Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 19, 2019 3:23 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
 Umiłowanie ciszy klasztoru 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 650
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Umiłowanie ciszy klasztoru
Ja chciałem się podzielić moim świadectwem. Otóż jak do tej pory największe wrażenie robi na mnie sposób życia według Reguły św. Benedykta. Jak miałem 19 lat i pojechałem do Tyńca na siedem dni, to czułem się niemal jak w przysłowiowym Niebie. Co mnie tak tam urzekło? Chyba wszystko po trochu. Począwszy od średniowiecznych murów, zabytkowym i pięknym kościele, milczących mnichów, śpiewie gregoriańskim a kończąc na poznaniu O. Leona Knabita :D To było doprawdy piękne doświadczenie. Ład, harmonia, spokój, pobudki o 05.30, podniosła liturgia i najmniejszy szczegół przepełniony majestatem Boga. Mnisi dużo się modlą, posiłki spożywają w ciszy, kultywują śpiew gregoriański po łacinie (Nieszpory). Sam klasztor założony w 1044 roku na wzgórzu, w którego dole płynie Wiła sprawia, że człowiek odczuwa wewnątrz coś niesamowitego. Mniemam, że na tym forum nie brakuje osób, które o Tyńcu słyszały.

Uczestniczyłem w wielu Mszach o uzdrowienie duszy i ciała, byłem świadkiem tych wszystkich spoczynków w Duchu św., ostatnio pewna dziewczyna (opętana?) strasznie krzyczała takim nieludzkim głosem, ale to się nijak ma do tego co przeżyłem w benedyktyńskim opactwie. Tam jest ten Ordo et Pax (Ład i Pokój).

Podobnie jest u cystersów w Krakowie - Mogile. Może w tym tkwi tajemnica. Mnisi raczej nie pouczają, nie dają "złotych rad", cennych wskazówek, ale dają świadectwo wiary poprzez swoje życie oddane Bogu przez modlitwę i pracę. Są wpatrzeni w Boga i ich "duszpasterstwem" jest takie życie w klasztorze, żeby ludzie ów klasztor odwiedzający doświadczali Boga.

Ważny jest też ślub stałości miejsca: mnich na zawsze wiąże się z konkretnym klasztorem, konkretną wspólnotą. Nikt nie jest "benedyktynem w ogóle", ale np. mnichem tynieckim czy mnichem lubińskim (Lubiń w Wielkopolsce, opactwo). W innych zakonach jest mniej więcej tak: tutaj postulat, tam nowicjat, a jeszcze w innym domu studia. U benedyktynów od samego początku wstępuje się do danego klasztoru i tak zostaje. To swego czasu mnie urzekało i przyciągało.

Byłem bardzo krótko w innym zakonie (nie mającym nic wspólnego z Regułą św. Benedykta) i wiem, że to nie moja droga. Skoro w takim nazwijmy to umownie "lżejszym" czułem monotonię i częste zniechęcenia, to u benedyktynów tym bardziej bym nie wytrwał :-o Choć nigdy nie pogardzę kilkoma dniami w klasztorze - tak żeby pożyć jak mnisi. Jednak to nie jest raczej "plan na całe życie".

Podobne wrażenie na mnie robią też kameduli z Bielan w Krakwie. Kompletne milczenie, zero mięsa, brak śpiewu, ciężka praca fizyczna i wiele godzin modlitw i czytania Pisma św. To już taka "duchowa elita" w naszym kraju.

Bardzo bliskie mojemu sercu są właśnie wspólnoty monastyczne. Powstawały, żeby "służyć pod Regułą i opatem" i nic dla mnicha nie może być ważniejsze od wspólnej modlitwy liturgicznej. Inne zgromadzenia powstawały zawsze "po coś", w konkretnym celu: żeby uczyć i wychowywać dzieci i młodzież, opiekować się chorymi, bezdomnymi, głosić kazania, czy pomagać głodnym, uzależnionym itp.

Wszystkim polecam kilkudniowe indywidualne rekolekcje w Tyńcu, Mogile bądź na Bielanach (głównie mężczyznom, bo do kamedułów kobiety mogą wejść 12 razy w roku ;)


So mar 30, 2019 7:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL