Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn gru 16, 2019 11:09 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 151 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11  Następna strona
 Dylemat wagonika 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13144
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Dostałam to na co czekałam, więc wagoniki przekierowuję jako oczekujące na drogę do huty. :)

__________________
Na prośbę Rafała Kozłowskiego wątek otwieram. Jednocześnie proszę Swablu, by zaprzestał pisania w nim. Powód wyjaśniłam.


Śr lis 25, 2015 9:31 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Dzięki merss

Najpierw odpowiem Swablu na pytanie, co ja bym zrobił? Otóż, przestawiam zwrotnicę i przyczyniam się do śmierci jednej osoby, ratując przy tym pięć osób – klasyczna postawa utylitarna.
Problem jest w tym, o czym jestem przekonany, że dylematy moralne rozstrzygane są przez każdego z nas nie tylko w kontekście wiary, ale głównie w kontekście emocji i relacji międzyludzkich. To ja sam nadaję życiu wartość, gdzie wiara w bóstwa jest tylko jednym z czynników wpływających na moją decyzję.
Przy rozstrzyganiu więc tego dylematu nie ma znaczenia w co wierzymy, a raczej ma znaczenie to, jak wiara w bóstwa ukonstytuowała nasz wizerunek świata i wartości.
Sam eksperyment myślowy z wagonikiem nakłada konieczność wyboru. Nie można powiedzieć ja w to się „nie bawię”, gdyż błąd zaniechania działania ma skutek taki jak podjęcie decyzji. Wybór zatem jest zero-jedynkowy. Mało tego, klasyczny eksperyment zakłada, że nie znamy tożsamości osób na torach, tak więc w procesie decyzyjnym brane są pod uwagę wartości życia i póki co, możemy się na tym skupić. Co mogę wykazać, w miarę zmiany warunków eksperymentu, zaczniemy uśmiercać coraz to inne osoby i ich ilości.
Dylemat więc jest i nie jest rozstrzygalny w kontekście jakiejkolwiek religii. Moim zdaniem, osoby wierzące powinny „znieść swoje blokady” i dylemat rozstrzygnąć tak, jak go czują, zaś bóstwa pomogą im w wybaczeniu czynu.
Swablu pisał, jakie jest stanowisko kościoła katolickiego w tej sprawie, przyznam nie wiem i nie sądzę żeby jakieś było, ale mogę się mylić.
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lis 28, 2015 5:20 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 835
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Swablu napisał(a):
Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić?

Wiele osób już pewnie go zna ale czy i jakie jest stanowisko kościoła katolickiego w tej sprawie?

Wiem, że Bóg pragnie naszego życia, nie śmierci.
Śmierć przyjdzie wtedy, gdy sam Bóg o tym zdecyduje i zabierze naszą duszę.
Dlatego ja bym uklękła i słowami "Jezu ufam Tobie, że tych ludzi uratujesz. Ufam, że ja nie będę musiała nikogo skazywać na śmierć, że ci, dla których czas jeszcze nie nadszedł, też przeżyją, a Ty sam Panie zadecydujesz o ich powrocie do Ciebie"
Ufam, że wagonik by np "stanął dęba" pomimo wszelkich zasad fizyki.
Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.


So lis 28, 2015 10:19 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Bardziej adekwatne byłoby: "Panie Boże, sam to napraw i mnie w to nie mieszaj, ja mam swoje problemy, amen".


So lis 28, 2015 12:02 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14660
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Cytuj:
Swablu pisał, jakie jest stanowisko kościoła katolickiego w tej sprawie, przyznam nie wiem i nie sądzę żeby jakieś było, ale mogę się mylić.
"Kościoła", jeśli łaska.
Pisałem o tym - Kościół nie ma zwyczaju ogłaszania swojego "stanowiska" na każdy możliwy (zwłaszcza teoretyczny) temat - więc explicite na temat wagonika się nie wypowiada.
Natomiast wiadomo jaka jest Jego wykładnia odnośnie analogicznej - co do aspektu moralnego i utylitarnego - sytuacji w przypadku wyboru matka-dziecko.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lis 28, 2015 12:02 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
:chat:
JolaSz napisał(a):
Wiem, że Bóg pragnie naszego życia, nie śmierci.
Śmierć przyjdzie wtedy, gdy sam Bóg o tym zdecyduje i zabierze naszą duszę.
Dlatego ja bym uklękła i słowami "Jezu ufam Tobie, że tych ludzi uratujesz. Ufam, że ja nie będę musiała nikogo skazywać na śmierć, że ci, dla których czas jeszcze nie nadszedł, też przeżyją, a Ty sam Panie zadecydujesz o ich powrocie do Ciebie"
Ufam, że wagonik by np "stanął dęba" pomimo wszelkich zasad fizyki.
Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Zatem JolaSz podjęłaś decyzję o śmierci pięciu osób zamiast jednej. Wytłumaczyłaś swoje działanie własną wiarą w Boga. Ten dylemat istnieje poza wiarą w cokolwiek. Dla ludzi na torach nie ma to znaczenia.
Zauważ, nie podejmujesz działania, a tym samym staje się większe zło. Bierność może być winą

:chat:
Barney napisał(a):
"Kościoła", jeśli łaska.
Pisałem o tym - Kościół nie ma zwyczaju ogłaszania swojego "stanowiska" na każdy możliwy (zwłaszcza teoretyczny) temat - więc explicite na temat wagonika się nie wypowiada.
Natomiast wiadomo jaka jest Jego wykładnia odnośnie analogicznej - co do aspektu moralnego i utylitarnego - sytuacji w przypadku wyboru matka-dziecko.

Tak, przepraszam, Kościół katolicki pisze się wielką literą.
Sytuacja jest diametralnie różna. Przedstawiana przez Ciebie zasada podwójnego skutku "dotyka" tematyki aborcji, zatem tego, kiedy płód uznamy za człowieka, choć Ty masz na to wyrobione zdanie. W dylemacie mamy narodzone już osoby dlatego sprawa jest oczywista. Proponował bym nie mieszać ze sobą tych dwóch spraw, bo o coś innego w nich chodzi.

Co zatem Ty, Barney zrobiłbyś w sytuacji tego dylematu?
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lis 28, 2015 12:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14660
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Rafał Kozłowski napisał(a):
Sytuacja jest diametralnie różna. Przedstawiana przez Ciebie zasada podwójnego skutku "dotyka" tematyki aborcji, zatem tego, kiedy płód uznamy za człowieka, choć Ty masz na to wyrobione zdanie. W dylemacie mamy narodzone już osoby dlatego sprawa jest oczywista. Proponował bym nie mieszać ze sobą tych dwóch spraw, bo o coś innego w nich chodzi.
Nieprawda. Kościół wypowiada się ze stanowiska że "płód" (podobnie jak "niemowlak", "nastolatek" czy "starzec") to człowiek, więc rozwiązanie sytuacji wagonika i śmierci spowodowanej ratowaniem matki (ściśle mówiąc wykracza to poza nazwę "aborcja", ale to nieistotne) jest adekwatne.
Cytuj:
Co zatem Ty, Barney zrobiłbyś w sytuacji tego dylematu?
Przecież to oczywiste. Ratowałbym większą grupę.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lis 28, 2015 1:33 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Barney napisał(a):
Cytuj:
Sytuacja jest diametralnie różna. Przedstawiana przez Ciebie zasada podwójnego skutku "dotyka" tematyki aborcji, zatem tego, kiedy płód uznamy za człowieka, choć Ty masz na to wyrobione zdanie. W dylemacie mamy narodzone już osoby dlatego sprawa jest oczywista. Proponował bym nie mieszać ze sobą tych dwóch spraw, bo o coś innego w nich chodzi.
Nieprawda. Kościół wypowiada się ze stanowiska że "płód" (podobnie jak "niemowlak", "nastolatek" czy "starzec") to człowiek, więc rozwiązanie sytuacji wagonika i śmierci spowodowanej ratowaniem matki (ściśle mówiąc wykracza to poza nazwę "aborcja", ale to nieistotne) jest adekwatne.

Odpowiedz mi zatem na pytanie: czy wirus to materia ożywiona czy nieożywiona?

Barney napisał(a):
Cytuj:
Co zatem Ty, Barney zrobiłbyś w sytuacji tego dylematu?
Przecież to oczywiste. Ratowałbym większą grupę.

Zatem przestawisz zwrotnicę uśmiercając jedną osobę zamiast pięciu – tak, ja też bym tak zrobił, dodam. Zmodyfikujmy zatem dylemat. Na torze leży pięć osób i jedna na bocznicy – sytuacja analogiczna, ale.... dostrzegasz zarysy twarzy i kształty postaci. Te pięć osób to starcy, a na bocznicy kilkuletnie dziecko. Możesz mi teraz odpowiedzieć, co zrobisz?
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lis 28, 2015 1:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14660
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Rafał Kozłowski napisał(a):
Odpowiedz mi zatem na pytanie: czy wirus to materia ożywiona czy nieożywiona?[/quote[Nie mam pojęcia. A co ma piernik do wiatraka?

Cytuj:
Zatem przestawisz zwrotnicę uśmiercając jedną osobę zamiast pięciu – tak, ja też bym tak zrobił, dodam. Zmodyfikujmy zatem dylemat. Na torze leży pięć osób i jedna na bocznicy – sytuacja analogiczna, ale.... dostrzegasz zarysy twarzy i kształty postaci. Te pięć osób to starcy, a na bocznicy kilkuletnie dziecko. Możesz mi teraz odpowiedzieć, co zrobisz?
To samo.
Wartość życia nie zależy od "jakości życia".
Dlatego np. gdyby po jednej stronie (mojej aktywności) leżało dziecko, a po drugiej stronie (mojej bezczynności) leżał starzec, nie przestawiłbym zwrotnicy (chyba że na prośbę starca).

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lis 28, 2015 4:52 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 258
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Katolicy to bardzo ciekawi ludzie. Niby mają identyczny kodeks zasad, którym się kierują, a jednak w przypadku omawianego tematu jeden nic by nie zrobił, a drugi ratował większą ilość osób. Reasumując należy stwierdzić, że wiara w niektórych przypadkach okazuje się szkodliwa dla społeczeństwa (vide JolaSz).


So lis 28, 2015 7:48 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Barney napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Odpowiedz mi zatem na pytanie: czy wirus to materia ożywiona czy nieożywiona?
Nie mam pojęcia. A co ma piernik do wiatraka?

Ano ma. Nie ma pewności w tym świecie, gdzie zaczyna się życie. Są to terminu umowne.

Barney napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Zatem przestawisz zwrotnicę uśmiercając jedną osobę zamiast pięciu – tak, ja też bym tak zrobił, dodam. Zmodyfikujmy zatem dylemat. Na torze leży pięć osób i jedna na bocznicy – sytuacja analogiczna, ale.... dostrzegasz zarysy twarzy i kształty postaci. Te pięć osób to starcy, a na bocznicy kilkuletnie dziecko. Możesz mi teraz odpowiedzieć, co zrobisz?
To samo.
Wartość życia nie zależy od "jakości życia".
Dlatego np. gdyby po jednej stronie (mojej aktywności) leżało dziecko, a po drugiej stronie (mojej bezczynności) leżał starzec, nie przestawiłbym zwrotnicy (chyba że na prośbę starca).

No dobrze, zmodyfikujmy nieco dylemat; załóżmy, że masz dziecko, które bardzo kochasz...i ta sama sytuacja. Na torze dostrzegasz pięć osób i nie muszą to być już starcy, są to zwykli ludzie, których jakościowo nie odróżnisz, ale na bocznicy jest Twoje dziecko – co teraz zrobisz Barney?
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lis 28, 2015 8:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Rafał Kozłowski napisał(a):
Zatem JolaSz podjęłaś decyzję o śmierci pięciu osób zamiast jednej. Wytłumaczyłaś swoje działanie własną wiarą w Boga. Ten dylemat istnieje poza wiarą w cokolwiek. Dla ludzi na torach nie ma to znaczenia.


Zatem moim zdaniem JolaSz podjęła jedynie słuszną decyzję i działanie. Przekazała życie tych osób na torach Temu, który ma moc je zachować.

Ten dylemat nie istnieje w oderwaniu o wiary, gdyż postępujesz w życiu tak jak wierzyrz. Chyba, że żyjesz w duchowej schizofrenii.

Jeśli masz na podjęcie decyzji np. 0,5 s, to jedyne co można zrobić to przekazać sprawę Bogu.

Poza tym Bóg nigdy nie dopuszcza do nas doświadczeń, które by nas w jakikolwiek sposób przerastały, ale w każdej sytuacji wskazuje rozwiązanie.
JolaSz podała właśnie takie.

Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.


So lis 28, 2015 8:37 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Gregor napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Zatem JolaSz podjęłaś decyzję o śmierci pięciu osób zamiast jednej. Wytłumaczyłaś swoje działanie własną wiarą w Boga. Ten dylemat istnieje poza wiarą w cokolwiek. Dla ludzi na torach nie ma to znaczenia.

Zatem moim zdaniem JolaSz podjęła jedynie słuszną decyzję i działanie. Przekazała życie tych osób na torach Temu, który ma moc je zachować.

Ten dylemat nie istnieje w oderwaniu o wiary, gdyż postępujesz w życiu tak jak wierzyrz. Chyba, że żyjesz w duchowej schizofrenii.

Jeśli masz na podjęcie decyzji np. 0,5 s, to jedyne co można zrobić to przekazać sprawę Bogu.

Poza tym Bóg nigdy nie dopuszcza do nas doświadczeń, które by nas w jakikolwiek sposób przerastały, ale w każdej sytuacji wskazuje rozwiązanie.
JolaSz podała właśnie takie.

Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.


Zauważ swój brak tolerancji. Uznajesz tych, którzy nie wierzą w Boga za schizofreników czemu wyrażam stanowczy sprzeciw. Jeżeli przestrzeń publiczna wymaga tolerancji, to dotyczy ona wszystkich wobec wszystkich.

Dylemat nic nie mówi o 0,5s, to Twoja nieuzasadniona nadinterpretacja. Nie modyfikuj dylematu, aby mieć ułatwioną odpowiedź.

JolaSz poprzez zaniechanie działania jest odpowiedzialna za śmierć pięciu osób zamiast jednej. Winę za swój brak działania zrzuciła na barki Boga w jakiego wierzy. Tak działa mechanizm wiary i rozproszenia odpowiedzialności. To jest właśnie ciemna strona wiary w bóstwa.
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lis 28, 2015 8:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14660
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Rafał Kozłowski napisał(a):
Barney napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Odpowiedz mi zatem na pytanie: czy wirus to materia ożywiona czy nieożywiona?
Nie mam pojęcia. A co ma piernik do wiatraka?

Ano ma. Nie ma pewności w tym świecie, gdzie zaczyna się życie. Są to terminu umowne.
Nic podobnego.
Ale proponuję trzymać się jednego dylematu w jednym wątku.

Rafał Kozłowski napisał(a):
No dobrze, zmodyfikujmy nieco dylemat; załóżmy, że masz dziecko, które bardzo kochasz...i ta sama sytuacja. Na torze dostrzegasz pięć osób i nie muszą to być już starcy, są to zwykli ludzie, których jakościowo nie odróżnisz, ale na bocznicy jest Twoje dziecko – co teraz zrobisz Barney?
Jedyna uczciwa odpowiedź brzmi: nie mam pojęcia.
Tylko że to już nie jest dylemat wagonika - bowiem kontrowersja przechodzi w inne miejsce, a wybór jest nie tylko etyczny.
Z tym że pytanie jest z gatunku "bardziej kochasz mamę czy tatę?" - nie ma dobrej odpowiedzi.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lis 28, 2015 9:25 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dylemat wagonika
Cytuj:
RK
Odpowiedz mi zatem na pytanie: czy wirus to materia ożywiona czy nieożywiona?
B
Nie mam pojęcia. A co ma piernik do wiatraka?
RK
Ano ma. Nie ma pewności w tym świecie, gdzie zaczyna się życie. Są to terminu umowne.
B
Nic podobnego.
Ale proponuję trzymać się jednego dylematu w jednym wątku.

Zauważ swoją niespójność wypowiedzi. Nie potrafisz wykazać czy wirus jest już materią ożywioną czy wciąż nieożywioną, a z drugiej strony uznajesz, że początki życia nie są terminami umownymi. Zatem ponawiam pytanie: czy wirus to materia ożywiona czy nie? - skoro nie masz wątpliwości kiedy ona powstaje.

Barney napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
No dobrze, zmodyfikujmy nieco dylemat; załóżmy, że masz dziecko, które bardzo kochasz...i ta sama sytuacja. Na torze dostrzegasz pięć osób i nie muszą to być już starcy, są to zwykli ludzie, których jakościowo nie odróżnisz, ale na bocznicy jest Twoje dziecko – co teraz zrobisz Barney?

Jedyna uczciwa odpowiedź brzmi: nie mam pojęcia.
Tylko że to już nie jest dylemat wagonika - bowiem kontrowersja przechodzi w inne miejsce, a wybór jest nie tylko etyczny.
Z tym że pytanie jest z gatunku "bardziej kochasz mamę czy tatę?" - nie ma dobrej odpowiedzi.

To jest ten sam dylemat, z którym nie masz odwagi się zmierzyć. Pytanie jest jasne jak Słońce. Zauważ jakie nagle postawiłeś sobie blokady, aby tylko uniknąć odpowiedzi.
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lis 28, 2015 9:46 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 151 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Irbisol i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL