Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt cze 18, 2019 5:41 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Nowenna pompejańska 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Każda dobra intencja jest dobra można nu zasugerować taką kwestię.
Zgodze się z castorianem tym razem, chodzi o wolę Bożą.
Ludzkie cierpienie nigdy nie było dla Boga 'miłe', podobnież jak i śmierć człowieka, jak mówi Pismo Święte: "śmierć weszła na świat przez zawiść diabła"

Nowenna Pompejańska jest cudem sama w sobie, Mama Maryja jako STWORZENIE BOŻE, NAJBARDZIEJ ukochane przez Boga Ojca, Ta która powiedziała Błogosławione w skutkach: "FIAT MIHI SECUNDUM VERBUM TUUM" jest Wspomożycielką Wiernych i pragnie pomagać ciągle, wstawiając się przed Obliczem Miłosiernego Boga Ojca :)
Jednakże wiele też od nas zależy, czasami niemożliwość uleczenia czegoś jest dopuszczone, bo ktoś np. w takim stanie może dużo więcej Bogu dać i samym siebie też bardziej uszczęśliwić (co brzmi drastycznie, jednakże prawdziwie, bo czlowiek sam siebie nawet nie zna tak, jak Bóg nas zna). Czasami człowiek nie chce aby mu Bóg zabrał chorobę, czasami też jest bariera w postaci grzechu - ktoś nie chce oddać czegoś jeszcze, wyzbyć się jakichś grzechów, przypadłości i Pan Bóg czeka, aż tego dokona i wtedy będą owoce działania.
Kwestia cierpienia ludzkiego to wielkie Misterium fidei, wielu się głowiło nad tym tematem i nigdy do końca nie udzielono czlowiekowi jednoznacznej odpowiedzi, nawet Księga Hioba podejmująca próbę interpretacji ludzkiego cierpienia nie udziela tej odpowiedzi!
Życzę wszystkim odmawiającym Nowennę Pompejańską błogosławionych owoców, cierpliwości oraz trwania przy Chrystusie Zmartwychwstałym w dziękczynieniu także za łaski zesłane z Nieba za Pośrednictwem Naszej Ukochanej Matki, Królowej Polski, Królowej Różańca Świętego, Pani Nieba i ziemi :)
I do niedowiarków - warto wierzyć, wierzyć i wierzyć... i pokornie dźwigać Krzyż.
W Krzyżu Zbawienie.
z Panem Bogiem,
d.

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Śr lip 27, 2016 1:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Nowenna o wyzwolenie z jakiegoś grzechu - tu istnieje niebezpieczeństwo , że nawet gdy zostanę wyzwolony i uzdrowiony, to gdy potem powtórzy się raz, to wszystko na nic.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr lip 27, 2016 1:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Andy72 napisał(a):
Nowenna o wyzwolenie z jakiegoś grzechu - tu istnieje niebezpieczeństwo , że nawet gdy zostanę wyzwolony i uzdrowiony, to gdy potem powtórzy się raz, to wszystko na nic.


To nie jest Nowenna o wyzwolenie z jakiegoś grzechy, tylko Nowenna błagalna w jakiejś intencji, głównie chodzi o walkę ze Złym i tym ścierwem upadłym (poczytaj historię powstania Sanktuarium Maryjnego w Pompejach i o św. Bartolo Longo, zrozumiesz:)) + dodatkowo w innych intencjach jak pokazują świadectwa. Mama Niebieska widzi potrzeby swoich dzieci :)

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Śr lip 27, 2016 1:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
To w jakiej intencji ? Żeby Zły mnie omijał ?

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr lip 27, 2016 1:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 828
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Andy72 napisał(a):
To w jakiej intencji ? Żeby Zły mnie omijał ?


Może najprościej jak się da, o to co ci najbardziej doskwiera i sprawia, że czujesz się nie tak godnym nazywania Dzieckiem Bożym jakbyś tego chciał. Po co gdybać i z góry zakładać jaka jest teraz wola. Liczy się to z czym stajesz do tej modlitwy, do rozmowy, nazwania swoich obaw problemów.
Zbieraj się zaraz zacznie się taki okres, że jak zaczniesz to skończy dokładnie w dzień przypomienia tego wydarznia. Ja przybieram się na 15 sierpnia


Śr lip 27, 2016 2:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5295
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
O miłość do Boga, albo chociaż o to by nie wpadać w fazy nienawiści, Choć to ostatnie to na razie się modlę w grupie, tylko 1 dziesiątka dziennie, za to modli się cała grupa.

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr lip 27, 2016 2:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Andy72 napisał(a):
O miłość do Boga, albo chociaż o to by nie wpadać w fazy nienawiści, Choć to ostatnie to na razie się modlę w grupie, tylko 1 dziesiątka dziennie, za to modli się cała grupa.


Brakuje ci intencji naprawdę? :)
Jak masz wolną intencję i gorliwość w sercu pomódl się o uzdrowienie z raka dla dwóch młodych niewiast, które znam. Modlitwy nigdy za wiele, a jak masz wolną intencję to otocz i ty je modlitwą.

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


N lip 31, 2016 2:43 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 11, 2014 11:54 pm
Posty: 22
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Poczułam się przynaglona właśnie dziś , do złożenia świadectwa zwiazanego ze zmarła Renią, która założyła ten wątek.

Czy to przypadek, że ten wątek uśpiony na pótora roku ożył właśnie teraz 13 lipca ?
Jestem pewna, że nie ...

Zacznę od początku.
Otóż w połowie czerwca 17 - 19 uczetniczyłam w weekendowym Kursie Nowe Życie.
Czekałam na ten czas ponad pół roku. Bardzo byłam ciekawa co mnie czeka , czego doświadczę.
Otóż poznałam tam pewnią piękną młodą , sympatyczną dziewczynę, która siedziała obok mnie na stołówce.
Było tam ok.60 osób i trudno w ciągu dwóch dni poznać każdą z nich, ale zwróciła moją szczególną uwagę dlatego, że kiedy się wcześniej przedstawialiśmy, wspomniała, że przyjechała z Krakowa, natomiast prawie wszyscy byli z miejscowości położonych blisko mojego miasta.
Skoro siedziała obok, zaciekawiona zapytałam jak to się stało, że tu trafiła ?
Podczas rozmowy zauważyłam, że jest bardzo, bardzo podobna do Natalii, córki naszej zmarłej Reni i to pod każdym względam , wiek, wzrost, włosy, figura, uczesanie, okulary, nawet uśmiech :-?
Nie dawało mi to spokoju, dlatego kolejnego dnia, czyli 18 czerwca podeszłam do niej podczas jednej z przerw i powiedziałam o tym, jak bardzo mi przypomina córkę mojej zmarłej koleżanki i troszkę jej opowiedziałam o Reni, Natalii i jej siostrze i wtedy się rozpłakałam .....
Powiedziałam, że czuję się przynaglona przez Ducha Świętego, który chciał mi przez to spotkanie przypomieć, żebym się pomodliła za Natalię, jej siostrę i Renię.
Poprosiłam więc Anię ( tak ma na imię ) , żeby i ona zechciała się za nie pomodlić. Obiecała, że będzie pamiętała :-)
Tym sposobem i ja miałam je w modlitewnej pamięci, czując, że Renia tego oczekuje :-)
Kurs się skończył, był bardzo zaskakujący i bogaty w duchowe przeżycia, nadmienię tylko, że podczas modlitwy wstawienniczej, tego samego dnia, otrzymałam pierwszy raz w życiu łaskę spoczynku w Duchu Świętym :-)
Wróciłam do domu 19 czerwca w niedzielę.
Otwarłam po powrocie tablet, zerknęłam na FB, a tam następująca informacja 18 czerwiec urodziny Natalii - córki naszej Reni :-o
Nie mogłam uwierzyć, byłam w szoku :-o
Wszystko poukładało się w jedną całość , wiedziałam już dlaczego spotkałam tą dziewczynę i dlaczego w dniu urodzin rozmawiałam z nią o Natalii i Reni ....
Czułam bardzo mocno, że to jest znak z Nieba , tylko kto tam z Góry miał największy wpływ na to wydarzenie ?
Renia ? Matka Boża Pompejańska, do której Renia odmawiała Nowennę Pompejańską przed samą śmiercią w intencji swoich córek ? Czy Duch Święty ?
Czy wszyscy razem ? Bo przypadkiem tego nazwać się nie odważę .....
Zresztą jak już wspominałam nie jeden raz, przypadek to Duch Święty przechadzający się incognito :-)
A żeby było jeszcze ciekawiej, okazało się , że wspomniana wcześniej Ania , zanim zamieszkała w Krakowie, mieszkała w moim mieście, na moim osiedlu, na mojej ulicy jakieś dwa bloki dalej ......
Po tym wydarzeniu, które miało miejsce w szczególnym czasie i szczególnych okolicznościach jestem przekonana, że to znak , że Matka Boża Pompejańska wysłuchała modlitwy Reni :-)
Oczywiście natychmiast napisałam o tym Natalii, która szczęśliwa, ale wcale nie zaskoczona napisała, że to nie pierwszy raz :-)
Wierzy, że Mama nad nimi czuwa, że dużo sytuacji w ciagu tych blisko dwóch lat od śmierci mamy dowodziło, ze Ona jest przy nich, ze je pilnuje i "pcha" w dobrym kierunku.

Czy to przypadek, że wątek ożył 13 lipca w dzień Maryjny ? Zresztą Renia zmarła też 13 ....
Czy to przypadek, że w tym dniu rozpoczęłam pielgrzymkę po sankuariach Matki Bożej północno - wschodniej Polski , a po powrocie znalazłam wiadomość o nowych postach w tym wątku ?
Czy to przypadek, że właśnie w tych dniach mijały dwa lata, jak poznałam osobiście Renię i jej córki ?
Za dużo przypadków, Matka Boża realizuję obietnice z Nowenny Pompejańskiej.
To świadectwo piszę dla tych osób, które jeszcze wątpią i zniechecają się kiedy nie widzą owoców modlitwy.
Kiedy przyjdzie czas dany przez Pana, owoce zobaczymy, choć trzeba będzie poczekać na nie nawet kilka lat ....

Viko pytałaś gdzie mieszkała Renia - w Kotlinie Kłodzkiej :-)
Dziękuję, że pamiętacie o Reni i proszę o modlitwę w jej intencji, a szczególnie w intencji jej córek, o co tak bardzo prosiła Renia w Nowennie Pompejańskiej :-)
Chwała Panu :-)

_________________
"co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" Mt, 25, 40

http://syrenki.net


So sie 13, 2016 10:25 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lis 15, 2015 7:57 am
Posty: 48
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Witam
Otóż w sobotę zacząłem odmawiać nowenne pompejańską i tak jak w sobote w niedziele mam czas ją spokojnie odmówić to już w wewtorek z racji pracy i braku czasu mogę mieć z tym problem. Moje pytanie brzmi,czy mogę ją odmawiać w pracy np coś robię stojąc,bez różańca ,zazwyczaj pracuję sam więc nikt mi nie będzie przeszkadzał.Mam konkretną intencje której ja w żaden sposób nie dam rady jej zrealizować,ale także niechcę przerywać odmawiania nowenny. Proszę o radę i życzę miłej i spokojnej Niedzieli


N sie 14, 2016 12:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 4919
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Co roku, 19 września ma miejsce wyjątkowy cud: to cud św. Januarego, czyli zakrzepła krew patrona Neapolu rozpuszcza się w ampułce.
http://telewizjarepublika.pl/19-wrzesni ... 38182.html

Pozdrawiam

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


Pn wrz 19, 2016 10:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6097
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Mały Książę napisał(a):
Co roku, 19 września ma miejsce wyjątkowy cud: to cud św. Januarego, czyli zakrzepła krew patrona Neapolu rozpuszcza się w ampułce.
http://telewizjarepublika.pl/19-wrzesni ... 38182.html

Pozdrawiam


Ciekawe. Nigdy o tym nie słyszałam. Muszę zapoznać się z tym świętym.


Wt wrz 20, 2016 12:18 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn mar 02, 2009 8:38 pm
Posty: 35
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Zeby zaistniala mozliwosc, aby nasze modlitwy zostaly przez Boga wysluchane, musza zaistniec dwie sytuacje:
- prosba musi byc zgodna z wola Boza;
- musimy zyc zgodnie z wola Boza.

List sw. Jakuba 4: "Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz".

"(5) Z całego serca Panu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku.
(6) Poznawaj Go na każdej swej drodze, a On twe ścieżki wyrówna".


Wt wrz 20, 2016 3:47 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N mar 05, 2017 4:32 pm
Posty: 1
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Duch Święty, zesłanie
Dzień dobry! Na co dzień nie korzystam z tego typu portali, ale uznałam, że w tej sprawie warto zapytać kogoś innego o radę, bo sama nie wiem co o tym myśleć. No więc w tym roku podczas odmawiania mojej pierwszej nowenny pompejańskiej w bardzo ważnej dla mnie intencji, działy się ze mną różne rzeczy, o których rzadko słyszę, a nawet nigdy nie słyszałam w żadnym świadectwie. Na początku było tak jak u większość ludzi: ciepło przechodzące po plecach, wrażenie czyjejś obecności, kaszlenie, bóle gardła podczas mówienia modlitwy(później zaczęłam mówić w myślach), bóle pleców( drugą część nowenny odmawiałam na leżąco, na łóżku, z notatkami na kolanach), lęki, uczucie jakbym miała stan podgorączkowy i tym podobne. Raz mi się jednak przydarzyło, i to pod koniec, czego mi nigdy nikt nie opowiedział, podczas odmawiania już końcówki, tajemnic chwalebnych, poczułam jakby ktoś na mnie wszedł, jakby mnie okryto kocem, coś na mnie wylano, to było tak nagle, bo w jednej chwili leżałam z podpartą głową z różańcem w rękach i notatkami na kolanach, a w drugiej odchyliłam w głowę, tak, że spoglądałam w sufit, wcześniej patrzyłam przed siebie, na mój zeszyt z wypisanymi tajemnicami, poczułam jakby mrowienie, coś podobnego do skurczu, albo, nie wiem jak to porównać, na przykład pływanie w gazowanej wodzie, najlepszym określeniem jest mrowienie, po czym przeszło przeze mnie zimno, było to na prawdę bardzo intensywne uczucie. Odmówiłam nowennę do końca, ponieważ zostało mi troszeczkę, taka spokojna, nadal w mocnym szoku, podeszłam do kaloryfera, który okazał się być nagrzany, w całym domu ciepło, okna pozamykane, a przeze mnie przeszedł chłód. Poszłam z tym do wikariusza z przyjaciółką, powiedział mi, że następny raz jak się coś takiego stanie mam szybko przyjść. Ja rozumiem takie uczucie podczas mszy uzdrowienia, nakładania przez kapłana rąk, ale nie we własnym domu. Następnym razem, jakoś dwa tygodnie później, może tydzień, czułam jakby ktoś miał ręce na moich ramionach i był jakby nad moją twarzą, ale mogło mi się zdawać, później często czułam ból na plecach, taki jakby ktoś mi coś wbijał. Już całkiem pod koniec nowenny po raz kolejny poczułam chłód, powiedziałam w myślach, że jeżeli to Duch Święty to się nie boję i pozwalam mu działać. Dokładnie podczas odmawiania tej samej tajemnicy( zesłanie Ducha Świętego), ogromna fala zimna przeszła mi przez głowę. Po zakończeniu nowenny przez następne kilka miesięcy nic mi się nie działo. Pewnego razu rozwiązywałam test czy mogę nazywać siebie prawdziwą Chrześcijanką i znowu uczucie zimna, płacz, wzruszenie, uspokojenie, szczęście. Wczoraj, dokładniej na wycieczce( jestem bardzo młoda, co Was może zdziwić, mam nie całe szesnaście lat), w czasie wspólnej modlitwy, zaczęłam modlić się do Ducha Świętego, podobnie jak zawsze, gdy się bardzo skupiam i chcę się z Nim porozumieć: "Duchu Święty przyjdź, pozwalam Ci działać", no i nawet nie zauważyłam kiedy znowu jakaś siła mnie pociągnęła, prawie upadłam, w pewnej chwili chwyciłam się przyjaciółki, która stała o bok, otwarłam oczy, a później znowu poczułam ten dziwny jakby "dotyk" i, stojąc na ugiętych już nogach, znowu odchyliłam się i po raz kolejny prawie upadłam, przyjaciółka posadziła mnie na krześle i zaczęła mnie pytać co robię, trochę się śmiać, a ja momentalnie wstałam z krzesła, nadal lekko będąc pod tym dziwnym wpływem i powiedziałam, że nic mi nie jest, że mogę wstać, wtedy część moich rówieśników z sali odwróciła się i spojrzała na mnie, niektórzy nawet widzieli jak upadam, pani, która się z nami modliła i śpiewała, stojąc na przeciwko mnie, powiedziała iż jeżeli ktoś z nas się "wzruszy" to nic takiego, patrząc na mnie, wtedy tym bardziej reszta sali na mnie spojrzała. Moja "paczka", tzn najbliższe osoby zaczęły mnie wypytywać co mi się stało, kazali mi iść do księdza, który się tylko śmiał i powiedział, że bardzo dobrze, że nic mi nie będzie, a ja zapytałam, dlaczego inni tak nie mają, o co pytałam go już wcześniej, na co ksiądz odpowiedział, że jestem po prostu bardziej wrażliwa nić reszta. Później na mszy w kaplicy znowu podczas modlitwy zaczęłam się "bujać" na boki, choć wtedy klęczałam, odchyliłam się, prawie spadłam, ale znowu kogoś się chwyciła. Co ja mam o tym wszystkim myśleć? Dlaczego często doświadczam czegoś takiego? Co to może znaczyć? Czy wszystko ze mną w porządku i dlaczego inni ludzie doświadczają czegoś takiego tylko podczas nakładania rąk u kapłana? Dodam iż byłam wcześniej przed nowenną na takiej mszy i nic nie poczułam.


N mar 05, 2017 4:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 828
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Duch Święty, zesłanie
[quote="XKoszulkaX"][/quote]

Nowenna stanowi potężny wysiłek intelektualny i duchowy. Sama legenda prowokuje do poszukiwania jakiś doświadczeń. Percepcja, zmęczenie a może i pewien rodzaj osiągnięcia stanu transowego jest jak najbardziej możliwy. Zaskoczenie i niepokój zatem nie powinny dziwić, natomiast do rozeznania pozostają te pobudzenia w coraz to nowych okolicznościach.
Ważne jest zatem oddanie się pod kierownictwo duchowe, aby można było ocenić i właściwie trwać w zastanych sytuacjach. Możliwe, że ujawnią się jakieś sprawy natury psychicznej, być moze i natury demonicznej.
Generalnie doświadczenia mistyczne są często wynikiem autosugestii i poza rozeznaniem zwykle zaleca się ich ignorowanie


Pn mar 06, 2017 4:40 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lut 24, 2017 4:25 pm
Posty: 10
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nowenna pompejańska
Jakiś czas temu zaczęłam odmawiać NP w pewnej intencji, jednak z dużą dawką ostrożności - wiele innych środków zawiodło. Po czterech (!) dniach cała sprawa zaczęła się wyjaśniać, mnóstwo z pozoru niezwiązanych z intencją relacji - prostować, a odpowiedzi na wiele dręczących mnie pytań przyszły... same. A mniej więcej w połowie odmawiania części dziękczynnej okazało się, że problem leży zupełnie gdzie indziej, niż sądziłam, ustalając intencję.

Ta Nowenna naprawdę działa cuda, nie przypuszczałam, że aż taka może być siła modlitwy 8O


So mar 11, 2017 4:43 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 86 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL