Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 28, 2020 2:28 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N paź 20, 2019 12:54 pm
Posty: 5
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Czy możliwe jest, aby nie rozpoznać, że się kocha? Albo czy lęk może to uczucie przesłonić?
Jestem z chłopakiem od 8 lat i to chyba wiele komplikuje. To jest mój i jego pierwszy poważny związek. Spodobaliśmy się sobie, po jakimś czasie się w sobie zakochaliśmy, po jakimś roku pomyślałam, że go kocham, ale dla mnie było za wcześnie na deklaracje, chciałam, żeby opadły emocje, chciałam się upewnić. Potem zakochanie mijało, a ja myślałam sobie, że moje uczucia są coraz większe i to co wcześniej sobie nazwałam miłością nie mogło nią jeszcze być. I z biegiem lat sobie zawsze myślałam, że to co czuję jest większe niż było, ale nie nazywałam już tego miłością i ciągle miałam wątpliwości czy to miłość i nigdy mojemu chłopakowi nie powiedziałam, że go kocham. On stwierdził, że już taka jestem, a poza tym mówił, że to widzi. Nasz związek przeszedł wiele trudności, szczególnie, gdy zamieszkaliśmy ze sobą po 4 latach związku. Trzy razy w tym czasie się prawie ze sobą rozstaliśmy. Nadal byliśmy bardzo niedojrzali i egoistyczni, szczególnie mój chłopak. Obiecywał mi co jakiś czas poprawę, a ja czekałam aż się naprawdę ogarnie. I w końcu to nastąpiło. Parę miesięcy temu wydarzyło się coś dzięki czemu zrozumiał swoje błędy. Ja byłam na początku sceptyczna, ale zauważyłam, że naprawdę jest inny i ta zmiana nie jest tak powierzchowna jak poprzednie. Widziałam, że dojrzał, przestał się bać, upewnił się czego chce. Ja od 3 lat wspominałam mu o ślubie i dzieciach, o tym, że już mam swoje lata i nie można z tym tyle czekać jeśli tego chcemy. W ostatnim czasie nawet mu wypominałam, że ciągle mi się nie oświadczył (wiem, że to okropne). I w końcu to nastąpiło. Przez pierwsze dwa dni jeszcze się trochęsię cieszyłam, ale już było coś nie tak, a potem ta myśl, że mu nigdy nie powiedziałam, że go kocham doprowadziła mnie do obłędu. Czy ja go kocham? Jak to w końcu powinnam odczuwać? Tyle lat nie chciałam odpuścić tego związku, mój chłopak był dla mnie zawsze ważny, z nim najbardziej lubiłam spędzać czas, rozśmieszaliśmy się, przyjaźniliśmy się, dużo rozmawialiśmy, cieszyliśmy się na swój widok po dniu spędzonym w pracy, ciągle się przytulaliśmy, ciągle sobie wybaczaliśmy i nie wyobrażałam sobie życia bez niego, mimo, że nie zawsze było idealnie. I po tej jego zmianie znów zaczęłam mówić o ślubie, że to już czas, że może nam się udać. O miłości jednak nie myślałam, po prostu wydawało mi się, że wszystko w końcu jest na miejscu. A po oświadczynach coś się zmieniło. Zaczął mnie bardzo drażnić: tym co mówi, jak mówi, tym co robi, nawet jego wygląd przestał mi się podobać. I tak się skupiłam na tych złych rzeczach, na złej przeszłości, wadach, że stwierdziłam, że nie mogę za niego wyjść. Skoro tak się czepiam to może go nie kocham. Wydarzyło się wszystko czego chciałam. Mój chłopak dojrzał, oświadczył mi się, a teraz od miesiąca już niczego nie jestem pewna, tylko dręczą mnie lęki, obydwoje jesteśmy w strasznym stanie. Nie mogę z nim być, bo mnie nawiedzają myśli o tym, że go może nie kocham i zniszczę mu życie i nie mogę odejść, bo jest dla mnie najważniejszy i dostaję paniki na myśl, że go zabraknie w moim życiu. Wiem, że to wszystko nie tak, zupełnie nie po kolei, nie po katolicku, ale nie byliśmy wierzacy, gdy się poznaliśmy. Mój chłopak się nawrócił dwa lata temu i ja od jakiegoś czasu też czuję, że się coraz bardziej otwieram i to też mi dawało nadzieję, że nasze małżeństwo będzie dobre, ale teraz już nic nie wiem.


Pt lis 15, 2019 5:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3395
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Droga blu.
Nie rób niczego na siłę i niczego nie przyśpieszaj. Dajcie sobie czas, cieszcie sie narzeczeństwem i módlcie do Ducha św, oraz Patronów rodziny.Żadnych nacisków i przyśpieszania. Poznacie, czy jesteście dla siebie, czy nie. Mieszkanie wspólne było błędem, jak widać tylko zamąciło Ci w głowie.
O seksie przedmałżeńskim nie wspomnę.
I jeszcze jedno: małżeństwa nie buduje się na "motylkach w brzuchu" i emocjach, tylko zupełnie, zupełnie na czymś innym. Pozdrawiam

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pt lis 15, 2019 10:43 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N paź 20, 2019 12:54 pm
Posty: 5
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Dziękuję mareto. Twoja odpowiedź trochę mnie uspokoiła. Przez miesiąc żyję pod presją i usiłowaniem podjęcia jak najszybszej decyzji. Damy sobie czas. Jestem świadoma, że nie o "motylki w brzuchu" chodzi, nie oczekuję ich. Tylko chodzi mi o tą miłość. Podobno ludzie to po prostu wiedzą, po prostu to czują, są tego pewni, a ja jestem w tym zupełnie zagubiona i nie wiem czy przez to, że to niedpowiedni mężczyzna czy przez to, że ten związek zaniedbaliśmy lub może jeszcze coś innego.


So lis 16, 2019 5:09 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3526
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
blu napisał(a):
Czy możliwe jest, aby nie rozpoznać, że się kocha? Albo czy lęk może to uczucie przesłonić?
Jestem z chłopakiem od 8 lat i to chyba wiele komplikuje. To jest mój i jego pierwszy poważny związek. Spodobaliśmy się sobie, po jakimś czasie się w sobie zakochaliśmy, po jakimś roku pomyślałam, że go kocham, ale dla mnie było za wcześnie na deklaracje, chciałam, żeby opadły emocje, chciałam się upewnić. Potem zakochanie mijało, a ja myślałam sobie, że moje uczucia są coraz większe i to co wcześniej sobie nazwałam miłością nie mogło nią jeszcze być. I z biegiem lat sobie zawsze myślałam, że to co czuję jest większe niż było, ale nie nazywałam już tego miłością i ciągle miałam wątpliwości czy to miłość i nigdy mojemu chłopakowi nie powiedziałam, że go kocham. On stwierdził, że już taka jestem, a poza tym mówił, że to widzi. Nasz związek przeszedł wiele trudności, szczególnie, gdy zamieszkaliśmy ze sobą po 4 latach związku. Trzy razy w tym czasie się prawie ze sobą rozstaliśmy. Nadal byliśmy bardzo niedojrzali i egoistyczni, szczególnie mój chłopak. Obiecywał mi co jakiś czas poprawę, a ja czekałam aż się naprawdę ogarnie. I w końcu to nastąpiło. Parę miesięcy temu wydarzyło się coś dzięki czemu zrozumiał swoje błędy. Ja byłam na początku sceptyczna, ale zauważyłam, że naprawdę jest inny i ta zmiana nie jest tak powierzchowna jak poprzednie. Widziałam, że dojrzał, przestał się bać, upewnił się czego chce. Ja od 3 lat wspominałam mu o ślubie i dzieciach, o tym, że już mam swoje lata i nie można z tym tyle czekać jeśli tego chcemy. W ostatnim czasie nawet mu wypominałam, że ciągle mi się nie oświadczył (wiem, że to okropne). I w końcu to nastąpiło. Przez pierwsze dwa dni jeszcze się trochęsię cieszyłam, ale już było coś nie tak, a potem ta myśl, że mu nigdy nie powiedziałam, że go kocham doprowadziła mnie do obłędu. Czy ja go kocham? Jak to w końcu powinnam odczuwać? Tyle lat nie chciałam odpuścić tego związku, mój chłopak był dla mnie zawsze ważny, z nim najbardziej lubiłam spędzać czas, rozśmieszaliśmy się, przyjaźniliśmy się, dużo rozmawialiśmy, cieszyliśmy się na swój widok po dniu spędzonym w pracy, ciągle się przytulaliśmy, ciągle sobie wybaczaliśmy i nie wyobrażałam sobie życia bez niego, mimo, że nie zawsze było idealnie. I po tej jego zmianie znów zaczęłam mówić o ślubie, że to już czas, że może nam się udać. O miłości jednak nie myślałam, po prostu wydawało mi się, że wszystko w końcu jest na miejscu. A po oświadczynach coś się zmieniło. Zaczął mnie bardzo drażnić: tym co mówi, jak mówi, tym co robi, nawet jego wygląd przestał mi się podobać. I tak się skupiłam na tych złych rzeczach, na złej przeszłości, wadach, że stwierdziłam, że nie mogę za niego wyjść. Skoro tak się czepiam to może go nie kocham. Wydarzyło się wszystko czego chciałam. Mój chłopak dojrzał, oświadczył mi się, a teraz od miesiąca już niczego nie jestem pewna, tylko dręczą mnie lęki, obydwoje jesteśmy w strasznym stanie. Nie mogę z nim być, bo mnie nawiedzają myśli o tym, że go może nie kocham i zniszczę mu życie i nie mogę odejść, bo jest dla mnie najważniejszy i dostaję paniki na myśl, że go zabraknie w moim życiu. Wiem, że to wszystko nie tak, zupełnie nie po kolei, nie po katolicku, ale nie byliśmy wierzacy, gdy się poznaliśmy. Mój chłopak się nawrócił dwa lata temu i ja od jakiegoś czasu też czuję, że się coraz bardziej otwieram i to też mi dawało nadzieję, że nasze małżeństwo będzie dobre, ale teraz już nic nie wiem.

Polecam konferencje ks. Dziewieckiego
Cyzmmilosc nie jest
https://youtu.be/YDo5bxO4OMw


Ostatnio edytowano Pn lis 18, 2019 12:02 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

poprawka cytowania



Pn lis 18, 2019 10:17 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2415
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Na powyższe pytanie (zawarte w tytule tematu) nikt z forum nie odpowie. Niby w jaki sposób obcy ludzie mogą znać Twoje odczucia? Z forumowego opisu? Tak samo jakby ktoś zapytał w internecie czy ma powołanie. Bez kierownika duchowego nie da rady. Bez naszych świadomych i dobrowolnych decyzji możemy pytać przez całe życie. Wątpliwości są rzeczą naturalną, ale kto weźmie na siebie taką odpowiedzialność, żeby drugiemu doradzać co ma robić w tak ważnych i fundamentalnych życiowych wyborach: Nie, to nie miłość, odpuść sobie. Tak, to jest to prawdziwe uczucie, jak najprędzej przed ołtarz ślub wziąć...

Miłość to właśnie nie "motyle w brzuchu", ale ilu ludzi tyle definicji tegoż uczucia. Sama musisz wiedzieć i podjąć decyzję. My możemy wspierać modlitwą i co najwyżej podpowiedzieć, że jeżeli nie jesteś pewna, to żebyś się nie śpieszyła. Nic więcej. Rozeznać musisz Ty, nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. To musi być wolna decyzja.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn lis 18, 2019 3:42 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3526
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Dobrą definicja miłości jest Hymn Sw Pawła.
Jesli myslisz tez o małzeństwie dobrze tez zglebic teologię katolicka i to ze małzeństwo jest obrazem Chrystusa i Kościoła. Chrystus umarł za swoj Kościoł, i małzonkowie musza to robic, umierać ze swoich pragnień, egoizmów itd dla dobra drugiego. To wielkorotnie nie ma nic wspolnego z chodzeniem i żywieniem uczuć pozytywnych, czesto jest trudno kak nas drug osoba wkurzy i mamy ochotę jej glowe ukrecic a nie kochac. To wtedy trzeba zapomniec o tej zlości, nie zamykwać sie w swoich odczuciach i wybaczyć.
Polecam tez posluchac Akrobtyke Małżeńska O.Szustaka.


Pn lis 18, 2019 4:26 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N paź 20, 2019 12:54 pm
Posty: 5
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Mam świadomość, że nikt mi nie odpowie na pytanie co czuję i nie potrafiłabym podjąć decyzji o małżeństwie na podstawie czyjejś opinii. Słuchałam "Akrobatyki małżeńskiej" parę miesięcy przed zaręczynami. Słuchałam też kiedyś "Pachnideł", "Ballad i romansów". Myślę, że mam jakieś pojecie o tym jak powinno wyglądać małżeństwo. Zawsze dawało mi to motywację do pracy nad związkiem, chciałam zaręczyn i chciałam ślubu. Tylko po tych zaręczynach wszystko stanęło na głowie. Co z tego naszego starania się, świadomości czym małżeństwo jest, jak ja nie wiem czy na pewno istnieje podstawa (miłość) do bycia małżeństwem?


Wt lis 19, 2019 9:55 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3526
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
blu napisał(a):
. Co z tego naszego starania się, świadomości czym małżeństwo jest, jak ja nie wiem czy na pewno istnieje podstawa (miłość) do bycia małżeństwem?

Kocha sie wtedy gdy chce sie kochać. Milość to wybór i potem wierność wyborowi. Uczucia zakochanie to poczatek. Pytanie skad Twoje watpliwości czy widzisz w narzeczonym jakieś wady ktore mogą zagrozić trwałości małżenstwa czy piprostu sama sie boisz tak powaznej decyzji ze możesz nie dać rady w niej wytrwać.


Cz lis 21, 2019 7:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 2423
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Droga blu

Ja też nie odpowiem Ci na zadane pytanie w tytule wątku, bo Ty sama możesz tylko to zrobić. Chcę zwrócić Ci uwagę na być może, tak przypuszczam , powód lęku. Otóż sama piszesz, że przedtem nie byliście w zgodzie z wiarą, że się nawrociliscie. Otóż jeżeli tak jest to fundamentalna różnica może być przyczyną owego lęku. Gdyż małżeństwo dla osób niewierzących to swoista umowa " handlowa" między ludźmi , jeżeli nam nie wyjdzie, to mam możliwość " zamienić cię na lepszy model" , natomiast wiara i życie Ewangelią mowi, że małżeństwo to przymierze do końca naszego życia, to decyzja woli " biorę sobie ciebie za męża, żonę" bezwarunkowo, po to by wspólnie się uświęcać, uświęcić.


Cz lis 21, 2019 10:19 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3526
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
"Trzy podstawowe cechy nadprzyrodzonej miłości chrześcijańskiej:
1. Mieści się ona w woli, a nie w emocjach, pasjach lub zmysłach.
2. Jest nawykiem, a nie sporadycznie praktykowaną sztuką.
3. Jest relacją miłosną, a nie kontraktem."

abp. Fulton Sheen/


Cz lis 21, 2019 12:18 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 554
Lokalizacja: W myśli Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Warszawie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?u
Blu, rozumiem tak, że z pytania wynika że już zdecydowałaś, bo miłość to wybór (a uczucia towarzyszą, ale nie są wyborem( mogą być drogowskazami jeżeli masz zdrową uczuciowość), co nie znaczy by nie dążyć właśnie by były spójne z wyborem, czyli były przyjemne. Dla uścislenia zebysmy się zrozumieli.
I widzę to tak, że jeżeli chcesz podporządkować uczucia wyborowi miłosnemu to np. jeżeli przyszły mąż przestaje Cię pociągać (np. z powodu wyglądu na który Twój ukochany ma wpływ to sugerujesz/prosisz by zmienił to i to, bo powoduje u Ciebie złe uczucia. Jeżeli zmiana jest niezależna od ukochanego, to miłość wymaga być ponad te negatywne uczucia.
I analogicznie na inne sfery życia. No i tak sobie w miłości żyjecie (czasami pewnie to jest bardzo trudne).


Cz lis 21, 2019 1:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2415
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Cytuj:
Gdyż małżeństwo dla osób niewierzących to swoista umowa " handlowa" między ludźmi , jeżeli nam nie wyjdzie, to mam możliwość " zamienić cię na lepszy model" , natomiast wiara i życie Ewangelią mowi, że małżeństwo to przymierze do końca naszego życia, to decyzja woli " biorę sobie ciebie za męża, żonę" bezwarunkowo, po to by wspólnie się uświęcać, uświęcić.


Arwena znowu otworzyła mi oczy :cfaniak: Oczywiście, że tak. Podpisuję się pod tym obiema rękami.

Nie przyszło mi to do głowy, ale chodzi też o lęk. Było fajnie na "kocią łapę", póki w Waszym życiu nie było Boga - a teraz jest i trzeba już podjąć decyzję, i właśnie nie na zasadzie - "co nam szkodzi?, spróbujmy". Teraz przychodzi ta próba czasu i fundamentalne pytanie: Czy ja naprawdę do końca życia będę kochać i chcę być z tym człowiekiem?

To dzisiaj wielu przerażą. Nawet tak na wszelki wypadek ubezpieczają się, coby nie brać jednak "tego kościelnego" Obawa, lęk itd. A z drugiej strony, jak ktoś z Kościołem nie za pan brat, to i rozwód nie jest problemem (poza dziećmi dajmy na to)...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Cz lis 21, 2019 6:05 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 554
Lokalizacja: W myśli Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Warszawie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Ale czy niewierzący nie mogą dać słowo, że będą ze sobą na dobre i złe, do końca życia i że jesteś moim/ moją jedyną i jeżeli prawi to dotrzymują sobie słowa? Tylko że chyba trudniej mają?


Cz lis 21, 2019 7:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 2423
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Żeby nie było, ja pisząc to co napisałam w poprzednim poście, bynajmniej nie neguję , że istnieją, mogą istnieć, trwać udane małżeństwa osób nie wierzących w Boga. Spółki handlowe zakładane są dla obopólnych korzyści i partnerzy robią wszystko dla dobra, sukcesu firmy, nie działają na szkodę firmy, bo to nie jest racjonalne, nie jest opłacalne.

Pokazywałam różnicę w podstawie, w podejściu do instytucji małżeństwa jako czegoś świeckiego, a w podejściu jako do sakramentu. Sakramentu, który angażuje duchowość, daleko wykracza poza tu i teraz, poza doczesnosc i uwzględnia plan Boży .


So lis 23, 2019 12:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 554
Lokalizacja: W myśli Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Warszawie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak rozpoznać, że to co czuję to miłość?
Arwena, mimo wszystko, uważam że przyrównywanie związku niewierzących do „ spółki handlowej” jest niesprawiedliwe. Z tego, że niewierzący, nie wynika przecież, że nie będzie się kierował np. ideałami. „Tylko” grzechem niewierzącego jest to, że ukierunkowuje siebie/drugiego człowieka ponad wszystko, albo te idee którymi się kieruje i jeszcze błędem uważanie, że człowiek sam jest zdolny zwalczyć zło. Po prostu niewierzący mają chore patrzenie na człowieka i na świat, ale czy można powiedzieć, że związek takich ludzi będzie „spółką handlową”?


N lis 24, 2019 4:02 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL