Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr maja 27, 2020 4:54 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Człowiek sprawiedliwy - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3399
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Z tym się też zgadzam, wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują.
Bo nie trzeba złem zamordować wszystkich ludzi, by wykazać czym ono jest.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sty 29, 2017 3:05 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Nalezalo by dodac ze rodzenie sie w grzechu polega na rodzeniu sie w otoczeniu ktore powiela grzech pierworodny, czyli od prarodzicow do rodzicow, a my jesli tego nie zrozumiemy przenosimy na nasze dzieci.
Nie potrafimy z tego blednego kola grzechu wyjsc.
Wszelkie zlo z poprzednich pokolen jest wokol nas i ze tak powiem ksztaltuje nas od momentu narodzin.
Trzeba by co najmniej jednego calego pokolenia by sie sprzeciwilo zlu, by nastepne pokolenie nie nasiakalo nim.
To dziala jak lancuszek szczescia, tylko w odwrotna strone, czyli lancuszek nieszczescia, jak reakcja lancuchowa od prarodzicow do dzis.
Wydawalo by sie ze cos zmieniamy zmieniajac systemy polityczne, spoleczne, prawa, itp.. itd. ale zlo ciagle pozostaje w nas i wsrod nas, przenosimy je na kolejne pokolenia.
Kiedy ono sie skonczy w duzej mierze zalezy od nas, tzn. obecnie zyjacych, ale bez pomocy Bozej nie damy rady.


N sty 29, 2017 3:42 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13711
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Halo, halo: prosze wrócić na ziemię z tej etycznej utopii. :D
Arystoteles radził, by przed podjęciem każdego działania postawić pytania:
1. Co w danej sytuacji jest do zrobienia?
2. Kiedy należy podjąć określone działanie?
3. W stosunku do kogo je podjąć?
Pytania te należy sobie stawiać również po działaniu, gdy niczego nie można cofnąć. Refleksja nad minioną sytuacją służy udoskonaleniu naszego zmysłu rzeczywistości.

Osoba pozbawiona owego zmysłu rzeczywistości to etyczny utopista. Realizm etyczny opiera się bowiem na zdrowo funkcjonującym zmyśle rzeczywistości. Człowiek doskonale wie, że nie może wszystkiego. Wie jednak, że nie jest prawdą, że niczego nie może. Bez tego zmysłu rzeczywistości chcąc zrobić to co najlepsze, nie potrafi zrobić tego co właściwe. Nie może tym samym kształtować w sobie poczucia odpowiedzialności. Odniesieniem ewangelicznym jest tu opowieść o człowieku o doskonałym zmyśle rzeczywistości - Samarytanienie. On wiedział jak postąpić, właściwie odczytywał obowiązek. Nie dał się zwieść siłom niższym - strachowi, odrazie, niepokojowi z powodu strat materialnych.
Co robi Samarytanin?
- ściga rozbójników - zostawia ich własnemu losowi
- troszczy się o to co uratowany zrobi ze swym życiem - zostawia to woli poszkodowanego
- ratuje mu życie - ratuje dobrą wolę człowieka


Sprawiedliwość zasadza się na oddawaniu innym tego co im się należy, a przy wymierzaniu kary nie chodzi ani o skrajny przejaw złości, ani jej brak. Chodzi o odpowiedni jej poziom. Cały świat wartości odczytujemy emocjami, więc ktoś sugerujący odrzucenie emocji proponuje uczyniić z człowieka bezdecyzyjny i bezwolny automat.
Ja rozumiem, ze po części to semantyka i brak stabilności językowej, więc nie czynię z tego zarzutu. Rozumiem co chciano powiedzieć.

Mamy trzy obszary oddawania innym tego, co im się należy
1. Przydzielenie deficytowych zasobów - jeśli nie zarządzisz swym czasem i nie przeznaczysz na sprawę czasu wolnego, zrobi to ktoś inny. Należy więc pilnować także swego czasu wolnego.
2. Dyscyplinowanie lub karanie - nie można pozwolić sobie na to, by sytuacja wzięła nade mną górę i dążyć do zemsty.
3. Naprawianie niesprawiedliwości - tu jednak trzeba mieć, wcześniej wspomniany, zmysł rzeczywistości, by potrafić prześledzić daną sytację i zobaczyć rzeczywistego a nie urojonego winowajcę. Konia z rzedem temu kto wie, że myśli autopilotem/chorą wyobraźnią a nie rozumem.

Jeśli chodzi o mówienie prawdy - to w sądzie (i to nie zawsze, sąd jest wysoki, niekoniecznie sprawiedliwy) i konfesjonale. W innych sytucjach jest ograniczone obowiązkiem minimalizowania krzywdy. Oznacza to szczerość, ale ograniczoną doborem słów, głosu i postawy. Nie krytykuj ostro, jeśli nie musisz; znów kłania sie zmysł rzeczywistości.

Krytyka osoby z niskim poczuciem wartości zawsze ją rani i może reagować rozżaleniem lub gniewem. Skuli się w sobie, potem może się zemścić. Niczego nie zrozumie, nie zrozumie dobrych intencji i dobre rady będą razami. Ona myśli poprzez pryzmat wcześniejszych ocen, ale o tym nie wie.


N sty 29, 2017 5:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 837
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
domgo napisał(a):
Święci nie wybierali dobrych emocji. Emocje są pochodną sposobu bycia, interakcji z otoczeniem i własnej woli. Można wybierać działanie, przyswajać sobie postawy, kierować się dobrą wolą, narzucić sobie jakąś dyscyplinę, podejmować praktykę określonego sposobu bycia,

Widzę, że propagujesz panowanie nad emocjami. I właściwie dobrze.
Pół biedy, gdy te emocje są samą wspaniałomyślnością. A przecież nie tylko takie są emocje. Niektóre człowieka niszczą i to doszczętnie.
Lepiej więc rozumem i wolą ukrócić emocje, tym bardziej, że te piękne, przynoszące radość mogą wtedy się odkryć i ujawnić.

Myślę, że świeci dobrze opanowali panowanie nad emocjami i w ten sposób pozwolili Miłości zamieszkać w swoim sercu.

Cytuj:
Tylko musimy chcieć, nadać chceniu odpowiedni kierunek, wiedzieć, zachowywać uważność i wrażliwość, otwartość na łaskę i takie tam...

Chodzi głównie o tę Łaskę. To nie jest tak, że Bóg nam jej skąpi.
To człowiek nie chce jej przyjąć. Dlaczego tak człowiek robi ?
Eli napisał(a):
Nie wiem Jolu czy o tym samym myślimy ale to, według mnie, jest sednem sprawy...
Zasady się zmieniają bo zmienia je sam Bóg, od: zabijcie wszystkich łącznie z niemowlętami i bydłem, do: miłujcie nieprzyjaciół swoich. Bóg w swej zbawiennej pielgrzymce, prowadząc nas od najbardziej odrażających (składanie dzieci na ofiarę…, Sodoma i Gomora…) do, choćby obecnych “miłujcie nieprzyjaciół swoich”, praw czyni każdego człowieka cząstką/robotnikiem w dziele pokonania głównych i ponadczasowych winowajców: Zwierzchności, Mocy, Tronów,… . To one, w świetle miliardów (czyli w świetle poczynań każdego z nas) dowodów, będą oskarżone i pokonane. To nie przeciwko nam a przeciwko nim, które są odpowiedzialne za zło we wszystkich epokach i odcieniach, się bój rozgrywa. Rozgrywa na drodze, która w najprzeróżniejszych odmianach, a więc i różnych, stosownych do epoki i doktryny, zasadach prawa ewoluuje ku ostatecznemu: pokonaniu wymienionych Mocy i, w efekcie, śmierci z nich się wywodzącej.

Zasady niby się zmieniły po Chrystusie, który sam stał się Barankiem Bożym, Wynagrodzeniem za grzechy świata.
Wcześniej, przed Chrystusem, grzeszny świat był z góry skazany na zagładę na zasadzie oko za oko. Gdyby nie Chrystus i dziś by tak było.
Zresztą, chyba by już nic nie było - wszyscy by zginęli i życie nie miało by prawa istnieć.
Ludzie tak jakoś instynktownie składali ofiary nawet z dzieci, bo czuli, że w ten sposób się sami uratują. Ale to był ogromnie grzeszny świat.
Tylko Naród Wybrany, trwający w Bogu, mógł żyć, składając ofiary tylko ze zwierząt.
Dopiero Chrystus to zmienił -sam został Ofiarą za nasze przestępstwa.
Więc to nie Bóg zmienił zasady, tylko posłał Swojego Syna, by nas uratować i przyprowadzić do Siebie.
witoldm napisał(a):
Bo nie trzeba złem zamordować wszystkich ludzi, by wykazać czym ono jest.

Wystarczy popatrzeć, jak mają inni, którzy się w złym paplają...
sapper napisał(a):
Nalezalo by dodac ze rodzenie sie w grzechu polega na rodzeniu sie w otoczeniu ktore powiela grzech pierworodny, czyli od prarodzicow do rodzicow, a my jesli tego nie zrozumiemy przenosimy na nasze dzieci.
Nie potrafimy z tego blednego kola grzechu wyjsc.
Wszelkie zlo z poprzednich pokolen jest wokol nas i ze tak powiem ksztaltuje nas od momentu narodzin.
Trzeba by co najmniej jednego calego pokolenia by sie sprzeciwilo zlu, by nastepne pokolenie nie nasiakalo nim.
To dziala jak lancuszek szczescia, tylko w odwrotna strone, czyli lancuszek nieszczescia, jak reakcja lancuchowa od prarodzicow do dzis.
Wydawalo by sie ze cos zmieniamy zmieniajac systemy polityczne, spoleczne, prawa, itp.. itd. ale zlo ciagle pozostaje w nas i wsrod nas, przenosimy je na kolejne pokolenia.
Kiedy ono sie skonczy w duzej mierze zalezy od nas, tzn. obecnie zyjacych, ale bez pomocy Bozej nie damy rady.

Tak, bieda jest dziedziczna.
I to zarówno bieda materialna, duchowa i nędza umysłu.
Jak nikt się nie pojawi z pomocą w danej rodzinie, wśród określonej grupy ludzi, to wszystko pozostanie takie samo.
Ktoś powinien przerwać ten łańcuszek (dobre określenie) nędzy ludzkiej.
Ale tej poprawy życia wystarczy zapragnąć. Bóg czeka na nasze pragnienie dobrego życia.
Myślę, że z wytęsknieniem Bóg czeka, aż człowiek zwróci się do Niego swoim sercem :)


N sty 29, 2017 6:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2536
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
JolaSz napisał(a):
Widzę, że propagujesz panowanie nad emocjami. I właściwie dobrze.
Pół biedy, gdy te emocje są samą wspaniałomyślnością. A przecież nie tylko takie są emocje. Niektóre człowieka niszczą i to doszczętnie.
Lepiej więc rozumem i wolą ukrócić emocje, tym bardziej, że te piękne, przynoszące radość mogą wtedy się odkryć i ujawnić.

Myślę, że święci dobrze opanowali panowanie nad emocjami i w ten sposób pozwolili Miłości zamieszkać w swoim sercu.
Szczerze to wolałbym uniknąć tożsamości tego co coś propaguje, po co mi jakieś nieporozumienia, które mogą z tego wyniknąć. No bo Jolu można na cytowane zagadnienie spojrzeć i tak, że panowanie nad emocjami, w sensie akceptacji, że się pojawiają, że są bardzo różne, że opanowanie umiejętności ich odczytywania (u siebie i innych), nazywania, i podejmowania działań (o ile zachodzi taka potrzeba!) uwzględniających szerszą perspektywę niż siła działania samej emocji jest pragmatyczne, korzystne... jest pierwszym krokiem, np. w sam raz dla dzieci. Myślę, że dzieci też dość szybko by się znużyły takim ciągłym rozbrajaniem kolejnych emocjonalnych bomb i chciałyby czegoś więcej. Kolejnym krokiem jest takie bycie w świecie, oraz ukierunkowanie woli z intencją wewnętrzną, aby emocji negatywnych jak najmniej tworzyć i u siebie i u innych.

Cytuj:
Chodzi głównie o tę Łaskę. To nie jest tak, że Bóg nam jej skąpi.
To człowiek nie chce jej przyjąć. Dlaczego tak człowiek robi ?
Oto jest pytanie!


N sty 29, 2017 7:02 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
merss napisał(a):
Halo, halo: prosze wrócić na ziemię z tej etycznej utopii. :D
Arystoteles radził, by przed podjęciem każdego działania postawić pytania:
1. Co w danej sytuacji jest do zrobienia?
2. Kiedy należy podjąć określone działanie?
3. W stosunku do kogo je podjąć?
Pytania te należy sobie stawiać również po działaniu, gdy niczego nie można cofnąć. Refleksja nad minioną sytuacją służy udoskonaleniu naszego zmysłu rzeczywistości.

Osoba pozbawiona owego zmysłu rzeczywistości to etyczny utopista. Realizm etyczny opiera się bowiem na zdrowo funkcjonującym zmyśle rzeczywistości. Człowiek doskonale wie, że nie może wszystkiego. Wie jednak, że nie jest prawdą, że niczego nie może. Bez tego zmysłu rzeczywistości chcąc zrobić to co najlepsze, nie potrafi zrobić tego co właściwe. Nie może tym samym kształtować w sobie poczucia odpowiedzialności. Odniesieniem ewangelicznym jest tu opowieść o człowieku o doskonałym zmyśle rzeczywistości - Samarytanienie. On wiedział jak postąpić, właściwie odczytywał obowiązek. Nie dał się zwieść siłom niższym - strachowi, odrazie, niepokojowi z powodu strat materialnych.
Co robi Samarytanin?
- ściga rozbójników - zostawia ich własnemu losowi
- troszczy się o to co uratowany zrobi ze swym życiem - zostawia to woli poszkodowanego
- ratuje mu życie - ratuje dobrą wolę człowieka


Sprawiedliwość zasadza się na oddawaniu innym tego co im się należy, a przy wymierzaniu kary nie chodzi ani o skrajny przejaw złości, ani jej brak. Chodzi o odpowiedni jej poziom. Cały świat wartości odczytujemy emocjami, więc ktoś sugerujący odrzucenie emocji proponuje uczyniić z człowieka bezdecyzyjny i bezwolny automat.
Ja rozumiem, ze po części to semantyka i brak stabilności językowej, więc nie czynię z tego zarzutu. Rozumiem co chciano powiedzieć.

Mamy trzy obszary oddawania innym tego, co im się należy
1. Przydzielenie deficytowych zasobów - jeśli nie zarządzisz swym czasem i nie przeznaczysz na sprawę czasu wolnego, zrobi to ktoś inny. Należy więc pilnować także swego czasu wolnego.
2. Dyscyplinowanie lub karanie - nie można pozwolić sobie na to, by sytuacja wzięła nade mną górę i dążyć do zemsty.
3. Naprawianie niesprawiedliwości - tu jednak trzeba mieć, wcześniej wspomniany, zmysł rzeczywistości, by potrafić prześledzić daną sytację i zobaczyć rzeczywistego a nie urojonego winowajcę. Konia z rzedem temu kto wie, że myśli autopilotem/chorą wyobraźnią a nie rozumem.

Jeśli chodzi o mówienie prawdy - to w sądzie (i to nie zawsze, sąd jest wysoki, niekoniecznie sprawiedliwy) i konfesjonale. W innych sytucjach jest ograniczone obowiązkiem minimalizowania krzywdy. Oznacza to szczerość, ale ograniczoną doborem słów, głosu i postawy. Nie krytykuj ostro, jeśli nie musisz; znów kłania sie zmysł rzeczywistości.

Krytyka osoby z niskim poczuciem wartości zawsze ją rani i może reagować rozżaleniem lub gniewem. Skuli się w sobie, potem może się zemścić. Niczego nie zrozumie, nie zrozumie dobrych intencji i dobre rady będą razami. Ona myśli poprzez pryzmat wcześniejszych ocen, ale o tym nie wie.

Merss, odpowiedz jest krotka, nie mozemy wplynac na innych tak na 100%, ale mozemy i to jak najbardziej na samych siebie.
Jesli swoja postawa zmniejszymy zlo i przy okazji wplyniemy tym samym na chocby kilka osob z nowego pokolenia to zmniejszy sie choc troche zlo w nastepnych.


N sty 29, 2017 7:28 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3399
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
No to jeszcze o emocjach.
Z zasady jest to stan pospiesznych reakcji, zarówno myślnej jak i fizycznej.
Konia z rzędem temu kto myśli że swoimi emocjami może sterować sam w pełni, prędzej da się sterować emocjami innych, tu bym się wtedy zgodził.
Z emocjami, to tak jak konia poniesie i trudno go okiełznać powstrzymać.

Nawet te wynikłe z miłości brykają w skrajnych postaciach, od błogiego upojenia do wybuchu złości.
Przykład -ja ciebie tak kocham, a ty nic - jak możesz taki owaki.
Oczywiście są to skrajności niechciane i nie tolerowane, to jednak stany nieraz nie do opanowania.

Ważne by dobrze poznać siebie, a mając te skłonności unikać samej emocjonalności nawet tej miłosnej.
Zwłaszcza będąc w młodym wieku, gdzie ta huśtawka nastrojów najczęściej występuje.

Emocje nawet te powiedzmy plusowe, odrealniają nas od prawdy otoczenia.
Dlatego te zwane miłością, są intymną sferą człowieka dobrze jeśli zgodne z sobą obojga płci.
Są chronione przez każde znane prawo, bo zainteresowani nie wiedzą co czynią.
One wymagają pielęgnacji, do tego trzeba wspólnoty dwóch osób.

No i poruszony przez -merss stan bycia maszyną bez uczuć.
I owszem stan taki jest chorym stanem.
Tylko że człowiek chce czy nie chce jest biologiczną maszyną, choć często uciążliwą dla ducha.
Dlatego duch nie pozwoli tej maszynie się zdominować, z wyjątkiem odpowiednich schorzeń to powodujących.

Nie obawiał bym się że stanę się duchową maszyną także ot tak.
Potwierdzają to przykłady ojców Kościoła, wyjście na pustynię, zamykanie się w zakonach w odosobnieniu, w pustelniach.
No a nasze uczestnictwo w życiu Kościoła, także opiera się na wyciszeniu.
Wtedy najwięcej zyskujemy pokoju ducha, jakże oczekiwanego, spodziewanego po trudach życia.

O tym trzeba pamiętać by oddać sprawiedliwość takim zachowaniom.
Oznacza ona ograniczenie poczytalności.
Nie oznacza to niczego złego, ale nie jest taki stan w pełni wiarygodnym odnośnikiem zachowań, trudno więc je klasyfikować z poziomu sprawiedliwości.

Czyż nie usprawiedliwiamy parę zakochanych z tego co narozrabiali?
Mówimy no przecież to zakochani przejdzie im, będą zachowywać się inaczej.
Takie to są niuanse sprawiedliwości.
By rygor prawdy nie niszczył, a ze słabości budowane było dobro.

To tak g woli wyjątków, jakie są w imię sprawiedliwości czynione, pozornie mogące świadczyć o niesprawiedliwości.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sty 29, 2017 8:51 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13711
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Bez emocji nie podejmiesz żadnej decyzji. Mózg racjonalny jest zombie bez emocjonalnego. Ludzie otrzymuja w loterii genetycznej mózg emocjonalny (badania oparte o współczynnik empatyzowania), inni racjonalny (statystycznie więcej u mężczyzn). Myślenie ludzi o mózgach emocjonalnych jest emocjonalne. Pan Bóg zrobił fuszerkę? Są gorsi, bo myślą i postrzegają świat głównie emocjami?
Może lepiej nie ograniczać tak bardzo Pana Boga i pozwalać w świecie na różnorodność ludzi? Sklasyfikowano pod względem udziału emocjonalności i racjonalaności pięć typów mózgów. Wszyscy zdrowi i zintegrowani. Św. Paweł był typem emocjonalnym. To wymagało od niego pracy nad sobą, widzial to jako oścień (tak mi się doczytało).
Myślenie z przewaga emocji nie zaburza poczucia sprawiedliwości, bo to poczucie jest wdrukowane w serce człowieka. To go różni od świata zwierząt. Potrafi zatrzymać na sobie zło, zamiast zwierzęcego odwetu wpisanego też w naturę ludzką.


N sty 29, 2017 9:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3399
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Czyli co nawet podając odpowiedź na pytanie że 2+2 to cztery, stoją za nią u każdego człowieka emocje?
Nie mam odpowiedniej wiedzy by tu do końca coś orzekać.

Dla mnie emocje są wtedy gdy widzę ich działanie, czyli pobudzenie.
A to już przynajmniej dla mnie, jest przeszkodą do działań rozumnych.
Mniej pilnuję treści tego co czynię, a tego po prostu nie chcę, bo przynosi mi to szkody.

Stąd moje przestrogi.
No chyba że jestem wyjątkiem na skale światową, nie mają inni takich zachowań.
Więc niepotrzebnie się z tym produkuję.

No dobra - to tylko kontrargumenty, by wykazać że jest i tak i tak, oboje mamy rację z pewnych względów i w pewnych okolicznościach.
Ważne by zainteresowana osoba miała wybór opisu, adekwatny do swej potrzeby.
Bo jak sadzę hegemonia poprawnej i jedynie słusznej linii zachowań już wyszła z użycia.
Było by to celowe wyjaławianie z myślenia.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sty 29, 2017 9:34 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13711
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Dla mnie wynik dodawania przebiega automatycznie, widzę go. Podświadomość to utrwalila. Mówimy o decyzjach świadomości w kategoriach wyboru co zrobić, w naszym przypadku chodzi o kategorie moralne. Decyzje opierają się na następujących komponentach: wiedzy, nastroju i odczuciach (emocje to odczuwalna skłonność do działania).

A teraz na przykładzie: bez angażowania emocji będziesz analizował problem i nie wyjdziesz z zaklętego kręgu: a może tak postąpić? a może nie? a może jednak tak byłoby dobrze? chyba jednak nie...? a może jednak tak? Dlaczego lekarze nie operują swych najbliższych?
Inaczej widzisz świat będąc w dobrym usposobieniu, inaczej w chwili, gdy przeżywasz osobisty dramat. To też rzutuje na decyzyjność.

To co dla nas najcenniejsze, czyli wartości przyjmujemy emocjonalnie. Dlatego krzywda tak boli. Wybaczanie z jednoczesnym poczuciem skrzywdzenia jest niemożliwe, bo nie uwolnisz się od bólu. Ma sens, jeśli oderwiesz się od krzywdziciela i spojrzysz na niego z boku.

A czym są Psalmy złorzeczace jak nie formą emocjonalnego płaczu z powodu doznanej niesprawiedliwości? Człowiek rezygnuje z wymierzania sprawiedliwości. Nie ulega pokusie odpowiadania złem na zło, ale pozwala działać sprawiedliwości Boga. Ukazuje tu człowiek Bogu swe uczucia z uczciwością. Złość zostaje w ten sposób jakby zablokowana, a przede wszystkim uwolniona od lęku przed byciem przygniecionym przez to, co czuje człowiek
_________________
*czasem jednak należy iść nawet do sądu, bo nie wolno dawać grzeszyć innym, pozwalać na krzywdzenie siebie; to byłoby gwałcenie przykazań miłości


N sty 29, 2017 10:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3399
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Zgoda emocje pomagają w podjęciu decyzji, zwłaszcza wtedy gdy bez ich udziału nastąpiło by niezdecydowanie.
Bywają sprawy że liczy się refleks bardziej, od najlepszego do sytuacji rozwiązania.
Ot prosta decyzja o ucieczce w zagrożeniu.
Gdzie zimna kalkulacja będzie bardziej paraliżować decyzje, ze względu na rozeznanie skali zagrożenia.

No ale tu ja bym wykluczył tak jak pisałem tego typu reakcje, ze zbioru analiz z pozycji sprawiedliwości.
Ja to określam jako brak w takich zachowaniach racjonalizacji, przemyśleń koniecznych do bycia sprawiedliwym w zachowaniach.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sty 29, 2017 11:00 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13711
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Potykamy się o wiedzę. Mamy dwa systemy decyzyjne: ewolucyjny i racjonalny. Ten pierwszy służy do szybkiego reagowania i decyzje przebiegają poza korą nową. Drugi jest rozumowy i opiera się na analizie kory nowej.
viewtopic.php?p=898511#p898511
viewtopic.php?p=909234#p909234
viewtopic.php?p=989923#p989923


N sty 29, 2017 11:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2536
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Cytuj:
...Decyzje opierają się na następujących komponentach: wiedzy, nastroju i odczuciach (emocje to odczuwalna skłonność do działania).

A teraz na przykładzie: bez angażowania emocji będziesz analizował problem i nie wyjdziesz z zaklętego kręgu: a może tak postąpić? a może nie? a może jednak tak byłoby dobrze? chyba jednak nie...? a może jednak tak? Dlaczego lekarze nie operują swych najbliższych?
Inaczej widzisz świat będąc w dobrym usposobieniu, inaczej w chwili, gdy przeżywasz osobisty dramat. To też rzutuje na decyzyjność.
Jest przecież wiedza i nastrój! Więc może wyglądać to tak. Powiedzmy, ze kupuję nieruchomość, pośrednik przekazuje wiedzę, że lokal położony w najgorszej lokalizacji akurat dla mnie będzie świetną inwestycją, a że jestem w dobrym nastroju to kupuję wiedzę nabytą od pośrednika razem z lokalem. Emocje razem z uogólniona wiedzą na temat tego co korzystne i niekorzystne (nie zawsze korzystne będzie podążanie za impulsem) są niedostępne. Albo nic mi się nie che, mam kiepski nastrój, znajomi wyciągają mnie na weekendowy wypad za miasto, wszystko zorganizowane, no ale nieee, przecież mi się nie chce, wiedza zawarta w emocjach, że takie wypady to woda na młyn uruchamiająca ogromne pokłady mojej energii (skojarzone z aktywnością turystyczno-sportową dobre samopoczucie) jest niedostępna. Tak więc nie tyle zawieszenie działania co działanie przypadkowe, chaotyczne.

Cytuj:
To co dla nas najcenniejsze, czyli wartości przyjmujemy emocjonalnie. Dlatego krzywda tak boli. Wybaczanie z jednoczesnym poczuciem skrzywdzenia jest niemożliwe, bo nie uwolnisz się od bólu. Ma sens, jeśli oderwiesz się od krzywdziciela i spojrzysz na niego z boku.
To, że to co najcenniejsze, przyjmujemy emocjonalnie to jedna strona medalu. Druga jest to, że posługując się emocjami nadajemy wartość naszym oczekiwaniom. Od uczucia miłości bardzo blisko jest do - powiedzmy epizodów - nienawiści, zazdrości, gniewu, czy czegoś takiego, no bo nasze uczucie jest tak silne, że niesie z sobą określone wymagania co do drugiej osoby. To o czym pisał witold, czyli:
Cytuj:
...wyjście na pustynię, zamykanie się w zakonach w odosobnieniu, w pustelniach. No a nasze uczestnictwo w życiu Kościoła, także opiera się na wyciszeniu. Wtedy najwięcej zyskujemy pokoju ducha, jakże oczekiwanego, spodziewanego po trudach życia.
to są przykłady rozbrajania emocjonalnych bomb. Jeśli religie, duchowości, psychologia, nauka mogą zaoferować tylko tyle, przychodź człowieku do nas ze swoimi emocjonalnymi problemami a my pomożemy ci je rozbroić, to jest coś nie halo! Religie i duchowość mają dążyć do przemiany serc, skutkującej odpornością na emocje negatywne i uskrzydleniem przez emocje pozytywne, natomiast psychologia, razem z innymi naukami do zwiększenia swojej funkcjonalności i praktyczności :)


N sty 29, 2017 11:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3399
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
Ciekawa lektura -merss.
Rzeczywiście nie jest to możliwe do tego dojść samemu.
Nie udało się też wczuć się w takie głębokie zrozumienie zagadnień naszemu znajomemu.
Myślę że młody wiek miał na to wpływ.
Podziwiam jak zawsze za dystans, mnie też nie po drodze z emocjami.

Niemniej jak by nie było z nami źle, to czas życie uczą każdego właściwego podejścia.
Po to Bóg daje nam ten czas.

Choć naprawdę trudno to Boże działanie opisać uniwersalnym słowem.
A jedyne ogólne słowo prawda w pełni Boga oddaje.
Dlatego nasze pojęcie sprawiedliwości, będzie zawsze nieprecyzyjne i nie aktualne.

Tyle że łatwiej jest być naprowadzony przez Boga na właściwy tor, choć nie w każdym przypadku, z powodu naszej woli zrozumienia bądź nie.
Bo wystarczy że Bóg powie to nie tak, a więc jak?
Trzeba jednak chcieć Boga słuchać.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn sty 30, 2017 12:15 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13711
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek sprawiedliwy - wydzielony
To pięknie powiedziane, by chcieć Boga słuchać. Najpierw jednak należy poznać siebie, by móc kontrolować, czy nie chodzi czasem o to, że Boże natchnienia są projekcjami pragnień. Czy pomoga się w wolności, czy kieruje człowiekiem wewnętrzny przymus. Dlatego Jan XXIII wygrawerowal sobie na biurku - poznaj samego siebie. Dopiero wówczas nabierze zmysłu rzeczywistości i będzie wiedział co w tej sprawiedliwości jest mądrością a co pracą, by lepiej się poczuć. Będzie uważny i wyłuska w chaosie docierających do niego informacji zadania własne, by dać drugiemu to co się mu nalezy a nie samemu poczuć zadowolenie. Nie poczuje dyskomfortu odmawiając. Nie zacznie oswajać wściekłego psa.
Pięknie to ujęła Matka Teresa - jeśli to twoja robota, dostaniesz narzędzia. Gdy ich nie masz, znaczy że to robota kogoś innego. Boża mądrość - przeszkody jak w banku, ale i narzędzia.


Pn sty 30, 2017 9:57 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL