Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 11, 2019 2:41 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Sumienie skrupulanckie 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lut 24, 2015 12:46 pm
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Myślenie, że coś jest grzechem śmiertelnym
Pozwolę sobie tutaj zacytować książkę pt. "Skrupulatom na ratunek" Emanuela Działa OP:
"Od dawna spowiednicy nakazywali skrupulatom, aby kierowali się w życiu zasadą oczywistości. Tę zasadę jeszcze dzisiaj powinni skrupulaci- powtarzamy: skrupulaci, ludzie dotknięci chorobą skrupułów- stosować. Polega ona na tym, że jeśli taki człowiek nie mógłby przysiąc, że popełnił grzech śmiertelny, to go nie popełnił i ma się zachować tak, jakby go nie popełnił. Wyraża się to jeszcze inaczej: jeśli skrupulat ma 99 % pewności, że popełnił grzech śmiertelny, a tylko 1 %, że nie, ma uważać, że go nie popełnił, gdyż zasada oczywistości wymagałaby od niego 100 % pewności. Niektórzy skrupulaci twierdzą, że nie są w stanie kierować się zasadą oczywistości, gdyż są zawsze przekonani, że zgrzeszyli śmiertelnie. Należy jednak odróżnić oczywistość subiektywną i obiektywną. Subiektywnie mogą mieć to, co nazywają pewnością, lecz jest to pewność neurotyczna; zawsze jednak pozostaje w nich trochę światła rozumu, który im podpowiada, że nie jest to pewność stuprocentowa.
(Ludzie psychicznie zrównoważenie muszą - rzecz jasna - zawsze postępować w myśl zasad moralnej pewności)."

Może warto by było Sławkowi kupić tą książkę?

Sam przechodzę przez skrupuły i jestem raczej u wyjścia niż żebym w nie brnął. Męczy mnie to naprawdę od dawna, dlatego też wiem co to znaczy i powiem jedno: Pokój. Pokój jest bardzo ważny w myśleniu, inaczej się myśli kiedy jest się spokojnym. Wiem to z własnego doświadczenie. I właśnie ten pokój nie towarzyszy skrupulatom, którzy są ciągle nerwowi, niespokojni. " Czy popełniłem już grzech czy jeszcze nie ?". Znam to. Trzeba się więc wyluzować, a zacznie się patrzeć na świat inaczej. Naprawdę.

Tak to może jak tu napisałem.

Pokój, pokój, pokój ! Sławek trzymaj się! Pomodlę się za Ciebie!


Wt cze 09, 2015 8:30 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 12, 2014 7:07 pm
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skrupulanctwo
U mnie psychiatra stwierdził nerwice natręctw i zalecił leki. Warto też pamiętać że to może być chorobliwe, w tym przypadku polecam właśnie psychologa i jakieś leczenie farmakologicznie bo jest dużo łatwiej.


Wt lis 03, 2015 6:04 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:43 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skrupulanctwo
Ja zanim się wybiorę do spowiedzi bo właśnie dzieki forum odkryłem że jestem skrupulantem, to wywale z siebie, że szl...mnie trafia że coś mnie powstrzymuje, żeby pójść do komunii bo u siostry wierzącej nie praktykującej zjadłem kilka razy w piątek mięso które podała, zamiast może powiedzieć, sorry ale Ja w piątek nie jadam mięsa no ale jak wytłumaczyć upartej osobie, która "wie" lepiej - chyba trzeba by się pokłócić ale po co?
A druga sytuacja, dwa razy nie byłem na Mszy w niedzielę, bo żona "potrzebowała" mnie przy synach, gdy chciałem wyjść do kościoła, powiedziała: no tak kościół ważniejszy niż dzieci...

Nie chcę takimi pierdołami latać bez przerwy do konfesjonału, poczekam do świąt BN chociaż kusi by przyjąć Komunię bo kiedyś na spowiedzi gdy powiedziałem, że nie wyobrażam sobie Eucharystii bez przyjęcia Pana Jezusa, ale przez coś tam nie przyjmuje, to ksiądz mi na to, że tymbardziej potrzebuje Jezusa, gdy jestem słaby czy ajiś tak, ale Ja jakoś nie potrafię się przemóc...

_________________
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

NPP = Nakarmić, Przytulić, Pochwalić


Wt lis 03, 2015 9:32 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13112
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Sumienie skrupulanckie
Skrupulantyzm to choroba sumienia, która polega na nadmiernej wrażliwości na zło. Skrupulant żyje w stałym lęku przed grzechem, widzi go nawet tam, gdzie obiektywnie go nie ma.

Lekkie przewiny uznaje za wielkie zło. Nieustannie drobiazgowo analizuje swoje postępowanie, ciągle wraca myślą do grzechów z przeszłości. Drobiazgowo się spowiada, szuka rady u spowiedników, ale rzadko się do nich stosuje.

Żyje w ciągłym niepokoju, w jakimś bezustannym oskarżeniu siebie, najczęściej o byle co. Niektórzy ludzie mają tylko pewne skłonności do skrupułów, u niektórych ten stan jest czymś stałym, co jest źródłem ich głębokiego cierpienia. Taki rodzaj sumienia nie może być normą postępowania. Konieczna jest pomoc doświadczonego kierownika duchowego.

Skrajnym przypadkiem jest tzw. sumienie powikłane. Mówimy o nim wtedy, gdy człowiek, stając w obliczu jakiegoś wyboru, uważa, że cokolwiek wybierze, będzie złe. Taki ktoś znajduje się stale w sytuacjach bez wyjścia, co prowadzi do paraliżu, do nieumiejętności podejmowania decyzji. W tle takiego stanu kryje się przeświadczenie o fatalizmie zła, o niemożliwości życia w zgodzie z moralnymi normami. I w takiej sytuacji niezbędna jest pomoc z zewnątrz.


O. Jordan Śliwiński udziela porady

Bardzo pomocne będzie znalezienie stałego spowiednika i zaufanie mu.

Jeśli przygotowanie do spowiedzi, zwłaszcza rachunek sumienia, jest męką niepewności i ciągłych dociekań, można poprosić swego spowiednika, aby ten rachunek robić wspólnie z nim.

Polecam Psalmy 125–131 jako modlitwy ufności. A w momentach gdy wracają wątpliwości, „odrzucać je pod Krzyż” – wyobrazić sobie, że kładzie się je pod krzyżem Chrystusa na Golgocie.


Wt lip 19, 2016 4:04 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 8:14 pm
Posty: 25
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
Mam wątpliwości co do grzechu. Przeraża mnie to, że jest tak cienka granica pomiędzy brakiem grzechu, a grzechem ciężkim. Np. nieczyste myśli traktowane są chyba jako właśnie ciężki grzech (jeżeli się mylę, to mówcie). Mój problem polega na tym, że ja nie wiem, czy ten grzech miał miejsce. (Jeszcze tylko zaznaczę, że jestem osobą ze skrupułami i zawsze bardzo dokładnie rozpracowuję nawet najmniejszą sytuację, czy to aby na pewno nie był grzech). Z drugiej strony nie chcę się spowiadać z grzechu ciężkiego, którego nie popełniłam. No dobra, może w końcu powiem, o co mi chodzi:

Czy jeżeli w naszych myślach pojawi się ''marzenie'', w którym widzimy siebie z osobą przeciwnej płci i marzymy wtedy o bliskości (np. o całowaniu z tą osobą) i my tą myśl wywołamy całkowicie świadomie z dokładnie takim zamiarem, a do tego jeszcze nie odrzucamy tej myśli, tylko ją podtrzymujemy to jest to grzech? Ja tak sobie marzyłam o tym i nagle sobie uświadomiłam, że to może być grzech i dopiero wtedy przestałam.

Czy jeżeli okaże się to grzechem, to czy jest jakieś ''łagodniejsze'' określenie tzw. nieczystych myśli, bo w końcu nie wyobrażałam sobie jakiś naprawdę strasznych i nieczystych sytuacji, tylko po prostu zwykłe całowanie.


Cz sie 11, 2016 5:29 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
Bratnia dusza z tymi skrupulami.. robisz coś w piątek? :)

Koleżanko moja miła, nie jest to grzechem. Jestem chłopakiem lat 18 i robię to samo. W głowie układam różne historyjki itd. My tylko pragniemy miłości, w tym nie ma nic złego. Wyobrazanie sobie, że przytulasz nawet kogoś wymyślonego, calujecie się itd. nie jest złe. Nieczyste myśli byłyby wtedy, gdybyśmy wyobrażali sobie stosunek seksualny. Ale to też nie jest tak, że myśl ci wpadnie, pomyślisz parę sekund i grzech ciężki. Nie, nie, nie. Jeśli nawet podczas wyobrazania sobie (ja przed snem robię to często) myśl ci zjedzie na coś z deczka erotycznego - nie martw się, na spokojnie. Po mału odwróć myśl i jedź dalej, prowadź jakiś dialog czy coś. Gdy ten wir cię złapie, to... otwórz oczy. :) działa, wtedy mi historyjka pauzuje. I na spokojnie wracasz z innym tematem. A jeśli pojawi się podniecenie podczas tych historyjek.. to też nie jest nic złego, to normalne (mózg nie odróżnia snu i wyobrażeń od rzeczywistości). Myślę że złe byłoby marzenie o seksie w myślach, żeby się bawić podnieceniem dla samej podniety. Jeśli historyjka jest normalna i podczas przytulania czujesz podniecenie - nie miałbym prawa powiedzieć że grzeszysz. Moje ciało reaguje trochę mocniej niż Twoje, też przez to przechodziłem. :) Ja czasem jak mam doła i się zamyśle, to potrafię tak marzyć z godzinę, i cały czas czuć dość spore podniecenie związane z tą "bliskością". Niby czuć ból pod koniec, że na prawdę nikogo nie masz, ale dobrze jest chociaż przez trochę poczuć się kochanym.

Proszę, gdybyś miała wątpliwości to pisz ile tylko chcesz tutaj albo do mnie.. też jestem takim skrupulantem, z nami trzeba delikatnie, musimy sobie kilka rzeczy uświadomić, poczuć Bożą miłość itd.

Ps: wierzące dziewczyny to najpiękniejsze dziewczyny.

PS2: najważniejsze to się nie obwiniać i nie spinać. Śpij słodko.


Cz sie 11, 2016 10:30 pm
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt mar 12, 2013 6:55 pm
Posty: 367
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
weareneveralone napisał(a):
Czy myślenie o samobójstwie i pragnienie swojej śmierci to jakiś grzech, czy może wszystko ok? Np spowodane rozpaczaniem nad swoją dolą.

W tej sytuacji to raczej pokusa niż grzech.


Pt sie 12, 2016 11:49 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 8:14 pm
Posty: 25
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Wieczne wyrzuty sumienia...
Witam!

Mam dużo wątpliwości i ciągle wracam do przeszłości :(

1. Czy jeżeli wyznaliśmy grzech ciężki na poprzedniej spowiedzi, ale dziś przypomniał się nam jeszcze jeden ważny szczegół dotyczący tego grzechu, którego zapomnieliśmy wtedy wyznać, to czy ten grzech ciężki został nam wybaczony i czy musimy szybko lecieć do spowiedzi i wyznać jeszcze raz ten ciężki grzech razem z zapomnianym szczegółem? Pytam dlatego, bo jestem bardzo skrupulatna i na poprzedniej spowiedzi ksiądz powiedział mi, żebym nie roztrząsała przeszłości. A ja właśnie w tym momencie roztrząsam przeszłość, wyznałam go na poprzedniej spowiedzi, ale bez tego właśnie szczegółu. Pomóżcie, jutro jest niedziela i nie mam pojęcia, czy mogę iść do Komunii Św. bez wyrzutów sumienia, czy nie :(

2. Czy na spowiedzi musimy określać rodzaj nieczystych myśli, czy po prostu wyznać ten grzech bez większej dokładności? Ja wyznałam tylko ''nieczyste myśli'', i świadomie nie powiedziałam, jakie, bo myślałam, że to zbędne. Ale teraz mam straszne wyrzuty sumienia. Błagam, pomóżcie :(.

3. Czy świadome wywoływanie nieczystych, lub bluźnierczych myśli ze strachu i żeby się przekonać, że na pewno tak nie myślimy jest grzechem? Ja np. ostatnio wyobrażałam sobie, że odrzucam Boga i Go poniżam, żeby się przekonać, że na pewno tego nie chcę. Albo kiedyś nawet wyobrażałam sobie, że to ja jestem Bogiem, ale ja wcale tak nie chciałam i tak nie myślałam, jedynie wyobrażałam sobie takie głupoty.

To chyba wszystko. Tak, wiem, że ten post jest bardzo chaotyczny i jeżeli wszystko zrozumiałeś/aś, to dokonałeś/aś czegoś wielkiego. Moje problemy mogą sprawiać wrażenie, jakby były napisane przez 10 - letniego dzieciaka, ale uwierz mi - skrupulatni ludzie tak mają. Bardzo Cię proszę o odpowiedzi. Jutro niedziela, a ja bardzo bym chciała godnie przyjąć Komunię, ale niestety mam taki mętlik w głowie, że z obawy przed świętokradztwem chyba tego nie zrobię :(


So sie 13, 2016 1:36 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne wyrzuty sumienia...
Wierząca02 napisał(a):
Witam!

Mam dużo wątpliwości i ciągle wracam do przeszłości :(

1. Czy jeżeli wyznaliśmy grzech ciężki na poprzedniej spowiedzi, ale dziś przypomniał się nam jeszcze jeden ważny szczegół dotyczący tego grzechu, którego zapomnieliśmy wtedy wyznać, to czy ten grzech ciężki został nam wybaczony i czy musimy szybko lecieć do spowiedzi i wyznać jeszcze raz ten ciężki grzech razem z zapomnianym szczegółem? Pytam dlatego, bo jestem bardzo skrupulatna i na poprzedniej spowiedzi ksiądz powiedział mi, żebym nie roztrząsała przeszłości. A ja właśnie w tym momencie roztrząsam przeszłość, wyznałam go na poprzedniej spowiedzi, ale bez tego właśnie szczegółu. Pomóżcie, jutro jest niedziela i nie mam pojęcia, czy mogę iść do Komunii Św. bez wyrzutów sumienia, czy nie :(

2. Czy na spowiedzi musimy określać rodzaj nieczystych myśli, czy po prostu wyznać ten grzech bez większej dokładności? Ja wyznałam tylko ''nieczyste myśli'', i świadomie nie powiedziałam, jakie, bo myślałam, że to zbędne. Ale teraz mam straszne wyrzuty sumienia. Błagam, pomóżcie :(.

3. Czy świadome wywoływanie nieczystych, lub bluźnierczych myśli ze strachu i żeby się przekonać, że na pewno tak nie myślimy jest grzechem? Ja np. ostatnio wyobrażałam sobie, że odrzucam Boga i Go poniżam, żeby się przekonać, że na pewno tego nie chcę. Albo kiedyś nawet wyobrażałam sobie, że to ja jestem Bogiem, ale ja wcale tak nie chciałam i tak nie myślałam, jedynie wyobrażałam sobie takie głupoty.

To chyba wszystko. Tak, wiem, że ten post jest bardzo chaotyczny i jeżeli wszystko zrozumiałeś/aś, to dokonałeś/aś czegoś wielkiego. Moje problemy mogą sprawiać wrażenie, jakby były napisane przez 10 - letniego dzieciaka, ale uwierz mi - skrupulatni ludzie tak mają. Bardzo Cię proszę o odpowiedzi. Jutro niedziela, a ja bardzo bym chciała godnie przyjąć Komunię, ale niestety mam taki mętlik w głowie, że z obawy przed świętokradztwem chyba tego nie zrobię :(


Ad1: Jeśli zapomniałaś tak jak piszesz, to nie musisz. W końcu wybaczane nam są też te grzechy, których nie pamiętamy (także jeśli chodzi o okoliczności). Żeby tylko skrupulanciku mały nie przyszły ci do głowy myśli "a co jeśli to moja wina, bo powinnam się lepiej przygotować, to bym nie zapomniała". Nie. Miałaś dobre intencje, szczerze mówiłaś - nie ma problemu, jeżeli zapomniałaś. Intencje miałaś dobre, serduszko prawilne - wyrzuty niczym nieuzasadnione. ;) Możesz spać spokojnie.

Ktoś mógłby powiedzieć, "teraz zignoruj, ale przy następnej spowiedzi wyznaj"... Nie poleciłbym tego. Bo ciągle będziesz miała na sobie presję w stylu "nie zapomnij, nie zapomnij" i będziesz traktować to (poświadomie lub świadomie) jako grzech ciężki, że niby z nim przystępujesz teraz do Komunii, a tak nie jest. Tak przynajmniej by ci się wydawało. No i nadal pogrążałabyś się w swoich skrupułach i rozpamiętywała, że "a jeszcze wtedy chyba coś niejasno wyznałam...". A w przeszłości masz się nie taplać. ;)
Więc z mojego punktu widzenia (jak się mylę to niech ktoś poprawi, ale to jest zdroworozsądkowe rozumowanie) po prostu zapomnij o tym. Skup się na tu i teraz.

Ad2: Ja po prostu mówiłem "miałem nieczyste myśli", ksiądz nigdy nie pytał, sprawa jest chyba wiadoma i powszechna (to te myśli, które uderzają w cnotę czystości [nie-czyste]). Nie musisz przecież opisywać "miałam nieczyste myśli na temat tego nowego chłopaka w klasie i wyobrażałam sobie z nim to i to w tym miejscu i było tak i tak, a wtedy czułam się tak i tak". Nie o to chodzi - grzech należy wyznać krótko i po imieniu, spowiedź nie powinna być długa i zawiła. Gdzieś w internecie czytałem (jakiś portal katolicki chyba), że z 5 minut to maks; wyznanie win, odpuszczenie i nauka.

Jeśli nawet wyznałaś same "nieczyste myśli", a ksiądz nie pytał o szczegóły, to znaczy, że zrozumiał. Gdyby nie wiedział o co chodzi, to by cię koleżanko zapytał. Ja tak to widzę. Co ciekawe, gdy wyznawałem grzechy, to ze wszystkich moich spowiedzi księża pytali mnie o jakieś okoliczności chyba tylko kilka razy. Widzą młodą, atrakcyjną dziewczynę (w Twoim przypadku) i są świadomi tego, jakie problemy przydarzają się młodym ludziom.

Ad3:
Cytuj:
jakby były napisane przez 10 - letniego dzieciaka, ale uwierz mi - skrupulatni ludzie tak mają

Wiem, że mają... Noce nieprzespane, no nie? ;)
Cytuj:
ale niestety mam taki mętlik w głowie

Mam to samo, często nie wiem na czym stoję. ;)
Cytuj:
jakby były napisane przez 10 - letniego dzieciaka,

Daj spokój, każdy ma jakieś problemy, nawet wstydliwe. Ja mam fazę na to, czy podrywanie dziewczyn jest grzechem. :D Nie wstydź się swoich problemów.. anonimowa koleżanko. :)

Powiem szczerze, nie za bardzo ogarniam punkt 3, ale... chyba wiem o co Ci chodzi. Nie wiem jak to ubrać w słowa, więc podeślę dwa filmiki do obejrzenia (z 2 godziny chyba łącznie trwają, ale są strasznie interesujące, więc będziesz chciała więcej). :)
I relacja z Bogiem... tu chyba nie chodzi o to, że zawsze rączki złożone jak w pacierzu, grzecznie i "nie denerwuj się, bo Bóg patrzy". Nie. Jonasz się kłócił z Bogiem, (ten prokok.. jak on miał.. chyba nie Izajasz.., albo może? Taki jeden, co ciągle tylko złe wieści przekazywał, i zawsze zasmucał tym lud) powiedział do Boga coś w stylu "ja już nie chcę być Twoim prorokiem, mam dość, znajdź sobie kogoś innego". Trzeba czasem tupnąć nogą niuńka. ;) Ja też często jestem obrażony na Boga. W normalnej relacji tak jest.

Tutaj filmiki:
https://www.youtube.com/watch?v=_nMpdhRawc4
https://www.youtube.com/watch?v=6xxwpxAaxbI
https://www.youtube.com/watch?v=xzitYRqDtjA (majstersztyk)
(A jednak z godzinę, przepraszam)


I ten.. masz tak niewinne serducho, że ja to w sumie ze świecą szukam dziewczyny takiej jak Ty, a znaleźć nie mogę. Na moje możesz iść spokojnie. :D

Pomału wchodzę w dorosłość, i jestem skrupulantem jak Ty.
Proszę, obejrzyj, to Ci pomoże.
Przydatna strona: http://www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
Pozdrawiam serdecznie.


So sie 13, 2016 5:15 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 8:14 pm
Posty: 25
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Dziękuję!
weareneveralone - uspokoiłeś mnie i to bardzo, dziękuję :-D ;)
Dzięki tobie zrozumiałam, że Bóg nie szuka na nas jakichś ''hacków''. Jeszcze raz bardzo dziękuję ;)

Jeszcze zapytam się tak z czystej ciekawości bo nie wiem jak to z tą kwestią jest:

Czy jest różnica, jeżeli nieczysto się pomyśli o wolnym osobniku przeciwnej płci (no wiecie - nie zajętym ;) ), a jeżeli w ten sam sposób pomyślimy o tym, który ma dziewczynę/chłopaka/narzeczonego/narzeczoną itd.? Czy to na spowiedzi trzeba zaznaczyć?

Tak się zastanawiam, jak to z tym jest. Może ktoś z Was wypowie się w tym temacie?

Aha, no i jeszcze zastanawiałam się nad tym:

Czy nieczyste myśli, w których jesteśmy my i osoba przeciwnej płci różnią się od tych, w których ktoś nieczysto pomyśli o jakiejś parze (chłopak + dziewczyna), ale nas już w tym marzeniu nie ma?
Może prościej:
Czy jeżeli ktoś pomyśli o nieczystej sytuacji pomiędzy jakąś parą, to na spowiedzi może wyznać tylko ''nieczyste myśli'', czy musi zaznaczyć, że wywoływane były nieczyste myśli pomiędzy innym chłopakiem i dziewczyną?

To już na szczęście mnie nie dotyczy tak tylko z ciekawości pytam.

Jak masz ochotę, to wyraź swoje zdanie ;)

Poozdrawiam :-D


N sie 14, 2016 7:09 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 8:14 pm
Posty: 25
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mam problem.
Ja mam tak przed każdą spowiedzią ;) Dodatkowym problemem jest to, że jestem baardzo skrupulatna i jeszcze w drodze do kościoła rozważam, czy o niczym nie zapomniałam. Nawet kilka razy miałam tak, że jak już siedziałam w ławce, a ksiądz już przyszedł do konfesjonału, to byłam tak zestresowana i myślałam, że zaraz z tego stresu, za przeproszeniem, rzygnę ;) . Jednak zawsze w takich sytuacjach wyobrażam sobie swoją ulgę i ogromną radość, kiedy już po spowiedzi odejdę od konfesjonału i zrzucę ciężar grzechów. I to jakoś zawsze mnie mega motywuje, żeby wreszcie podnieść tyłek i pomaszerować do kolejki :) Już Ci chyba nie muszę pisać o tym ogromie radości, kiedy ksiądz podnosi nad Tobą rękę i udziela rozgrzeszenia :-D

No cóż - powodzenia i żeby Cię ten strach nie zjadł :P Życzę Ci takiej samej radości, jaką zawsze ja odczuwam po wyznaniu grzechów.

A więc rachunek sumienia, żal, postanowienie poprawy i maszerujesz do kościoła :-o

Pozdrawiam :-D


N sie 14, 2016 7:19 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
Moja droga, nie rozbijaj tego tak na czynniki pierwsze. To i to jest grzechem, który nazwałbym "nieczystymi myślami". I chyba tyle.. jeszcze raz powtórzę, jeśli wyznasz, że miałaś nieczyste myśli, a ksiądz nie zapyta, to jest ok, bo najwidoczniej wie o co chodzi. Gdyby nie wiedział, to by zapytał - logiczne. On tam wtedy pilnuje (w spowiedzi), żeby było wszystko dobrze.

Swego czasu miałem problem podobny do twojego. Wiele miesięcy chyba szukałem odpowiedzi. Nie mogłem znaleźć nic, ale w końcu trafiłem na to. To ci pomoże.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR ... danie.html

Nie ma za co, miło to usłyszeć. :-)

I czym innym jest chwilowa myśl "kurde, atrakcyjna" i wyobrażasz sobie panią (w twojej edycji pana :D) bez koszulki, czy coś, ale po chwili się łapiesz, że wybiegłam za daleko myślami i wracasz, a czym innego jest myślenie i fantazjowanie minutami lub godzinami o tym z nim i o tym.

Pozdrawiam. Pisz tu zawsze gdy będziesz miała problem. Dobrej nocy.


N sie 14, 2016 10:58 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 8:14 pm
Posty: 25
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
Jeszcze raz dziękuję, mój drogi weareneveralone :-D A tak z innej beczki, to fajny nick ;)

Dzięki Tobie przestałam zaśmiecać wszystkie możliwe młodzieżowe fora katolickie moimi pytaniami :P

Oczywiście będę pisać jak coś mnie będzie męczyć dniami i nocami :)

Dobranoc (lub dzień dobry :-D , zależy kiedy to czytasz) i pozdrawiam :-)


Pn sie 15, 2016 12:59 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
Wierząca02 napisał(a):
Jeszcze raz dziękuję, mój drogi weareneveralone :-D A tak z innej beczki, to fajny nick ;)

Dzięki Tobie przestałam zaśmiecać wszystkie możliwe młodzieżowe fora katolickie moimi pytaniami :P

Oczywiście będę pisać jak coś mnie będzie męczyć dniami i nocami :)

Dobranoc (lub dzień dobry :-D , zależy kiedy to czytasz) i pozdrawiam :-)


Nie ma za co.. miesiącami nie spałem żeby rozwiać swoje wątpliwości. Czytałem zarówno fora polskie jak i angielskie (angielskie są o wiele bogatsze, ale fachowe słownictwo utrudnia czytanie).

Dziękuję, jesteś chyba drugą osobą która to mówi.

Też pisałem na wielu forach, ale nie odpisują - pomarli? Do większych portali katolickich też, a efekt ten sam. Pamiętaj kochaniutka - to tylko moje opinie.. wypracowane na podstawie zdobytej wiedzy i doświadczenia. Mam 18 lat i wielu kwestii sam jeszcze nie ogarniam. :-D
Ale to Twoje rozdrabnianie tych spraw jest zbędne, w końcu chyba sam ksiądz ci o tym mówił na spowiedzi. ;-) Wyznanie grzechów ma być krótkie, konkretne i pełne. To że masz nieczyste myśli na temat kolegi z klasy, mnie :-D lub męża przyjaciółki.. cóż.. nie widzę sensu zaznaczenia, że o tym myślałem to a o tym to, bo się będziesz kochana skupiać na grzechu, a chyba nie o to tu chodzi. To jest po prostu grzech "nieczystych myśli" dla mnie.
Bardzo fajny ksiądz. Obejrzyj, zachęcam. https://m.youtube.com/watch?v=u8O_cIy7xQk

Swoją drogą ciekawe jest to, że czasem zdania księży na dany temat są rozbieżne. Powinny być chyba przynajmniej zbliżone (w końcu uczą ich praktycznie tego samego w seminariach), ale trzeba posługiwać się własnym, zdrowym rozsądkiem w takich sytuacjach. I nie bać się tego malutka. ;-)

Pytanie w internecie jest o tyle słabe, że niektórym się "coś wydaje", a ci fachowcy już jakoś nie odpisują, hah. I minus jest taki, że jak zadasz pytanie to typowy świecki da ci odpowiedź "na podstawie własnego doświadczenia", czyli tego co mu się przydarzyło. Więc odpowiedź będzie często bardziej dopasowana do niego, a nie do Ciebie. (Niektórzy słabo czytają ze zrozumieniem) Albo przekształcą twoje pytanie lub odniosą się tylko do jego części, co też jest śmieszne. Tacy ludzie. ;-)

Podoba mi się Twoje delikatne wnętrze, prawdziwa dziewczyna :-D Szukam takiej, haha.

I potrzebny jest nam - skrupulantom - dystans, żeby się nie zamartwiać za bardzo. Tak myślę.
Ja nadal nie odnalazłem odpowiedzi na to, czy podrywanie/flirt jest grzechem XD (dwuznaczne żarty, rozbawianie i komplementy/tak, że robi nam się miło, i czujemy czasem podniecenie, ale do poważniejszych grzechów i rzeczy nie dochodzi). ;-)
W "polskim" internecie nic o tym nie ma (w KKK i Biblii też nie). Szukam odpowiedzi od maja. Ale doszedłem do takiego etapu rozważań, że jest to normalna sprawa (zdrowy rozsądek tak mówi).
W końcu jakoś trzeba się poznać, no nie? :-D A jeśli nikt o tym nie mówi, to chyba nie ma problemu. Jakby był to by i na to fazę złapali. ;-) (niektórzy mówią że to grzech, bo w końcu jest to świadome i dobrowolne podniecenie (którego się tak boją), nazywają to jeszcze "kuszeniem losu" itd., ale mam wrażenie że mówią to sami seniorzy którzy już nic czują z tych spraw haha, nie warto tego słuchać, nie żyjemy w bajce, myślę że oni w naszym wieku byli jeszcze gorsi, a na pewno robili to samo ;-) )
W końcu podniecenie i namiętność są też spoiwem związku, a "odblokowywanie tego po ślubie", czyli pokazywanie tego, jacy jesteśmy naprawdę w środku, byłoby idiotyzmem.
Więc jak ktoś mówi, że wszelki rodzaj podniecenia (doznawanie) przed ślubem to grzech, to powinien puknąć się w czoło. Nawet jak poderwę lub poflirtuje z nowo poznaną dziewczyną, to co z tego? Przecież podrywanie to też umiejętność społeczna. Może będziemy parą. Ci co teraz są małżeństwem wiedzieli że będą parą? Nie sądzę.
Warto to poćwiczyć, w końcu pasowałoby być w tym dobrym, bo inaczej nie jest się atrakcyjnym w oczach typowej kobiety (chyba, że ona nigdy nie miała styczności z mężczyznami haha)(przyznasz jako kobieta, że suche gadanie (lubię to i to, pracuje tu i tu, a Ty? <i tak zawsze>) bez podniecenia lub namiętności czasem nie jest dla ciebie pociągające, a koleś wpadnie do friendzone'a, bo "nie czujesz tego" (nie umie sprawić byś była podekscytowana)). Tutaj cytat z rozmawiamy.jezuici ( http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/47/n/2453 ):
Cytuj:
Q: Czy jest coś grzesznego w tym jak się podrywa albo zaczepia osobę, która ma już kogoś, ale nie jest w sakramencie małżeństwa


A: W samym fakcie podrywania takiej osoby nic grzesznego nie ma. Grzeszność może się pojawić w sposobie zaczepiania. To raczej ta osoba, "która ma już kogoś" powinna Ci jasno dać do zrozumienia, czy jest rzeczywiście zajęta czy nie. Życie towarzyskie jest swego rodzaju zrytualizowaną walką, która właśnie polega na podrywaniu i zaczepianiu po to, żeby się lepiej poznać i na coś, na kogoś zdecydować.

Należy się oczywiście spodziewać, że można dostać w zęby od osoby, która dostrzeże w tobie rywala. Ale samej rywalizacji bym się nie obawiał. Niech zwycięży lepszy!

pozdrawiam


Gdy dojdę do przełomu to do Ciebie napiszę (jak nie zapomnę. :-D )

Podniecenie jest dobre, grzeszne jest wtedy gdy prowadzi nas do złych czynów, aktów i postaw. To nasz sprzymierzeniec. Nie możemy się z nim gryźć i z nim walczyć, bo ono zawsze wygra. Trzeba je zaakceptować i z nim żyć. Podniecenie to uznanie dla piękna (tu było w kontekście zdjęć ładnych modelek w bikini :-D). Ludzie, którzy boją się siły ludzkiej seksualności tworzą teorie nie do spełnienia w stylu "kto akceptuje/podtrzymuje podniecenie lub wystawia się na duże ryzyko jego wystapienia popełnia grzech ciężki". (Ode mnie: widać, że to głupie, bo wg tego pocałunek byłby grzechem ciężkim haha). Taka "nauka", odwracanie wzroku w popłochu, i paniczne uciekanie przed podnieceniem nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. - parafrazując to co napisał mi ksiądz Józef Pierzchalski SAC. Ma swoją stronę "przemiana", zachęcam do czytania - warto, bardzo fajne artykuły w dziale "ucząc się", no i można z nim popisać maile. Za to go bardzo sobie cenię. :-D Cudowny człowiek. Niech Bóg da mu zdrowie.

I polecam o. Szustaka i ks. Pawlukiewicza na yt. Langusta na palmie jest ekstra. Taki starter pack katolika. Haha. Znałaś już któregoś z ojców wcześniej? :-)

Śpij słodko, dobranoc. :-)

Dziękuję, że napisałaś tu na forum.
Serdecznie (to ja tu) pozdrawiam (tylko ciebie haha)


Ale się rozpisałem.


Pn sie 15, 2016 11:37 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt sie 05, 2016 8:14 pm
Posty: 25
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pytania o grzech
Hehe, lubię czytać takie długie przemyślenia na jakiś temat. Zgadzam się - przecież bez podrywu :-D nie byłoby małżeństw. Najpierw ''podryw'', potem zauroczenie, a na końcu miłość ;) Taka kolej rzeczy, nic na to nie poradzimy :-D.

Czytając Twoje posty, gdybym nie znała Twojego wieku w życiu bym nie pomyślała, że masz 18 lat, a znacznie więcej :wink:

Ok, może dziś zdążę obejrzeć wszystkie przesłane przez Ciebie linki.

No więc trzymaj się, niech cię już więcej żadne wątpliwości nie męczą i pozdrawiam :*


Śr sie 17, 2016 2:15 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL