Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N sie 18, 2019 9:45 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 200 religii 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 05, 2015 11:50 am
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post 200 religii
Ktoś kiedyś powiedział:

"Dlaczego istnieje aż ok 200 religii na świecie? Ponieważ żadna nie jest prawdziwa. Gdyby któraś była - istniałaby tylko ta jedna!"

Ciekawe zdanie. Generalnie zasadą jest, że człowiek wychowany w danej kulturze (religii) święcie wierzy, że właśnie ta jedna jest wartościowa.
Tyle że statystycznie szanse na powodzenie to 1 do 200stu.
Zapraszam do dyskusji :)

Najlepszego na Nowy Rok!


Pn sty 02, 2017 7:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12821
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Piszesz, by religię sprowadzić do obiektywności. Obiektywizmowi konkretnej religii przypisujesz prawdę. Jakie narzędzie do zmierzenia tego problemu proponujesz? To musiałoby być narzędzie, które zostałoby tak wystandaryzowane, żeby bylo możliwe przyjęcie przez wszystkich. Nie ma narzędzia pomiaru, nie ma uniwersalistycznej religii. Uniwersalistyczna religia nie oznacza prawdy, bo może się zdarzyć, ze chrześcijaństwo katolickie zejdzie do katakumb i pozostanie niewidoczne dla świata. Nie będzie w mediach, więc zostanie wymazane z istnienia dla 'świata'. Sołowiow miał taką wizję chrześcijaństwa przy końcu czasów.

Podajesz fałszywe założenie, że przyczyna leży w kulturze. Gdyby tak było nie byłoby możliwości apostazji i konwersji, a dotyczy nawet członków rodzin. Mamy kraje wielokulturowe; nasi Tatarzy od wieków pozostali wierni swej religii. W obrębie tego samego kręgu kulturowego mamy też różne szkoły filozoficzne, psychologiczne, różne etyki. Dlaczego więc religia miałaby być jedną? Bo człowiek namalował sobie taki obraz Boga, że prawdziwy Bóg nie dopuściłby do istnienia tylu religii i wyznań? Jakie narzędzie zaproponujesz, by udowodnić tę tezę, że Bóg tak chciał? Temu przeczy samo Pismo! Korneliusz został wysłuchany przez Pana i wysłany (przez jego ludzi) po Piotra, który nie wiedzial w jakim celu został do niego wezwany. I Bóg im tego nie powiedział, czekał aż do tego sami dojdą. Nie pozwolił, by chrześcijanie zamknęli się w sektę mających legitymację wstępu do nieba.
Poczytaj dziesiąty rozdzial Dziejów Apostoliskich a runie to ograniczające myślenie w sprawie tego czego Bóg chce.
To Korneliusz dostał od Boga polecenie, by Piotra wyciągnąć 'na zewnątrz'. Bóg łamie Piotrowy opór myślenia, że ekstaza z potrawami to jakaś pokusa. Bóg wtagnął w świat niepodważalnych zasad, czyli zafiksowanych idei, uprzedzeń, których nie możemy odrzucić, bo myślimy przez uprzedzenia.

Wtedy Piotr, otworzywszy usta, rzekł: Naprawdę przekonuję się, że Bóg nie ma względu na osoby, ale w każdym narodzie, ten, kto się Go boi i czyni sprawiedliwie, jest Mu miły (Dz10, 34).

Plan Boży polega na tym, byśmy, tak, jak Piotr nawrócili się w kierunku Korneliusza, nawrócili się w kierunku świata. My natomiast nie nawracamy się w kierunku świata, my jesteśmy 'światem', czyli kłócimy się o to, by mieć władzę nad światem!


Pn sty 02, 2017 9:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Cytuj:
Ciekawe zdanie. Generalnie zasadą jest, że człowiek wychowany w danej kulturze (religii) święcie wierzy, że właśnie ta jedna jest wartościowa.


Świetny przykład widać wyżej. Założę się, że jeszcze nie jeden taki się pojawi :)

Co do samego zdania to nie mogę zgodzić się z tym, że Gdyby któraś religia była prawdziwa - istniałaby tylko ta jedna!". Dlaczego? A no dlatego, że nie mamy zielonego pojęcia kim tak na prawdę jest Bóg i jaki jest i czy w ogóle jest. Nie jesteśmy tego w stanie stwierdzić. Mamy setki pism/podań, które go opisują. Wszystkie różnią się od siebie, a niektóre zakładają, że bóstw jest wiele. Sam fakt istnienia wielu religii, nie oznacza jednak, że któraś z nich nie jest prawdziwa. Istnieje takie prawdopodobieństwo, jednak nie sposób tego sprawdzić. Przez to nie ma za żadnych sensownych i obiektywnych powodów, żeby wierzyć w którąkolwiek z religii. Tak samo jak nie ma żadnych powodów, żeby twierdzić, że na najbliższej nam egzoplanecie istnieje inteligentne życie. Wiara nie poparta dowodami to naiwność. Wiara poparta przeczuciami to głupota, bowiem nasz mózg nie jest doskonały i potrafi wiele rzeczy wypaczać i zakłamywać. Własne zmysły mogą nas oszukiwać i jest to doskonale znane zjawisko. Samo zjawisko wiary jest nam potrzebne z powodów czysto ewolucyjnych. Pomyśl ile dzieci przeżyłoby wczesne dzieciństwo, gdyby nie uwierzyło(na słowo) matce, że jak wetknie drut do kontaktu to poniesie śmierć? Ludzie po prostu wierzą, bo chcą. Wierzą, bo boją się śmierci/cierpienia. Chcą, aby ich życie miało jakiś większy sens. Religia w tym pomaga, szczególnie jeżeli ktoś ma słabą psychikę. Ile to osób popełniłoby samobójstwo, gdyby nie wiara w Boga i poczucie, że w ten sposób by zgrzeszyło... Życie bez wiary wbrew pozorom nie jest takie łatwe, wymaga się pogodzenia z myślą, że jest się samym na tym świecie i z myślą nieuchronnej śmierci, która oznacza nasz definitywny koniec.

PS: Jestem ciekawy jak skończyłaby się rozmowa jakiegoś zagorzałego katolika z muzułmaninem. Wydaje mi się, że chrześcijanin wytykałby muzułmaninowi treści, które (faktycznie) są chore w Koranie - a ten drugi twierdziłby, że on to "źle interpretuje". Z drugiej strony byłoby to samo...
Cóż, nie ma to jak obiektywizm, ale nie sposób go wymagać od osoby zapatrzonej w swoją religię lub w cokolwiek innego.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn sty 02, 2017 9:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2465
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Cytuj:
PS: Jestem ciekawy jak skończyłaby się rozmowa jakiegoś zagorzałego katolika z muzułmaninem. Wydaje mi się, że chrześcijanin wytykałby muzułmaninowi treści, które (faktycznie) są chore w Koranie - a ten drugi twierdziłby, że on to "źle interpretuje". Z drugiej strony byłoby to samo...
Cóż, nie ma to jak obiektywizm, ale nie sposób go wymagać od osoby zapatrzonej w swoją religię lub w cokolwiek innego.
Zależy co rozumiesz przez słowo zagorzały. Bo obiektywnie rzecz biorąc to mogłoby różnie być. Np muzułmanin mógłby - czerpiąc z nauk swoich sufich - dojść do wniosku, że najważniejsza jest pewna asceza i czystość (przejrzystość, świadomość) intencji. Chrześcijanin odwołując się do swoich nauczycieli przytaknął by, że tak, najważniejsza jest dobra wola, bo to człowiek ma uświęcać uczynki a nie na odwrót. To z chęcią podchwyciłby hinduista mówiąc, że właśnie tak u niego nazywają to karmajogą, czyli uświęconym działaniem :D


Pn sty 02, 2017 10:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Hindus potępiłby składanie w ofierze żywych zwierząt przez Żydów, oraz ich jedzenie przez chrześcijan i muzułman. Chrześcijaninowi nie spodobałoby się jak muzułamanin traktuje kobiety... Z kolei i muzułmanin nie pojąłby jak można mieć jedną żonę.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn sty 02, 2017 10:43 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt sie 12, 2016 9:19 pm
Posty: 126
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Nie rozumiem. Czytam już to któryś raz i mój mózg dalej nie łapie jakim dowodem na nieprawdziwość religii jest to że jest więcej niż jedna?

Chodzi o to że gdyby była jedną prawdziwa to z łatwością udowodniłaby wszystkim swoją prawdziwość i nikt nie tworzyłby innej?

To że coś jest prawdziwe nie znaczy że łatwo jest to dobrze pojąć.
Przykładem może być fizyka. Łatwo jest pojąć źle jakieś prawo i przez to wysnuwać złe wnioski.
Tylko że w religii nie można przeprowadzić doświadczenia obalającego złe wnioski...


Pn sty 02, 2017 11:12 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 05, 2015 11:50 am
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Ile (często sprzecznych ze sobą) religii może być jednocześnie prawdziwych?


Pn sty 02, 2017 11:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Jakub Trela napisał(a):
Tylko że w religii nie można przeprowadzić doświadczenia obalającego złe wnioski...


O ile ilość różnych religii nie zaprzecza prawdziwości tej jednej, to ten powód dyskwalifikuje w moich oczach wszystkie :)

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn sty 02, 2017 11:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
luki123 napisał(a):
Jakub Trela napisał(a):
Tylko że w religii nie można przeprowadzić doświadczenia obalającego złe wnioski...


O ile ilość różnych religii nie zaprzecza prawdziwości tej jednej, to ten powód dyskwalifikuje w moich oczach wszystkie :)

jakś taki mądry to przedstaw dowód że jesteś świadomą istotą... ;) (polecam film "Transcendencja", holiłódzki ale całkiem dobry)

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Pn sty 02, 2017 11:53 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn sty 05, 2015 11:50 am
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
luki123 napisał(a):

O ile ilość różnych religii nie zaprzecza prawdziwości tej jednej...


W pewnym sensie jednak zaprzecza. Gdyby któraś była w stanie udowodnić swoje "prawdy" namacalnie. Np. wierzę w "pozaziemskich" bogów egipskich - budowniczych Wielkiej Piramidy. Proszę - każdy może ich sobie zobaczyć. Budują właśnie kolejną w Pcimiu Dolnym.

Niestety absolutnie żadna nie oferuje takiej możliwości.
Pozornych dowodów jest jak wiadomo wiele, ale poza opowiastkami nie mamy niczego. Ani jednej osobie w wyniku cudu nie odrosła utracona wcześniej ręka lub noga.


Wt sty 03, 2017 12:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Cytuj:
Ani jednej osobie w wyniku cudu nie odrosła utracona wcześniej ręka lub noga.


A nawet gdyby odrosła ,to dzisiejszy świat i tak potrafił by to wyjaśnić. Prawda ?


Wt sty 03, 2017 12:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Tek de Cart napisał(a):
luki123 napisał(a):
Jakub Trela napisał(a):
Tylko że w religii nie można przeprowadzić doświadczenia obalającego złe wnioski...


O ile ilość różnych religii nie zaprzecza prawdziwości tej jednej, to ten powód dyskwalifikuje w moich oczach wszystkie :)

jakś taki mądry to przedstaw dowód że jesteś świadomą istotą... ;) (polecam film "Transcendencja", holiłódzki ale całkiem dobry)


Film bardzo fajny - też oglądałem.

Nie będę niczego udowadniał, bo nie wysuwałem żadnej tezy ;) Poza tym to temat na zupełnie inną dyskusję. Nie róbmy offtopu.

Ty za to udowodnij, że twoja wiara jest "tą prawdziwą", skoro wierzysz :)
Tzw. "odczucia własne" nie są żadnym dowodem.

Cytuj:
W pewnym sensie jednak zaprzecza. Gdyby któraś była w stanie udowodnić swoje "prawdy" namacalnie. Np. wierzę w "pozaziemskich" bogów egipskich - budowniczych Wielkiej Piramidy. Proszę - każdy może ich sobie zobaczyć. Budują właśnie kolejną w Pcimiu Dolnym.


Są dwie możliwości:
a) Nie istnieje właściwa "religia"
b) Właściwa religia nie chce dowodzić swojej prawdziwości (to, że to ją dyskwalifikuje z miejsca to inna sprawa)

Niemniej jednak w przypadek b, nie jest wykluczony. Tak, więc to akurat nie jest żaden dowód na to, że wszystkie religie są fałszywe.
Analogicznie myśląc: Istnieje milion różnych potraw, więc żadna nie może być smaczna. Gdyby jakaś była smaczna to innych by nie było, bo nikt by ich nie jadł.
Nie brzmi to absurdalnie? :)

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Wt sty 03, 2017 12:29 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Połączmy ze sobą kilka faktów. Proces przyjmowania danej postawy (lub wiary) odbywa się poza nasza świadomością. Nasz racjonalny umysł obserwuje przyjęte przez nas podstawy i znajduje dla nich wytłumaczenie. Ciekawe jest to, że te wnioski przyjmowane są jako przyczyna naszych decyzji.

Przykład: Dawna koleżanka Ani z dzieciństwa zapisała się na fitness. Dowiedziała się o tym przypadkowo przeglądając zdjęcia na Facebooku. Ania zawsze jej zazdrościła i starała sie do niej upodobnić. Po jakimś czasie w jej głowie podświadomie zapadła decyzja o rozpoczęciu ćwiczeń. Prawdziwa przyczyna tej decyzji jest dla Anii niedostępna.
Zapytana dlaczego podjęła takie postanowienie, odpowiada, że przytyło jej się ostatnio parę kilo. Odpowiada zupełnie szczerze. Jej mózg zaobserwował skutek i szukał przyczyny. Najbardziej prawdopodobna przyczyną wydawała się nadwaga, więc została przyjęta.

Jedną z silniejszych potrzeb jest potrzeba akceptacji w grupie. Jednym z głównych warunków akceptacji jest to samo wyznanie. Sądzę, że jest to jeden z głównych powodów przyjmowania religii w jakiej zostaliśmy wychowani. Oczywiście następuje racjonalizacja. Kiedy zapytamy kogoś dlaczego jest katolikiem, muzułmaninem lub protestantem, odpowie, np. że przekonała go spójność biblii, skuteczność modlitwy albo spokój jaki daje mu wiara. Żadna z tych odpowiedzi nie będzie prawdziwą przyczyną.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Wt sty 03, 2017 12:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Cytuj:
Jedną z silniejszych potrzeb jest potrzeba akceptacji w grupie. Jednym z głównych warunków akceptacji jest to samo wyznanie. Sądzę, że jest to jeden z głównych powodów przyjmowania religii w jakiej zostaliśmy wychowani. Oczywiście następuje racjonalizacja. Kiedy zapytamy kogoś dlaczego jest katolikiem, muzułmaninem lub protestantem, odpowie, np. że przekonała go spójność biblii, skuteczność modlitwy albo spokój jaki daje mu wiara. Żadna z tych odpowiedzi nie będzie prawdziwą przyczyną.


Wiem ze swojego przykładu, że religia uzależnia, kiedy tkwi się w niej od urodzenia. Kiedy przestałem wierzyć i tak ciągnęło mnie do kościoła... po prostu niedziela wydawała się jakaś taka pusta bez tego, miałem poczucie, że zrobiłem coś złego nie idąc tam... Chociaż racjonalnie myśląc, wiedziałem że tak nie jest. Wyleczyłem się na szczęście. W mojej ocenie to było uzależnienie... spowodowane przez lata wpajania mi takiej postawy.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Wt sty 03, 2017 12:36 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12821
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: 200 religii
Zamieszam wam w tych szufladkach...

Pewną kwestię należałoby wyjaśnić. Chrześcijaństwo jest religią wcielenia. Życie chrześcijańskie nie jest programem moralnym, lecz przede wszystkim rzeczywistością sakramentalną i mistyczną. Chrześcijaninem staję się nie przez akt moralny, ale sakramentalny chrzest. Inaczej nie wchodzi się do Kościoła.
Religia jest po to, aby w pełni integrować człowieka, by łączyć uczucie, rozum i wolę, by dać odpowiedź na wyzwania życia.
Pytanie Piłata Cóż to jest prawda? (J18,38) jest chyba najbardziej znanym wyrazem sceptycznej postawy odnośnie do możliwości poznania prawdy; pozostaje aktualne. Człowiek zawsze szuka prawdy a jednocześnie jest wystawiany na pokusę zwątpienia w zakresie poznania prawdy. Jezus na to przyszedł, na to się narodził, aby odnowić relację człowieka do Boga - Ojca, aby nauczyć go nowej relacji miłości i zaufania a w ten sposób zbawić człowieka. Jezus więc niczego nie zmienił w relacji Izraela do Boga, ale ze starotestamentalnego dziedzictwa wydobył to, co było w nim najlepsze i najpiękniejsze.

A teraz przechodzimy do ludzkich podziałów na 200 religii i jak się do tego ma Pismo. Chodzi tu o podział ludzkości, ale inaczej pojęty, biblijnie. Dotyczy wybrania. Dziś to rozumiemy w sensie ograniczenia, aroganckiego poczucia, że jestem lepszym. Zgodnie z pierwotnym znaczeniem biblijnym oznaczało ono, że Bóg wybrał sobie lud, by od niego czegoś wymagać, by ten lud podjął się czegoś dla innych. Wybranie jest zawsze 'do czegoś'. Jest utrudnieniem, bo wiąże się z odpowiedzialnością za innych. To wybranie do służby.
Bóg wybiera w podwójny sposób: bezpośrednio lub przez pozorne odrzucenie. Wybierając Izraela wcale nie odrzucił innych narodów. To nie - wybranie jest wybraniem innego typu. Bóg dzieli ludzkość na 'nielicznych' i 'wielu'. Jest to podział, który nieustannie powraca w PŚ.
Jest ciasna brama i trudna droga, która prowadzi do życia i mało tych, którzy ją znajdują (Mt7,14).
Robotników jest mało (Mt9, 37); Mało jest wybranych (Mt 22, 14); Nie bój się mała trzódko (Łk 22, 32)
Jezus wreszcie daje swe życie za wielu (por. Mk10, 45). Również przeciwstawienie Żydów i pogan, Kościoła i nie - Kościoła powtarza podział na nielicznych i wielu. Bóg posługuje się nielicznymi jak dźwignią, aby podnieść wielu. Obydwie grupy mają swe miejsce na drodze zbawienia,
Można to zrozumieć tylko wtedy, gdy weźmie się dwumian Chrystusa i ludzkości; jednego w stosunku do wielu. Tylko jeden zasługuje na zbawienie. On jednak wziął całe zło na siebie.
Przebity bok Chrystusa to znak, ze jest On człowiekiem dla drugich. W akcie przebitego boku Jezus zburzył mur oddzielający Go od wszystkich.
Gdy Paweł pisze o przejściu od 'ciała' do 'ducha' to chce powiedzieć, że Jego ciało już więcej nie istnieje w formie wewnątrzhistorycznej cielesności, która jest zamknięciem, lecz ono istnieje w nowy sposób, tj jako czysta komunikacja, jak czyste otwarcie , jako czysty dar dla drugich. Dlatego może on im powiedzieć: idę i przyjdę znów do was (J14, 28). Przez to, że odchodzi, ściana Jego egzystencji, która Go ograniczała, zostaje zburzona, a to zdarzenie jest jego prawdziwym przyjściem.

Każdy chrześcijanin naznaczony jest duchową pieczęcią przynależności do Chrystusa, której szczególnym znamieniem jest prawo daru, prawo bycia dla drugich i otwarcie swej egzystencji aż po całkowity dar z siebie. Dlatego bycie chrześcijaninem oznacza w istocie przejście od bytowania dla siebie samego do bytowania dla innych. Przez to także tłumaczy się, co naprawdę należy rozumieć przez pojęcie wybrania.
Jeśli kto należy chce pójść za mną, niech się zaprzeć samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje (Mt 16, 24).
Być chrześcijaninem to być dla innych. Nie chodzi o zapewnienie sobie indywidualnej premii, nie jest to prywatna rezerwacja biletu do nieba. Bycie chrześcijaninem nie jest czymś co otrzymujemy tylko dla siebie po to, aby odgrodzić się od innych, którzy nie otrzymali tego daru.

Bóg jest ukryty, Najpierw ukrył się w dziecku, potem w Ukrzyżowanym - nieliczni Go tam znajdują. Bóg jest nierozpoznany, bo jest całkiem inny. Dlatego wymaga od człowieka wysiłku szukania Go, niejako po omacku.
W Biblii spotykamy się z podwójnym sposobem, w jaki Bóg się objawia: w potędze kosmosu i przyrody (Mdr13, 5; Rz1, 20) i znaku małości.

Prawdy szukamy w człowieku a nie penitencjałach, niespójnościach o których tak naprawdę nie mamy pojęcia. Nie mamy pojęcia też o błędach poszukiwań, ktore tkwią w przedzałożeniach :luki widzi zło i podziały, domgo dobro i wspólne wartości. Ktora z religii pozwala na skonstruowanie społeczeństwa 'dla drugiego'? Które daje najpełniejszy antropologiczny obraz człowieka? Która nie odrzuca innych i wielu?
____________________
Korzystałam z wizji chrześcijaństwa widzianego oczyma Benedykta XVI - A.Michalik 'Zrozumieć chrześcijaństwo'.


Wt sty 03, 2017 1:02 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 89 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL