Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt maja 29, 2020 6:10 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 382 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 26  Następna strona
 Kącik samotnych serc 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2686
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
Osobą, która mogłaby mnie pocieszyć najskuteczniej, prócz Boga mogłaby być tylko inna samotna dusza.


Nawet niekoniecznie samotna. Dlatego powołanie do samotności nie wyklucza przyjaźni ;)

Oby tylki nie nawiązywac przyjazni z plcią przeciwną żyjąca w małżenstwie z kimś innym. To pewna droga do rozpadu wiezi małżenskiej w sensie emocjonalnym. Ale nawet meska/damska przyjazn wymaga aby spraw domowych czy wad wspolmałzonka nie wywlekac na zewnatrz w postaci żali.
Malzonkowie są powolani do tworzenia najscislejszej wiezi pomiedzy sobą a nie osobami trzecimim


So mar 21, 2020 2:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1593
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
sachol napisał(a):
Tyle że opierać sie mamy na Bogu nie na wspołmałżonku. Brać ślub po to aby ktoś mnie rozumiał, wspierał gdy jest mi smutno itd to raczej pewne rozczarowanie bo małżeństwo jest raczej slużbą i ciaglym wyrzekaniu sie siebie też czesto swoich uczuc i humorów, poprostu przestać skupiac sie na sobie i oczekiwać ich zrozumienia.


A dlaczego małżonkowie nie mogliby być dla siebie wsparciem? Myślę że najlepsze małżeństwo jest wtedy kiedy buduje się na filarze prawdziwej przyjaźni. To że małżeństwo jest służbą, to nie oznacza że służą sobie jak służący na etacie, ale że służą sobie również dobrym słowem, dobrą radą, wsparciem, czułością, miłością, zrozumieniem.

To wspólna droga do świętości gdzie na tej drodze jak najbardziej można i nawet trzeba spodziewać się zrozumienia, przyjaźni. Nie można także mierzyć wszystkiego swoimi własnymi doświadczeniami czy rozczarowaniami.


So mar 21, 2020 3:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 1880
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
Coż takie wątpiliwości raczej powstają w człowieku ktory do końca nie rozpoznał tego powołania. Bo jesli ktoś wie że np jego powołaniem jest małżeństwo i robił wszystko co mogł aby taka osobę znaleźć a jednak sie nie udalo takiej spotkać to raczej nie ma nic sobie do zarzucenia bo chciał i próbował ale nie udało się wiec Pan Bóg tak chciał byc moze. Wtedy czlowiek znajduje sobie jakas inna rzecz do czynnienia dobra i jest szczesliwy i spelniony w miare mozliwosci. Watpliwości i.rozterki mogą przyjśc u osoby ktora nie wie co.robić czy kogoś szukać czy nie. Bo coż modlitwa zawsze ma polegac na tym ze modlimy się ufajac Bogu ale powinniśmy robić wszystko aby dzialaniu Boga. Bo jak ktoś sie np modli o lepsza prace i oczekije cudu ale np nie wyśle zadnego CV albo nie pojdzie na żadną rozmowe to lepiej pracy raczej nie znajdzie.


Dla Ciebie sachol najwidoczniej wszystko w życiu jest takie proste, łatwe, no cóż. Niestety nie każdy ma tak "fajnie" :wink:

Mamy np. w Polsce pięć milionów jednoosobowych gospodarstw domowych, wielu ludzi samotnych, albo takich, którzy samotni będą. Niektórzy tak chcą, bo im wygodnie, innym tak po prostu ścieżka życia się potoczyła, jeszcze inni tego nie planowali, a kolejni z kolei rozeznali, że takie jest ich powołania. To co te ogromne rzesze ludzi łączy., to właśnie samotność.

Cytuj:
mniszek_pospolity, A gdzie takich przyjaciół znaleźć?


Bóg Jeden raczy wiedzieć ;) Trzeba szukać, jeżeli jeszcze sie ich nie ma. Ja do dziś Panu Bogu dziękuję za takiego prawdziwego przyjaciela na dobre i złe, od serca - to mój sąsiad, ma żonę, synka w wieku przedszkolnym, rok jest młodszy ode mnie. Znamy się od ponad ćwierć wieku (poznaliśmy się jako dzieciaki) i tak to trwa. Zawsze był przy mnie w najtrudniejszych chwilach życia (szpital) i zawsze, ale to zawsze mogłem na niego liczyć. I on na mnie - nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. Oczywiście nie zdradza mi wszystkiego co przechodzi w małżeństwie (i dobrze), nie narzeka, nie chwali się, ale szczerze rozmawia i nieraz pyta o radę (ale raczej o inne kwestie niż pożycie małżeńskie :wink: ) Mam więc to szczęście a raczej Boża Opatrzność tak mi pomogła, że mam kogoś, i to blisko, z kim zawsze mogę pogadać, kogo mogę odwiedzić, chodzimy na Mszę Świętą o tej samej godzinie - obaj pracujemy, on ma rodzinę, więc często zostają rozmowy telefoniczne i SMS-y, ale w weekend zawsze znajdziemy chwilę, żeby podzielić się tym co przeżyliśmy w minionym tygodniu.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So mar 21, 2020 4:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2686
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Clive Staples Lewis (w filmie Cienista dolina jego postać odtwarza Anthony Hopkins) po raz pierwszy spotyka swoją przyszłą żonę – Helen Joy Gresham – w Oksfordzie, w 1952 roku. Jack (tak każe siebie nazywać główny bohater filmu) ma wtedy 54 lata i cieszy się sławą chrześcijańskiego myśliciela oraz autora baśniowego cyklu Opowieści z Narnii. Joy jest od niego 17 lat młodsza i próbuje na nowo ułożyć sobie życie.

Polecam film Cienista dolina.


So mar 21, 2020 8:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2686
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
Coż takie wątpiliwości raczej powstają w człowieku ktory do końca nie rozpoznał tego powołania. Bo jesli ktoś wie że np jego powołaniem jest małżeństwo i robił wszystko co mogł aby taka osobę znaleźć a jednak sie nie udalo takiej spotkać to raczej nie ma nic sobie do zarzucenia bo chciał i próbował ale nie udało się wiec Pan Bóg tak chciał byc moze. Wtedy czlowiek znajduje sobie jakas inna rzecz do czynnienia dobra i jest szczesliwy i spelniony w miare mozliwosci. Watpliwości i.rozterki mogą przyjśc u osoby ktora nie wie co.robić czy kogoś szukać czy nie. Bo coż modlitwa zawsze ma polegac na tym ze modlimy się ufajac Bogu ale powinniśmy robić wszystko aby dzialaniu Boga. Bo jak ktoś sie np modli o lepsza prace i oczekije cudu ale np nie wyśle zadnego CV albo nie pojdzie na żadną rozmowe to lepiej pracy raczej nie znajdzie.


Dla Ciebie sachol najwidoczniej wszystko w życiu jest takie proste, łatwe, no cóż. Niestety nie każdy ma tak "fajnie" :wink:

.

A gdzie ja napisałam że zycie jest proste, łatwe i fajne?
Coź źle rozumiesz.


So mar 21, 2020 8:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1840
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
nat.ka napisał(a):
mniszek_pospolity, A gdzie takich przyjaciół znaleźć?

Wszędzie, trzeba tylko się rozejrzeć. I na początek nie oczekiwać zbyt wiele. Taka przyjaźń o jakiej pisze mniszek_pospolity jest piękna, myślę jednak że jest nie do nawiązania w dorosłości przez to właśnie że rosła wraz z samymi zainteresowanymi. W dorosłym wieku nie ma czasu ani możliwości na takie "wspólne życie" intensywny kontakt jak może to nastąpić w przypadku dzieci i nastolatków - przeżyć sto tysięcy spraw i problemów, przegadać sto tysięcy godzin, zjeść razem ostatni kęs kanapki i mieć wspólną chusteczkę. Coś takiego może faktycznie związać na całe życie. :)
Ja wszystkie najbliższe mi osoby poznałam już jako dorosła. Przykładowo z jedną studiowałam i można powiedzieć że znam ją pół życia, ale nie to stanowi że jest mi bliska, tylko to że mam do niej zaufanie. Jestem pewna że pomoże mi zawsze jeśli tylko będzie w stanie, nawet kosztem siebie. Myślę, że byłaby w stanie mnie ukrywać przed policją przekonana że zaszło jakieś straszne nieporozumienie. Zastanawiałam się czasami skąd się bierze i myślę że główne powody są dwa - ma dobre serce i wierzy we mnie.
Mam też inne bliskie osoby, ale nie myślę o nich w ten sposób. I nie mam takich "oczekiwań". W ich przypadku wyznacznikiem jest to że czuję się z nimi dobrze i swobodnie, darzą mnie nieudawaną sympatią i troszczą się o mnie, szanują moją wiarę i praktyki religijne. Mogę na nich liczyć choć ścigana przez Policję, w środku nocy, w piżamie i bez pieniędzy uderzałabym do nich w ostateczności. I bez pewności ;)


So mar 21, 2020 10:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1593
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Niedoszły zakonnik


Mniszku, czy czasem nie myślisz o tym że to może jest Twoją drogą powołania? Życie konsekrowane? Z tego co można wyczytać na forum, pisałeś o tym iż w jednym z zakonów nie czułeś się najlepiej z ich regułą, ale może inny zakon byłby bliski charyzmatowi powołania? Bowiem charyzmat zakonu to też kwestia rozeznania, do jakiego konkretnie zgromadzenia Pan powołuje.

A jeśli nie zakon to droga życia konsekracji w świecie, bez wstępowania do zakonu? Z tego co piszesz w niektórych wątkach, to taki rodzaj życia, uduchowionego, pociąga Cię.

Ponoć to że moglibyśmy czy chcielibyśmy być z kimś, mieć męża / żonę, nie jest jeszcze wyznacznikiem tego że Bóg powołuje konkretnie do małżeństwa, bowiem ta droga powołania do małżeństwa / relacji jest jakby przyrodzona z natury człowiekowi.


N mar 22, 2020 10:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 1880
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
A gdzie ja napisałam że zycie jest proste, łatwe i fajne?
Coź źle rozumiesz.


Być może źle Cię zrozumiałem, wcale tego nie wykluczam. Nigdzie nie napisałaś, że życie takie jest, ale często odnoszę wrażenie, że na każde zagadnienie masz gotową odpowiedź, tak jakby właśnie to wszystko było takie proste i łatwe - jak np., znalezienie męża/żony, o których tu dyskutujemy.

Cytuj:
Mniszku, czy czasem nie myślisz o tym że to może jest Twoją drogą powołania? Życie konsekrowane? Z tego co można wyczytać na forum, pisałeś o tym iż w jednym z zakonów nie czułeś się najlepiej z ich regułą, ale może inny zakon byłby bliski charyzmatowi powołania? Bowiem charyzmat zakonu to też kwestia rozeznania, do jakiego konkretnie zgromadzenia Pan powołuje.

A jeśli nie zakon to droga życia konsekracji w świecie, bez wstępowania do zakonu? Z tego co piszesz w niektórych wątkach, to taki rodzaj życia, uduchowionego, pociąga Cię.


Equuleuss, nie wydaje mi się. Miałem, że tak napiszę "swój czas" na rozeznawanie i podziękowałem, wybrałem tak a nie inaczej.

Oczywiście, że zakony mają różne charyzmaty, reguły, duchowości, misje i cele, ale uwierz mi, że w formacjach początkowych nie wiadomo w jakim zakonie byś nie był (pomijam surowych kamedułów), to plan dnia jak i życie w postulacie, nowicjacie, junioracie, klerykacie zasadniczo się od siebie nie różni, ba po ślubach wieczystych też - kierunek jest na codzienną Eucharystię, modlitwę brewiarzową odmawianą ze współbraćmi w chórze zakonnym (kaplicy), lekturę Słowa Bożego, rozmyślanie, naukę, wykłady, pracę fizyczną, częste dni skupienia itd. - naprawdę różnic jest niewiele - nawet nie chodzi o codzienność tego życia, ale i sposób.

Jeździłem do benedyktynów w Tyńcu, do cystersów w Mogile, poznałem kapucynów, karmelitów, marianów - czytałem, chłonąłem, zapoznawałem się, wstąpiłem jeszcze gdzie indziej (tu pozowlę sobie zachować tajemnicę) i w zasadzie "wszędzie jest tak samo" :wink: co nie znaczy, że źle, itd., tylko o to, że sposób życia braci i ojców zakonnych niewiele się różni. To specyficzne powołanie, coś, a może lepiej Ktoś je wyróżnia, ale nie wydaje mi się jak wspomniałem na samym początku, że mam to powołanie. I nie chodzi o to, że "nie wchodzi się do tej samej rzeki dwa razy". Niekiedy są osoby (a znałem takie), które były w jednym zgromadzeniu, drugim, semkinarium i odnalazły się w trzecim zakonie z kolei ;) Wszystko zatem jest możliwe, bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Jednak dobrze jest też mieć porównanie - które pomaga przy rozeznawaniu ; wiesz jak jest w zakonie, takim klasztorze, to może niekoniecznie trzeba to znowu porównywać do innego zgromadzenia tylko innej relacj, mężczyzna - kobieta, związek (nikt od razu się przecież nie żeni, nie wcyhodzi za mąż) ;d

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N mar 22, 2020 2:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2686
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Mniszku gdyby np ktoś ze znajomych poprosił Cie abys np poszedł na wesele z jego siostrą, kolezanką? To zgodzil byś się? A gsyby ta dziewczyna Co sie spodobała to czy próbkwał byś ta znajomosć kontynowac? Czy tez bys uznał ze to "swatanie" ktore do Ciebie nie przemawia?


N mar 22, 2020 3:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 1880
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
Mniszku gdyby np ktoś ze znajomych poprosił Cie abys np poszedł na wesele z jego siostrą, kolezanką? To zgodzil byś się? A gsyby ta dziewczyna Co sie spodobała to czy próbkwał byś ta znajomosć kontynowac? Czy tez bys uznał ze to "swatanie" ktore do Ciebie nie przemawia?


Dobre pytanie :) Wesela... No cóż, nie jestem świetnym tancerzem i nie cierpię chodzić w garniturach :wink: Oczywiście żart, teraz nieco poważniej.

Pewnie, żebym poszedł i gdyby sytuacja była taka jak opisujesz w zadanym pytaniu, to starałbym się podtrzymywać kontakt z taką kobietą. Do tej pory mam za sobą same wesela "w pojedynkę" (pewnie dlatego, że na 3/4 z nich odbywały się kiedy byłem dzieckiem). Tak, zgodziłbym się i tak, próbowałbym kontynuować tę znajomość (2x tak).

Z perspektywy czasu wydaje mi się, że o wiele, wiele łatwiej (nie jestem matematykiem ani analitykiem, więc procentów i statystyk podawać nie będę) miałem okazję "mieć dziewczynę" i ona mnie, ale bez żadnego oparcia o Boga, Kościół, sakramenty - jakiś związek bez myślenia o przyszłości, na kocią łapę, z możliwością prowadzenia regularnego życia seksualnego itd. O to zawsze będzie łatwiej (a przynjamniej kiedy rozejrzę się wkoło, to tak jest). Obecnie to i ten drugi sposób życia z kobietą jest niemal niemożliwy do zrealizowania, bo "wszystkie zajęte" albo ich... nie ma.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N mar 22, 2020 6:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1593
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Obecnie to i ten drugi sposób życia z kobietą jest niemal niemożliwy do zrealizowania, bo "wszystkie zajęte" albo ich... nie ma.


Hm, mam wrażenie podobne, tylko że w relacji do płci odmiennej, że niemożliwością wręcz jest to aby spotkać mężczyznę z którym można by stworzyć związek / relację opartą na Bogu, dla Boga i z Bogiem. Wrażenie że tacy mężczyźni jakby nie istnieli.


N mar 22, 2020 7:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 1880
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
No tak, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia - nawet czasem szukam gdzieś pamięcią napotkane i poznane dziewczyny i... nic. Oczywiście z facetami jest pewnie tak samo, ale z oczywistych powodów nad tym się nie zastanawiałem, który facet jest wierzący itd :wink:

wypadałoby wczuć się w klimat tej fenomenalnej piosenki. Jaka piękna melodia, cudna "obsada" i jaka... odpowiednia do tego tematu :D

https://www.youtube.com/watch?v=A0icc3Vp6Fo

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N mar 22, 2020 7:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1593
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
wypadałoby wczuć się w klimat tej fenomenalnej piosenki. Jaka piękna melodia, cudna "obsada" i jaka... odpowiednia do tego tematu :D


Jeśli już szybujemy w tych klimatach, to w takim razie...:) - https://www.youtube.com/watch?v=hCUgkUUufBo


N mar 22, 2020 7:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2686
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
No tak, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia - nawet czasem szukam gdzieś pamięcią napotkane i poznane dziewczyny i... nic. Oczywiście z facetami jest pewnie tak samo, ale z oczywistych powodów nad tym się nie zastanawiałem, który facet jest wierzący itd :wink:

wypadałoby wczuć się w klimat tej fenomenalnej piosenki. Jaka piękna melodia, cudna "obsada" i jaka... odpowiednia do tego tematu :D

https://www.youtube.com/watch?v=A0icc3Vp6Fo

Dlatego własnie warto szukac w necie na forach tematycznych/religijnych czy tez na grupach dyskusyjnych bo faktycznie spotkanie wierzacego na ulicy jest mało prawdopodobne.
Bez neta my tu na forum też nigdy bysmy nie rozmawiali. Nawet mieszkając w tym samym miejscu.

https://youtu.be/vGJTaP6anOU


N mar 22, 2020 8:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2686
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
equuleuss napisał(a):
mniszek_pospolity napisał(a):
Obecnie to i ten drugi sposób życia z kobietą jest niemal niemożliwy do zrealizowania, bo "wszystkie zajęte" albo ich... nie ma.


Hm, mam wrażenie podobne, tylko że w relacji do płci odmiennej, że niemożliwością wręcz jest to aby spotkać mężczyznę z którym można by stworzyć związek / relację opartą na Bogu, dla Boga i z Bogiem. Wrażenie że tacy mężczyźni jakby nie istnieli.

Też mialam takie wrazenie że wierzacy mężczyzni nie istniena dopoki nie zaczelam wlasnie poznawać ludzi w necie. To bardzo też ulatwia wstepna selekcje bo widac kto co pisze i jakie ma poglady i czy jest szansa na nić porozumienia.
Nie wiem czemu niektórzy sie tak bardzo bronią przed taką formą szukania żony/męża uwazając ją jako gorszą lub wstydliwą.


N mar 22, 2020 8:44 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 382 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 26  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL