Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 21, 2019 10:18 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 411 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 28  Następna strona
 Na dziedzińcu pogan - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Terremoto napisał(a):
Proszę mi nie imputować, zresztą równie nieudolnie, co bezczelnie, że zakładam łagodne tratowanie cudzołóstwa. Ja tylko i aż twierdze, ze nieuczciwie jest wciskać interpretację o warunku tam, gdzie warunek nie jest zapisany.
Proszę zauważyć, że ja tu nie twierdzę, że cudzołóstwo to jakieś tam małe piwo (nie przesuwaj akcentów!). Nie, nie bagatelizuję jasnego nauczania na ten temat. Otóż nie rozwijałam tego tematu, świadomie, zatrzymując się na proteście przeciw manipulacjom w jednym fragmencie, grubymi nićmi szytym.


Wszyscy to widzą, po za samym zainteresowanym. Czasem problem ze zrozumieniem wynika z faktu, że to tylko forum i trudno jest doprecyzować wszystko w 100%. I wówczas to można w dyskusji poprawić. Czasem, kiedy się jakąś gafę walnie, wypada przeprosić ale to rzadkość na forum.Większość z nas uważa, że podchodzi pod dogmat o nieomylności papieża. Ale czasem ktoś dyskutuje tak, że opisuje własne projekcje. Widzi coś zgoła odmiennego niż osoba napisała i miała na myśli. Wówczas odpisuje na własne projekcje. Tzn. on nie jest zainteresowany prawdą wynikającą z Ewangelii, ale Ewangelię używa do głoszenia własnych przekonań i prawd. Bardzo częsta przypadłość u protestanckich konwertytów.Ja to nazywam złą wolą.

Więc jak widzę taką przypadłość i zaczynam się irytować, to szybko zaglądam do kieszonkowego arsenału, szukając antidotum. Otwieram go od 1 list do Koryntian 13:4 i zastanawiam się które narzędzie będzie właściwe. W tym wypadku wybrałem - cierpliwość. Ale każdy zgodnie z własnym przekonaniem niech czerpie do woli. Tak tylko piszę, bo rozumiem.


Cz lip 12, 2018 11:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Eli napisał(a):
@ Wespecjan
Najpierw - zanim o czym innym - chciałbym nawiązać do Twego
Cytuj:
Gdyby miłosierdzie było pierwsze, nie było by piekła, o którym mówił Chrystus.

Otóż Chrystus nie mówił o piekle lecz o Gehennie*, która (jeśli znał - co wydaje się oczywiste - Księgę Jeremiasza), wiedział, że, po zmianie nazwy, kiedyś stanie się święta dla Pana.

Wraz z innymi argumentami z Biblii jest to fundamentalny przekaz, że, przyjmujące w przyszłości rangę świętego, tak zwane piekło nie spełnia warunków miejsca wiecznych mąk potępieńców.


"pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego"


Pt lip 13, 2018 10:58 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3877
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Jozek napisał(a):
. Bo Jozek nie dopisał, że naturalną koleją rzeczy i owocem nawrócenia są dobre uczynki.

Nie ma czegoś takiego jak "podpięcie się pod Jezusową Ofiarę" naszymi dobrymi uczynkami, aby uruchomić Miłosierdzie Boże !!! Bóg odkupił świat za darmo. Idź do najbliższego kościoła, znajdź najmłodszego zielonego kapłana z małym doświadczeniem, a zobaczysz że każdy powie ci to samo. I właśnie to w Bogu jest takie niesamowite. Jeśli tego ktoś nie rozumie, to traci niesamowicie ważną część swojej chrześcijańskiej torżsamości i wiary.

Bezwarunkowego przebaczenia dostąpił każdy człowiek na ziemi, bo każdy człowiek został zbawiony przez Jezusa. Za darmo.Tak właśnie jest.

Uwewnętrzniłeś protestanckie nauki.


Pt lip 13, 2018 11:03 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2839
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Wespecjan napisał(a):
Jozek napisał(a):
. Bo Jozek nie dopisał, że naturalną koleją rzeczy i owocem nawrócenia są dobre uczynki.

Nie ma czegoś takiego jak "podpięcie się pod Jezusową Ofiarę" naszymi dobrymi uczynkami, aby uruchomić Miłosierdzie Boże !!! Bóg odkupił świat za darmo. Idź do najbliższego kościoła, znajdź najmłodszego zielonego kapłana z małym doświadczeniem, a zobaczysz że każdy powie ci to samo. I właśnie to w Bogu jest takie niesamowite. Jeśli tego ktoś nie rozumie, to traci niesamowicie ważną część swojej chrześcijańskiej torżsamości i wiary.

Bezwarunkowego przebaczenia dostąpił każdy człowiek na ziemi, bo każdy człowiek został zbawiony przez Jezusa. Za darmo.Tak właśnie jest.

Wespecjan: Uwewnętrzniłeś protestanckie nauki.

I tu zgadzam się z tym co napisał Jozek. To co napisał to żadne protestanckie nauki, tylko chrześcijańska prawda.
Bóg względem człowieka od samego początku postępował wg miłosierdzia, gdyż jak sam powiedział nie ma upodobania w śmierci grzesznika.

Bóg pojednał ze sobą przez ofiarę Jezusa wszystkich ludzi, o czym wyraźnie pisał Ap. Paweł [II Kor.5.19]:To znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania.
Miłosierdzie góruje nad sądem.

Chciałbym tu jeszcze nawiązać do ciekawej rzeczy zawartej w jednej z wypowiedzi Jozka z przed kilku postów:
Cytuj:
Co do św Faustyny, to z pamieci wiem, że wg jej słów - miłosierdzie Boże wyprzedza sprawiedliwość, ale tylko o włos.Być może właśnie dlatego, św Augustyn kiedy rozważał co też Jezus mógł pisać palcem po piasku uważał że było to słowo "cudzołóstwo". I widzieć to musiała ta kobieta

Chodzi mi właśnie o to, co Pan Jezus pisał po ziemi i dlaczego pisał po ziemi?
Całe wydarzenie z uczonymi, faryzeuszami i cudzołożnicą nie stało się w przypadkowym, byle jakim miejscu, ale w świątyni.
To, że odeszli po słowach Pana Jezusa też uważam nie było przypadkowym odruchem pod wpływem sumienia. I w końcu to, że pan Jezus pisał coś na ziemi nie było przypadkowym zachowaniem.

Uważam, że była to kolejna informacja skierowana do faryzeuszy i uczonych,odnośnie ich postawy do Boga, ale tym razem skierowana w sposób niewerbalny, symboliczny poprzez pisanie na ziemi.
I tu można by zastanowić się nie 'co' było pisane, ale 'o kim' pisał Pan Jezus?

Jeśli faryzeusze i uczeni w piśmie znali dobrze Ks.Jeremiasza, to z łatwością mogli dopatrzeć się w zachowaniu Pana Jezusa analogii do pewnej wypowiedzi prorockiej Jeremiasza [ Jer.17.12-13]:12.Tronem chwały, wywyższonym od początku, jest miejsce naszej świątyni. 13. Nadziejo Izraela, Panie! Wszyscy, którzy cię opuszczają, będą zawstydzeni, a ci, którzy od ciebie odstępują, będą zapisani na piasku, gdyż opuścili Pana, źródło wód żywych!

Wg mnie w świetle tego proroctwa całe to wydarzenie, zachowanie Pana Jezusa piszącego po ziemi, reakcja uczonych i faryzeuszy nabiera o wiele głębszego znaczenia.

Jak Wam się wydaje?


So lip 14, 2018 6:33 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 495
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Wespecjan napisał(a):
pójdą ci na mękę wieczną



So lip 14, 2018 9:41 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14204
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Eli napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
pójdą ci na mękę wieczną



Chyba nie wczytałeś, że to, co zacytował Wespecjan to Pismo Święte
Mt 25:46 "I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego."
Wniosek: Twoje rozumowanie jest błędne.
Teraz spróbujmy zobaczyć, gdzie zrobiłeś błąd.
  1. Pierwszy błąd: założyłeś, że
    Cytuj:
    miejsce realizacji kary, czyli ‘piekło’/Gehenna będzie święte u Pana?

    Zacytujmy fragment na podstawie którego wyciągnąłeś tak oryginalny wniosek:
    Jr 31:38-40 bt5 "(38) Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zostanie odbudowane miasto Pańskie od Wieży Chananeela do Bramy Narożnej. (39) I będzie się ciągnął dalej sznur do mierzenia prosto, aż do wzgórza Gareb, kierując się ku Goah. (40) Cała zaś Dolina trupów i popiołów i wszystkie pola aż do potoku Cedron, do rogu Bramy Końskiej ku wschodowi, będą poświęcone Panu; nie zostaną już więcej zburzone ani zniszczone na wieki."
    Jak jasno widać, mowa tu o ziemskiej Jerozolimie i jej okolicach, a nie o piekle.
  2. Drugi błąd: napisałeś:
    Cytuj:
    Jak to się może stać jeśli od pewnego momentu Bóg będzie wszystkim we wszystkim? Czy i ewentualnie czym będzie wówczas ‘piekło’, Szatan, potępieni?

    ...najwyraźniej odnosząc te słowa do piekła i potępionych. Zupełnie bez uzasadnienia.
  3. Dalej piszesz
    Cytuj:
    - Jak to się może stać jeśli Bóg nie zawsze się będzie gniewał?
    powołując się na cytat z Izajasza Iz 57:16 "(16) Bo Ja nie będę wiecznie prowadził sporu ani nie będę zawsze rozgniewany; inaczej zniknęłyby sprzed mego oblicza tchnienie i istoty żyjące, które Ja uczyniłem." a zupelnie "zapominając" że wcale nie ma tam o wybaczeniu wszystkim; przeciwnie zaraz potem, w tej samej wypowiedzi, czytamy: "Bezbożni zaś są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto. (21) Nie ma pokoju - mówi Bóg mój - dla bezbożnych."/iz 57,20-12/
  4. Dalej piszesz
    Cytuj:
    Jakże to się może stać jeśli wraz ze zniszczeniem wszystkiego co zostało stworzone zniszczone zostaną elementy (ciało, dusza, ‘piekło’) wypełnienia się tego wyroku?
    powołując się na Hbr 12:27 bt5 "(27) Te zaś słowa jeszcze raz wskazują, że nastąpi zniszczenie tego, co zniszczalne, a więc tego, co zostało stworzone, aby pozostało to, co jest niewzruszone."
    Otóż dusza jest niezniszczalna (równie dobrze mógłbyś twierdzić, że w ogóle nie będzie nic z ludzi "bo zostali stworzeni"). Zaś piekło nie zostało "stworzone".
    Nadto znów "zapomniałeś" o kontekście - zaledwie dwa wiersze wcześniej czytamy: Hbr 12:25 bt5 "(25) Baczcie, abyście nie odrzucili Tego, który [do was] przemawia. Jeśli bowiem tamci nie uniknęli kary, ponieważ odrzucili Tego, który na ziemi mówił, to o ileż bardziej my, jeśli odwrócimy się od Tego, który z nieba przemawia."

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lip 14, 2018 10:36 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 495
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Na dziedzińcu pogan - wydzielony
Dopiero dzis, sorry, takie życie... :)
Barney napisał(a):
Cytuj:
pójdą ci na mękę wieczną
Chyba nie wczytałeś, że to, co zacytował Wespecjan to Pismo Święte
Mt 25:46 "I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego."
Wniosek: Twoje rozumowanie jest błędne.

Skopiowałem i wkleiłem. Więc, jeśli Wespecjan zacytował to i ja zacytowałem.
Sam zaś już musisz wyjaśnić dlaczego z tego wnioskujesz, że moje rozumowanie jest błędne.
Barney napisał(a):
Cytuj:
miejsce realizacji kary, czyli ‘piekło’/Gehenna będzie święte u Pana?
Zacytujmy fragment na podstawie którego wyciągnąłeś tak oryginalny wniosek:
Jr 31:38-40 bt5 "(38) Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zostanie odbudowane miasto Pańskie od Wieży Chananeela do Bramy Narożnej. (39) I będzie się ciągnął dalej sznur do mierzenia prosto, aż do wzgórza Gareb, kierując się ku Goah. (40) Cała zaś Dolina trupów i popiołów i wszystkie pola aż do potoku Cedron, do rogu Bramy Końskiej ku wschodowi, będą poświęcone Panu; nie zostaną już więcej zburzone ani zniszczone na wieki."
Jak jasno widać, mowa tu o ziemskiej Jerozolimie i jej okolicach, a nie o piekle.

Jest Jerozolima ziemska i jest wieczna, czyli już ta nieziemska. Tak też święta dla Pana i więcej nie burzona, ani niszczona Gehenna/’piekło’, kojarzy raczej swe współistnienie z Jerozolimą wieczną, tą nieziemską. To wszystko natomiast wyklucza istnienie Gehenny/’piekła’ jako przeklętego miejsca wiecznej kaźni.
Barney napisał(a):
Cytuj:
Jak to się może stać jeśli od pewnego momentu Bóg będzie wszystkim we wszystkim? Czy i ewentualnie czym będzie wówczas ‘piekło’, Szatan, potępieni?
...najwyraźniej odnosząc te słowa do piekła i potępionych. Zupełnie bez uzasadnienia.

Uzasadnienie było i jest w podświetlonym fragmencie z 1Kor 15:28
A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.
Bóg będzie wszystkim we wszystkim/wszystkich.

Bóg jednak już jest wszystkim we wszystkich: obecnie tym który wszystkich poddaje nieposłuszeństwu aby później wszystkim okazać swe miłosierdzie.
Jedno z drugiego wynika i jedno jak i drugie jest od Boga.
Barney napisał(a):
Cytuj:
- Jak to się może stać jeśli Bóg nie zawsze się będzie gniewał?
powołując się na cytat z Izajasza Iz 57:16 "(16) Bo Ja nie będę wiecznie prowadził sporu ani nie będę zawsze rozgniewany; inaczej zniknęłyby sprzed mego oblicza tchnienie i istoty żyjące, które Ja uczyniłem." a zupelnie "zapominając" że wcale nie ma tam o wybaczeniu wszystkim; przeciwnie zaraz potem, w tej samej wypowiedzi, czytamy: "Bezbożni zaś są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto. (21) Nie ma pokoju - mówi Bóg mój - dla bezbożnych."/iz 57,20-12/

W gruncie rzeczy to czy wszystkim, czy tylko niektórym Bóg wybaczy ma tu drugorzędne znaczenie. Głównie chodzi o to, czy gniew Boga (nawet dla tych niektórych) będzie wieczny, czy kiedyś ustanie? Zauważ, że tekst wybiega na tyle w przyszłość, że o ciele człowieka już nie wspomina. Wydaje się więc, że jest to hipotetyczne założenie typu “co by - gdyby” możliwe po, na przykład, zamianie starego świata na nowy gdy nie będzie już śmierci, ani bólu, ani krzyku… Wieczne męki uniemożliwiałyby, raz, wypełnienie powyższej zapowiedzi a dwa sprawiłyby “zniknięcie” sprzed Jego oblicza tchnienia i dusz, które stworzył.

Natomiast to co zaraz potem jest o “bezbożnych” dotyczy obecnego świata o czym choćby, w kontynuacji, świadczą wersety z następnego rozdziału.
Barney napisał(a):
Cytuj:
Jakże to się może stać jeśli wraz ze zniszczeniem wszystkiego co zostało stworzone zniszczone zostaną elementy (ciało, dusza, ‘piekło’) wypełnienia się tego wyroku?
powołując się na Hbr 12:27 bt5 "(27) Te zaś słowa jeszcze raz wskazują, że nastąpi zniszczenie tego, co zniszczalne, a więc tego, co zostało stworzone, aby pozostało to, co jest niewzruszone."
Otóż dusza jest niezniszczalna (równie dobrze mógłbyś twierdzić, że w ogóle nie będzie nic z ludzi "bo zostali stworzeni"). Zaś piekło nie zostało "stworzone".

Człowiek to duch, dusza i ciało z których pierwszy jest udzielany a dwa pozostałe stworzone. Stworzone jako cień i obraz tego, co istniało zanim (jako cień i obraz tego co niewzruszone) zostało stworzone jako zniszczalne.
Nie tylko więc “nie twierdzę”, że po zniszczeniu tego co stworzone, “nie będzie nic z ludzi” ale, że “będzie”/zostanie to co jest niezniszczalne i sprawiające, że Bóg jest Bogiem żywych a nie umarłych. Bogiem żywych gdyż wszyscy dla Niego żyją. Tym czymś oczywiście jest udzielony nam od Boga i dający życie duch boży (Rzym 8:10,11).

W kwestii możliwości zniszczenia duszy zaś Jezus mówi: I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, duszy zaś zabić nie są w stanie; bójcie się raczej Tego, który jest w stanie i duszę i ciało zgubić w Gehennie. W Gehennie bo piekło, i tu masz rację, nie zostało stworzone lecz wymyślone przez tłumaczy, co jest niedopuszczalną manipulacją.

Natomiast z kontekstu - o czym wspominasz
Cytuj:
Nadto znów "zapomniałeś" o kontekście - zaledwie dwa wiersze wcześniej czytamy: Hbr 12:25 bt5 "(25) Baczcie, abyście nie odrzucili Tego, który [do was] przemawia. Jeśli bowiem tamci nie uniknęli kary, ponieważ odrzucili Tego, który na ziemi mówił, to o ileż bardziej my, jeśli odwrócimy się od Tego, który z nieba przemawia."

występującego dwa wiersze wcześniej fragmentu wynika, że oba fragmenty:
Strzeżcie się, abyście nie stawiali oporu Temu, który do was przemawia. Jeśli bowiem tamci nie uniknęli kary, ponieważ odwrócili się od Tego, który na ziemi mówił, o ileż bardziej my, jeśli odwrócimy się od Tego, który z nieba przemawia.
Głos Jego wstrząsnął wówczas ziemią, a teraz obiecuje mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.
Te zaś słowa jeszcze raz wskazują, że nastąpi zniszczenie tego, co zniszczalne, a więc tego, co zostało stworzone, aby pozostało to, co jest niewzruszone.

wzajemnie się uzupełniają.


So lip 21, 2018 12:57 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 664
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
Tak jak w tytule tematu. Co o tym sądzicie?

Więcej tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=lM_gi_2jzPo

Jak wyjaśnić przedstawione cytaty biblijne?

_________________
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

(Ap 12, 1)


Cz gru 13, 2018 9:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2692
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
Autor filmiku źle rozumie wszechwiedzę i omnitemporalność.

Bóg istnieje poza czasem, innymi słowy w Jego umyśle nie ma czegoś takiego jak przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, tylko TERAZ.

TERAZ to cały potencjał tego, co może się stać, wszystkie możliwości. I Bóg ma wiedzę o tych wszystkich możliwościach. Natomiast wszelkie wydarzenia na świecie są rozciągnięte w czasie, stanowią realizację tego nieskończonego potencjału. Bóg nie wie, co zrobi człowiek. Bóg wie, co człowiek robi i co zrobić może i z pozycji TERAZ komunikuje się z człowiekiem. Człowiek TERAZ prosi o coś Boga i Bóg jego życzenie spełnia lub nie (wolna wola). Decyzja zapada zawsze na bieżąco. I na odwrót - Bóg TERAZ przemawia do człowieka. A co zrobi człowiek, będzie zależało od jego wolnej woli. Bóg nie wie, co człowiek zrobi.

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Cz gru 13, 2018 9:47 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 664
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
Czyli Bóg nie zna przyszłości?

_________________
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

(Ap 12, 1)


Cz gru 13, 2018 9:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2692
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
Dla Boga nie istnieje przyszłość. To jest perspektywa ludzkiego umysłu. A wiadomo, że Biblię spisał człowiek, który nie potrafi ubrać Słowa Bożego inaczej niż z zachowaniem porządku czasowego.

Tak więc na podstawie Biblii można obalić pewnie każdą jedną cechę Boga, jeśli się nie uwzględni tego, że Bóg ma inną naturę niż człowiek.

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Cz gru 13, 2018 10:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 664
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
No tak, ale twierdzenie, że Bóg czegoś nie wie jest co najmniej dziwne... Można by powiedzieć, że co to za Bóg, skoro nie wie wszystkiego. To ja wierzę w lepszego Boga, bo mój wie wszystko a Twój nie.

Innymi słowy to, że dla Boga zawsze jest TERAZ nie oznacza, że On czegoś nie wie. Bóg zna przyszłość. Do determinacji potrzebna jest interwencja a nie informacja. Fakt, że Bóg zna przyszłość nie oznacza, że ją sobie ułożył. On "tylko" wie co będzie. Człowiek ma wolną wolę, ale Bóg wie bez swojej interwencji co człowiek zrobi.

W tym temacie chciałem się bardziej skupić na pytaniach z tytułu tematu i wersetach biblijnych, które przeczytał ten niedowiarek. Jakie jest chrześcijańskie stanowisko? Bóg może żałować i zmieniać zdanie czy też nie? Z jednej strony Bóg może wszystko, bo jest Bogiem. Może również cierpieć. Ale z drugiej strony jak Bóg może np. żałować tego, że uczynił człowieka? Jest o tym napisane w Biblii.

_________________
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

(Ap 12, 1)


Cz gru 13, 2018 10:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Autor filmiku źle rozumie wszechwiedzę i omnitemporalność.
Dlaczego źle rozumie, a ty rozumiesz dobrze?
towarzyski.pelikan napisał(a):
I Bóg ma wiedzę o tych wszystkich możliwościach.
Skąd to wiesz?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Bóg nie wie, co zrobi człowiek.
Spytałaś go?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Bóg wie, co człowiek robi i co zrobić może i z pozycji TERAZ komunikuje się z człowiekiem.
Powiedział ci?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Człowiek TERAZ prosi o coś Boga i Bóg jego życzenie spełnia lub nie (wolna wola).
Czytasz w jego myślach?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Bóg TERAZ przemawia do człowieka.
:x :x :x

_________________
Maciej ;)


Cz gru 13, 2018 11:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2692
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
Dociekliwy napisał(a):
No tak, ale twierdzenie, że Bóg czegoś nie wie jest co najmniej dziwne... Można by powiedzieć, że co to za Bóg, skoro nie wie wszystkiego. To ja wierzę w lepszego Boga, bo mój wie wszystko a Twój nie.

No właśnie Bóg, który wie wszystko wydaje się wybrakowany. Brakuje Mu bowiem niewiedzy, czyli tego, co motywuje do rozwoju.

Myślę, że ten temat sprowadza się do pytania o to, czy Bóg jest doskonały w sposób statyczny czy dynamiczny. Czy wszechmoc Boga polega na tym, że robi wszystko, czy może wszystko? Czy wszechwiedza polega na tym, że wie wszystko, czy może się wszystkiego dowiedzieć? Itd.
Cytuj:
Innymi słowy to, że dla Boga zawsze jest TERAZ nie oznacza, że On czegoś nie wie. Bóg zna przyszłość. Do determinacji potrzebna jest interwencja a nie informacja. Fakt, że Bóg zna przyszłość nie oznacza, że ją sobie ułożył. On "tylko" wie co będzie. Człowiek ma wolną wolę, ale Bóg wie bez swojej interwencji co człowiek zrobi.

Zgoda, tylko taka wiedza jest bezużyteczna. Wiedzę Boga o przyszłości jako prawdopodobnym scenariuszu da się racjonalnie uzasadnić - może tę wiedzę wykorzystać, żeby ingerować lub jakoś człowieka naprowadzić, ostrzec itd. Natomiast wiedza o tym, co będzie, na którą Bóg nie ma żadnego wpływu, jest bezużyteczna. Weźmy choćby te pytania z filmu o to, czy Bóg może żałować.

Skoro Bóg zna przyszłość to wie nie tylko to, czego będzie żałować, ale też - że będzie tego żałować. A skoro wie, to czemu nie ingeruje? Wychodziłoby na to, że Bóg jest nierozsądny (jeśli może zaingerować w przyszłość którą zna, co już samo w sobie jest nielogiczne) albo nie jest wszechmocny - nie może zmienić tego, co już wie.

Wydaje mi się, że jednak Informacja tego typu musi determinować (ograniczać) samego Boga.

Jeżeli chcemy uznać Boga zmieniającego zdanie, żałującego etc. to trzeba porzucić obraz Boga doskonałego w sposób statyczny.

_________________
Zwięzłość słowa rodzi szerokość myśli. Jean-Paul Sartre


Cz gru 13, 2018 11:03 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4872
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy Wszechwiedzący Bóg może zmieniać zdanie i żałować?
Dociekliwy napisał(a):
W tym temacie chciałem się bardziej skupić na pytaniach z tytułu tematu i wersetach biblijnych, które przeczytał ten niedowiarek.

Ten śmieszek nie wie co to jest narracja i jak najlepiej dotrzeć do prostych ludzi. Nie poprzez przemądre traktaty, z których nic nie można zrozumieć, ale przez.. opowiedzianą historię.. Skonstruowaną do tego tak, że za jednym zamachem można znaleźć w niej kilka warstw.
Od samego początku ten przemądrzalec stawia głupią tezę, że Bóg mimo wszystko zmienia zdanie, np. pod wpływem Abrahama, który się targuje.
Bóg jedynie chce, by człowiek uczestniczył w tym wszystkim, także i poprzez wyproszenie u Niego takich czy innych łask, dostrzeżeniu problemów i zainteresowanie się nimi. NIE MA tam żadnego alternatywnego rozwiązania. Gdyby było 10-ciu sprawiedliwych - Sodoma by ocalała, nie znalazło się tam tylu, Sodoma została zrównana z ziemią, a ocaleli tylko Lot i jego rodzina. Co by było gdyby Abraham się nie targował? Nie wiemy i się nie dowiemy, bo ta historia przebiegła tak jak została opisana, nie ma drugiej wersji.
Nauką z niej (jedną z wielu) jest to że należy się czasem z Bogiem posprzeczać, by wyprosić łaski, należy być w tym wręcz bezczelnym.
To my nie wiemy co się stanie jak nie poprosimy, a nie to że Bóg zmienia zdanie. A pewne jest to, że powinniśmy prosić. Tak jak umiemy.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz gru 13, 2018 11:06 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 411 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 28  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Barney, Google Adsense [Bot], Stefan12 i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL