Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 19, 2019 9:20 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Cykl życia religii w historii ludzkości 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
Liberté, Egalité, Fraternité ou la mort!


N lut 10, 2019 3:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Dopóki żyjemy na tym świecie, nasza zwierzęca natura jest nieodłączna. To chyba oczywiste. Do nas należy decyzja czy skupimy się zaspokajaniem jej potrzeb (o czym wiemy, że nie prowadzi do szczęścia) czy przebudzimy to, co duchowe i zaczniemy żyć w Królestwie.

"Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.
Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?
"

oraz nieco trudniejszy fragment, ale równie adekwatny:

"Nie chowajcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i gryzoń niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną; w niebie skarby sobie chowajcie, gdzie ani mól, ani gryzoń nie niszczą, i gdzie złodzieje się nie włamują i nie kradną. Gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Lampą ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko będzie zdrowe, całe twoje ciało będzie oświetlone; a jeśli twoje oko będzie zepsute, całe twoje ciało pogrążone będzie w ciemności. Jeżeli zatem to światło w tobie będzie ciemnością, jakże wielka to ciemność!"

Rozumiem, a praktycznie jakie z tego wnioski wynikają dla człowieka?
Ma przestać się rozmnażać? Ma znieść podziały między płciami? Ma znieść podziały pomiędzy narodami? Ma znieść podziały pomiędzy religiami? Ma stworzyć jedno wielkie Królestwo Boże blizej znane jako Rząd Światowy z jedną uniwersalną religią? Z jednym uniwersalnym porządkiem etycznym? Ma znieść własność prywatną?

Interesują mnie konkrety.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lut 10, 2019 4:15 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 951
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
Imagine... jak to śpiewał John Lennon :wink:

Pytasz o ustrój, czy o nasze prywatne decyzje? Jeśli o to pierwsze, to myślę, że ideałem jest życie w małych grupach, które zaraz po rodzinie stanowiłyby podstawę hierarchii. Nie wiem jednak czy jest to w praktyce możliwe w dzisiejszych czasach. Jeśli pytasz o to, co powinien zrobić każdy człowiek żeby samemu osobiście żyć w "Królestwie", to uczyli na ten temat wielcy duchowi nauczyciele, jak np. Jezus. Ale to chyba wiesz.


N lut 10, 2019 4:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Pytasz o ustrój, czy o nasze prywatne decyzje? Jeśli o to pierwsze, to myślę, że ideałem jest życie w małych grupach, które zaraz po rodzinie stanowiłyby podstawę hierarchii. Nie wiem jednak czy jest to w praktyce możliwe w dzisiejszych czasach. Jeśli pytasz o to, co powinien zrobić każdy człowiek żeby samemu osobiście żyć w "Królestwie", to uczyli na ten temat wielcy duchowi nauczyciele, jak np. Jezus. Ale to chyba wiesz.

Pytam o kształt świata/ustrój, ale w kontekście tego, jaki ma wpływ na człowieka. Tego nie da się od siebie oddzielić. Dobrostan człowieka jest ściśle związany z ustrojem, w jakim żyje.
Jak rozumiem, Ty uważasz, że podziały są złe, a jednocześnie twierdzisz, że ideałem jest życie w jakieś wyodrębnionej grupie. Czyli jednak nie są takie znowu złe?
Jaki ustrój sprzyja temu, aby człowiek znalazł się w "Królestwie"? Taki oparty na podziałach (plemiona, narody, kapitał, hierarchia społeczna, rywalizacja) czy taki utopijny, jak w piosence Lennona?

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lut 10, 2019 4:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 951
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
Idealny ustrój to według mnie anarchia, ale dopóki poziomem świadomości jesteśmy jeszcze w przedszkolu, to jest on oczywiście niemożliwy, bo byśmy się pozabijali.
Myślę, że każdy ustrój polityczny jest w pewnym stopniu projekcją naszej natury. Jeśli znajdziemy szczęście , miłość i harmonię na najniższym poziomie, to będzie to miało swoje odzwierciedlenie również na poziomie państwa.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jaki ustrój sprzyja temu, aby człowiek znalazł się w "Królestwie"? Taki oparty na podziałach (plemiona, narody, kapitał, hierarchia społeczna, rywalizacja) czy taki utopijny, jak w piosence Lennona?

Ustrój jak w piosence Lennona byłby raczej rezultatem wysokiej świadomości ludzi a nie drogą do jej osiągnięcia. A jaki ustrój najlepiej sprzyjałby naszemu duchowemu rozwojowi? Według mnie właśnie małe społeczności liczące po kilkadziesiąt - maksymalnie kilkaset osób.

A Ty jak uważasz?


N lut 10, 2019 5:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
Etyka utylitarystyczna, determinizm, mistyka wschodnia i ewolucyjny rozwój będący kalką życia społecznego zwierząt. Masz wschodnie ciągoty, tu nie ma myślenia chrześcijańskiego. Dziwne forum powiadasz? Ano dziwne, wielu znajduje tu miejsce i może prezentować to co ważne. Taki dziedziniec pogan, gdzie się podchodzi, by podpatrzeć autochtonów. Niektórzy boją się odkrywać.
Jeśli natomiast chodzi o religie, nigdy nie znaleziono wspólnie przyjętej definicji. Dziś też inaczej jest definiowana przez chrześcijaństwo, inaczej przez religie Wschodu.


N lut 10, 2019 5:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Idealny ustrój to według mnie anarchia, ale dopóki poziomem świadomości jesteśmy jeszcze w przedszkolu, to jest on oczywiście niemożliwy, bo byśmy się pozabijali.
Myślę, że każdy ustrój polityczny jest w pewnym stopniu projekcją naszej natury. Jeśli znajdziemy szczęście , miłość i harmonię na najniższym poziomie, to będzie to miało swoje odzwierciedlenie również na poziomie państwa.

A ja myślę, że to działa w obie strony. Ustrój jest projekcją naszej natury, a jednoczesnie nasza natura jest projekcją ustroju. Jeśli udało nam się zaznać szczęścia, miłości, harmonii w takim systemie, w jakim jesteśmy, to znaczy, ze nam sprzyja i będziemy chcieli go podtrzymać albo rozwijać w tym samym kierunku. Jeśli coś nam będzie przeszkadzać, to będziemy próbować go zmienić tak, aby lepiej przystawał do naszej natury.
Cytuj:
Ustrój jak w piosence Lennona byłby raczej rezultatem wysokiej świadomości ludzi a nie drogą do jej osiągnięcia. A jaki ustrój najlepiej sprzyjałby naszemu duchowemu rozwojowi? Według mnie właśnie małe społeczności liczące po kilkadziesiąt - maksymalnie kilkaset osób.

Czyli wierzysz w kres rozwoju duchowego? Że można osiągnąć taki stan, że już dalszy rozwój nie jest możliwy i wtedy czas na zniesienie granic i realizację utopii Lennona?
Cytuj:
A Ty jak uważasz?

Ja uważam, ze na obecnym etapie rozwoju cywilizacyjnego najlepszym ustrojem, sprzyjającym rozwojowi duchowemu są państwa narodowe. Być może później to się rozwinie w jakieś inne, mniejsze grupy. Nie widzę jednak szans na rozwój w kierunku przeciwnym, czyli znosimy podział na narody/państwa, później kontynenty i stajemy się jedną wielką rodziną, z dwóch powodów:
- nie wierzę w to, że człowiek/ludzkość kiedykolwiek osiąga stan doskonałości; ludzie nigdy nie będą sobie równi ani w rozumieniu poszczególnych jednostek, ani społeczeństw. Hierarchia jest nieodzowna dla zachowania porządku i zapewnienia rozwoju (anarchizm odpada)
- nawet jeśli poszczególne grupy ludzi osiągają taki stan rozwoju świadomosci, który umożliwia im dużą autonomię (państwo minimalne), to zawsze to będą jakieś konkretne grupy wyrastające z tej samej cywilizacji; na świecie zawsze będą istnieć pod tym względem nierównosci, istnieją takie miejsca na świecie, gdzie ludzie zyją w sposób prymitywny równolegle z miejscami, gdzie ludzie żyją w wysokim standardze i nie da się tego sztucznie znieść, te różnice tkwią w naszych genach, w naszym dziedzictwie kulturowym, w uwarunkowaniach geograficznych etc

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Ostatnio edytowano N lut 10, 2019 5:56 pm przez towarzyski.pelikan, łącznie edytowano 1 raz



N lut 10, 2019 5:54 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 951
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
merss napisał(a):
Masz wschodnie ciągoty, tu nie ma myślenia chrześcijańskiego.

Ludzie na całym świecie niezależnie od siebie dochodzili do tych samych wniosków. Zauważali te same duchowe prawa przyrody. Niestety każdy zaczął je racjonalizować zgodnie ze swoją kulturą i narodziły się religie. Chociaż jak napisał Exeter, "Wszystkie wielkie religie mają swoją genezę w naszej potrzebie doznań mistycznych", nie akceptują się wzajemnie a znajdywanie podobieństw oraz wspólnego rdzenia nazywa się "niebezpiecznymi ciągotami". Zamiast słowa "niebezpieczne" każdy podkłada sobie co chce. Oczywiście zgodnie ze swoją sytuacją geopolityczno kulturową.


N lut 10, 2019 5:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
merss napisał(a):
Masz wschodnie ciągoty, tu nie ma myślenia chrześcijańskiego.

Ludzie na całym świecie niezależnie od siebie dochodzili do tych samych wniosków. Zauważali te same duchowe prawa przyrody. Niestety każdy zaczął je racjonalizować zgodnie ze swoją kulturą i narodziły się religie. Chociaż jak napisał Exeter, "Wszystkie wielkie religie mają swoją genezę w naszej potrzebie doznań mistycznych", nie akceptują się wzajemnie a znajdywanie podobieństw oraz wspólnego rdzenia nazywa się "niebezpiecznymi ciągotami". Zamiast słowa "niebezpieczne" każdy podkłada sobie co chce. Oczywiście zgodnie ze swoją sytuacją geopolityczno kulturową.

Musisz zdać sobie sprawę z tego, że ta religia, która w Twoich oczach jest tylko racjonalizacją tak naprawdę stanowi trzon tożsamości ludzi wychowanych w poszczególnych uwarunkowaniach kulturowych. Chrześcijaństwo jest również trzonem Twojej tożsamości, jeśli wychowywałeś się w chrześcijańskiej części świata. Możesz się tego wypierać, drogą arbitralnego wyboru sięgać do buddystów, mistyków Wschodu, ale w ten sposób tylko oszukujesz swoją własną naturę.

Nie ma nic złego w patrzeniu ponad podziałami. Super, że dostrzegasz to, co łączy te poszczególne religie, ale wiedz, że ci ludzie, którzy będą Cię za to krytykować się boją, że atakujesz w ten sposób ich tożsamość. Że chcesz zniszczyć to, co jest dla nich fundamentem. Czym innym jest dostrzegać podobieństwa, a czym innym - niszczyć różnice. Niszczyć czyjąć tożsamość.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lut 10, 2019 6:03 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 951
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
towarzyski.pelikan napisał(a):
A ja myślę, że to działa w obie strony. Ustrój jest projekcją naszej natury, a jednoczesnie nasza natura jest projekcją ustroju. Jeśli udało nam się zaznać szczęścia, miłości, harmonii w takim systemie, w jakim jesteśmy, to znaczy, ze nam sprzyja i będziemy chcieli go podtrzymać albo rozwijać w tym samym kierunku. Jeśli coś nam będzie przeszkadzać, to będziemy próbować go zmienić tak, aby lepiej przystawał do naszej natury.

To działa w obie strony, ale potrzebne są małe kroczki. Jeśli wpuścisz dzikusów do ogrodu, to oni szybko go zniszczą. Lepiej niech na razie żyją w lesie a jak będą gotowi, to pójdą dalej.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Czyli wierzysz w kres rozwoju duchowego? Że można osiągnąć taki stan, że już dalszy rozwój nie jest możliwy i wtedy czas na zniesienie granic i realizację utopii Lennona?

Na tym świecie nie. Trzeba jednak obrać pewien kierunek. Utopia z piosenki Lennona to raczej marzenie a nie plan polityczny :P
towarzyski.pelikan napisał(a):
Musisz zdać sobie sprawę z tego, że ta religia, która w Twoich oczach jest tylko racjonalizacją tak naprawdę stanowi trzon tożsamości ludzi wychowanych w poszczególnych uwarunkowaniach kulturowych. Chrześcijaństwo jest również trzonem Twojej tożsamości, jeśli wychowywałeś się w chrześcijańskiej części świata. Możesz się tego wypierać, drogą arbitralnego wyboru sięgać do buddystów, mistyków Wschodu, ale w ten sposób tylko oszukujesz swoją własną naturę.

Zdaję sobie z tego sprawę. Między innymi dlatego w dyskusji cytuję zazwyczaj Jezusa a nie Buddę lub innych nauczycieli.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie ma nic złego w patrzeniu ponad podziałami. Super, że dostrzegasz to, co łączy te poszczególne religie, ale wiedz, że ci ludzie, którzy będą Cię za to krytykować się boją, że atakujesz w ten sposób ich tożsamość. Że chcesz zniszczyć to, co jest dla nich fundamentem. Czym innym jest dostrzegać podobieństwa, a czym innym - niszczyć różnice. Niszczyć czyjąć tożsamość.

Nie zamierzam nikogo atakować ani tym bardziej niszczyć tożsamości. Zauważam wspólny rdzeń różnych religii, które dążą do odrzucenia ego i uczę się od nich. Jeśli ktoś odnajduje pełnię np. tylko w Kościele Katolickim, to w porządku. Dla mnie ważniejsza jest po prostu prawda niż to, kto ją wypowiada.
Jednak jak ktoś subtelnie atakuje moje poglądy twierdząc, że nie są spójne z moją kulturą, to równie subtelnie się bronię przypominając czym ta kultura tak naprawdę jest.


N lut 10, 2019 6:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Na tym świecie nie. Trzeba jednak obrać pewien kierunek. Utopia z piosenki Lennona to raczej marzenie a nie plan polityczny :P

Ja już nawet o tym nie marzę. Dla mnie to koszmar.
https://www.youtube.com/watch?v=Isp4ssqJQ_g
Cytuj:
Nie zamierzam nikogo atakować ani tym bardziej niszczyć tożsamości. Zauważam wspólny rdzeń różnych religii, które dążą do odrzucenia ego i uczę się od nich. Jeśli ktoś odnajduje pełnię np. tylko w Kościele Katolickim, to w porządku. Dla mnie ważniejsza jest po prostu prawda niż to, kto ją wypowiada.

Wszystko sprowadzasz do "odrzucania ego". Reinterpretujesz chrześcijaństwo na zachodnio-buddyjską modłę. Chrześcijaństwo to coś duzo głębszego niż tylko "odrzucenie ego". Przypuszczam, ze prawdziwy buddyzm również.
Cytuj:
Jednak jak ktoś subtelnie atakuje moje poglądy twierdząc, że nie są spójne z moją kulturą, to równie subtelnie się bronię przypominając czym ta kultura tak naprawdę jest.

Kultura jest fundamentem światopoglądu człowieka. Przy niezgodnosci fundamentów ciężko o porozumienie. Tak jakby spotkały się osoby żyjące w różnych światach.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lut 10, 2019 6:30 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 951
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ja już nawet o tym nie marzę. Dla mnie to koszmar.
https://www.youtube.com/watch?v=Isp4ssqJQ_g

Petersona zawsze jest ciekawie posłuchać, ale chyba nie interpretujesz wizji Lennona jako totalitarnej utopii? :-D
towarzyski.pelikan napisał(a):
Wszystko sprowadzasz do "odrzucania ego". Reinterpretujesz chrześcijaństwo na zachodnio-buddyjską modłę. Chrześcijaństwo to coś duzo głębszego niż tylko "odrzucenie ego". Przypuszczam, ze prawdziwy buddyzm również.

Bo w zasadzie o to chodzi. To jedyne co stoi na przeszkodzie szczęścia. Oczywiście, że chrześcijaństwo jest czymś głębszym, nigdy temu nie zaprzeczałem.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Kultura jest fundamentem światopoglądu człowieka. Przy niezgodnosci fundamentów ciężko o porozumienie. Tak jakby spotkały się osoby żyjące w różnych światach.

Jak to? Nie można mieć porozumienia z człowiekiem z innej kultury?


N lut 10, 2019 7:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Petersona zawsze jest ciekawie posłuchać, ale chyba nie interpretujesz wizji Lennona jako totalitarnej utopii? :-D

Tak to widzę, ponieważ coś takiego nie mogłoby powstać w sposób naturalny, tylko w sposób narzucony. I nie wiem, czy zauważyłeś, ale lewicowi liberałowie już tę utopię wprowadzają w życie, możesz się z tym spotkać w dokumentach i działaniach ONZ, NATO, UE, manifestach globalnych humanistów etc. Wszystko zmierza do stworzenia rządu światowego, którym kiedyś straszono gł. w spiskowych teoriach, a teraz to nawet nikt się z tymi planami specjalnie nie ukrywa. Widać, postmodernistyczne społeczeństwa już "dojrzały" by to łyknąć bez buntu. Przecież to utopia niczym z piosenki Lennona.
Cytuj:
Bo w zasadzie o to chodzi. To jedyne co stoi na przeszkodzie szczęścia. Oczywiście, że chrześcijaństwo jest czymś głębszym, nigdy temu nie zaprzeczałem.

Dla chrześcijanina szczęście nie jeste celem, tylko efektem ubocznym życia w Prawdzie. Nie jest to szczęście rozumiane jako stan euforyczny, tylko poczucie wewnętrznego uporządkowania, akceptacji życia, uznania jego sensowności.
Cytuj:
Jak to? Nie można mieć porozumienia z człowiekiem z innej kultury?

Zależy na jaki temat. Na temat fizyki czy matematyki na pewno da się skutecznie porozumieć niezależnie od kulturowych barier. Tam gdzie wkraczamy w kwestie światopoglądowe, oddalamy się od świata abstrakcji w stronę konkretu, tam te różnice kulturowe nam rzucają kłody pod nogi.
Nawet jeśli się dogadamy, to w sposób płytki.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lut 10, 2019 7:43 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 951
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
towarzyski.pelikan napisał(a):
Tak to widzę, ponieważ coś takiego nie mogłoby powstać w sposób naturalny, tylko w sposób narzucony. I nie wiem, czy zauważyłeś, ale lewicowi liberałowie już tę utopię wprowadzają w życie, możesz się z tym spotkać w dokumentach i działaniach ONZ, NATO, UE, manifestach globalnych humanistów etc. Wszystko zmierza do stworzenia rządu światowego, którym kiedyś straszono gł. w spiskowych teoriach, a teraz to nawet nikt się z tymi planami specjalnie nie ukrywa. Widać, postmodernistyczne społeczeństwa już "dojrzały" by to łyknąć bez buntu. Przecież to utopia niczym z piosenki Lennona.

Zauważyłem to i również mnie to przeraża, ale bynajmniej nie ma to nic wspólnego z utopią z piosenki. Różnica jest taka jak pomiędzy, seksem a gwałtem - w pierwszym przypadku z miłości a w drugim pod przymusem.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Dla chrześcijanina szczęście nie jeste celem, tylko efektem ubocznym życia w Prawdzie.

Potrafisz wskazać wyższą wartość niż szczęście? To ono jest zawsze ostatecznym celem.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie jest to szczęście rozumiane jako stan euforyczny, tylko poczucie wewnętrznego uporządkowania, akceptacji życia, uznania jego sensowności.

Przez cały czas pisząc o szczęściu rozumiałem właśnie poczucie wewnętrznego uporządkowania, akceptację chwili obecnej takiej jaka jest, spokój ducha oraz wolność od leku. Takie które jest trwałe i niezależne od chwilowych warunków.

"Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu». Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze tego chleba!» Odpowiedział im Jezus: «Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie."


N lut 10, 2019 7:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2791
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Cykl życia religii w historii ludzkości
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Zauważyłem to i również mnie to przeraża, ale bynajmniej nie ma to nic wspólnego z utopią z piosenki. Różnica jest taka jak pomiędzy, seksem a gwałtem - w pierwszym przypadku z miłości a w drugim pod przymusem.

A jeśli gwałcony nie będzie świadom, że to co bierze za miłość to tylko efekt podstępnie mu zaaplikowanej pigułki gwałtu? Najłatwiej manipulować tymi, który nie biorą pod uwagę, że mogą być manipulowani. O co jest szczególnie łatwo, kiedy pigułką gwałtu ich szpikują od dziecka.
Cytuj:
Potrafisz wskazać wyższą wartość niż szczęście? To ono jest zawsze ostatecznym celem.

Tak jak pisałam szczęście jest efektem, a nie celem. Celem, najwyższą wartoscią jest Bóg - Prawda. Kiedy kierujesz się prawdą, jesteś szczęśliwy i wolny. Prawda wyzwala i wewnętrznie porządkuje.
Cytuj:
Przez cały czas pisząc o szczęściu rozumiałem właśnie poczucie wewnętrznego uporządkowania, akceptację chwili obecnej takiej jaka jest, spokój ducha oraz wolność od leku. Takie które jest trwałe i niezależne od chwilowych warunków.

Tylko teraz się zastanów, czy to jest cel, czy skutek. Czy dążysz do wewn. uporządkowania/akceptacji/spokoju itd., czy tylko osiągasz to, kiedy kierujesz się Prawdą?

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lut 10, 2019 8:23 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL