Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lut 25, 2021 6:21 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 158 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
 Wdrażamy program naprawczy? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19368
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
MJ napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
I dajemy stop. Czy przeprowadziłeś stosowne testy, którymi potwierdziłeś, że sygnału o takiej sile nie jest w stanie wykryć, odizolować od szumów i odczytać odbiornik GPS?


A po co?
Przeciez wlasnie udowodnilem.

Nie. Na razie pokazałeś jakieś obliczenia, z których według Ciebie ma wynikać rzekoma niemożliwość odbioru takiego sygnału. Ja zaś proszę o dowód, a nie obliczenia, bo z moich obliczeń wynika, ze czułość odbiorników GPS (ok. -165 dBm) jest wystarczająca do odbioru sygnału o sile 100 attowatów.

Cytuj:
Tzn. profesor sam udowodnil, ze nie mozna.

Nie kłam. Ten profesor wskazał jaką siłę ma sygnał na powierzchni ziemi.

Cytuj:
Nie mozna wykryc zaburzenia dotyczacego (gora) kilkuset elektronow.


To oczywistosc.

Nie, do Twoja hipoteza, którą teraz musisz udowodnić przez przeprowadzenie stosownych doświadczeń. Twoje obliczenia, w których notabene pominąłeś kwestie czułości odbiorników GPS, nie są dowodem.


Pn sty 19, 2015 11:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Do tej miłej pogawędki dorzucę jeszcze trzy grosze. Jest już na takim poziomie zaprzeczania oczywistościom, że i ja sobie "pozaprzeczam" :wink:

Jak to możliwe, że rakieta osiąga:
pierwszą prędkość kosmiczną (ok. 28 476 km/h)
lub drugą - ok. 40 284 km/h

Czy to się wogóle da zrobić? Tym bardziej, że samolot- rekordzista (Lockheed SR-71 Blackbird) osiągnął zaledwie 3529 km/h.


Wt sty 20, 2015 12:06 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Qwerty napisał(a):
Jak to możliwe, że rakieta osiąga:
pierwszą prędkość kosmiczną (ok. 28 476 km/h)
lub drugą - ok. 40 284 km/h

O ile się nie mylę (bo po czytaniu tego tematu można w wielu sprawach zwątpić :wink: ), to prędkości takie osiąga się przez zastosowanie kilku potężnych silników odrzutowych, kolejno uruchamianych i odrzucanych po zużyciu paliwa. Poniżej zdjęcie ze startu Saturna V, wieloczłonowej rakiety kosmicznej używanej w rzekomo odbywanych lotach na Księżyc:

Obrazek

A to dla pokazania skali - pierwszy człon:

Obrazek


Wt sty 20, 2015 12:20 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
To ja też dodam coś równie niemożliwego. Jak to możliwe, że ziemia kręci się wokół własnej osi z prędkością ponad 1600 km/h, wokół słońca jest to aż 107210 km/h, a my jeszcze nie odfrunęliśmy w kosmos?

Solny, trochę się mylisz. Chodzi o to, że ta prędkość maleje wraz z odległością od powierzchni ziemi i na orbicie jest o wiele mniejsza. Te 28 tyś jest potrzebne gdybyś chciał nadać prędkość początkową ciału aby orbitowało w odległości 1 metra nad powierzchnią ziemi :)


Wt sty 20, 2015 12:35 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Nie mylę się - bo tę prędkość tak czy siak trzeba osiągnąć, niezależnie od orbity, na której chcemy umieścić obiekt. Wynika to z tego, że do pokonania i tak jest podobna wartość siły dośrodkowej.

Co do prędkości, z jaką kręci się Ziemia: na fizyce mówiono mi, że nie odfrunęliśmy jeszcze, bo razem z nami kręci się atmosfera, która równoważy siłę bezwładności.


Wt sty 20, 2015 12:45 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Startująca rakieta nie pokonuje siły dośrodkowej, tylko siłę grawitacji...


Wt sty 20, 2015 12:48 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Siła grawitacji dla obiektów poruszających się po orbicie jest jednocześnie siłą dośrodkową. Dokładnie z tego równania wyprowadza się wzór na 1szą prędkość kosmiczną.


Wt sty 20, 2015 12:58 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
No to najpierw podstaw sobie za promień 1 metr a potem podstaw sobie 20 tyś km i zobacz jakie wyniki otrzymasz.


Wt sty 20, 2015 1:03 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Chyba już rozumiem, o co Ci chodzi. Rzeczywiście, gdyby rakieta startowała pionowo i leciała w górę aż do osiągnięcia orbity (np. 20 tys km nad ziemią), a następnie dopiero wzdłuż orbity - to mogłaby się poruszać wówczas z prędkością mniejszą, niż 1sza prędkość kosmiczna.

Ale rakieta porusza się inaczej, tzn. krótko po starcie przechyla się równolegle do osi orbity. Dlatego, aby na nią "wskoczyć", musi w praktyce osiągnąć taką dużą prędkość.


Wt sty 20, 2015 1:15 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So sie 23, 2014 10:28 pm
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Podeślij mi, proszę, jakiś normalny link, bo ja nic o prędkościach rakiet kosmicznych nie mogę znaleźć.


Wt sty 20, 2015 1:40 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 27, 2014 2:41 pm
Posty: 732
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
MJ napisał(a):
Energia tzw. "elektronu" w tzw. "stanie podstawowym" (wedle slow tzw. "fizykow"), to 1eV.

Już nie tłumaczę MJ'owi, bo niczego nie zrozumie do końca życia. Piszę dla tych wagarowiczów, którzy w szkole się nie nauczyli, ale jest może dla nich szansa.
Inżynierowie i fizycy - błagam o litość, gdyż użyję zaraz tak infantylnych sformułowań, że was będzie trafiać szlag.

Energia 1 eV to nic innego jak porcja energii, którą uzyska 1 elektron przechodząc przez różnicę potencjału 1V. Jak to rozumieć. Mamy kondensator naładowany do 1V. Następnie okładki kondensatora (te równoległe blaszki na rysunkach w książce do fizyki) rozsuwamy na pewną odległość. Cały czas napięcie elektryczne między nimi wynosi 1V. Jedna okładka ma "+", a druga "-" (jak w bateryjce). No i teraz blisko minusa wstawiamy elektron. Ten elektron też ma ładunek ujemny (minus) czyli będzie odpychany od "-" i przyciągany do "+". Skoro odpychamy jakąś cząstkę z jednej strony, a przyciągamy z drugiej to ona "poleci" w stronę "+". To tak jak opiłki żelaza "lecą" do magnesu, jak jabłko "leci" do Ziemi itd. No i teraz finał - skoro przyspieszyliśmy cząstkę to podarowaliśmy jej pewną energię. I to jest właśnie energia równa 1 eV.

Wiemy już zatem co to jest za porcja energii 1 eV. Można przeliczyć, że ta sama porcja podana w innych jednostkach to 1,6 x 10 do potęgi -19 J (dżula). To jest tylko kwestia jednostek (jak podawanie masy ciała w kg albo funtach). Widać, że 1 eV to mała porcja energii, ale spokojnie wykrywane są mniejsze.

A teraz do tematu. Jeśli już ustaliliśmy, że 1 eV to pewna określona porcja energii, to jak z tej informacji wywnioskować, że GPS to oszustwo i nie może działać. Ano ni da się, to bo bzdura. Jakiś niedouczony MJ rzucił idiotyzm i niektórzy mogą w to uwierzyć. Komuś się wydaje, że coś słyszał, a potem wychodzą absurdy.
No i nikt normalny nie mówi, że w antenie GPS indukuje się 1 eV. Równie dobrze można powiedzieć, że GPS nie może działać, bo masa neutronu jest bardzo mała. Jest - i co z tego?

Zatem trzymajmy się faktów. Cytowany przez mnie profesor napisał wyraźnie jakie są moce emisji i jaka moc sygnału na powierzchni Ziemi. Ten sygnał jest wystarczający do określania odległości od satelity do miejsca odbioru (są różne techniki takiego pomiaru, ale mniejsza o to). Wystarczy zatem widoczność kilku satelitów by mieć pozycję.

Jeśli ktoś twierdzi, że "oczywiste jest, że to nie może działać" to niech poda jakieś realne powody. Twierdzenia "nie bo nie" albo "nie bo 1 eV to mało" są bezsensowne i ośmieszają zarówno głoszącego takie tezy jak i osoby wierzące ignorantowi. Nawet bardziej obciąża to wierzących w idiotyzmy, bo oni mają alternatywę (głoszący te tezy alternatywy wyboru nie ma z powodu ciasnoty intelektualnej).


Wt sty 20, 2015 10:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19368
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
I ważna uwaga:

Profesor stwierdził, że moc sygnału na powierzchni Ziemi to 100 aW. Jak wcześniej pisałem, czułość odbiorników GPS to około ok. -165 dBm (tyle było najczęściej w sklepie, w którym przeglądałem specyfikacje), czyli około 30 aW.


Wt sty 20, 2015 10:22 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 27, 2014 2:41 pm
Posty: 732
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Zauważ, że przy podanej czułości faktycznie będą problemy z akwizycją sygnału w sytuacji wejścia z odbiornikiem do budynku. Profesor pisze, że sygnał słabnie 100 razy albo i więcej. Zatem przytoczone dane zgadzają się z tym co piszesz odnośnie czułości odbiorników.
Też empiria potwierdza ten fakt. Mam odbiornik GPS samochodowy i przed domem działa, w samochodzie działa, a w domu nie chce złapać pozycji (tłumienie sygnału jest zbyt duże).

Swoją drogą to oczywiste, że odbiorniki są budowane tak, aby ich parametry techniczne były dostosowane do faktycznej mocy sygnału. Inaczej nikt by nie kupił nie działającego sprzętu.


Wt sty 20, 2015 10:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
zawi napisał(a):


Wiemy już zatem co to jest za porcja energii 1 eV. Można przeliczyć, że ta sama porcja podana w innych jednostkach to 1,6 x 10 do potęgi -19 J (dżula). To jest tylko kwestia jednostek (jak podawanie masy ciała w kg albo funtach). Widać, że 1 eV to mała porcja energii, ale spokojnie wykrywane są mniejsze.


Uzyjmy wiec slow tzw. "fizykow".

1 Kulomb (1C)= 6,24 x 10 do potegi 18 elektronow.

1 Amper (1A) = 1 C/ 1 sekunde

Poniewaz Pan profesor udowodnil, ze taka "moc" (to slabosc, nie moc, stad cudzyslow) moze w ciagu 1 sekundy poruszyc, co najwyzej 625 elektronow, to z tego wynika, ze:

Maksymalny prad jaki wzbudzi ta "moc", to okolo 1 x 10 do potegi minus 16 Ampera.



Prosze teraz zapytac pana od elektroniki jaki prad najmniejszy mozna w ogole mierzyc i rejestrowac?

Fluktuacje w obwodach elektrycznych do ktorych nie jest podlaczona zadna bateria (zrodlo pradu) sa "o niebo wieksze".

Mozna takze wziac sobie przyrzad do mierzenia (miernik elektryczny).
Chwycic w jedna reke przewod "plusowy", w druga "minusowy".
I sciskac.
Miernik pokaze prad rzedu miliamperow, czyli 10 do potegi 13 razy wiekszy, niz prad ktory wzbudzi "moc", ktora obnazyl Pan profesor.


Cytuj:
Jeśli ktoś twierdzi, że "oczywiste jest, że to nie może działać" to niech poda jakieś realne powody.



No to wlasnie ja podaje.
A wlasciwie to tylko korzystam z tego co podal Pan profesor i co mowia tzw. "fizycy" i z elementarnych obliczen.


Cytuj:
Twierdzenia "nie bo nie" albo "nie bo 1 eV to mało" są bezsensowne i ośmieszają zarówno głoszącego takie tezy jak i osoby wierzące ignorantowi.


Nie trzeba bac sie "osmieszenia".
Lecz trzeba szukac Prawdy.
Pan Jezus tez byl osmieszony.


Cytuj:
Nawet bardziej obciąża to wierzących w idiotyzmy, bo oni mają alternatywę (głoszący te tezy alternatywy wyboru nie ma z powodu ciasnoty intelektualnej).


To nie sa idiotyzmy.

Taki sygnal nie moze byc wykryty.

Prady, ktore w obwodach (bez bateryjki !) sa wzbudzane przez okoliczne szumy sa wiele razy wieksze, niz ten ktory wzbudzi "moc".

Takiego sygnalu nie mozna wykryc.
Bo on niknie w szumie.
Bo on jest wlasnie szumem!

Choc w zasadzie to nawet jest czyms mniejszym, niz szum.
Jest jakby NICZYM.


Wt sty 20, 2015 10:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6672
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Z tego co słyszałem, w GPS jest użyte kodowanie podszumowe, czyli sygnał słabszy od szumy pochodzącego np. z Wielkiego Wybuchu.


Wt sty 20, 2015 10:48 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 158 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL