Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 01, 2020 3:46 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Homeostaza wedug Korwina 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3346
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Rozumiem wyzysk jako żerowanie na czyimś wysiłku poprzez jakąś formę przymusu lub manipulację. Nie każde wyrządzenie komuś krzywdy jest wyzyskiem.

Ok, coś jak człowiek trzymający w chlewie świnie jest wyzyskiwaczem, ale wróbelek wcinający robale bez żadnych podstępów już nie?
Jeśli tak to ująć, to się zgodzę, tylko że jak się tak głębiej przypatrzeć powodom tych manipulacji, to się okazuje, że one wynikają z tego, że ci wyzyskiwacze po prostu muszą sobie tą manipulacją zrekompensować inne słabości. Innymi słowy, wróbel na miejscu kukułki (w jej skórze) robiłby dokładnie to samo.
Cytuj:
A ty jak definiujesz rozpustę?
Nie jest niemoralne, ponieważ jest normalnym elementem ich zachowania.
O ile w ogóle możemy mówić o moralności zwierząt, ale uważam, ze w pewnym sensie tak.

Słownik podaje 2 definicje:
rozpusta
1. «niemoralność w zakresie spraw seksualnych»
2. pot. «nadużywanie czegoś»
Skoro wykluczyliśmy niemoralność, to pozostaje nadużywanie. Pytanie, czy te zwierzęta rzeczywiście nadużywają tej seksualności, czy sprzyja ona właśnie w takim natężeniu ich przetrwaniu.
Cytuj:
Robią to ponieważ posiadają oprogramowanie, które każe im tak robić. Oprogramowanie istnieje ponieważ pozwala genom przetrwać. Zupełnie jak u ludzi

U ludzi dochodzi do nadmiaru błyskotek. Błyskotka przestaje być środkiem do celu, a staje się samym celem. I według mnie dopiero wówczas zaczyna się chciwość.
Cytuj:
Nie wiem, ale wydaje mi się, że nie. Powodem jest mocno ograniczona dostępność. Zwierzęta w niewoli często uzależniają się od narkotyków do których mają dostęp.

Zwierzęta w niewoli zostawmy, bo to sztuczna sytuacja.

_________________
He lives in you
He lives in me
He watches over
Everything we see


Pt sie 30, 2019 8:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
towarzyski.pelikan napisał(a):
Ok, coś jak człowiek trzymający w chlewie świnie jest wyzyskiwaczem, ale wróbelek wcinający robale bez żadnych podstępów już nie?
Jeśli tak to ująć, to się zgodzę, tylko że jak się tak głębiej przypatrzeć powodom tych manipulacji, to się okazuje, że one wynikają z tego, że ci wyzyskiwacze po prostu muszą sobie tą manipulacją zrekompensować inne słabości. Innymi słowy, wróbel na miejscu kukułki (w jej skórze) robiłby dokładnie to samo.

Zwierzęta robią to, na co są zaprogramowane. Ludzie również, z tą tylko różnicą, że jesteśmy od zwierząt znacznie bardziej inteligentni, oraz posiadamy bardzo złożone relacje. Gdyby kukułka miała taką możliwość, to pewnie prowadziła by całe fermy na których zniewolone wróble zajmowałyby się jej pisklętami. Po prostu takich możliwości nie ma.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Słownik podaje 2 definicje:
rozpusta
1. «niemoralność w zakresie spraw seksualnych»
2. pot. «nadużywanie czegoś»
Skoro wykluczyliśmy niemoralność, to pozostaje nadużywanie. Pytanie, czy te zwierzęta rzeczywiście nadużywają tej seksualności, czy sprzyja ona właśnie w takim natężeniu ich przetrwaniu.

Powyższe definicje dotyczą ludzi, więc jeśli mówimy o rozpuście zwierząt to siłą rzeczy jest pewna metafora. Do nadużyć jednak w świecie zwierząt dochodzi. Są nimi gwałty, homoseksualizm oraz stosunki międzygatunkowe. Czy zgodzisz się, że to rozpusta?
towarzyski.pelikan napisał(a):
U ludzi dochodzi do nadmiaru błyskotek. Błyskotka przestaje być środkiem do celu, a staje się samym celem. I według mnie dopiero wówczas zaczyna się chciwość.

Zgadza się. Dzieje się tak dlatego, że ludzie podobnie jak każde inne żywe stworzenie, nie są zaprogramowani na cel lecz na czynność. Instynkt nie każe nam posiadać dzieci lecz uprawiać seks, nie każe nam dostarczać składników odżywczych tylko jeść itp. Gdyby wpuścić srokę do skarbca, to pewnie zbierałaby błyskotki póki nie zdechła by z wyczerpania. Dla jej programów byłoby to prawdziwe zwycięstwo na ewolucyjnej loterii. Jednak w normalnych warunkach sroki nie bywają często w skarbcach. Ludzie tak, dlatego ich programy szaleją. Jesteśmy jak ćmy, które lecą do ognia. Program ćmy jest dobry, ale głupieje w środowisku stworzonym przez człowieka.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Zwierzęta w niewoli zostawmy, bo to sztuczna sytuacja.

Ludzie w obecnych warunkach to również sztuczna sytuacja.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pt sie 30, 2019 11:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3346
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Powyższe definicje dotyczą ludzi, więc jeśli mówimy o rozpuście zwierząt to siłą rzeczy jest pewna metafora. Do nadużyć jednak w świecie zwierząt dochodzi. Są nimi gwałty, homoseksualizm oraz stosunki międzygatunkowe. Czy zgodzisz się, że to rozpusta?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, bo niestety, moja wiedza z zakresu zoologii jest zbyt mała. Nie wiem, jaką rolę pełnią homoseksualizm, gwałty czy stosunki między gatunkowe w świecie zwierząt. Jeżeli w sposób negatywny wpływają na dany gatunek, jego zdolność przetrwania, rozwój etc., to można powiedzieć, ze są niemoralne (są rozpustą), przy czym warto zwrócić uwagę, że takie zachowania pojawiają się tylko (albo głównie?) w przypadku tych bardziej inteligentnych zwierząt, bliższych jakoś człowiekowi. Więc zakładając, że są równie niemoralne jak w przypadku ludzi, to można to zwalić na rozum, to narzędzie, dzięki któremu człowiek naturę może w jakimś stopniu przekroczyć, wykiwać.
Cytuj:
Jesteśmy jak ćmy, które lecą do ognia. Program ćmy jest dobry, ale głupieje w środowisku stworzonym przez człowieka.

W środowisku wynaturzonym. To nie natura jest zatem zła, tylko wynaturzenie, używanie jej niezgodnie z jej przeznaczeniem (programem).
Cytuj:
Ludzie w obecnych warunkach to również sztuczna sytuacja.

Tak, ale sami ja sobie stworzyli, rozum jest częścią natury człowieka.

_________________
He lives in you
He lives in me
He watches over
Everything we see


So sie 31, 2019 9:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, bo niestety, moja wiedza z zakresu zoologii jest zbyt mała. Nie wiem, jaką rolę pełnią homoseksualizm, gwałty czy stosunki między gatunkowe w świecie zwierząt. Jeżeli w sposób negatywny wpływają na dany gatunek, jego zdolność przetrwania, rozwój etc., to można powiedzieć, ze są niemoralne (są rozpustą)

Wydaje mi się, że popełniasz błąd polegający na postrzeganiu gatunku jako jednostce podlegającej doborowi naturalnemu i postrzegasz działania zwierzęcia w kategoriach sprzyjające gatunkowi vs. niesprzyjające. Taki sposób patrzenia nie pozwala na wyjaśnienie bardzo wielu zjawisk, a więc jest błędny lub przynajmniej niekompletny.
Podstawową jednostką podlegającą doborowi jest gen. Następnie zespół genów, organizm, grupa. Gatunek na samym końcu. Interesy genu często są sprzeczne z interesami organizmu a organizmu z interesami grupy a co dopiero gatunku. Geny nie dbają o gatunek a jedynie same siebie.
Geny programują zachowanie organizmu, ale nie robią tego bezpośrednio, tylko poprzez wykształcanie popędów, z których każdy jest potrzebny, ale każdy też jest zdolny do zaspokajania się w sposób, który nie służy ani jednostce, ani grupie ani nawet genom. Czy to miałaś na myśli pisząc o rozpuście?
towarzyski.pelikan napisał(a):
przy czym warto zwrócić uwagę, że takie zachowania pojawiają się tylko (albo głównie?) w przypadku tych bardziej inteligentnych zwierząt, bliższych jakoś człowiekowi. Więc zakładając, że są równie niemoralne jak w przypadku ludzi, to można to zwalić na rozum, to narzędzie, dzięki któremu człowiek naturę może w jakimś stopniu przekroczyć, wykiwać.

Wydaje się, że im bardziej złożony jest system nerwowy, tym bardziej niestabilny. Potrafi bardziej kreatywnie znajdywać zaspokojenia popędów, ale popędy są bardziej pierwotnym elementem układu nerwowego i ich "konstruktor" w momencie ich powstawania nie przewidział takiej pomysłowości. Kora nowa nauczyła się "hakować" szlak mezolimbiczny. Im lepiej rozwinięta tym lepiej to robi.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Tak, ale sami ja sobie stworzyli, rozum jest częścią natury człowieka.

Stworzyła je nasza kora nowa pod dyktando układu mezolimbicznego (układu nagrody) tak, aby go wyciskać jak żyd cytrynę. Innymi słowy stworzył go szatan (patrz wątek o genach). Jest on rozszerzonym fenotypem naszych genów, które myślą tylko o sobie.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


So sie 31, 2019 12:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3346
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Wydaje mi się, że popełniasz błąd polegający na postrzeganiu gatunku jako jednostce podlegającej doborowi naturalnemu i postrzegasz działania zwierzęcia w kategoriach sprzyjające gatunkowi vs. niesprzyjające. Taki sposób patrzenia nie pozwala na wyjaśnienie bardzo wielu zjawisk, a więc jest błędny lub przynajmniej niekompletny.

To nie do końca tak. Ja uważam, ze zwierzę jako osobnik kieruje się tylko i wyłącznie instynktem przetrwania, czyli zasadniczo dla zwierzęcia (subiektywnie) dobre jest to służy jego przetrwaniu/potomstwa/osobników spokrewnionych, pod tym wszystkim kryje się oczywiście warstwa genetyczna, która ma kontrolę nad tymi dążeniami jednostek. Np. x chce za wszelką cenę przetrwać, ale jako że ma wadliwe geny, to nic z tego nie wyjdzie, natura (dobór naturalny) jest takim moderatorem tych egoistycznych dążeń osobników.

A jeśli chodzi o gatunek, to nie postrzegam go jako jednostkę podlegającą doborowi naturalnemu, tylko jako właściwy przedmiot etyki. Czyli etyczność albo nieetyczność danych zachowań u poszczególnych osobników danego gatunku będzie zależała od tego, jak one się mają do dobra gatunku. Oczywiście, kontrowersyjne jest rozliczanie zwierząt z tego, czy zachowują się etycznie, skoro są w dużej mierze zaprogramowane na egoizm, więc może warto dla zwierząt wprowadzić odrębne pojęcie, np. zamiast mówić o tym, czy jakieś zachowanie jest etyczne/moralne, lepiej oceniać je pod tym kątem, czy jest właściwe, sprzyjające przetrwaniu gatunku.

Zdaję sobie przy tym sprawę, ze moja filozofia jest "skażona" antropocentryzmem, bo stawianie gatunku (w naszym wypadku: człowieka/ludzkości) jako jakiegoś nadrzędnego przedmiotu etyki, jest typowo ludzkie i w sposób oczywisty - dyskusyjne. Jednak jeśli człowieka postrzegać jako zwierzę zasadniczo różniące się od innych zwierząt tym, że jest samoświadome i ta samoświadomość (autorefleksyjność) każde nam zwierzęcy egoizm przekuwać na humanizm, jest jakąś wskazówką za tym, że właściwym przedmiotem etyki jest co najmniej tak abstrakcyjna kategoria jak gatunek. Piszę - co najmniej, bo coraz częściej zaczynamy swoją etyką obejmować inne organizmy żywe, jednak w pierwszej kolejności te jakoś do nas podobne (niejako włączamy je do naszego gatunku przydając im osobowość), co w dalszej kolejności wiedzie ku etyce życia, natury, co w pewnych ekstremistycznych odmianach kończy się skrajnym ekologizmem i postrzeganiem człowieka jako pasożyta Ziemi.
Cytuj:
Stworzyła je nasza kora nowa pod dyktando układu mezolimbicznego (układu nagrody) tak, aby go wyciskać jak żyd cytrynę. Innymi słowy stworzył go szatan (patrz wątek o genach). Jest on rozszerzonym fenotypem naszych genów, które myślą tylko o sobie.

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Twoją myśl, ale ja osobiście samej sztuczności nie postrzegam jako czegoś złego, tylko jeśli człowiek staje się jej niewolnikiem. Jeśli jestem bogata, ale nie jestem jednocześnie niewolnikiem tych pieniędzy, przedkładam być nad mieć, to mogę na tym tylko skorzystać. Rozum człowieka może być jednocześnie jego błogosławieństwem lub przekleństwem.

_________________
He lives in you
He lives in me
He watches over
Everything we see


So sie 31, 2019 1:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
towarzyski.pelikan napisał(a):
A jeśli chodzi o gatunek, to nie postrzegam go jako jednostkę podlegającą doborowi naturalnemu, tylko jako właściwy przedmiot etyki. Czyli etyczność albo nieetyczność danych zachowań u poszczególnych osobników danego gatunku będzie zależała od tego, jak one się mają do dobra gatunku. Oczywiście, kontrowersyjne jest rozliczanie zwierząt z tego, czy zachowują się etycznie, skoro są w dużej mierze zaprogramowane na egoizm, więc może warto dla zwierząt wprowadzić odrębne pojęcie, np. zamiast mówić o tym, czy jakieś zachowanie jest etyczne/moralne, lepiej oceniać je pod tym kątem, czy jest właściwe, sprzyjające przetrwaniu gatunku.

W takim razie mam dwa pytania.
1) Czy rozpustę rozumiesz jako czynności seksualne, które szkodzą społeczeństwu?
2) Czy czyn jest niemoralny tylko jeśli krzywdzi osobniki tego samego gatunku? Z powyższego opisu tak by wynikało.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Twoją myśl, ale ja osobiście samej sztuczności nie postrzegam jako czegoś złego, tylko jeśli człowiek staje się jej niewolnikiem. Jeśli jestem bogata, ale nie jestem jednocześnie niewolnikiem tych pieniędzy, przedkładam być nad mieć, to mogę na tym tylko skorzystać. Rozum człowieka może być jednocześnie jego błogosławieństwem lub przekleństwem.

Ja również nie. Po prostu zauważam, kto tę rzeczywistość wykreował i czyje potrzeby ona zaspokaja. Nasze siły wytwórcze bynajmniej nie są pożytkowane tak, aby ludzkość była szczęśliwa. W zasadzie nasza cywilizacja jest dobrym odzwierciedleniem nas samych. Stanowi projekcję ego z pewnymi przebłyskami świadomości. Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało - światem rządzi szatan.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


N wrz 01, 2019 7:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3346
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
W takim razie mam dwa pytania.
1) Czy rozpustę rozumiesz jako czynności seksualne, które szkodzą społeczeństwu?
2) Czy czyn jest niemoralny tylko jeśli krzywdzi osobniki tego samego gatunku? Z powyższego opisu tak by wynikało.

1) Tak
2) W przypadku zwierząt - tak, w przypadku ludzi - nie, nasza etyka przekracza gatunek.
Cytuj:
Ja również nie. Po prostu zauważam, kto tę rzeczywistość wykreował i czyje potrzeby ona zaspokaja. Nasze siły wytwórcze bynajmniej nie są pożytkowane tak, aby ludzkość była szczęśliwa. W zasadzie nasza cywilizacja jest dobrym odzwierciedleniem nas samych. Stanowi projekcję ego z pewnymi przebłyskami świadomości. Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało - światem rządzi szatan.

Mnie się wydaje, że ten "szatan" jest warunkiem istnienia "Boga", że w pewnym sensie Bóg istnieje w opozycji do zła i im bardziej tak zewnętrznie ten świat jest jakby w szponach szatana, tym większe my mamy pole do popisu, żeby się temu przeciwstawić, choćby z tego względu, że (co jak sam zauważasz) służba szatanowi sprawia cierpienie. W pewnym momencie coś w nas pęka i się nawracamy i te chwile czynią nasze życie pięknym.

_________________
He lives in you
He lives in me
He watches over
Everything we see


N wrz 01, 2019 9:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
towarzyski.pelikan napisał(a):
Tak

W takim razie rzeczywiście poza incydentami homoseksualizmu lub stosunków międzygatunkowych, nie jest to powszechne.
towarzyski.pelikan napisał(a):
W przypadku zwierząt - tak, w przypadku ludzi - nie, nasza etyka przekracza gatunek.

Czy zwierzęta są w takim razie zdolne do nieetycznych zachować? Wcześniej zapytałaś o przypadki rozpusty, pijaństwa itp. w świecie zwierząt, przy czym definiujesz te zachowania jako szkodliwe dla gatunku. Domyślam się, że zapytałaś o to aby wykazać, że takich nie ma lub jest ich niewiele. Teraz piszesz o moralności zwierząt, więc musisz zakładać istnienie niemoralności (inaczej ocena w tych kategoriach nie miałaby sensu). Albo nie załapałem co chciałaś tutaj wykazać, albo to co piszesz jest nieco sprzeczne.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Mnie się wydaje, że ten "szatan" jest warunkiem istnienia "Boga", że w pewnym sensie Bóg istnieje w opozycji do zła i im bardziej tak zewnętrznie ten świat jest jakby w szponach szatana, tym większe my mamy pole do popisu, żeby się temu przeciwstawić, choćby z tego względu, że (co jak sam zauważasz) służba szatanowi sprawia cierpienie. W pewnym momencie coś w nas pęka i się nawracamy i te chwile czynią nasze życie pięknym.

To zależy co rozumiesz przez "Boga". Zgadzam się o tyle, że gdyby szatan nie istniał, to nie potrzebowalibyśmy pomocy Boga aby zostać zbawionymi. Po prostu żylibyśmy w Królestwie. Nie byłoby wtedy potrzeby definiowania Boga ani w ogóle posługiwania się takim konceptem. Podobnie w świecie niewidomych nie byłoby konceptu światła, ale światło i tak by istniało.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


N wrz 01, 2019 10:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
To zależy co rozumiesz przez "Boga". Zgadzam się o tyle, że gdyby szatan nie istniał, to nie potrzebowalibyśmy pomocy Boga aby zostać zbawionymi. Po prostu żylibyśmy w Królestwie. Nie byłoby wtedy potrzeby definiowania Boga ani w ogóle posługiwania się takim konceptem. Podobnie w świecie niewidomych nie byłoby konceptu światła, ale światło i tak by istniało.
Wszystko bzdury:
1) Przed szatanem nie istniał szatan, a jednak szatan sie potępił z postępowania swoją wolną wolą bez niczyjej namowy.
2) Koncept Boga jest zawsze potrzebny choćby po to by wyjaśnić dlaczego coś jest, niż nie ma.


N wrz 01, 2019 10:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3346
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
W takim razie rzeczywiście poza incydentami homoseksualizmu lub stosunków międzygatunkowych, nie jest to powszechne.

Nie wiem, czy promiskuityzmu też nie należy tutaj wliczyć.
Cytuj:
Czy zwierzęta są w takim razie zdolne do nieetycznych zachować? Wcześniej zapytałaś o przypadki rozpusty, pijaństwa itp. w świecie zwierząt, przy czym definiujesz te zachowania jako szkodliwe dla gatunku. Domyślam się, że zapytałaś o to aby wykazać, że takich nie ma lub jest ich niewiele. Teraz piszesz o moralności zwierząt, więc musisz zakładać istnienie niemoralności (inaczej ocena w tych kategoriach nie miałaby sensu). Albo nie załapałem co chciałaś tutaj wykazać, albo to co piszesz jest nieco sprzeczne.

Zwierzęta są zdolne do działań nieetycznych o tyle, o ile przejawiają zachowania szkodliwe dla zachowania gatunku, np. jeśli to "pijaństwo" czy promiskuityzm szkodzą gatunkowi, to są nieetyczne, a jeśli nie, to są etyczne. Moim zdaniem zasadniczo zwierzęta są etyczne, a ich zdolność do zachowań nieetycznych rośnie wraz z przyrostem inteligencji, stąd człowiek jest zdolny w największym stopniu do zachowań nieetycznych, ale paradoksalne jest również najbardziej zdolny do zachowań etycznych, bo jest w stanie etyką objąć nawet organizmy spoza gatunku. Nie wiem, czy teraz jest to w miarę jasne.
Cytuj:
To zależy co rozumiesz przez "Boga". Zgadzam się o tyle, że gdyby szatan nie istniał, to nie potrzebowalibyśmy pomocy Boga aby zostać zbawionymi. Po prostu żylibyśmy w Królestwie. Nie byłoby wtedy potrzeby definiowania Boga ani w ogóle posługiwania się takim konceptem. Podobnie w świecie niewidomych nie byłoby konceptu światła, ale światło i tak by istniało.

W takim świecie człowiek byłby jak zwierzę (powiedzmy dla porządku: takie niższe), byłby dobry, bo nie potrafiłby być zły. Funkcjonowałby trochę jak taki robot. Zdolność do świadomego czynienia dobra wymaga odejścia z tego zwierzęcego raju, a co za tym idzie grzechu, zła. Jestem zdania, że to grzech uczynił zwierzę człowiekiem.

_________________
He lives in you
He lives in me
He watches over
Everything we see


N wrz 01, 2019 11:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6464
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
U zwierząt nie można mówić o etyce, a jeśli już to o całym gatunkuj: ten jest etyczny a ten nie. Zwierzeta jednego gatunku prawie się nie różnia, a ludzie różnią. Tak jak w bajkach laFontainea róznymm ludziom odpoiadały rózne gatunki zwierząt.


N wrz 01, 2019 11:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
towarzyski.pelikan napisał(a):
Zwierzęta są zdolne do działań nieetycznych o tyle, o ile przejawiają zachowania szkodliwe dla zachowania gatunku, np. jeśli to "pijaństwo" czy promiskuityzm szkodzą gatunkowi, to są nieetyczne, a jeśli nie, to są etyczne. Moim zdaniem zasadniczo zwierzęta są etyczne, a ich zdolność do zachowań nieetycznych rośnie wraz z przyrostem inteligencji, stąd człowiek jest zdolny w największym stopniu do zachowań nieetycznych, ale paradoksalne jest również najbardziej zdolny do zachowań etycznych, bo jest w stanie etyką objąć nawet organizmy spoza gatunku. Nie wiem, czy teraz jest to w miarę jasne.

Jest jasne. A czy działania, które służą dobru gatunku, ale krzywdzą innych, również uznałabyś za niemoralne? Np. gwałty delfinów.
towarzyski.pelikan napisał(a):
W takim świecie człowiek byłby jak zwierzę (powiedzmy dla porządku: takie niższe), byłby dobry, bo nie potrafiłby być zły. Funkcjonowałby trochę jak taki robot. Zdolność do świadomego czynienia dobra wymaga odejścia z tego zwierzęcego raju, a co za tym idzie grzechu, zła. Jestem zdania, że to grzech uczynił zwierzę człowiekiem.

Zgadzam się. W końcu raju rosło drzewo poznania dobra i zła.
Andy72 napisał(a):
Zwierzeta jednego gatunku prawie się nie różnia, a ludzie różnią. Tak jak w bajkach laFontainea róznymm ludziom odpoiadały rózne gatunki zwierząt.

Oj różnią się. Widać, ze nie miałeś zbyt wielu zwierząt domowych :wink:

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pn wrz 02, 2019 4:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6464
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
Różnią się ale nie na tyle by mówić że jeden pies jest dobry a drugi zły moralnie.


Pn wrz 02, 2019 4:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3346
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Jest jasne. A czy działania, które służą dobru gatunku, ale krzywdzą innych, również uznałabyś za niemoralne? Np. gwałty delfinów.

To zależy od tego, jak bardzo inteligentne (samoświadome) są delfiny i czy to krzywdzenie innych jest konieczne dla przetrwania gatunku, czy można to sobie odpuścić albo zmodyfikować odpowiednio zachowanie, żeby krzywdzić mniej.

_________________
He lives in you
He lives in me
He watches over
Everything we see


Wt wrz 03, 2019 4:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Homeostaza wedug Korwina
Korwinowskie brednie są juz korygowane przez M. Ziętek-Wielomską.
https://youtu.be/rab2LAu0l3s?t=124


Wt wrz 03, 2019 7:47 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL