Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=29448
Strona 2 z 3

Autor:  Maciek [ Cz gru 27, 2018 10:25 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Pani Arletto : )
Czyli jeżeli obie strony są ogólnie ujmując zadowolone ze związku i co najmniej któraś ze stron ma zaburzenie, które powoduje że można uznać związek za nieważny( i można uznać po zachowaniach że niedojrzali) to rozumiem, że związek jest nieważny? (mimo że Sakrament Małżeństwa udzielony, obie strony zadowolone)


Viridiana, hej : ) kiedyś Ci to rozwinę.

Autor:  Arletta Bolesta [ Pt gru 28, 2018 3:36 am ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Witam ślicznie,
X - zaburzenie psychoseksualne w postaci sadyzmu oraz Y - zaburzenie psychoseksualne w postaci masochizmu, X i Y - są zadowoleni, ale związek MOŻE być nieważny. W KPK istnieje jednak takie coś jak instytucja domniemania ważności, w skrócie: domniemywa się ważność zawiązanego węzła.
Ukłony!

Autor:  Maciek [ So gru 29, 2018 3:29 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Moje uszanowanie

Czyli to domniemanie ważności znosi możność uznania nieważności? Bo inaczej to można w nieskończoność móc albo domniemać.

Dziękuję Pani Arletto za cierpliwość.

Autor:  PeterW [ So gru 29, 2018 4:55 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Maciek napisał(a):
Moje uszanowanie

Czyli to domniemanie ważności znosi możność uznania nieważności? Bo inaczej to można w nieskończoność móc albo domniemać.

Dziękuję Pani Arletto za cierpliwość.


Z definicji (nieomal) związek małżeński uznaje się za ważny, dopóki sąd nie orzeknie inaczej.

Autor:  Maciek [ So gru 29, 2018 9:35 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

PeterW, chodzi o to, że sadysta z masochistką przystępują do Sakramentu Małżeństwa. Otrzymują. Na początku są zadowoleni (domniemywa się ważność zawiązanego węzła), ale w którymś momencie sadysta albo masochistka stwierdza, że jest mi źle, och nie wytrzymam (za słabo bije, albo eh, za słabo płacze gdy sadysta leje). No i w sumie to czy nie można stwierdzić nieważności? Wynika że można.
Czy nie sprowadza się to do tego?
Nawet niech tłumaczą, że świadomie wiedzieli o swoich zaburzeniach, ale przecież, gdy stanie się nieszczęście, to pewnie zostanie podważona świadomość decyzji... (przecież nikt świadomie nie chce nieszczęścia...)
Poza tym sadyzm, masochizm i inne zboczenia mogą zaistnieć już po ślubie w człowieku.
Nie szukam dziury w całym, tylko nie rozumiem. Po co jest w takim razie przysięga ślubna i wszystkie procedury przed ślubem, skoro później jeszcze jest instytucja od instytucji.

Autor:  Viridiana [ So gru 29, 2018 9:44 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Kontrowersyjne pytanie: w jaki sposób sadyzm i masochizm zaburza świadomość, jeżeli te zaburzenia występują wyłącznie w sferze seksualnej?

Autor:  Maciek [ So gru 29, 2018 10:09 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Heja Viridiana
Ale człowiek jest całością i sfery się przenikają i oddziałują na siebie. (nie jest tak?)
Zaburzają w ten sposób, że masochista/ka może czytać katowanie jako oznakę miłości. Albo że bez wybitych zębów nie ma miłości, sadysta/ka powie. A znęcanie psychiczne? I to się może przekładać na wiele sfer. Każdą czynność taki zaburzony może podporządkować i rozwijać pod swoje zboczenie.

Autor:  equuleuss [ N gru 30, 2018 1:47 am ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Maciek napisał(a):
rzają w ten sposób, że masochista/ka może czytać katowanie jako oznakę miłości. Albo że bez wybitych zębów nie ma miłości, sadysta/ka powie. A znęcanie psychiczne? I to się może przekładać na wiele sfer. Każdą czynność taki zaburzony może podporządkować i rozwijać pod swoje zboczenie.


W praktykach BDSM występuje pewien ''kodeks BHP'', to znaczy jest tam uwzględniona kwestia bezpieczeństwa, nie wolno krzywdzić partnera w sensie zagrażającym jego zdrowiu czy życiu. Zaburzenie dotyczy raczej sfery seksualnej a nie przemocy w rodzinie.

Autor:  Arletta Bolesta [ N gru 30, 2018 11:11 am ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Pan Maciej stawia jeszcze jedną kwestię:

ilekroć piszę pisma procesowe, i doszukujemy się w znaczeniu prawnym jakiegoś zaburzenia, to akcentuję, iż psychiatria czy psychologia ma swoje wymogi, i aby zdiagnozować jakieś rodzaj nieprawidłowości muszę one być spełnione (np. to, iż X się odchudza, wcale nie oznacza o jadłowstręcie/anoreksji itp.); czyli w rzeczonym powyżej przypadku, aby orzec nieważność X musi mieć prawdziwe zaburzenie - przykładowo - w sferze psychoseksualnej, bądź X, albo X i Y.
Po drugie, już w sensie kanonicznym, zaburzenie nie może pojawić się sensu stricto post factum, tj. po zawiązaniu węzła małżeńskiego.
Pozdrawiam niezmiennie!

Autor:  Viridiana [ N gru 30, 2018 1:53 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Maciek napisał(a):
Heja Viridiana
Ale człowiek jest całością i sfery się przenikają i oddziałują na siebie. (nie jest tak?)
Zaburzają w ten sposób, że masochista/ka może czytać katowanie jako oznakę miłości. Albo że bez wybitych zębów nie ma miłości, sadysta/ka powie. A znęcanie psychiczne? I to się może przekładać na wiele sfer. Każdą czynność taki zaburzony może podporządkować i rozwijać pod swoje zboczenie.

To wtedy jest to już pewna sfera do wyleczenia, tak sądzę. W ogóle te zaburzenia chyba da się leczyć... Czy nie? Bo też się nie orientuję aż tak.

Autor:  equuleuss [ N gru 30, 2018 3:03 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Viridiana napisał(a):
To wtedy jest to już pewna sfera do wyleczenia, tak sądzę. W ogóle te zaburzenia chyba da się leczyć... Czy nie? Bo też się nie orientuję aż tak.


Podobno można to leczyć za pomocą psychoterapii, ale zaleca się leczenie wtedy kiedy to stanowi problem, kiedy jednak para jest dobrana w sensie sadomaso i lubi praktyki BDSM to ponoć problemu nie ma. Co więcej, trwają dyskusje nad tym aby wykreślić sadomasochizm z listy zaburzeń. Bynajmniej nie są to normalne zachowania seksualne.

Autor:  Maciek [ N gru 30, 2018 7:31 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Equuleuss, sadyzm albo masochizm w znaczeniu klinicznym, chodzi o faktyczny sadyzm, masochizm, to co Pani Arletta akcentuje.

I oczywiście każdy kto nie ma skrzywionego patrzenia na świat i człowieka, to te zaburzenia były, są i będą zaburzeniami( nawet po wykreśleniu z listy zaburzeń).

Viridiana, da się wyleczyć w nielicznych przypadkach, w niektórych zaleczyć, a w niektórych raczej nie da się wyleczyć, bo zbyt zaawansowane, w niektórych po prostu nie pobudzać do rozwoju zaburzenia.

Autor:  Beobachter [ N gru 30, 2018 10:05 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Kiedyś niektóre pozycje czy formy pieszczot były traktowane jako zboczenie lub zaburzenie. Wiedza medyczna zmienia się, aczkolwiek gdzieś tam mam też w pamięci kazus homoseksualizmu, każdy wie lub może sprawdzić w jakich okolicznościach przestał być traktowany jako jednostka chorobowa, ale nie uważam by oznaczało to by podejrzliwie patrzeć na zmianę klasyfikacji wielu innych zachowań onegdaj jakoby podejrzanych. BDSM znaczy wiele. Jeżeli nie dochodzi do dehumanizacji, uszkodzeń ciała, niebezpieczeństwa to nie wszystko musi być złe. Nie chcę epatować niepotrzebną szczegółowością, ale tak to łatwo można dojść do skrupulanctwa i dywagacji na tematy rzekomej niegodziwości fascynacji jakimiś strojami (mundury, służby zdrowia itd) i tym podobny mały kaliber sprawy. Każdy ma swoje fantazje, nie powinna się uprawiać ekshibicjonizmu na niektóre tematy, ale też zamartwiać się i wszędzie szukać zła.

Autor:  equuleuss [ Pn gru 31, 2018 2:36 am ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

Maciek napisał(a):
Equuleuss, sadyzm albo masochizm w znaczeniu klinicznym, chodzi o faktyczny sadyzm, masochizm, to co Pani Arletta akcentuje.


W wątku jest mowa o sadyźmie i masochiźmie jako zaburzeniach / preferencjach seksualnych, w sferze seksualnej, a tym są właśnie praktyki BDSM. Jeśli masz na myśli sadyzm jako zaburzenie osobowości w sensie psychopatycznej osobowości, to nie jest to tożsame z sadomaso, jest to czymś innym.

Autor:  sachol [ Śr sty 02, 2019 12:33 pm ]
Tytuł:  Re: Zawarcie małżenstwa z osobą chorą na depresję

mareta napisał(a):
pannamloda napisał(a):
Witam,
Czy taka leczona depresja pod kontrolą zalicza się do tej definicji choroby psychicznej?

Depresja zawsze jest chorobą, którą trzeba ujawnić w protokole.
Zawierając małżeństwo z chorym, możesz doczekać się podobnych problemów.

http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopi ... 17&t=29368

Protokol to tez bywa sciema. Spotkalam sie z kaplan nie czytal w ogole pytan tylko sam zaznaczal i sprowadzalo sie to do spisania danych z dowodu.

Strona 2 z 3 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/