Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Kącik samotnych serc
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=30447
Strona 33 z 39

Autor:  mniszek_pospolity [ So cze 20, 2020 10:29 pm ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

equuleuss, bardzo dziękuję Ci za Twój post, Twoje rady i spostrzeżenia :)

To naprawdę budujące jak człowiek dostrzega, że inna osoba potrafi tak mądrze i życiowo pisać, oraz że to co pisze jest szczere i wartościowe i płynie z serca, ale też i wiedzy.

Zwróciłaś uwagę na coś bardzo istotnego (czego do tej pory nie zauważałem, albo nie chciałem zauważyć). W każdym bądź razie takich cennych rad w necie ze świecą szukać.

Dlatego dalsze gdybanie i zastanawianie się, to już...niepotrzebna paplanina.

Ktoś mi kiedyś powiedział (bliska osoba): "Nie mów co masz robić, ale rób". ;)

I na tym poprzestanę, z Bogiem : )

Autor:  artur96 [ N cze 21, 2020 10:06 pm ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Ja mam 24 lata i jestem singlem.No cóż raczej kawalerem narazie pozostanę ponieważ nie mam na tyle pieniędzy aby utrzymać rodzinę chyba że ogarnę się trochę finansowo i pojawi się ta zdolność finansowa to wtedy można się zastanowić.(więc narazie zdecydowanie NIE za kilka lat możliwe)Tak niestety ,to nie żaden materializm ale za rodzinę jest się odpowiedzialnym a to przecież facet ma być przede wszystkim tym który zapewnia byt i bezpieczeństwo skrajna nieodpowiedzialność to założyć rodzinę z założeniem "jakoś to będzie". Wygląd? Wydaje się że jak człowiek nie jest jakoś skrajnie paskudny i w miarę o siebie dba to raczej znajdzie,jeśli oczywiście nie ma też wymagań względem urody kobiety z kosmosu..jednak musi się druga połówka fizycznie podobać i tyle tego się nie oszuka,każdy patrzy na wygląd a jak ktoś twierdzi że tylko charakter to kłamie.Jednak nie można tylko ślepo kierować się aspektem zewnętrznym.Do mnie taka jedna prawdopodobnie zarywa ale całkowicie mnie fizycznie nie pociąga więc nie mam zamiaru zagadywac.

Autor:  Piotr9000 [ Pn cze 22, 2020 8:59 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

O widzisz Ciebie przynajmniej ktoś zaczepia, a mnie to nikt osobiście nie zaczepił...bu chociaż mam 30 lat..Większości ja próbowałem zaczepiać, ale raczej z niepowodzeniem.Zazwyczaj jakby mnie nie było.

Autor:  Piotr9000 [ Pn cze 22, 2020 9:11 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Piotr9000 napisał(a):
O widzisz Ciebie przynajmniej ktoś zaczepia, a mnie to nikt osobiście nie zaczepił...bu chociaż mam 30 lat..Większości ja próbowałem zaczepiać, ale raczej z niepowodzeniem.Zazwyczaj jakby mnie nie było.



Głównie to w internecie probowałem zaczepiać w realu ciężej.

Autor:  sachol [ Pn cze 22, 2020 10:29 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Piotr9000 napisał(a):
Piotr9000 napisał(a):
O widzisz Ciebie przynajmniej ktoś zaczepia, a mnie to nikt osobiście nie zaczepił...bu chociaż mam 30 lat..Większości ja próbowałem zaczepiać, ale raczej z niepowodzeniem.Zazwyczaj jakby mnie nie było.



Głównie to w internecie probowałem zaczepiać w realu ciężej.

A to gdzie w tym internecie?
Jakies zadbanie o swój wyglad było?

Autor:  Piotr9000 [ Wt cze 23, 2020 8:37 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Coś chyba źle napisałem :).

Ogólnie przez internet :). Internet daje możliwości do poznania się ,ale też ma swoje wady. A wygląd hmm no też trzeba zrobić pierwsze dobre wrażenie, ale potem spotkanie i tak weryfikuje. I takie osoby jak ja mają gorzej już na spotkaniu, bo fajnie się pisze przez internet, ale potem wiesz...

Autor:  Piotr9000 [ Wt cze 23, 2020 8:44 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Nie wiem co trzeba zrobić, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie, wiadomo ,ze spacer to nie jest gwarancja od razu do małżeństwa, ale już samo pójście na spacer z dziewczyną będzie sukcesem, a potem i tak nie ma dalszego kontaktu.

Autor:  sachol [ Wt cze 23, 2020 10:20 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Piotr9000 napisał(a):
Nie wiem co trzeba zrobić, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie, wiadomo ,ze spacer to nie jest gwarancja od razu do małżeństwa, ale już samo pójście na spacer z dziewczyną będzie sukcesem, a potem i tak nie ma dalszego kontaktu.

Być sobą, przestać sie spinać i traktowac kobietę jak jakiś "twór" przy ktorym od razu rece sie poca, zapominasz jezyka w gebie i td.
Prace tutaj nalezy zaczać nad pewnoscia siebie, jakimś luzem. Trzrba sie zaczać interesować cyms tak aby kobiete zainteresować np podróze lub rozne inne ciekawostki. Ale 90 procent kobiet jets "glupia" i interesuje sie tylko siatkowka i kosmetykami. Zatem zanim trafisz na te z ktorymi mozna o czyms wiecej pogadac tez minir sporo czasu.
Poprostu podejdz so tego na zasadzie ze wybierasz i decydujesz Ty a nie ze szukasz kobiety ktora sie zlituje i Cie zechce. To blad na samym starcie

No i zadbanie o wyglad. Jakis modny ciuch , fryzura, zadbanie o wlosy, jakies fajne sciecie. Mozna tez zaczac cwiczyc na silowni zeby nabrac postury.

Autor:  PeterW [ Wt cze 23, 2020 11:33 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Traktuj kobiety jak ludzi. Tzn. podobnie jak kolegów - oczywiście z pewnymi poprawkami na płeć. Nie szukaj na siłę żony, tylko miłego towarzystwa do pogadania, do pospacerowania, do obejrzenia fajnego filmu, czy zjedzenia lodów. W toku rozmowy (rozmów) okaże się czy coś z tego będzie czy nie za bardzo.

Autor:  Zuben Ninja [ Śr cze 24, 2020 3:07 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Piotr9000 napisał(a):
Nie wiem co trzeba zrobić, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie, wiadomo ,ze spacer to nie jest gwarancja od razu do małżeństwa, ale już samo pójście na spacer z dziewczyną będzie sukcesem, a potem i tak nie ma dalszego kontaktu.

Wiesz dlaczego nie ma dalszego kontaktu z takimi dziewczynami? Ponieważ nie wywołujesz u nich żadnych emocji i jesteś zapewne nudny jak większość facetów gadających na nudne tematy o pracy i o studiach!

Wiesz jak ja przełamywałem nieśmiałość do kobiet? Gadałem z nimi na co tylko miałem ochotę w danej chwili i miałem w tyłku co sobie o mnie pomyślą - przykłady:

1) Jakim typem Pokemona chciałabyś zostać: a) trawiastym - Bulbasaurem b) wodnym - Squirtlem c) ognistym - Charmanderem ... i dlaczego?
2) Jakie zwierze najlepiej odzwierciedla Twoją osobowość? - a) małpka kapucynka b) leniwiec c) mrówka d) nietoperz e) kot f) dżdżownica?
3) Jaką chciałabyś władać supermocą gdybyś została superbohaterką?
4) Z jaką postacią z kreskówki/serialu najlepiej się utożsamiałaś jako mała dziewczynka?
5) Uważasz się bardziej za introwertyczkę czy ekstrawertyczkę?
6) W szkole byłaś prymuską, imprezowiczką czy szarą myszką?
7) Jesteś bardziej bałaganiarą czy uporządkowaną kobietą?
8) Jaki miałaś najśmieszniejszy/najdziwniejszy sen w życiu?
9) Jakie było Twoje największe marzenie?
10) Jakie masz hobby?
11) Czy byłabyś w stanie upolować mnie na bezludnej wyspie niczym Amazonka i ugotować w kotle?

Wiesz jaki był tego efekt? Większość dziewczyn reagowała na to pozytywnie i zapamiętywała mnie jako gościa który się wyróżnił i nawet chciały czegoś więcej ale ja się wycofywałem bo nie zależało mi na relacjach damsko-męskich. Mówiłem również, że "nie jestem taki łatwy - musisz o mnie bardziej powalczyć a może to docenię".

Autor:  sachol [ Śr cze 24, 2020 6:11 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

https://youtu.be/jqNee2WkJLI

Autor:  Piotr9000 [ Śr cze 24, 2020 8:25 pm ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Ok, jasne :).

Najlepiej poczytać jak ktos do tego podchodził i posłuchać kogoś

Ja w sumie jestem podobnej sytuacji jak ... oczywiście chodzi mi o kogoś na forum
, ale nie chce się porównywać zbytnio bo kazdy jest inny.

Ale ogólnie mam problemy zdrowotne, co mam mniejsze po prostu szanse,ja wiem ,ze to brzmi inaczej, ale krótko mówiąc po mnie nie widac ,ze choruje bo mam specyficzną chorobę. Np wbrew pozorom u Nicka Vujicica po prostu widać tą niepełnosprawność, a ja dodatkowo musze mówić i tak dalej.

Dla mnie łatwiej by było jakby dziewczyna faktycznie dawała mi znaki i faktycznie wykazywałaby zainteresowania moją osobą,bo potem powiedzą ,ze nachalny, mnie jest łatwo złapać na czymś niestety

W internecie to mi się zdarzyło ,ze nawet mnie ktoś blokował ,bez jakieś powodu.

Rozumiem, ze mężczyzna musi przejąc inicjatywę, ale obserwując ogólnie moje otoczenie to zauważyłem, ze mają niektórzy po prostu szczęście ,ze od razu wyszło.I nie wiele musieli robić.

PS.Jakby co ja nie mam parcia do zakładania rodziny ani też przymusu jakiegoś. Ale jednak coś szukałem i probowałem chodzić i spotykac.Moze jeszcze coś tam wrócę do tego, teraz i tak jest pandemia, to ciekawe czy ludzie chodzą na randki.

Autor:  sachol [ Cz cze 25, 2020 7:40 pm ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Swiadectwo z grupy Tradi szuka żony

Cytuj:
Często pojawiają się pytania "czy grupa spełnia swoją funkcję?", "czy ktoś dzięki grupie znalazł już żonę?" itd. Opiszę Wam pewną historię.

Grupę założyliśmy w kwietniu, jednak wzmożony ruch zaczął się dopiero w połowie lipca 2016 roku. Wtedy też poznałem tutaj pewną niewiastę (nazwiska nie wymienię), z którą pisałem dość intensywnie w drugiej połowie tego właśnie miesiąca. Jest to osoba, która doskonale zna rolę kobiety w małżeństwie i jest przykładną katoliczką. Opowiedziała mi o tym, jak zeszła się ze swoim ówczesnym chłopakiem, a obecnym narzeczonym, było to na pielgrzymce. Oboje byli w tradi grupie - Biało-Czarno-Czerwonej.

W toku rozmowy zaproponowała mi, żebym i ja poszedł na pielgrzymkę w tym roku (2016). Akurat zbliżał się sierpień - miesiąc pielgrzymowania na Jasną Górę. Nie wiem, co mnie podkusiło, ale dzięki jej namowom ja - najbardziej wygodnicka osoba, która nie wyobrażała sobie życia bez wygodnego łóżka, porannej i wieczornej łazienki i solidnych trzech posiłków dziennie, zgodziłem się wyruszyć.

Spotkaliśmy się pierwszy raz dzień przed pielgrzymką, razem poszliśmy się zapisać. Następnego dnia ruszyliśmy, jednak trud i brak jakichkolwiek warunków sanitarnych przerosły mnie i sprawiły, iż postanowiłem po jednym dniu zrezygnować. I znów wkroczyła owa niewiasta, która swoją postawą wobec mojej osoby zmobilizowała mnie do dalszego marszu.

Ostatecznie udało mi się wytrwać aż do Jasnej Góry. Jedną z głównych intencji, z jaką szedłem, była prośba o "rozeznanie powołania i dobrą jego realizację". Długo nie musiałem czekać na jej spełnienie...

Tuż przed pielgrzymką na fejsbuku zaprosiła mnie do znajomych inna niewiasta. Z informacji na jej profilu wynikało, iż mieszka w moim mieście - Piastowie. Jednego z ostatnich dni pielgrzymki postanowiłem do niej napisać po tym, jak zaobserwowałem, że dodaje się ona na różne tradycjonalistyczne grupy.

Pisałem z nią dość długo po powrocie z pielgrzymki i w toku rozmowy okazało się, że mieszkamy w jednym bloku. Sprowadziła się do Piastowa w lipcu 2016 (tuż przed pielgrzymką).

Do pierwszego spotkania doszło w ostatnią niedzielę sierpnia - pojechaliśmy razem na Mszę trydencką. Rozmowa kleiła się od pierwszych pięciu minut. Początkowo spotykaliśmy się co tydzień (w niedziele), odwiedzaliśmy różne miejsca, gdzie celebrowana jest Msza trydencka w okolicy. W międzyczasie pisaliśmy ze sobą.

W toku kolejnych rozmów zaczęliśmy odkrywać zgodność charakterów, poglądów, wartości, podejścia do życia, zainteresowań, jak i poczucia humoru. Jest to dziewczyna, która spełniła moje wszystkie (poniekąd wysokie) wymagania co do przyszłej żony, a nawet je przewyższyła.

16.09.2016 po raz pierwszy spotkaliśmy się poza wypadem na Mszę trydencką. Wtedy też ustaliliśmy, że od teraz spotykamy się z widokiem na małżeństwo. Nasza relacja trwa do dziś, a z czasem ciągle się pogłębia.

"Czy ktoś dzięki grupie znalazł kandydatkę na żonę?" Tak! Więc panowie, do roboty. Zamiast siedzieć i narzekać, że są złe czasy, że nie ma dla Was odpowiednich kandydatek, zacznijcie działać. Z Bożą pomocą wszystko jest możliwe, a Pan Bóg potrafi posłużyć się różnymi narzędziami. Powodzenia.

Do końca życia będę wdzięczny niewieście, która namówiła mnie na pielgrzymkę. Proszę Was o modlitwę za nią, za jej przyszłego męża, jak i za ich ślub, który wezmą na wiosnę. Jeżeli macie chęć, możecie pomodlić się też za relację moją i mojej kandydatki na żonę.

Bóg zapłać za uwagę (o ile ktoś to w ogóle przeczytał) i do dzieła, żona sama się nie znajdzie!

Autor:  ESI [ N cze 28, 2020 6:04 pm ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

mniszek_pospolity napisał(a):
{...}
Sama myśl o tym całym rytuale mnie niejako przeraża: 1) poznanie odpowiedniej osoby (i już tu masz schody), 2) dbanie o tę relację, przejmowanie inicjatywy, staranie się, całe te zabiegi itd., 3) chodzenie ze sobą, 4) zaręczyny, 5) nauki przedmałżeńskie, 6) ślub/wesele... życia mi nie starczy, zwłaszcza, że tkwię w tym martwym punkcie i sam do końca nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie czy chcę kogoś poznać, czy już jest zwyczajnie za późno i gdzie, jak i kiedy.

Wychodzisz z dziwnego założenia, że to jedynie Ty będziesz, tym co wkłada i tworzy relacje . O ile mi wiadomo ,związek to relacja dwóch osób i najlepiej, aby wszelakie zabiegi odbywały się w podobnym wymiarze. Ja np. uważam, że kobieta powinna tworzyć jakieś tematy do rozmowy tak, aby same tematy rozprowadzały się w stosunku mniej więcej 50/50 {jednostronne relacje mnie nie interesują}. Inną rzeczą jest to, że w socjonice są osoby, które rozwiewają wszelakie wątpliwości tzw.duale. Trzeba się z tym zgodzić, ponieważ jeśliby tak nie było to wątpię, aby ktoś dążył do zaznajomienia się z drugą osobą w celach czysto matrymonialnych (jednak nie wiem, czy ludzie akurat wiążą się z dualami).


Trzeba jeszcze rzec, że duale podobno poszukują wzajemnie swoich wypowiedzi {te informacje, które posiada, jeden socjotyp wydaje się przydatny innemu socjotypowi}. Przykładem może tu być para SEE i ILI, gdzie SEE poszukuje, w wypowiedziach innych osób przewidywań przyszłych wydarzeń ILI takie coś zapewnia.


Co do artur96 to on będzie, całe życie szukał powodu do nie wiązania się na tym forum co rusz wymienia jakiś powód na "nie". Jak ktoś nie chcę się z kimś wiązać to znajdzie powód.


Najważniejsze jest znalezienie odpowiednio miłej osoby** ponieważ większość życia ludzie spędzają ,w domu, a więc największą ilość czasu będziesz poświęcał/a współmałżonkowi/ce.


**Miła osoba = niecholeryczna xD {nie mogłem sobie tego odpuścić} :PPPP

Autor:  mniszek_pospolity [ Wt lip 07, 2020 12:17 am ]
Tytuł:  Re: Kącik samotnych serc

Cytuj:
Wychodzisz z dziwnego założenia, że to jedynie Ty będziesz, tym co wkłada i tworzy relacje . O ile mi wiadomo ,związek to relacja dwóch osób i najlepiej, aby wszelakie zabiegi odbywały się w podobnym wymiarze.


Oczywiście jest sporo racji w tym co piszesz - takie myślenie towarzyszy jednak osobom, które po prostu nie są "doświadczone" i jakoś siłą rzeczy gdybają co i jak, bo w sumie nie mieli styczności z taką sytuacją w życiu. np. jak ktoś już miał dziewczynę/chłopaka, to dla niego jest niejako "łatwiej" - druga osoba też musi się starać, to jasne, ale ona niejako już wie "jak to działa", bo przerabiała w przeszłości podobne relacje. I jej staranie się może być czymś naturalnym, normalną koleją rzeczy, a dla kogoś kompletnie zielonego jest właśnie taka niepewność i stawianie szeregu pytań. Jednak ogólnie zgadzam się z tym co napisałeś.

Strona 33 z 39 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/