Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn kwi 06, 2020 8:56 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3635
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
1. Bóg objawia się ludziom.




Jakie przymioty Boga odkrywamy w tym wydarzeniu ?
Wj 13,21
Wj 19, 16-20




Jak te obrazy, urzeczywistniły się w osobie Jezusa?
J 8,12



Czy Boga można zobaczyć?
Wj 33, 20
J1, 18




Czy przyjście Boga, ułatwia życie ?
Lb 14, 1-4
J 6, 60
J 6, 66-69

Co jest konieczne do rozpoznania obecności Boga?


Wt wrz 19, 2017 9:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2939
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Jozek napisał(a):
Jakie przymioty Boga odkrywamy w tym wydarzeniu ?
Wj 13,21
Wj 19, 16-20

Podobnie jak podczas wyjścia z Egiptu Bóg okazał swoją potęgę i moc nad swoim stworzeniem.
Jozek napisał(a):
Jak te obrazy, urzeczywistniły się w osobie Jezusa?
J 8,12

Chyba jedyny obraz, który urzeczywistnił się w Jezusie to Jego rola przewodnika swojego ludu.
Jest również inny obraz ze ST odnoszący się do tego w jaki sposób Bóg objawił się w Jezusie [I Król.19.11-13]:11. Rzekł więc do niego: Wyjdź i stań na górze przed Panem. A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny, wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana. A po wichrze było trzęsienie ziemi, lecz w tym trzęsieniu ziemi nie było Pana.
12 Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana. A po ogniu cichy łagodny powiew.
13 Gdy go Eliasz usłyszał, zakrył płaszczem swoją twarz, wyszedł i stanął u wejścia do pieczary, a wtedy doszedł go głos: Co tu robisz, Eliaszu?

I tak Bóg objawił się w Jezusie, który trzciny nadłamanej nie dołamał, a knota tlejącego się nie dogasił.
Jozek napisał(a):
Czy Boga można zobaczyć?
Wj 33, 20 J1, 18

Można poprzez tych, o których Jezus powiedział, że są światłością świata.
Jozek napisał(a):
Czy przyjście Boga, ułatwia życie ?
Lb 14, 1-4,J 6, 60,J 6, 66-69

Raczej nie ułatwia w tym aspekcie, że zmusza ludzi do podjęcia decyzji na tak lub nie. A ludzie raczej nie chcą się mierzyć z tak ultymatywną rzeczywistością.
Jozek napisał(a):
Co jest konieczne do rozpoznania obecności Boga?

Uważam, że otwarte,szczere serce i pragnienie aby Go poznać.


Śr wrz 20, 2017 1:04 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
napisze tylko do niektorych pytan.

Czy Boga można zobaczyć?
Wj 33, 20
J1, 18
Ogolnie to nie mozna. ale....
Pewnie bedzie wokol tego sporo kontrowersji ale wynikaja one z niezrozumienia slow.
Otoz mowa jest o smierci tego kto spojrzy-ujrzy Boga, ale odnosi sie to do zywych dla swiata. Kazdy kto umarl dla swiata (nie zyje ziemska rzeczywistoscia) i zyje (w ziemskim ciele) tylko dla Boga, nie jest juz tym ktory nie moze ogladac oblicza Boga.
Jedna smiercia jest smierc ziemskiego ciala, a druga jest smierc czlowieka dla swiata, czyli zycie na ziemi Boska rzeczywistoscia dla Boga, nie ziemska.
Trudno to wytlumaczyc, ale tak w skrocie, to mozna to okreslic tak ze, zyje jedynie dusza w ziemskim ciele, ktore jest jej calkowicie podporzadkowane.


Czy przyjście Boga, ułatwia życie ?
Lb 14, 1-4
J 6, 60
J 6, 66-69
Co jest konieczne do rozpoznania obecności Boga?

Przyjscie Boga ulatwia zycie, ale przyzwyczajenia, grzech i nalogi sprawiaja ze wydaje sie trudniejsze.

Do rozpoznania obecnosci Boga konieczna jest wiara, Milosc do Boga i blizniego, oraz pokora.


Śr wrz 20, 2017 10:10 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
1. Bóg objawia się ludziom.

Jakie przymioty Boga odkrywamy w tym wydarzeniu ?
Wj 13,21
A Pan szedł przed nimi podczas dnia, jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jako słup ognia, aby im świecić, żeby mogli iść we dnie i w nocy6. 22 Nie ustępował sprzed ludu słup obłoku we dnie ani słup ognia w nocy.

Odkrywam tu Boga, który jest realny (choć ukryty w obłoku i ogniu), wręcz doświadczalnie obecny pośród ludu, ale zarazem nieuchwytny, subtelny. Ta realność i doświadczalność mówi mi o dobroci Boga, Jego opiekuńczości i niebywałej trosce, o tym, że idzie na przedzie i prowadzi, czyli usuwa wszelkie przeszkody, które usunąć należy, aby się dziecko nie poraniło, wskazuje drogę i pozwala siebie kontemplować. Człowiek idący za słupem obłoku lub ognia nie widzi zbyt daleko, nie wie dokąd go Bóg poprowadzi, nie zna kierunku, musi Mu na ślepo zaufać i być pokornym. Natomiast ta nieuchwytność postaci obłoku i ognia (obłoku i ognia nie można dotknąć) mówi mi że Bóg daje się poznać, że On jest inny od ludzkich wyobrażeń, ukrywa się, mówiąc przez to: nie można Mnie kontrolować, nie da się ulepić ze Mnie cielca, chwycić za nogi, postawić na lektyce, ponieść na czele pochodu obierając swój własny kierunek i skłonić do realizowania ludzkich pomysłów. Obłok symbolizuje dla mnie obecność Boga. Jedynym kluczem, aby przebić się do tego obłoku jest pokora: „Modlitwa pokornego przeniknie obłoki i nie ustanie, aż dojdzie do celu” ( Syr 35,17).

Wj 19, 16-20
16 Trzeciego dnia rano rozległy się grzmoty z błyskawicami, a gęsty obłok rozpostarł się nad górą i rozległ się głos potężnej trąby, tak że cały lud przebywający w obozie drżał ze strachu. 17 Mojżesz wyprowadził lud z obozu naprzeciw Boga i ustawił u stóp góry. 18 Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. 19 Głos trąby się przeciągał i stawał się coraz donośniejszy. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów6.
20 Pan zstąpił na górę Synaj, na jej szczyt. I wezwał Mojżesza na szczyt góry, a Mojżesz wstąpił.


Chmura, obłok, trąby, dym, trzęsienie góry — poprzez te znaki, poprzez które Bóg się objawia, myślę, że chce zaznaczyć swą potęgę i Boski autorytet i władzę, przez co umacniać wiarę ludzi, przypominać im o Swojej bliskości i dobroci, a także o opiece, jaką ich darzy. Wywołuje to w człowieku drżenie, wzbudza respekt, lęk. Dalej Bóg jawi mi się jako Ten, który Sam sobie wybiera, powołuje człowieka do jakiegoś szczególnego zadania, jednego powołuje, a drugiego nie, zależy to od Jego upodobania. Tu wybrał sobie Mojżesza. Dalej słuchał go – Bóg słucha uważnie, co człowiek do Niego mówi. Mając również w pamięci Słowa które mnie uderzyły z Księgi Koheleta 5,1: "Nie bądź pochopny w słowach, a serce twe niechaj nie będzie zbyt skore, by wypowiedzieć słowo przed obliczem Boga, bo Bóg jest w niebie, a ty na ziemi! Przeto niech słów twoich będzie niewiele” wiem, że warto najpierw dobrze przemyśleć słowa, które chce się do Niego wyrazić. No i dalej, Bóg jest taki, że odpowiada człowiekowi. Bóg jawi się jako bardzo rozmowny. Wywnioskować też można, że wobec tych których nie powołał, także jawi się jako otwarty, towarzyszący, chce z nimi rozmawiać przez tego wybranego. Mojżesz bowiem przekazuje mu sprawy ludu (Bóg ich słucha) i odpowiada, a Mojżesz ludowi przekazuje.

Jak te obrazy, urzeczywistniły się w osobie Jezusa?
J 8,12
12 A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: «Ja jestem światłością świata4. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia».


No tak jak to mówi ten fragment. Jezus Chrystus jest światłością świata, idąc za Nim (a nie swoją drogą) nie idzie się w ciemności, lecz ma się właściwe światło na życie.

Czy Boga można zobaczyć?
Wj 33, 20
20 I znowu rzekł: «Nie będziesz mógł oglądać mojego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może oglądać mojego oblicza i pozostać przy życiu».
J1, 18
18 Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył11.


Nie można.

Czy przyjście Boga, ułatwia życie ?
Lb 14, 1-4
1 Wtedy całe zgromadzenie zaczęło wołać podnosząc głos. I płakał lud owej nocy. 2 Izraelici szemrali przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi. Całe zgromadzenie mówiło do nich: «Obyśmy byli pomarli w Egipcie albo tu na pustyni! 3 Czemu nas Pan przywiódł do tego kraju, jeśli paść mamy od miecza, a nasze żony i dzieci mają się stać łupem nieprzyjaciół? Czyż nie lepiej nam będzie wrócić do Egiptu?» 4 Mówili więc jeden do drugiego: «Wybierzmy sobie wodza i wracajmy z powrotem do Egiptu».

J 6, 60
60 A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: «Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?»
J 6, 66-69
66 Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło. 67 Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» 68 Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. 69 A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga11»

Biorąc pod uwagę ludzką naturę i mentalność, to jest to trudne i życia wcale nie ułatwia. Mentalność ludzka jest inna niż mentalność Boga, Bóg nie jest zakrojony na ludzką miarę, a człowiek ma skłonność do tego, aby przykroić Boga do swoich własnych wyobrażeń, z których właśnie musi się odrzeć, wziąć do nich dystans, aby poznać Boga i Jego mentalność i się nią zachwycić. Po ludzku to łatwiej się nią zgorszyć, niż nią zachwycić, bo ten Bóg nie mieści się w ludzkiej głowie. Załamujemy się w momentach chwilowych trudności. Pierwsze czytanie pokazuje ludzką mentalność, czyli: kota nie ma, myszy harcują. No ja w tym nieustannie widzę samą siebie.
Mimo iż człowiek ma doświadczenie Boga, który się o Niego troszczy (zabezpiecza jego życie, daje im chleb, prowadzi ich dobrze i strzeże, nic złego im się nie dzieje, mają wszystko co im potrzebne, oprócz tej niewygody – marszu przez trudny teren), to uważa, że lepiej jest wrócić do Egiptu, wybrać sobie przywódcę zakrojonego na jego własną ludzką miarę. Pokusa szemrania, dzielenia się swoimi wątpliwościami, zamknięcia człowieka w doczesności i modyfikowania historii swojego życia stale na nas czyha. W Egipcie było tak „normalnie”, bożki były takie piękne, zakrojone na ludzką miarę, na ich cześć urządzano fety, odpusty. I człowiek ma mentalność, że też chciałby mieć takiego Boga, jak mają inne narody. Takiego, którego mogliby dotknąć, zobaczyć, mogliby pójść, obmyć go drogim winem i w ten sposób pokazać swoją uległość. Byłby taki ludzki... I "ofiarka" byłaby złożona, czyli "wilk byłby syty i owca cała", bożek byłby zadowolony i by wszystko hulało piknie. A ten Bóg każe się nam wlec za Sobą, nie wiemy do końca gdzie nas prowadzi, coś nam tylko obiecuje, jednak nie do końca nas dobrze prowadzi, nie wykłada od razu kart na stół.


Co jest konieczne do rozpoznania obecności Boga?

Ze strony człowieka: pokora.
Ze strony Boga: Jego upodobanie, czyli łaskawe wybranie (jednemu zechce się objawić, a innemu nie):

«Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr wrz 20, 2017 12:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3635
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Gregor napisał(a):
Chyba jedyny obraz, który urzeczywistnił się w Jezusie to Jego rola przewodnika swojego ludu.


Jedyny ? W takim razie droga z Jerozolimy do Emaus jest wyjątkowo krótka. ;)

sapper napisał(a):


Pewnie bedzie wokol tego sporo kontrowersji ale wynikaja one z niezrozumienia slow.
Otoz mowa jest o smierci tego kto spojrzy-ujrzy Boga, ale odnosi sie to do zywych dla swiata. Kazdy kto umarl dla swiata (nie zyje ziemska rzeczywistoscia) i zyje (w ziemskim ciele) tylko dla Boga, nie jest juz tym ktory nie moze ogladac oblicza Boga.
Jedna smiercia jest smierc ziemskiego ciala, a druga jest smierc czlowieka dla swiata, czyli zycie na ziemi Boska rzeczywistoscia dla Boga, nie ziemska.
Trudno to wytlumaczyc, ale tak w skrocie, to mozna to okreslic tak ze, zyje jedynie dusza w ziemskim ciele, ktore jest jej calkowicie podporzadkowane.



Myślę, że chodzi ci o to, że Boga można zobaczyć jedynie poprzez wiarę. To ona otwiera nam oczy.Dzięki wierze zostajemy też zbawieni (Mk 16, 16) ,(Hebr 11, 6). Natomiast co do możliwości zobaczenia Boga oczami, dotknięcia go w wymiarze fizycznym, to jest to zwyczajnie nie możliwe i chyba o tym mówią te fragmenty.

Sto lat temu, czytałem trochę o objawieniach Fatimskich. Po każdym widzeniu, u dzieci zaobserwowano skrajne wycieńczenie fizyczne. Przepaść jaka dzieli nasz materialny wymiar od tego duchowego, może w jakimś stopniu tłumaczyć nam owe zagadkowe ukrycie Boga (w wymiarze fizycznym).


Śr wrz 20, 2017 2:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2939
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Jozek napisał(a):
Jedyny ? W takim razie droga z Jerozolimy do Emaus jest wyjątkowo krótka.

Z tych fragmentów przedstawiających ogień,, trąby, potężny głos przemawiający jakoś nie widzę, aby się one urzeczywistniły w Jezusie - chyba właśnie ten jeden ogień/dym jako przewodnik wybranego ludu.
A poza tym co ma do tego Emaus? - bo z Jerozolimy nie jest daleko.


Śr wrz 20, 2017 2:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3635
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Cytuj:
Z tych fragmentów


No właśnie. Tego mi zabrakło i odczytałem to opacznie.
Nie było tematu.


Śr wrz 20, 2017 2:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3635
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Próbowałem powyższe pytania, pogodzić z sensem przewodnim tematu kręgu. Niestety, bez kolejnego pytania się nie da...



Exodus I:



Wj 17, 1-7
Jaka jest postawa Izraelitów wobec napotkanej trudności ?

Poprzez jakie wydarzenia Bóg objawia swoją obecność pośród Narodu Wybranego?


Śr wrz 20, 2017 6:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Exodus I:

Wj 17, 1-7
Całe zgromadzenie Izraelitów wyruszyło na rozkaz Pana z pustyni Sin, aby przebyć dalsze etapy. Potem rozbili obóz w Refidim, gdzie lud nie miał wody do picia. I kłócił się lud z Mojżeszem mówiąc: «Daj nam wody do picia!» Mojżesz odpowiedział im: «Czemu kłócicie się ze mną? I czemu wystawiacie Pana na próbę?» Ale lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?» Mojżesz wołał wtedy do Pana i mówił: «Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!» Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud i weź kilku ze starszych Izraela ze sobą. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. I nazwał to miejsce Massa2 i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i wystawiali Pana na próbę, mówiąc: «Czy też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?»


Jaka jest postawa Izraelitów wobec napotkanej trudności ?
Poprzez jakie wydarzenia Bóg objawia swoją obecność pośród Narodu Wybranego?


Szczęka mi opadła jak spojrzałam jaki fragment polecany jest na kolejne rozważanie. Znowu o pokusie! Widocznie dobrze sobie trzeba to wszystko utrwalić i ugruntować i często rozważać w świetle Bożego Słowa.

Do Izraelitów przychodzi pokusa, wskutek której Izrael upada w grzech nieposłuszeństwa, przyszła ona także do Pana Jezusa ("rzuć się z narożnika świątyni, a Ojciec Twój Cię uratuje i ludzie będą krzyczeli CUD i zostaniesz bohaterem") i przychodzi codziennie do nas - nazywa się ona pokusą cudów, żądania cudów albo nieakceptacji historii swojego życia. Ta pokusa rodzi się z pragnienia bycia Stworzycielem, Panem swojego życia. Ja osobiście bardzo dobrze ją rozumiem. Ma ona źródło w katechezie danej człowiekowi w raju, gdzie demon wmówił człowiekowi: "Bóg Cię nie kocha, bo gdyby Cię kochał, to spełniałby wszystkie Twoje pragnienia i pozwalałby Ci na wszystko. "
Ten lud na tym miejscu Massa i Meriba domaga się zmiany swojej historii, cudu. Uderza w Opatrzność, w towarzyszenie Boga w każdym momencie. Izraelici mówią: "Nie ma opatrzności! Zaraz pomrzemy wskutek braku wody, z pragnienia! Wszyscy się ugotujemy na tej pustyni! Dlatego: dawaj w tej chwili! Już!" Nie jest PROŚBA o to, żeby coś otrzymać, ale jest ŻĄDANIE: "Albo spełnisz mój projekt, bo tak chcę tworzyć moją historię, albo się na Ciebie obrażę!" Wystawiają Pana Boga na próbę! Oh jak bardzo to bliskie nas. Tak często jest z nami, gdzie nie pytam: "Po co mi Panie Boże to dajesz? Po co pozwalasz na to? Nie! Ja wiem lepiej. Wiem, co będzie dla mnie dobre i co będzie dla mnie lepsze."
W konsekwencji domagając się i żądając cudu, ten lud odrzuca drogę Bożą. Zatrzymuje się w punktach chwilowych trudności. I jest przedziwne to, co się dzieje, że Bóg znowu na grzech człowieka, na jego zwątpienie i odrzucenie Jego towarzyszenia, każdego dnia odpowiada miłosierdziem. Tu potwierdzam to osobiście, bo mam takie właśnie doświadczenie Boga. Bóg mówi do Mojżesza: "Weź tę laskę, którą kiedyś uderzałeś Nil i zamieniała się woda w krew i wyjdź razem ze starszyzną i stań pod skałą Horeb". Horeb to skała bazaltowa, w której nie ma żadnych pęknięć, jest lita ściana. Jak może z tej ściany wypłynąć woda? Przecież nie ma żadnej szpary, żadnego uskoku, to jest niemożliwe! Bóg mówi do Mojżesza: "weź laskę i uderz (raz!) i wypłynie woda i lud zaspokoi swoje pragnienie." I niestety ten pokorny Mojżesz stając przed tą skałą przeżywa także chwile zwątpienia (jest to w Lb 20, 11 i dalej, jakby ktoś chciał zajrzeć, bo warto): czy możliwe jest by bez żadnej szpary, żadnego pęknięcia woda wypłynęła z litem skały? Nikt nigdy czegoś takiego nie widział. To jest NIEMOŻLIWE. I zamiast uderzać raz, uderza dwa razy, tak jakby chciał wzmocnić działanie tej laski! Sam pokorny Mojżesz, który przecież prowadzi Izraelitów, również niestety przyjmuje pewnego rodzaju katechezę od demona, daje się mu podprowadzić, że siła jest w tej lasce, a nie w Panu Bogu! I za tą chwilę zwątpienia, za to, że mimo tego ogromu doświadczenia miłości Boga, które miał w sobie, zapłaci cenę straszliwą, bo nie wejdzie do Ziemi Obiecanej, a lud do Ziemi Obiecanej wprowadzi jego wierny uczeń, Jozue. Mojżesz będzie widział całe piękno tej ziemi z góry Nebo i tam na tej górze, jakby w przedsionku wejścia do Ziemi Obiecanej umiera.
Massa i Meriba. Kuszenie i projektowanie swojej historii...bo ja wiem lepiej Panie Boże, jak dojść do życia wiecznego, ja wiem lepiej jak mam się układać, żeby się zbawić. Wiem, znam Twoje przykazania, znam Twoje zasady, ale pozwól, że ja będę historię swojego życia robiła sama, bo dosyć bałaganu w moim życiu narobiłeś! To, co zrobiłeś nie było dobre! Oskarżanie Boga!
Ta sama pokusa co do Izraelitów przychodzi do Pana Jezusa, o czym pisałam już we wcześniejszym dzieleniu (i wracam co tego i ponawiam rozważanie). Pan Jezus nie bawi się w ceregiele, tylko się opiera pokusie nie szemrząc, lecz przecinając tę pokusę Słowem Boga "nie będziesz wystawiał na próbę Pana Boga Swego", jakby mówił : "ta historia, którą robi ze Mną Mój Ojciec jest dobra, bo Ja i Ojciec jedno jesteśmy, Ojciec Mój nigdy mnie nie oszukał, nie okłamał, nie wprowadził w jakieś cierpienie, które byłoby bezsensem, byłoby tylko formą Jego widzimisię. Dlatego mam tę głęboką pewność, że Mój Ojciec robi dobrą historię. Pan Jezus nie szuka i nie próbuje ułatwić sobie działania wbrew Ojcu. Wierzy, że ta historia zbawienia, także z tą rzeczywistością krzyża jest dobra, w zbawieniu i wyprowadzeniu człowieka z jego prawdziwej niewoli. Ta pokusa właśnie przyszła do Izraelitów oraz do nas. Jak widać rozbija się to o nie akceptację Krzyża w życiu, a cierpienie i tak jest nieuniknione, cierpiąc jako niewolnik wręcz tragiczne, bo nie ma sensu. To moja osobista perspektywa i spojrzenie. Ja mogę pójść drogą Izraela, ale mogę też pójść drogą Pana Jezusa, o Niego oparta, co może spowodować, że wszelkie pokusy nie akceptacji mojej historii po prostu łamią się na mnie, ale dlatego, że jestem oparta na Nim. Nie oparta o swoją inteligencję, mądrość, zaradność, ale oparta o Niego. Nie bowiem z naszej ludzkiej mądrości i przenikliwości płynie moc, by rozbić działanie złego.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Ostatnio edytowano Cz wrz 21, 2017 8:04 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

kolorystyczne poprawki



Śr wrz 20, 2017 10:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2939
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Jozek napisał(a):
Wj 17, 1-7
Jaka jest postawa Izraelitów wobec napotkanej trudności ?

W tym wydarzeniu Izrael ma dokładnie taką samą postawę jak przez całe 40 lat na pustyni - brak wiary w to, że Bóg jest ich zaopatrzeniem.
Bóg wyprowadził ich z Egiptu w śród znaków i cudów, które dokonywały się również podczas całej ich wędrówki do Kanaanu. Mimo to gdy nadchodził czas próby, okazywali niewiarę. I konsekwencją tej postawy było to, że nikt z nich nie wszedł do Ziemi obiecanej.
Taką samą postawę prezentował Izrael gdy przyszedł Jezus [Jana 12.37]:A chociaż tyle cudów dokonał wobec nich, nie wierzyli w niego

To pokazuje, że znaki i cuda nie mogą być podstawą do budowania wiary. Biblia mówi, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, dlatego Jezus mówił: "kto ma uszy do słuchanie niechaj słucha".
Jak widać z tekstów biblijnych to właśnie znaki i cuda dokonywane mocą ciemności doprowadzą do zwiedzenia na globalną skalę tych, którzy odrzucą słowo Ewangelii.

Izrael ostatecznie zaspokoił pragnienie ciała, ale Jezus wskazuje na coś ważniejszego [Jana 4.13-14]:13. Odpowiedział jej Jezus, mówiąc: Każdy, kto piję tę wodę, znowu pragnąć będzie;
14. Ale kto napije się wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu.

Dziś Jezus jest naszym zaopatrzeniem.

Woda to najcenniejszy płyn na Ziemi - zawsze ma swoją cenę.
A skoro tak, to ile trzeba zapłacić za wodę życia wiecznego?
Jezus również określił jej cenę [Obj.21.6]:Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.
Jest dla ludzi dostępnaza darmo na podstawie wiary w Niego, bo jej niewyobrażalna cena została zapłacona przez Jezusa na krzyżu w całości.


Cz wrz 21, 2017 12:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1941
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Gregor napisał(a):
Biblia mówi, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, dlatego Jezus mówił: "kto ma uszy do słuchanie niechaj słucha".

Balbym sie tak uogolniac w dodatku poslugujac sie "Biblia" i "Jezus".
Staraj sie nie wciagac swietosci aby prezentowac swoje poglady. "U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary" oznacza prawdziwa wiare a nie wiare oparta na "Biblia mowi" Bo mowi kazdemu odkrywcy inaczej.


Cz wrz 21, 2017 12:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3635
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
robaczek2 napisał(a):
Staraj sie nie wciagac swietosci aby prezentowac swoje poglady.


Ja wiem, że czasem trudno przejść obojętnie obok tego co gdzieś napisze Gregor. Zwłaszcza, że nie zdarza się mu używać zwrotów "wydaje mi się", albo "najprawdopodobniej",a wydaje się jak gdyby stosował same pewniki. Wcale więc nie zamierzam prosić o to, aby przechodzić obok niewłaściwych przemyśleń obojętnie, niezależnie kto je napisze. Dzięki wymianie zdań i poglądów, wszyscy na wzajem się ubogacamy i jestem pewien, że Gregor jak i każdy z nas, sam to rozumie.

O to o co chcę jednak prosić w tym wątku, to o wzajemną wyrozumiałość, cierpliwość, uprzejmość i zrozumienie.

Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę.

Innymi słowy, na potencjalnie "ostrą" dyskusję ,ktora może się wywiązać, zwyczajnie się tutaj nie zgadzam.


Cz wrz 21, 2017 1:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2939
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Jozek napisał(a):
Ja wiem, że czasem trudno przejść obojętnie obok tego co gdzieś napisze Gregor. Zwłaszcza, że nie zdarza się mu używać zwrotów "wydaje mi się", albo "najprawdopodobniej",a wydaje się jak gdyby stosował same pewniki.

Stanowczość moich wypowiedzi wynika tylko i wyłącznie z mojego przekonania co to jakiejś kwestii. Postaram się jednak wprowadzić korektę używając zwrotów typu: "moim zdaniem", "uważam że".
Jeśli powyższe zwroty miałyby uczynić bardziej miękkimi w Waszym odbiorze moje wypowiedzi to nie widzę żadnego problemu.
Jozek napisał(a):
O to o co chcę jednak prosić w tym wątku, to o wzajemną wyrozumiałość, cierpliwość, uprzejmość i zrozumienie.

Określiłeś takie zasady, a robaczek2 może zwyczajnie ich nie doczytał.


Cz wrz 21, 2017 2:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3635
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Zobacz na to, jak powyżej pisze Saper i jaką przyjmuje postawę. Chociaż uważa że to co pisze jest w 100% OK, to jednak wcześniej uprzedza że może być źle zrozumiany i nie do końca czuje się pewnie. Pozostawia w ten sposób pewną przestrzeń do dyskusji, dla swoich przemyśleń i refleksji.Jest też świadomy tego, że może ktoś się z tym nie zgodzić. Przypomina to trochę wchodzenie na lód. Saper uważa, że to dobry kierunek (ja teraz tego nie oceniam teraz), ale wchodzi na niego ostrożnie. Taka postawa, sama w sobie jest mądra.
Nie chodzi więc o to, abyś specjalnie dla nas dobierał właściwe słowa, ale o to abyś na tak wrażliwej i trudnej płaszczyźnie jaką jest Biblia, poruszał się ostrożnie. Wówczas słowa same w naturalny sposób, przybiorą odpowiednią formę, nie zmuszającą do niczyjej reakcji typu: Uważaj ! Pardon...
Cytuj:
Staraj sie


Ok, dajmy już z tym soebie spokój i wracajmy do tematu ;)


Cz wrz 21, 2017 3:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2939
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: III Obecność Boga, a wiara
Jozek napisał(a):
Zobacz na to, jak powyżej pisze Saper i jaką przyjmuje postawę. Chociaż uważa że to co pisze jest w 100% OK, to jednak wcześniej uprzedza że może być źle zrozumiany i nie do końca czuje się pewnie. Pozostawia w ten sposób pewną przestrzeń do dyskusji, dla swoich przemyśleń i refleksji.Jest też świadomy tego, że może ktoś się z tym nie zgodzić. Przypomina to trochę wchodzenie na lód. Saper uważa, że to dobry kierunek (ja teraz tego nie oceniam teraz), ale wchodzi na niego ostrożnie. Taka postawa, sama w sobie jest mądra.
Nie chodzi więc o to, abyś specjalnie dla nas dobierał właściwe słowa, ale o to abyś na tak wrażliwej i trudnej płaszczyźnie jaką jest Biblia, poruszał się ostrożnie. Wówczas słowa same w naturalny sposób, przybiorą odpowiednią formę, nie zmuszającą do niczyjej reakcji typu: Uważaj ! Pardon...

Każdy z nas jest inny i na tym polega m. in. różnorodność w Kościele. ;)
Mamy się uczyć znosić jedni drugich w miłości.
Skoro sapper przyjął taką postawę to rozumiem, że jest ona zgodna z jego przekonaniami czy niepewnością co do tego o czym mówi.

Ja akurat wypowiadam się tylko w kwestiach, co do których mam jasne przekonanie i dlatego wyrażam swoje zdanie stanowczo jednocześnie nie obrażając nikogo, ale nie czynię z tego dogmatów. Natomiast treść moich wypowiedzi nie będzie zawierała żadnych kompromisów w imię "poprawnie kościelnej teologii".

Moja ostrożność przejawia się w tym, że nie zabieram w ogóle zdania w kwestiach, co do których nie mam sprecyzowanego stanowiska.
Staram się jasno wypowiadać, aby właśnie komunikat nie został źle odczytany, ale na to i tak nikt nie ma wpływu co odczyta odbiorca. I tu m.in. otwiera się pole do rozmów.
Jozek napisał(a):
...Pozostawia w ten sposób pewną przestrzeń do dyskusji, dla swoich przemyśleń i refleksji.Jest też świadomy tego, że może ktoś się z tym nie zgodzić.

Przecież w 99,9% nikt z Was nie zgadza się z tym co tu piszę, więc przestrzeń do dyskusji widzę jak najbardziej. :mrgreen:

I jak powiedziałeś - wracajmy do tematu.


Cz wrz 21, 2017 4:39 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL