Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt kwi 19, 2019 1:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Preteksty do utraty religijności? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1044
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ateizm to świadome zanegowanie istnienia Boga. Każdy ateista doskonale wie, w jakiego Boga nie wierzy. A jak mi nie wierzy, to zapraszam do krótkiej rozmowy, a mu to udowodnię z taką dobitnością, że mu oczy wyjdą z orbit.
Świadome zanegowanie to jakaś forma wiary. Zapewne są ludzie którzy w jakiś sposób obrazili się na Boga i na tym polega ich ateizm. Ale nie wolno tego mylić z brakiem wiary, a to częsty (do porzygu) błąd ludzi wierzących dla których nie do zaakceptowania jest fakt że czyjaś wiara w Boga, czy nawet w jakiekolwiek bóstwo, lub jakikolwiek byt nadprzyrodzony, nie istnieje.
Moja wiara że potrafisz udowodnić swój punkt widzenia jest bardzo "ateistyczna" ;), czytaj nie masz szans. Ale żeby spróbować potrzebowałabyś do tego prawdziwego ateisty. Jest taki na forum ale dawno się nie pojawiał.


Śr sty 16, 2019 9:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2448
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Inczuczuna napisał(a):
Ale nie wolno tego mylić z brakiem wiary, a to częsty (do porzygu) błąd ludzi wierzących dla których nie do zaakceptowania jest fakt że czyjaś wiara w Boga, czy nawet w jakiekolwiek bóstwo, lub jakikolwiek byt nadprzyrodzony, nie istnieje.

Jeśli mam brać na poważnie taką ateistyczną deklarację, to najpierw chcę otrzymać od ateisty listę wszystkich bogów, bytów nadprzyrodzonych etc.

Ateizm bez uprzedniego zdefiniowana teizmu, jest pojęciem pustym.
Dowód?
Bóstwem nadprzyrodzonym może być np. prawda, dobro albo miłość.

Jeśli ateista nawet w prawdę nie wierzy, to czym jest wówczas jego ateizm?

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Śr sty 16, 2019 10:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1044
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ateizm bez uprzedniego zdefiniowana teizmu, jest pojęciem pustym.
Dowód?
Bóstwem nadprzyrodzonym może być np. prawda, dobro albo miłość.

Muszę przyznać że pierwszy raz spotykam się z nadawaniem cech bóstwa takim pojęciom. Prawda, dobro czy też miłość jako atrybuty bóstw owszem ale jako samodzielne bóstwa to dla mnie nowość.
Ale do rzeczy, coś jest prawdziwe albo nie, jest dobre albo nie jest, miłość do czegoś lub kogoś jest albo jej nie ma - tu nie ma miejsca na żadną wiarę, jedynie na akceptację istniejącego stanu rzeczy. Chyba że tym pojęciom nadajesz jakieś zupełnie inne znaczenie: prawda nie jako określenie faktycznego stanu ale jako wartość od tego stanu niezależną, co akurat dla mnie byłoby co najmniej dziwne.


Śr sty 16, 2019 11:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2448
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Inczuczuna napisał(a):
Chyba że tym pojęciom nadajesz jakieś zupełnie inne znaczenie: prawda nie jako określenie faktycznego stanu ale jako wartość od tego stanu niezależną, co akurat dla mnie byłoby co najmniej dziwne.

Prawda, dobro i miłość to powszechnie wyznawane przez ludzkość wartości. Idee, którym ludzie służą. Chcą być prawdomówni, chcą znać prawdę, chcą o prawdzie świadczyć, w obronie prawdy są gotowi poświęcić kariery, pieniądze i życia.

A skoro człowiek służy tak pojmowanej prawdzie, to czym to się różni od służenia Bogu?

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz sty 17, 2019 12:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1044
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Prawda, dobro i miłość to powszechnie wyznawane przez ludzkość wartości. Idee, którym ludzie służą. Chcą być prawdomówni, chcą znać prawdę, chcą o prawdzie świadczyć, w obronie prawdy są gotowi poświęcić kariery, pieniądze i życia.
Ludzie obrażają się gdy usłyszą za dużo prawdy na raz - to moja obserwacja.
Prawda bywa niewygodna. Utrudnia życie. Jest znienawidzona przez wyznawców niektórych teoretycznie postępowych ideologii.
Myślę że serialowy doktor House miał rację twierdząc że wszyscy kłamią. Różni nas tylko ilość kłamstwa które generujemy i które nas otacza. To że są ludzie gotowi coś poświęcić by odsłonić nieco prawdy jest fajne i pozytywne - tylko że robią to dla prawdy w którą wierzą, a która niekoniecznie musi być prawdziwa.
towarzyski.pelikan napisał(a):
A skoro człowiek służy tak pojmowanej prawdzie, to czym to się różni od służenia Bogu?
Przez jakiś czas idą tą samą drogą, co nie znaczy że muszą się kolegować, nie muszą nawet wiedzieć o swoim istnieniu.


Pt sty 18, 2019 6:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 637
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
A skoro człowiek służy tak pojmowanej prawdzie, to czym to się różni od służenia Bogu?

Różnice, jakie dostrzegam, to brak obietnicy, że coś będzie po śmierci, brak konsekwencji typu wpływ na życie wieczne, rozstrzyganie kwestii związanych z jedną wartością jest łatwiejsze, niż rozstrzyganie kwestii religijnych, gdzie różne wartości muszą się skonfrontować z np. świętą księgą dla danej religii. Wbrew pozorom to też ma jakieś znaczenie.


So sty 19, 2019 12:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2448
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Inczuczuna napisał(a):
Prawda bywa niewygodna. Utrudnia życie. Jest znienawidzona przez wyznawców niektórych teoretycznie postępowych ideologii.
Myślę że serialowy doktor House miał rację twierdząc że wszyscy kłamią. Różni nas tylko ilość kłamstwa które generujemy i które nas otacza. To że są ludzie gotowi coś poświęcić by odsłonić nieco prawdy jest fajne i pozytywne - tylko że robią to dla prawdy w którą wierzą, a która niekoniecznie musi być prawdziwa.

Nikt nie powiedział, że wiara w prawdę jest łatwa. Tym bardziej że nie wiadomo do końca, gdzie ta prawda leży. Jednak sam fakt, że dla kogoś prawda jest wartością i przyświeca mu w związku z tym intencja poszukiwania prawdy już go ustawia w pozycji osoby służącej prawdzie. Jeżeli rzeczywiście będzie konsekwentnie zmierzał w tym kierunku, to stopniowo będzie weryfikował, czy to w co wierzy, że jest prawdą, rzeczywiście nią jest. Jeśli jednak zatrzyma się w tych poszukiwaniach i zadowoli prawdą bieżącą, nie podejmując już prób weryfikacji, nie wyrażając gotowości na zmianę kursu, wówczas służenie prawdzie się skończy. Największym wrogiem prawdy jest chciwość. Chęć zatrzymania za wszelką cenę takiego obrazu rzeczywistości, jaki się posiada, chęć ubicia na nim interesu, opatentowania go.
Viridiana napisał(a):
Różnice, jakie dostrzegam, to brak obietnicy, że coś będzie po śmierci, brak konsekwencji typu wpływ na życie wieczne, rozstrzyganie kwestii związanych z jedną wartością jest łatwiejsze, niż rozstrzyganie kwestii religijnych, gdzie różne wartości muszą się skonfrontować z np. świętą księgą dla danej religii. Wbrew pozorom to też ma jakieś znaczenie.

Viridiano, jeśli obietnica, że coś jest po śmierci/życie wieczne/kwestie religijne/treść świętej księgi są prawdziwe to z konieczności są zgodne z tą wartością najwyższą - Prawdą. A jeśli nie dają rady w konfrontacji z Prawdą, to znaczy, że są kłamstwem.
Pytania zasadnicze, jakie powinna sobie zadać osoba wierząca, brzmią: Dlaczego wierzę w x?
Tylko dlatego, że inni wierzą? Dlatego, że mama mi kazała w to wierzyć? Dlatego że to się opłaca? Dlatego, że boje się, że jak nie uwierzę, to pójdę do piekła? Czy moja wiara jest ugruntowana w Prawdzie?

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


So sty 19, 2019 1:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2914
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Należy tu dodać. Boga nie widzimy. Prawdę widzimy, bądź możemy widzieć, znać, postarawszy się o to. Bóg jest prawdą. Widząc, znając prwdę, spotykamy się z drugim tym który zna prawdę. Więc to jest to samo jak poznawanie Boga. Nie od razu, lecz systematycznie szczegół po szczególe. Zgodnie z prawdą odkrywamy tożsamość Boga. On jest bowiem całą prawdą. Cała prawda jest Bogiem. Tak wyglądają niuanse zagadnienia spotykania, poznawania, widzenia, doświadczania, więc potwierdzania istnienia Boga.
Nie idąc za tym, Boga nie będzie. Bo to co będzie, będzie nieznane, niespodziewane, zaskakujące, bywa że przez tą niespodziewaność zabójcze.
Choć nie wszystko. Bo część spraw prawdy człowiek sam dostrzega. Niestety dla niechętnych kierowania się wiarą w Boga. Nie wszystko każdy z nas bez wyjątku widzi w prawdzie. Wiele spraw jest naszą czystą iluzją, bądź idziemy za taką iluzją innych. Dopiero kiedy ktoś, my, bierzemy dowolną iluzję za prawdę. Lecz spostrzegając to jako fałsz, szukamy rozwiązania. Nabraliśmy się, jeśli się nie poddajemy z różnych względów. Bierzemy się za realizację danej iluzji, a ta staje się prawdą. Tak też wielu z nas funkcjonuje. Nie ma w tym zła, bo dzieło zaistniało pomimo że go nie było. Można pójście za taką iluzją, więc kłamstwa sobie, bądź innym darować. Lecz tu trzeba poznać siebie, by nie skrzywdzić siebie. Gdy nie potrafimy sami zrealizować naszych lub cudzych iluzji. Wtedy to jeśli iluzje nas pogrążają, wystrzegamy się ich szukając prawdy więc Boga. Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić że. Wierzący, szukający prawdy - Boga. To ten kto nie da rady z iluzji uczynić coś na prawdę. Tak to wygląda. Czy się ktoś z tym zgadza czy nie. Sprawdzić to można na pewno w swoim życiu. Czyli coś więcej anożeli potwierdzenia nauki. Bo ta i tak musi dotarłszy do prawdy, tylko ją potwierdzić. Nic więcej nauka nie czyni.
Tak wygląda konieczność kierowania tym, co stanowi o sobie Bóg.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So sty 19, 2019 1:23 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 637
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Różnice, jakie dostrzegam, to brak obietnicy, że coś będzie po śmierci, brak konsekwencji typu wpływ na życie wieczne, rozstrzyganie kwestii związanych z jedną wartością jest łatwiejsze, niż rozstrzyganie kwestii religijnych, gdzie różne wartości muszą się skonfrontować z np. świętą księgą dla danej religii. Wbrew pozorom to też ma jakieś znaczenie.

Viridiano, jeśli obietnica, że coś jest po śmierci/życie wieczne/kwestie religijne/treść świętej księgi są prawdziwe to z konieczności są zgodne z tą wartością najwyższą - Prawdą. A jeśli nie dają rady w konfrontacji z Prawdą, to znaczy, że są kłamstwem.

Ale ja teraz mówię o różnicy pomiędzy tym, gdy ktoś wyznaje Boga i tym, gdy dla kogoś bogiem jest jakaś wartość (ale jest ateistą), odnosząc się do tego:
towarzyski.pelikan napisał(a):
Prawda, dobro i miłość to powszechnie wyznawane przez ludzkość wartości. Idee, którym ludzie służą. Chcą być prawdomówni, chcą znać prawdę, chcą o prawdzie świadczyć, w obronie prawdy są gotowi poświęcić kariery, pieniądze i życia.

A skoro człowiek służy tak pojmowanej prawdzie, to czym to się różni od służenia Bogu?


So sty 19, 2019 3:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2448
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Viridiana napisał(a):
Ale ja teraz mówię o różnicy pomiędzy tym, gdy ktoś wyznaje Boga i tym, gdy dla kogoś bogiem jest jakaś wartość (ale jest ateistą), odnosząc się do tego:
[/quote]
Według mnie człowiek, który naprawdę służy wymienionym wartościom nie jest ateistą. Może deklarować ateizm z różnych przyczyn:
- jest uprzedzony do religii
- ma awersję do słowa Bóg
- przypisuje Bogu pewne atrybuty, z którymi się nie zgadza; tego typu "ateiści" np. nie wykluczają istnienia jakiegoś Absolutu, tylko wzdrygają się przed nazwaniem tego Bogiem

Jeśli wiara w Boga ma być czymś więcej niż tylko deklaracją, to muszą iść za tym jakieś czyny, jakaś postawa życiowa. Człowiek służący miłości, dobru i prawdzie wierzy w Boga w sposób czynny. A więc w praktyce może być nawet bardziej teistą niż człowiek, który ma Boga na ustach, a nic z tego tego nie wynika.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


So sty 19, 2019 4:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 637
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Ale wiara w Boga czy ogólnie wyznawanie religii wiąże się z pewnymi praktykami, pewnym podejściem do życia, pewnymi konsekwencjami. Owszem, ktoś może być wierzący, ale zachowywać się wbrew temu. Wiara wymaga uczynków, ale uczynki nie wymagają wiary.


So sty 19, 2019 6:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2448
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Dla mnie sprawa jest prosta:
Jeśli ktoś mówi, że wierzy w Boga, a jest przy tym złym człowiekiem (zakłamanym hipokrytą, oszustem, pyszałkiem etc.), to jest to znak, że tak naprawdę nie wierzy. Może co najwyżej wierzyć na sposób deistyczny - wierzę, że Bóg stworzył świat albo że istnieje sobie jakiś tam Bóg, ale nie ma to wpływu na moje życie. Taka wiara ma takie znaczenie dla człowieka jak wiara w krasnoludki.

Jeśli ktoś mówi, że nie wierzy w Boga, a jest przy tym dobrym człowiekiem (jest uczciwy, prawdomówny, pokorny etc.), to jest to znak, że wierzy w Boga, tylko nie chce obiektu swojej wiary nazywać Bogiem.

Dlaczego tak twierdzę? Ponieważ ateizm traktuję jako zanegowanie wiary w Boga, w którego ja wierzę. A mój Bóg jest Prawdą, Dobrem i Miłością. Z tej wiary automatycznie wynikają moje czyny. Jeśli by nie wynikały, to by oznaczało, że nie mam wiary albo moja wiara jest słaba.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


So sty 19, 2019 6:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 612
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Dla mnie sprawa jest prosta:
Jeśli ktoś mówi, że wierzy w Boga, a jest przy tym złym człowiekiem (zakłamanym hipokrytą, oszustem, pyszałkiem etc.), to jest to znak, że tak naprawdę nie wierzy. Może co najwyżej wierzyć na sposób deistyczny - wierzę, że Bóg stworzył świat albo że istnieje sobie jakiś tam Bóg, ale nie ma to wpływu na moje życie. Taka wiara ma takie znaczenie dla człowieka jak wiara w krasnoludki.

Jeśli ktoś mówi, że nie wierzy w Boga, a jest przy tym dobrym człowiekiem (jest uczciwy, prawdomówny, pokorny etc.), to jest to znak, że wierzy w Boga, tylko nie chce obiektu swojej wiary nazywać Bogiem.

Dlaczego tak twierdzę? Ponieważ ateizm traktuję jako zanegowanie wiary w Boga, w którego ja wierzę. A mój Bóg jest Prawdą, Dobrem i Miłością. Z tej wiary automatycznie wynikają moje czyny. Jeśli by nie wynikały, to by oznaczało, że nie mam wiary albo moja wiara jest słaba.


Co do tego pierwszego to jest prawda. Jak ktoś mówi, że wierzy w Boga to znaczy, że mówi że w Niego wierzy a nie że w Niego wierzy. Mówić i deklarować to sobie można różne rzeczy. Ważne są czyny ("Po owocach ich poznacie").

Co do tego drugiego stwierdzenia to nie mogę się zgodzić, no chyba że czegoś nie rozumiem. Gdyby tak było jak piszesz to by oznaczało, że każdy zdeklarowany ateista jest po prostu złym człowiekiem. A on po prostu "tylko" nie wierzy w Boga, lub wierzy w Jego nieistnienie. Poza tym jest dobrym człowiekiem.
Tu powstaje pytanie co lub kto motywuje dobroć ateisty. Dlaczego ateista ma nie korzystać z usług prostytutek i nie uważać tego za coś złego. Przecież to nie jest łamanie prawa państwowego (cywilnego).

Znam kilku ateistów, którzy kierują się dwiema zasadami:
1. Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe.
2. Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja wolność.

Innymi słowy mówią:
Wystarczy nie być ch***m.

Nie potrzebują do tego Boga.


So sty 19, 2019 7:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2448
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Dociekliwy napisał(a):
Co do tego drugiego stwierdzenia to nie mogę się zgodzić, no chyba że czegoś nie rozumiem. Gdyby tak było jak piszesz to by oznaczało, że każdy zdeklarowany ateista jest po prostu złym człowiekiem. A on po prostu "tylko" nie wierzy w Boga, lub wierzy w Jego nieistnienie. Poza tym jest dobrym człowiekiem.

Bo ja tak właśnie uważam. Prawdziwy ateista to człowiek zły i to nie w sposób afektywny, że np. w emocjach kradnie czy zabija kogoś, czy ze strachu kłamie, bo to się zdarza nawet dobrym ludziom. Ale taki wyrachowany cynik, manipulant, który kłamie w żywe oczy, zabija z zimną krwią etc. to już jest ateista idealny. 100% ateisty w ateiście.
Cytuj:
Tu powstaje pytanie co lub kto motywuje dobroć ateisty. Dlaczego ateista ma nie korzystać z usług prostytutek i nie uważać tego za coś złego. Przecież to nie jest łamanie prawa państwowego (cywilnego).

Najpierw trzeba by było się zastanowić, czy korzystanie z usług prostytutek zawsze jest czymś złym. Według mnie jest to temat kontrowersyjny i nie ma tu łatwej odpowiedzi.
Cytuj:
Znam kilku ateistów, którzy kierują się dwiema zasadami:
1. Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe.
2. Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja wolność.

Innymi słowy mówią:
Wystarczy nie być ch***m.

Nie potrzebują do tego Boga.

Pytanie: czy nie potrzebują do tego Boga? Czy nie potrzebują samej idei Boga? Ja uważam, że źródłem wszelkiego dobra jest Bóg. Więc gdyby nie Bóg, człowiek nie byłby zdolny do czynienia dobra.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


So sty 19, 2019 7:29 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 637
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Może od innego punktu zabierzmy się za tą dyskusję, a mianowicie od odpowiedzi na pytanie:
Czy wiara jest nierozerwalnie związana z czynami i czy czyny zawsze wynikają z wiary?
(muszę to sobie jakoś uporządkować więc no)


So sty 19, 2019 7:29 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL