Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt paź 30, 2020 10:22 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Spowiednik - kierowonik duchowny 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Spowiednik - kierowonik duchowny
Witam,

1. Mam pytanie odnośnie stałego spowiednika i kierownictwa duchownego. Czy można ze stałym spowiednikiem rozmawiać o rzeczach wyznanych na Spowiedzi ? W sensie, że nawiązywać do niej. Czy kapłan możne używać wiedzy która nabył podczas Spowiedzi do rozmowy poza nią ?

2. Jest coś takiego jak ekskomunika wtedy gdy się nagrywa Spowiedź ? Wiem, że jest tylko ubrać w słowa tego nie potrafię o co dokładnie chodzi. Wiadomo, że nie można z magnetofonem przystąpić do Spowiedzi i nagrywać. Chodzi mi o coś innego. Mianowicie czy ten przepis(?) mówi również o zakazie mówienia o na przykład swojej pokucie w środkach masowego przekazu ? W sensie że nie wolno w telewizji powiedzieć jaką pokutę się otrzymało ? Bo pierwszą część zrozumiałem, ale dalszą nie wiem jak rozumieć. Czy to chodzi o to że ekskomunika jest również za pokazywanie w środkach masowego przekazu nagrania czy może chodzi że człowiek w gazecie napisze że podczas Spowiedzi takie a takie grzechy wyznał, taką pokutę otrzymał ( mowa o swoich grzechach ).

Bym przytoczył przepis o tym mówiący, ale teraz mnie łapią skrupuły(?) że jeśli wpiszę w wyszukiwarkę frazę odnośnie ekskomuniki co do nagrywania Spowiedzi to pojawić się mogą jakieś artykuły odnośnie przypadków nagrywania Spowiedzi i przez to że je odtworzę to niejako je też udostępnię ( nie wiem jakieś dane statystyczne czy coś ).


Cz cze 16, 2016 7:12 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3395
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiednik - kierowonik duchowny
MPK2 napisał(a):
Witam,

1. Mam pytanie odnośnie stałego spowiednika i kierownictwa duchownego. Czy można ze stałym spowiednikiem rozmawiać o rzeczach wyznanych na Spowiedzi ? W sensie, że nawiązywać do niej. Czy kapłan możne używać wiedzy która nabył podczas Spowiedzi do rozmowy poza nią ?

).

To są pytania do księdza. Każda inna odpowiedź ( jak moja) będzie bezprawnym wymądrzaniem się.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Cz cze 16, 2016 10:13 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiednik - kierowonik duchowny
mareta napisał(a):
MPK2 napisał(a):
Witam,

1. Mam pytanie odnośnie stałego spowiednika i kierownictwa duchownego. Czy można ze stałym spowiednikiem rozmawiać o rzeczach wyznanych na Spowiedzi ? W sensie, że nawiązywać do niej. Czy kapłan możne używać wiedzy która nabył podczas Spowiedzi do rozmowy poza nią ?

).

To są pytania do księdza. Każda inna odpowiedź ( jak moja) będzie bezprawnym wymądrzaniem się.


Dlaczego ? Pytam o sytuację teoretyczną, pytam w kontekście tajemnicy Spowiedzi.


Cz cze 16, 2016 11:43 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3395
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiednik - kierowonik duchowny
MPK2 napisał(a):
Witam,

Bym przytoczył przepis o tym mówiący, ale teraz mnie łapią skrupuły(?) że jeśli wpiszę w wyszukiwarkę frazę odnośnie ekskomuniki co do nagrywania Spowiedzi to pojawić się mogą jakieś artykuły odnośnie przypadków nagrywania Spowiedzi i przez to że je odtworzę to niejako je też udostępnię.......


To ja przytoczę linka za Ciebie, żebyś nie miał skrupułów. ;)
http://www.opoka.org.pl/pda/forumreko.p ... 1239455462

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pt cze 17, 2016 8:26 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiednik - kierowonik duchowny
Zachowując przepis Kan. 1388, ktokolwiek nagrywa przy pomocy jakiegokolwiek urządzenia technicznego to, co w Spowiedzi sakramentalnej, prawdziwej lub symulowanej, własnej lub kogoś innego, jest mówione przez spowiednika lub przez penitenta, czy upowszechnia to za pośrednictwem środków masowego przekazu, popada w ekskomunikę latae sententiae.

"czy upowszechnia to za pośrednictwem środków masowego przekazu"

tu chodzi o upowszechnianie nagrania tego co jest mówione przez spowiednika lub przez penitenta czy może chodzi o taką sytuację, że ktoś w telewizji mówi że kiedyś od spowiednika usłyszał to i tamto ?


Cz cze 23, 2016 5:41 pm
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt mar 12, 2013 6:55 pm
Posty: 371
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiednik - kierowonik duchowny
Kan. 1388 nakłada ekskomunikę na kapłanów łamiących tajemnicę spowiedzi oraz na świeckich, którzy podsłuchali (choćby niechcący) czyjeś grzechy i te wiadomości o grzechach przekazują dalej. Przytoczony przez Ciebie dekret Kongregacji Nauki Wiary z 23 września 1988 r. rozszerza zakres ekskomuniki na nagrywających (również osoby świeckie) spowiedź oraz udostępniających NAGRANIE.

Nie ma ekskomuniki za opowiadanie w mediach, jaką pokutę dostałem, albo co doradził mi spowiednik.


Cz cze 23, 2016 8:02 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lis 08, 2016 12:58 pm
Posty: 1
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
mam 45 lat nigdy nie miałem stałego spowiednika czy tez przewodnika duchowego. Czy warto?


Wt lis 08, 2016 1:12 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
rafal71 napisał(a):
mam 45 lat nigdy nie miałem stałego spowiednika czy tez przewodnika duchowego. Czy warto?

Nie jest to nic obowiązkowego, ja mam 18 i sytuacja ta sama. Myślę, że warto, przynajmniej ludzie tak mówią. Mam nadzieję że nie obrażę, ale mając tyle lat ma się ten komfort wyboru. ;-) chodzi mi o to, że np ja podróżować i jeździć gdzie mi się podoba nie mogę, tak więc i szukanie jest strasznie ograniczone, gdybym się zdecydował szukać.
Niemniej, na Pana miejscu był skorzystał. :-)
Ale osobiście (na swoim) nie robię tego. Mały wybór, możliwości i trochę się boję.

Pozdrawiam.


Wt lis 08, 2016 2:39 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
rafal71 napisał(a):
mam 45 lat nigdy nie miałem stałego spowiednika czy tez przewodnika duchowego. Czy warto?


Do tego samego kapłana warto chodzić do spowiedzi.
Jeśli chodzi o przewodnika duchowego, to najpierw warto sobie odpowiedzieć na pytania: po co i czy czuję taką potrzebę. Ja do tej pory sobie na te pytania nie umiem odpowiedzieć i nie wiem po co by był w moim przypadku duchowy kierownik i nie czuję takiej potrzeby.
Ale może ktoś się wypowie kto ma i się podzieli po co mu ten kierownik, w czym mu pomaga. Ja chętnie bym posłuchała.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Wt lis 08, 2016 7:57 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3597
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
Przewodnik duchowy dla każdego wierzącego to absurd, nie zażywa się tabletek jeśli nie ma choroby.
Nie starczyło by czasu obecnym kapłanom, na zajęcie się każdym, a i jakość by na tym ucierpiała.

Przewodnik duchowy konieczny jest w stanach szczególnego zagubienia ducha.
Zazwyczaj przejawia się to tym, że nie umie osoba ocenić sytuacji.
Jest totalnie zagubiona, boi się cokolwiek zadecydować bo tak ją zło decyzji przygniotło.

Wtedy jedynym ratunkiem jest stała opieka kapłana, konsultowanie decyzji, opinii.
Nie każdy kapłan może sobie pozwolić na taki rodzaj adoracji osób z różnych względów, głównie czasowych.

rafal71
Jeśli miało to by być tylko po to, by lepiej się poczuć że kapłan coś lepiej wie, więc tobie będzie łatwiej, to odradzam.
Każdy ma swoje życie i je pilnuje najskuteczniej.
O przewodnictwo duchowe należy pytać swego spowiednika.
Zwykle jeśli jest konieczność, to sam zaproponuje taki rodzaj pomocy.
Inaczej to tylko skrupulatność.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lis 09, 2016 1:47 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
Ja jestem takiego samego zdania co Witold.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr lis 09, 2016 1:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 1172
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
Nie mogę się zgodzić ze zdaniem Witolda.

Kierownictwo duchowe nie musi być wcale adoracją osób (jakie to pogardliwe w moim odbiorze). Jeśli jest - to jest wykrzywione, fałszywie rozumiane i realizowane.

Kierownictwo duchowe nie jest zastrzeżone ani przeznaczone wyłącznie dla osób chorych duchowo, pogubionych w życiu itp. Nie jest z zasady chwilowo brana tabletka, choć owszem - tak bywa, kierownictwo na dany etap, np. na czas rozeznania powołania, i to nie jest zła sytuacja.
Nie chodzi tylko o sytuacje braku umiejętności oceny sytuacji, niesamodzielności itp. itp.
Owszem, kierownik bywa bardzo pomocny w sytuacjach trudnych, w momentach kryzysu lub rozeznania szczególnej wagi, ale nie tylko wtedy.
Kierownik nie jest też zastrzeżony dla skrupulatów (nie jestem). Mam wrażenie, ze rozmawiamy w złym wątku!

O kierownictwo duchowe nie trzeba wcale pytać swojego spowiednika. Istnieje oczywiście możliwość rozdzielenia. Kto inny jest spowiednikiem (i tu chodzi o kwestie grzechu), kto inny kierownikiem. Co więcej, kierownikiem nie musi być kapłan. Nie musi być osoba konsekrowana. Może być to osoba świecka niekonsekrowana (bo świeccy konsekrowani przecież też istnieją w Kościele). I może to być kobieta.

Owszem, chyba łatwiej jest, gdy spowiednik i kierownik to ten sam człowiek. Dla mnie osobiście na pewno łatwiej, nie dzielę na dwie osoby. Ale znam takich, którzy dzielą i nic złego się nie dzieje.
Można się nauczyć dzielenia spraw na te na spowiedź (kwestia grzechu) i te pozostałe na rozmowę (niekoniecznie przy spowiedzi). To trochę zależy od kapłana, są tacy, którzy włączają całość w przestrzeń spowiedzi, są tacy, którzy jasno proszą, by rozdzielić. Piszę z doświadczenia.

Kwestia czasu jest niebagatelna, ale też nie sądzę aby wszyscy wierni masowo się z prośbą o taka posługę rzucali.
Kierownictwo duchowe nie jest konieczne zawsze i dla każdego. Nie jest obowiązkowe.
Jest pomocne w sytuacjach trudnych, decydujących, jest pomocne rozwojowo na wielu etapach życia.

Nie pamiętam, gdzie czytałam, ale w poważnym źródle, i pamiętam tez poważne konferencje rekolekcyjne, w których uczono, że nikt nie powinien sam oferować się jako kierownik duchowy. Wiec spowiednik sam siebie tez zaproponować nie powinien. Może najwyżej powiedzieć, ze widzi u kogoś potrzebę kierownictwa w związku z czymś w jego życiu.

Mam jakieś 25 lat praktyki w tym względzie, korzystania z kierownictwa. Nieprzerwanej w tym sensie, ze zmieniali się kapłani (przenoszeni zwyczajnym biegiem rzeczy do innych odległych miejscowości), ale po jakichś najdalej 3 miesiącach (po wakacjach i czasie modlitewnych decyzji) prosiłam kolejnego. Nigdy dotąd nie spotkałam się z odmową. I jestem za to ogromnie wdzięczna. Bogu i ludziom.

Co zawdzięczam kierownictwu?
Rozwój na drodze życia z Bogiem.
Szansę na indywidualne wskazówki. Na korekty dostosowane do mnie.
Możliwość zapytania o komentarz w sytuacjach trudnych, wątpliwych moralnie itp. (pytam osobę doświadczoną, która mnie już zna i towarzyszy jej łaska stanu; nie pytam na oślep np. na forach:) nie muszę zawsze tłumaczyć od pieca; mniej niezawinionych niedomówień).
Nikt za mnie nie podejmie decyzji, decyduję zawsze ja, ale zyskuję szansę na pewne światło, na spojrzenie z innego punktu widzenia itp. Biorę pod uwagę ten punkt widzenia. Nie zawsze się z nim do końca zgadzam.
Szanse na to, że gdy się zaplączę w czymś lub w sobie, zyskam podpowiedź, nawet gdy o nią jeszcze nie poproszę (bo nie będę sobie zdawała sprawy z problemu).
Szanse na to, że zostanie mi oszczędzona część konsekwencji mojej głupoty (ktoś, kto mnie zna, może mnie ostrzec).
Szanse na obiektywizację tego, co mi się tylko wydaje.
Szanse na większą systematyczność i planowość pracy nad sobą. Mobilizację do troski o ciągłość. Na mnie to działa.
Poczucie swojej większej wolności i odpowiedzialności za życie, większą świadomość wybierania
"Poszerzanie horyzontów duchowych".
Pewność wzajemnej modlitwy.

Nie szukam nigdy:
osoby, która za mnie będzie decydować,
kumpla,
osoby, przy której się miło wygadam,
terapeuty,
partnera do intelektualnych dyskusji,
ojca,
adoracji.

Szukam doświadczonego i modlącego się człowieka, który pójdzie z dystansem, krok za mną (nie będzie mnie za sobą wlókł, gdzie sam chce), patrząc z zewnątrz na moje kroki i delikatnie pomoże (nie: wyręczy) w rozwoju duchowym, w drodze do Pana Boga.


Śr lis 09, 2016 8:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
Terremoto napisał(a):

Nie pamiętam, gdzie czytałam, ale w poważnym źródle, i pamiętam tez poważne konferencje rekolekcyjne, w których uczono, że nikt nie powinien sam oferować się jako kierownik duchowy. Wiec spowiednik sam siebie tez zaproponować nie powinien. Może najwyżej powiedzieć, ze widzi u kogoś potrzebę kierownictwa w związku z czymś w jego życiu.


Terremoto,

bardzo się cieszę, że się podzieliłaś. Czy możesz jeszcze rozwinąć swoją wypowiedź o konkretne pytania. Pytam, bo kilka osób sugerowało mi już nie raz, że warto bym poprosiła kogoś o kierownictwo duchowe. A ja niestety wciąż tego nie widzę i nie czuję potrzeby. W związku z tym poproszę Cię, jeśli zechcesz, dopowiedzieć więcej. Będę wdzięczna.

Cytuj:
Co zawdzięczam kierownictwu?
Rozwój na drodze życia z Bogiem.


To pytanie dla mnie najistotniejsze. Co oznacza ten rozwój i dlaczego miałby być lepszy przy udziale kierownika duchowego właśnie? Bo przecież bez kierownika duchowego jest również jak najbardziej możliwy (piszę o sobie).

Cytuj:
Szansę na indywidualne wskazówki. Na korekty dostosowane do mnie.
Możliwość zapytania o komentarz w sytuacjach trudnych, wątpliwych moralnie itp. (pytam osobę doświadczoną, która mnie już zna i towarzyszy jej łaska stanu; nie pytam na oślep np. na forach:) nie muszę zawsze tłumaczyć od pieca; mniej niezawinionych niedomówień).


Z tego korzystać można przecież podczas spowiedzi.

Cytuj:
Nikt za mnie nie podejmie decyzji, decyduję zawsze ja, ale zyskuję szansę na pewne światło, na spojrzenie z innego punktu widzenia itp. Biorę pod uwagę ten punkt widzenia. Nie zawsze się z nim do końca zgadzam.
Szanse na to, że gdy się zaplączę w czymś lub w sobie, zyskam podpowiedź, nawet gdy o nią jeszcze nie poproszę (bo nie będę sobie zdawała sprawy z problemu).


No to światło jest ważne rzeczywiście. Tyle że przecież można je otrzymać bądź na spowiedzi, bądź podczas jednorazowej rozmowy z kapłanem bądź światło samo przychodzi nagle, u mnie najczęściej podczas prozaicznych domowych czynności tak, że już wiem co i jak o czymś co do tej pory było przede mną jakby zakryte, niezrozumiałe...

Cytuj:
Szanse na to, że zostanie mi oszczędzona część konsekwencji mojej głupoty (ktoś, kto mnie zna, może mnie ostrzec).


Racja, ja niestety uczę się dość często na swoich błędach.

Cytuj:
Szanse na obiektywizację tego, co mi się tylko wydaje.
Szanse na większą systematyczność i planowość pracy nad sobą. Mobilizację do troski o ciągłość. Na mnie to działa.
Poczucie swojej większej wolności i odpowiedzialności za życie, większą świadomość wybierania
"Poszerzanie horyzontów duchowych".


No właśnie mam wątpliwości. Bez kierownika duchowego również zdrowiej jest poddać krytycznej ocenie najpierw to co się samemu myśli i uważa bądź wydaje. To podstawa do szansy na zmianę mentalności, co nazywa się nawróceniem.

Fajnie że się podzieliłaś. Dziękuję Ci bardzo.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr lis 09, 2016 9:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
Aha, a może inaczej rozumiem pojęcie rozwój duchowy. Co on dla Ciebie oznacza? Bo dla mnie NIC WŁAŚNIE. Bo przecież nie chodzi o to, by być kimś, itd... Pan Jezus nam proponuje troskę o DZIECIĘCTWO BOŻE. Pojęcie "rozwój duchowy" więc nic do mnie nie mówi. Wręcz odstręcza. Czy kierownik duchowy jest potrzebny, pomocny by STAĆ SIĘ JAKO DZIECKO??? No nie widzę tego i nie czuję.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr lis 09, 2016 9:09 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3597
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sumienie skrupulanckie
Terremoto
Można i tak rozwiązać swoje życie.
Ale nasunęło mi się pytanie.
Czy to nie wejście w nałóg, oczywiście bardziej retoryczne, bo nikt nie jest dobrym sędzią w swojej sprawie.

Tu ważne są proporcje jak w każdej sytuacji.
No ale znam co to jest kierownictwo duchowe, wiec wiem że na siłę nikt z takich ludzi ciebie nie uszczęśliwia.

To co napisałem to tylko po to, by nie sądził ktoś że te sprawy same z siebie się należą z obowiązku i powinien każdy z tego korzystać.
Bo tylko tak można się w życiu realizować.
To tak jak z pożyczkami można je brać i je oddawać, lecz lepiej po prostu zarobić na swe wydatki to wystarcza.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lis 09, 2016 9:54 pm
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL