Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 14, 2020 10:53 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 577 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 39  Następna strona
 Kącik samotnych serc 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
Wychodzisz z dziwnego założenia, że to jedynie Ty będziesz, tym co wkłada i tworzy relacje . O ile mi wiadomo ,związek to relacja dwóch osób i najlepiej, aby wszelakie zabiegi odbywały się w podobnym wymiarze.


Oczywiście jest sporo racji w tym co piszesz - takie myślenie towarzyszy jednak osobom, które po prostu nie są "doświadczone" i jakoś siłą rzeczy gdybają co i jak, bo w sumie nie mieli styczności z taką sytuacją w życiu. np. jak ktoś już miał dziewczynę/chłopaka, to dla niego jest niejako "łatwiej" - druga osoba też musi się starać, to jasne, ale ona niejako już wie "jak to działa", bo przerabiała w przeszłości podobne relacje. I jej staranie się może być czymś naturalnym, normalną koleją rzeczy, a dla kogoś kompletnie zielonego jest właśnie taka niepewność i stawianie szeregu pytań. Jednak ogólnie zgadzam się z tym co napisałeś.

To raczej wynika z nieśmiałości i jakiś lęków co do swoiej osoby niż koniecznośco posiadania doświadczeń. Wszak każdy jest inny i nie ma uniwerslnego klucza


Wt lip 07, 2020 6:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
sachol napisał(a):
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
Wychodzisz z dziwnego założenia, że to jedynie Ty będziesz, tym co wkłada i tworzy relacje . O ile mi wiadomo ,związek to relacja dwóch osób i najlepiej, aby wszelakie zabiegi odbywały się w podobnym wymiarze.


Oczywiście jest sporo racji w tym co piszesz - takie myślenie towarzyszy jednak osobom, które po prostu nie są "doświadczone" i jakoś siłą rzeczy gdybają co i jak, bo w sumie nie mieli styczności z taką sytuacją w życiu. np. jak ktoś już miał dziewczynę/chłopaka, to dla niego jest niejako "łatwiej" - druga osoba też musi się starać, to jasne, ale ona niejako już wie "jak to działa", bo przerabiała w przeszłości podobne relacje. I jej staranie się może być czymś naturalnym, normalną koleją rzeczy, a dla kogoś kompletnie zielonego jest właśnie taka niepewność i stawianie szeregu pytań. Jednak ogólnie zgadzam się z tym co napisałeś.

To raczej wynika z nieśmiałości i jakiś lęków co do swoiej osoby niż koniecznośco posiadania doświadczeń. Wszak każdy jest inny i nie ma uniwerslnego klucza

https://youtu.be/13ATUsPzQXw


Wt lip 07, 2020 6:13 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 119
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):

Oczywiście jest sporo racji w tym co piszesz - takie myślenie towarzyszy jednak osobom, które po prostu nie są "doświadczone" i jakoś siłą rzeczy gdybają co i jak, bo w sumie nie mieli styczności z taką sytuacją w życiu. np. jak ktoś już miał dziewczynę/chłopaka, to dla niego jest niejako "łatwiej" - druga osoba też musi się starać, to jasne, ale ona niejako już wie "jak to działa", bo przerabiała w przeszłości podobne relacje.{...}.


Też nie jestem doświadczony w relacjach z kobietami, ale jakoś nie pamiętam, aby mi towarzyszył tego rodzaju myśli.** Raczej rozważam jaka dana osoba miałaby być .

**Tak więc nie rozprzestrzeniaj swojego doświadczenia na wszystkie osoby samotne.

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.
"Gentleman nie rozmawia o polityce."
beztalencie


Śr lip 08, 2020 2:53 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
ESI napisał(a):
**Tak więc nie rozprzestrzeniaj swojego doświadczenia na wszystkie osoby samotne.

Osoby żyjące samemu a osoby samotne to spora różnica. Ja żyję sobie samemu i jestem na swój sposób szczęśliwy co nie oznacza, że jestem samotny.


Śr lip 08, 2020 7:19 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2017 8:09 pm
Posty: 119
Lokalizacja: pomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
I jak to się ,ma do tego, co napisałem?

_________________
Smutek dzielony na pół jest połową smutku.
"Gentleman nie rozmawia o polityce."
beztalencie


Śr lip 08, 2020 11:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
**Tak więc nie rozprzestrzeniaj swojego doświadczenia na wszystkie osoby samotne.


Tak się składa, że nie jest to jedynie tylko i wyłącznie "moje" doświadczenie. Znam kilku mężczyzn w podobnym wieku do mnie i oni też mają takie "doświadczenia". Być może nie chcemy się angażować albo zwyczajnie dotarło do nas, że trochę szkoda życia na szukanie, kalkulowanie i zadręczanie się w nieskończoność "czy kogoś poznamy/czy będziemy sami.

Tak było z moim zmarłym nagle i tragicznie przyjacielem (zmarł w wieku 29 lat) ; jemu też "nic nie brakowało", ale podobnie jak ja nie miał jakiejś odwagi, żeby coś zmieniać itd. Tak samo kolega (32 lata), albo poznany na stażu niedoszły ksiądz i zakonnik (tuż przed 40 rokiem życia). To nas "łączy", ale nie jest to regułą. Ludzie zostają sami (ale niekoniecznie samotni), bo tak jest ich życie i chociaż nie wiem czego by nie próbowali nic się nie zmieni.

Ja pracując od lipca po 10 godzin wyjeżdżam o 07.40 rano a wracam 19.30 albo w piątki 22.30 (!). I gdzie niby znaleźć w takim "planie dnia" choć odrobinę czasu na jakieś "poszukiwania"? Człowiek jest padnięty, zmęczony, chce wrócić, wykąpać się, pomodlić i zasnąć. Takie życie ^^

(choć ostatnio sam wykazałem się "odwagą" i poznałem z nową koleżanką z pracy xD) - ale nie pytajcie czy jest wierząca, czy chodzi do kościoła, bo może równie dobrze paradować z tęczową torebką, co już na starcie u mnie "przekreśla" poziom na "coś więcej" ; )

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N lip 12, 2020 8:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
**Tak więc nie rozprzestrzeniaj swojego doświadczenia na wszystkie osoby samotne.


Tak się składa, że nie jest to jedynie tylko i wyłącznie "moje" doświadczenie. Znam kilku mężczyzn w podobnym wieku do mnie i oni też mają takie "doświadczenia". Być może nie chcemy się angażować albo zwyczajnie dotarło do nas, że trochę szkoda życia na szukanie, kalkulowanie i zadręczanie się w nieskończoność "czy kogoś poznamy/czy będziemy sami.

Tak było z moim zmarłym nagle i tragicznie przyjacielem (zmarł w wieku 29 lat) ; jemu też "nic nie brakowało", ale podobnie jak ja nie miał jakiejś odwagi, żeby coś zmieniać itd. Tak samo kolega (32 lata), albo poznany na stażu niedoszły ksiądz i zakonnik (tuż przed 40 rokiem życia). To nas "łączy", ale nie jest to regułą. Ludzie zostają sami (ale niekoniecznie samotni), bo tak jest ich życie i chociaż nie wiem czego by nie próbowali nic się nie zmieni.

Ja pracując od lipca po 10 godzin wyjeżdżam o 07.40 rano a wracam 19.30 albo w piątki 22.30 (!). I gdzie niby znaleźć w takim "planie dnia" choć odrobinę czasu na jakieś "poszukiwania"? Człowiek jest padnięty, zmęczony, chce wrócić, wykąpać się, pomodlić i zasnąć. Takie życie ^^

(choć ostatnio sam wykazałem się "odwagą" i poznałem z nową koleżanką z pracy xD) - ale nie pytajcie czy jest wierząca, czy chodzi do kościoła, bo może równie dobrze paradować z tęczową torebką, co już na starcie u mnie "przekreśla" poziom na "coś więcej" ; )

Ale to jakiś przymus tyle pracować? Każdy chyba ma wybór czy chodzi na nadgodziny czy też nie:)
Można wybrać pracę albo szukanie żony wolna wola:)


N lip 12, 2020 9:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2220
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Cytuj:
Ale to jakiś przymus tyle pracować? Każdy chyba ma wybór czy chodzi na nadgodziny czy też nie:)
Można wybrać pracę albo szukanie żony wolna wola:)


Szukanie żony nie sprawi, że na moim koncie pojawią się pieniądze :P

Ja mam tak z dojazdami (autobusy), więc 8 godzin to nie są nadgodziny (ale po 4 godziny w dwóch miejscach) + dojazdy = wychodzi co wychodzi, a piątki to jest 10 godzin + sobota 4 godziny. Przez 3 miesiące (kwiecień-maj-czerwiec) pracowałem tylko na pół etatu (24 godziny w tygodniu) ; za takie wynagrodzenie nie da się przez miesiąc normalnie funkcjonować (rachunki, opłaty, jedzenie, ubrania, wspomaganie dzieł charytatywnych, a czasem i pizza na mieście ;d) - więc pracuję, bo trzeba za coś żyć, a z samej miłości nie da się wyżyć (choć kryzys innych dotknął jeszcze mocniej i dotkliwiej) - dlatego nie pracuję, żeby się "bogacić", wydawać na "panienki", imprezy, alkohol itd., ale żeby godnie w miarę funkcjonować ;d

ale wszystko ma woje plusy. Jak wspominałem poznałem nawet fajną dziewczyną (choć bardzo pobieżnie), są nowe osoby, nowe doświadczenia, okazje do poznania kogoś innego (niekoniecznie już ewentualnej przyszłej żony).

Po prostu wychodzę z założenia, że jak ktoś ma kogoś znaleźć, poznać, i taka jest Boża wola, to tak się stanie. W odpowiednim czasie dla Boga - bo dla nas nigdy nie będzie sprzyjającej okazji np. na śmierć bliskiej osoby. Nigdy nie będziemy "gotowi" na jakieś zmiany tak w 100%.

To jest ta tajemnica i to wszystko tak wygląda - są ludzie, którzy nigdy się nie starali, nigdy nikogo nie szukali, a tu raz ciach i jest kobieta/facet, ślub i dzieci.

A bywa i odwrotnie: ktoś zakłada konta na wszystkich możliwych portalach randkowych, spotyka się z mnóstwem ludzi, biega po klubach, dyskotekach, siłowniach, szuka okazji w każdej sekundzie życia a i tak nic z tego nie wychodzi.

Dzisiaj i w tej chwili jestem "sam" (bo zawsze są Trzy Osoby Boskie i Anioł Stróż), ale kto wie poza samym Bogiem co będzie za miesiąc czy dwa? Za tydzień jestem zaproszony na urodziny do żony przyjaciela i ma na nich być też "wolna" kobieta (lat 30), więc będzie okazja do poznania się, itd. ;)

Trzeba żyć i po prostu odłożyć na bok wszelkie spekulacje i desperackie wręcz "poszukiwania", bo kto czegoś bardzo chce, to zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. A miłość, związek, ślub, rodzina czasem pojawia się ni z tego, ni z owego :)

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N lip 12, 2020 10:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
mniszek_pospolity napisał(a):
Cytuj:
Ale to jakiś przymus tyle pracować? Każdy chyba ma wybór czy chodzi na nadgodziny czy też nie:)
Można wybrać pracę albo szukanie żony wolna wola:)


Szukanie żony nie sprawi, że na moim koncie pojawią się pieniądze :P

Ja mam tak z dojazdami (autobusy), więc 8 godzin to nie są nadgodziny (ale po 4 godziny w dwóch miejscach) + dojazdy = wychodzi co wychodzi, a piątki to jest 10 godzin + sobota 4 godziny. Przez 3 miesiące (kwiecień-maj-czerwiec) pracowałem tylko na pół etatu (24 godziny w tygodniu) ; za takie wynagrodzenie nie da się przez miesiąc normalnie funkcjonować (rachunki, opłaty, jedzenie, ubrania, wspomaganie dzieł charytatywnych, a czasem i pizza na mieście ;d) - więc pracuję, bo trzeba za coś żyć, a z samej miłości nie da się wyżyć (choć kryzys innych dotknął jeszcze mocniej i dotkliwiej) - dlatego nie pracuję, żeby się "bogacić", wydawać na "panienki", imprezy, alkohol itd., ale żeby godnie w miarę funkcjonować ;d

ale wszystko ma woje plusy. Jak wspominałem poznałem nawet fajną dziewczyną (choć bardzo pobieżnie), są nowe osoby, nowe doświadczenia, okazje do poznania kogoś innego (niekoniecznie już ewentualnej przyszłej żony).

Po prostu wychodzę z założenia, że jak ktoś ma kogoś znaleźć, poznać, i taka jest Boża wola, to tak się stanie. W odpowiednim czasie dla Boga - bo dla nas nigdy nie będzie sprzyjającej okazji np. na śmierć bliskiej osoby. Nigdy nie będziemy "gotowi" na jakieś zmiany tak w 100%.

To jest ta tajemnica i to wszystko tak wygląda - są ludzie, którzy nigdy się nie starali, nigdy nikogo nie szukali, a tu raz ciach i jest kobieta/facet, ślub i dzieci.

A bywa i odwrotnie: ktoś zakłada konta na wszystkich możliwych portalach randkowych, spotyka się z mnóstwem ludzi, biega po klubach, dyskotekach, siłowniach, szuka okazji w każdej sekundzie życia a i tak nic z tego nie wychodzi.

Dzisiaj i w tej chwili jestem "sam" (bo zawsze są Trzy Osoby Boskie i Anioł Stróż), ale kto wie poza samym Bogiem co będzie za miesiąc czy dwa? Za tydzień jestem zaproszony na urodziny do żony przyjaciela i ma na nich być też "wolna" kobieta (lat 30), więc będzie okazja do poznania się, itd. ;)

Trzeba żyć i po prostu odłożyć na bok wszelkie spekulacje i desperackie wręcz "poszukiwania", bo kto czegoś bardzo chce, to zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. A miłość, związek, ślub, rodzina czasem pojawia się ni z tego, ni z owego :)


No ni z tego no z owego to raczej w życiu niewiele się w zyciu zdarza. Jak ktoś nie szuka pracy to jek w życiu nie ma, podobnie jest z żona/mężem. Serio uwazasz ze Ci zona z nieba spadnie bez zadnej Twojej inicjatywy?
Jest powiedzenie "modl się tak jak by wszystko zależało od Boga, a zyj tak jak by wszystko zalezało od ciebie:


Pn lip 13, 2020 6:24 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
sachol napisał(a):
No ni z tego no z owego to raczej w życiu niewiele się w zyciu zdarza. Jak ktoś nie szuka pracy to jek w życiu nie ma, podobnie jest z żona/mężem. Serio uwazasz ze Ci zona z nieba spadnie bez zadnej Twojej inicjatywy?

Zawsze może pomóc szczęściu i niby przypadkiem podłożyć nogę samicy, która mu się podoba a później w ramach "rewanżu" zaproponować ciastko.


Pn lip 13, 2020 9:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben Ninja napisał(a):
sachol napisał(a):
No ni z tego no z owego to raczej w życiu niewiele się w zyciu zdarza. Jak ktoś nie szuka pracy to jek w życiu nie ma, podobnie jest z żona/mężem. Serio uwazasz ze Ci zona z nieba spadnie bez zadnej Twojej inicjatywy?

Zawsze może pomóc szczęściu i niby przypadkiem podłożyć nogę samicy, która mu się podoba a później w ramach "rewanżu" zaproponować ciastko.

Tak i koniecznie zapłacić za wizytę u dentysty jak niewiasta wybije sobie zeby przez podłożoną nogę.


Pn lip 13, 2020 9:56 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
sachol napisał(a):
Tak i koniecznie zapłacić za wizytę u dentysty jak niewiasta wybije sobie zeby przez podłożoną nogę.

Musiałaby być wyjątkowo niezdarna aby uderzyć szczęką prosto w ziemię. W 99,9% upadków jest odruch bezwarunkowy aby podeprzeć się rękami.


Pn lip 13, 2020 10:24 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5594
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben - Ty tak na serio?? Broniąc się przed upadkiem może połamać/zwichnąć rękę. To może być zakwalifikowane jako przestępstwo jak niewiasta będzie unieruchomiona na dłużej niż tydzień, a za to może nawet grozić do 3 lat więzienia (dotyczy to przestępstwa nieumyślnego, a nie wiem czy sąd by nie uznał je jednak za umyślne). Niemniej z takimi pomysłami to wyjdziesz na damskiego boksera, a nie godnego zainteresowania gentlemana.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn lip 13, 2020 10:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3047
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
Zuben Ninja napisał(a):
sachol napisał(a):
Tak i koniecznie zapłacić za wizytę u dentysty jak niewiasta wybije sobie zeby przez podłożoną nogę.

Musiałaby być wyjątkowo niezdarna aby uderzyć szczęką prosto w ziemię. W 99,9% upadków jest odruch bezwarunkowy aby podeprzeć się rękami.

Jak sie potkniesz to lecisz. Moja znajoma tak wlasnie sobie złamał zab. Potkneła sie o wystajaca plytę chodnikową.


Pn lip 13, 2020 10:45 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 25, 2015 12:48 pm
Posty: 874
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kącik samotnych serc
No może był to zbyt ekstremalny przykład ale są jeszcze inne sposoby aby dopomóc szczęściu.

Jeśli mniszek_pospolity jest na przykład sprzedawcą to może zastosować taką taktykę, że zaproponuje kobiecie, która mu się spodoba, że produkt, na którym jej zależy da jej za "darmo" ale w ramach rewanżu poprosi aby pozwoliła mu się zaprosić na kawę.


Pn lip 13, 2020 11:51 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 577 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37 ... 39  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL