Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 26, 2019 4:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
 Preteksty do utraty religijności? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2486
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Viridiano, odpowiem wierszem:

Dewotka
Ignacy Krasicki

Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy" - biła bez litości.
Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.


Czy dewotka z wiersza jest osobą wierzącą? Jeśli tak - to po czym wnosisz? Jeśli nie - to w co ona tak naprawdę wierzy? Czym jest jej religijność?

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


So sty 19, 2019 8:02 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 100
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Wiara w Boga to jeszcze nie świętość.
Pow. przykład z wierszem dość niefortunnie przedstawia jedynie ludzka naturę.

Każdemu z nas zdarzy sie wpaść w furię. To ludzkie. Czy pani z wierszyka jest osoba wierzącą ? Pewnie i tak skoro sie modli. W co wierzy? Tylko Bóg i ona sama wie. Czy to nie zdarza sie innym wierzącym - oczywiście że tak. W wierszu akurat przykład pacierza - w życiu różne inne bywają. Czasem znacznie gorsze. Przebaczać trzeba - nie zawsze potrafimy momentalnie. Bywa że potrzeba czasu. Czasem kara jest wzkazana! Nie "lewicujmy się" zbytnio.


So sty 19, 2019 10:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2486
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Pani z wierszyka nie dorosła do słów, które wypowiada, więc nie wierzy w to, co mówi. Modli się bez wiary. Modlitwa bez wiary jest nieskuteczna.

Obawiam się, że wiele osób taką religijnością pozorną się zadowala. I co gorsza, tak bardzo są zapatrzone w te pozory, że mogą pozostawać ślepe na własną grzeszność. A żeby pokonać grzech, to najpierw trzeba w ogóle go dostrzec.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


So sty 19, 2019 10:30 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 100
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Rozumiesz różnicę między pobiciem a wybaczeniem.
Rozwścieczywszy się "przywaliła" służebnicy, po czym swobodnie może jej to wybaczyć. Oczywiście że przykład przedstawia ludzką hipokryzje.
Ty jednak robisz z igły widły.
Popełniła grzech niekoniecznie jednak nie wybaczy jej tego "zajścia". Jesli przebaczy to i Ojciec wybaczy jej wpadki takie jak chociażby to pobicie.

Tyle.


So sty 19, 2019 11:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2486
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
H2O napisał(a):
Rozumiesz różnicę między pobiciem a wybaczeniem.
Rozwścieczywszy się "przywaliła" służebnicy, po czym swobodnie może jej to wybaczyć.

Aha. Rozumiem, że dokładnie takiego samego wybaczenia oczekuje od Boga, Najpierw Pan Bóg jej przywali, a później może jej swobodnie przebaczyć.
"i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy"
Babka ewidentnie prosi się o bezlitosne manto :roll:

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


N sty 20, 2019 12:37 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 726
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Znam ten wierszyk.
Co do ogólnie takich właśnie przypadków. Wiara oznacza przekonanie, że coś jest prawdziwe. Może ona i wierzy w Boga, jest to wysoce nielogiczne, że mimo wiary się tak zachowuje, ale ludzie bywają wysoce nielogiczni. :roll: Albo nie wiem, może nigdy nie przemyślała słów, które wypowiada. :-D


N sty 20, 2019 10:16 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lis 22, 2018 6:41 pm
Posty: 146
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Tą fraszka to po prostu bat na hipokryzję i dotyczy złego postępowania wbrew deklarowanym pogladom. Ma charakter uniwersalny.


N sty 20, 2019 10:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2486
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Przekładając tę hipokryzję na poziom teizm/ateizm, to ja to widzę tak:

1. Prawdziwy teista wykracza w swojej wierze poza poziom deklaracji. Czyli nie wystarczy mu tylko wiara w to, że Bóg istnieje, ale on żyje tą wiarą - postępuje tak, jakby Bóg istniał. Swoją postawą, czynami daje świadectwo istnienia Boga.

2. Teista hipokryta ogranicza się w swojej wierze do samej deklaracji. Z wiary nie wynikają uczynki. Wobec tego niczym się nie różni w tym względzie od zdeklarowanego, prawdziwego ateisty. No może jednym się różnią - ateista nie jest hipokrytą.

3. Zdeklarowany ateista, który co prawda nie deklaruje, że wierzy w istnienie Boga, ale żyje tak, jakby Bóg istniał na wzór prawdziwego teisty wymienionego w punkcie pierwszym, tak naprawdę jest teistą. A jego deklaracja ateistyczna wynika z braku zrozumienia kim jest Bóg przedstawiany przez religie.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


N sty 20, 2019 11:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2869
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Beobachter napisał(a):
Tą fraszka to po prostu bat na hipokryzję i dotyczy złego postępowania wbrew deklarowanym pogladom. Ma charakter uniwersalny.

Tylko niestety jest źle odczytywana. Obecnie ludzie wolą "nie klepać pacierzy", bo tak ta wstrętna dewotka robiła..
"Modlą się" swoimi słowami i to modlitwy nie przypomina tylko jakąś bitwę myśli. Pacierz ma tę przewagę, że powtarzasz Boże myśli, a takie wewnętrzne rozkminki, to nie wiadomo kto tobie myśl podsuwa..


N sty 20, 2019 11:14 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12557
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Jeśli chodzi o punkt trzeci, T.Halik klasyfikuje takiego człowieka jako wierzącego w nieznanego Boga. Ma go w domu, ale nie dociera to do jego świadomości. Spotkalam się też z opiniami, że sama etyka chrześcijańska to próba zdobycia księżyca mając w ręce kij. Wewnętrzne przekonanie zostanie więc odkryte dopiero na Sądzie. Wówczas okaże się czy wybór będzie motywowany chęcią podporządkowania się Bogu i uznanie swej zerowej wartości, czy też człowiek przekonany o swej dobroci uzna, że sam sobie nadal poradzi. Nie rozumie, że to co nie bylo jego, może mu zostać odebrane. Własnością człowieka jest tylko nicość jak to określiła św. Faustyna. Reszta została mu pożyczona na życie prowadzące do rzeczywistego wyboru.
Jest więc ryzyko, bo poza wiarą człowiek nie zrozumie tej przepaści w wartości siebie wobec Boga. Ten hipokryta też ryzykuje, bo to mogą być utrwalone sposoby myślenia, więc go nie wybielam.


N sty 20, 2019 11:25 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 726
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Z dwoma pierwszymi punktami generalnie się zgadzam.
towarzyski.pelikan napisał(a):
3. Zdeklarowany ateista, który co prawda nie deklaruje, że wierzy w istnienie Boga, ale żyje tak, jakby Bóg istniał na wzór prawdziwego teisty wymienionego w punkcie pierwszym, tak naprawdę jest teistą. A jego deklaracja ateistyczna wynika z braku zrozumienia kim jest Bóg przedstawiany przez religie.

"Theos" z greckiego znaczy "bóg", jeśli dobrze kojarzę. Więc sama nie wiem, czy mogę człowieka, który bogów nie wyznaje, nazwać teistą. Co prawda możemy iść drogą, którą wskazuje merss
merss napisał(a):
Jeśli chodzi o punkt trzeci, T.Halik klasyfikuje takiego człowieka jako wierzącego w nieznanego Boga.

Ale moim zdaniem to kwestia dyskusyjna.
Bo jednak ateista czyniący dobro dokonuje go w innym wymiarze niż wierzący (tzn. uczynek ten sam może, ale znaczenie tego uczynku dla samego sprawcy uczynku jest inne, co może oddziaływać na jego życie wewnętrzne).
Pytanie brzmi: czy i w jakim stopniu możemy oceniać, klasyfikować czyjąś wiarę?


N sty 20, 2019 7:33 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 100
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
H2O napisał(a):
Rozumiesz różnicę między pobiciem a wybaczeniem.
Rozwścieczywszy się "przywaliła" służebnicy, po czym swobodnie może jej to wybaczyć.

Aha. Rozumiem, że dokładnie takiego samego wybaczenia oczekuje od Boga, Najpierw Pan Bóg jej przywali, a później może jej swobodnie przebaczyć.
"i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy"
Babka ewidentnie prosi się o bezlitosne manto :roll:


Dokładnie - dlatego hipokryzja to przekleństwo dla chrześcjanina.
Czyściec czeka.
:mrgreen:


N sty 20, 2019 7:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2486
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Viridiana napisał(a):
"Theos" z greckiego znaczy "bóg", jeśli dobrze kojarzę. Więc sama nie wiem, czy mogę człowieka, który bogów nie wyznaje, nazwać teistą. Co prawda możemy iść drogą, którą wskazuje merss
merss napisał(a):
Jeśli chodzi o punkt trzeci, T.Halik klasyfikuje takiego człowieka jako wierzącego w nieznanego Boga.

Ale moim zdaniem to kwestia dyskusyjna.
Bo jednak ateista czyniący dobro dokonuje go w innym wymiarze niż wierzący (tzn. uczynek ten sam może, ale znaczenie tego uczynku dla samego sprawcy uczynku jest inne, co może oddziaływać na jego życie wewnętrzne).
Pytanie brzmi: czy i w jakim stopniu możemy oceniać, klasyfikować czyjąś wiarę?

Jeżeli uczynek teisty i zdeklarowanego ateisty wypływa z tego samego źródła (wiary w Boga), to znaczenie tego uczynku będzie takie samo w przypadku teisty i zdeklarowanego ateisty.
Kiedy mówię tutaj o wierze w Boga mam na myśli zawierzenie/zaufanie Bogu. Jeśli będziemy mówić o wierze jak o wierze w istnienie Boga/bogów (deklaracji), to z takiej wiary wprost nic nie wynika. Równie dobrze można wierzyć w krasnoludki i leśne duszki. Niestety większość osób, która deklaruje się jako ateiści właśnie dlatego się nimi deklaruje, ponieważ myśli, że wiara w Boga ogranicza się do samej takiej deklaracji - wierze w istnienie jakieś istoty zwanej Bogiem. A to nie o to tutaj chodzi.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


N sty 20, 2019 7:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12557
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
Cytuj:
Pytanie brzmi: czy i w jakim stopniu możemy oceniać, klasyfikować czyjąś wiarę?

Odpowiedziałam. To sprawa Sądu nad człowiekiem i nie powinno nas to zajmować. Nie mamy żadnego narzędzia mierzącego wiarę, bo człowiek jest tajemnicą. Możemy obserwować zycie takiego człowieka, ale czasem najbliższa nam osoba jest niedostępna w swych najgłębszych zakamarkach. Możemy jej nie lubić lub bardzo lubić i ocena będzie też zafałszowana.
W prawdzie o sobie człowiek stanie dopiero w obliczu Trybunału Sprawiedliwości.

Utrata wiary też może należeć do tej tajemnicy. Człowiek tracąc wiarę znalazł usprawiedliwienie. Bł. H.Newman uważał, że tak chciał. Nie wiemy jednak na ile tak chciał, ile było w tym wolności, ile racjonalnalizacji.

Są klasyfikacje ogólne podające przyczyny utraty wiary (nawet chyba na forum kiedyś pisałam), wiadomo że w rodzinie to trwa trzy pokolenia, statystycznie oczywiście. Jednocześnie z rodzin ateistycznych (Czechy) powoływani są księża i siostry zakonne a w laickiej Francji 73% (77-> umknęła liczba wlaściwa) deklaruje chęć katolickiego pochówku.
Rozbiegana statystyka. Słabnie chrześcijaństwo, wręcz kruszy się, bo nie przystaje do współczesnej kultury. Zabrakło charyzmatycznych nauczycieli, widzi się bezzębnych. Kogo może porwać ktoś u kogo czytamy lęk o siebie i polipoprawność? Człowiek został pozostawiony sam sobie, więc próbuje jakoś dogadać się ze sobą i światem. A ten świat prze niezwykle mocno z tzw naukowym widzeniem świata. Biedak nawet nie zauważa, że nauka nie zajmuje się ludzkim sumieniem. Oddaje sumienie naukowym ekspertom, bo nie chce uchodzić za ciemnogrodzianina. Jedzie razem z innymi w tym pociągu naukowości i nie widzi iluzji.


N sty 20, 2019 7:57 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 726
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Preteksty do utraty religijności?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jeżeli uczynek teisty i zdeklarowanego ateisty wypływa z tego samego źródła (wiary w Boga), to znaczenie tego uczynku będzie takie samo w przypadku teisty i zdeklarowanego ateisty.
Kiedy mówię tutaj o wierze w Boga mam na myśli zawierzenie/zaufanie Bogu.

Jak można zawierzyć i zaufać komuś, w kogo istnienie się nie wierzy?
merss napisał(a):
Cytuj:
Pytanie brzmi: czy i w jakim stopniu możemy oceniać, klasyfikować czyjąś wiarę?

Odpowiedziałam. To sprawa Sądu nad człowiekiem i nie powinno nas to zajmować. Nie mamy żadnego narzędzia mierzącego wiarę, bo człowiek jest tajemnicą.

I ja się z tą opinią generalnie zgadzam. Pytanie było bardziej do Pelikana.


Pn sty 21, 2019 12:23 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 113 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], Google Adsense [Bot] i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL