Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 12:57 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Gdy ktoś nas skrzywdził - unikanie takich osób 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1413
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Gdy ktoś nas skrzywdził - unikanie takich osób
sachol napisał(a):
sam2 napisał(a):
To zalezy jak sie odezwie, czy jak Chrzescijanin, czy tak jak ten krzywdziciel.

czy Pan Jezus w przytoczonym fragmencie odezwal sie zle?

Nie twierdzilem ze zle, tylko nie dajesz konkretnego wyjasnienia do sytuacji jaka opisuje autor.
Powtarzanie cytatow z Pism, nie zawsze jest wlasciwym wyjasnieniem i trzeba rozumienia tych cytatow by dac wlasciwa odpowiedz czy zareagowac wlasciwie do danej konkretnej sytuacji.
Moze ci opowiem zdarzenie.
W wojsku przelozony na sluzbie probuje znecac sie na podwladnym, np. zadajac wykonywania jakichs pozaregulaminowych i obowiazkowych cwiczen, by go ponizac.
Podwladny spokojnie i z usmiechem wykonuje polecenia, a usmiech nie schodzi z jego twarzy, jakby robil to z przyjemnoscia.
Ten ktory chcial sie poznecac widzi ze nie moze sie znecac, bo to sprawia przyjemnosc temu nad ktorym sie zneca. W koncu koledzy tego przelozonego przed ktorymi chcial sie popisac zaczynaja sie z niego smiac.
Pierw daje trudniejsze polecenia, biegania i tzw. zabki, az w koncu zatrzymuje podwladnego i pyta dlaczego sie usmiecha.
Ten mu odpowiada ze przed pojsciem do wojska biegal i trenowal biegi na dlugie dystanse.
Koledzy przelozonego wybuchaja smiechem ze chcial bieganiem i zabkami poznecac sie na dlugodystansowcu. :-)
Wyprowadzony tym z rownowagi wszczyna bojke, co sprawia ze cala sytuacja staje sie oficjalna jako pobicie, choc sam przelozony niezle oberwal od broniacego sie przed ciosami podwladnego, ktory tez trenowal boks.
W rezultacie okazuje sie ze ten przelozony przed pojsciem do wojska mial wyrok za pobicie w zawieszeniu, a ten podwladny wobec oficjalnego dochodzenia wzial wine na siebie ze wzial podniesienie dloni przelozonego za atak i tak sie zaczela bojka. wyroki w wojsku sa zwykle podwojnej wysokosci, wiec i ten odwieszony bylby liczony podwojnie, co dalo by zamiast 2x2 lata, bylo by 8 i to w wiezieniu wojskowym, a nie cywilnym.
Nikt nie zostal ukarany, ale ten znecajacy sie zrozumial co robil i wiecej nic takiego nie powtorzyl, a wszyscy ktorzy widzieli zdarzenie zwracali uwage by nikt nikogo nie ponizal i nie znecal sie.
Pewnie i w cywilu doczekal zakonczenia zawieszenia wyroku i mogl zaczac zycie z czysta karta.
Pewnie gdyby mieszkali w poblizu siebie to byli by dobrymi przyjaciolmi.

_________________
Nie wyrazam zgody na poza forumowe uzucie moich wypowiedzi dla osoob nie zgadzajacych sie z trescia.


Cz maja 30, 2019 11:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Gdy ktoś nas skrzywdził - unikanie takich osób
Jeszcze słowo w temacie.

Jest taki bardzo sławny tekst Franciszka, który podyktował bratu Leonowi. Tekst o prawdziwej radości.

Cytuj:
Traktat o radości doskonałej

1Tenże [br. Leonard] opowiadał, że pewnego dnia u Świętej Maryi [Matki Boskiej Anielskiej] św. Franciszek zawołał brata Leona i powiedział: "Bracie Leonie, pisz". 2Ten odpowiedział: "Jestem gotów". 3Pisz - rzecze - czym jest prawdziwa radość. 4Przybywa posłaniec i mówi, że wszyscy profesorowie z Paryża wstąpili do zakonu; napisz to nie prawdziwa radość. 5Że tak samo uczynili wszyscy prałaci z tamtej strony Alp, arcybiskupi i biskupi, również król Francji i Anglii; napisz, to nie jest prawdziwa radość.6Tak samo, że moi bracia poszli do niewiernych i nawrócili wszystkich do wiary; że mam od Boga tak wielką łaskę, że uzdrawiam chorych i czynię wiele cudów; mówię ci, że w tym wszystkim nie kryje się prawdziwa radość. 7Lecz co to jest prawdziwa radość? 8Wracam z Perugii i późną nocą przychodzę tu, jest zima i słota, i tak zimno, że u dołu tuniki zwisają zmarznięte sople i ranią wciąż nogi, i krew płynie z tych ran. 9I cały zabłocony, zziębnięty i zlodowaciały przychodzę do bramy; i gdy długo pukałem i wołałem, przyszedł brat i pyta: Kto jest?. Odpowiedziałem: Brat Franciszek. 10A ten mówi: Wynoś się; to nie jest pora stosowna do chodzenia; nie wejdziesz. 11A gdy ja znowu nalegam, odpowiada: Wynoś się; ty jesteś [człowiek] prosty i niewykształcony. Jesteś teraz zupełnie zbyteczny. Jest nas tylu i takich, że nie potrzebujemy ciebie. 12A ja znowu staję przy bramie i mówię: Na miłość Bożą, przyjmijcie mnie na tę noc. 13A on odpowiada: Nic z tego. Idź tam, gdzie są krzyżowcy i proś. 14Powiadam ci: jeśli zachowam cierpliwość i nie rozgniewam się, na tym polega prawdziwa radość i prawdziwa cnota, i zbawienie duszy.


http://www.francesco.katowice.opoka.org.pl/pf_rad.html


Cz maja 30, 2019 11:43 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL