Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 09, 2021 6:08 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34 ... 36  Następna strona
 Moje problemy z religią (zbiorczy) 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So paź 11, 2008 8:49 am
Posty: 49
Lokalizacja: północ
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Cytuj:
całe to pozycjonowanie w hierarchii społecznej może - o ile ma być logiczne - co najwyżej zatoczyć koło, prowadząc człowieka do wyboru roli wiodącej w postaci roli dziecka Bożego (rozumianej jako metafora, roli którą trzeba by może określić na 1001 sposobów), reszta to marność i gonienie za wiatrem :D Ale z drugiej strony mamy do dyspozycji wiele ról, a ta wiodąca może być tylko jedna, więc ogólnie żadna nie musi być marnością i gonieniem za wiatrem, ale może :D


No to widzimy tu, że religia faktycznie może być "opium dla ludu". Poprzez zastapienie realnych wysiłków zmiany rzeczywistości społecznej na rzecz ezoterycznej idei "równości dzieci bożych" z której dokładnie nic nie wynika


Śr lip 12, 2017 5:33 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15700
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Zdumiewają mnie czasami wnioski kompletnie nie wynikające z tekstu, do którego się odnoszą.
Nie sposób nie odnieść wrażenia, że teza jest pierwotna a przesłanek szukasz na siłę (i nawet jak nie znajdziesz, piszesz "no to widzimy" <i tu teza> ) ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr lip 12, 2017 8:47 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2541
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
ruffi napisał(a):
Cytuj:
całe to pozycjonowanie w hierarchii społecznej może - o ile ma być logiczne - co najwyżej zatoczyć koło, prowadząc człowieka do wyboru roli wiodącej w postaci roli dziecka Bożego (rozumianej jako metafora, roli którą trzeba by może określić na 1001 sposobów), reszta to marność i gonienie za wiatrem :D Ale z drugiej strony mamy do dyspozycji wiele ról, a ta wiodąca może być tylko jedna, więc ogólnie żadna nie musi być marnością i gonieniem za wiatrem, ale może :D


No to widzimy tu, że religia faktycznie może być "opium dla ludu". Poprzez zastapienie realnych wysiłków zmiany rzeczywistości społecznej na rzecz ezoterycznej idei "równości dzieci bożych" z której dokładnie nic nie wynika
Opium dla ludu przyrównane do ezoterycznej idei "równości dzieci bożych". I kto to niby "kupi"? Tutaj trzeba by nawiązać do sytuacji egzystencjalnej konkretnych jednostek, potencjalnych możliwości każdego a nie "ezoterycznych idei". Np. "opium dla ludu" mogłaby być możliwość codziennego spełniania się, doświadczania wolności i poczucia sensu, które to skutkowałyby serdecznością, życzliwością i otwartością w stosunku do otoczenia społecznego. Jedno i drugie niezależnie, a nawet czemu nie, gdy zajdzie potrzeba, jak gdyby na przekór okolicznościom i warunkom.

Idea "równości dzieci Bożych" niesie ze sobą dwa założenia. Równość ludzi i obecność Boga w świecie. I oczywiście, siłą rzeczy, wywodzi się z myślenia religijnego. Równości ludzi i obecność Boga w świecie ogólnie rzecz ujmując i w odniesieniu do kwestii rzeczywistości społecznej (pozycji społecznej, ról społecznych) zabezpiecza przed ugrzęźnięciem na mieliźnie oczekiwań i wyobrażeń jakiejś grupy ludzi, lub własnych, na skutek zbyt wąskiej perspektywy spostrzegania. Pozwala na swobodne "przemieszczanie" się pomiędzy rolami, oraz wchodzenie w nie "nie do końca", z pewnym marginesem wolności wobec "powinności i konieczności" roli, pozycji, itp. przejawów rzeczywistości społecznej, właśnie z uwagi na fakt, równości ludzi w wielkiej perspektywie Boga, która to perspektywa stanowi przeciwwagę, albo uzupełnienie dla perspektywy danej pozycji czy roli społecznej. A to oznacza, że jednak coś z tej idei wynika, np. potwierdzenie zasadności powiedzenia nie przejmuj się rolą... :D


N lip 16, 2017 9:21 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14770
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
Wolny niewolnik w interpretacji bpa G.Rysia.
Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety. Wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Jezusie Chrystusie. (Ga 3, 28).
To przerasta wszystkie struktury. Nie tylko zewnętrzne, ale i myślowe, wyrastające z bardzo głębokich tradycji. Struktura jest bardzo silna i Kościół będzie jej przestrzegał. Starożytny, średniowieczny Kościół nie święcił na księży niewolników. Nie zezwalał składać ślubów zakonnych niewolnikowi, chyba, że pan go wyzwolił.
Struktury są, ale w Chrystusie człowiek jest poza nimi. Ludzie są jednym w Chrystusie. Nieważne, że niewolnik. Wewnątrz jest wyzwolony. Królestwo Boga jest w osobie.
Pierwszym oficjalnym aktem Kościoła, który odrzucił w całości niewolnictwo jest Gaudium es spes SVII. To Królestwo będzie go przemieniało, w końcu człowiek przemieni i struktury. Papież Franciszek mówi, że czas jest ważniejszy niż przestrzeń. Trzeba mieć czas. On buduje królestwo w człowieku.

Paweł mówi, że nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania (Kol 3, 9-11) a dziesięć wersów dalej: Niewolnicy, bądźcie posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się [prawdziwego] Pana. Służcie Chrystusowi jako Panu! (Kol 3, 22.24b).

Inny przykład to list do Filemona. Paweł odsyła chrześcijaninowi, który żył w Kolosach jego niewolnika, który nie tylko od niego uciekł, ale i go okradł. W Rzymie spotkał Pawła, który go ochrzcił. Mówi: przyjmij go, a jeśli cię okradł, to ja ci wynagrodzę. Nie mówi: masz go wyzwolić. On jest bratem wśród ochrzczonych. Wraca Onezym do domu, będzie nadal niewolnikiem. Królestwo jest między Filemonem i Onezymem. To zupełnie zmienia ich relacje, bo Onezym teraz służy Filemonowi, ale nie dlatego, że się go boi, tylko dlatego, że jest posłuszny Chrystusowi. Chrystus jest jego Panem, będąc chrześcijaninem może być jednocześnie sługą swego pana, który jest bratem w wierze.

Jezus był całkowicie podporządkowany królowaniu Boga. Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który mnie posłał (J4, 34). To jest finał rozmowy Jezusa z Samarytanką. Posłuszeństwo wobec Boga go karmi i wzmacnia.


N lip 16, 2017 10:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2541
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moje problemy z religią
merss napisał(a):
Wolny niewolnik w interpretacji bpa G.Rysia.

...

Ściśle rzecz biorąc lepszym tytułem byłby Wolny pan i wolny niewolnik w interpretacji bpa G.Rysia. Wszak o wolność, używając metafory, serca tutaj chodzi. Niewolnik uzyskując "standardową" wolność i stając się panem, dalej może mieć zniewolone serce. Choćby ludzkimi ideami i ideologiami dotyczącymi sposobów pozyskania, utrzymania, oraz prawami, przywilejami i obowiązkami danej pozycji społecznej, ba, jako neofita może szczególnie gorliwie poddać się temu zniewoleniu. Więc owszem lepiej dla niego będzie od razu wskoczyć w wolność w stosunku do bycia niewolnikiem w perspektywie wolnego serca, bo od razu uzyska wolność w stosunku do bycia panem. Co nie zmienia faktu, że pan ze zniewolonym sercem dalej pozostaje zniewolonym panem. W Bożej perspektywie nie można służyć dwóm panom. "Pan", który służy własnej pozycji społecznej, (w sensie nie ma do niej dystansu, identyfikuje się z nią, przyjmuje, że to ona go określa, nie dostrzega w niej tymczasowości, nie potrafi być ponad pozycją, itd.), nie może służyć Bogu (w sensie zawierzenia, poddania się, zapośredniczenia siebie o Boga).


Pn lip 17, 2017 10:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Metanoja napisał(a):
Myślę, że ze sceptycyzmu może się zdarzyć będziesz musiał na ten czas zrezygnować, wyrzeć się, bo tak Ci powie Bóg. Nie wiem czy Ci powie, ale możesz tak trafić i będziesz musiał na ślepo zawierzyć w ciemno, bo tak się umówiłeś w tej grze na czas.

Jeżeli nie zrobisz tego, czego Ci Bóg poleci, sam rozwalisz grę, złamiesz zasady w niej panujące i do siebie miej wtedy pretensje, nie do Niego. :mrgreen:


Nie łatwo wyrzec się sceptycyzmu. Tym bardziej, że nie mam jak się spotkać z Bogiem, żeby ustalić zasady :roll:

Czy miałaś na myśli m.in ten fragment?

13 Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli! Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny! 14 Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana7. 15 A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone.
16 Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. 17 Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. 18 I znów błagał, i niebiosa spuściły deszcz, a ziemia wydała swój plon8.

Zbyt często nie działa w przypadku wierzących, a ma zadziałać w przypadku niedowiarka?


Jak to nie masz jak się spotkać z Bogiem? Właśnie do Ciebie mówi kiedy otwierasz księgę. Już Ci w pierwszym zdaniu mówi o spotkaniu głębszym, intymniejszym, czyli zaprasza Cię do MODLITWY. :mrgreen: A modlitwa to ROZMOWA, SPOTKANIE z Nim. I już masz zadanie, zobowiązanie, pierwsza reguła w grze :mrgreen: Jak się nie zastosujesz, miej pretensje do siebie i nie popłacz się na forum.

Jakie zasady chcesz ustalać? 8O To jest gra. Jak kupujesz grę, to zasady masz narzucone, nie masz wpływu na to jakie są jej reguły. INSTRUKCJĘ daje PRODUCENT i to Twórca gry zapewnia gwarancje. Mówiłam o tym w pierwszym poście, akceptujesz zasady albo nie. Zdecyduj się i postanów. Ty nie ustalasz żadnych zasad. Oprócz jednej - umawiasz się z Bogiem mówiąc SPRAWDZAM CZY MÓWISZ PRAWDĘ, a nie negocjujesz zasady.

Nic Tobie nie sugerowałam, tak sobie palnęłam bo lubię św. Jakuba, ale możesz zacząć od tego a możesz od innego. Ten jest prosty. Przeczytaj wnikliwie i realizuj. Zaczyna się decyzji i postanowienia.

Pisałeś o wyrzeczeniu czegoś. Niestety (dla Ciebie), ale takie bywają zasady gry. Nie masz wyjścia za bardzo. Jeśli chcesz, to się zaprzesz i sam siebie. Bądź dzielny.

__________________

Cytuj:
Zbyt często nie działa w przypadku wierzących, a ma zadziałać w przypadku niedowiarka?


To już wiesz o co prosić, o większą wiarę. Niech Cię Słowo uruchamia. Poza tym masz wskazówkę, udać się do tych, którzy w Twojej ocenie mają większą wiarę od Twojej.

Dobra, jeśli chcesz, to mogę Ci potowarzyszyć w tym eksperymencie, daj znać. Weźmiemy coś na warsztat i będziemy szukać rozwiązań, jak odpowiedzieć na to Słowo można. Bo czasem bywa to kłopotliwe. Daj znać.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Ostatnio edytowano N paź 08, 2017 7:44 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



N paź 08, 2017 7:15 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 06, 2016 3:21 pm
Posty: 67
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Nie wiem i nie mogę być tego do końca w 100% pewny czy Biblia mówi prawdę. Jedynie osoba pokładająca wiarę w prawdziwość i nieomylność Biblii, lub osoba nie interesująca się tym i nie znająca pewnych kontrowersyjnych szczegółów, ale uważająca się za chrześcijanina jest w stanie zaakceptować taki stan rzeczy.

Tak jak nad wszystkimi papieżami w historii. Prosty przykład - czy Duch Święty czuwał również, albo po prostu pozwolił na praktykowanie błędu przez papieża Innocentego I i Gelazego I, którzy głosili, że przyjęcie Komunii jest tak nieodzowne dla małych dzieci, że te, które umierają bez niej idą prosto do piekła. Tysiąc lat później Sobór Trydencki potępił tę doktrynę.


Sobór Trydencki
SESJA 21 (piąta za Piusa IV) (czwartek 16 lipca 1562)
Rozdział 4
Małe dzieci nie są zobowiązane do Komunii sakramentalnej
W końcu tenże święty sobór naucza, że małe dzieci, pozbawione używania rozumu, nie są żadną koniecznością zobowiązane do Komunii sakramentalnej Eucharystii, gdyż po odrodzeniu w kąpieli chrztu, włączone do Ciała Chrystusa, nie mogą w tym wieku utracić łaski dzieci Bożych. Nie należy jednak potępiać starożytności, jeśli w ślad za nią zwyczaj ten gdzieniegdzie zachowywano. Jak bowiem święci ojcowie mieli wówczas ku temu stosowny powód, tak samo w każdym razie należy bezsprzecznie wierzyć, że nie czynili tego jako koniecznego do zbawienia.


- taki oto nieomylny jest KK, a co za tym idzie Duch Święty/stwierdzenie, że czuwa ona nad nieomylnością KK


Pn paź 09, 2017 9:27 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Goretian napisał(a):
Tak jak nad wszystkimi papieżami w historii. Prosty przykład - czy Duch Święty czuwał również, albo po prostu pozwolił na praktykowanie błędu przez papieża Innocentego I i Gelazego I, którzy głosili, że przyjęcie Komunii jest tak nieodzowne dla małych dzieci, że te, które umierają bez niej idą prosto do piekła. Tysiąc lat później Sobór Trydencki potępił tę doktrynę.


A masz jakieś dogmatyczne wypowiedzi tych papieży? Tak na początek..

Cytuj:
Sobór Trydencki
SESJA 21 (piąta za Piusa IV) (czwartek 16 lipca 1562)
Rozdział 4
Małe dzieci nie są zobowiązane do Komunii sakramentalnej
W końcu tenże święty sobór naucza, że małe dzieci, pozbawione używania rozumu, nie są żadną koniecznością zobowiązane do Komunii sakramentalnej Eucharystii, gdyż po odrodzeniu w kąpieli chrztu, włączone do Ciała Chrystusa, nie mogą w tym wieku utracić łaski dzieci Bożych. Nie należy jednak potępiać starożytności, jeśli w ślad za nią zwyczaj ten gdzieniegdzie zachowywano. Jak bowiem święci ojcowie mieli wówczas ku temu stosowny powód, tak samo w każdym razie należy bezsprzecznie wierzyć, że nie czynili tego jako koniecznego do zbawienia.


Eghm.. No ja nie wiem jak u Ciebie z czytaniem i pisaniem ze zrozumieniem, bo gdzie tu widzisz potępienie doktryny?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn paź 09, 2017 10:04 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 06, 2016 3:21 pm
Posty: 67
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW napisał(a):
Eghm.. No ja nie wiem jak u Ciebie z czytaniem i pisaniem ze zrozumieniem, bo gdzie tu widzisz potępienie doktryny?



Czyli mam rozumieć, że nieomylny KK, który najpierw za zgodą papieża wprowadził pewną zasadę, następnie ją unieważnił - nadal jest nieomylny i niezmienny w swoim nauczaniu?

Co więcej, skoro piszesz, że nigdzie tutaj nie potępił Kościół starożytności - w takim razie być może nadal zasada ta odnośnie noworodków jest ważna, czy może jednak nie? A jeśli nie, to w takim razie kto był w błędzie?


Pn paź 09, 2017 12:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Goretian napisał(a):
PeterW napisał(a):
Eghm.. No ja nie wiem jak u Ciebie z czytaniem i pisaniem ze zrozumieniem, bo gdzie tu widzisz potępienie doktryny?



Czyli mam rozumieć, że nieomylny KK, który najpierw za zgodą papieża wprowadził pewną zasadę, następnie ją unieważnił - nadal jest nieomylny i niezmienny w swoim nauczaniu?

Co więcej, skoro piszesz, że nigdzie tutaj nie potępił Kościół starożytności - w takim razie być może nadal zasada ta odnośnie noworodków jest ważna, czy może jednak nie? A jeśli nie, to w takim razie kto był w błędzie?


Poproszę o dogmatyczne wypowiedzi tych papieży.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn paź 09, 2017 12:06 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lip 06, 2016 3:21 pm
Posty: 67
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW napisał(a):
Poproszę o dogmatyczne wypowiedzi tych papieży.


A niedogmatyczne oznacza, że może jednak omylne a Innocenty I i Galezy I mogli nauczać błędu? Powiedz to tym wszystkim dzieciom i ich matkom.
Co to w takim razie oznacza? Jednak papieże mogą być omylni, a przynajmniej starożytność to dopuszczała? To chyba w takim razie jest coś nie tak z tym KK.


Papież ("który pełni władzę BOGA i Pana naszego JEZUSA CHRYSTUSA na ziemi, a nad narodami i królestwami posiada pełnię mocy i wszystko podpada pod jego osąd, on sam zaś na tym świecie przez nikogo nie może być osądzony."; "My zatem, wiernie zachowując tradycję otrzymaną od początku wiary chrześcijańskiej, na chwałę Boga, naszego Zbawiciela, dla wywyższenia religii katolickiej i dla zbawienia narodów chrześcijańskich, za zgodą świętego soboru, nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązującą cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w [osobie] św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski Zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół dla definiowania nauki wiary lub moralności. Dlatego takie definicje biskupa Rzymu - same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła - są niezmienialne.

Gdyby zaś ktoś, nie daj Boże, odważył się sprzeciwiać tej naszej definicji - niech będzie wyklęty."

Tę zaś zbożną uległość woli i rozumu w sposób szczególny okazywać należy autentycznemu urzędowi nauczycielskiemu Biskupa Rzymskiego nawet wtedy, gdy nie przemawia on ex cathedra, trzeba mianowicie ze czcią uznawać jego najwyższy urząd nauczycielski i do orzeczeń przez niego wypowiedzianych stosować się szczerze, zgodnie z jego myślą i wolą, która ujawnia się szczególnie przez charakter dokumentów bądź przez częste podawanie tej samej nauki, bądź przez sam sposób jej wyrażania.

"Ta nieomylność, w którą Boski Odkupiciel zechciał wyposażyć Kościół swój w określaniu nauki wiary lub obyczajów, ma taki zakres, jak i depozyt boskiego Objawienia, który ma być ze czcią przechowywany i wiernie wykładany. Nieomylnością tą z tytułu swego urzędu cieszy się Biskup Rzymski, Głowa Kolegium Biskupiego, gdy jako najwyższy pasterz i nauczyciel wszystkich wiernych Chrystusowych, który braci swych umacnia w wierze (por. Łk 22,32), ogłasza definitywnym aktem naukę dotyczącą wiary i obyczajów. Toteż orzeczenia jego słusznie zwane są nienaruszalnymi same z siebie a nie na mocy zgody Kościoła, jako że ogłoszone zostały z pomocą Ducha Świętego przyrzeczoną mu w osobie św. Piotra i dlatego nie potrzebuje niczyjej aprobaty ani nie dopuszczają odwoływania się do niczyjego sądu. Wówczas bowiem Biskup Rzymski nie wyraża sądu jako osoba prywatna, lecz jako najwyższy nauczyciel Kościoła powszechnego, któremu przysługuje w szczególniejszy sposób charyzmat nieomylności samego Kościoła, wykłada naukę wiary katolickiej lub bierze ją w obronę. Nieomylność obiecana Kościołowi przysługuje także Kolegium Biskupiemu, gdy wraz z Następcą Piotra sprawuje ono najwyższy urząd nauczycielski. Orzeczeniom tym nie może nigdy zabraknąć zgody Kościoła, a to z powodu działania jednego i tego samego Ducha Świętego, dzięki któremu to działaniu cała trzoda Chrystusowa utrzymuje się w jedności wiary i czyni w niej postępy."



Czy papież w ogóle może się mylić, skoro sam Duch Święty czuwa nad KK? W takim wypadku KK nie może być gdziekolwiek w błędzie, choćby dokumenty i historia mówiły inaczej, bo przecież KK od 2000 lat naucza zawsze od zawsze to samo.


Czy rzeczywiście Kościół okazał się nieomylny? – Jest faktem historycznym, że katolicki Kościół, sięgając wstecz od dwudziestego wieku aż do pierwszego, ani razu nie przestał nauczać doktryny wiary albo moralności poprzednio wyznawanej i to z tą samą interpretacją; Kościół okazał się nieomylny.

1. Jest faktem historycznym, że ani jeden Papież, jaki by on nie był w życiu prywatnym, nigdy nie nauczał błędu.

"Na stolicy Mojżeszowej zasiedli doktorowie i faryzeusze. Wszystko tedy, cokolwiek wam rozkażą, zachowujcie i czyńcie, ale według uczynków ich nie czyńcie". Będąc posłusznym Papieżowi, każdy chrześcijanin w każdym czasie może żyć jak Chrystus nakazał.

2. Prawdą jest, że niektórzy najwyżsi władcy Kościoła poważnie zgrzeszyli. Niemniej jednak, wrogowie Kościoła wyolbrzymili nawet brak bezgrzeszności. W długiej linii Papieży zdecydowana większość prowadziła cnotliwe życie. Wielu z nich jest czczonych jako święci i męczennicy. Wrogowie Kościoła mogą wysuwać oskarżenia zaledwie przeciwko pięciu albo sześciu Papieżom: Większość oskarżeń to pomówienia albo wyolbrzymienia. Lecz jeśli nawet zarzuty byłyby prawdziwe, nie dowodzą niczego przeciw nieomylności.

Spośród następców św. Piotra, 84 to kanonizowani święci, z których 32 było męczennikami. Obojętnie jak świętym byłby Papież, to regularnie spowiada się u kapłana. Żaden Papież nigdy nie uważał, że stoi ponad prawami Kościoła i Boga.

3. Kościół nie może zmienić swego nauczania z zakresu wiary i moralności. Ale może ponownie przedstawiać doktryny w sposób bardziej zrozumiały i pełny. Rok za rokiem Kościół głosi te same niezmienne doktryny. Jego nauki nie potrzebują żadnej reformy, ponieważ są Boskiego pochodzenia, dziełem Wcielonego Boga.

Żaden Papież ani Sobór powszechny w przeciągu niemal dwóch tysięcy lat nie unieważnił ani nie odwołał żadnego pojedynczego dekretu wiary lub moralności uchwalonego przez poprzedniego Papieża lub Sobór. Taka jest historia.



Bulla Quo primum tempore św. Piusa V

Ustanowienie Wiecznego Kanonu Mszy św.
Konstytucja Apostolska Jego Świątobliwości Papieża św. Piusa V z 14 lipca 1570.

"Dlatego więc, aby wszyscy i wszędzie zaadaptowali i przestrzegali tego, co zostało im przekazane przez Święty Kościół Rzymski, Matkę i Nauczycielkę wszystkich innych Kościołów, będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej, niż ta przez Nas wydana; nakaz ten ma zastosowanie do wszystkich kościołów i kaplic, patriarchalnych

W szczególności, nakazujemy każdemu patriarsze, administratorowi i innym osobom jakiejkolwiek kościelnej godności, choćby był to kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego lub posiadacz jakiegokolwiek innego stopnia lub stanowiska, a nakazujemy im to na mocy świętego posłuszeństwa, aby śpiewali bądź recytowali Mszę św. zgodnie z rytem, sposobem i normą niniejszym przez Nas ustanowioną, a tym samym zaprzestali i całkowicie zaniechali wszystkich innych rubryk i rytów innych mszałów, niezależnie jak dawnych, do których przestrzegania byli przyzwyczajeni, i aby nie dopuszczali myśli o wprowadzaniu do odprawiania Mszy św. jakichkolwiek ceremonii lub recytowania jakichkolwiek innych modlitw, niż te zawarte w Mszale.
Ponadto, na mocy treści niniejszego aktu i mocą Naszej Apostolskiej władzy, przyznajemy i uznajemy po wieczne czasy, że dla śpiewania bądź recytowania Mszy św. w jakimkolwiek kościele, bezwzględnie można posługiwać się tym Mszałem, bez jakichkolwiek skrupułów sumienia lub obawy o narażenie się na karę, sąd lub cenzurę, i że można go swobodnie i zgodnie z prawem używać. Żaden biskup, administrator, kanonik, kapelan lub inny ksiądz diecezjalny, lub zakonnik jakiegokolwiek zgromadzenia, jakkolwiek nie byłby tytułowany, nie może być zobowiązany do odprawiania Mszy św. w inny sposób, niż przez Nas polecono. Podobnie nakazujemy i oznajmiamy, iż nikt nie może być nakłaniany bądź zmuszany do zmieniania tego Mszału; a niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna, i będzie mieć moc prawną, pomimo wcześniejszych konstytucji lub edyktów zgromadzeń prowincjalnych bądź synodalnych, i pomimo zwyczajów ww. kościołów, ustanowionych bardzo dawnym lub odwiecznym nakazem, zachowując tylko zwyczaje mające ponad 200 lat.

Podobnie, nikomu nie wolno naruszyć lub nierozważnie zmienić tego tekstu Naszego zezwolenia, ustanowienia, nakazania, polecenia, skierowania, przyznania, indultu, deklaracji, woli, dekretu i zakazu. Ktokolwiek by ośmielił się tak uczynić, niech wie, iż naraża się na gniew Boga Wszechmogącego oraz błogosławionych Apostołów Piotra i Pawła."


Pn paź 09, 2017 12:47 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Goretian
Rozumiem, że nie masz tej wypowiedzi nigdzie zapisanej, ale wiesz że jest..
Być może odczuwasz silną potrzebę wyrzucenia z siebie różnych rzeczy, ale sorry - nie piszesz ani w temacie, ani w odpowiedzi na moje pytanie.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn paź 09, 2017 1:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Metanoja napisał(a):

To co proponuję, to wersja dla prostaczków, więc nie trzeba być teologiem ani nic z tych rzeczy. Aby przekonać się, że Biblia mówi prawdę, najlepiej zrobić eksperyment i powiedzieć Bogu: SPRAWDZAM. :mrgreen:
I robi się to tak:


A ja sobie wyobrażam muzułmanina, buddystę, hindusa, buszmena itd. który robi dosłownie to samo: SPRAWDZA swoja wiarę.

Idz zapytaj się muzułmanina dlaczego warto mieć 6 żon. Zapewne poda Ci kilka bardzo praktycznych powodów.

Te zasady o których piszesz naprawdę nie są jakieś... super skomplikowane. One SĄ, są INNE od tych w innych religiach, wyznaniach i praktykach. Wypadało by teraz wykazać, że TE KATOLICKIE są właściwymi - PRAWDZIWYMI w sposób obiektywny. Jest to możliwe?

W jaki sposób ewangelizować, jak nie ma na to pytanie odpowiedzi a Boga ja jeszcze nie spotkałem.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 2:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Metanoja napisał(a):
Jak to nie masz jak się spotkać z Bogiem? Właśnie do Ciebie mówi kiedy otwierasz księgę.


Dlaczego TĄ a nie INNĄ? Skąd wiesz? Zasłyszałaś?

Cytuj:
Już Ci w pierwszym zdaniu mówi o spotkaniu głębszym, intymniejszym, czyli zaprasza Cię do MODLITWY. :mrgreen: A modlitwa to ROZMOWA, SPOTKANIE z Nim.


Modlitwa to mówienie do siebie. Jak z kimś rozmawiam, to słyszę odpowiedzi. Zrobiłem taki eksperyment, poprosiłem kogoś żeby ze mną rozmawiał ale ja nie odpowiadałem. Przestał się do mnie "modlić" bo myślał, że go lekceważę.

Cytuj:
I już masz zadanie, zobowiązanie, pierwsza reguła w grze :mrgreen: Jak się nie zastosujesz, miej pretensje do siebie i nie popłacz się na forum.


Przestałem do siebie mówić.

Cytuj:
Jakie zasady chcesz ustalać? 8O To jest gra. Jak kupujesz grę, to zasady masz narzucone, nie masz wpływu na to jakie są jej reguły. INSTRUKCJĘ daje PRODUCENT i to Twórca gry zapewnia gwarancje. Mówiłam o tym w pierwszym poście, akceptujesz zasady albo nie. Zdecyduj się i postanów. Ty nie ustalasz żadnych zasad. Oprócz jednej - umawiasz się z Bogiem mówiąc SPRAWDZAM CZY MÓWISZ PRAWDĘ, a nie negocjujesz zasady.


Dużo jest gier na półce, dlaczego tylko ta JEDNA ma być PRAWDZIWA. Ludzie grają w przeróżne gry. Te gry mają zasady, obyczaje i tradycje...instrukcje obsługi, swoich instruktorów itd.

Cytuj:
Nic Tobie nie sugerowałam, tak sobie palnęłam bo lubię św. Jakuba, ale możesz zacząć od tego a możesz od innego. Ten jest prosty. Przeczytaj wnikliwie i realizuj. Zaczyna się decyzji i postanowienia.


WSZYSCY i ZAWSZE odsyłają mnie do jakiś tekstów. Sama w życiu Boga nie spotkałaś? Może o tym... napiszesz to stanie się bardziej wartościowe.

Cytuj:
Pisałeś o wyrzeczeniu czegoś. Niestety (dla Ciebie), ale takie bywają zasady gry. Nie masz wyjścia za bardzo. Jeśli chcesz, to się zaprzesz i sam siebie. Bądź dzielny.


Zapewne podobny tekst czyta/słyszy dżichadysta przed zamachem w których ma wziąć OSOBISTY udział. Takie to są zasady gry...

Cytuj:
To już wiesz o co prosić, o większą wiarę. Niech Cię Słowo uruchamia. Poza tym masz wskazówkę, udać się do tych, którzy w Twojej ocenie mają większą wiarę od Twojej.


Wiarę w co i po co?

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 2:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: USA
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Metanoja napisał(a):
Jak to nie masz jak się spotkać z Bogiem? Właśnie do Ciebie mówi kiedy otwierasz księgę.


Jest to dla mnie bardzo zastanawiające dlaczego z Bogiem mam spotkać się czytając... książkę(i). Z tego co wiem, to Bóg jest osobowy, bierze udział w życiu swojego stworzenia( 8O ). W jaki sposób na poziomie indywidualnym, osobistym ten udział rozpoznać?

OJCZE GDZIE JESTEŚ! Jeśli jesteś... dlaczego to zawsze inni o tobie piszą i palce w bok wkładają? Dlaczego zawsze inni i nigdy ich nie spotkałem? Znam wielu, którzy mówią, że Cię znają a nigdy nie spotkali...

Nie znam Cię, nigdy Cię nie spotkałem.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 2:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 535 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34 ... 36  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL