Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 09, 2020 6:12 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
 Ogólnie o wierze 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9892
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
HeresJohnny napisał(a):
@Jockey
Napisałem, że mordowanie jest z punktu widzenia społecznego szkodliwym zjawiskiem(nie jest w naszym interesie), co czyni je obiektywnie nieetycznym.
Jeśli to uzasadnia nazywanie mnie łgarzem(oraz "ateuszem") na tym forum, świadczy to dobitnie o żenującym poziomie moderacji i zwykłym kolesiostwie, szczególnie gdy moderator tylko czeka na okazję, by mnie upomnieć.

Oczywiście kłamiesz bo juz raz odstąpiłem od karania a dostałeś tylko słowne zwrócenie uwagi. Mógłbym rownież nazwać cię łgarzem ale tego nie zrobię.
Troll ma zabarwienie wiadomo jakie. Natomiast ateusz juz takiego zabarwienia nie ma.
Według słownika ateusz daw. «ateista»
https://sjp.pwn.pl/sjp/ateusz;2551086.html
A chyba ateista to sam się ogłosiłeś wiec o co ci chodzi.
Jak, chcesz to dalej wyjaśniać to w uwagach.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


So lip 28, 2018 8:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Quinque napisał(a):
Quinque przypomina że wciąż nie dostał odpowiedzi na pytania
- skoro zlikwidowanie osób upośledzonych jest w społecznym interesie dlaczego tego nie zrobić?
- co za różnica kiedy człowiek zdechnie? Oczywiście słowo zdechnie jest adekwatne. Gdyż ateista uważa że niczym nie różni się od zwierzęcia

Jak widać ateisci mają problem z odpowiedzią na tak proste pytania

Zawsze się tak robiło , likwidowało tych niepotrzebnych . Sparta robiła to na masową skalę , Hitler tak po amatorsku (ale dawał radę) , Prywatnie ludzie w dawnych czasach robili to po cichu- teraz gorzej bo prawo karne. Współcześnie za takie praktyki masz więzienie. Jakaś tam demokracja -wyborcy decydują żeby nie zabijać państwowo ( jak w Sparcie) ani prywatnie (po cichu łopata w ogrodzie ). Ale z tym zdechnięciem to nie wiem o co ci chodzi . Zdechnę, umrę , wykituję itp . Chodzi o nazwę? Pytania są proste jak cepy , katolik odpowie tak samo jak ateista.


So lip 28, 2018 9:41 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Cytuj:
Quinque przypomina że wciąż nie dostał odpowiedzi na pytania
- skoro zlikwidowanie osób upośledzonych jest w społecznym interesie dlaczego tego nie zrobić?
- co za różnica kiedy człowiek zdechnie? Oczywiście słowo zdechnie jest adekwatne. Gdyż ateista uważa że niczym nie różni się od zwierzęcia


So lip 28, 2018 9:46 pm
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Zadam trochę inne pytanie: skąd pomysł, że wiara sama w sobie (w sensie ogólnym, nie tylko jako podstawa dla religii) jest cnotą?

_________________
Maciej ;)


N lip 29, 2018 9:34 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9892
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Zapytaj motywatorów.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N lip 29, 2018 9:40 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Czy dla naiwnego emeryta, który daje się okraść metodą na wnuczka albo łatwowiernego dziecka, które wbrew zakazowi rodziców zadawania się z obcymi, wsiada do cudzego samochodu i ląduje na liście zaginionych, nie lepiej byłoby wiedzieć na ile dane przekonania są słuszne, zamiast w coś wierzyć? Jaki jest powód, dla którego wiara jest tak samo wartościową, albo lepszą cnotą niż wiedza?

_________________
Maciej ;)


N lip 29, 2018 10:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3343
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Nawt w elemeny wiedzy trzeba wierzyć, bo inaczej nici z takiej wiedzy. Wiara wierze nie rowna. Podałeś przykład głupiej wiary. To prawda, młodzi nie wiedząc, starsi bo rozum wysycha ( bez obrazy tak po prostu jest, często za sprawą rużnych chorób). W średnim wieku też z różnych powodów choćby pośpiech, ludzie błędnie dają wiarę temu co nie jest tym czego oczekują (w co wierzą).
I teraz nauczanie wiary. Tak to o czym mowa, jest nauczaniem wiary. Zawiera ono wiarę w sens nauczania wiary i o wierze. Sama wiara na początku, to oczekiwanie że nabyty rodzaj odrużniania zagadnień co jest prawdziwe, ma miejsce. A co jest tylko projekcją. Ma bardzo mocną motywację. Jest nią nie dawać się zwodzić. To podstawowy sens życia wiarą, korzystania z dobrodziejstwa wiary.

Tu nie ma sensu licytacja co jest lepsze, czy wiedza czy wiara. Wiedza bez wiary jest próżna, nic z niej nie skorzystamy. Wiara bez wiedzy jak już wybrzmiało jest głupia.
To powinno wystarczyć do tego by mieć właściwy pogląd o sensie samej wiary, oraz uczenia się jej i życia nią.
Czym innym jest natomiast to, gdzie kiedy i który rodzaj nauczania wiary, sprawdza się najlepiej w samym zdobywaniu wiedzy. Tak w każdej wierze, normalnie powinien być u jej szczytu punkt poznanie prawdy. Bez tego dany rodzaj nauk na wiarę przyjętych, jest tylko uwodzeniem nie spełniającym kryterii uczenia o wierze.
Znając te kryteria dopiero wtedy można podważać daną religię. Jeśli dana religia spełnia te kryteria, to szkoda czasu na podważanie sensu jej istnienia.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N lip 29, 2018 11:28 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
witoldm napisał(a):
Podałeś przykład głupiej wiary.

Jeżeli to przykłady głupiej wiary, bo istnieje jakaś "słuszna" wiara, to inny przykład.
Idzie dziewczyna po zmroku przez park, wraca z pracy albo zajęć, jest całkiem cicho i pusto. Nagle słyszy odgłos złamanej gałęzi i kroki od strony drzew. W jej głowie powstają rozmaite scenariusze i niepewność, bo nie ma zielonego pojęcia, co to może być: może to napastnik, który chce ją okraść? A może się myli? Na szczęście ma ze sobą gaz obronny, bo już kiedyś padła ofiarą napadu, kiedy np. jakiś motocyklista przejeżdżający obok ukradł jej torebkę. Nie jest głupia, więc jest przygotowana na taką ewentualność. Kroki są coraz szybsze i głośniejsze, serce bije jej coraz szybciej - nagle coś wyskakuje zza drzew, ją ogarnia paraliżujący strach a na koniec westchnęła z ulgą. Okazuje się, że to bezpański pies kręci się po nocy, więc nie było się czego bać.
Czy była głupia, biorąc pod uwagę ewentualność, że może stać jej się krzywda? Nie - była przezorna i świadoma możliwego zagrożenia. Czy rezultat jest inny niż w przypadku tej "głupiej" wiary? Nie - ten sam. Błędny osąd prowadzący do nieadekwatnych konsekwencji.

witoldm napisał(a):
Tu nie ma sensu licytacja co jest lepsze, czy wiedza czy wiara.

Moim zdaniem ma. Jest to kluczowe dla wyjaśnienia, czy religia ma odpowiednie podstawy do uznania ją za słuszną. Tego zresztą dotyczy temat.

witoldm napisał(a):
Wiedza bez wiary jest próżna, nic z niej nie skorzystamy.

Masz jakieś podstawy, aby tak stwierdzić?
Słownik Języka Polskiego tak definiuje wiarę: "przeświadczenie o słuszności czegoś; przekonanie o wartości czegoś; przekonanie, że coś się spełni"; wiedzę zaś tak: "ogół wiadomości zdobytych dzięki badaniom, uczeniu się itp.". To, że jest się o czymś silnie przekonanym nie oznacza jeszcze, że jest to prawdą.
Rozróżnienie robi też m.in. Stephen Hawking: "Istnieje fundamentalna różnica między religią, która bazuje na racji autorytetu a nauką, która jest oparta na obserwacji i poznaniu. Nauka wygrywa, ponieważ działa".
https://abcnews.go.com/WN/Technology/st ... d=10830164

witoldm napisał(a):
Wiara bez wiedzy jak już wybrzmiało jest głupia.

Czyli stwierdzenie Jezusa: "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" jest głupie? Ja myślałem, że to podstawa wiary przynajmniej chrześcijańskiej.

_________________
Maciej ;)


N lip 29, 2018 12:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3343
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Maciej
Przykład to przykład on uzmysławia, nie jest do porównań, za bądź przeciw. To o czym piszesz to owoce prawidłowych wyborów bądź nie. To oczywiste że błędny osąd ma swe konsekwencje. Błędna wiara ma swe konsekwencje. Do osądu trzeba mieć dane. Wiara pozwala wierzyć że sposób z danymi jest wiarygodny. Do tego służy. A nie jak porównując sugerujesz, że wiara równa się osądowi, bądź może być gorszym sposobem na poznanie prawdy.To razem występujące i inne aspekty dochodzenia do całkowitej prawdy. Wiedza nie sprawdzona w praktyce to pusta wiedza, może rodzić podejrzenie o fałsz jeśli jej nie wypróbujesz w praktyce. Wiara nie sprawdzona w praktyce jest ślepą wiarą. Są to podstawy zachowań poznawczych, wzajemnie się uzupełniające. A nie jak sugerujesz, przeciwstawne i jedna wartościowsza od drugiej. Głupia wiara okazuje się po fakcie, nigdy przed.
Nie chcąc wierzyć, równie dobrze nie uwierzysz czemuś innemu w tym wiedzy. Tak to działa. Nawet mając dowód wiedzy przed oczami. Oczywiście można chcieć to uznawać za prawdę i tak wielu czyni. Ale czyni to na ślepo, ufając opracowaniom że ktoś już to przemyślał. Więc jest to do końca dobre i co ważne prawdziwie widoczne.
Tak to może być, lecz ludzie są omylni. Nawet wtedy gdy mamy dowód z wiedzy bo już gotowy produkt, nie oznacza to tego że nie ma w tym błędu bądź pomyłki. Mnóstwo ludzi popełnia prosty błąd , uznając coś już istniejącego i wyprodukowanego za coś pozbawionego wad. A potem larum, kupiłem najnowszy model lepszy od poprzedniego. Tamten się sprawował dobrze, a ten zawodzi. Miał być przecież lepszy od poprzedniego. Po to kupiłem coś nowszego, a tu rozczarowanie.

To co by było lepsze - jak już wlączasz w tym kierunku swe myślenie to. Było by lepsze, to trafne przewidywanie. W wierze o tym mówimy krótko proroctwo. Są takowe i sprawdziły się po pewnym czasie od ich ujawnienia. Oraz są i takie które się dopiero sprawdzą. Były też fałszywe proroctwa. Tak jest ze wszystkim, dopiero życie potwierdza to, czy wiara temu czy temu miała sems. Rozstrzyganie już teraz, że wiara czy wiedza są lepsze od siebie, to czysty przejaw pychy i nic więcej. Jest proste na taką okoliczność powiedzenie, pożyjemy zobaczymy.
A zresztą już pisałem że wiara i wiedza to inne aspekty dochodzenia do prawdy. I to nierozłączne ze sobą, jeśli chcemy się jak najmniej bądź wcale nie pomylić. A jeśli nam pomyłki są obojętne, to nie musimy w nic wierzyć. Możemy potwierdzać prawdę na sobie racją, oraz błędami.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N lip 29, 2018 4:34 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3343
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli.
Dotyczy to nauk Jezusowych. Innym ludziom nie należy do końca wierzyć, mogą się mylić, ja także. Należy brać ich mowy za oznakę dobrej woli, lecz badać czy się sprawdzają jej treści. Jezusa nie ma potrzeby sprawdzać, a nawet było by to głupotą. Bo mówił nieomylnie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N lip 29, 2018 4:46 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
witoldm napisał(a):
Przykład to przykład on uzmysławia, nie jest do porównań, za bądź przeciw.

Nie wiem jak to się ma chociażby do przypowieści Jezusa albo Salomona - prawda chrześcijańska to prawie głównie metafory i symbolika, więc nie widzę żadnego problemu ze stosowaniem ich.

witoldm napisał(a):
To oczywiste że błędny osąd ma swe konsekwencje. Błędna wiara ma swe konsekwencje. Do osądu trzeba mieć dane. Wiara pozwala wierzyć że sposób z danymi jest wiarygodny. Do tego służy.

Zgoda. Zarówno z tym, że wiara może być błędna jak i ze stwierdzeniem, że do weryfikacji potrzeba mieć dane. Tylko skąd wiadomo, że wiara w mojżeszowego Boga i jego sprecyzowaną wolę nie jest błędna?

witoldm napisał(a):
Wiedza nie sprawdzona w praktyce to pusta wiedza, może rodzić podejrzenie o fałsz jeśli jej nie wypróbujesz w praktyce. Wiara nie sprawdzona w praktyce jest ślepą wiarą.

Po raz któryś brak rozróżnienia między wiarą a wiedzą. Przytoczę więc jeszcze raz definicję słownikową wiedzy i wiary: "Wiedza" - "ogół wiadomości zdobytych dzięki badaniom, uczeniu się itp."; "Wiara" - "przeświadczenie o słuszności czegoś; przekonanie o wartości czegoś; przekonanie, że coś się spełni". Wiedza z definicji jest już odgórnie sprawdzona, np. fakt, że planety krążą wokół Słońca już został stwierdzony i w świetle dowodów nie ma możliwości podważenia go. Natomiast silne przeświadczenie o czymś jeszcze w cale nie implikuje prawdziwości.

witoldm napisał(a):
Nie chcąc wierzyć, równie dobrze nie uwierzysz czemuś innemu w tym wiedzy. Tak to działa. Nawet mając dowód wiedzy przed oczami. Oczywiście można chcieć to uznawać za prawdę i tak wielu czyni. Ale czyni to na ślepo, ufając opracowaniom że ktoś już to przemyślał.

Wątpię, żeby tak było. Jeśli przykładowo nie wierzę w grawitację i wyskoczę z okna to boleśnie przekonam się do tej teorii. Nie na tym polega metoda naukowa, że muszę polegać na czyimś widzimisię, tylko pozwala każdemu bez wyjątku coś zweryfikować. Zamiast ufać bezmyślnie w "wiedzę o działaniu samochodu" po prostu mogę do niego wsiąść, uruchomić i zacząć jeździć.

witoldm napisał(a):
Nawet wtedy gdy mamy dowód z wiedzy bo już gotowy produkt, nie oznacza to tego że nie ma w tym błędu bądź pomyłki.

Zgoda. Z tą różnicą, że metoda prób i błędów jest jak na razie najlepszym narzędziem do odróżniania prawdy od fałszu. Nie od razu przecież wiedzieliśmy o ewolucji człowieka, tylko dopiero musieliśmy uzbierać potrzebne dowody, które były uzupełniane po wielu latach od śmierci Darwina o kolejne obserwacje i wnioski. Dzięki temu jest ona tak dobrze ugruntowana.

witoldm napisał(a):
proroctwo. Są takowe i sprawdziły się po pewnym czasie od ich ujawnienia.

Jestem bardzo ciekaw, które konkretnie? Bo byłem katolikiem i poza mglistymi zdaniami o kobietach jadących na potworach wyłaniających się z morza, potomstwie jakiejś niewiasty która walczy z wężem gdzie wzajemnie jedno drugiemu miażdży piętę czy głowę itd., do których można dopasować wszystko, co się podoba interpretatorowi, nie znalazłem niczego, co byłoby chociaż trochę zbliżone do informacji, które byłyby imponujące (np. odległość Ziemi od księżyca, fakt istnienia zarazków czy budowa DNA). Trzęsienia Ziemi, kataklizmy, głód, wojny, choroby to zjawiska powszechne we wszystkich zakątkach Ziemi więc autorzy raczej nie byli odkrywczy prorokując te zdarzenia.

Powiem więcej: biorąc pod uwagę fakt przytaczany np. przez historyka B. Ehrmana, który bezpośrednio przez dziesiątki lat badał prawdziwe manuskrypty Nowego Testamentu (żeby nie było: był on wierzącym chrześcijaninem, przynajmniej do czasu), że nie istnieją żadne jego oryginały a tysiące kopii powstałych dekady czy nawet wieki po fakcie upadku Jerozolimy (70 r.n.e.), do tego wzajemnie sobie przeczących w opisach, pomijających niejednokrotnie całe strony albo paragrafy, nie tylko nie ma podstaw aby uznać jakieś proroctwa za prawdziwe, ale są aby je uznać za fałszywe.

_________________
Maciej ;)


N lip 29, 2018 7:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3343
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Może tak ja bym tobie we wszystkim przyznał rację, dlatego że wolał bym jakąś przyziemną wiadomość. Która raz na zawsze by wyjaśniła to czy to. I nie było by konieczności do tego wracać.Tylko co z tego? Sprawy nawet te udokumentowane naukowo, nie obejmują wyjaśnień dla czego, bądź skąd się coś bierze. Udekomentowują ciąg zdarzeń jest to oczywiście schematowo ujęte i prawdziwe. W lini tego schematu. Lecz tu podkreślam po raz kolejny. Trzeba w taki rodzaj wyjaśnień wierzyć, że jest on wyrocznią i nie szukać innych wyjaśnień. Tak jak w wyjaśnienia biblijne w swym charakterze nalerzy wierzyć, by nie szukać innych wyjaśnień. Na tym to polega, tu nie ma to nic do żeczy że ktoś jakąś część niewiadomej wyjaśnił. Według danych przez siebie posegregowanych, nawet przez zespół ludzi się tym zajmujących. Bo człowiek myślący nie przyjmie czegoś do świadomości tylko dlatego, że jemu to ktoś perswaduje. Przykładem jesteś sam w twych odpowiedziach. Tylko że ty przyjąłeś że przyjmujesz na wiarę tylko te informacje, nad którymi ktoś pracował czasem nawet długo. Dla ciebie autorutetem jest ten który ma udokumentowane i nie obalone prace.
Ale już prac od ludzi religijnych nie uznajesz, jak by oni nie badali tego co opisywali. Dziwnie wybiórczą masz metodę weryfikacji tego co przyjmujesz do swej świadomości. Tak jest że zwykle badania wierzących nie zachodzą na te naukowe, dotyczą innego fragmentu tego samego tematu co najwyżej. Jeśli zachodzą to jest to nadużycie, bądź siebie wzajemnie potwierdzają, dwóch prawd nie ma.
Jak zwykle trzeba coś przyjąć na wiarę, by to weryfikować. Natomiast wygląda na to, że nie chcesz w nic wierzyć z religijnych rzeczy, bo to trzeba weryfikować tego nie chcesz. Ułatwieniem jest dla ciebie przyjęcie metod weryfikacji naukowców na wiarę. Więc to ciebie zwalnia od weryfikacji, według twego myślenia. Jeśli wierzyłeś naukowcom, a potem coś okazało się inaczej no to, to nie ty się mylileś. Czyli zająłeś wygodną pozycję.
A cała nasza wiara opiera się na pracy własnej. Przyjmując najpierw na wiarę, trzeba pracować w tym kierunku by to potwierdzać życiem. Nie jest to bez powodu tak ustawione. Ma ono przynieść zmiany w postawach ludzkich. Samo tylko przyjmowanie danych informacji, zmian nie generuje zwłaszcza tych chcianych. Bo dowolne tak, może generować. A jak wiesz ludzie się opierają informacjom.
Tutaj lepiej byś powiedział, że nie chcesz niczego w sobie zmieniać ze spraw o których traktuje wiara. A nie bezsensownie przeciwstawiał przeciwności, które zawsze będą ze sobą sprzeczne. Tu trzeba odpowiedzialności za siebie. No i jak nie wierzę, to nie szukam w tym temacie niczego. A jeśli szukam to tylko po to, by usprawiedliwić siebie z nie wiary. Czmu więc siebie usprawiedliwiać? Pewno nawet tego nie chcesz wiedzieć, inaczej byś to starał się sprawdzić. Kończę więc te z tobą wyjaśnienia, bo mijamy się z celami w tym temacie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N lip 29, 2018 8:35 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
A więc standard:
- Sofistyka (mylenie i własne definicje pojęć pod dany pogląd)
- "Nie bo nie"
- "Tak jest i już"
- Odwrócenie kota ogonem przez wmawianie rzeczy, których się nie powiedziało
Nie spodziewałem się raczej niczego nowego - a chciałem się dowiedzieć czegoś więcej chociaż o tych proroctwach. Ale jak nie to nie.

_________________
Maciej ;)


N lip 29, 2018 10:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 916
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
Cytuj:
Wiedza z definicji jest już odgórnie sprawdzona, np. fakt, że planety krążą wokół Słońca już został stwierdzony i w świetle dowodów nie ma możliwości podważenia go. Natomiast silne przeświadczenie o czymś jeszcze w cale nie implikuje prawdziwości.


Zadaniem nauki jest znajdowanie stałych zależności, takich jak owe prawa, od których, na ile sięga nasze doświadczenie, nie ma wyjątków. W owych poszukiwaniach nauka odniosła wielkie sukcesy i można przyznać, że jak dotąd, takie stałe zależności obowiązują np. wg których planety krążą wokół słońca. Ale czy mamy powód, by przypuszczać, że skoro zawsze one obowiązywały (PRAWA NAUKI) w przeszłości, to będą obowiązywać w przyszłości ?


N lip 29, 2018 11:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Ogólnie o wierze
koneczny napisał(a):
Ale czy mamy powód, by przypuszczać, że skoro zawsze one obowiązywały (PRAWA NAUKI) w przeszłości, to będą obowiązywać w przyszłości ?

Nie powód , ale pewność . Tak będą takie same zawsze .


Pn lip 30, 2018 12:00 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL