|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 5 ] |
|
| Autor |
Wiadomość |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm Posty: 18984 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Bzdury w mediach
Forwarduję, bo też mnie ten anachronizm uderzył:  Ordalia (zwane także niekiedy „sądami bożymi”) były metodami sądowymi stosowanymi we wczesnym średniowieczu. Polegały na poddaniu oskarżonego (a niekiedy także skarżącego) swoistej próbie. Nie miały nic wspólnego z Kościołem (a nawet przeciwnie: niezgoda na ordalia była jednym z powodów powstania Inkwizycji). Stosowano trzy rodzaje ordaliów: - próba ognia – polegała na chwyceniu ręką rozżarzonego węgla. Jeśli rany szybko i bez problemów się zagoiły, uznawano, że poddany próbie, mówi prawdę
- próba wody – wrzucano związanego podsądnego do wody. Co ciekawe, za dowód prawdy uznawano tonięcie, zaś utrzymujący się na powierzchni był uznawany za kłamcę
- próba miecza – polegała na odbyciu pojedynku pomiędzy skarżącym a oskarżonym.
Ordalia bywają często przypisywane Inkwizycji. Nic bardziej błędnego – Kościół wielokrotnie występował przeciwko tym barbarzyńskim zabobonom (pochodzącym prawdopodobnie ze starogermańskiego prawa pogańskiego). Ostatecznie Ordalia zostały surowo zabronione przez Sobór Laterański IV w roku 1215.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Wt kwi 25, 2023 10:22 pm |
|
 |
|
Lepton
Dyskutant
Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bzdury w mediach
W Polsce ordalia były stosowane bardzo powszechnie i – co ciekawe – przetrwały w oficjalnym sądownictwie nieco dłużej niż w Europie Zachodniej. Stosowano je od początku istnienia państwa polskiego (X wiek) jako element prawa zwyczajowego. Najstarsze wzmianki o nich znajdziemy m.in. w Księdze Elbląskiej (najstarszym spisie polskiego prawa zwyczajowego z XIII wieku). Największej nasilenie to XI, XII i początek XIII wieku. Po Soborze Laterańskim IV (1215 r.), o którym wspomniałeś, polski Kościół zaczął konsekwentnie wycofywać się z ich popierania. Przełomem był synod wrocławski w 1248 roku, gdzie oficjalnie zakazano duchownym udziału w takich próbach. W sądownictwie miejskim (opartym na prawie niemieckim) ordalia zaczęły zanikać w XIV wieku, zastępowane przez dowody z dokumentów i zeznania świadków. Najpopularniejsze rodzaje w Polsce: Próba gorącego żelaza: Oskarżony musiał przenieść rozżarzony kawałek metalu na dystans np. 9 stóp (ok. 3 metrów). Była to jedna z najczęstszych prób w sprawach o poważne przestępstwa. Próba gorącej wody (waru): Polegała na wyciągnięciu gołą ręką kamienia lub pierścienia z kotła z wrzącą wodą. Często stosowana w sprawach o kradzież. Pojedynek sądowy: Bardzo popularny wśród polskiego rycerstwa. Wierzono, że wynik walki jest bezpośrednim wyrokiem Bożym. Co ciekawe, w Polsce istniały precyzyjne zasady dotyczące wyboru broni – zazwyczaj walczono na miecze lub tarcze i kije (w zależności od stanu społecznego). Próba zimnej wody: Stosowana rzadziej w średniowieczu, "powróciła" w formie pławienia czarownic w czasach nowożytnych (już poza oficjalnym prawem kościelnym).
W dawnej Polsce, w tym na Lubelszczyźnie, sądy boże odbywały się często przy kościołach lub klasztorach, ponieważ obecność osoby duchownej była niezbędna do poświęcenia narzędzi próby (wody lub żelaza). Wraz z rozwojem miast i lokacją Lublina na prawie magdeburskim (1317 r.), system ten zaczął być wypierany przez bardziej nowoczesne procedury sądowe, choć echa pojedynków sądowych w kręgach szlacheckich pobrzmiewały jeszcze długo.
_________________ Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.
|
| Pn lut 16, 2026 4:15 pm |
|
 |
|
Barney
Niesamowity Gaduła
Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm Posty: 18984 Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bzdury w mediach
Ordalia nigdy nie były w nauce Kościoła. Co najwyżej po SOborze Kościół intensywniej je zwalczał.
Natomiast warto odróżnić ordalia od tortur. Te, ze względu na marne możliwości śledcze, były w Średniowieczu w sądach świeckich normalną praktyką dochodzenia prawdy. Miało to i ujemne strony - jak ktoś przeżył 6 sesji, uważany był za niewinnego.
_________________
 Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne
|
| Pn lut 16, 2026 5:53 pm |
|
 |
|
Lepton
Dyskutant
Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bzdury w mediach
Masz całkowitą rację – użycie przeze mnie słowa „popieranie” w kontekście polskiego Kościoła było niefortunne i nieprecyzyjne, za co przepraszam. Powinienem był użyć słowa „tolerowanie” lub „obecność w praktyce lokalnej”.
Jak słusznie zauważyłeś, w oficjalnej nauce Kościoła (Magisterium) ordalia nie istniały. Jednak na poziomie lokalnym – szczególnie w krajach takich jak Polska, która relatywnie niedawno przyjęła chrześcijaństwo – duchowieństwo było częścią społeczeństwa żyjącego prawem zwyczajowym.
Przed 1215 rokiem lokalni księża w Polsce brali udział w ordaliach (np. święcąc wodę lub żelazo), co mogło sprawiać błędne wrażenie, że Kościół jako instytucja tę metodę „popiera”. W rzeczywistości robili to, bo takie było prawo państwowe i zwyczajowe, a nie dlatego, że wynikało to z nauki wiary.
Pisząc o „wycofywaniu się”, miałem na myśli proces oczyszczania lokalnych praktyk z elementów pogańskich. Sobór Laterański IV nie zmienił doktryny (bo ta od zawsze była przeciwna kuszeniu Boga), ale dał biskupom (również w Polsce) potężne narzędzie prawne, by zakazać księżom asystowania przy tych rytuałach.
Synod wrocławski (1248 r.): To był ten moment w Polsce, kiedy polska hierarchia kościelna, realizując postanowienia soborowe, ostatecznie „uderzyła pięścią w stół” i zabroniła duchownym uczestnictwa w ordaliach, co de facto doprowadziło do ich upadku w sądownictwie państwowym.
Fundamentem ordaliów było przekonanie, że prawda istnieje i jest poznawalna. Kościół do dziś naucza, że sprawiedliwość nie jest relatywna, a sędzia ma obowiązek dążyć do ustalenia stanu faktycznego. Ordalia, choć błędne w metodzie, odrzucały samowolę silniejszego na rzecz poszukiwania prawdy „wyższej”. Zanim wprowadzono ordalia, w wielu kulturach panowało prawo krwawej zemsty rodowej (faida). Ordalia, paradoksalnie, były krokiem w stronę cywilizowania konfliktów: Przenosiły spór z poziomu niekontrolowanej bójki na poziom sformalizowanej procedury. Dawały szansę słabszym (np. oskarżonemu, który nie miał możnych protektorów), by „Bóg się za nim ujął”. Dzisiejsza nauka Kościoła również kładzie ogromny nacisk na to, by prawo chroniło słabszych przed samowolą władzy. Kościół zawsze kładł nacisk na rachunek sumienia. W średniowieczu wierzono, że człowiek z nieczystym sumieniem, bojąc się potępienia wiecznego, prędzej przyzna się do winy przed próbą, niż narazi się na gniew Boży. Często procedura ordaliów przewidywała czas na spowiedź i modlitwę przed próbą. Wielu winnych przyznawało się właśnie wtedy, co pozwalało uniknąć tortur czy samej próby. To kładło fundament pod dzisiejsze rozumienie roli sumienia w procesie nawrócenia i sprawiedliwości. Zakończenie ordaliów „wyrokiem niebios” ucinało dalsze spory. Skoro „Bóg przemówił”, rodzina poszkodowanego nie mogła już dochodzić zemsty. Kościół promuje dziś sprawiedliwość naprawczą i pojednanie. Choć metoda była drastyczna, celem ordaliów było przywrócenie pokoju w społeczności poprzez ostateczne rozstrzygnięcie winy.
_________________ Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.
|
| Pn lut 16, 2026 6:16 pm |
|
 |
|
Lepton
Dyskutant
Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm Posty: 451
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
|
 Re: Bzdury w mediach
Lepton napisał(a): Często procedura ordaliów przewidywała czas na spowiedź i modlitwę przed próbą. Wielu winnych przyznawało się właśnie wtedy, co pozwalało uniknąć tortur czy samej próby. Tutaj też się zagalopowałem , prawidłowo: "...co pozwalało uniknąć samej próby (ordaliów)". Mas rację, należy to odróżniać. Ordalia to system „irracjonalny” (czekamy na znak od Boga). Jeśli byłeś poddany ordaliom, to zazwyczaj zamiast tortur. Próba ognia czy wody była już samym w sobie „rozstrzygnięciem”. Tortury to system „racjonalny” (śledczy wydobywa zeznania). Stosowano je w procesach opartych na prawie rzymskim i kanonicznym, gdzie sędzia szukał dowodów. Chodziło mi o to, że obecność księdza i czas na spowiedź przed ordaliami działały na psychikę oskarżonego. Człowiek wierzący, wiedząc, że za chwilę ma wejść do wody lub chwycić żelazo, często przyznawał się do winy w konfesjonale lub publicznie, by nie „kusić Boga” i nie narażać się na potępienie wieczne. Wtedy do próby (ordaliów) w ogóle nie dochodziło, bo sprawa była zakończona przyznaniem się.
_________________ Wpisy redaguję z AI, gdyż pisanie na telefonie jest uciążliwe. Każda myśl i wyznawane wartości są jednak moje.
|
| Pn lut 16, 2026 6:26 pm |
|
|
|
Strona 1 z 1
|
[ Posty: 5 ] |
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych wątków Nie możesz odpowiadać w wątkach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|