Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So paź 24, 2020 5:58 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Obrazy Boga - uległy 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Jeśli już piszecie o psłuszeństwie z odniesieniem do posłuszeństwa żony mężowi.
To chodzi tu o przewodzeniu, najpierw dwuosobowej potem większej rodzinie.
Owo posłuszeństwo kobiet mężom, wiąże się z tym. Że przewodzi z natury silnięjszy słabszej osobie, kobiety ogólnie na ogół są słabsze od mężczyzn. Choć są wyjątki, przy niewłaściwym wyborze partnerki. Bo silna kobieta wymaga jeszcze silnięjszego mężczyzny, a nie na odwrót.
Wtedy te Biblijne zalecenia mają sens.

Samo to przewodzenie silniejszego jest wzorowane na Bogu. On silny przewodzi wszystkim słabym.
Tu zapewnie chodzi o możliwości działań że.
Silniejszy nie powinien pytać nawet o zdanie słabszego w sprawach których słaby sobie nie radzi.

Wyobrażacie sobie do czego wtedy dochodzi.
Otóż pytając słabszego o zdanie w sprawie, w której silny śmiga z łatwością. Słaby zgodnie ze swoją słabością powie że nie rób tego, no bo nie dasz rady.
Dochodzi do tego że sprawy które by były w porę uczynione, zostaną zaniedbane z powodu tego zniechęcającego zdania słabego ( żony ).
Ja taki błąd nie raz czyniłem i potem musiałem się przeciwstawiać żonie by to dokonać co było niezbędne.
Tak to przebiega we wspólnym życiu.

Oczywiście wskazanie tu pada na mądrość żony, która zna męża i wie że on może. Więc stosuje tu zachętę, nie patrząc na tą sprawę przez pryzmat swej słabości. Lecz zaufaniem do prawdziwej siły męża.
Oczywiście tego należy mężom życzyć, sabszej za to rozważnej żony.

Możliwość wybrania sobie silniejszej partnerki, przez słabego mężczyznę istnieje, choć niezbyt duża. Tylko co to wtedy za mąż, wobec żony jak jest od niej słabszy.
Zapewne nie wszystko w takim partnerstwie, stoi mocno na nogach ale to inny temat.

Przemyślcie to sobie -Andy 72. i. -equuleiss.
Bo wszystko w partnerstwie polega na relacjach, a nie na konkurach.
A z waszych wypowiedzi, można wyczytać przepychanki jak w konkurach.
Nie tędy droga w małżeństwie.
Nie tędy droga w relacjach człowiek Bóg.
Tu człowiek ma mądrze się do Boga o pomoc zwracać. A nie odwrotnie, bądź na równi z równym.
Macie to do waszych przemyśleń, bo zapoznałem się z waszymi problemami życiowymi, o których tu na forum piszecie.
Byście znali te sprawy od kogoś, kto jest długo w związku i niejeden błąd popełnił w nim. Mam na te sprawy już wypracowany pogląd.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr maja 02, 2018 6:11 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6460
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
witoldm napisał(a):
Bo silna kobieta wymaga jeszcze silnięjszego mężczyzny, a nie na odwrót.

Czyli słaby mężczyzna ma mieć jeszcze słabszą kobietę? Oboje będą słabi?
Mi chodziło że nawet gdy kobieta jest silna to by się uniżała.


Śr maja 02, 2018 6:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Oj przesadzasz w tych porównaniach.
Słabość nie ma granic jak i moc.
Chodzi by zachować kierunek słabości, a nie żeby za przeproszeniem dobierać się, na zasadzie Czeskiej bajki o sąsiadach.
Bo taki dobór ta bajka ośmiesza.
Tylko taki dobór zalet, by dały się one wpisać w owe poddaństwo żony mężowi.
O to tu chodzi.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr maja 02, 2018 6:28 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Znamienne, że kryteriami posłuszeństwa i uległości kierujemy się również przy wyborze psa.


Cz maja 03, 2018 1:35 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Andy72 napisał(a):
Masz rację, przede wszystkim żona ma kochać męża, jak będzie kochała, to nawet silna będzie uległa a w przeciwnym wypadku nie.


No dobrze, ale na czym ta uległość miałaby polegać? Uległość seksualna czy też uległość w formie iż ona zgadza się ze wszystkim i na wszystko co powie i zrobi mężczyzna? Naprawde chciałbyś mieć żonę która nie posiada własnego zdania? A gdzie jej intelekt? Ma nie używać? Mężczyzna ma za nią myśleć?

witoldm napisał(a):
To chodzi tu o przewodzeniu, najpierw dwuosobowej potem większej rodzinie.
Owo posłuszeństwo kobiet mężom, wiąże się z tym.


Nie każdy mężczyzna jest w stanie być przewodnikiem. Sam siebie nie potrafi poprowadzić, a co dopiero innych.

Cytuj:
Że przewodzi z natury silnięjszy słabszej osobie, kobiety ogólnie na ogół są słabsze od mężczyzn. Choć są wyjątki, przy niewłaściwym wyborze partnerki. Bo silna kobieta wymaga jeszcze silnięjszego mężczyzny, a nie na odwrót.


Fizycznie kobiety na ogół są słabsze. Ale niekoniecznie w innych kwestiach. Kobiety chodzą w ciąży i rodzą dzieci. Dokonać czegoś takiego to potrzeba sporej siły i kondycji, wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Ciężar wychowania dzieci spada na kobietę, kobieta pracuje zawodowo a w domu ma drugą pracę, jeszcze bardziej wyczerpującą. To że kobiety na ogół są poddane szaleństwu estrogenu co czyni je bardziej emocjonalnymi a przez to czasem płaczliwymi i kierującymi się emocjami / uczuciami, nie czyni z kobiet słabych istot. Są innne niż mężczyzni, po prostu. Patrzenie na kobietę z perspektywy - ona jest słabsza a ja silniejszy, jest dominacją, wyniesieniem siebie, supremacją, dość seksistowskie.

Silny i rozsądny / mądry mężczyzna potrzebuje silnej kobiety.

Cytuj:
Silniejszy nie powinien pytać nawet o zdanie słabszego w sprawach których słaby sobie nie radzi.


Dlaczego sądzisz że jesteś silniejszy od swojej żony, od kobiety ogólnie? To że w pewnych sprawach wychodzi Ci coś lepiej lub dobrze czujesz się w pewych przestrzeniach nie stanowi o tym że Ty jesteś silniejszy a ten co sobie nie radzi tak świetnie jak Ty jest słaby.

Cytuj:
Otóż pytając słabszego o zdanie w sprawie, w której silny śmiga z łatwością. Słaby zgodnie ze swoją słabością powie że nie rób tego, no bo nie dasz rady.


Nie, powie że skoro świetnie się orientujesz to działaj. I nie wiem dlaczego rozgraniczasz to w kwestii - silniejszy / słaby.

Cytuj:
Więc stosuje tu zachętę, nie patrząc na tą sprawę przez pryzmat swej słabości. Lecz zaufaniem do prawdziwej siły męża.


Nie rozumiem, jeśli na przykład Ty świetnie znasz się na księgowości i prowadzeniu rachunków a żona nie ma do tego głowy, to nie znaczy że ona jest słaba a Ty silniejszy, jeśli ktoś jest lepszy w jakiejś dziedzinie to nie oznacza że on jest silny a inni którzy nie są tak dobrzy i zorientowani są słabi. Czym ma być ta siła męża i w czym ma się przejawiać?

Cytuj:
Byście znali te sprawy od kogoś, kto jest długo w związku i niejeden błąd popełnił w nim. Mam na te sprawy już wypracowany pogląd.


Ale każdy związek jest inny bowiem stanowią go inne osoby. Silna osobowość będzie raczej szukać innej silnej osobowości bo zazwyczaj tylko taka będzie w stanie taką osobę zafascynować.


Cz maja 03, 2018 3:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Andy72 napisał(a):
Czyli słaby mężczyzna ma mieć jeszcze słabszą kobietę? Oboje będą słabi?
Mi chodziło że nawet gdy kobieta jest silna to by się uniżała.


Człowiek, który panuje nad sobą samym, czyli posiada siebie samego, nie ma potrzeby panowania nad drugim. Taka chęć dominacji, to przejaw słabości i nieuporządkowania. Masz w sobie coś z czym nie radzisz sobie np. agresja, kompleksy, uzależnienia i patologie w obszarze seksualności etc., poszukujesz więc relacji, gdzie te słabości będą mogły bezpiecznie ukryć się, nie powodując pomniejszenia ego, czy nawet ośmieszenia twojej osoby. Pozornie, bo relacja panowania to żadna relacja, to przemoc stosowana na drugim człowieku celem zwolnienia się z pracy na sobą samym, "dopasowanie" siłą drugiego człowieka do swoich słabości. Taka postawa jest daleka od postawy chrześcijańskiej.
W czasach netu, wiele z osób rządnych panowania nad innymi skryło się właśnie tutaj. Tutaj, anonimowo, czasem wykorzystując należne sobie "prawa" realizują ciemną stronę swojego JA. To ciągle ucieczka od pracy nad sobą i nie usprawiedliwia jej fakt, że taki stan rzeczy jest konieczny, aby ..w realu jakoś funkcjonować.
Próba zapanowania nad drugim człowiekiem to obrzydliwość. Należymy do Chrystusa, On jest naszym Panem. A my Jego sługami.. Przed Nim się uniżajmy, nie przed drugim człowiekiem.

Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.

https://www.youtube.com/watch?v=8YhWel70ENY

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Cz maja 03, 2018 9:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Batkonto napisał(a):
Znamienne, że kryteriami posłuszeństwa i uległości kierujemy się również przy wyborze psa.

Więc sugerujesz że to jest ten sam rodzaj wyboru?
Tylko do czego pijesz?
Że tekie porównania są jakimś wiarygodnym kryterium za lub przeciw takim wyborom?

equuleuss
Więc napisałem, że są też i mężczyźni totalnie nie nadający się jako przewodnicy w rodzinach.
Napisałem też że przewodzi silnięjszy, bo są sprawy na które trzeba reagować zdecydowanie, bez dopytywań.
Tu zbliża do celu zdecydowanie, a ono jest oznaką siły.

Napiałem też że przewodnictwo ma służyć lepszej organizacji w rodzinach.
Podałem przykład gdzie samo dopytywanie, staje się nawet przeszkodą w dobrej organizacji w rodzinie.

Tu zgoda że rodzenie i wychowywanie dzieci, jest z powodów biologicznych domeną kobiet. W tym są oni zdecydowanie silniejsi, o taki wydźwięk siły właśnie chodzi.
Że są lepsi w tym czy tym.

Teraz współpraca na zasadzie równy z równym, bo taka jest alternatywa, do tej z przewodnictwem.
Bądź jeszcze inny rodzaj zachowań, nie wchodzenie sobie w drogę, każdy robi swoje.

Tu wyjaśnienie jeszcze do tej mojej wcześniejszej propozycji.
Sugerowałem się w niej sensem z Biblii zaczerpnientym dodając cel, lepszej organizacji w rodzinach.
Na zasadzie jazdy samochodem.
Nie może po prostu być dwóch kierowców w samochodzie, bo to oczywiste że w końcu wylądyjemy w malinach.
W rodzinach w sytuacjach wymagających interwencji natychmiastowej, ktoś jeden bez konsultacji opuźniającej reakcję musi zadziałać. Najlepiej niech będzie to silniejszy, bardziej zdecydowany.
By nie było potem wątpliwości co do tego czy było to słuszne. Bo sporo podziałów w rodzinach powstaje na zasadzie nie ufania sobie. Ja bym to lepiej zrobił, zrobiła.
A mleko się wylało, choć nie zawsze jest tak, są na ogół trafne decyzje.

Tu właśnie w trosce o dobre silne zwięzłe rodziny chodzi. Takie przesłanie z Bibli także wynika.

No i wracam do alternatyw.
Wspólnie na równi z równym.
Tak ma to sens, gdy dobraliśmy się o równych siłach (możliwościach ). Choć taki dobór jest normalnie niesamowicie trudny, z racji nieporównywalnych cech mężczyzny i kobiety.
Choćby to - mężczyzna ma tężyznę fizyczną, kobieta predyspozycje rodzenia dzieci.
Wtedy powinno być pełne zaufanie w, sytuacjach podjętych już decyzji partnera.
Co trudniej osiągnąć, będąc zdania że ja jestem równy partnerowi, partnerce.
O to tu właśnie chodzi żeby zapobiec takiej chuśtawce swych racji. Lepiej wybrać przewodnika w rodzinie i tego się trzymać.

No a nie wchodzenie sobie w drogę.
Jest to trudne do osiągnięcia, no bo różnie to jest. Raz jesteśmy tu, innym razem gdzie indziej, nie da się zawsze być tam gdzie jest nasza obecność niezbędna dla naszych spraw. Które są naszymi preferencjami.
Wtedy opuźnia to realizacje tych spraw.
W praktyce jednak lepiej uczyć się od partneta i zastępować go w jego sptawach. Co i tak istnieje choćby w podpisywaniu korespondencji za partnera.

Tu wychodzi to co należy i co jest lepsze od innych kryteri. Mnie wychodzi że jednak sprawdzone od lat przewodnictwo.
Jako ogólna zasada z doprecyzowanymi wyjątkami. Tylko to ma wybrzmieć, czyli ma być uzgodnione.
Nie jak będzie tak będzie.
Takie jest moje podejście.
Możecie uzasadnić swoje.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz maja 03, 2018 9:46 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6460
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Krysia napisał(a):
Człowiek, który panuje nad sobą samym, czyli posiada siebie samego, nie ma potrzeby panowania nad drugim. Taka chęć dominacji, to przejaw słabości i nieuporządkowania.

Krysiu, nie zrozumiałaś o co mi chodzi. NIE chodzi mi o uległość taką jak w "Poskromieniu złośnicy" Szekspira. To obrzydliwość, fajnie to Warlikowski zinterpretował. Jestem temu przeciwny, i DLATEGO:
zauważam że mniej jest takich przypadków panowania tyrana mężczyzny niż panowania kobiety. Jestem przeciwny rządom kobiet, takim "poskramianiu złośnika". Rozwiązaniem jest stosowanie się do nauki świętego Pawła (on też miał kompleksy?), bo jak w teorii założymy absolutną równość, to kobieta kawałek po kawałku będzie powiększała sobie obszar władzy aż zasiądzie na tronie Boga Stwórcy :D
A święty Paweł zwraca się do kobiet, czyżbyś nie zgadzała się z nim?
Czyżby się Tobie wydawało że ja popieram myślenie Szekspira?


Cz maja 03, 2018 10:33 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5717
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
W czasach w których żył Paweł, model rodziny był mniejwięcej taki: mężczyzna zarabia na utrzymanie i broni rodzinę (także i fizycznie), kobieta zajmuje się domem i pielęgnacją dzieci. Skoro mężczyzna ma na głowie utrzymanie rodziny, to on powinien mieć prawo do decydowania np. gdzie powinni mieszkać - czy dana okolica jest bezpieczna, czy w tej okolicy można znaleźć pracę itp. On odpowiada i on przez to decyduje.
Obecnie wiele się zmieniło (nie do końca jestem przekonany, czy na lepsze), niemniej w zdrowym związku, mężczyzna (a nie wykastrowane emo) powinien mieć (przynajmniej) znaczący głos w decyzjach dotyczących całej rodziny. Nie oznacza to dyktatury, czy niewolnictwa, bo decyzje powinny być przemyślane z uwzględnieniem przede wszystkim potrzeb i żony i dzieci. Czemu tak? Bo z reguły (nie oznacza że zawsze, ale jednak bardzo często) mężczyźni mają umysł bardziej analityczny - ukierunkowany na rozwiązywanie problemów, kobiety są bardziej emocjonalne. Taki trochę głupi przykład: mężczyzna kupując samochód bardziej się będzie interesował sprawami technicznymi (moc silnika, wytrzymałość, bezawaryjność, spalanie), a kobieta raczej wyglądem, kolorem, wystrojem wnętrza..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz maja 03, 2018 11:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Andy72 napisał(a):
Rozwiązaniem jest stosowanie się do nauki świętego Pawła (on też miał kompleksy?), bo jak w teorii założymy absolutną równość, to kobieta kawałek po kawałku będzie powiększała sobie obszar władzy aż zasiądzie na tronie Boga Stwórcy

Dokładnie: równość.
Jesteśmy sobie równi i tylko z takiej pozycji możemy tworzyć poprawne, zdrowe relacje z drugim człowiekiem. A już tym bardziej - z mężem/żoną. Gdzie próba podporządkowania sobie innych, nieuchronnie wkroczy w tę relację zło..
Warto odszukać źródło tego pragnienia w sobie: poddania żony mężowi, nie czarujmy się - pod swoje panowanie. Na pewno nie stoi za nim miłość...
Kto kocha życie - swoje, cieszy się tym życiem, nie przyjdzie mu nawet do głowy tej radości życia pozbawiać drugiego, tutaj, podobno ukochanej - żony.
PeterW napisał(a):
Taki trochę głupi przykład: mężczyzna kupując samochód bardziej się będzie interesował sprawami technicznymi (moc silnika, wytrzymałość, bezawaryjność, spalanie), a kobieta raczej wyglądem, kolorem, wystrojem wnętrza..

I to przykład, jak świetnie uzupełniamy się.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Cz maja 03, 2018 11:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
witoldm napisał(a):
Napisałem też że przewodzi silnięjszy, bo są sprawy na które trzeba reagować zdecydowanie, bez dopytywań.
Tu zbliża do celu zdecydowanie, a ono jest oznaką siły.


Hm, ale kobiety są różne. Ja wolę konkrety. Czemu ma służyć dopytywanie? Jest misja, zadanie do wykonania i żołnierze mają wiedzieć co robić. Trzeba być zdecydowanym i wiedzieć czego się chce, konkretnie.

To nie znaczy że każda kobieta jest taka sama, dopytująca się i niezdecydowana.

Cytuj:
Nie może po prostu być dwóch kierowców w samochodzie, bo to oczywiste że w końcu wylądyjemy w malinach.


Tylko widzisz Witold, życie jest bardziej skomplikowane a ten przykład jest pewnym uproszczeniem. Czasem i kobieta musi przejąc stery, przynajmniej na jakiś czas. Być może mężczyzni boją się utracić poczucie władzy i siły która daje im satysfakcję i dodaje pewności siebie.

Poza tym, kobieta jedzie w tym samym kierunku co i Ty, oboje znacie drogę, ktoś także musi być pilotem, zazwyczaj aby ukończyć rajd z dobrym wynikiem i nie wylądować w malinach porzeba kierowcy i pilota, muszą współpracować na trasie, szczególnie kiedy pędzą z wielką prędkością.

Cytuj:
W rodzinach w sytuacjach wymagających interwencji natychmiastowej, ktoś jeden bez konsultacji opuźniającej reakcję musi zadziałać. Najlepiej niech będzie to silniejszy, bardziej zdecydowany.


Kiedyś oglądałam filmik ukazujący pewną scenkę, dziecko zamknięte na parkingu w samochodzie, płaczące i potrzebujące pomocy. Kobieta która to zauważa nie wie co robić, szuka pomocy, a ja raczej postąpiłabym jak ten mężczyzna, wzięłabym coś ciężkiego i rozbiłabym szybę, wyciągając to dziecko. Akcja, reakcja.

Cytuj:
Wtedy powinno być pełne zaufanie w, sytuacjach podjętych już decyzji partnera.
Co trudniej osiągnąć, będąc zdania że ja jestem równy partnerowi, partnerce.


Ależ jesteśmy sobie równi, w naszym człowieczeństwie, w godności osoby.

Andy72 napisał(a):
zauważam że mniej jest takich przypadków panowania tyrana mężczyzny niż panowania kobiety. Jestem przeciwny rządom kobiet, takim "poskramianiu złośnika".


Jest jednak więcej przemocy ze strony mężczyzn, także w rodzinach, niż ze strony kobiet. Z Twoich słów można zauważyć że boisz się kobiet w pewien sposób i starasz się to maskować, jednak te kompleksy stają się widoczne.

Cytuj:
Rozwiązaniem jest stosowanie się do nauki świętego Pawła (on też miał kompleksy?), bo jak w teorii założymy absolutną równość, to kobieta kawałek po kawałku będzie powiększała sobie obszar władzy aż zasiądzie na tronie Boga Stwórcy


Nie wiem dlaczego masz takie bezsensowne postrzeganie kobiet. Jakoby kobietom tak zależało na władzy, ale to Wam drodzy mężczyzni na tym zależy, od wieków toczycie o to wojny, siejąc cierpienie na świecie. Władza to coś co Was kręci. Tak, absolutnie mężczyzna i kobieta są sobie równi.

Św Paweł był człowiekiem zupełnie innej epoki.

Cytuj:
A święty Paweł zwraca się do kobiet, czyżbyś nie zgadzała się z nim?


Czy Chrystus zwracał się w taki sam sposób do kobiet? Gdzie masz takie słowa w Ewangelii wypowiedziane przez Boga?

Cytuj:
Bo z reguły (nie oznacza że zawsze, ale jednak bardzo często) mężczyźni mają umysł bardziej analityczny - ukierunkowany na rozwiązywanie problemów, kobiety są bardziej emocjonalne.


Z reguły, ale reguły mają swoje wyjątki. Mój umysł działa bardziej po męsku. Akcja - rozwiązywanie problemów, emocje na bok, emocje wsprzęgając do akcji jak zastrzyk adrenaliny.

Peter W
Cytuj:
Taki trochę głupi przykład: mężczyzna kupując samochód bardziej się będzie interesował sprawami technicznymi (moc silnika, wytrzymałość, bezawaryjność, spalanie), a kobieta raczej wyglądem, kolorem, wystrojem wnętrza..


Mnie bardziej interesują sprawy techniczne, technologia mnie fascynuje. W sprawach wystroju / wnętrza - minimalizm. Kolor samochodu czy jego wnętrze ma drugorzędne znaczenie w wyborze. Może być brzydki jak noc listopadowa ale jeśli pod maską kryje w sobie potwora...

I tak sobie tutaj dyskutując to wszystko utwierdza mnie coraz bardziej w przekonaniu że w pewien przedziwny sposób dostałam niewłaściwe ciało / biologiczną płeć do całej reszty... byłabym konkretnym i silnym facetem. I w dodatku przystojnym.


Cz maja 03, 2018 11:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15352
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Krysia napisał(a):
Dokładnie: równość.
Jesteśmy sobie równi i tylko z takiej pozycji możemy tworzyć poprawne, zdrowe relacje z drugim człowiekiem. A już tym bardziej - z mężem/żoną. Gdzie próba podporządkowania sobie innych, nieuchronnie wkroczy w tę relację zło..
Obawiam się, Krysiu, że mylisz dwie rzeczy: równość z brakiem podporządkowania.
Bóg Ojciec i Bóg Jezus Chrystus są sobie absolutnie równi - a jednak czytamy, że "głową Chrystusa - Bóg."/1Kor 11,3/

Patrzysz na poddanie w wierze jak na poddanie w życiu doczesnym - gdzie zazwyczaj łączy się to z nierównością, a nawet niesprawiedliwością. Mówił o tym Chrystus:
Mt 20:25 bt5 "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę."
i zaraz dodaje:
Mat 20:26-27 bt5 "Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym"
Przełożeństwo jest w chrześcijaństwie służbą.

Paweł porównuję przełożeństwo - i służbę - męża żonie do przełożeństwa Chrystusa nad Kosciołem - w ramach sprawowania tego przełożoństwa Jezus umarł za poddany Mu Kościół na krzyżu!
Ef 5:22-29 bt5 "(22) Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. (24) Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. (25) Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, (26) aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, (27) aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. (28) Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. (29) Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół"

To potężny, mocny tekst, ale bywa spłycany: część kobiet od razu mu się sprzeciwia, spanikowana myślą, że mąż jest ich przełozonym - z kolei część mężczyzn chciałoby wykorzystać go do "panowania" nad żoną w sposób "światowy" (czyli dla swojego dobra) a nie w sposób chrześcijański - czyli dla dobra osoby poddanej. Tak jak Jezus, który podkreślił swoje przełożeństwo, umywając nogi apostołom:
J 13:12-15 bt5 "(12) A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? (13) Wy Mnie nazywacie „Nauczycielem” i „Panem”, i dobrze mówicie, bo nim jestem. (14) Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. (15) Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem."


A przy tym całym panowaniu męża nad żoną nie ma wątpliwości co do równości:
„Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.
Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga.”
/1 Kor 11,11-12/

i mocniej:
„Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie./Gal 3,28/

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz maja 03, 2018 12:13 pm
Zobacz profil WWW
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
witoldm napisał(a):
Więc sugerujesz że to jest ten sam rodzaj wyboru?
Tylko do czego pijesz?
Że tekie porównania są jakimś wiarygodnym kryterium za lub przeciw takim wyborom?


Sugeruję, że apostoł kładł nacisk na to, by w małżeństwie dbać o pokój między małżonkami, używał zaś sformułowań, które były ekwiwalentem rozumienia tego pokoju w rozwoju cywilizacji dwa tysiące lat temu.

Dwa tysiące lat temu. To, co wtedy było normalne, dzisiaj zahacza o mizoginię. Św. Klemens Aleksandryjski wielce sobie chwali niewolnictwo. To nie znaczy ani tego, że dziś należy powrócić do systemu niewolniczego, ani tego, że św. Klemens był prymitywem.

Dajmy tym ludziom żyć w ich czasach i dajmy żyć nam w czasach naszych. Ponadczasowość żyje in spiritu, nie verbatim.


Cz maja 03, 2018 12:30 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1681
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Barney napisał(a):
To potężny, mocny tekst, ale bywa spłycany: część kobiet od razu mu się sprzeciwia, spanikowana myślą, że mąż jest ich przełozonym


Ja nie czuję tego w sensie spanikowania, ale po prostu odczuwam że to pozbawia mnie poczucia godności i równości z przecież takim samym a czasem słabszym stworzeniem jakim jest mężczyzna. Poniękąd wszyscy jesteśmy poddani słabości.

Poza tym nie bardzo rozumiem stawianie mężczyzny w miejscu Chrystusa. Tak jakby mężczyzna był bogiem ustanowionym nad kobietą. Gdzie kobieta nie ma prawa mu się sprzeciwić.


Cz maja 03, 2018 12:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6460
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obrazy Boga - uległy
Krysia napisał(a):
Warto odszukać źródło tego pragnienia w sobie: poddania żony mężowi, nie czarujmy się - pod swoje panowanie. Na pewno nie stoi za nim miłość...

Niezrozumienie. Po pierwsze, nie zamierzam się już żenić. Poza tym z kobiet, podobają mi się te, które mają własne zdanie a nie za bardzo uległe. Tylko wcale nie małym problemem jest dyktatura kobiet, już w 19 wieku Zapolska pisała o Pani Dulskiej. Chodzi o to, by mąż nie był popychadłem ale był szanowany. (Weźmy Sokratesa, wielki filozof, a w opinii swojej żony był głupi)
Właściwe zrozumienie słów świętego Pawła wprowadza ład na całe pokolenia.

Krysia napisał(a):
Kto kocha życie - swoje, cieszy się tym życiem, nie przyjdzie mu nawet do głowy tej radości życia pozbawiać drugiego, tutaj, podobno ukochanej - żony.

Ani mi w głowie robienie z kobiety niewolnika i pozbawianie jej radości życia - nie śmieszy mnie "Poskromienie złośnicy". Chodzi mi raczej o łagodne panowanie o jakim pisał Barney.


Cz maja 03, 2018 2:00 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL