Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 16, 2019 5:23 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 355
Lokalizacja: Brzuch
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Wierzący o skłonnościach homoseksualnych wie, że jego zaburzenie jest krzyżem i legalizacja nic nie zmieni.
Państwo nie ma takiej władzy by uczynić związek homoseksualny małżeństwem (nieistotna jest decyzja jakiegokolwiek człowieka, któremu została powierzona władza).


N wrz 29, 2019 11:30 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 07, 2019 2:09 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dalszy ciąg naszej rozmowy będzie miał miejsce jak odpowiesz na fragmenty mojego posta, które przemilczałaś.

Niczego nie przemilczałam, odpowiedziałam na całość. Cała twoja wypowiedź to jeden wielki zbiór tez bez wyjaśnienia. Np. "Ojciec musi być mężczyzną, a matka kobietą, bo tak jesteśmy ukształtowani i żadne zaklęcia w stylu "kobieta i mężczyzna są identyczni" tego nie zmienią" nie ma sensu, dopóki nie wyjaśnisz, co to jest ojciec, a co to matka, i jak z tego wynika, że "dziecko, aby zostało prawidłowo ukształtowane, potrzebuje ojca i matki, a nie dwóch matek/ojców".

Maciek napisał(a):
Wierzący o skłonnościach homoseksualnych wie, że jego zaburzenie jest krzyżem i legalizacja nic nie zmieni.
Państwo nie ma takiej władzy by uczynić związek homoseksualny małżeństwem (nieistotna jest decyzja jakiegokolwiek człowieka, któremu została powierzona władza).

Małżeństwo w sensie prawnym to co innego, niż małżeństwo w sensie kościelnym. Np. w małżeństwie cywilnym istnieje możliwość rozwodu i ponownego ślubu.

Andy72, od tej pory będę ignorować twoje posty, bo ty ignorujesz moje odpowiedzi, więc nie ma sensu się produkować.


Pn wrz 30, 2019 3:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17050
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dalszy ciąg naszej rozmowy będzie miał miejsce jak odpowiesz na fragmenty mojego posta, które przemilczałaś.

Niczego nie przemilczałam, odpowiedziałam na całość.

Kłamstwo na forum ma krótkie nogi. Zacytuję Twojego posta, w którym umieszczę pominięte przez Ciebie fragmenty moich wypowiedzizaznaczając je kursywą i podkreśleniem:

Kravia napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Ponieważ, wbrew bzdurom opowiadanym przez "nowoczesnych" ludzi, kobieta i mężczyzna różnią się nie tylko budową ciał, ale także sposobem myślenia, ukształtowaniem psychiki i innymi szczegółami, które sprawiają, że kobieta nie jest w stanie pełnić roli ojca, a mężczyzna roli matki.

Ok, wreszcie mamy jakiś konkret. Powiedz mi, co to jest np. rola ojca i dlaczego rodzina nie może bez tej roli istnieć?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Nie przeskoczysz, karvia: Ojciec musi być mężczyzną, a matka kobietą, bo tak jesteśmy ukształtowani i żadne zaklęcia w stylu "kobieta i mężczyzna są identyczni" tego nie zmienią. Z kolei dziecko, aby zostało prawidłowo ukształtowane, potrzebuje ojca i matki, a nie dwóch matek/ojców. Rodzina zaś, to nie "dwie osoby chcące być ze sobą", tylko podstawowa komórka społeczna składająca się z rodziców i dzieci.
Dobrze o tym wiesz i dlatego ze wszystkich sił nie chcesz wskazać w takim związku dwojga homoseksualistów ojca i matki, bo zwyczajnie nigdy nie będzie w nim albo ojca (związek dwóch lesbijek), albo matki (związek dwóch gejów), przez co nie można go nazwać rodziną.

Historia mówi co innego. Przez tysiące lat istnienia człowieka to matki zajmowały się wychowaniem, a ojcowie polowaniem. Nawet całkiem niedawno rola mężczyzny ograniczała się wyłącznie do przynoszenia pieniędzy do domu i karcenia dziecka, jeśli wchodziło matce na głowę. Wychowywanie dziecka przez matkę i ojca to nowoczesny wynalazek, do którego nawet nie wszyscy jeszcze się przyzwyczaili. Badania, które wskazują na problemy psychiczne dzieci wychowanych bez ojca, tak naprawdę można równie dobrze wyjaśnić przez doświadczenie rozpadu rodziny i zaznanie niestabilności z tego wynikającej. Ba, badania wskazują, że dzieci wychowywane całe życie bez ojca/matki radzą sobie w życiu tak samo dobrze, jak te z pełnych rodzin: https://www.sciencealert.com/here-s-mor ... households
Yarpen Zirgin napisał(a):
Kravia napisał(a):
Ostatni raz próbuję naprowadzić cię na drogę dyskusji.

W tej kwestii nie ma żadnej dyskusji, bo kto tworzy rodzinę jest faktem, a nie kwestią dyskusyjną, którą można sobie ustalić na zasadzie dojścia do jakiegoś konsensusu mającego wszystkich zadowolić. Piewcy LGBT mogą sobie wychodzić na ulice nawet codziennie, ale nie zdołają tego zmienić.

Nie jest. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że rodzina składa się z osób, które łączą więzy pokrewieństwa, i to jest fakt. Więc nie ma czegoś takiego jak rodzina adopcyjna. W końcu, dziecko może mieć tylko jednego ojca, a dziecko adoptowane ma dwóch. Jak widzisz, definicje są zmienne.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Kravia napisał(a):
Osoby hetero maja prawo do zawarcia związku małżeńskiego z osobą, którą kochają. Czy osoby homo mają to samo prawo?

Błąd. Każdy człowiek w RP, który posiada zdolność do czynności cywilnych, ma prawo do zawarcia związku małżeńskiego z dowolną osobą płci przeciwnej (oczywiście pełnoletnią), która wyrazi na to zgodę. Nie ma żadnej klauzuli, która warunkuje prawo do zawarcia małżeństwo od wykazywania uczucia miłości do osoby, z którą chce się zawrzeć związek małżeński.

Aha... Homoseksualiści powinni udać się na kurację i skorygować swój niepoprawnie ukształtowany popęd płciowy, a nie domagać prawa do "małżeństwa" z osobą tej samej płci. Jak się wyleczą ze zaburzenia popędu płciowego, na które cierpią, zniknie problem z tym, że nie mogą poślubić osoby, którą kochają.

Oczywiście, że nie ma takiej klauzuli. Ale rozmawiamy o tym, czy osoby hetero mają jakieś prawa, których nie mają osoby homo. Czy osoby hetero mają prawo do poślubienia osoby, którą kochają? Tak. Czy osoby homo maja takie prawo? Nie.

Jak odpowiesz na to, co pominęłaś, to będziemy rozmawiać dalej.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn wrz 30, 2019 4:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4311
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisała

Cytuj:
Cała twoja wypowiedź to jeden wielki zbiór tez bez wyjaśnienia. Np. "Ojciec musi być mężczyzną, a matka kobietą, bo tak jesteśmy ukształtowani i żadne zaklęcia w stylu "kobieta i mężczyzna są identyczni" tego nie zmienią" nie ma sensu, dopóki nie wyjaśnisz, co to jest ojciec, a co to matka (...)


Wyjaśnianie co to jest ojciec, a co matka w naszej kulturze przypomina żądanie wyjaśnień co to jest Słońce. Takie bezsensowne stawianie żądań. Jeśli nie znasz pojęć ojca i matki, to nie możesz tu dyskutować. Do tego potrzebne jest minimum wiedzy. Do trollowanie są inne fora, tu takich bzdur nikt nie będzie traktował na serio, ani tolerował w nieskończoność.


Pn wrz 30, 2019 4:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17050
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Niestety, Karvia usiłuje doprowadzić do przedefiniowania słów i pojęć, których używamy, bo bez tego nie jest w stanie "udowodnić", że mogą istnieć małżeństwa, a w konsekwencji rodziny zakładane przez osoby homoseksualne.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn wrz 30, 2019 5:31 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12975
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
https://www.youtube.com/watch?v=ZmPoUbouN7Q
Tu nie ma pola dyskusji, tu można tylko demaskować ów skrajny marksizm jako utopię. Ostrzegała o tym III tajemnica Fatimska, że zło rozleje się na cały świat. Poniżej zbitka z jednej z wypowiedzi. Pozostałe proponuję też wysłuchać. Odsłoni się właściwe oblicze owych pokrzywdzonych.

Prawo jest elementem kultury, więc elementem antykultury będzie antyprawo. Takim antyprawem jest to, że wladza uzurpuje sobie prawo narzucania pewnych norm społecznych, czy norm sprzecznych z naturalnym ładem społecznym począwszy od zgody na zabijanie nienarodzonych dzieci, poprzez próby zmiany istniejących definicji i tożsamości małżeństwa, w tym poprzez tworzenie jakiś nowych konstruktów, którym przyznawana jest ta małżeńska tożsamość, po głęboko idące zmiany dotyczące naszych podstawowych wolności, które są elementem tej naszej tożsamości, tj wolność słowa, która jest dzisiaj pod ogromnym atakiem poprzez koncepcję mowy nienawiści czy politykę antydyskyminacyjną, przez środowiska LGBT i lobby LGBT, które próbuje nas w imię swoich emocnonalnych kaprysów zakneblować, odebrać nam tę wolność, po takie wolności, jak wolność gospodarcza, wolność sumienia. LBBT próbuje wywrócić porzadek normatywny w Polsce i na całym świecie, bo prąd jest globalny.
Jeśli chodzi o prawo chodzi o bardzo dokładne rozpoznanie procesów, ktore się wokół nas dzieją, ale też bardzo jasnego zdefiniowania tych obszarów, gdzie można interweniować.
Takim obszarem, który jest pod szczególnym atakiem ze strony antykultury prawa jest rodzina. Drugim takim obszarem jest wolność sumienia
...a resztę i pozostałe ciekawe konwerencje to już praca własna :)

Wydaje się, że to co prezentował najpierw exeter, teraz kravia to absurdy. Z tym nie można więc dyskutować, można odsłaniać, że to szkodliwe dla ładu społecznego ideologie. Zgoda na to, że to sprawa jedynie grupki dziwaków i nie warto się tym zajmować zaprocentowała rozlaniem się antykultury na cały świat usłyszymy w jednej z wypowiedzi. Tego typu myślenie doprowadziło do przdefiniowania pojęć, które obowiązywały w naszej cywilizacji od czasów filozofów greckich. Przedefionowanie pojęć prowadzi do zmiany człowieka i jego myślenia.


Pn wrz 30, 2019 5:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 355
Lokalizacja: Brzuch
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia, czy będzie Ci przeszkadzało, jeżeli będę odnosił się bez cytatów?

Uważam, że to co Kościół głosi jest oparte na Prawie (naturalnym). I panstwo oczywiscie jezeli chce ustanowić prawo, to wtedy może, jeżeli będzie to prawo spójne z naturalnym. Jeżeli ustanawia sprzeczne z Prawem (naturalnym), to nie ma to mocy wiążącej, bo takie prawo przestaje strzec prawdę, wolność, sprawiedliwość, a staje się ograniczeniem między innymi tych wartosci. Malzenstwo w sensie cywilnym to tylko slownie pokrywa się z malzeństwem (sakramentalnym). Tyle wspolnego co pistolet i pistolet na kulki plastikowe.
Małżeństwo jest Sakramentem, z natury swej jest zwiazkiem kobiety i mezczyzny zawartym w wolnosci ( i ja podzielam zdanie, że związkiem najlepiej z miłosci, dla Miłości i ku Miłości). I jeżeli ktoś ma zaburzenie/chorobę pociągu płciowego określaną homoseksualizmem i przez pryzmat tej choroby pragnie zawrzeć związek i domaga się by stwierdzono taki związek małżeństwem, to jest to po prostu niewykonalne. Państwo/ rządzący nie może wszystkiego ustanowić ( dzìęki Bogu).


Pn wrz 30, 2019 5:49 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 564
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisał(a):
Nie dyskryminuje. Mężczyźni hetero z definicji mają genitalia kompatybilne z każdą osobą, z którą chcieliby wziąć ślub. Mężczyźni homo nie.

A czy dwaj heteroseksualni mężczyźni chcący zawrzeć z sobą małżeństwo mogą to zrobić? Bo jeśli nie to wg Twojego toku rozumowania są chyba dyskryminowani?

Cytuj:
Którą jest Islam, ich religia. Czyli mają prawo wyznawać swoją religię.

Jakby mieliby prawo wyznawać swoją religię, to przepis wyraźnie by o tym mówił, np. że każdy obywatel ma prawo wyznawać swoją religię. A czy mogliby zmienić wyznanie? Bo jeśli nie to chyba wg Ciebie są dyskryminowani, co Kravia?

Cytuj:
I tak samo wszyscy obywatele są pozbawieni prawa do poślubienia, kogokolwiek zechcą. Tyle że osoby hetero tego nie zauważają, bo tak się składa, że chcą oni poślubić akurat tylko te osoby, które państwo pozwala im poślubić.

Wniosek z takiego rozumowania jest taki, że wszyscy jesteśmy dyskryminowani, tylko nie każdy jest tego świadomy. To absurd.


Pn wrz 30, 2019 6:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5823
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
merss napisał(a):
https://www.youtube.com/watch?v=ZmPoUbouN7Q

„Skrajny marksizm dąży do dekonstrukcji całej rzeczywistości”. Reportaż z konferencji SKCh

Antykultura dąży do zamiany całej rzeczywistości w jednolitą, brązową, śmierdzącą masę. Nawiązując do fizyki – chcą całkowitego zwycięstwa Entropii na Życiem.
O ile dawny marksizm zmieniał bazę (stosunki własnościowe) to tu zaczynają od nadbudowy. Co z tego, że nawet gdy świat fizyczny, materialny, niewiele się zmieni, gdy zmieni się odbiór tego świata w świadomości ludzi? Zmieniając kulturę, zmieniają świadomość i to jest jakby psuciem całego świata.
Marksizm, to tylko kolejny etap, przedtem była Rewolucja Francuska, przed nią rozłam w chrześcijaństwie.
Od czego się zaczęło, kiedy myśliciele przestali szukać Prawdy? Być może takim pierwszym w chrześcijańskim świecie był Ockham, potem się posypało: np. Kartezjusz odwrócił porządek mówiąc „myślę więc jestem” zamiast „jestem więc myślę”, Berkeley w ogóle zanegował istnienie świata -wszystko się stało snem, iluzją, matrixem, przy czym nie był oryginalny, bo w wierzeniach Wschodu występowało to od dawna.
Aż przyszedł marksizm by zniszczyć świat (polecam krótką pouczającą historię Andersena o osiłku który niszczy zegar „Historia najmniej prawdopodobna”)
Choroba się pogłębia.
Co można zrobić? Jedynie „powstrzymywać entropię”, czasem nawet uda się ją cofnąć a zajętych obszarów jak to było w roku 1984 czy 1985 jeśli chodzi o radziecki komunizm.
Funkcję hamującą ma istnienie narodów, opóźniające globalizację, odwoływanie się do tradycji, do Ojców Kościoła (np. do myśli św. Tomasza z Akwinu. Św,. Franciszka) to tysiącletniej polskiej historii jak chociażby do króla Sobieskiego, który nie przypisał sobie zwycięstwa (jak Cezar) ale Bogu.
A co się tyczy LGBT: nie wolno im dać palca, bo wezmą całą rękę. Czy z powodu tego , że para gejów będzie miała satysfakcję z tego, że ich związek będzie uznawany niemal za małżeństwo prawnie i przez społeczeństwo, z tego powodu niszczyć kulturę i odbiór rzeczywistości przez naszą świadomość? W ogóle nie ma proporcji, to tak jakby ktoś kogoś palił na stosie, by sobie ręce przy ognisku móc ogrzać ;-)

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Pn wrz 30, 2019 6:43 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 07, 2019 2:09 pm
Posty: 110
Płeć: kobieta
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dalszy ciąg naszej rozmowy będzie miał miejsce jak odpowiesz na fragmenty mojego posta, które przemilczałaś.

Dobra, sam tego chciałeś:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Nie przeskoczysz, karvia: Ojciec musi być mężczyzną, a matka kobietą, bo tak jesteśmy ukształtowani i żadne zaklęcia w stylu "kobieta i mężczyzna są identyczni" tego nie zmienią.

To jest teza, nie argument. Podaj dowody.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Rodzina zaś, to nie "dwie osoby chcące być ze sobą", tylko podstawowa komórka społeczna składająca się z rodziców i dzieci.

To jest teza, nie argument. Podaj dowody.
Yarpen Zirgin napisał(a):
W tej kwestii nie ma żadnej dyskusji, bo kto tworzy rodzinę jest faktem, a nie kwestią dyskusyjną, którą można sobie ustalić na zasadzie dojścia do jakiegoś konsensusu mającego wszystkich zadowolić. Piewcy LGBT mogą sobie wychodzić na ulice nawet codziennie, ale nie zdołają tego zmienić.

To jest teza, nie argument. Podaj dowody.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Aha... Homoseksualiści powinni udać się na kurację i skorygować swój niepoprawnie ukształtowany popęd płciowy, a nie domagać prawa do "małżeństwa" z osobą tej samej płci. Jak się wyleczą ze zaburzenia popędu płciowego, na które cierpią, zniknie problem z tym, że nie mogą poślubić osoby, którą kochają.

"A osoby sprzeciwiające się małżeństwom osób LGBT powinny udać się na kurację i skorygować swój niepoprawnie ukształtowany światopogląd, a nie wymagać, by inni dopasowali swoje życie do ich oczekiwań. Jak wyleczą się z tego zaburzenia, zniknie też cały problem z ruchem LGBT."

To nie manipulacja. To się nazywa reductio ad absurdum.

Robur napisał(a):
Wyjaśnianie co to jest ojciec, a co matka w naszej kulturze przypomina żądanie wyjaśnień co to jest Słońce. Takie bezsensowne stawianie żądań. Jeśli nie znasz pojęć ojca i matki, to nie możesz tu dyskutować. Do tego potrzebne jest minimum wiedzy. Do trollowanie są inne fora, tu takich bzdur nikt nie będzie traktował na serio, ani tolerował w nieskończoność.

Słońce istnieje niezależnie od kultury, a ojciec/matka mają definicje czysto kulturowe. Więc mówienie: "homoseksualiści nie mogą stworzyć rodziny, bo rodzina musi składać się z matki i ojca" jest równe powiedzeniu "homoseksualiści nie mogą stworzyć rodziny, bo ktoś tak kiedyś ustalił", a wtedy dochodzimy do pseudo-argumentu: "homoseksualiści nie mogą zawierać małżeństw, bo ktoś tak kiedyś ustalił". Kiedyś ktoś też ustalił, że kobiety nie mają prawa do głosowania czy nauki na wyższych uczelniach. I co? I nic. Bo ustalenia można zmienić.

A jeśli w definicji rodziny składającej się z ojca i matki jest coś więcej poza kulturowym ustaleniem, to bardzo chętnie bym to usłyszała. Co, konkretnie, uniemożliwia osobom jednej płci wspólne wychowywanie dzieci, i jaki ma to związek z pozwoleniem na zawarcie małżeństwa?

Maciek napisał(a):
Kravia, czy będzie Ci przeszkadzało, jeżeli będę odnosił się bez cytatów?

Uważam, że to co Kościół głosi jest oparte na Prawie (naturalnym). I panstwo oczywiscie jezeli chce ustanowić prawo, to wtedy może, jeżeli będzie to prawo spójne z naturalnym. Jeżeli ustanawia sprzeczne z Prawem (naturalnym), to nie ma to mocy wiążącej, bo takie prawo przestaje strzec prawdę, wolność, sprawiedliwość, a staje się ograniczeniem między innymi tych wartosci. Malzenstwo w sensie cywilnym to tylko slownie pokrywa się z malzeństwem (sakramentalnym). Tyle wspolnego co pistolet i pistolet na kulki plastikowe.

Małżeństwo jest Sakramentem, z natury swej jest zwiazkiem kobiety i mezczyzny zawartym w wolnosci ( i ja podzielam zdanie, że związkiem najlepiej z miłosci, dla Miłości i ku Miłości). I jeżeli ktoś ma zaburzenie/chorobę pociągu płciowego określaną homoseksualizmem i przez pryzmat tej choroby pragnie zawrzeć związek i domaga się by stwierdzono taki związek małżeństwem, to jest to po prostu niewykonalne. Państwo/ rządzący nie może wszystkiego ustanowić ( dzìęki Bogu).

Ale mamy rozdzielność Kościoła i państwa. Więc nieważne, co Kościół mówi w tej kwestii. W prawie cywilnym małżeństwo nie jest sakramentem, jest umową cywilną między dwojgiem ludzi. To tylko zbieżność nazw, nic więcej, sam to przyznałeś. Więc dlaczego zabraniać podpisania tej umowy osobom tej samej płci?

feelek napisał(a):
Kravia napisał(a):
Nie dyskryminuje. Mężczyźni hetero z definicji mają genitalia kompatybilne z każdą osobą, z którą chcieliby wziąć ślub. Mężczyźni homo nie.

A czy dwaj heteroseksualni mężczyźni chcący zawrzeć z sobą małżeństwo mogą to zrobić? Bo jeśli nie to wg Twojego toku rozumowania są chyba dyskryminowani?

Jeśli istnieją tacy mężczyźni, to tak, są dyskryminowani. Tu nie chodzi tak naprawdę o orientację, bo aseksualiści np. mogą brać ślub i nikt się ich nie czepia, dopóki romantycznie nakierowani są na płeć przeciwną. Chodzi o to, że większość ludzi w pewnym momencie życia spotyka osobę, z którą chciałaby zawrzeć związek małżeński. Niektórym parom państwo na to pozwala. Innym nie. Tylko ze względu na kompatybilność genitaliów.
feelek napisał(a):
Cytuj:
Którą jest Islam, ich religia. Czyli mają prawo wyznawać swoją religię.

Jakby mieliby prawo wyznawać swoją religię, to przepis wyraźnie by o tym mówił, np. że każdy obywatel ma prawo wyznawać swoją religię. A czy mogliby zmienić wyznanie? Bo jeśli nie to chyba wg Ciebie są dyskryminowani, co Kravia?

Ale mają prawo wyznawać swoją religię - ich religią jest Islam, a prawo pozwala tę religię wyznawać. Tak wygląda praktyka, po prostu. Jeśli idziesz do lodziarni i mają tylko jeden smak - twój ulubiony - to nie czujesz się ograniczony w żaden sposób, bo i tak byś wybrał ten smak. Masz prawo wybrać smak, jaki tylko chcesz - bo akurat ten jest dostępny.
feelek napisał(a):
Cytuj:
I tak samo wszyscy obywatele są pozbawieni prawa do poślubienia, kogokolwiek zechcą. Tyle że osoby hetero tego nie zauważają, bo tak się składa, że chcą oni poślubić akurat tylko te osoby, które państwo pozwala im poślubić.

Wniosek z takiego rozumowania jest taki, że wszyscy jesteśmy dyskryminowani, tylko nie każdy jest tego świadomy. To absurd.

Nie. Dyskryminacja oznacza bycie pozbawionym prawa, które posiada inna grupa, ze względu na cechę, na którą nie mamy wpływu. Jako osoba hetero nie jesteś pozbawiony prawa do poślubienia osoby, którą chcesz poślubić, bo tak się ładnie składa, że państwo twoje chcenie sankcjonuje. Wracając do przykładu z Islamem - w Polsce każdy ma prawo poślubić kogo chce, o ile chce poślubić osobę przeciwnej płci.


Wt paź 01, 2019 1:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5823
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisał(a):
Słońce istnieje niezależnie od kultury, a ojciec/matka mają definicje czysto kulturowe.

To jest teza, nie argument. Podaj dowody.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Wt paź 01, 2019 1:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4979
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisał(a):
Słońce istnieje niezależnie od kultury, a ojciec/matka mają definicje czysto kulturowe.


Tego się już czytać nie da. Nie wiem czy jest w ogóle jakakolwiek możliwa dyskusja z Tobą, skoro zaprzeczasz wbrew choćby zdrowemu rozsądkowi że istnieje w przyrodzie podział ról rodzicielskich. Nie chrzań kobieto o definicjach kulturowych, bo się ośmieszasz. Jakby były to definicje kulturowe, to wytłumacz jak się ma kultura Aborygenów z Australii do kultury Innuitów z Kamczatki i kultura Papuasów do kultury Starego Egiptu. I tu i tu i tu istnieją pojęcia matki i ojca. Jakoś nikt nie miał tam żadnych problemów z powiązaniem funkcji rodzicielskiej z płcią. Nagle ni z gruszki ni z pietruszki (nagle! w porównaniu z tysiącami lat istnienia ludzkości jako takiej) banda tęczowych ma co do tego wątpliwości..
W świecie zwierząt i roślin tam gdzie funkcjonuje płeć rozróżnia się różne funkcje rodzicielskie w zależności od płci. Banda tęczowych uważa że to wielka pomyłka..
Czerwoni chcieli koniecznie równać wszystkich w biedzie materialnej, co było jeszcze jakoś tam, od biedy wytłumaczalne, bo bogactwo to rzecz nabyta, może być i nie musi. Tęczowi chcą za to obalać biologię.. :roll:

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt paź 01, 2019 1:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17050
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisał(a):
Dobra, sam tego chciałeś:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Nie przeskoczysz, karvia: Ojciec musi być mężczyzną, a matka kobietą, bo tak jesteśmy ukształtowani i żadne zaklęcia w stylu "kobieta i mężczyzna są identyczni" tego nie zmienią.


To jest teza, nie argument. Podaj dowody.

Yarpen Zirgin napisał(a):
Rodzina zaś, to nie "dwie osoby chcące być ze sobą", tylko podstawowa komórka społeczna składająca się z rodziców i dzieci.


To jest teza, nie argument. Podaj dowody.

A teraz zacytujmy to całościowo, to co napisałem:

Yarpen Zirgin napisał(a):
Kravia napisał(a):
Jeśli ojciec to osoba posiadająca męskie genitalia, a matka to osoba posiadająca kobiece genitalia, to tak, u par homo nie ma ojca i matki. Tak, w związku z tym nie mogą oni stworzyć tego, co przyjęło się nazywać rodziną. Ale ja zadaję pytanie, którego tobie chyba nie przyszło do głowy sobie postawić, bo w przedszkolu o tym nie uczyli: dlaczego rodzina nie może składać się z osób posiadających te same genitalia?

Ponieważ, wbrew bzdurom opowiadanym przez "nowoczesnych" ludzi, kobieta i mężczyzna różnią się nie tylko budową ciał, ale także sposobem myślenia, ukształtowaniem psychiki i innymi szczegółami, które sprawiają, że kobieta nie jest w stanie pełnić roli ojca, a mężczyzna roli matki.
Nie przeskoczysz, karvia: Ojciec musi być mężczyzną, a matka kobietą, bo tak jesteśmy ukształtowani i żadne zaklęcia w stylu "kobieta i mężczyzna są identyczni" tego nie zmienią. Z kolei dziecko, aby zostało prawidłowo ukształtowane, potrzebuje ojca i matki, a nie dwóch matek/ojców. Rodzina zaś, to nie "dwie osoby chcące być ze sobą", tylko podstawowa komórka społeczna składająca się z rodziców i dzieci.

Mamy więc nie tezy, jak to usiłujesz wmawiać, tylko podsumowanie pogrubionego fragmentu na temat różnic pomiędzy kobietą i mężczyzną. Oznacza to, że rozbijając moją wypowiedź na części i pomijając fragmenty, które Ci nie pasowały, usiłujesz stworzyć miraż, że argument nie padł. Mamy więc zwykłą manipulację tekstem, co świadczy o tym, że de facto nie masz żadnych kontrargumentów.

Kravia napisał(a):
Cytuj:
W tej kwestii nie ma żadnej dyskusji, bo kto tworzy rodzinę jest faktem, a nie kwestią dyskusyjną, którą można sobie ustalić na zasadzie dojścia do jakiegoś konsensusu mającego wszystkich zadowolić. Piewcy LGBT mogą sobie wychodzić na ulice nawet codziennie, ale nie zdołają tego zmienić.

To jest teza, nie argument. Podaj dowody.

Nie, Karvia, to jest fakt. Rodzina funkcjonuje od czasu, "kiedy małpy zeszły z drzew" i żadne zaklinanie rzeczywistości, że skład rodziny to jakieś tezy, które dopiero wymagają udowodnienia, nie zdołają niczego w nim zmienić.
Numery z definiowaniem ab novo stosuj na ludzi, którzy dają się złapać na takie manipulacje.

Kravia napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Aha... Homoseksualiści powinni udać się na kurację i skorygować swój niepoprawnie ukształtowany popęd płciowy, a nie domagać prawa do "małżeństwa" z osobą tej samej płci. Jak się wyleczą ze zaburzenia popędu płciowego, na które cierpią, zniknie problem z tym, że nie mogą poślubić osoby, którą kochają.

"A osoby sprzeciwiające się małżeństwom osób LGBT powinny udać się na kurację i skorygować swój niepoprawnie ukształtowany światopogląd, a nie wymagać, by inni dopasowali swoje życie do ich oczekiwań. Jak wyleczą się z tego zaburzenia, zniknie też cały problem z ruchem LGBT."

To nie manipulacja. To się nazywa reductio ad absurdum.

Nie, to się nazywa brak argumentów, którymi można obalić to, co zostało napisane, więc idziesz w absurd, bo nie masz innej drogi ratunku, jak ośmieszanie. W dodatku wybitnie kretyńskie, bo totalnie nie pasujące do przedstawionego argumentu.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt paź 01, 2019 1:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14452
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Kravia napisał(a):
Słońce istnieje niezależnie od kultury, a ojciec/matka mają definicje czysto kulturowe.
Serio? :mrgreen:
Spróbuj zatem zapłodnić jakąś samicę. Albo - zgodnie z powyższą deklaracją - samca. Oczywiście antykulturowego, bo kulturalny - ze względu na "skrępowanie definicjami czysto kulturowymi" nie mógłby potem urodzić dziecka ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt paź 01, 2019 1:55 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4311
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy państwo powinno zalegalizować związki osób LGBT?
Karvia napisał

Cytuj:
A jeśli w definicji rodziny składającej się z ojca i matki jest coś więcej poza kulturowym ustaleniem, to bardzo chętnie bym to usłyszała. Co, konkretnie, uniemożliwia osobom jednej płci wspólne wychowywanie dzieci, i jaki ma to związek z pozwoleniem na zawarcie małżeństwa?


Usłyszysz

Jeśli jest dyskusja, to adwersarze muszą używać podobnych pojęć. Inaczej argumenty mijają się ze sobą. Skoro operujesz obcymi tu pojęciami, powinnaś raczej dyskutować na forach gdzie przykładowa definicja ojca i matki jest płynna, a dopuszczalne są tam różne relacje. Można kulturowo nazwać Słońce Księżycem i na odwrót, lecz nie ma to żadnego sensu.
Niestety nie mamy z powyższych powodów dyskusji, zamiast tego przepychanki i nie kończące się pustosłowie.

Dlatego nie pisz więcej w tym temacie, każdy twój post będzie usunięty.

Zachęcam do pisania tam, gdzie jest jakaś wspólna płaszczyzna rozumienia argumentów.


Wt paź 01, 2019 9:44 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL