Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sty 22, 2021 6:16 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona
 Tylko nie mów nikomu- problem pedofili 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2626
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
Bardzo niechętnie mówi się dziś o powiązaniach i wpływie homoseksualizmu z pedofilią. Jednak pewnych zdarzeń, przykrych faktów nie da się przemilczeń.

Molestowanie dzieci a homoseksualizm – Dr Paul Cameron

https://stronazycia.pl/wp-content/uploads/2017/11/Molestowanie-dzieci-a-homoseksualizm_Cameron-P.pdf

GEJE ADOPTOWALI DZIEWCZYNKĘ. JEDEN Z NICH ŚMIERTELNIE JĄ POBIŁ

https://stronazycia.pl/geje-adoptowali-dziewczynke-jeden-z-nich-smiertelnie-ja-pobil/

Znany gej na czele siatki pedofilów

https://www.rp.pl/artykul/388324-Znany-gej-na-czele-siatki-pedofilow.html

Badania. Do 40 procent gejów z LGBT to aktywni pedofile

https://naszeblogi.pl/52914-badania-do-40-procent-gejow-z-lgbt-aktywni-pedofile

Geje kupili chłopca, żeby go gwałcić

https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/para-australijskich-gejow-adoptowala-chlopca-z-rosji-zeby-go-gwalcic/fz1e7p0

Dla mnie nie ulega to żadnym wątpliwościom: Homoseksualizm wśród duchownych to jest jedna z przyczyn pedofilii. Nieuporządkowane życie seksualne, zboczenia, dewiacje - to wszystko prowadzi do wynaturzeń i w ostateczności cierpienia i krzywdy dzieci.

Oczywiście nie jest to reguła, nie każdy pedofil to homoseksualista, ale ewidentnie to środowisko jest w sposób szczególny powiązane z pedofilią. Nie pasuje to do obrazka uśmiechniętych panów z tęczową flagą krzyczących: "tolerancja", to nie jest poprawne politycznie itd., a jednak jest.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Śr lis 11, 2020 5:37 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 703
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
@mniszek_pospolity

Powiązanie homoseksualizmu z pedofilią jak najbardziej istnieje na poziomie ogólnym, bo to są zachowania seksualne. Jakie ono jest to inna sprawa.
Dajesz kilka linków zatem najpierw pozwolę sobie podejść do nich krytycznie. Nie mylić z krytykanctwem :)
Linkujesz 2 informacje z gatunku "czym by tu zszokować czytelnika" czyli "geje adoptowali dziewczynkę i jeden z nich ją śmiertelnie pobił" oraz "geje kupili chłopca żeby go gwałcić".
Mniszku, takie koszmary się zdarzają, ale spokojnie rzecz oceniając jest to informacja, iż także wśród gejów będących w trwałych związkach zdarzają się potwory w ludzkiej skórze i nie jest odkrywcza. Statystycznie sprawcą pobicia dziecka ze skutkiem śmiertelnym najczęściej jest heteroseksualny partner matki, potem (statystycznie) jest to heteroseksualny jak najbardziej ojczym dziecka. Niedawno w Polsce mieliśmy taką koszmarną sprawę pary heteroseksualnych rodziców zastępczych, którzy zostali tymi rodzicami celowo i właśnie po to, by się móc znęcać nad dziećmi stosując zarówno silną przemoc fizyczną i psychiczną jak i wykorzystując dzieci seksualnie. Innymi słowy - to jest koszmarna część rzeczywistości i tyle.

"Znany gej na czele siatki pedofilów" - informacja byłaby istotna, gdyby stwierdzono jakąś nadreprezentacje gejów w zbiorze osób stających na czele siatek pedofilów. Informacja iż może to być gej nic nie wnosi, oczywiście że może. Czemu nie.

Dr Paul Cameron jest znany z interpretowania wyników badań pod przyjętą tezę. Załączony tekst wielce uczenie brzmi, liczb, procentów i nazwisk masa - i tyle.
Analizy krytycznej nie wykonam ( strasznie dużo dosyć nudnej roboty), ale zauważę, że opieranie się na wynikach ankiet sondażowych i badaniach więźniów zostawia ogromne pole do manipulowania danymi. A w dzisiejszych czasach powoływanie się w sposób bezpośredni na ramotę, jaką jest Raport Kinsey'a, też nie za dobrze wygląda.

"40% gejów z LGBT to aktywni pedofile" wbrew zniechęcającemu tytułowi jakieś informacje od obróbki już niesie. Tytuł zniechęca z prostego powodu czysto zdroworozsądkowego - LGBT to określenie nieznanej liczebnie grupy ludzi. Jak wyliczyć 40% liczb x nie znając tej liczby?
Dalej jest trochę informacji rzetelnych ino zinterpretowanych w sposób powiedzmy dyskusyjny. Zatem ewentualnie na temat tekstu z tego linka mogę dalej rozmawiać.

Piszesz dalej iż "homoseksualizm wśród duchownych jest jedną z przyczyn pedofilii".
Na początek należy zauważyć, że sprawcy wykorzystania seksualnego dzieci uaktywniają się w okresie dojrzewania, wtedy zaczynają atakować. To akurat wiadomo o sprawcach.
Co do homoseksualizmu to powiedzmy brak do dziś zgody w kwestii czy jest to cecha czysto wrodzona czy wrodzone są predyspozycje ale tak czy tak to też się ujawnia w okresie dojrzewania (w dużym uproszczeniu dla potrzeb tej rozmowy).
No i powiedz mi, jakim sposobem homoseksualizm może być przyczyną pedofilii wśród księży katolickich skoro każdy sprawca - ksiądz zanim został księdzem był sprawcą i gejem też był?

Nie każdy pedofil to homoseksualista? A pewnie. Utrwalanie takiego stereotypu jest fatalne, bo generuje myślenie" skoro hetero to nie sprawca" i zmniejsza czujność rodziców i opiekunów. Sprawcą zaś może być każdy i im mniej stereotypów tym lepiej dla dzieci - ofiar.
Nadal znaczna większość ofiar to dziewczynki, znaczna większość sprawców to heteroseksualni mężczyźni, choć tu w paradę wchodzi ewidentnie niedoszacowana liczba sprawczyń i niedoszacowana liczba ich ofiar.


Śr lis 11, 2020 7:39 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 18, 2020 7:22 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
Sansevieria napisał(a):
Nie każdy pedofil to homoseksualista? A pewnie. Utrwalanie takiego stereotypu jest fatalne, bo generuje myślenie" skoro hetero to nie sprawca" i zmniejsza czujność rodziców i opiekunów. Sprawcą zaś może być każdy i im mniej stereotypów tym lepiej dla dzieci - ofiar. Nadal znaczna większość ofiar to dziewczynki, znaczna większość sprawców to heteroseksualni mężczyźni, choć tu w paradę wchodzi ewidentnie niedoszacowana liczba sprawczyń i niedoszacowana liczba ich ofiar.
Zgadzam się w pełni co do stereotypów, że zmniejszają czujność - to warto podkreślać. Niestety również te, które Ty nieopatrznie rozsiewasz. Akurat twierdzenia, że to głównie mężczyźni są oprawcami seksualnymi wobec dzieci, obalono już jakiś czas temu. Takie twierdzenia pewnie były, mogę się domyślać, po części wynikiem tego, że wygłaszające je, zdrowiejące z wykorzystań seksualnych i nieseksualnych, kobiety szukały siły i czystości w swojej kobiecości. Dodatkowo, jak to często bywa w takich sytuacjach, mogły kurczowo trzymać się pozytywnego wizerunku swojego drugiego rodzica, czyli mamy. Więc ukuły taki kurczowy wizerunek kobiety wyidealizowanej - możnaby powiedzieć, że to błędy negacyjne takie jak S.Freuda i całego społeczeństwa. Jakkolwiek zrozumiałe na poziomie emocjonalnym - niemniej jest to egocentryzm, za który płacą kolejne pokolenia. Co jeszcze - niektóre z nich mogły same mieć skłonności oprawcze, które po prostu chciały zanegować/zmarginalizować w sobie. Owszem, opierając się jedynie na "wykrywalności", można mieć wrażenie, że kobiety rzadziej są oprawczyniami seksualnymi, ale o tym sama już wspomniałaś oględnie, dlaczego tak jest (na samym końcu cytatu, który wkleiłem). A ja dodam, że ta zmniejszona "wykrywalność" jest także spowodowana przez tabu, jest to rzadziej omawiane i pomijane - oprócz tego co napisałem wyżej, również dlatego, że to trudniejsze w odbiorze osobistym i społecznym - rujnuje obraz matki, jako ostatniej dla każdego człowieka ostoi czystości dobra, piękna i poczucia bezpieczeństwa (a tego trzymamy się często kurczowo, choć nieświadomie).

I tak powstaje kolejny stereotyp szkodliwy dla Ofiar.

Tak samo ma się sprawa "homoseksualistów" i "biseksualistów" - udawanie, że tylko jakiś nieznaczny odsetek z tych grup to oprawcy seksualni, byłby podobnym życzeniowym myśleniem. Skoro nierzadko "homoseksualni" wchodzą w relację "partnerską" z innym oprawczym "homoseksualnym" - to wskazuje na całkiem spory ten odsetek. Tak samo w tzw. "kazirodczej" relacji rodzeństwa - zwyczajnie odtwarzają role seksualne "wytresowane" w nich we wczesnym dzieciństwie przez oprawczego seksualnie rodzica/opiekuna (i wyryte w "plastycznym" dziecięcym mózgu). Jeżeli to rodzeństwo jednopłciowe, to potem będzie wetknięte do tej samej umownej szufladki "homoseksualizmu" czy "biseksualizmu"; albo jeszcze w ogóle któreś poczuje się "transseksualne" - jako reakcja na traumę.
|| Czym zresztą jest sam ten tzw. homo/bi/trans-seksualizm? "Drzewo poznaje się po owocach" - czyli przyczynę po skutku - bo te zawsze są ze sobą jakoś powiązane, tożsame. Jak masz guza na czole, to przecież nie od zwichnięcia palca. ||

Ważne by nie mieć absolutnie żadnych uprzedzeń ani blokad kto może być oprawcą/oprawczynią "bardziej" a kto "mniej". Często kierujemy się a to uprzedzeniami, a to znów bagatelizujemy z obawy przed "powierzchowną oceną". Jeżeli odważymy się nazywać krzywdę tam gdzie jej ślady się pojawiają bez uprzedzeń i oporów wyobrażeniowych - tak będzie najlepiej, szczególnie dla Ofiar.
___________________________________________________________ _
Wracając do życzeniowego myślenia. Jest nim też myślenie o "lawendowej mafii". Przekonanie o pedofilach czy w ogóle oprawcach w Kościele, że to jakieś egzotyczne i sporadyczne (a skąd ta pewność?).

Dlaczego wykrywalności nie można stawiać jako dowodu na znikomość zjawiska - o tym z całego kontekstu mojego posta.

Nie byłoby zjawiska tej "mafii", gdyby to były same jedynie "homoseksualne" Ofiary wykorzystań seksualnych z dzieciństwa, które uciekły do seminarium (choć absolutnie to najgorszy możliwy pomysł) "pod opiekę Boga".
|| Seminarium i stan kapłański jest dla pracowników winnicy panśkiej a nie dla uciekinierów. Tu się pracuje a nie szuka niszy. Bez względu czy poranienie jest seksualne, czy inne, zdecydowanie najpierw trzeba zostać chociaż solidnie podreperowanym (pełne uzdrowienie bez Boga jest niemożliwe), żeby móc w ogóle zacząć myśleć o zostaniu dobrym pasterzem. Nawet Adama w rajskim ogrodzie Bóg przygotowywał do małżeństwa z Ewą za pomocą "przedziwnej" terapii nazywania rzeczy po imieniu. ||
Więc skoro istnieje zjawisko tzw. "mafii" - świadczy o istnieniu w niej zorganizowanej siatki oprawców i dewiantów. Niezbyt liczne Ofiary, szukające szczerze Boga, po prostu nie miałyby takich aspiracji - i tacy kapłani też istnieją.
____________________________________________________________ _
Mówi się o oprawcach seksualnych tzw. rodzinnych i pozarodzinnych. Opowiem o tych drugich.

Odnosząc się do literatury fachowej oprawcy pozarodzinni - których będę nazywał w skrócie OPR - na terapiach w więzieniach w USA opowiadali często o tym, że wybierają ofiary na podstawie "czegoś" w spojrzeniu. Otóż wybierają po prostu osoby, które już doznały krzywd w domu rodzinnym, co odbija się piętnem na osobowości. U normalnej osoby Ofiara może obudzić naturalną litość, czy jakieś dobre odruchy - oprawcy się podniecają perspektywą użycia sobie. Co więcej OPR są ostrożni, czasami nawet sprawdzają kogoś (np. czy umie wyrażać sprzeciw, buntować się, złościć publicznie) zanim przejdą do wykorzystań. Wiedzą, że wiele ryzykują.

> Stąd zwykle osoby krzywdzone przez oprawców pozarodzinnych to Ofiary wtórne. <

Bardzo trudno jest udowodnić przed sądem wykorzystania seksualne - zwykle dzieją się sam na sam - nie ma świadków. Jest więc słowo np. szanowanego biznesmena czy senatora, albo jakiegoś biskupa - podziwianego przyjaciela dzieci i młodzieży. Po drugiej stronie Ofiara, zabużona, z lękami, nerwicami, depresjami, nieskładnie mówiąca. Komu chętniej wierzyć? Komuś o przykładnym życiorysie i z budzącym respekt dorobkiem - czy zaburzonemu i nieskładnemu, często uciekającemu przed koszmarem traumy w nałogi i po próbach samobójczych?

Kiedy Ofiara wtórna ma zeznawać przed sądem - osoby niewtajemniczone nie rozumieją, że nie tylko ogromnie trudne jest dla niej odsłonić przed policją a potem biegłymi sądowymi cały potwornie zawstydzający ładunek wspomnień (często w strzępach co nie pomaga wierzyć w siebie) i rozdzierających uczuć, nie tylko Ofiara może nie mieć odpowiedniego wsparcia, ale jeszcze może być pod naciskiem pierwotnego oprawcy w domu rodzinnym, gdzie wciąż mieszka. Co więcej możliwe są też zakulisowe naciski inspirowane przez OPR czy przez członków jego "mafii", albo po prostu gorliwych negacjuszy (np.parafian). To są najbardziej prawdopodne przyczyny wycofywania zeznań przez Ofiary. Trudno w takiej sytuacji uznać jakiegoś oskarżonego o wykorzystania rzeczywiście niewinnym tylko dlatego, że z braku zeznań został "oczyszczony" przez sąd.

Stąd, między innymi, bardzo niska wykrywalność i tak "budujące", acz nieuzasadnione niczym przeświadczenie o znikomości zjawiska.
Aha! A mysleliście kiedyś o wykorzystaniach przez zakonnice? Pytam, bo o tym chyba praktycznie wcale się nie mówi. Czy to znaczy, że tego nie ma - bo się nie mówi?

_________________
A Jezusa pytałeś?
________________ _
stronyocalenia.pl


Pt gru 04, 2020 10:03 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5825
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
filo.mj napisał(a):
Aha! A mysleliście kiedyś o wykorzystaniach przez zakonnice? Pytam, bo o tym chyba praktycznie wcale się nie mówi. Czy to znaczy, że tego nie ma - bo się nie mówi?


Niewiele się mówi także o wykorzystywaniach przez sprzedawczynie w sklepach, czy sprzątaczkach na uniwersytetach... Przez bibliotekarki także..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt gru 04, 2020 11:17 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 18, 2020 7:22 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
...a także przez położne, pediatrów, wujków i przyjaciół rodziny i wielu innych - też się nie mówi. A to się dzieje nie przejmując się milczeniem świata. To największa na świecie (szacunkowe dane mówią o stałych ok. 2 mld dzieci na świecie), obok mordu na nienarodzonych zbrodnia na dzieciach a Ty sobie, cholera, pajacujesz! Następnym razem zgłaszam twoje trollowanie do administracji, peter!

Przeczytałeś chociaż co ci kiedyś wysłałem? Zero refleksji?

_________________
A Jezusa pytałeś?
________________ _
stronyocalenia.pl


Pt gru 04, 2020 11:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5825
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
A zgłaszaj - a co tam!
Ja za to widzę w Tobie jakąś niezdrową fascynację tym złem. To nie pomoc ofiarom, ale epatowanie ich cierpieniem (to apropo's tego co mi przesłałeś). Radzę Ci stonować co nieco - bo to co robisz jest niezdrowe.
Mamy problem z księżmi, którzy są pedofilami i tymi co ich kryją. Niemniej TO JEST PATOLOGIA i mniejszość. Efektem tego grillowania jest ukuty synonim ksiądz - pedofil. Teraz dokładasz jakieś mętne domniemywania na temat sióstr zakonnych - bo jak się o nich nie mówi, to nie znaczy że nie ma wśród nich pedofilek. Czyli następny synonim: zakonnica - pedofilka.
Kujesz także następny stereotyp - skoro dziecko skrzywdzone przez obcego (w sensie spoza rodziny) to molestantami i gwałcicielami są także i rodzice, bo przecież tylko takie dzieci (wywodzące się z takich rodzin) mogą być krzywdzone przez obcych. Jak masz takie tezy wypisywać, to daj sobie spokój.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So gru 05, 2020 12:20 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 703
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
@ filo.mj
W ostatnim zdaniu jasno napisałam, że zarówno liczba sprawczyń jak i liczba ich ofiar są niedoszacowane. I długo jeszcze będą, bo zaprzeczenie społeczne jest silniejsze niż w przypadku mężczyzn, a i schematy działań u kobiet są inne. I wykrywalność jest o wiele mniejsza, a ogólnie wszak jest nadal bardzo niewielka. Staram się zwykle pisać w sposób umiarkowany. :)
@PeterW
Ta zbitka "ksiądz-pedofil" obawiam się raczej trudno żeby nie powstała :-( Bo wprawdzie takie 'krycie' wcale nie jest domeną Kościoła, ale w Kościele po pierwsze jest łatwiejsze do wyśledzenia i udowodnienia (nie że łatwe, ale łatwiejsze) niż na przykład krycie nauczyciela-pedofila przez kolejnych dyrektorów kolejnych szkół, do których tenże się "przenosił na własną prośbę". I po drugie w oczekiwaniach społecznych od księdza się oczekuje wysokiego poziomu moralnego. Oczekują także niewierzący.

Sprawcy z długim cyklem dewiacyjnym czyli wchodzący przed atakiem w relacje z dzieckiem-ofiarą często wybierają dzieci z rodzin w zauważalnym zakresie dysfunkcyjnych, przy czym ta dysfunkcyjność absolutnie nie musi oznaczać patologii. Dysfunkcyjną jest także rodzina, w której dziecko (z różnych, czasem całkiem zrozumiałych obiektywnie powodów ) ma nie zaspokojone potrzeby emocjonalne i przez to jest podatne na zainteresowanie i uwagę, jaką poświęca mu sprawca. Sprawca tego rodzaju jest naprawdę miły dla dziecka, interesuje się nim, rozmawia itd. Oczywiście jest taki mając określony zły zamiar, ale dziecko tego wszak wiedzieć nie może. A i dorosłemu, rodzicowi czy opiekunowi, bardzo trudno taką akcję zauważyć.


So gru 05, 2020 12:52 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 18, 2020 7:22 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
Sansevieria napisał(a):
Sprawcy z długim cyklem dewiacyjnym czyli wchodzący przed atakiem w relacje z dzieckiem-ofiarą często wybierają dzieci z rodzin w zauważalnym zakresie dysfunkcyjnych, przy czym ta dysfunkcyjność absolutnie nie musi oznaczać patologii. Dysfunkcyjną jest także rodzina, w której dziecko (z różnych, czasem całkiem zrozumiałych obiektywnie powodów ) ma nie zaspokojone potrzeby emocjonalne
Trzeba przyznać, że piszesz rzeczywiście bardzo "umiarkowanie" - bardzo zgrabny eufemizm.
__________________________________________________________ _
Oczywiście, że pedofilia jest chora. Dlatego najlepiej jest milczeć, udawać, że "nic się nie stało", że to margines i zostawić bezbronne dzieci tym dewiantom?

Zdziwienie? Wreszcie trzeba będzie odpokutować grzech wielopokoleniowego zaniechania - bo Bóg słyszy płacz krzywdzonych bezbronnych, i patrzeć musi na te potworności dzień w dzień - czekał już dość długo.

Nie cieszcie się jednak ateiści. Bo co wy zrobiliście dla dzieciaków krzywdzonych przez nauczycieli, księży, zakonnice, lekarzy, położne, fotografów, celebrytów, polityków, prokuratorów, czy waszych sąsiadów? Nie pytam o bezsensowne podnoszenie wymiaru kary dla oprawców, ale co skonstruowaliście, żeby zapobiec, albo co uczyniliście dla Ofiar potrzebujących pomocy? Czy wiecie jakie są skutki, jak porozbijane życiorysy? Interesowaliście się? Krytykować to każdemu łatwo. Problem w tym, że całe społeczeństwo bagatelizuje i neguje zbrodnie na wszelkich "małych" ludziach od kiedy świat istnieje.

A dziś jeszcze chcecie zakneblować wszystkich, żeby nie mogli dyskutować i nazywać osoby skrzywdzonej Ofiarą a oprawcy oprawcą, ale żeby uznawać to wszystko za niepodważalną "normę" - dla komfortu oprawców.

O naiwni, zarówno wy ateiści jak i wierzący - jak oprawcy wami manipulują, jak usypiają. Ale przecież są w tym dobrzy i z tego znani.

_________________
A Jezusa pytałeś?
________________ _
stronyocalenia.pl


So gru 05, 2020 4:33 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 18, 2020 7:22 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
"Niewiele różniące się od napastników i ich ofiar społeczeństwo na równi z profesjonalistami odpowiedzialnymi za leczenie podlega zaprzeczaniu, usprawiedliwianiu i różnym sprytnym pomysłom prowadzącym do rozbicia obrazu wiktymizacyjnej tragedii z powrotem na kawałki, tak by udało się ją strywializować i tolerować. Podobnie jak projektant puzzli kroi kompletny i pełen znaczenia obraz w wymyślnie wycięte kostki, które potencjalnie się zazębiają, tak i my wszyscy postępujemy z doświadczeniem seksualnego wykorzystania. Robiliśmy to już jako dysocjujące dziecko, i robimy to nadal. Robimy to nie ze świadomego wyboru czy chęci ignorancji, ale z dojmującej konieczności unikania bólu, który byłby za trudny do zniesienia. Pełna świadomość wiktymizacji stawia bowiem przed oczami przerażający obraz ludzkiego bestialstwa i ludzkiej podatności na zranienie - obraz, który niweczy cywilizowane pojęcia sprawiedliwości i przyzwoitych norm społecznych. Świadomość ta ostro atakuje nasze sumienie, ukazując nam nas samych jako przemądrzałych błaznów, którzy uzurpują sobie prawo wypowiadania się o ludzkiej naturze i którzy ciągle są w błędzie. Seksualne wykorzystywanie dzieci, nawet w tych dzisaj dopiero tylko częściowo rozpoznanych wymiarach, to absolutnie nie dające się tolerować źdźbło w oku idealizującego się społeczeństwa. Ujęcie tych cząstkowych wymiarów tragedii w całość, co Ann C. Salter robi z wielką precyzją i współczuciem, niektórych ludzi doprowadzi do zrozumienia, wielu zmusi do weryfiakcji swoich sądów, a jeszcze innych - do podejmowania środków odwetowych. (...)

Dzisiejsza erupcja świadomości w dziedzinie seksualnego wykorzystywania dzieci jest czymś nieoczekiwanym i nie ma chyba precedensu. Doprowadziła do niej trwająca sto lat cenzura i reinterpretowanie odkryć, które spychało naukę w stronę rozmyślnej ignorancji: w stronę celowej niewiedzy. (...)

Czy może więc dziwić, że bolesne doświadczenia wykorzystywanych seksualnie dzieci nadal są podporządkowane dyskomfortowi dorosłych stających przed tą prawdą? Czy to nie wymowne, że głos głęboko zranionego dziecka jest tak zawzięcie uciszany zarówno przez oprawców, którzy chcą ukryć swoje uczynki, jak i społeczeństwo, które chce ukryć swą zdolność do perwersji? Dlaczego z łatwością kupujemy pochlebstwa napastników i wierzymy w ich posągowy wizerunek? Dlaczego zawsze tak chętnie przyjmujemy ich racjonalizacje i wykręty, przyklaskując uciszaniu dzieci i dyskredytując ich wspomnienia?

Większość z nas nie jest przygotowana na uświadomienie sobie głębi ignorancji społeczeństwa i tak samo jesteśmy zażenowani istnieniem sił, które się w nim obwarowały, by zwalczać tę bezczelną i "niebezpieczną" wiedzę. Nie powinno być zaskoczeniem, że uznani profesorowie oraz zasklepieni w laboratoriach badacze sprzymierzyli się ze znieważanymi w swojej "czci" rodzicami, by pokonać wzbierającą od lat i odbitą falę brutalnej prawdy. Wspólnie potępiają oni i starają się dyskontować każde terapeutyczne podejście, które potwierdza wspomnienia seksualnych nadużyć czy choćby traktuje je jak rzeczywistość. My, którzy zaatakowaliśmy dziecięcych oprawców seksualnych, widząc w nich wrogów ludzi i ludzkości, jesteśmy dziś ścigani przez dużo większego wroga - społeczeństwo, oskarżające nas o wywołanie powszechnej histerii wskutek ciągłego "polowania" na ofiary i zwiazane z wiktymizacją patologie."

Roland C. Summit - w przedmowie do publikacji "Przekształcanie traumy" Dr.Ann C. Salter
Tekst mający z grubsza 30 lat...

_________________
A Jezusa pytałeś?
________________ _
stronyocalenia.pl


Pn gru 07, 2020 10:36 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5825
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
Oficjalne dane co do osadzonych za czyny pedofilskie, wskazują że na 1073 osób skazanych 3 osoby to osoby duchowne.. Dane na 8 grudnia 2020...

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn gru 21, 2020 3:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2626
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
To o trzy za dużo niestety... Warto też wziąć pod uwagę fakt, że przez krycie księży pedofili i zamiatanie spraw pod dywan nigdy nie poznamy rzeczywistej liczby takich osób. Wynika to z faktu, że krzywdzone w ten sposób dzieci długie lata milczą i cierpią w poczuciu winy, wstydu i strachu...

Cały czas mam nadzieję, że te ohydne zbrodnie znikną z szeregu duchownych. Coraz więcej aktów apostazji, coraz mniej ludzi w kościołach, coraz mniejsze zaufanie do Kościoła. Główną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest na pewno problem pedofili w Kościele.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn gru 21, 2020 6:19 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5825
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
mniszek_pospolity napisał(a):
To o trzy za dużo niestety...

Zgadza się, ale niemniej to nie tak że jest to jakaś znacząca liczba księży.

Cytuj:
Warto też wziąć pod uwagę fakt, że przez krycie księży pedofili i zamiatanie spraw pod dywan nigdy nie poznamy rzeczywistej liczby takich osób.

Owszem, ale nadal nie będzie to jakiś znaczący odsetek

Cytuj:
Coraz więcej aktów apostazji, coraz mniej ludzi w kościołach, coraz mniejsze zaufanie do Kościoła. Główną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest na pewno problem pedofili w Kościele.


Czy główny? No zależy jak na to patrzeć. Jak ktoś szuka usprawiedliwienia dla swojej niewiary, to zawsze coś znajdzie - to akurat jest bardzo nośne i bezczelnie wykorzystywane przez różne merdia. Pamiętam kiedyś śledziłem Onet. Krzyczący nagłówek "Pedofil w sutannie" - w nim opis z pewnością prawdziwych zdarzeń, jak to jakiś s..yn molestował kilkoro dzieci, że sprawa jest rozpoznawana itp. Za parę dni nagłówek "Afera pedofilska w Kościele" - a w artykule właściwie to samo. S..yn ma zarzuty prokuratorskie. Za jakiś (niekrótki) czas "Pedofilia w Kościele" - ten sam jegomość.. Zgłosiły się następne poszkodowane osoby. Po jakimś czasie "Ksiądz uznany za pedofila". Ten sam, proces zakończony wyrokiem.

Jeden przypadek, grillowany przez całe miesiące z nagłówkami, które sugerują że co chwila łapani są przestępcy w sutannach - a to nadal ten jeden, ten sam. Owszem - jeden taki bandyta może krzywdzić mnóstwo dzieci, mamy potem mnóstwo ofiar, które co jakiś czas się zgłaszają, coraz to nowe fakty się ujawniają, na temat tego jednego przestępcy. 100 artykułów w tym temacie nie oznacza 100 przestępców, tylko jednego (może 2, 3), ale fama idzie, że ksiądz (dowolnie obojętnie jaki, byle katolicki) = pedofil.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn gru 21, 2020 7:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 12, 2007 10:30 pm
Posty: 150
Lokalizacja: centrum Polski
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
PeterW napisał(a):
Oficjalne dane co do osadzonych za czyny pedofilskie, wskazują że na 1073 osób skazanych 3 osoby to osoby duchowne.. Dane na 8 grudnia 2020...

Nihil novi. Czyli 3 promile. A księży wśród Polaków jest poniżej jednego promila (30 000 na 38 000 000). Zakładając, że sprawcami przestępstw pedofilnych są tylko dorośli mężczyźni to odsetek skazanych pedofili wśród księży jest w przybliżeniu taki sam jak w całym społeczeństwie. ani specjalnie mniej, ani więcej.


Pn gru 21, 2020 8:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 640
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
trenerek napisał(a):
Zakładając, że sprawcami przestępstw pedofilnych są tylko dorośli mężczyźni
...co jest założeniem bzdurnym... :roll:


Pn gru 21, 2020 8:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2626
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tylko nie mów nikomu- problem pedofili
Onet, Wyborcza, Newsweek TVN, itd to wiadomo o co chodzi. Nie o dobro Kościoła, Jego oczyszczenie ale zwalczanie, ośmieszanie, atakowanie to ich cel.

I najgorzej jak cudowną pracę kapłanów, zdecydowanej większości psuje jakiś zboczeniec a oliwy do ognia dolewa przełożony, który ukrywa i działa w myśl zasady : wiem, ale nie powiem. To boli najbardziej. Ta bierność, albo to świadome przymykanie oczu. Budzi wściekłość i zażenowanie zarazem jak argument, że nauczyciele czy sprzedawcy kwiatów to też mogą być pedofile. No mogą, są, wiemy że to zboczenie jak krzywdzenie dzieci jest też wśród ojców, mężów itd. Tylko w Kościele o tyle jest to bolesne, że ksiądz jako pasterz powinien być dla swoich owieczek ostoją bezpieczeństwa, tym pierwszym, któremu można zaufać. Drugim ojcem. Głosi Słowo Boże, udziela sakramentów, mówi o Miłości Boga a potem taki jeden, drugi czy trzeci przypadek sprawia, że całe zaufanie zanika, ludzie się odwracają, inaczej zaczynają postrzegać ten Kościół.

Wielu tego typu skandali można było uniknąć i niestety często winni są sami duchowni. Lawendowa mafia to nie jest jakaś spiskowa teoria. Ten problem jest palący. Może to nie być główna przyczyna odchodzenia od wiary Kościoła, sakramentów, ale z pewnością jedna z głównych. Gdy tak się popyta co w Kościele przeszkadza zwykłemu Kowalskiemu to nie są to na pierwszym miejscu luksusowe samochody, hierarchia, a pedofilia właśnie.

Bo wielu może zrozumieć, że ksiądz jak każdy facet chce mieć fajny samochód, lubi dobrze zjeść a czasem ma problem alkoholowy. No słabości, pokusy, zniewolenia, ale nikt, naprawdę nikt normalny nie zrozumie jak można zgwałcić i wykorzystywać niewinne dziecko.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn gru 21, 2020 10:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 225 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL