Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 22, 2019 3:06 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 478 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 32  Następna strona
 Do czego prowadzi feminizm? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4297
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
Verbal napisał(a):
Robur napisał(a):
Towarzyski Pelikan napisał

Cytuj:
Kobiecie nie zależy na zachowaniu tożsamości rozumianej jako dziedzictwo tradycji/kultury, w której wyrastała, ponieważ tożsamość kobiety nie dąży do zachowania trwałej struktury. Kobiece ego jest płynne, elastyczne i ma to uzasadnienie biologiczne. Kobieta-matka musi być gotowa całkowicie poświęcić się drugiemu człowiekowi, obdarzyć go bezwarunkową miłością. (...)

Tymczasem mężczyzna ma przekazać dalej swoje geny. To on jest dawcą tożsamości. To mężczyzna nadaje dziecku strukturę, co w naszej kulturze zachowało się choćby w tradycji nadawaniu żonie i dziecku nazwiska męża, a w formularzach urzędowych wciąż można się spotkać z "seksistowskim" pytaniem o imię ojca przy pomijaniu imienia matki. Tożsamość dziecka jest określana nie bez powodu w relacji do ojca.


Można tak ująć. Pytanie co się dzieje kiedy zostaje to zachwiane.

.



Robur, na litość - co można ująć? Przecież to bzdury są.


W ramach litości. To dość tradycyjne rozróżnienie mężczyzny i kobiety. Skoro jest bzdurne, to jakie jest właściwe?


Pn sty 07, 2019 1:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
Robur

Można dyskutować jakie ale nie na bazie takich komunałów jak z kolorowego pisemka : " kobiecie nie zależy na zachowaniu tożsamości bo tożsamość kobiety nie dąży do zachowania trwałej struktury" :-D
"kobiece ego jest płynne" :-D
"mężczyzna nadaje dziecku strukturę" :-D "mężczyzna dawcą tożsamości"
Przecież to sałata słowna jest nieomal.

Tradycja nazwiska? Niekonieczne to raz, dwa- to tylko konwencja, nic więcej.Troszkę się świat zmienił od czasu odkrycia osiadłego trybu życia.


Pn sty 07, 2019 8:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2700
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
Verbal napisał(a):
Robur

Można dyskutować jakie ale nie na bazie takich komunałów jak z kolorowego pisemka : " kobiecie nie zależy na zachowaniu tożsamości bo tożsamość kobiety nie dąży do zachowania trwałej struktury" :-D
"kobiece ego jest płynne" :-D
"mężczyzna nadaje dziecku strukturę" :-D "mężczyzna dawcą tożsamości"
Przecież to sałata słowna jest nieomal.

Cały czas diagnozujesz i oceniasz, a teraz czas na argumenty.
Czego konkretnie, dziecko, nie rozumiesz? :)

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Pn sty 07, 2019 9:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
Robur napisał(a):
To dość tradycyjne rozróżnienie mężczyzny i kobiety. Skoro jest bzdurne, to jakie jest właściwe?


Hm, z pewnymi rzeczami można by się nie bardzo zgodzić i dyskutować nad tym. Nie tylko mężczyzna przekazuje geny, nowy człowiek to mieszanka genów, zarówno ojca jak i matki. Dlaczego zatem geny mężczyzny są tylko wyróżnione a geny matki nie mają znaczenia? To już podpada, jest po prostu nieuzasadnione, w pewnym sensie ideologiczne.

Kwestia nazwiska, rzeczywiście, dlaczego kobieta nie może mieć swojego własnego nazwiska tylko przyjmuje nazwisko mężczyzny? Kolejna ideologiczna kwestia raczej.

Natomiast kwestia ego ma się nijak co do tego że biologiczną rolą kobiety jest bycie matką. Co to ma wspólnego z ego? I dlaczego niby ego kobiece ma być płynne? Kobiety wychowywane były bardziej do uległości i zależności, ich ego było stłumione. Nie rozumiem dlaczego kobieta nie miałaby poczucia własnej tożsamości. I dlaczego niby miałaby to tracić tylko z tego powodu że jej rola biologiczna to bycie matką.

Tożsamość kobiety nie dąży do zachowania struktury? Kobieta traci tożsamość, nie wie kim jest? Mężczyźni dzisiaj nie przekazują w sumie żadnej tożsamości. Do przekazania tożsamości zobowiązani są oboje zarówno matka jak i ojciec, to ich wspólne zadanie. A przede wszystkim, dziecko posiada swoją własną i niezależną tożsamość. Dziecku można przekazać pewne wartości, wzorce, a co z tym zrobi w przyszłości to już będzie zależało od niego, od jego własnych wyborów.


Pn sty 07, 2019 11:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
equuleuss napisał(a):
[
Kwestia nazwiska, rzeczywiście, dlaczego kobieta nie może mieć swojego własnego nazwiska tylko przyjmuje nazwisko mężczyzny? Kolejna ideologiczna kwestia raczej.

.



Konwencja. W Hiszpanii, jeszcze tej dawnej, ultrakatolickiej, dzieci dostawały nazwiska podwójne po obojgu rodzicach.


Pn sty 07, 2019 11:03 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2700
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
equuleuss napisał(a):
Hm, z pewnymi rzeczami można by się nie bardzo zgodzić i dyskutować nad tym. Nie tylko mężczyzna przekazuje geny, nowy człowiek to mieszanka genów, zarówno ojca jak i matki. Dlaczego zatem geny mężczyzny są tylko wyróżnione a geny matki nie mają znaczenia? To już podpada, jest po prostu nieuzasadnione, w pewnym sensie ideologiczne.

Chodzi o to, że to mężczyźnie zależy na tym, by przekazać swoje geny dalej (to jest jego biologiczna motywacja do rozmnażania), natomiast kobieta w ogóle w ten sposób nie myśli. Kobieta po prostu chce doświadczyć macierzyństwa, nosić pod sercem, opiekować się dzieckiem etc.
Kobiecie bardziej zależy na samym dziecku, niż na tym, czyje to dziecko i z kim je ma.
Cytuj:
Kwestia nazwiska, rzeczywiście, dlaczego kobieta nie może mieć swojego własnego nazwiska tylko przyjmuje nazwisko mężczyzny? Kolejna ideologiczna kwestia raczej.

Oczywiście, że może, ale jakoś większość moich znajomych, i to wcale nie są katoliczki, woli przyjąć po ślubie nazwisko męża. Czasem to tłumaczą względami estetycznymi, że jego nazwisko jest ładniejsze, ale ja tego nie kupuję. Osoba silnie przywiązana do nazwiska (ciągłości rodowej) nie odrzuci go ze względów estetycznych. Dla kobiet nazwisko to tylko nazwa, nie myślą o nim w kategoriach rodowych.
Cytuj:
Natomiast kwestia ego ma się nijak co do tego że biologiczną rolą kobiety jest bycie matką. Co to ma wspólnego z ego? I dlaczego niby ego kobiece ma być płynne? Kobiety wychowywane były bardziej do uległości i zależności, ich ego było stłumione. Nie rozumiem dlaczego kobieta nie miałaby poczucia własnej tożsamości. I dlaczego niby miałaby to tracić tylko z tego powodu że jej rola biologiczna to bycie matką.

Gdyby kobiety miały męskie mózgi/umysły, to mogłoby się to negatywnie odbić na opiece nad dzieckiem. Niemowlę wymaga ciągłej uwagi, czasem trzeba stawać w nocy, odrywać się od wykonywanych zajęć, bo dziecko płacze, chce kupę, jeść etc. Trzeba być na każde skinienie. Ta kobieca cierpiliwość do dzieci jest ugruntowana w samej budowie mózgu. Kobieta jest bardziej skłonna do poświęceń na rzecz innych ludzi. I stąd się bierze ta kobieca uległość, pasywność, mała asertywność.
Cytuj:
Tożsamość kobiety nie dąży do zachowania struktury? Kobieta traci tożsamość, nie wie kim jest?

Ile znasz kobiet, które wiedzą, czego chcą? Które mają wyraziste poglądy i ich życiu przyświeca konkretny cel? A ile dla odmiany znasz takich, które są takie "rozmemłane", niezdecydowane, "i tak, i nie, nie można generalizować"? Skąd się bierze ta kobieca empatia? Że łatwiej im przychodzi zrozumieć inne od swoich punkty widzenia? A faceci są bardziej uparci i często nic nie dociera, bo jak się facet uprze, to nie przepowiesz do rozumu? A powiedzenie "kobieta zmienna jest" to skąd się wzięło?

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Pn sty 07, 2019 11:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Chodzi o to, że to mężczyźnie zależy na tym, by przekazać swoje geny dalej (to jest jego biologiczna motywacja do rozmnażania), natomiast kobieta w ogóle w ten sposób nie myśli. Kobieta po prostu chce doświadczyć macierzyństwa, nosić pod sercem, opiekować się dzieckiem etc.


Ale jaką to ma wartość i znaczenie? To tylko biologia / fizjologia. O wiele większą wartość ma przekazanie dziecku wartości. Geny to tylko fizyczne cechy danego gatunku i to wszystko. Matka przekazuje dziecku pierwsze doświadczenie miłości / opieki, troski, poczucia bezpieczeństwa. Wobec tego doświadczenia przywoływanego z pierwszych lat życia potrafią wymiękać największe zabijaki.

Cytuj:
Kobiecie bardziej zależy na samym dziecku, niż na tym, czyje to dziecko i z kim je ma.


Chyba tak nie jest jednak do końca. Kobiety wybierają mężczyzn na ojców. Przynajmniej mają taką biologiczną cechę która pozwala im wybierać mężczyzn takich którzy są w stanie zapewnić im bezpieczeństwo i spełnić potrzeby rodziny.

Cytuj:
Oczywiście, że może, ale jakoś większość moich znajomych, i to wcale nie są katoliczki, woli przyjąć po ślubie nazwisko męża. Czasem to tłumaczą względami estetycznymi, że jego nazwisko jest ładniejsze, ale ja tego nie kupuję.


A ja niekoniecznie. Chyba że brzmiałoby naprawdę dobrze i jednak można by zachować swoje własne, tworząc nazwisko dwuczłonowe. W sumie kobiety nie mają wyboru, ponieważ przyjęte jest aby miały nazwisko męża. Przecież to które noszę także jest nazwiskiem z ojca a nie moim własnym lub tylko z matki w prostej linii od kobiet.

Cytuj:
Osoba silnie przywiązana do nazwiska (ciągłości rodowej) nie odrzuci go ze względów estetycznych. Dla kobiet nazwisko to tylko nazwa, nie myślą o nim w kategoriach rodowych.


A czy dzisiaj w demokratycznej republice ród cokolwiek znaczy? Moje nazwisko przynależy do 13 herbów i jest nazwiskiem neofitów żydowskich i co z tego wynika? Ano nic, po prostu nic. Dzisiaj większe znaczenie ma to że nazywasz się Paris Hilton czy Lady Gaga albo Kardashian.

Cytuj:
Gdyby kobiety miały męskie mózgi/umysły, to mogłoby się to negatywnie odbić na opiece nad dzieckiem. Niemowlę wymaga ciągłej uwagi, czasem trzeba stawać w nocy, odrywać się od wykonywanych zajęć, bo dziecko płacze, chce kupę, jeść etc. Trzeba być na każde skinienie. Ta kobieca cierpiliwość do dzieci jest ugruntowana w samej budowie mózgu. Kobieta jest bardziej skłonna do poświęceń na rzecz innych ludzi. I stąd się bierze ta kobieca uległość, pasywność, mała asertywność.


Ja mam męski mózg / umysł i wynika z tego że nadaję się na ojca a nie na matkę. Kobieca uległość i asertywność bierze się także ze sposobu wychowania kobiet. Z tego co piszesz wynika że moje cechy psychiczne nie są kobiece i w sumie sprawiają że do tej roli kobiety się nie nadaję.

Cytuj:
Ile znasz kobiet, które wiedzą, czego chcą? Które mają wyraziste poglądy i ich życiu przyświeca konkretny cel?


Ja wiem czego chcę. Konkretnie. Mam wyraziste poglądy i mojemu życiu przyświeca konkretny cel, nie wyobrażam sobie inaczej. Ale czy ja jestem kobietą? W/g biologii i zamysłu Boga jestem. Czyli znasz taką kobietę.

Cytuj:
Skąd się bierze ta kobieca empatia?


Estrogen, kobiecy hormon. W połączeniu ze strukturą mózgu oddziaływuje na psyche.

Cytuj:
A faceci są bardziej uparci i często nic nie dociera, bo jak się facet uprze, to nie przepowiesz do rozumu?


Testosteron, męski hormon, oddziaływuje na psyche.

Cytuj:
A ile dla odmiany znasz takich, które są takie "rozmemłane", niezdecydowane, "i tak, i nie, nie można generalizować"?


Podam pewien przykład środowiska LGBT. Kobiety mają problemy z określeniem siebie w zakresie orientacji psychoseksualnej, mnożą orientacje - biromantyczne, heteroromantyczne, homoromantyczne, emocjonalne, seksualne, z księżyca, z Wenus, mieszają to ze sobą tak że w sumie nie wiesz z kim masz do czynienia i co tak naprawdę preferuje, albo z kolei orientacja nie ma znaczenia, jest nieważna, płeć nie ma znaczenia, ważna jest miłość bo nie potrafią siebie określić czego chcą i co ich pociąga. Określają się jako lesbijki a fantazjują seksualnie o mężczynach.

Tymczasem dla faceta to jest proste - podniecają cię waginy to jesteś hetero, podniecają cię penisy to jesteś homo, podnieca cię to i to - jesteś bi. Konkret, i ja też w taki sposób postrzegam - konkretnie, jasno i zdecydowanie.

Cytuj:
A powiedzenie "kobieta zmienna jest" to skąd się wzięło?


Jak określił pewien trans-facet który jest obecnie na HRT, ma zatem porównanie jak to było na estrogenie a teraz na testosteronie. Na estrogenie miał, jak to określił - ''śmietnik myślowy'', wszystko na raz, a na testosteronie myśli jednotorowo.


Pn sty 07, 2019 1:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2700
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
equuleuss napisał(a):
Ale jaką to ma wartość i znaczenie? To tylko biologia / fizjologia. O wiele większą wartość ma przekazanie dziecku wartości. Geny to tylko fizyczne cechy danego gatunku i to wszystko. Matka przekazuje dziecku pierwsze doświadczenie miłości / opieki, troski, poczucia bezpieczeństwa. Wobec tego doświadczenia przywoływanego z pierwszych lat życia potrafią wymiękać największe zabijaki.

Nie tylko o geny chodzi. To przywiązanie do genów u mężczyzny przekłada się po prostu na przywiązanie do dziedzictwa/tradycji w szerokim tego słowa znaczeniu. Mówisz o wartościach przekazywanych przez matkę (miłość, troska, bezpieczeństwo) i masz absolutną rację, ale zauważ, że te wartości przekazywane przez matkę są uniwersalne. Można powiedzieć, że każda matka (pomijam patologie) przekazuje dziecku dokładnie te same wartości, niezależnie od kultury. Tymczasem wartości przekazywane przez ojca bądź w imieniu ojca będą uzależnione od tego kontekstu kulturowego.
Cytuj:
Chyba tak nie jest jednak do końca. Kobiety wybierają mężczyzn na ojców. Przynajmniej mają taką biologiczną cechę która pozwala im wybierać mężczyzn takich którzy są w stanie zapewnić im bezpieczeństwo i spełnić potrzeby rodziny.

I czasami nie udaje im się spotkać mężczyzny, który by jednocześnie miał dobre geny (był pociągający jako mężczyzna) oraz był dostatecznie odpowiedzialny do roli ojca, więc niekiedy mężczyzna który wychowuje dzieci nie jest tym, który je spłodził.
Kobiety w miarę możliwości szukają ideału, który łączy jedno z drugim, ale jak zegar biologiczny tyka, 30-35 lat na karku, to nie ma już czasu na wybrzydzanie. Kobiety są tak zdeterminowane do zajścia w ciąże, że ostatecznie w desperacji wezmą byle kogo.
Cytuj:
A ja niekoniecznie. Chyba że brzmiałoby naprawdę dobrze i jednak można by zachować swoje własne, tworząc nazwisko dwuczłonowe. W sumie kobiety nie mają wyboru, ponieważ przyjęte jest aby miały nazwisko męża.

Z tego co wiem, nie ma żadnych wymogów, żeby przyjmować nazwisko męża.
Cytuj:
Przecież to które noszę także jest nazwiskiem z ojca a nie moim własnym lub tylko z matki w prostej linii od kobiet.

Na tym polega ta ciągłość rodowa, że tożsamość swoich przodków uznajesz za intergralną część swojej tożsamości. I tak się składa, że symbolicznie to tożsamość ojca jest tym, co przechodzi z pokolenia na pokolenie, w naszej kulturze rzecz jasna. Pewnie dlatego, że to mężczyźni tworzą kulturę i tradycję. Kobiety się tylko do niej ustosunkowują.
Cytuj:
A czy dzisiaj w demokratycznej republice ród cokolwiek znaczy? Moje nazwisko przynależy do 13 herbów i jest nazwiskiem neofitów żydowskich i co z tego wynika? Ano nic, po prostu nic. Dzisiaj większe znaczenie ma to że nazywasz się Paris Hilton czy Lady Gaga albo Kardashian.

Jeśli nic nie wynika, to dlatego, że nie przykładasz do tego wagi. Nie grzebiesz w swoich korzeniach. Jednak obiektywnie rzecz biorąc, na to kim teraz jesteś, mieli wpływ Twoi przodkowie. To dziedzictwo w Tobie siedzi, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Cytuj:
Ja mam męski mózg / umysł i wynika z tego że nadaję się na ojca a nie na matkę.

Myślę, że zwykle ojciec w większym stopniu się nadaje na matkę niż kobieta na ojca. Szczególnie jeśli chodzi o wychowanie syna. Nikt tak nie potrafi zepsuć syna jak samotnie wychowująca matka.
Cytuj:
Kobieca uległość i asertywność bierze się także ze sposobu wychowania kobiet.

Kobieca uległość i problemy z asertywnością swoje źródło mają w uwarunkowaniach biologicznych, ale masz rację, ze sposób wychowywania może dodatkowo wzmacniać to uwarunkowanie.
Cytuj:
Ja wiem czego chcę. Konkretnie. Mam wyraziste poglądy i mojemu życiu przyświeca konkretny cel, nie wyobrażam sobie inaczej. Ale czy ja jestem kobietą? W/g biologii i zamysłu Boga jestem. Czyli znasz taką kobietę.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni :wink:
Cytuj:
Estrogen, kobiecy hormon. W połączeniu ze strukturą mózgu oddziaływuje na psyche.

Cytuj:
Testosteron, męski hormon, oddziaływuje na psyche.

A to tylko potwierdza to, o czym piszę. To naturalne uwarunkowania różnicują kobiety i mężczyzn w tym względzie.
Cytuj:
Podam pewien przykład środowiska LGBT. Kobiety mają problemy z określeniem siebie w zakresie orientacji psychoseksualnej, mnożą orientacje - biromantyczne, heteroromantyczne, homoromantyczne, emocjonalne, seksualne, z księżyca, z Wenus, mieszają to ze sobą tak że w sumie nie wiesz z kim masz do czynienia i co tak naprawdę preferuje, albo z kolei orientacja nie ma znaczenia, jest nieważna, płeć nie ma znaczenia, ważna jest miłość bo nie potrafią siebie określić czego chcą i co ich pociąga. Określają się jako lesbijki a fantazjują seksualnie o mężczynach.

Tymczasem dla faceta to jest proste - podniecają cię waginy to jesteś hetero, podniecają cię penisy to jesteś homo, podnieca cię to i to - jesteś bi. Konkret, i ja też w taki sposób postrzegam - konkretnie, jasno i zdecydowanie.

Kobiety po prostu lubią rozmieniać się na drobne. Dlatego przejawiają talenty w dziedzinach wymagających takiego oka do szczegółów oraz świetnie się sprawdzają w multi-taskingu.
Cytuj:
Jak określił pewien trans-facet który jest obecnie na HRT, ma zatem porównanie jak to było na estrogenie a teraz na testosteronie. Na estrogenie miał, jak to określił - ''śmietnik myślowy'', wszystko na raz, a na testosteronie myśli jednotorowo.

A to wyjaśnia, czemu mężczyźni są zadaniowcami i dobrze się sprawdzają w zawodach wymagających szybkiego podejmowania decyzji i konkretnej wizji.

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Pn sty 07, 2019 3:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
towarzyski.pelikan napisał(a):
To przywiązanie do genów u mężczyzny przekłada się po prostu na przywiązanie do dziedzictwa/tradycji w szerokim tego słowa znaczeniu.


A ja Ci powiem że to jest raczej bardziej biologiczne niż ideologiczne. Rzecz ma się w tym iż fizjologicznie mężczyzna jest nakierowany na zapłodnienie większej ilości kobiet. Cały czas nosi w sobie fabrykę nasienia która dopomina się o ciągłość produkcji na taśmie. Mężczyzna jest w pewnym stopniu zdeterminowany biologicznie / fizjologicznie. Oczywiście to nie czyni z niego zwierzątka.

I teraz, ujmą dla mężczyzny i niepokojem jest fakt że może on wychowywać nie swoje własne dziecko, zostać oszukany w taki sposób, wykorzystany, że jakiś inny samiec zajął terytorium i zostawił po sobie pamiątkę w brzuchu jego żony. Inna rzecz, kobieta nosi dziecko przez długie miesiące w sobie, rodzi go, jest z tym dzieckiem w pewien sposób związana, jest to sposób którego mężczyzna nie jest w stanie doświadczyć i poczuć. Meżczyzna akceptuje dziecko, przyjmuje go, jako kogoś kto nagle pojawił się w jego świecie. Mężczyzna potrzebuje widzieć siebie w tym dziecku, dlatego fakt iż dziecko jest do niego podobne, pomaga mu go pokochać, po prostu.

Do tego wszystkiego dorabia się ideologię tradycji i tym podobne rzeczy. Ale rozejrzyj się, czy wokół mamy mężczyzn kultywujących tradycję, przywiązanych do niej? Czasem to właśnie kobieta przekazuje tradycję.

Cytuj:
Mówisz o wartościach przekazywanych przez matkę (miłość, troska, bezpieczeństwo) i masz absolutną rację, ale zauważ, że te wartości przekazywane przez matkę są uniwersalne. Można powiedzieć, że każda matka (pomijam patologie) przekazuje dziecku dokładnie te same wartości, niezależnie od kultury. Tymczasem wartości przekazywane przez ojca bądź w imieniu ojca będą uzależnione od tego kontekstu kulturowego.


Niekoniecznie. Także są uniwersalne, czyli przypisane do męskości - honor, odwaga, upór, niezależność. Przydałaby się jeszcze - odpowiedzialność, rycerskość. Myślę że posiadam te cechy i także mogę je przekazać. Honor jest czymś ważnym, istotnym dla mnie. Wartości które czynią serce szlachetnym, jak u prawego wojownika.

Natomiast w kontekście kulturowym to ojciec mógłby przekazać synowi jakieś obrzędy, związane z inicjacją, typowo męską, ale przecież my nie bytujemy w plemionach gdzie to może mieć znaczenie. Teraz to już nie ma znaczenia i nie ma takich obrzędów do przekazywania.

Chyba że ojciec zabiera syna na polowanie, ale to także i ja mogłabym zrobić, polowanie, strzelnica, wyprawy trekkingowe, survival i tym podobne. Albo pogrzebać pod maską samochodu, albo rozebrać sprzęt.

Cytuj:
Kobiety są tak zdeterminowane do zajścia w ciąże, że ostatecznie w desperacji wezmą byle kogo.


Ale nie sądzę że wszystkie kobiety są takimi desperatkami pod tym względem. Raczej pojawia się trend że kobiety nie za bardzo chcą decydować się na dziecko. Spotkałam za to mężczyzn zdesperowanych na to aby zostać ojcem bo im też tykało, tylko że mężczyznom tyka nieco inaczej.

Cytuj:
Z tego co wiem, nie ma żadnych wymogów, żeby przyjmować nazwisko męża.


Ale nawet jeśli, to nazwisko które obecnie nosisz i tak masz po ojcu, w linii męskiej, po męskich przodkach.

Cytuj:
Na tym polega ta ciągłość rodowa, że tożsamość swoich przodków uznajesz za intergralną część swojej tożsamości. I tak się składa, że symbolicznie to tożsamość ojca jest tym, co przechodzi z pokolenia na pokolenie, w naszej kulturze rzecz jasna. Pewnie dlatego, że to mężczyźni tworzą kulturę i tradycję. Kobiety się tylko do niej ustosunkowują.


Bowiem kobiety przez tysiące lat nie były do tworzenia tej kultury zaproszone. Jak miały tworzyć te kulturę? Poprzez swoją biologię i fakt że to kobieta zachodzi w ciąże i rodzi, kobiety były postawione w tej roli, jako matka i żona która opiekuje się mężem, domem i dziećmi. Zachodziły w ciąże, raz po raz, nie miały nawet czasu aby uczestniczyć w tej kulturze tworzonej przez mężczyzn. Nie były nawet do tego dopuszczone.

Cytuj:
Jeśli nic nie wynika, to dlatego, że nie przykładasz do tego wagi. Nie grzebiesz w swoich korzeniach. Jednak obiektywnie rzecz biorąc, na to kim teraz jesteś, mieli wpływ Twoi przodkowie. To dziedzictwo w Tobie siedzi, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy.


A co mam zatem zrobić, narysuję sobie te 13 herbów i walnę na ścianę, na kim to zrobi wrażenie? Albo napiszę sobie na koszulce - potomek neofitów żydowskich, a może dodatkowo test dna na pochodzenie etniczne. :)

Czasem nawet niewiele wiemy o przodkach a to mnie sporo interesowało, poszukiwałam, przekopywałam neta, interesuje mnie także antropologia, historia, i wiesz od kogo usłyszałam że - po co ci to, a jakie to ma ogólnie znaczenie? - Od mężczyzn.

Cytuj:
Myślę, że zwykle ojciec w większym stopniu się nadaje na matkę niż kobieta na ojca. Szczególnie jeśli chodzi o wychowanie syna. Nikt tak nie potrafi zepsuć syna jak samotnie wychowująca matka.


A ja z kolei nie potrafiłabym wychować dziewczynki na dziewczynkę, wychowałabym ją na chłopca. Bo tylko takie wzorce potrafię przekazać. Świat kobiety to dla mnie enigma.

Cytuj:
Jedna jaskółka wiosny nie czyni :wink:


A do spółki z pelikanem? :wink:

Cytuj:
A to tylko potwierdza to, o czym piszę. To naturalne uwarunkowania różnicują kobiety i mężczyzn w tym względzie.


Owszem, ale to nie wina tych biednych kobiet. :)

Cytuj:
Kobiety po prostu lubią rozmieniać się na drobne. Dlatego przejawiają talenty w dziedzinach wymagających takiego oka do szczegółów oraz świetnie się sprawdzają w multi-taskingu.


A ja nie, nie potrafię robić kilku rzeczy na raz, zaczynam się wtedy gubić w tym, mogę skupić swoją uwagę na jednej konkretnej rzeczy. Irytuje mnie kiedy ktoś mówi że mam zrobić coś tam i w tym samym czasie mówi a zrób jeszcze to i to. A do szczegółów nie przywiązuję większej wagi, w malarstwie mam rozmach, nie za bardzo lubię grzebać w detalach, podobnie w muzyce czy pisaniu. Ale czasem trzeba. :)

Cytuj:
A to wyjaśnia, czemu mężczyźni są zadaniowcami i dobrze się sprawdzają w zawodach wymagających szybkiego podejmowania decyzji i konkretnej wizji.


To dodatkowo sprawdza się z męskim mózgiem który też jest na to ukierunkowany. Ale niektóre kobiety też są tak ukształtowane, bardziej na zadaniowca.


Pn sty 07, 2019 4:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2700
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
equuleuss napisał(a):
A ja Ci powiem że to jest raczej bardziej biologiczne niż ideologiczne. Rzecz ma się w tym iż fizjologicznie mężczyzna jest nakierowany na zapłodnienie większej ilości kobiet. Cały czas nosi w sobie fabrykę nasienia która dopomina się o ciągłość produkcji na taśmie. Mężczyzna jest w pewnym stopniu zdeterminowany biologicznie / fizjologicznie. Oczywiście to nie czyni z niego zwierzątka.

Zgadzam się. Właśnie to chcę powiedzieć, że ideologia/tradycja wyrasta z uwarunkowań biologicznych, nie wzięła się z kosmosu, jak to często chcą przedstawiać genderyści.
Cytuj:
I teraz, ujmą dla mężczyzny i niepokojem jest fakt że może on wychowywać nie swoje własne dziecko, zostać oszukany w taki sposób, wykorzystany, że jakiś inny samiec zajął terytorium i zostawił po sobie pamiątkę w brzuchu jego żony. Inna rzecz, kobieta nosi dziecko przez długie miesiące w sobie, rodzi go, jest z tym dzieckiem w pewien sposób związana, jest to sposób którego mężczyzna nie jest w stanie doświadczyć i poczuć. Meżczyzna akceptuje dziecko, przyjmuje go, jako kogoś kto nagle pojawił się w jego świecie. Mężczyzna potrzebuje widzieć siebie w tym dziecku, dlatego fakt iż dziecko jest do niego podobne, pomaga mu go pokochać, po prostu.

A w dalszej perspektywie zaowocuje to tym, że na miłość ojca dziecko będzie musiało sobie zasłużyć (spełniać jego wolę), a matka będzie je kochać bezwarunkowo.
Cytuj:
Do tego wszystkiego dorabia się ideologię tradycji i tym podobne rzeczy. Ale rozejrzyj się, czy wokół mamy mężczyzn kultywujących tradycję, przywiązanych do niej? Czasem to właśnie kobieta przekazuje tradycję.

Wokół mamy coraz mniej mężczyzn kultywujących tradycję, ponieważ świat został zdominowany przez kobiecy punkt widzenia. Dzisiejsi mężczyźni są w większości zniewieściali.
Cytuj:
Niekoniecznie. Także są uniwersalne, czyli przypisane do męskości - honor, odwaga, upór, niezależność. Przydałaby się jeszcze - odpowiedzialność, rycerskość.

Wszystkie wymienione przymioty są związane z dorobkiem kulturowym. Najlepiej odwołać się do świata zwierząt: o ile wartości przekazywane dzieciom przez kobiety można zaobserwować również u samic innych gatunków, tak takie wynalazki jak honor, odwaga, upór, niezależność przynależą do wartości wyższych, właściwych człowiekowi. Zależnie od kultury, będzie na nie kładziony mniejszy lub większy nacisk oraz będą w inny sposób kultywowane.
Cytuj:
Natomiast w kontekście kulturowym to ojciec mógłby przekazać synowi jakieś obrzędy, związane z inicjacją, typowo męską, ale przecież my nie bytujemy w plemionach gdzie to może mieć znaczenie. Teraz to już nie ma znaczenia i nie ma takich obrzędów do przekazywania.

Chyba że ojciec zabiera syna na polowanie, ale to także i ja mogłabym zrobić, polowanie, strzelnica, wyprawy trekkingowe, survival i tym podobne. Albo pogrzebać pod maską samochodu, albo rozebrać sprzęt.

W bardziej tradycyjnych rodzinach ojciec cały czas wprowadza syna w ten męski świat. Nawet głupie zabieranie na mecze, ryby albo do parku linowego jest taką szkołą męskości.
Cytuj:
Ale nie sądzę że wszystkie kobiety są takimi desperatkami pod tym względem. Raczej pojawia się trend że kobiety nie za bardzo chcą decydować się na dziecko. Spotkałam za to mężczyzn zdesperowanych na to aby zostać ojcem bo im też tykało, tylko że mężczyznom tyka nieco inaczej.

Oczywiście, że nie mówię o wszystkich kobietach. Jasne, że jest trend sterowany ideologicznie, żeby kobietom obrzydzać macierzyństwo. Ale natury nikt nie oszuka. Mam w pracy takie koleżanki, które są bardzo negatywnie nastawione do macierzyństwa, ciągle to dobitnie podkreślają, ale tak często poruszają w rozmowach temat dzieci i rodzicielstwa, że mam wrażenie, że oliwa na wierzch wypływa. Człowiek, który nie jest czymś zainteresowany, nie nadaje o tym w koło Macieju.
Mężczyznom też zależy na dzieciach, ale z innych względów, które już poruszyłyśmy. Szczególnie ci, którzy mają coś materialnego do przekazania (firmę, interes rodzinnym gospodarstwo rolne, ziemie, majątki etc.), będą mieli dużą motywację do spłodzenia potomka. I czasem będzie im zależeć na konkretnej płci. W społecznościach wiejskich wciąż można usłyszeć narzekania, że "znowu się urodziła córka".
Cytuj:
Ale nawet jeśli, to nazwisko które obecnie nosisz i tak masz po ojcu, w linii męskiej, po męskich przodkach.

No tak, ale czy jakby było to nazwisko po matce, w linii męskiej, po żeńskich przodkach, to by było bardziej moje?
Cytuj:
Bowiem kobiety przez tysiące lat nie były do tworzenia tej kultury zaproszone. Jak miały tworzyć te kulturę? Poprzez swoją biologię i fakt że to kobieta zachodzi w ciąże i rodzi, kobiety były postawione w tej roli, jako matka i żona która opiekuje się mężem, domem i dziećmi. Zachodziły w ciąże, raz po raz, nie miały nawet czasu aby uczestniczyć w tej kulturze tworzonej przez mężczyzn. Nie były nawet do tego dopuszczone.

Oczywiście, masz rację, że w dawnych czasach nawet te kobiety, które byłyby zainteresowane tworzeniem kultury, nie miały prawa głosu, ale czasy się zmieniły, kobiety już nie są przywiązane do garów i pieluch, a wciąż ich udział w kulturze jest marginalny. Mam na myśli udział twórczy, a nie odtwórczy/konsumencki. Akurat ten drugi pewnie będzie domeną kobiet.
Cytuj:
A co mam zatem zrobić, narysuję sobie te 13 herbów i walnę na ścianę, na kim to zrobi wrażenie? Albo napiszę sobie na koszulce - potomek neofitów żydowskich, a może dodatkowo test dna na pochodzenie etniczne. :)

Czasem nawet niewiele wiemy o przodkach a to mnie sporo interesowało, poszukiwałam, przekopywałam neta, interesuje mnie także antropologia, historia, i wiesz od kogo usłyszałam że - po co ci to, a jakie to ma ogólnie znaczenie? - Od mężczyzn.

Sądzę, że poznając historię, poznajemy siebie, łatwiej przychodzi nam zrozumienie tego, kim jesteśmy. W takim kontekście uważam, że taka wiedza o przodkach jest cenna. Niestety, nieliczne rodziny przywiązują do tego wagę i ta pamięć się zaciera. A taka ogólna wiedza historyczna często jest zbyt abstrakcyjna, żeby człowiek się w tym jakoś zakotwiczył.
Cytuj:
A ja z kolei nie potrafiłabym wychować dziewczynki na dziewczynkę, wychowałabym ją na chłopca. Bo tylko takie wzorce potrafię przekazać. Świat kobiety to dla mnie enigma.

Ja myślę, że dziewczynkom to by na dobre wyszło, gdyby je wychowywali bardziej ojcowie niż matki. Matka to powinien być taki dom, do którego można się schować, przytulić, kiedy świat nas przeraża. Do uczestnictwa w świecie lepiej przygotuje mężczyzna. Szczególnie w tych czasach, kiedy kobiety są aktywne zawodowo. A Ty akurat byś sobie poradziła z obiema rolami naraz, bo jesteś androgyniczna. Ale takich osób jest tyle, co kot napłakał.
Cytuj:
A do spółki z pelikanem? :wink:

To nadal tylko dwie jaskółki w całym oceanie bez jaskółek :P
Cytuj:
Owszem, ale to nie wina tych biednych kobiet. :)

Ja w ogóle tego nie postrzegam w kategoriach winy. Ani cechy męskie, ani cechy kobiece nie są same w sobie zaletą lub wadą. Wszystko zależy do czego są wykorzystywane i w jakim natężeniu.
Cytuj:
A ja nie, nie potrafię robić kilku rzeczy na raz, zaczynam się wtedy gubić w tym, mogę skupić swoją uwagę na jednej konkretnej rzeczy. Irytuje mnie kiedy ktoś mówi że mam zrobić coś tam i w tym samym czasie mówi a zrób jeszcze to i to. A do szczegółów nie przywiązuję większej wagi, w malarstwie mam rozmach, nie za bardzo lubię grzebać w detalach, podobnie w muzyce czy pisaniu. Ale czasem trzeba. :)

To byś musiała poznać moją mamę :-D Mówi, że wraca za 5 minut, tylko powiesi pranie, a wraca po godzinie, bo po drodze jeszcze zrobiła 10 innych rzeczy albo stoi przy kasie w sklepie i pani kasjerka musi 20 razy drukować nowy paragon, bo ciągle jej się coś przypomina :D

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Pn sty 07, 2019 7:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Zgadzam się. Właśnie to chcę powiedzieć, że ideologia/tradycja wyrasta z uwarunkowań biologicznych, nie wzięła się z kosmosu, jak to często chcą przedstawiać genderyści.


Genderyści ogólnie twierdzą że nie ma żadnych uwarunkowań biologicznych ani cech psychicznych, szczególnie podkreślają ten brak różnic w psyche / mózgu. A różnice istnieją.

Cytuj:
A w dalszej perspektywie zaowocuje to tym, że na miłość ojca dziecko będzie musiało sobie zasłużyć (spełniać jego wolę), a matka będzie je kochać bezwarunkowo.


I tutaj jest pole dla ojca. Kiedy dziecko coś przeskrobie to matka zazwyczaj jest bardziej wyrozumiała, natomiast ojciec powinien ukazać sprawę z innej perspektywy.

Cytuj:
Wokół mamy coraz mniej mężczyzn kultywujących tradycję, ponieważ świat został zdominowany przez kobiecy punkt widzenia. Dzisiejsi mężczyźni są w większości zniewieściali.


Wiesz, nie wiem czy rzeczywiście świat ma teraz kobiecy punkt widzenia. Chyba nie w tym leży problem. Dzisiaj mężczyzni nie muszą wykazać się szczególną męskością. Nie muszą polować czy walczyć na miecze w walce wręcz.

Poza tym, to zależy jaka tradycja, nadal mamy pewne tradycyjne zwyczaje zachowane. Tak jak dzielenie się opłatkiem. W zasadzie tradycje kultywujemy z okazji świąt.

A co do zniewieściałych mężczyzn, założmy że jesteś facetem i jesteś z twoją kobietą w klubie, jakiś gość przystawia się do niej, chamsko, obłapuje ją, ty nie możesz już tego zdzierżyć i przestawiasz facetowi nieco rysy twarzy. Ale twoja kobieta w zamian nazywa cię troglodytą i prostakiem, po czym twierdzi że jesteś przemocowcem i zrywa z tobą. I bądz tutaj męski.

Zatem musisz wykazać się odpowiednim konwenasem, podchodzisz do gościa i mówisz, zamiatając podłogę kapeluszem z piórami. W kolorach tęczy oczywiście. I mówisz - Szanowny panie, takie nieśmiałe pytanko, czy mógłby szanowny pan zdjąć swoją wielce szanowną dłoń z mniej szanownego pośladka mojej żony? - #%^@*&! A to przepraszam... nie przeszkadzam, proszę o wybaczenie...

Cytuj:
W bardziej tradycyjnych rodzinach ojciec cały czas wprowadza syna w ten męski świat. Nawet głupie zabieranie na mecze, ryby albo do parku linowego jest taką szkołą męskości.


I to jest także ten mój męski świat. :) Natomiast kompletnie nie ogarniam świata kobiet i kobiecych zainteresowań. Mnie to nudzi... nie interesuje.

Cytuj:
Ale natury nikt nie oszuka. Mam w pracy takie koleżanki, które są bardzo negatywnie nastawione do macierzyństwa, ciągle to dobitnie podkreślają, ale tak często poruszają w rozmowach temat dzieci i rodzicielstwa, że mam wrażenie, że oliwa na wierzch wypływa. Człowiek, który nie jest czymś zainteresowany, nie nadaje o tym w koło Macieju.


Czyli nie mam natury kobiety. Nigdy nie czułam żadnego instynktu macierzyńskiego a temat dzieci mnie nie zajmuje.

Cytuj:
Mężczyznom też zależy na dzieciach, ale z innych względów, które już poruszyłyśmy. Szczególnie ci, którzy mają coś materialnego do przekazania (firmę, interes rodzinnym gospodarstwo rolne, ziemie, majątki etc.), będą mieli dużą motywację do spłodzenia potomka.


Kobiety chcą mieć dzieci aby mieć kogoś do kochania, chyba tak, natomiast ja mam wobec tego postawę taką jak mężczyzna, aby dzieciakowi coś przekazać, puścić go w świat aby szedł tam z tą cząstką, wartościami, aby to kultywował i rozwijał, przekazywał dalej, aby to zmieniało świat.

Cytuj:
kobiety już nie są przywiązane do garów i pieluch, a wciąż ich udział w kulturze jest marginalny


Istnieją, dajmy im czas. Ale fakt faktem że kobiety zachodzą w ciążę i rodzą dzieci, tym samym mają mniej czasu na poświęcenie się na przykład sztuce. Sztuka jest wymagająca, albo oddajesz jej swoje dni i noce, albo nic z tego za bardzo nie będzie, pasji trzeba się oddać i poświęcić.

Cytuj:
A Ty akurat byś sobie poradziła z obiema rolami naraz, bo jesteś androgyniczna.


Myślę że Ty też.

Cytuj:
To nadal tylko dwie jaskółki w całym oceanie bez jaskółek :P


A wiesz dlaczego tak jest? Bo takie zjawisko chociażby jak ja odstrasza mężczyzn. :) No to kobiety muszą grać ten teatr aby dostać swoją rolę przy męskim ramieniu.

Cytuj:
To byś musiała poznać moją mamę :-D Mówi, że wraca za 5 minut, tylko powiesi pranie, a wraca po godzinie, bo po drodze jeszcze zrobiła 10 innych rzeczy albo stoi przy kasie w sklepie i pani kasjerka musi 20 razy drukować nowy paragon, bo ciągle jej się coś przypomina :D


Twoja mama to Wonderwoman czy Superwoman? :wink:


Wt sty 08, 2019 2:00 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4297
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
equuleus napisała

Cytuj:
Taka pewna rzecz, nie przyucza się mężczyzn do tego aby szanować kobietę, jej ciało, jej prawo do bycia nie dotykaną i nie postrzeganą jako obiekt seksualny. Nie uczy się mężczyzn jak panować nad sobą, ale uczy się kobiety jak bronić siebie i jak się zachowywać aby nie zostać zaatakowaną w sensie napaści seksualnej lub różnego rodzaju molestowania. A taką edukację trzeba zacząć od mężczyzn bowiem oni są sprawcami, to oni muszą się opanowywać, to oni muszą okazać szacunek i dystans.


Owszem trzeba taką naukę przeprowadzać, nazywa się ona wychowanie. Zamiast tego uczy się nie atakować, wmawiać jakieś złe skłonności, co powoduje jak zwykle odwrotny efekt.
W ramach równości trzeba oczywiście dziewczynki uczyć umiarkowania i skromności, a nie epatowania agresywną seksualnością swoich wdzięków, charakterystyczna zwłaszcza dla małolat w necie. Tudzież gloryfikacji mszczenia się na mężczyznach.
Tyle tylko, że jest to możliwe przy obowiązywaniu określonych zasad. W narracji róbta co chceta, przełamywania barier i równości wszelakiej mamy co mamy z określonym skutkiem.



Verbal napisał

Cytuj:
" kobiecie nie zależy na zachowaniu tożsamości bo tożsamość kobiety nie dąży do zachowania trwałej struktury" :-D
"kobiece ego jest płynne" :-D


Może ego Merkel, Teacher, czy jakiejś innej Horpyny nie jest takie, lecz zawsze będzie to margines. Absolutna większość, ciągle chce się zmieniać, zwłaszcza zewnętrznie dla lepszego samopoczucia. Musi rzutować to na całość psycho - fizyczną. Stąd takie skrótowe ujęcie - płynne.


Cytuj:
"mężczyzna nadaje dziecku strukturę" :-D "mężczyzna dawcą tożsamości"
Przecież to sałata słowna jest nieomal.


Oczywiście, tak było cywilizacyjnie prawie, prawie wszędzie. Zwłaszcza w przypadku o syna. Jeśli tego nie robi, to jaki sens jego działania ma cała reszta? Bankomat?


Wt sty 08, 2019 10:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2700
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
equuleuss napisał(a):
Wiesz, nie wiem czy rzeczywiście świat ma teraz kobiecy punkt widzenia. Chyba nie w tym leży problem. Dzisiaj mężczyzni nie muszą wykazać się szczególną męskością. Nie muszą polować czy walczyć na miecze w walce wręcz.

Ale muszą np. pokojowo walczyć o dobro Ojczyzny, dbać o rodzinę, zapewnić jej bezpieczeństwo, popychać do przodu świat (postęp naukowy, cywilizacyjny) oraz ogólnie stawiać czoła wyzwaniom dnia codziennego. Popyt na męskość nigdy się nie skończy.
Cytuj:
Poza tym, to zależy jaka tradycja, nadal mamy pewne tradycyjne zwyczaje zachowane. Tak jak dzielenie się opłatkiem. W zasadzie tradycje kultywujemy z okazji świąt.

No ale z dzielenia się opłatkiem niewiele wynika. Nie mówię, że to nieważna tradycja i należy ją porzucić, ale to nie jest Tradycja przez wielkie T. Jeśli ta Tradycja obumrze, to tradycja ostanie się tylko jako rachityczny folklor.
Cytuj:
A co do zniewieściałych mężczyzn, założmy że jesteś facetem i jesteś z twoją kobietą w klubie, jakiś gość przystawia się do niej, chamsko, obłapuje ją, ty nie możesz już tego zdzierżyć i przestawiasz facetowi nieco rysy twarzy. Ale twoja kobieta w zamian nazywa cię troglodytą i prostakiem, po czym twierdzi że jesteś przemocowcem i zrywa z tobą. I bądz tutaj męski.

Zatem musisz wykazać się odpowiednim konwenasem, podchodzisz do gościa i mówisz, zamiatając podłogę kapeluszem z piórami. W kolorach tęczy oczywiście. I mówisz - Szanowny panie, takie nieśmiałe pytanko, czy mógłby szanowny pan zdjąć swoją wielce szanowną dłoń z mniej szanownego pośladka mojej żony? - #%^@*&! A to przepraszam... nie przeszkadzam, proszę o wybaczenie...

Sugerowany ciąg dalszy:
Szanowny Pan przeprosiwszy niedoszłego rogacza położył swoją wielce szanowną dłoń na jego pośladku, żeby ten dłużej nie czuł się zazdrosny :P

A tak poważnie, to tylko mocno zindoktrynowana feminizmem kobieta oczekiwałaby (i to tylko na poziomie deklaratywnym) takiej miękkiej reakcji. Bo normalnie kobieta już sobie wyobraża, co to będzie, jak przystawiacz postanowi ją zgwałcić w przydrożnych krzaczorach, a wybranek jej serca zamiast spuścić gwałcicielowi łomot, podejmie kulturalne negocjacje :D Sukces reprodukcyjny murowany.
Cytuj:
Czyli nie mam natury kobiety. Nigdy nie czułam żadnego instynktu macierzyńskiego a temat dzieci mnie nie zajmuje.

Ja też nie, ale jak to się mówi na salonach nulla regula sine exceptione. Jak sama doskonale wiesz, za męskość odpowiada w dużej mierze testosteron. Dziewczynka bombardowana testosteronem w okresie prenatalnym nie będzie zwykłą dziewczynką, podobnie jak kobieta, która bombardowana jest nim w późniejszym okresie/okresach życia.
Cytuj:
Kobiety chcą mieć dzieci aby mieć kogoś do kochania, chyba tak, natomiast ja mam wobec tego postawę taką jak mężczyzna, aby dzieciakowi coś przekazać, puścić go w świat aby szedł tam z tą cząstką, wartościami, aby to kultywował i rozwijał, przekazywał dalej, aby to zmieniało świat.

Innymi słowy, masz podejście twórcze. Kreatywność jest cechą męską.
Cytuj:
Istnieją, dajmy im czas. Ale fakt faktem że kobiety zachodzą w ciążę i rodzą dzieci, tym samym mają mniej czasu na poświęcenie się na przykład sztuce. Sztuka jest wymagająca, albo oddajesz jej swoje dni i noce, albo nic z tego za bardzo nie będzie, pasji trzeba się oddać i poświęcić.

Gdyby im naprawdę zależało na tym wielkim świecie sztuki czy władzy czy czego tam jeszcze, to by porzuciły macierzyństwo na rzecz tych pasji. Rzecz w tym, że większość kobiet nawet tego nie bierze pod uwagę. One chcą to za wszelką cenę godzić i mam wrażenie, że często to rozdwojenie wcale nie wynika z ich naturalnych potrzeb tylko oczekiwań i warunków społecznych. Gdyby to naprawdę od nich zależało, większość wybrałaby tradycyjny żywot strażniczki ogniska domowego.
Cytuj:
Myślę że Ty też.

No ja właśnie nie jestem ani specjalnie męska, ani kobieca, przynajmniej w praktycznym wymiarze życia. Mogłabym być wspaniałym rodzicem teoretycznym :D
Cytuj:
A wiesz dlaczego tak jest? Bo takie zjawisko chociażby jak ja odstrasza mężczyzn. :) No to kobiety muszą grać ten teatr aby dostać swoją rolę przy męskim ramieniu.

Sądzę, że większość kobiet gładko wchodzi w ten teatr. Upatrują w tym jakiś większy zysk. Jeśli męskie ramię jest priorytetem, to reszta automatycznie schodzi na dalszy plan. Ta hierarchia wartości jest integralną częścią kobiecej natury.
Cytuj:
Twoja mama to Wonderwoman czy Superwoman? :wink:

Wchodząc w buty mojej rodzicielki, odpowiadam: Sama nie wiem, chyba jedną i drugą albo czymś pomiędzy Sunderwoman/Woperwoman :-D

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Wt sty 08, 2019 10:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
Robur napisał(a):
Może ego ...... zwłaszcza zewnętrznie dla lepszego samopoczucia. Musi rzutować to na całość psycho - fizyczną.

Oczywiście, . Zwłaszcza w przypadku o syna. Jeśli tego nie robi, to jaki sens jego działania ma cała reszta? Bankomat?


Ego to makijaż i inne "zmiany zewnętrzne" ?
Ojciec nadaje synowi "tożsamość" i "strukturę" ?
A może lepiej jest używać słów zgodnie z ich znaczeniem?


"W ramach równości trzeba oczywiście dziewczynki uczyć umiarkowania i skromności" Znaczy chłopców też ?

Na marginesie: kobiety są takie a mężczyźni tacy. Tzn które kobiety i którzy mężczyźni? Prawda to jest taka,że biologia warunkuje tylko niektóre różnice ( szczerze mówiąc udowodniono zaledwie kilka w zakresie funkcji umysłowych) a reszta to wynik "socjalizacji do"


Śr sty 09, 2019 9:21 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Do czego prowadzi feminizm?
Verbal napisał(a):

Na marginesie: kobiety są takie a mężczyźni tacy. Tzn które kobiety i którzy mężczyźni? Prawda to jest taka,że biologia warunkuje tylko niektóre różnice ( szczerze mówiąc udowodniono zaledwie kilka w zakresie funkcji umysłowych) a reszta to wynik "socjalizacji do"


W zasadzie coś w tym jest. Chociażby na przykładzie wyglądu lub dbałości o wygląd. Kobiety są niemal od dzieciństwa przyuczane że mężczyzna to wzrokowiec i wybiera kobiety które są ładne, zadbane, atrakcyjne, zwłaszcza seksualnie. Kobiety zatem starają się o dobry wygląd. Do tego dodają sposób poruszania się, gesty, ubiór, sposób bycia, tym podobne rzeczy.

I weźmy lesbijki, szczególnie takie typowe. One jakoś już nie czują tej presji aby podobać się mężczyznie, tym samym nie dbają już tak o wygląd czy makijaż, szczególnie seksowny. Ubierają się jak chcą, wyglądają jak chcą, poruszają się jak chcą, zachowują się w inny sposób. I zazwyczaj nie są tak kobiece.

towarzyski.pelikan napisał(a):
Ale muszą np. pokojowo walczyć o dobro Ojczyzny, dbać o rodzinę, zapewnić jej bezpieczeństwo, popychać do przodu świat (postęp naukowy, cywilizacyjny) oraz ogólnie stawiać czoła wyzwaniom dnia codziennego. Popyt na męskość nigdy się nie skończy.


Męskość na miarę czasów, mężczyzni muszą wykazać się męskością na miarę czasów w których żyją. Dzisiaj bardziej na poziomie intelektu, życiowej zaradności.

Cytuj:
No ale z dzielenia się opłatkiem niewiele wynika. Nie mówię, że to nieważna tradycja i należy ją porzucić, ale to nie jest Tradycja przez wielkie T. Jeśli ta Tradycja obumrze, to tradycja ostanie się tylko jako rachityczny folklor.


Tylko teraz, co masz na myśli pisząc o tradycji przez duże T. Bowiem ta przez wielkie T jest w Kościele. A ta kultywowana przez społeczeństwa / narody jest tą właśnie przez mniejsze - t. Jeśli to sprecyzujemy, wtedy będziemy wiedzieć na czym stoimy w temacie.

Cytuj:
Sugerowany ciąg dalszy:
Szanowny Pan przeprosiwszy niedoszłego rogacza położył swoją wielce szanowną dłoń na jego pośladku, żeby ten dłużej nie czuł się zazdrosny


Można i tak.:) Tylko że wtedy żona może poczuć się zazdrosna.

Cytuj:
Jak sama doskonale wiesz, za męskość odpowiada w dużej mierze testosteron. Dziewczynka bombardowana testosteronem w okresie prenatalnym nie będzie zwykłą dziewczynką, podobnie jak kobieta, która bombardowana jest nim w późniejszym okresie/okresach życia.


To fakt, taka kobieta będzie wyglądać inaczej, zachowywać się inaczej, odczuwać w inny sposób i myśleć inaczej niż zdecydowana większość kobiet. Stąd to niezrozumienie kobiecego a zwłaszcza typowo kobiecego punktu widzenia i odczuwania.

Cytuj:
Gdyby im naprawdę zależało na tym wielkim świecie sztuki czy władzy czy czego tam jeszcze, to by porzuciły macierzyństwo na rzecz tych pasji. Rzecz w tym, że większość kobiet nawet tego nie bierze pod uwagę. One chcą to za wszelką cenę godzić i mam wrażenie, że często to rozdwojenie wcale nie wynika z ich naturalnych potrzeb tylko oczekiwań i warunków społecznych. Gdyby to naprawdę od nich zależało, większość wybrałaby tradycyjny żywot strażniczki ogniska domowego.


Czasy takie że mężczyzna dość często nie zarabia na tyle aby sam był w stanie utrzymać rodzinę bez żadnego problemu.

A macierzyństwo z intensywną karierą trudno jest pogodzić, chociaż w jakiś sposób kobiety sobie i tym radzą. Być może kobiety jednak są w pewien sposob nie doceniane, ponieważ one często mają więcej obowiązków niż mężczyzna, dom, opieka nad dziećmi, praca.

Angela Merkel przez tyle lat sprawowała stanowisko kanclerza Niemiec a ma przecież rodzinę. Poza tym, nie jest zbyt dobrze aby kobieta byla całkowicie uzależniona ekonomicznie od mężczyzny. Załóżmy że mężczyzna ją porzuci i co wtedy? Wtedy kobieta zostaje sama, bezradna, z dziećmi.

Cytuj:
Sądzę, że większość kobiet gładko wchodzi w ten teatr. Upatrują w tym jakiś większy zysk. Jeśli męskie ramię jest priorytetem, to reszta automatycznie schodzi na dalszy plan. Ta hierarchia wartości jest integralną częścią kobiecej natury.


Bowiem kobiety wiedzą dobrze że życie samotnej kobiety lekkie nie jest. To nadal jest świat mężczyzn. Pomimo równouprawnienia.


Śr sty 09, 2019 12:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 478 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 32  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL