Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 14, 2020 9:20 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 577 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30 ... 39  Następna strona
 Kącik samotnych serc 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben Ninja napisał(a):
A to już nie można mieć powołania do samotności wykluczając cele misyjne i badawcze? Tak po prostu czuć, że chce się żyć samemu bez większego celu?


Jak bez celu to trudno to nazwać powołaniem.


So maja 30, 2020 2:19 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13971
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben Ninja napisał(a):
A to już nie można mieć powołania do samotności wykluczając cele misyjne i badawcze? Tak po prostu czuć, że chce się żyć samemu bez większego celu?

Wejdź w satysfakcjonujący związek, z mądrą dziewczyną. Potem podejmiejsz decyzję. Tak zrobił o. Badeni. On odkrył swe rzeczywiste powołanie a nie wybierał na zasadzie: wolę zostać sam, by mi głowy nikt pierdołami nie zawracał. Przelewasz z pustego w próżne, ale pustemu przypisałeś pełnię. Na ogół ludziom się życie tak układa, że widzą sensowność. Powołanie Badeniego to wybór między dwiema postaciami miłości a nie ucieczka od monotonii dnia codziennego. Napisał nawet o przeczekaniu nudy w klasztorze. Kobiety lubią mieć sporo butów, inne nie czują takiej potrzeby. Ich dojrzałości szuka się w relacjach. To pragnienie noszenia na rękach to jej marzenia. A co ona da w zamian? Co uczyni, by mężczyzna chciał ją tak adorować? Relacje to nie wymaganie od innych.

Przykład randki nad jeziorem. Były rowery pod drzewem, koc. Siedzieli oboje skierowani w stronę jeziora. Długo miałam na nich oko, więc sobie obserwowałam ich zachowanie. Ona zajęta komórką a on gapił się milcząco w taflę jeziora. Takich par widzę w parku sporo, komórka jako wypełniacz czasu. Często oboje są nie wpatrzeni, słowa do siebie nie powiedzą. Oni pewnie nawet nie czują takiej potrzeby. Ta druga osoba to pewnie też rekwizyt - mam chłopaka, dziewczynę. Takim ludziom buzie nie powinny się zamykać. Udany związek to taki, w którym nie szwankuje komunikacja i każdemu zależy na dobru drugiej osoby. Nawet, jeśli się kłócą to dlatego, że to dobro widzą jako zagrożone. Potrafią o wszystkim rozmawiać, nie pomijają milczeniem trudnych spraw. Tego jednak należy nauczyć się zanim założy się obrączkę. Z jednymi można, a innymi nie.


So maja 30, 2020 2:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
A to już nie można mieć powołania do samotności wykluczając cele misyjne i badawcze? Tak po prostu czuć, że chce się żyć samemu bez większego celu?


Większość stąd odpisze Ci, że nie. Bo albo mąż/żona i dzieci, albo klasztor/seminarium, ewentualnie prywatne śluby czystości na ręce spowiednika i wyjazd do Senegalu, żeby budować kościół polowy albo do Indii, aby jako wolontariusz kopać studnię. Innej drogi nie ma. Jesteśmy bardzo ograniczeni.

Wszystko ma mieć jakiś "cel", tyle, że naszym podstawowym celem jest świętość i można go osiągnąć nie wchodząc w związek małżeński, nie składając ślubów zakonnych czy prywatnych itd. Znam multum takich ludzi, którzy są sami i nie wiem czy to ich świadomy wybór, czy życie tak im się ułożyło, a może wciąż rozeznają, szukają.

Można oczywiście próbować metodą błędów - nie wyjdzie, to OK. Przynajmniej wiem, że spróbowałem. Najgorzej jak ktoś się zacznie do czegoś zmuszać czując presję środowiska, rodziny (ach, znajdę kogoś, to mi dadzą wreszcie święty spokój).

Są ludzie, którzy po prostu są sami, bo tak chcą, bo tak wybrali. I co mają zrobić? Zmusić się do małżeństwa czy pójścia do zakonu? Albo wyjechać gdzie wcale nie chcą i zajmować się czymś czego też nie chcą? Wtedy to tym bardziej nie będzie powołanie.

Niestety wielu ludziom trudno przyjąć myśl, że ktoś chce być sam, że może mu się już zwyczajnie nie chce kogoś/czegoś szukać i tak w kółko. Żyje, pracuje, modli się, ma relację z Bogiem, sakramenty, Msza Święta, osobista modlitwa, adoracja - to też jest cel i to cel podstawowy dla chrześcijanina - zbawienie i świętość.

Każdy człowiek jest wolny i ma fundamentalne prawo do decydowania o swoim życiu.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So maja 30, 2020 3:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
Żyje, pracuje, modli się, ma relację z Bogiem, sakramenty, Msza Święta, osobista modlitwa, adoracja - to też jest cel i to cel podstawowy dla chrześcijanina - zbawienie i świętość.


Tak, tylko że tutaj chodzi o pewną istotną rzecz. O to nazywanie każdej drogi samotnej powołaniem i określaniem jej jako droga stanu, przypisując jej rangę powołania.

A to nie jest raczej droga autentycznego powołania kiedy ktoś jest samotny bo tak mu się po prostu życie ułożyło, z powodu okoliczności życiowych, bo już nie ma ochoty kogoś / czegoś szukać, bo nie ma szans czy perspektyw na to że spotka tę właściwą osobę i innych przyczyn.

Nie ma ludzi bez powołania ale mogą być powołania nie zrealizowane, z różnych powodów.

Nie można określić jako drogi powołania sytuację gdzie ktoś znalazł się na tej drodze samotnego życia nie z własnego i dobrowolnego wyboru, ale po prostu został niejako na niej postawiony.

To tak jakby ktoś znalazł się w klasztorze i musiał w nim zostać, przyjąć to jako swoje powołanie, a przecież raczej nigdy nie czuł się powołany do takiego życia.

Zbawienie, świętość, relacja z Bogiem, Msza Święta, adoracja, modlitwa - tak, to jest celem, to wszystko jest celem i to wypełniają osoby różnego stanu, a małżonkowie / kapłani / osoby konsekrowane mają dodatkowe cele i ich droga jest naznaczona pewnego rodzaju konkretem, oni powiedzieli - tak - Bogu, na pewną drogę życia którą rozeznali jako swoje powołanie. I otrzymują łaski stanu potrzebne do wypełnienia go, płynące z sakramentu / święceń, ślubów / konsekracji.


So maja 30, 2020 4:30 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
merss napisał(a):
Wejdź w satysfakcjonujący związek, z mądrą dziewczyną. Potem podejmiejsz decyzję.

Na tym etapie jestem już pewny, że małżeństwo i dzieci to nie jest moja droga. Dokładnie przeanalizowałem swój charakter i typ osobowości i doszedłem do wniosku, że nie przyniesie mi to większej radości. Wiem jak podrywać i zagadywać do kobiet ale nie sądzę by którejś udało się mnie rozkochać do szaleństwa, gdyż znam te mechanizmy i wiem jak to wszystko działa w mózgu (oksytocyna).


mniszku_pospolity - zgadzam się z Tobą, że istnieje powołanie do samotności wynikające z cech osobowości i charakteru danej osoby nie wymagające żadnego wyjeżdżania na misje, składania ślubów czystości, udzielania się społecznego, prac badawczych itd.

Po prostu jest powołanie do życia samemu dla samego życia samemu.


So maja 30, 2020 4:34 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13971
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Milość to nie oksytocyna. Zauroczenie to hormony. Jeśli nie zmienisz definicji miłości to rzeczywiście z kwiatka na kwiatek, bo będziesz gonił za dobrym samopoczuciem a nie szukał miłości.
Niektórzy ludzie mają problem, bo nie doświadczyli miłości i nie wiedzą czego szukają. Miłość może jedynie dojrzewać, zmieniać postać a nie jak głoszą celebryci - wygasać. Wygasa zauroczenie mające biologiczne podłoże.


So maja 30, 2020 4:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
Tak, tylko że tutaj chodzi o pewną istotną rzecz. O to nazywanie każdej drogi samotnej powołaniem i określaniem jej jako droga stanu, przypisując jej rangę powołania.


Nie każda samotność jest pewnie powołaniem. Jednak jak ktoś tak CHCE, a jednocześnie nie chce nadawać swojemu życiu odpowiedniej "rangi", to cóż... nie wiem jak to "fachowo" nazwać.

Cytuj:
A to nie jest raczej droga autentycznego powołania kiedy ktoś jest samotny bo tak mu się po prostu życie ułożyło, z powodu okoliczności życiowych, bo już nie ma ochoty kogoś / czegoś szukać, bo nie ma szans czy perspektyw na to że spotka tę właściwą osobę i innych przyczyn.


Nie chce się szukać, bo być może jest się szczęśliwym jako osoba samotna. A to bardzo ważne. Nie chcę, choć mogę...ale mam wolną, nieprzymuszoną wolę do działania. W tym wydaje mi się cały sęk. Szanse ma prawie każdy, i wiele pięknych, mądrych kobiet i facetów (przystojnych, rozmodlonych) też pozostaje "sama", bo tak chcą, ale też nie widzą się w zakonie czy życiu kapłańskim albo na misji.

Takim ludziom nie jest potrzebna jakaś specjalna "ranga", śluby, czegoś przypieczętowanie. Wybrali tak a nie inaczej. Rozeznawali, modlili się, pytali, szukali rad czy nawet próbowali zawrzeć jakąś znajomość i doszli do wniosku, że to nie jest ich "droga" (małżeństwo/zakon). I mają raz jeszcze to wałkować po raz sto pięćdziesiąty szósty, czy po prostu przyjąć z radością, pokorą, ale i wielką ufnością do Boga, że jednak pozostaną sami i od nich samych zależy czy ta "samotność" będzie owocna czy też nie.

Cytuj:
mniszku_pospolity - zgadzam się z Tobą, że istnieje powołanie do samotności wynikające z cech osobowości i charakteru danej osoby nie wymagające żadnego wyjeżdżania na misje, składania ślubów czystości, udzielania się społecznego, prac badawczych itd.

Po prostu jest powołanie do życia samemu dla samego życia samemu.


Też mi się tak wydaje, więc jest nas dwóch ;) Tak mają ludzie, którzy nie widzą się w małżeństwie, zakonie ani na misjach gdzieś na krańcach świata.

Trwają przy Bogu wśród ludzi i to jest ich "powołanie" - świadczyć o Nim i pokazywać światu, że można żyć wartościami, w czystości nie nakładając na siebie habitu, nie składając ślubów zakonnych.

A samotność, to nie jest to samo co osamotnienie :)

Można mieć żonę/męża, współbraci/siostry/innych ludzi a być osamotnionym i to bardzo, mimo że z definicji samotnym się nie jest. A można być samotnym i mieć wokół siebie mnóstwo ludzi i Boga w sercu.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So maja 30, 2020 4:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben Ninja napisał(a):
mniszku_pospolity - zgadzam się z Tobą, że istnieje powołanie do samotności wynikające z cech osobowości i charakteru danej osoby nie wymagające żadnego wyjeżdżania na misje, składania ślubów czystości, udzielania się społecznego, prac badawczych itd.


A ja myślę że jednak nie istnieje. Nad cechami osobowości / charakteru potrzeba pracować i zmieniać je jeśli tego wymagają, wygodnie sobie powiedzieć - ja to mam takie cechy a takie a to do małżeństwa się nie nadaję.

A miłość jest wymagająca i budowanie związku z drugą osobą, relacji także. Mówisz o dziewczynie która powiedziała do Ciebie pewne słowa, ale mogłeś zagadnąć i wypytać jak ona to widzi i jak godzi te dwie rzeczy które chce widzieć w swoim chłopaku, bo Tobie to wydaje się wykluczające jedno drugie.

Jak rozumie to bycie księżniczką, może po prostu ma na myśli szacunek chłopaka do niej.

Od takich rzeczy się zaczyna relację - kiedy poznaje się co ta druga osoba ma do powiedzenia w tej kwestii, związek to dialog, a nie że ktoś na złotej tacy się położy.

mniszek_pospolity napisał(a):
Szanse ma prawie każdy, i wiele pięknych, mądrych kobiet i facetów (przystojnych, rozmodlonych) też pozostaje "sama", bo tak chcą, ale też nie widzą się w zakonie czy życiu kapłańskim albo na misji


Naprawdę jest ich tak wielu? I dlaczego nie widzą siebie w niczym. To jest pytanie. Nie chcą, nie rozeznają, obawiają się podjąć coś konkretnie i konkretnie powiedzieć Bogu - tak, na tę konkretną drogę życia? To my ludzie mamy kryzys powołań, sami w sobie. Brak jest tego pójścia konkretną drogą, podjęcia tej konkretnej decyzji z konsekwencjami.

Cytuj:
Takim ludziom nie jest potrzebna jakaś specjalna "ranga", śluby, czegoś przypieczętowanie. Wybrali tak a nie inaczej. Rozeznawali, modlili się, pytali, szukali rad czy nawet próbowali zawrzeć jakąś znajomość i doszli do wniosku, że to nie jest ich "droga" (małżeństwo/zakon).


Czyli są osobami bez powołania? Nie ma raczej takich.

Cytuj:
I mają raz jeszcze to wałkować po raz sto pięćdziesiąty szósty, czy po prostu przyjąć z radością, pokorą, ale i wielką ufnością do Boga, że jednak pozostaną sami i od nich samych zależy czy ta "samotność" będzie owocna czy też nie


Od nich zależy? To znaczy że łaskawie mogą tę drogę uczynić służbą dla Boga i innych lub nie i też będzie git. Hm, coś tutaj dziwnie to brzmi.

Cytuj:
Trwają przy Bogu wśród ludzi i to jest ich "powołanie" - świadczyć o Nim i pokazywać światu, że można żyć wartościami, w czystości nie nakładając na siebie habitu, nie składając ślubów zakonnych.


Tak, tylko w jaki sposób to pokazują. Bo habit czy sutanna jest takim znakiem. A w jaki sposób okazują to single, mówią każdej napotkanej osobie - jestem singlem i żyję w czystości i nie potrzebne mi śluby / konsekracja czy święcenia.

Cytuj:
Można mieć żonę/męża, współbraci/siostry/innych ludzi a być osamotnionym i to bardzo, mimo że z definicji samotnym się nie jest. A można być samotnym i mieć wokół siebie mnóstwo ludzi i Boga w serc


Adam był w Ogrodzie Eden, miał wszystko, miał niezwykłą i niesamowitą relację z Bogiem, bezpośrednią, ale... był sam. I Bóg to zauważył, Bóg zauważył samotność człowieka w Raju.


So maja 30, 2020 5:06 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
merss napisał(a):
Jeśli nie zmienisz definicji miłości to rzeczywiście z kwiatka na kwiatek, bo będziesz gonił za dobrym samopoczuciem a nie szukał miłości.

Żyję w celibacie i nie bawię się w przygodne seksy. Poza tym nie chciałoby mi się ryzykować spłodzeniem dziecka albo złapaniem jakiegoś choróbska.


So maja 30, 2020 5:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
A ja myślę że jednak nie istnieje. Nad cechami osobowości / charakteru potrzeba pracować i zmieniać je jeśli tego wymagają, wygodnie sobie powiedzieć - ja to mam takie cechy a takie a to do małżeństwa się nie nadaję.


Pewnie tak samo sobie wygodnie powiedzieć, że ma się takie cechy, które pasują jak ulał do stanu małżeńskiego czy kapłańskiego...

Cytuj:
Naprawdę jest ich tak wielu? I dlaczego nie widzą siebie w niczym. To jest pytanie. Nie chcą, nie rozeznają, obawiają się podjąć coś konkretnie i konkretnie powiedzieć Bogu - tak, na tę konkretną drogę życia? To my ludzie mamy kryzys powołań, sami w sobie. Brak jest tego pójścia konkretną drogą, podjęcia tej konkretnej decyzji z konsekwencjami.


Ja znam takie osoby. A czemu siebie nie widzą, to nie wiem, nie pytałem. Uważam za pytania typu: czemu nie masz dziewczyny czy kiedy wyjdziesz za mąż za mało taktowne i nie szanujące braku prywatności, intymności drugiego człowieka. Ludzie mają wolną wolę i sami decydują jak mają żyć ; sami czy razem, w zakonie czy na misjach. I pytają Boga, a jak rozeznają, że to jednak nic z tego "dopuszczalnego i jedynego katalogu ofert", to są najzwyczajniej w świecie sami, przez co wcale nie znaczy, że nieszczęśliwi.

Cytuj:
Czyli są osobami bez powołania? Nie ma raczej takich.


czyli... są osobami powołanymi do samotności, które jak się okazuje może istnieć, skoro tak wiele osób na nią się decyduje świadomie i dobrowolnie

Cytuj:
Od nich zależy? To znaczy że łaskawie mogą tę drogę uczynić służbą dla Boga i innych lub nie i też będzie git. Hm, coś tutaj dziwnie to brzmi.


Zależy oczywiście od Boga na pierwszym miejscu, i nikt Bogu łaski nie robi, ale człowiek też nie będzie się zmuszał do czegoś czego nie chce, żeby łaskawie zadowolić tych, którzy ograniczają jego miejsce w świecie, w życiu i przypierają do ściany: masz powołanie do tego czy tamtego, no masz, ale nie do samotności - tylko trzeba popracować nad tym, nad tamtym... ale nawet jak sam tego nie chcesz, to masz mieć powołanie do czegoś i koniec.


Cytuj:
Tak, tylko w jaki sposób to pokazują. Bo habit czy sutanna jest takim znakiem. A w jaki sposób okazują to single, mówią każdej napotkanej osobie - jestem singlem i żyję w czystości i nie potrzebne mi śluby / konsekracja czy święcenia.


W habicie czy sutannie też można być zwyrodnialcem, złym człowiekiem i krzywdzić innych. Strój o niczym nie świadczy. Szata nie zdobi człowieka. A co i komu pokazywać? Przecież rodzina, sąsiedzi, parafianie, koledzy z pracy wiedzą, że jesteś sama/sam a mimo to żyjesz w czystości, modlisz się i wierzysz w Boga. Czasem świadectwo takiego prostego, nieco "ukrytego" życia w świecie ma większą wartość niż huczne wesela i paradowanie w habicie po ulicach. Wzrok to tylko jeden ze zmysłów. Przede wszystkim wie o nas Bóg, wie że jesteśmy sami i takich nas kocha a my kochamy Jego. I nie potrzeba nam do tego żadnej "reklamy" i mówienia w kółko każdemu, że jestem sam i żyję w czystości a na pierwszym miejscu mam Królestwo Niebieskie...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So maja 30, 2020 5:33 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszku _pospolity - mam dla Ciebie dobrą radę, którą stosowało wielu świętych. Jeśli chcesz wytrwać w celibacie i żyć samemu całe życie to najlepiej pozbyć się całkowicie z naszego otoczenia kobiet, które nam się bardzo podobają. Żadnych przyjaciółek i koleżanek, które są w naszym typie bo wystarczy jeden bodziec, żeby myśleć o jednym. Żadnego zwierzania się takim kobietom i zero kontaktu z nimi. To jest genialna zasada.


So maja 30, 2020 5:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
mniszku _pospolity - mam dla Ciebie dobrą radę, którą stosowało wielu świętych. Jeśli chcesz wytrwać w celibacie i żyć samemu całe życie to najlepiej pozbyć się całkowicie z naszego otoczenia kobiet, które nam się bardzo podobają. Żadnych przyjaciółek i koleżanek, które są w naszym typie bo wystarczy jeden bodziec, żeby myśleć o jednym. Żadnego zwierzania się takim kobietom i zero kontaktu z nimi. To jest genialna zasada.


Dziękuję za radę. Nie wiem czy się do niej dostosuję ;) bo są zwyczajnie na świecie kobiety, które mi się podobają a są już np. małżonkami ;d Wtedy tym bardziej...żona przyjaciela to świętość. I w ogóle czyjakolwiek żona.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So maja 30, 2020 6:06 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Dziękuję za radę. Nie wiem czy się do niej dostosuję ;) bo są zwyczajnie na świecie kobiety, które mi się podobają a są już np. małżonkami ;d Wtedy tym bardziej...żona przyjaciela to świętość. I w ogóle czyjakolwiek żona.

Żona przyjaciela to wyjątek ale chodziło mi o wolne kobiety.


So maja 30, 2020 6:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
Żona przyjaciela to wyjątek ale chodziło mi o wolne kobiety.


No OK. Choć być może to nieco radykalna zasada. Bo nawet zakonnicy mają do czynienia przecież z pięknymi kobietami. I tak naprawdę to od nas zależy jak postąpimy a takie barykadowanie się przed płcią przeciwną może wyjść nieco sztucznie... tak jakby wywiesić na drzwiach swojego domu tabliczkę z napisem: kobietom wstęp wzbroniony, chyba, że 65+ ;)

Nawet kameduli w swej niezwykłej surowości otwierają erem dla kobiet...12 razy w roku ^^

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So maja 30, 2020 6:18 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben Ninja napisał(a):
mniszku _pospolity - mam dla Ciebie dobrą radę, którą stosowało wielu świętych. Jeśli chcesz wytrwać w celibacie i żyć samemu całe życie to najlepiej pozbyć się całkowicie z naszego otoczenia kobiet, które nam się bardzo podobają. Żadnych przyjaciółek i koleżanek, które są w naszym typie bo wystarczy jeden bodziec, żeby myśleć o jednym. Żadnego zwierzania się takim kobietom i zero kontaktu z nimi. To jest genialna zasada.

To raczej bardzo slaba rada. Chrzescijanin ma być wolny czyli Panować nad sobą a nie unikać kobiet. Czy świeci unikali kibiet? Wręcz przeciwnie. Np o. Pio mial córki duchowe


So maja 30, 2020 8:16 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 577 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30 ... 39  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL