Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr cze 26, 2019 9:18 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Co ma lewica do Sienkiewicza? 
Autor Wiadomość
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3224
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Weźmy "Baśnie braci Grimm"; zabijanie zwierząt, ( Czerwony Kapturek)
przemoc, morderstwa i oszustwo wobec pracodawczyni (Śnieżka),
nieuszanowanie nowoczesnego modelu rodziny ( ojca z nową mamą)

Bolka i Lolka najlepiej od razu wysłać do Poprawczaka za przemoc i ciągłe bijatyki, :boks: nie mówiąc o tym,że wychowując się bez rodziców,( których nie ma) stanowią rodzinę stricte patologiczną :D :D

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Śr kwi 17, 2019 7:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6122
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Czy Sienkiewiczowi już ktoś chce pośmiertnie odebrać Nagrodę Nobla?


Śr kwi 17, 2019 7:09 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3224
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Brandeisbluesky napisał(a):
Czy Sienkiewiczowi już ktoś chce pośmiertnie odebrać Nagrodę Nobla?

Z tego co wiem, jeszcze nie, ale poczekajmy, może kiedyś to nastąpi.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Śr kwi 17, 2019 8:29 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4803
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Bloblo napisał(a):
Ja z Sienkiewicza pamiętam tylko to:
"Ej tam do licha, nalejcie mi kielicha!" :cisza:


Ja bym się tym za bardzo nie chwalił..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr kwi 17, 2019 10:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 355
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Też bym się nie chwalił ;)

Lewicowa ideologia i poprawność jak żadna inna chce mieć nadzór nad tym co ludzie czytają, o czym mówią i jak ten świat postrzegają. W książkach, w których mowa o patriotyzmie, wojnach z muzułmanami, Bogu, kościołach, klasztorach itd., to nie może przejść.

Chcą nam ten świat urządzać od "początku", uczyć o tym co dobre, co złe i przy okazji wychowywać nowe pokolenia...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Śr kwi 17, 2019 10:42 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 04, 2019 8:43 pm
Posty: 179
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
A co wy tacy wstydliwi, tylko z dobrej strony chcecie się pokazywać?
Nie podoba mi się ta lewica, jakąś inną bym wolał.


Śr kwi 17, 2019 11:42 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 563
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Adam M. napisał(a):
Szkoda ze rzadko cos tu napiszesz Maykashara.


Miło mi to czytać ;)

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Cz kwi 18, 2019 2:13 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 563
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Autorka tych wniosków nie formułuje explicite. Jest jednak coś takiego jak czytanie tekstu w kontekście, z czym szczególnie lewoskrętni mają potworny problem. Od dłuższego czasu się zastanawiam nad genezą tego problemu, waham się pomiędzy jakąś blokadą mentalną a blokadą ideologiczną. Czy osoba o lewicowych poglądach naprawdę nie potrafi czytać między wierszami (przecież to często całkiem inteligentni, wrażliwi, oczytani ludzie), czy może byłoby to równoznaczne z naruszeniem jakiegoś zakazu "nie wolno snuć domysłów", "nie wolno generalizować", "nie wolno wyczytywać z tekstu więcej niż jest w nim wprost napisane".
Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej się skłaniam ku tej drugiej opcji.


Bo "dopowiadanie sobie" to najprostsza droga, by polemizować wyłącznie z własnymi urojeniami?

Cytuj:
Kiedy ja chodziłam do szkoły, to ani nauczyciele, ani uczniowie nie mieli problemu z krytycznym, refleksyjnym czytaniem dzieł Sienkiewicza. Czy możesz mi wyjaśnić, co się stało w ostatnim czasie, że Sienkiewicz nagle stał się taką trudną i niebezpieczną lekturą? Jedyne co mi przychodzi do głowy, to jakiś poważny spadek IQ. Nie wydaje Ci się, że zamiast Sienkiewicza spychać do lektur nadprogramowych należałoby coś zrobić z tym, żeby zarówno kadra nauczycielska, jak i młodzież szkolna odzyskały utracone z jakiegoś powodu zasoby intelektualne?


Tu nie chodzi o "utracone zasoby intelektualne", choć owszem, jest duży problem z niskim poziomem czytelnictwa - zwyczajnie publicystka artykułuje to, co jest najczęściej pomijane przy analizie Sienkiewicza w szkołach. Wielu osobom jeden, dominujący sposób omawiania tych lektur głównie przez pryzmat walki narodowowyzwoleńczej, patriotyzmu i religii wydaje się niewystarczający - i tu autorka ostrzega przed taką "wąską perspektywą" w czytaniu Sienkiewicza.

Ogólnie wiele nieporozumień w rozmowach o literaturze/kulturze wynika moim zdaniem obecnie ze zderzania się z dwóch dominujących narracji: jedna, to narracja "skonsolidowanego narodu" wynikająca nadal cały czas z traum i resentymentów wojny i PRL-u (a idąc dalej w przeszłość - nawet i trochę zaborów). W myśl tej narracji polskość jest cały czas jakoś zagrożona, dlatego nie ma miejsca na wiele indywidualnych perspektyw. Druga z narracji, to właśnie narracja "niuansów", która właśnie służy przywróceniu tych perspektyw. Przykładowo, Olga Tokarczuk wskazuje, że Polacy byli kolonistami i zabijali żydów - to dla niej jest w domyśle jasne, że - zwraca uwagę na jeden z niuansów. Kiedy jednak taki tekst czyta osoba uważająca polskość za zagrożoną, rozumie to tak, jakby Tokarczuk wybielała Niemców i oskarżała Polaków, co jest bzdurą. Sienkiewicz jest strasznie ważny w kontekście polskiego patriotyzmu. Ale na poziomie "niuansów" te książki mają sporo wad.

Cytuj:

Czy możesz dla porównania przytoczyć jakiś ogólnie dobry tekst na ten temat z nieinfantylnymi wnioskami? Będę bardzo wdzięczna. Sama fantastyki nigdy nie lubiłam, więc nie mam wyrobionego zdania, a wnioski płynące z obu tekstów, na które się powołałam, są zgodne z moim potocznym wyobrażeniem tego typu literatury, szczególnie tej czytanej przez młodzież.


Sporo tego się widziało, ale jako że nie "siedzę" w fantastyce, przeleciało obok ;) Ale gdy natrafię, podrzucę.

Cytuj:
Dlaczego schematyczność w literaturze nie jest plusem? Czemu "ambitność" nie idzie w parze ze schematycznością? Czy to wynika z samych kryteriów literackości, czy może jest to kwestia czysto ideologiczna?


Schematyczność to wtórność, podążanie utartymi ścieżkami, co jest intelektualnie łatwiejsze, nie wymaga odwagi intelektualnej, prowadzi do uproszczeń, stereotypów. Próby bycia nowatorskim zawsze wiążą się z ryzykiem porażki, dlatego też ci, którzy naprawdę wypracowali nową jakość, są prawdziwymi artystami.

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Cz kwi 18, 2019 3:20 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2497
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
MayKasahara napisał(a):
Bo "dopowiadanie sobie" to najprostsza droga, by polemizować wyłącznie z własnymi urojeniami?

Jest dokładnie na odwrót. Właśnie wtedy gdy wyrywasz tekst z kontekstu polemizujesz wyłącznie z własnymi urojeniami. Zajmujesz się słowami, a nie tym, co za tymi słowami się kryje.
Pal licho literaturę (nie wiem, jak lewica czyta literaturę piękną nie mając odwagi dopowiadania sobie), publicystykę, codzienną komunikację z ludźmi, ale największe niebezpieczeństwo nieumiejętności czytania kontekstowego tkwi w odbiorze tekstów propagandowych. Taka osoba na dobrą sprawę nie jest w stanie rozpoznać propagandy. I chyba stąd się bierze to, że są osoby, które bez żażenowania wiedzę o świecie czerpią z TVN, Polityki i GW. Gdyby rozpoznały, czemu te media służą, prędzej by sobie odrąbały dłoń, niż sięgnęły po takie źródła.
Cytuj:
Tu nie chodzi o "utracone zasoby intelektualne", choć owszem, jest duży problem z niskim poziomem czytelnictwa - zwyczajnie publicystka artykułuje to, co jest najczęściej pomijane przy analizie Sienkiewicza w szkołach. Wielu osobom jeden, dominujący sposób omawiania tych lektur głównie przez pryzmat walki narodowowyzwoleńczej, patriotyzmu i religii wydaje się niewystarczający - i tu autorka ostrzega przed taką "wąską perspektywą" w czytaniu Sienkiewicza.

A czy książki Sienkiewicza nie odegrały tak istotnej roli przede wszystkim w kontekście tej walki narodowowyzwoleńczej, patriotyzmu i religii? Dlaczego autorka chce wyrwać Sienkiewicza z kontekstu?
Cytuj:
Ogólnie wiele nieporozumień w rozmowach o literaturze/kulturze wynika moim zdaniem obecnie ze zderzania się z dwóch dominujących narracji: jedna, to narracja "skonsolidowanego narodu" wynikająca nadal cały czas z traum i resentymentów wojny i PRL-u (a idąc dalej w przeszłość - nawet i trochę zaborów). W myśl tej narracji polskość jest cały czas jakoś zagrożona, dlatego nie ma miejsca na wiele indywidualnych perspektyw. Druga z narracji, to właśnie narracja "niuansów", która właśnie służy przywróceniu tych perspektyw. Przykładowo, Olga Tokarczuk wskazuje, że Polacy byli kolonistami i zabijali żydów - to dla niej jest w domyśle jasne, że - zwraca uwagę na jeden z niuansów. Kiedy jednak taki tekst czyta osoba uważająca polskość za zagrożoną, rozumie to tak, jakby Tokarczuk wybielała Niemców i oskarżała Polaków, co jest bzdurą. Sienkiewicz jest strasznie ważny w kontekście polskiego patriotyzmu. Ale na poziomie "niuansów" te książki mają sporo wad.

Dobrze, że to napisałaś, bo moim zdaniem nie ulega wątpliwości, ze cały spór o Sienkiewicza tak naprawdę nie dotyczy w najmniejszym stopniu płaszczyzny literackiej, tylko ideologicznej. Tak autorce, jak i liberalnej lewicy w ogóle solą w oku jest ten „nieszczęsny” patriotyzm, chrześcijaństwo, tradycyjne wartości, a nie toporny język czy fabularny schematyzm.
Olga Tokarczuk rzeczywiscie jest postrzegana po prawej stronie jako antypolski szkodnik. Abstrahując od tego, jakie intencje przyświecają autorce, kiedy tak wbija Polsce szpilę (być może robi to nieumyślnie), w obliczu realnego zagrożenia tej polskości (a my po prawej stronie nie mamy co do tego wątpliwości) jej działalność jest odbierana jako społecznie szkodliwa.
Znajdujemy się w momencie dziejowym, kiedy potrzebna jest nam właśnie twórczość ku pokrzepieniu serc. A ponieważ współcześni pisarze, artyści w swojej masie są lewoskrętni (tak zostali ukształtwani w duchu liberalizmu), to nie pozostaje nam nic innego jak wrócić do wielkich twórców minionych epok, jak Sienkiewicz, Mickiewicz czy Słowacki, licząc oczywiście na to, że z czasem wyrośnie nam nowe pokolenie literackich patriotów. A w konsekwencji literatura znowu będzie nieść jakieś wartości, jakieś dobre puenty, jakiś przekaz, jakiś sens, a nie tylko empatię, niuanse i tanie skandalizowanie.
Cytuj:
Schematyczność to wtórność, podążanie utartymi ścieżkami, co jest intelektualnie łatwiejsze, nie wymaga odwagi intelektualnej, prowadzi do uproszczeń, stereotypów. Próby bycia nowatorskim zawsze wiążą się z ryzykiem porażki, dlatego też ci, którzy naprawdę wypracowali nową jakość, są prawdziwymi artystami.

Tak całkiem szczerze Ci powiem, że we współczesnym świecie jest dokładnie na odwrót. Dziś trzeba mieć nieprawdopodobnie duże jaja, żeby być na tradycyjny sposób schematycznym, wtórnym, podążać utartymi ścieżkami, sięgać do uproszczeń i stereotypów. Dziś własnie to jest niecodzienne, niespotykane i nowatorskie. Jeśli nie jesteś lemingiem, który na siłę wszędzie wciska swoje niuanse i półcienie, jak ognia unika wyrazistości i jakiegoś konkretnego przekazu, to spotka Cię ostracyzm.
Masz rację, że prawdziwy artysta wypracowuje nową jakość. Idzie pod prąd. Jednak jak sama na pewno zauważyłaś, dzisaj zdecydowana większość osób mieniacych się artystami podąża schematem zniuansowanego leminga, takim schematem bycia nieschematycznym. Kto się wyłamuje z tego schematu, ten jest beeee.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz kwi 18, 2019 9:09 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 753
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
towarzyski.pelikan napisał(a):
MayKasahara napisał(a):
I tak, w literaturze schematyczność raczej nie jest plusem, choć do pewnego stopnia się sprawdza w niektórych pozycjach rozrywkowych, które nie mają być bardzo ambitne.

Dlaczego schematyczność w literaturze nie jest plusem? Czemu "ambitność" nie idzie w parze ze schematycznością? Czy to wynika z samych kryteriów literackości, czy może jest to kwestia czysto ideologiczna?

Ponieważ ambicja to chęć osiągnięcia czegoś, a nie jest osiągnięciem wymyślenie fabuły, która w gruncie rzeczy została stworzona przez kogoś innego, a ty zmieniasz tylko bohaterom imiona.


Cz kwi 18, 2019 10:58 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2497
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Viridiana napisał(a):
Ponieważ ambicja to chęć osiągnięcia czegoś, a nie jest osiągnięciem wymyślenie fabuły, która w gruncie rzeczy została stworzona przez kogoś innego, a ty zmieniasz tylko bohaterom imiona.

Racja.

Dlatego taki Sienkiewicz potrafił stworzyć własną fabułę, a lewicowi "artyści" przerabiają "Małego Księcia" na "Małą Księżniczkę"
https://wpolityce.pl/swiat/418543-maly- ... feministki

A "Kubusia Puchatka" na "Fredzię Phi-Phi";
http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,4872 ... ostal.html

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz kwi 18, 2019 11:10 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 563
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
Cytuj:
Jest dokładnie na odwrót. Właśnie wtedy gdy wyrywasz tekst z kontekstu polemizujesz wyłącznie z własnymi urojeniami. Zajmujesz się słowami, a nie tym, co za tymi słowami się kryje.
Pal licho literaturę (nie wiem, jak lewica czyta literaturę piękną nie mając odwagi dopowiadania sobie), publicystykę, codzienną komunikację z ludźmi, ale największe niebezpieczeństwo nieumiejętności czytania kontekstowego tkwi w odbiorze tekstów propagandowych. Taka osoba na dobrą sprawę nie jest w stanie rozpoznać propagandy. I chyba stąd się bierze to, że są osoby, które bez żażenowania wiedzę o świecie czerpią z TVN, Polityki i GW. Gdyby rozpoznały, czemu te media służą, prędzej by sobie odrąbały dłoń, niż sięgnęły po takie źródła.


Nie chodzi o wyrywanie z kontekstu. Śledzenie kontekstów wymaga umiejętności bardzo logicznego wnioskowania, bez tego jest to jedynie bełkot, walka z własnymi urojeniami. Na razie żadnego logicznego wnioskowania w tym temacie nie przedstawiasz, tylko swoje projekcje i swój uogólniony hejt wobec określonych mediów.

Cytuj:
Dobrze, że to napisałaś, bo moim zdaniem nie ulega wątpliwości, ze cały spór o Sienkiewicza tak naprawdę nie dotyczy w najmniejszym stopniu płaszczyzny literackiej, tylko ideologicznej. Tak autorce, jak i liberalnej lewicy w ogóle solą w oku jest ten „nieszczęsny” patriotyzm, chrześcijaństwo, tradycyjne wartości, a nie toporny język czy fabularny schematyzm.
Olga Tokarczuk rzeczywiscie jest postrzegana po prawej stronie jako antypolski szkodnik. Abstrahując od tego, jakie intencje przyświecają autorce, kiedy tak wbija Polsce szpilę (być może robi to nieumyślnie), w obliczu realnego zagrożenia tej polskości (a my po prawej stronie nie mamy co do tego wątpliwości) jej działalność jest odbierana jako społecznie szkodliwa.
Znajdujemy się w momencie dziejowym, kiedy potrzebna jest nam właśnie twórczość ku pokrzepieniu serc. A ponieważ współcześni pisarze, artyści w swojej masie są lewoskrętni (tak zostali ukształtowani w duchu liberalizmu), to nie pozostaje nam nic innego jak wrócić do wielkich twórców minionych epok, jak Sienkiewicz, Mickiewicz czy Słowacki, licząc oczywiście na to, że z czasem wyrośnie nam nowe pokolenie literackich patriotów. A w konsekwencji literatura znowu będzie nieść jakieś wartości, jakieś dobre puenty, jakiś przekaz, jakiś sens, a nie tylko empatię, niuanse i tanie skandalizowanie.


Nie ma czegoś takiego jak jeden, konkretny spór o Sienkiewicza. Aspekty, o których wspominam, dotyczą zarówno kwestii czysto "literackich", jak i wymowy dzieła, a i dyskutować możemy, czy to forma determinuje treść, czy treść formę ;). Oczywiście, rozłożenie akcentów zależy zwykle od tego, czy artykuł pisze badacz literatury czy publicysta polityczny, co go najbardziej interesuje. Inna sprawa, że mówiąc o kwestiach wymowy, niekoniecznie chodzi o jakieś bzdurne gendery, którymi sama się nakręcasz, a np. kwestię kolonializmu czy stosunku do chłopów pańszczyźnianych.

Olga Tokarczuk nie wbija szpili Polsce. Ona raczej - i to jest dość spójne z chrześcijaństwem - przypomina o tym, że w każdym czai się zło i że naród polski nie jest od niego wolny, czego przykłady powinnaś znać dobrze z historii, bo to podstawowa wiedza ze szkoły. Oczywiście nie mówimy tu o tym, że Polska jest np. w równym stopniu odpowiedzialna za holocaust, co Niemcy - tego chyba się obawiasz i sama sobie dopowiadasz.

Kompletnie nie uważam, by była nam potrzebna teraz głównie twórczość "ku pokrzepieniu serc" (uznając doniosłą rangę takiej literatury w tradycji historycznej. Żyjemy w najbezpieczniejszym otoczeniu międzynarodowym w historii. Nie mamy żadnych konfliktów terytorialnych, nikt nie podważa naszych granic, możemy sami o sobie stanowić. Co nam zagraża? Najbardziej chyba miałkość naszej własnej klasy politycznej, populizm, niska świadomość obywatelska, antyintelektualizm. To naprawdę nie jest taka sama sytuacja, jak w czasach zaborów, czy nawet za komuny. Teraz jest właśnie czas na szerszą refleksję, która nie wyklucza niuansów i praw mniejszości (co oczywiście nie znaczy, że składać się wyłącznie z "wyjątków od reguły").

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Cz kwi 18, 2019 12:37 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 897
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
towarzyski.pelikan napisał(a):

Dlatego taki Sienkiewicz potrafił stworzyć własną fabułę, a lewicowi "artyści" przerabiają "Małego Księcia" na "Małą Księżniczkę"
https://wpolityce.pl/swiat/418543-maly- ... feministki

A "Kubusia Puchatka" na "Fredzię Phi-Phi";
http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,4872 ... ostal.html


Ac, teoria spiskowa o Kubusiu. Kubuś w oryginale był dziewczynką - misiem. To znany nam wszystkim przekład na polski jest zmianą zasadniczą wobec oryginału. Tak, lubimy Kubusia i bardzo się do niego przyzwyczailiśmy. Ja też. Nie mieliśmy pojecia, jak daleki jest od oryginału.
Wierniejszy (nie udziwniony, ale właśnie wracający do oryginału) przekład ielu z nas, mnie też, zszokował. Bo rozbił nasze przyzwyczajenia.
No i teraz oskarżasz o jakieś tam lewicowości, eech, śmiech. To nie jest kwestia lewicowych artystów - jeśli chodzi o Puchatka.

Zasadnicza część tego wątku wykazuje absolutną społeczną niewiedzę co do historii literatury. Jest to rzecz arcyciekawa jako świadectwo nieprzygotowanego, naiwnego, niewątliwie autentycznego odbioru.
Jest ciekawa socjologicznie i niepoprawna merytorycznie, no ale może ktoś ma wiecej czasu i kompetencji niż ja, by siedzieć w necie i kształcić dyskutantów.
Ja pasuję, niemniej sygnalizuję: nie wszystko doprawdy jest takie, jak się (z braku wiedzy historyczno- i teoretycznoliterackiej) wydaje.


Cz kwi 18, 2019 12:49 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 563
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
towarzyski.pelikan napisał(a):
A czy książki Sienkiewicza nie odegrały tak istotnej roli przede wszystkim w kontekście tej walki narodowowyzwoleńczej, patriotyzmu i religii? Dlaczego autorka chce wyrwać Sienkiewicza z kontekstu?


Odegrały. No właśnie tu nie chodzi o wyrywanie Sienkiewicza z kontekstu. Tego nikt nie podważa - to jest ciągle maglowane i nawet ci uczniowie, co nie czytali, kojarzą. Tu chodzi o to, by analizować głębiej i szerzej.

Cytuj:
A ponieważ współcześni pisarze, artyści w swojej masie są lewoskrętni (tak zostali ukształtowani w duchu liberalizmu), to nie pozostaje nam nic innego jak wrócić do wielkich twórców minionych epok, jak Sienkiewicz, Mickiewicz czy Słowacki, licząc oczywiście na to, że z czasem wyrośnie nam nowe pokolenie literackich patriotów. A w konsekwencji literatura znowu będzie nieść jakieś wartości, jakieś dobre puenty, jakiś przekaz, jakiś sens, a nie tylko empatię, niuanse i tanie skandalizowanie.


Zastanawiałam się, jak sformułować tutaj swoją wypowiedź i wyszło mi, że w zasadzie... musiałabym Ci streszczać, o czym cała współczesna literatura polska jest. Bo ona jest pełna wartości (choć oczywiście nie wszystkie pozycje), a empatia jest jedną z nich i uważam, że bardzo ważną. I uważam, że potrzebne są książki w duchu militarnym, wspomnienia obozowe, ale również książki ukazujące gwałcone służące czy wyzysk chłopów pańszczyźnianych, także z mniejszości etnicznych. Wcześniej po prostu na takie perspektywy nie było miejsca. Ale, to już musiałabyś poczytać, do czego zachęcam, niekoniecznie traktując literaturę wyłącznie jako narzędzie do budowania ideologii.

Cytuj:
Dlatego taki Sienkiewicz potrafił stworzyć własną fabułę, a lewicowi "artyści" przerabiają "Małego Księcia" na "Małą Księżniczkę"
https://wpolityce.pl/swiat/418543-maly- ... feministki

A "Kubusia Puchatka" na "Fredzię Phi-Phi";
http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,4872 ... ostal.html


Takie zestawienie kompletnie nie ma sensu. Jeżeli chcemy porównywać literaturę "lewicową" i "prawicową" (choć moim zdaniem ten podział nie do końca ma sens i sama na pewno nie utożsamiam się - jak próbujesz mi sugerować - z lewicą) to porównujmy literaturę ambitną z literaturą ambitną, literaturę masową z masową.

Czemu nie zestawisz Sienkiewicza z, przykładowo, Hemingwayem, Gabrielem Garcią Marquezem, Cortazarem, Fuentesem, Vargasem Llosą, Jose Saramago czy, już nawet, Margaret Atwood lub Olgą Tokarczuk?

(bo trzeba byłoby przeczytać? :D)

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Cz kwi 18, 2019 1:21 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2497
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co ma lewica do Sienkiewicza?
MayKasahara napisał(a):
Nie chodzi o wyrywanie z kontekstu. Śledzenie kontekstów wymaga umiejętności bardzo logicznego wnioskowania, bez tego jest to jedynie bełkot, walka z własnymi urojeniami. Na razie żadnego logicznego wnioskowania w tym temacie nie przedstawiasz, tylko swoje projekcje i swój uogólniony hejt wobec określonych mediów.

Śledzenie kontekstów wymaga przede wszystkim myślenia holistycznego. Umięjętność logicznego myślenia jest ważna, ale bez uwzględnienia wszystkich przesłanek składających się na kontekst daleko nikogo nie zaprowadzi.
I to jest największy problem lewicy. Czytacie teksty, potraficie wyciągnąć wnioski – co autor jak krowie na rowie wyłożył w tekście, ale pomijacie:
- intencję autora
- cel/powód powstania tekstu
- okoliczności powstania i ukazania się tekstu
- biografię autora
- szeroki kontekst polityczno-społeczny, w jakim tekst się ukazał
Etc.
Dla was to wszystko nie istnieje. I ja wiem dlaczego – jesteście przesiąknięci do cna duchem strukturalizmu.
Cytuj:
Nie ma czegoś takiego jak jeden, konkretny spór o Sienkiewicza. Aspekty, o których wspominam, dotyczą zarówno kwestii czysto "literackich", jak i wymowy dzieła, a i dyskutować możemy, czy to forma determinuje treść, czy treść formę ;). Oczywiście, rozłożenie akcentów zależy zwykle od tego, czy artykuł pisze badacz literatury czy publicysta polityczny, co go najbardziej interesuje. Inna sprawa, że mówiąc o kwestiach wymowy, niekoniecznie chodzi o jakieś bzdurne gendery, którymi sama się nakręcasz, a np. kwestię kolonializmu czy stosunku do chłopów pańszczyźnianych.

Po raz kolejny wykazujesz się nieumiejętnością odczytywania komunikatu w kontekście. Piszemy o sporze o Sienkiewicza w konkretnym kontekście.

Zapoznałaś się z sylwetką autorki i linią ideologiczną pisemka dla grzecznych dzieci „Polityka”?
Joanna Podgórska
W POLITYCE od 1994 r., zajmuje się problematyką społeczną. Wyróżniona Okularami Równości przez pełnomocniczkę rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn nagrodą Fundacji Równości Hiacynt w kategorii Media oraz Nagrodą Współodczuwania, przyznawaną przez Klub Gaja za wrażliwość w opisywaniu sytuacji zwierząt. W 2010 r. zdobyła nagrodę Pióro Nadziei, przyznawaną przez Amnesty International, a w 2013 r. została laureatką konkursu Media Równych Szans. Debiutowała w warszawskim „Życiu Codziennym”.
Wiki:
„Polityka” polski opiniotwórczy tygodnik społeczno-polityczny o charakterze liberalno-lewicowym[2], wydawany od 1957 w Warszawie.
Cytuj:
Olga Tokarczuk nie wbija szpili Polsce. Ona raczej - i to jest dość spójne z chrześcijaństwem - przypomina o tym, że w każdym czai się zło i że naród polski nie jest od niego wolny, czego przykłady powinnaś znać dobrze z historii, bo to podstawowa wiedza ze szkoły. Oczywiście nie mówimy tu o tym, że Polska jest np. w równym stopniu odpowiedzialna za holocaust, co Niemcy - tego chyba się obawiasz i sama sobie dopowiadasz.

Kolejny przykład interpretacji bezkontekstowej: Tokarczuk przejawia dziwną fiksację na tych złych aspektach polskiego narodu i w wypowiedziach publicznych nie kryje swoich politycznych sympatii oraz stosunku do narodu polskiego:
https://www.prawdaobiektywna.pl/kultura ... -6639.html
Cytuj:
Znana polska pisarka Olga Tokarczuk opublikowała na łamach niemieckiego „Die Zeit” artykuł, w którym dokonała oceny narodu polskiego oraz działalności WOŚP w kontekście zamachu na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
W artykule pisarka podzieliła się swoją refleksją po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jak stwierdziła, zamach na tego polityka był atakiem wymierzonym w „liberalną i postępową Polskę":
Reprezentował wszystko to, czym nie jest Prawo i Sprawiedliwość. Choć był tradycjonalistą, przeciwstawiał się zaściankowości otwartością serca i umysłu. Zamach na niego to także zamach na wizję liberalnej i postępowej Polski
(...)
W dalszej części swojego tekstu literatka pokusiła się o kontrowersyjne stwierdzenie dotyczące narodu polskiego. Jej zdaniem WOŚP pozwoliła Polakom się „uspołecznić”: Akcje WOŚP umożliwiły Polakom – dość ponurym ludziom – ogrzanie się w ogniu społeczności. Nie miałabym nic przeciwko temu, by WOŚP ogłosił się narodem. Chętnie zostałabym jego obywatelką
Pisarka, zgodnie z lewicową narracją, przypomniała, że prawdziwymi ofiarami wszechobecnej nienawiści są oponenci prawej strony sceny politycznej:
W Polsce kozłami ofiarnymi są tzw. zwariowani lewicowcy, aktywiści queer, Niemcy, Żydzi, tzw. marionetki Unii Europejskiej, feministki, liberałowie i każdy, kto wspiera imigrantów


Oczywiście, może być tak, ze pani Tokarczuk jest po prostu niemądra, a nie od razu zła i chora z nienawisci do narodu polskiego i tego co polskie, ale chyba nikt, kto ma trochę oleju w głowie, nie ma wątpliwość, że jest w swoim stosunku do polskosci skrajnie nieobiektywna.
Cytuj:
Kompletnie nie uważam, by była nam potrzebna teraz głównie twórczość "ku pokrzepieniu serc" (uznając doniosłą rangę takiej literatury w tradycji historycznej. Żyjemy w najbezpieczniejszym otoczeniu międzynarodowym w historii. Nie mamy żadnych konfliktów terytorialnych, nikt nie podważa naszych granic, możemy sami o sobie stanowić. Co nam zagraża? Najbardziej chyba miałkość naszej własnej klasy politycznej, populizm, niska świadomość obywatelska, antyintelektualizm. To naprawdę nie jest taka sama sytuacja, jak w czasach zaborów, czy nawet za komuny. Teraz jest właśnie czas na szerszą refleksję, która nie wyklucza niuansów i praw mniejszości (co oczywiście nie znaczy, że składać się wyłącznie z "wyjątków od reguły").

Żyjemy w czasach zagorzałej walki z państwami narodowymi. Organizacje międzynarodowe przy poparciu elit robią co w swojej mocy, żeby „wyzwolić” nas z tożsamości narodowej, a w jej miejsce wstawić „tożsamość europejską”, która nic nie ma wspólnego z cywilizacją europejską.
Nie ma nic dziwnego w tym, że Ty „kompletnie nie uważasz”, żeby polskość była zagrożona, ponieważ tę polskość masz dokładnie tam, gdzie ją ma Twoja idolka Olga Tokarczuk. Wam, jak to stereotypowym babom, wszystko jedno, czy rodzicie dzieci Polakom, Niemcom, czy Żydom.
Cytuj:
Odegrały. No właśnie tu nie chodzi o wyrywanie Sienkiewicza z kontekstu. Tego nikt nie podważa - to jest ciągle maglowane i nawet ci uczniowie, co nie czytali, kojarzą. Tu chodzi o to, by analizować głębiej i szerzej.

A nie wydaje Ci sie, że głebokie i szerokie analizy należałoby zostawić specjalistom od literatury? Młodzieży szkolnej wystarczą podstawy.
Cytuj:
Takie zestawienie kompletnie nie ma sensu. Jeżeli chcemy porównywać literaturę "lewicową" i "prawicową" (choć moim zdaniem ten podział nie do końca ma sens i sama na pewno nie utożsamiam się - jak próbujesz mi sugerować - z lewicą) to porównujmy literaturę ambitną z literaturą ambitną, literaturę masową z masową.

Czemu nie zestawisz Sienkiewicza z, przykładowo, Hemingwayem, Gabrielem Garcią Marquezem, Cortazarem, Fuentesem, Vargasem Llosą, Jose Saramago czy, już nawet, Margaret Atwood lub Olgą Tokarczuk?

A zapoznałaś się z kontekstem, w jakim pojawiło się moje zestawienie? Przeczytałaś wpis Viridiany, na który swoim zestawieniem odpowiedziałam?
Jak ma rozmawiać z osobą, która nie rozumie, co czyta? :roll:

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Cz kwi 18, 2019 3:02 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL