Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 27, 2020 7:51 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 70  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11921
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
@NowyLogin
Pare uwag. Od paru stron piszesz wciąż to samo. A jak obalają twoje tezy to ty się obrażasz i nie odpowiadasz na zarzuty. Osoby podające w wątpliwość twoje tezy oskarżasz wciąż o adpersonam.
Two)a obecność na forum zakrawa o trolling. Masz nieformalne ostrzeżenie. Jak tego nie zmienisz to będziemy stosować kary regulaminowe.

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 8:09 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pn sie 27, 2018 7:29 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Islam też zajął połowę Azji i Afryki (i to szybciej niż Chrześcijaństwo Europę, Rosję i ziemie za oceanem mimo, że Islam jest dużo młodszy) zanim się urodziłeś.


Mowa jest o chrześcijaństwie, nie o islamie. To ty poruszyłeś ten temat, więc go się trzymaj. Nim ja się urodziłem to w Indiach chrześcijaństwo już było. Podałem ci ile było diecezji, parafii , i wiernych. Wypisywanie że jakbym się urodził w Indiach to bym nie wierzył w Boga, jest bzdurą, i uciekaniem od tematu .

NowyLogin napisał(a):
Ponawiam też pytanie: w jaki sposób to zmienia fakt, że w Babilonii XVIII w.p.n.e. nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem ani nawet Judaistą,


Już na to pytanie odpowiedziałem. Jeżeli nie zauważyłeś lub nie chciałeś zauważyć, to odpowiem jeszcze raz. Mnie dane było się urodzić troche później niż w XVIII wieku, i w Katolickim Kraju. I za to dziękuje Bogu. Myślę że dla rozumnego człowieka to wyjaśnienie powinno wystarczyć.

NowyLogin napisał(a):
Pozamerytoryczny sposób argumentowania ad personam. Nie zgadzam się na takie traktowanie rozmówcy. Wskaż chociaż jedną, konkretną wypowiedź, gdzie ja cię personalnie atakuję i poniżam za niejednomyślność.


Ja też się nie zgadzam na takie traktowanie. Podałem listę odkryć naukowych, czyli papirusów, które twoje twierdzenia posłały do lamusa. Dlaczego je ominąłeś? Miej pretensje sam do siebie.


NowyLogin napisał(a):
Tu właśnie wychodzi, że to ty nie odnosisz się do konkretnych kontrargumentów strony przeciwnej, tylko powtarzasz to, co powiedziałeś już wcześniej.


Tu właśnie wychodzi że to ty nie czytasz ze zrozumieniem tego co do ciebie pisze strona przeciwna, tylko czytasz do swoich przekonań.

NowyLogin napisał(a):
1. Nie mówię o innych źródłach jak np. listy Apostołów, tylko o tym, że ty, jako chrześcijanin, uznajesz za nadrzędne i natchnione źródło również Ewangelie - słowa i czyny Jezusa i to właśnie o wiarygodności tego konkretnego źródła w tym momencie mówimy, a nie o odnoszących się do niego. Łatwiej?


I co z tego że nie mówisz o listach Apostołów? Negujesz Ewangelie że nie ma oryginałów i że powstały bardzo późno. Podałem listy dlatego że tak naukowcy chrześcijańscy jak i nie chrześcijańscy, uważają że listy św, Pawła powstały za czasów Apostołów, nie później niż 40 lat po śmieci Chrystusa . Są w tych listach cytaty z Ewangelii, nie różniące się niczym od wersetów na chwilę obecną. Czyli jest dowód na to, że twoje twierdzenie im kopia starsza tym więcej różni się od dzisiejszej, jest tyle warte co zeszło roczny śnieg. Dotarło?

NowyLogin napisał(a):
2. Sam przyznałeś, że nie istnieją oryginały, tylko kopie - właściwie jest tysiące tych kopii jeśli chodzi o Ewangelie i im starsza, tym więcej różnic od znanej nam współcześnie treści.


Tych kopi jest jak już pisałem ponad 24 tysiące. I te kpie zgadzają się ze sobą co do słowa w 99,5% przypadków. I daty tych kopi są zbliżone do daty powstania oryginałów. I tyle . Jeżeli posiadasz jakieś dowody że to nie prawda, to zgłoś się do komisji która takimi sprawami się zajmuje. Obalisz wtedy to co napisali naukowcy którzy takimi sprawami się zajmują . A napisali Oni tak: W istocie Nowy Testament jest bez wątpienia najlepiej poświadczonym pismem starożytnym pod względem liczby rękopisów, okresu oddzielającego wydarzenia i relacjonujące je dokumenty, a także różnorodności dostępnych źródeł, które mogą owe relacje potwierdzić albo podważyć. Nie dysponujemy porównywalnym materiałem potwierdzającym wierność i spójność zachowanego tekstu w przypadku jakiegokolwiek innego pisma starożytnego. Dr Ravi Zacharias, profesor wizytujący na Uniwersytecie Oksfordzkim. Jeżeli uda ci się to obalić, co powiedział Dr Ravi Zacharias, staniesz się bardzo sławnym człowiekiem. Więc szybko do boju żeby cie ktoś nie uprzedził.

NowyLogin napisał(a):
3. Przypominam też (znowu), że zarówno Ps 119:89 i Iz 40:8 wyraźnie daje do zrozumienia, że słowo mojżeszowego Boga jest w 100% doskonałe, więc nie może zawierać jakichkolwiek niedociągnięć i pomyłek.


Tak naprawdę? A co powiesz na to : (1) Czyż nie wiecie, bracia - mówię przecież do tych, którzy zakon znają - że zakon panuje nad człowiekiem, dopóki on żyje? (2) Albowiem zamężna kobieta za życia męża jest z nim związana prawem; ale gdy mąż umrze, wolna jest od związku prawnego z mężem. (3) A zatem, jeśli za życia męża przystanie do innego mężczyzny, będzie nazwana cudzołożnicą, jeśliby jednak mąż zmarł, wolna jest od przepisów prawa i nie jest cudzołożnicą, gdy zostanie żoną drugiego męża. (4) Przeto, bracia moi, i wy umarliście dla zakonu przez ciało Chrystusowe, by należeć do innego, do tego, który został wzbudzony z martwych, abyśmy owoc wydawali dla Boga. (5) Albowiem gdy byliśmy w ciele, grzeszne namiętności rozbudzone przez zakon były czynne w członkach naszych, aby rodzić owoce śmierci; (6) lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani, tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery. (7) Cóż więc powiemy? Że zakon to grzech? Przenigdy! Przecież nie poznałbym grzechu, gdyby nie zakon; wszak i o pożądliwości nie wiedziałbym, gdyby zakon nie mówił: Nie pożądaj! (Rzymian 7, 1-7)

NowyLogin napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
Baj baj baju w pewnym kraju. Wiele spośród starożytnych miejsc wymienionych przez Łukasza w Dziejach Apostolskich w Nowym Testamencie zostało zidentyfikowanych przez badania archeologiczne (tutaj cała dalsza treść kilometrowego, kopiuj-wklejonego eseju ze stronniczego źródła gdzieś w internecie)


Proszę nie wklejać swoich uwag do moich wypowiedzi. Ja sobie tego nie życzę . Dziwie się że na to pozwalają Ci co nad tym tematem czuwają. Jedynie co możesz zarzucić to tylko to że pochodzi z internetu. A to że obalił twoje twierdzenie to już jest nie ważne. Pokaż gdzie to można w internecie można odszukać ? Bo ja to mam nie z internetu. Ja to mam z książki. I co teraz też będzie nie wiarygodne?

NowyLogin napisał(a):
To był dogmat katolicki tylko podzielany przez Lutra, a nie luterański. Po raz kolejny więc mamy nieuczciwe potraktowanie rozmówcy przez wyminięcie danej kwestii, mimo, że została ona doprecyzowana czarno na białym
Apologetyka inkwizycji z twojej strony to już schodzenie na naprawdę żenujący poziom. Analogicznie dzisiaj i neo-naziści, którzy też już przecież nikogo nie mordują, relatywizują, racjonalizują albo wprost zaprzeczają holokaustowi. A katalog tortur inkwizycyjnych jest ogólnodostępny w internecie - w epoce, kiedy znalezienie interesującej nas informacji zajmuje w najgorszym przypadku kilka minut, nie poczuwam się do odpowiedzialności wyręczania cię pod tym względem. A na tych torturach może się wzorować najgorszy, najbardziej sadystyczny i zboczony, zdemoralizowany, najbrutalniejszy seryjny morderca i psychopata.


Nie widzę odpowiedzi na pytanie które postawiłem . Więc je ponawiam: Dlaczego każdy złodziej , gwałciciel , pedofil , morderca, złapany na gorącym uczynku, robił wszystko ,żeby dostać się pod sąd inkwizycyjny? Nie chciał być sądzony przez sąd świecki. Możesz wyjaśnić dlaczego? W internecie taż jest dostępny materiał jak to naprawdę z ta inkwizycja było. Ciekawi mnie dlaczego tak szybko zmieniłeś zdanie na temat internetu? Przecież już kilka razy zarzucałeś mi że wklejka z internetu,i dlatego nie może być wiarygodna.

NowyLogin napisał(a):
Z miłości do człowieka mordował niczemu niewinne, niczego nieświadome niemowlęta, miliony niewinnych zwierząt, w tym wszystkich ludzi jednocześnie, bez względu na płeć, wiek, status i świadomość popełnianych czynów i to za metaforyczne grzechy prapraprapra... przodków oraz skazuje ludzi na wieczne tortury piekielne za niejednomyślność (np. "pożądliwe spojrzenie na kobietę" ). Do tego jest wszechmogący - ale nie umie po prostu wybaczyć, tylko musi zakatować na śmierć swojego syna (tak właściwie składając się sam sobie samemu w ofierze), żeby sobie ulżyć. Bardzo cię proszę, żebyś się nie kompromitował ani nie obrażał intelektu swojego rozmówcy.


To co tu powypisywałeś to już ludzkie pojęcie przechodzi. Juz dziecko w pierwszej klasie szkoły podstawowej wie że Bog jest jeden, który występuje w trzech osobach. Pisanie że Bóg na śmierć zakatował swojego Syna, to tylko świadczy o tobie jaki katolik z ciebie był. Człowieku naczytałeś się jakiś bzdur ateistycznych , które wyprały ci rozum. Jak się potwierdziło to ci którzy popierają ateizm, który pochłonął najwięcej istnień ludzkich, są największymi oskarżycielami samego Boga. Doskonali ateiści ,Hitler,Stalin i Mao Zedong stworzyli masową rzeź . Razem wymordowali oni ponad 100 000 000 ludzi. Jeżeli nie ma Boga – dozwolone jest wszystko”.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 8:13 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pn sie 27, 2018 11:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Jockey napisał(a):
@NowyLogin
Pare uwag. Od paru stron piszesz wciąż to samo. A jak obalają twoje tezy to ty się obrażasz i nie odpowiadasz na zarzuty. Osoby podające w wątpliwość twoje tezy oskarżasz wciąż o adpersonam.
Two)a obecność na forum zakrawa o trolling. Masz nieformalne ostrzeżenie. Jak tego nie zmienisz to będziemy stosować kary regulaminowe.
Szanowny moderatorze. Nie zależy mi na trollinu ani wbijaniu szpili moim rozmówcom, a jest wręcz przeciwnie i właśnie ci to wykażę na podstawie dokładnego przebiegu rozmowy odnośnie wątku o niewyjaśnionych zjawiskach.
- Rozmówca robaczek2 powiedział, że niewierzący "ignorują miliony niewyjaśnionych zjawisk", dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111593#p1111593
- Na co zadałem grzecznie pytanie, gdzie konkretnie istnieje udokumentowana, weryfikowalna liczba takich zjawisk i udokumentowany, weryfikowalny ich przebieg, na czym one polegały oraz podałem link do naukowego wytłumaczenia możliwego zjawiska, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111685#p1111685
- Na co robaczek2 odpowiedział, że można te dwa fakty zweryfikować na tej podstawie, że można pojechać do dowolnego kościoła w Polsce i zobaczyć wota mszalne, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111711#p1111711
- Na co odpowiedziałem, że sam fakt tego, iż te wota są w kościołach nie jest wystarczający do stwierdzenia o wiarygodności takich zjawisk, bo z pewnością wyznawcy religii dominującej w innym regionie geograficznym też mają się czym pochwalić, a nawet pod pewnymi względami przerastają naszą lokalną, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111743#p1111743
- robaczek2 poprosił, żebym doprecyzował, co dokładnie mam na myśli mówiąc, że zjawisko musi zostać zweryfikowane, bo nie do końca zrozumiał, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111781#p1111781
- Doprecyzowałem więc, że ustna deklaracja nie jest weryfikacją ani przebiegu, ani ich liczby nagłych uzdrowień, więc ponowiłem prośbę o ewentualne podanie jakiegoś źródła, jeśli oczywiście takie istnieje, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111806#p1111806
- robaczek2 mnie poprawił, że nie chodzi mu wcale o uzdrowienia, tylko o niewyjaśnione zjawiska, po czym powtórzył tą samą odpowiedź, że wystarczy pojechać do kościołów w dwóch miejscowości w województwie łódzkim, podtrzymując więc, że ustna deklaracja jest wystarczającym powodem, ponadto naukowe wytłumaczenie nie ma żadnego znaczenia, a liczą się subiektywne wytłumaczenia, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111807#p1111807
- Powtórzyłem więc, że ustna deklaracja i subiektywne wytłumaczenie to nie jest naukowa weryfikacja przebiegu ani liczby tych zjawisk oraz poprosiłem o doprecyzowanie, o jakie niewyjaśnione zjawiska chodzi, skoro nie o nagłą poprawę zdrowia i się pomyliłem albo nie zrozumiałem, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111811#p1111811
- robaczek2 w odpowiedzi ani nie odpowiedział, o jakie dokładnie niewyjaśnione zjawiska chodzi jeśli nie o nagłą poprawę zdrowia jeśli się pomyliłem, ani nie odesłał mnie do udokumentowanego, weryfikowalnego źródła dotyczącego liczby i przebiegu tych zjawisk, tylko odpowiedział po prostu, że...przekręcam wypowiedzi (i koniec!), bez żadnego merytorycznego uzasadnienia, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111816#p1111816
- Spytałem więc jeszcze raz, o jakie dokładnie zjawiska jeśli nie o nagłą poprawę zdrowia chodzi i się pomyliłem albo nie zrozumiałem oraz gdzie znajdę naukową weryfikację przebiegu i liczby tych zjawisk zamiast ustnych deklaracji i subiektywnych wytłumaczeń, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111817#p1111817
- robaczek2 powtórzył, że ustna deklaracja to wystarczający powód, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111820#p1111820
- Doprecyzowałem więc po raz kolejny, że ustna deklaracja i subiektywna opinia to nie jest weryfikacja przebiegu ani liczby zjawiska, oraz poprosiłem o weryfikowalne, udokumentowane źródło przebiegu jak i liczby, jeśli oczywiście takie istnieje, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111836#p1111836 (nie dowiedziałem się też, o jakie dokładnie zjawiska, jeśli nie o nagłą poprawę zdrowia chodzi, rozmówca w tej kwestii milczy jak grób)
- Rozmówca Jozek włączył się do dyskusji i odpowiedział, że jego przez wiele lat lecząca się na guza żona wyzdrowiała, ponieważ wspólnota wierzących wymodliła jej zdrowie oraz, że jest dokumentacja medyczna, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111842#p1111842
- skoro otrzymałem odpowiedź, że jest dokładna dokumentacja medyczna wskazująca na leczenie, to nie powinno dziwić, że osoba chora wyzdrowiała, oraz, że nie mam gwarancji o prawdomówności rozmówcy i chciałbym tą dokumentację zobaczyć (poprosiłem grzecznie, żeby się ewentualnie pochwalił, jeśli jest taka możliwość), bo póki co to w dalszym ciągu jednak ustna deklaracja, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111843#p1111843
- robaczek2 zamiast ustnej deklaracji i subiektywnej opinii (według niego wystarczających powodów jak stwierdzał wcześniej) nie podał weryfikowalnej, udokumentowanej liczby i przebiegu zjawisk a użył ad personam stwierdzając, że...jestem dzieckiem. Zastosował też porównanie do teorii ewolucji i pytania o dokładność co do wyłonienia się w jej procesie człowieka w obecnej formie, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111845#p1111845
- Jozek w odpowiedzi na podlinkowane, naukowe wytłumaczenie nagłej poprawy zdrowia odpowiedział, że to złe porównanie...bo tak, a ponadto, że stan zdrowia wręcz się pogarszał. Zastosował porównanie do nagłego przewartościowania u znanej mu osoby (rzeźnika), gdzie nie można zobaczyć udokumentowanego dowodu, że takie zaszło. Nie podesłał mi dokładnej dokumentacji medycznej żony (ma do tego prawo), ale w odpowiedzi stwierdził, że...gadam głupoty jeśli twierdzę, że to wciąż tylko ustna deklaracja, a ponadto, że np. rodzicom też się ufa na słowo i to już jest całkowitą normą.
- Powtórzyłem robaczkowi2, że ustna deklaracja i subiektywna opinia to nie jest weryfikacja ani przebiegu zjawisk ani jej liczby, ponieważ religia dominująca w innym regionie geograficznym też z pewnością ma się czym pochwalić, oraz, że w tym przypadku rozmówca wprowadza mnie w błąd, skoro wielokrotnie prosząc go o obiektywne powody wciąż brnie w to samo, a nie podaje rozsądnych argumentów (zaznaczyłem, że nie chodzi o wiarę katolicką, tylko o sposób argumentacji rozmówcy). Odniosłem się też do teorii ewolucji, która jest oficjalnie udokumentowana i zweryfikowana oraz nie opiera się na ustnych deklaracjach i subiektywnych opiniach. Odpowiedziałem też Jozkowi, że stosuje nieadekwatne porównania, bo przewartościowanie to nie to samo co fizyczna, namacalna, dająca się zweryfikować aktywność organizmu, ponadto chodzi o nadzwyczajne stwierdzenie niemalże równoznaczne z deklaracją, że druga osoba jest Napoleonem i na prośbę o jakiś rozsądny dowód, odpowiedzią, że osoba o to prosząca wygaduje głupoty. Dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111944#p1111944
- sam2 w odpowiedzi na moje prośby stwierdził, że...przecież sam nie wiem, czego chcę. Bez merytorycznego uzasadnienia! Dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111962#p1111962
- robaczek2 powtarza, że ustna deklaracja i subiektywna opinia są wystarczającym powodem, każdy taki przypadek ksiądz zapisuje sobie w ewidencji oraz znowu pyta o dokładny moment pojawienia się gatunku homo sapiens sapiens, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111963#p1111963
- sam2 podtrzymując za robaczkiem2 o wystarczającej przewadze ustnej deklaracji i subiektywnej opinii dziwi się, że mam czelność tego nie akceptować jako rozsądnych powodów, bo nie chcę pojechać do kościoła i zobaczyć wotów mszalnych, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111967#p1111967
- sam2 zaczyna mi współczuć, że nie uznaję ustnej deklaracji i subiektywnej opinii jako wystarczających, rozsądnych powodów (i używa słów na "g"), dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111969#p1111969
- Odpowiedziałem robaczkowi2, że błędnie odwraca kota ogonem, bo cała współczesna nauka opiera się głównie na udokumentowanej weryfikacji faktów oraz doprecyzowałem jakie dokładnie, pozytywne i widoczne skutki tego widzimy, a ponadto na podstawie konkretnego przykładu badania nadzwyczajnych zjawisk i przebiegu (z imienia i nazwiska autora badań), że chodzi o taką weryfikację a nie to, że "ksiądz napisał tak w ewidencji", dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111971#p1111971
- robaczek2 odpowiedział, że uprawiam dziecinadę. I już! Dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111973#p1111973
- sam2 stwierdza, że badam podatność ludzi na pewne argumenty na potrzeby reklamowe oraz manipuluję gorzej niż Świadek Jehowy (i już!), dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111976#p1111976
- dalej sam2 stwierdza, że mylę pojęcia, bo Boga nie da się naukowo zweryfikować, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1112015#p1112015
- Odpowiadam więc samowi2, że według rozmówców wystarczająco rozsądnym powodem są wota mszalne, a już za chwilę jeden z nich twierdzi, że nie można znaleźć wystarczająco rozsądnych powodów oraz zwracam uwagę, że rozmówca sam zacytował moją wypowiedź, gdzie z imienia i nazwiska wymieniam taki przykład, w którym weryfikacja jest możliwa, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1112056#p1112056
- sam2 zwraca uwagę, że mojżeszowego Boga nie da się zweryfikować w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych, weryfikacja nie ma nic wspólnego z dowodem, w ogóle nie rozumiem pojęcia "Boga", po czym personalnie poniża i atakuje rozmówcę za odmienne zdanie, twierdząc, że jest schizofrenikiem i muszę się leczyć. Dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1112062#p1112062
- Rozróżniłem nadzwyczajne zjawisko na podstawie konkretnego przykładu, gdzie jak najbardziej da się go zweryfikować od twierdzenia niefalsyfikowalnego, jakim rzeczywiście jest konkretnie "Bóg", oraz na podstawie konkretnego przykładu kupna samochodu i przekonania się, czy ów prawidłowo działa pokazuję, że weryfikacja prowadzi do dowodów. Odnoszę się do mojego "kompletnego niezrozumienia pojęcia Boga" stwierdzeniem, że byłem praktykującym katolikiem do 18 r. życia, więc pojęcie to rozumiem bardzo dobrze. Zwróciłem też uwagę na poniżanie. Dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1112109#p1112109

W kontekście wątku o historycznej autentyczności Biblii nie będę z osobna przytaczał dokładnej korespondencji w kilometrowym poście, powiem tylko, że wygląda to tak samo. Za każdym razem proszę o kwestię stosunku archeologów izraelskich i Syjonistów do historyczności niewoli egipskiej i eksodusu, liczby kopii i ich sprzeczności oraz zwracam uwagę na błędne porównanie przez rozmówcę do prawnika lub sędziego, który za bardziej wiarygodne uznaje rozbieżne zeznania od jednomyślnych, popierając to konkretnymi wersetami biblijnymi. W odpowiedzi otrzymałem tylko stwierdzenia, że w ogóle nie opłaca się na to odpowiadać, czepiam się i wypisuje śmieci.

_________________
Maciej ;)


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 8:17 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 29, 2018 8:54 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5775
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
- Na co zadałem grzecznie pytanie, gdzie konkretnie istnieje udokumentowana, weryfikowalna liczba takich zjawisk i udokumentowany, weryfikowalny ich przebieg, na czym one polegały oraz podałem link do naukowego wytłumaczenia możliwego zjawiska, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111685#p1111685

Z tej "naukowej" strony o autorce:
Cytuj:
Nazywam się Marta Pyrchała-Zarzycka. Prowadzę zarejestrowaną działalność gospodarczą. Jestem dyplomowanym bioenergoterapeutą, Mistrzem Nauczycielem Reiki, Mistrzem Kundalini Reiki, kosmetyczką. Posiadam także tytuły: Cone Master Hopo oraz zaawansowany uzdrowiciel praniczny i psychoterapeuta praniczny.
Należę do Krajowego Cechu Bioenergoterapeutów i Radiestetów mieszczącego się w Katowicach.


Kpisz czy o drogę pytasz????

Cytuj:
- Na co robaczek2 odpowiedział, że można te dwa fakty zweryfikować na tej podstawie, że można pojechać do dowolnego kościoła w Polsce i zobaczyć wota mszalne, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111711#p1111711
- Na co odpowiedziałem, że sam fakt tego, iż te wota są w kościołach nie jest wystarczający do stwierdzenia o wiarygodności takich zjawisk, bo z pewnością wyznawcy religii dominującej w innym regionie geograficznym też mają się czym pochwalić,

"Z pewnością mają się czym pochwalić".. Mianowicie? A po za tym jaki to jest dowód na podważenie wiarygodności???? Twoje mniemanie i że komuś gdzieś zdarzyło się coś podobnego???? Ty w ogóle wiesz co to jest dowód naukowy? Bo że o dowodzie sądowym nic Ci nie wiadomo to inna inszość..

Cytuj:
- robaczek2 poprosił, żebym doprecyzował, co dokładnie mam na myśli mówiąc, że zjawisko musi zostać zweryfikowane, bo nie do końca zrozumiał, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111781#p1111781
- Doprecyzowałem więc, że ustna deklaracja nie jest weryfikacją ani przebiegu,


Byłeś kiedyś na rozprawie sądowej?

Cytuj:
- Powtórzyłem więc, że ustna deklaracja i subiektywne wytłumaczenie to nie jest naukowa weryfikacja przebiegu ani liczby tych zjawisk oraz poprosiłem o doprecyzowanie, o jakie niewyjaśnione zjawiska chodzi, skoro nie o nagłą poprawę zdrowia i się pomyliłem albo nie zrozumiałem, dokładnie tutaj:

Jednym z powtarzających się etapów procedur medycznych jest wywiad z pacjentem i "jak się pan/pani czuje?"

Widzę, może się mylę, nawet w tym liście namiętne copy&paste
A mogłeś napisać
Kod:
for (i=0,i<liczba,i++){

Cytuj:
viewtopic.php?p=1111816#p1111816
- Spytałem więc jeszcze raz, o jakie dokładnie zjawiska jeśli nie o nagłą poprawę zdrowia chodzi i się pomyliłem albo nie zrozumiałem oraz gdzie znajdę naukową weryfikację przebiegu i liczby tych zjawisk zamiast ustnych deklaracji i subiektywnych wytłumaczeń, dokładnie tutaj:


Kod:
}


Nie prościej tak?

Cytuj:

- Rozmówca Jozek włączył się do dyskusji i odpowiedział, że jego przez wiele lat lecząca się na guza żona wyzdrowiała, ponieważ wspólnota wierzących wymodliła jej zdrowie oraz, że jest dokumentacja medyczna, dokładnie tutaj: viewtopic.php?p=1111842#p1111842
- skoro otrzymałem odpowiedź, że jest dokładna dokumentacja medyczna wskazująca na leczenie, to nie powinno dziwić, że osoba chora wyzdrowiała, oraz, że nie mam gwarancji o prawdomówności rozmówcy i chciałbym tą dokumentację zobaczyć (poprosiłem grzecznie, żeby się ewentualnie pochwalił, jeśli jest taka możliwość),

Czyli Józek jest kłamcą, tak? Na podstawie czego tak twierdzisz?
Cytuj:
Nie podesłał mi dokładnej dokumentacji medycznej żony (ma do tego prawo),

No aleś ty przewspaniały..

Cytuj:
Odnoszę się do mojego "kompletnego niezrozumienia pojęcia Boga" stwierdzeniem, że byłem praktykującym katolikiem do 18 r. życia, więc pojęcie to rozumiem bardzo dobrze.

Kłamiesz.. Nigdy nie byłeś katolikiem. Może i byłeś praktykujący, ale niekatolikiem. Do 18 roku życia kazali Ci chodzić do kościoła, ale to nie jest jednoznaczne z byciem katolikiem.

Cytuj:
W kontekście wątku o historycznej autentyczności Biblii nie będę z osobna przytaczał dokładnej korespondencji w kilometrowym poście, powiem tylko, że wygląda to tak samo. Za każdym razem proszę o kwestię stosunku archeologów izraelskich i Syjonistów do historyczności niewoli egipskiej i eksodusu

Poproszę o źródło - najlepiej po polsku/angielsku

Cytuj:
W odpowiedzi otrzymałem tylko stwierdzenia, że w ogóle nie opłaca się na to odpowiadać, czepiam się i wypisuje śmieci.

No bo to i prawda..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 8:18 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 29, 2018 9:52 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Na wstępie: nie chodzi mi o czyjeś wyznanie, tylko o sposób argumentowania, że można wierzyć subiektywnym opiniom i słownym deklaracjom, co według mnie jest po prostu szkodliwe, bo otwiera pole do nadużyć; czy robi to ksiądz, polityk, imam, rabin, albo ktokolwiek inny nie ma aż takiego znaczenia, nie musi nawet chodzić o religię.
PeterW napisał(a):
Nazywam się Marta Pyrchała-Zarzycka. Prowadzę zarejestrowaną działalność gospodarczą. Jestem dyplomowanym bioenergoterapeutą, Mistrzem Nauczycielem Reiki, Mistrzem Kundalini Reiki, kosmetyczką. Posiadam także tytuły: Cone Master Hopo oraz zaawansowany uzdrowiciel praniczny i psychoterapeuta praniczny.
Należę do Krajowego Cechu Bioenergoterapeutów i Radiestetów mieszczącego się w Katowicach.
Błąd formalny wnioskowania non sequitur. Z prywatnych upodobań autora nie wynika to, czy przytacza odpowiednie źródła.
PeterW napisał(a):
"Z pewnością mają się czym pochwalić".. Mianowicie?
Np. czarny głaz (tzw. "Hadżar") w sanktuarium Al-Kaba w mieście Mekka, do którego rocznie pielgrzymuje miliony Muzułmanów został dany z nieba Abrahamowi przez Archanioła Gabriela. Imponujące jeszcze bardziej niż wota mszalne.
PeterW napisał(a):
A po za tym jaki to jest dowód na podważenie wiarygodności????
Taki, że nie jest to prawidłowy argument, bo konkurencyjne wyznanie stosuje takie same argumenty, a jest fałszywe :roll: Ten sam argument wypowiedziany przez kogoś innego prowadzi do zupełnie przeciwnych wniosków.
PeterW napisał(a):
Ty w ogóle wiesz co to jest dowód naukowy?
Dowody weryfikuje się w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych przy pomocy metody naukowej, a z podlinkowanych postów wyraźnie wynika, że dla rozmówców wystarczą subiektywne opinie i słowne deklaracje.
PeterW napisał(a):
Bo że o dowodzie sądowym nic Ci nie wiadomo to inna inszość..
Skąd w ogóle wziąłeś taki wniosek? Zajrzałeś do mojej głowy i sprawdziłeś? Poza tym na podstawie wersetów biblijnych (przytaczanych już wcześniej, nie powtórzę kolejny raz, żeby nie drażnić moda :roll:) wyraźnie wynika, że te "sądowe" dowody i zeznania (według Yarpen Zirgina rzekomo za bardziej wiarygodne uznawane rozbieżne niż w 100% zgodne) nijak mają się do standardów mojżeszowego Boga w przekazywaniu swojej woli (to też w odniesieniu do historycznych faktów, przytaczanych przez lajkonika, które są unieważniane przez nieprawdziwe rzeczy, jak np. niewola egipska czy eksodus). Chyba, że istnieje źródło nadrzędne do piedestału religii Abrahamowych (Judaizmu, Chrześcijaństwa i Islamu), czyli Biblii, ale o takim jeszcze nie słyszałem (gdybyś pytał o szczegóły, nieobowiązywanie konkretnie Tory nie unieważnia nowotestamentowego uznawania autorytetu tego Boga, tak samo jak w Islamie, tutaj przytoczyłbym po raz kolejny wersety z NT jak i Koranu z poprzedniej strony, ale... :roll:)

Ta kwestia dalej też pozostaje nierozstrzygnięta.
PeterW napisał(a):
Byłeś kiedyś na rozprawie sądowej?
W sądzie oprócz słów potrzebne są dowody. Kiedy mają np. miejsce groźby karalne nie wystarczą zeznania 2 albo 3 świadków, tylko wypadałoby pokazać wiadomość listowną albo elektroniczną, zweryfikowaną jako pochodzącą od sprawcy. W przeciwnym razie zarzut jest nic nie warty.
PeterW napisał(a):
Jednym z powtarzających się etapów procedur medycznych jest wywiad z pacjentem i "jak się pan/pani czuje?"
Tak samo jak powyżej, samo słowo nie wystarczy. Medycyna opiera się oprócz tego na weryfikacji stanu pacjenta. Kiedy np. dentysta wierci mi ząb bez znieczulenia i zapyta: "czy Pana boli?" a ja odpowiem, że "nie, niech pani kontynuuje", to na podstawie wiedzy medycznej już wiadomo, że to nieprawda, bo mam nerwy, które odbierają bodźce. Stosujesz błędne analogie.
PeterW napisał(a):
Czyli Józek jest kłamcą, tak? Na podstawie czego tak twierdzisz?
Nie wiem, czy jest kłamcą, ale jeśli nie chce przedstawić dokumentacji, to oprócz prywatności jedną z hipotetycznych możliwości jest, że wprowadza rozmówcę w błąd. Ja też mogę powiedzieć, że rok temu miałem zapalenie krtani, ale uzdrowił mnie babiloński bóg słońce Utu kiedy mu zacząłem oddawać modły, mam świadków wśród znajomych w liczbie 20 i lekarza pierwszego kontaktu, ale nic więcej nie dostaniesz na poparcie tego twierdzenia. Uwierzysz?
PeterW napisał(a):
Kłamiesz.. Nigdy nie byłeś katolikiem. Może i byłeś praktykujący, ale niekatolikiem. Do 18 roku życia kazali Ci chodzić do kościoła, ale to nie jest jednoznaczne z byciem katolikiem.
Kodeks Prawa Kanonicznego:

Kanon 204
§ 1. Wiernymi są ci, którzy przez chrzest wszczepieni w Chrystusa, zostali ukonstytuowani Ludem Bożym i stawszy się z tej racji na swój sposób uczestnikami kapłańskiego, prorockiego i królewskiego posłannictwa Chrystusa, zgodnie z własną każdego pozycją, są powołani do wypełniania misji, jaką Bóg powierzył pełnić Kościołowi w świecie.

§ 2. Ten Kościół, ukonstytuowany i uporządkowany na tym świecie jako społeczność, trwa w Kościele katolickim, kierowanym przez następcę Piotra i biskupów we wspólnocie z nim.

Kanon 205
W pełnej wspólnocie Kościoła katolickiego pozostają tutaj na ziemi ci ochrzczeni, którzy w jego widzialnym organizmie łączą się z Chrystusem więzami wyznawania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego.


Przykazania kościelne:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię Świętą.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.


Poza tym skąd masz informacje, że rodzice mi kazali/nie kazali chodzić do Kościoła? Może jakieś konkretny?
PeterW napisał(a):
MaciejMusial napisał(a):
W kontekście wątku o historycznej autentyczności Biblii nie będę z osobna przytaczał dokładnej korespondencji w kilometrowym poście, powiem tylko, że wygląda to tak samo. Za każdym razem proszę o kwestię stosunku archeologów izraelskich i Syjonistów do historyczności niewoli egipskiej i eksodusu

Poproszę o źródło - najlepiej po polsku/angielsku
In Search of Ancient Israel: A Study in Biblical Origins (The Library of Hebrew Bible/Old Testament Studies); Philip R. Davies (University of Sheffield), 1992.
Exodus; Carol Meyers (Duke University); Cambridge University Press, 2005.
A Dictionary of Archaeology; Ian Shaw, Robert Jameson, 2002.
PeterW napisał(a):
No bo to i prawda..
Oczywiście bez uzasadnienia. Standard.

_________________
Maciej ;)


Śr sie 29, 2018 11:28 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11921
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
W sądzie oprócz słów potrzebne są dowody. Kiedy mają np. miejsce groźby karalne nie wystarczą zeznania 2 albo 3 świadków, tylko wypadałoby pokazać wiadomość listowną albo elektroniczną, zweryfikowaną jako pochodzącą od sprawcy. W przeciwnym razie zarzut jest nic nie warty.

Zdam to samo pytanie co PeterW
Byłeś kiedyś w sądzie? Bo po tym wpisie mam wątpliwość czy masz chociaż blade pojęcie o systemie prawnym.
NowyLogin napisał(a):
Kodeks Prawa Kanonicznego:

Kanon 204
§ 1. Wiernymi są ci, którzy przez chrzest wszczepieni w Chrystusa, zostali ukonstytuowani Ludem Bożym i stawszy się z tej racji na swój sposób uczestnikami kapłańskiego, prorockiego i królewskiego posłannictwa Chrystusa, zgodnie z własną każdego pozycją, są powołani do wypełniania misji, jaką Bóg powierzył pełnić Kościołowi w świecie.

§ 2. Ten Kościół, ukonstytuowany i uporządkowany na tym świecie jako społeczność, trwa w Kościele katolickim, kierowanym przez następcę Piotra i biskupów we wspólnocie z nim.

Kanon 205
W pełnej wspólnocie Kościoła katolickiego pozostają tutaj na ziemi ci ochrzczeni, którzy w jego widzialnym organizmie łączą się z Chrystusem więzami wyznawania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego.

Przykazania kościelne:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię Świętą.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.

Zapomniałeś dodać, że w pełni katolikiem stajesz się po sakramencie dojrzałości chrześcijańskiej. Niby drobiazg ale pokazuje twoje manipulacje

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 8:20 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 29, 2018 1:52 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 11921
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Zapoznaj się jeszcze z kanonami dalszymi. O obowiązkach.
Cytuj:
OBOWIĄZKI I PRAWA WSZYSTKICH WIERNYCH
Kan. 208 - Z racji odrodzenia w Chrystusie wszyscy wierni są równi co do godności i
działania, na skutek czego każdy, zgodnie z własną pozycją i zadaniem współpracuje w budowaniu
Ciała Chrystusowego.
Kan. 209 - § 1. Wierni zobowiązani są - każdy przez swoje własne działanie - zachować
zawsze wspólnotę z Kościołem.
§ 2. Z wielką pilnością wierni powinni wypełniać obowiązki, którymi są związani zarówno
wobec Kościoła powszechnego, jak i partykularnego, do którego należą zgodnie z przepisami
prawa.
Kan. 210 - Wszyscy wierni, zgodnie z własną pozycją, winni starać się prowadzić życie
święte, przyczyniać się do wzrostu Kościoła i ustawicznie wspierać rozwój jego świętości.
Kan. 211 - Wszyscy wierni mają obowiązek i prawo współpracy w tym, aby Boże
przepowiadanie zbawienia rozszerzało się coraz bardziej na wszystkich ludzi każdego czasu i
całego świata.
Kan. 212 - § 1. To, co święci pasterze, jako reprezentanci Chrystusa, wyjaśniają jako
nauczyciele wiary albo postanawiają jako kierujący Kościołem, wierni, świadomi własnej
odpowiedzialności, obowiązani są wypełniać z chrześcijańskim posłuszeństwem.
§ 2. Wierni mają prawo, by przedstawiać pasterzom Kościoła swoje potrzeby, zwłaszcza
duchowe, jak również swoje życzenia.
§ 3. Stosownie do posiadanej wiedzy, kompetencji i zdolności, jakie posiadają, przysługuje
im prawo, a niekiedy nawet obowiązek wyjawiania swojego zdania świętym pasterzom w sprawach
dotyczących dobra Kościoła, oraz - zachowując nienaruszalność wiary i obyczajów, szacunek
wobec pasterzy, biorąc pod uwagę wspólny pożytek i godność osoby - podawania go do wiadomości
innym wiernym.
Kan. 213 - Wierni mają prawo otrzymywać pomoce od swoich pasterzy z duchowych dóbr
Kościoła, zwłaszcza zaś słowa Bożego i sakramentów.
Kan. 214 - Wiernym przysługuje prawo sprawowania kultu Bożego, zgodnie z przepisami
własnego obrządku, zatwierdzonego przez prawowitych pasterzy Kościoła, jak również podążania
własną drogą życia duchowego, zgodną jednak z doktryną Kościoła.
Kan. 215 - Wierni mają prawo swobodnego zakładania stowarzyszeń i kierowania nimi dla
celów miłości lub pobożności albo dla ożywiania chrześcijańskiego powołania w świecie, a także
odbywania zebrań dla wspólnego osiągnięcia tych celów.
Kan. 216 - Wszyscy wierni, którzy uczestniczą w misji Kościoła, mają prawo, by przez
własne inicjatywy, każdy zgodnie ze swoim stanem i pozycją, popierali lub podtrzymywali
apostolską działalność. Żadna jednak inicjatywa nie może sobie przypisywać miana katolickiej, jeśli
nie otrzyma zgody kompetentnej władzy kościelnej.
Kan. 217 - Wierni, którzy to przez chrzest są powoływani do prowadzenia życia zgodnego z
doktryną ewangeliczną, posiadają prawo do wychowania chrześcijańskiego, przez które mają być
odpowiednio przygotowywani do osiągnięcia dojrzałości osoby ludzkiej i jednocześnie do poznania
i przeżywania tajemnicy zbawienia.
Kan. 218 - Ci którzy zajmują się świętymi naukami, korzystają ze słusznej wolności
poszukiwania, jak również roztropnego wypowiadania swojego zdania w sprawach, w których są
specjalistami, z zachowaniem jednak posłuszeństwa należnego Nauczycielskiemu Urzędowi
Kościoła.
Kan. 219 - Wszyscy wierni mają prawo być wolni od jakiegokolwiek przymusu w wyborze
stanu życia.
Kan. 220 - Nikomu nie wolno bezprawnie naruszać dobrego imienia, które ktoś posiada, ani
też naruszać prawa każdej osoby do ochrony własnej intymności.
Kan. 221 - § 1. Wiernym przysługuje legalne dochodzenie i obrona przysługujących im w
Kościele uprawnień na właściwym forum kościelnym według przepisów prawa.
§ 2. Wierni, jeżeli zostali wezwani przed sąd przez kompetentną władzę, mają prawo, by
byli sądzeni z zachowaniem przepisów prawa, stosowanych ze słusznością.
§ 3. Wiernym przysługuje prawo, by nie nakładano na nich kar kanonicznych, jak tylko
zgodnie z przepisami ustawy.
Kan. 222 - § 1. Wierni mają obowiązek zaradzić potrzebom Kościoła, aby posiadał środki
konieczne do sprawowania kultu, prowadzenia dzieł apostolstwa oraz miłości, a także do tego, co
jest konieczne do godziwego utrzymania szafarzy.
§ 2. Obowiązani są także do popierania sprawiedliwości społecznej, jak również, pamiętając
o przykazaniu Pana, do udzielania pomocy biednym z własnych dochodów.
Kan. 223 - § 1. W wykonywaniu swoich praw - czy to indywidualnie, czy zrzeszeni w
stowarzyszeniach - wierni powinni mieć na uwadze dobro wspólne Kościoła, uprawnienia innych
oraz własne obowiązki wobec drugich.
§ 2. Ze względu na dobro wspólne, przysługuje władzy kościelnej prawo domagania się, by
wierni korzystali z umiarem z przysługujących im praw.

_________________
„Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.„ -George Orwell, Folwark zwierzęcy


Śr sie 29, 2018 2:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 345
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Jockey napisał(a):
Zapomniałeś dodać, że w pełni katolikiem stajesz się po sakramencie dojrzałości chrześcijańskiej. Niby drobiazg ale pokazuje twoje manipulacje

Nie wspomniał o sakramencie bierzmowania i ma to niby stanowić dowód jego rzekomego stosowania manipulacji?? Wiesz dobrze, że to jest wróżenie z fusów, a nie żaden dowód. Być może założyłeś, że nie był bierzmowany. Na jakiej podstawie? Na tej, że nie napisał o tym? Na podstawie możliwie fałszywych założeń dochodzisz do wydania osądu - manipulant. To nie jest uczciwe, niestety :|

Następnie podajesz mu obowiązki katolika aby się z nimi zapoznał. Uznajesz tym samym, że nigdy się z nimi nie zapoznał. Na jakiej podstawie? Ponownie - na bazie możliwe fałszywego założenia, co nie przeszkadza Ci w wydawaniu na jego temat możliwie krzywdzących osądów niezgodnych z prawdą. :|


Śr sie 29, 2018 5:41 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5775
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Były "prawdziwy" katolik nie argumentuje tak jak on. Przecież w jego wypowiedziach widać że kompletnie nie ma pojęcia o chrześcijaństwie. A można mieć i pojęcie i być niewierzącym.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr sie 29, 2018 5:52 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 345
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
NowyLogin napisał(a):
Islam też zajął połowę Azji i Afryki (i to szybciej niż Chrześcijaństwo Europę, Rosję i ziemie za oceanem mimo, że Islam jest dużo młodszy) zanim się urodziłeś.


Mowa jest o chrześcijaństwie, nie o islamie. To ty poruszyłeś ten temat, więc go się trzymaj. Nim ja się urodziłem to w Indiach chrześcijaństwo już było. Podałem ci ile było diecezji, parafii , i wiernych. Wypisywanie że jakbym się urodził w Indiach to bym nie wierzył w Boga, jest bzdurą, i uciekaniem od tematu.

To nie jest żadna bzdura, a jedynie możliwość i nadinterpretacja. Powinien napisać: "gdybyś urodził się w Indiach miałbyś duże szanse na to, że nie zostałbyś katolikiem"

lajkonik.2 napisał(a):
NowyLogin napisał(a):
Ponawiam też pytanie: w jaki sposób to zmienia fakt, że w Babilonii XVIII w.p.n.e. nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem ani nawet Judaistą,

(...)Mnie dane było się urodzić troche później niż w XVIII wieku, i w Katolickim Kraju. I za to dziękuje Bogu.

Ale przyznajesz, że GDYBY Twoje narodzenie miało miejsce w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem, czy Judaistą? To chyba nie jest jakieś trudne pytanie i myślę, że pozytywna odpowiedź nie przyniesie Ci jakiejkolwiek ujmy?

lajkonik.2 napisał(a):
NowyLogin napisał(a):
(...)Wskaż chociaż jedną, konkretną wypowiedź, gdzie ja cię personalnie atakuję i poniżam za niejednomyślność.

(...)Miej pretensje sam do siebie.

Wyzywasz swojego adwersarza od "cwaniaczków", a gdy słusznie chce abyś wskazał w którym miejscu on atakuje Ciebie personalnie i poniża, odpisujesz mu, że ma mieć pretensje do samego siebie! :o Z Waszej wymiany zdań wynika, że zarówno Ty jak i on nie odpowiedzieliście sobie w pewnych kwestiach, on jednak utrzymuje ton dyskusji na kulturalnym poziomie nie uciekając się do podjazdów ad personam, Ty - na odwrót i na dodatek stwierdzasz, że to on ma mieć do siebie o to pretensje, ergo Twoje sumienie jest czyste i możesz sobie wyzywać innych bez jakichkolwiek konsekwencji! :no: Na koniec moderator nie Tobie, a jemu daje ostrzeżenie za to, że oskarża o ad personam, jakby to nie byłą prawdą! Przecież tu jest wszystko napisane i prawdą jest, że użyłeś ad personam w stosunku do niego, więc to nie jest oskarżenie jak napisał Jockey, a stwierdzenie faktu. Otrzymał więc ostrzeżenie za to, że ośmielił się zwrócić uwagę na fakt? :oops: Co tu się dzieje? :|

lajkonik.2 napisał(a):
Człowieku naczytałeś się jakiś bzdur ateistycznych , które wyprały ci rozum. Jak się potwierdziło to ci którzy popierają ateizm, który pochłonął najwięcej istnień ludzkich, są największymi oskarżycielami samego Boga.

Ateizm cokolwiek pochłonął? :D Ateizm to nie ideologia, ani program polityczny, czy też system opresji. Ateizm to po prostu, tylko i wyłącznie niewiara w byty nadprzyrodzone, Boga, itd., tak więc nie jest odpowiedzialny za jakiekolwiek zbrodnie. Podobnie jest w przypadku wierzących katolików, którzy dokonywali zbrodni i czyny te nie były zależne od ich wiary.

lajkonik.2 napisał(a):
Doskonali ateiści ,Hitler,Stalin i Mao Zedong stworzyli masową rzeź . Razem wymordowali oni ponad 100 000 000 ludzi. Jeżeli nie ma Boga – dozwolone jest wszystko”.

Hitler nie był ateistą.
Doskonali ateiści? Czyli jeśli powiem, że nie wierzę w Boga i jakiekolwiek byty transcendentne, nadprzyrodzone, życie po śmierci, itd. - jestem niedoskonałym ateistą? :mrgreen: Przecież takie określenia jak słaby, silny, doskonały, mierny, itd. - ateista nie mają racji bytu, bo sam ateizm wolny jest od jakichkolwiek ideologii, systemów moralnych, czy też amoralnego postępowania.

PeterW napisał(a):
Były "prawdziwy" katolik nie argumentuje tak jak on. Przecież w jego wypowiedziach widać że kompletnie nie ma pojęcia o chrześcijaństwie. A można mieć i pojęcie i być niewierzącym.

Możesz wskazać na tę karkołomną argumentację (może być np. jeden cytat, proszę, o to, ponieważ dopiero zaznajamiam się z wątkiem), która świadczy o tym, że z pewnością nigdy nie był "prawdziwym" katolikiem?
Założę, że nie argumentuje jak "były, prawdziwy katolik", czy to jest powód aby nazywać go manipulantem?


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 8:23 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Śr sie 29, 2018 6:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
To nie jest żadna bzdura, a jedynie możliwość i nadinterpretacja. Powinien napisać: "gdybyś urodził się w Indiach miałbyś duże szanse na to, że nie zostałbyś katolikiem"


To jest i bzdura, i ucieczka od tematu który poruszył. Nie zauważyłeś? Przypomnę: fałszerstwa Ewangelii. Jeżeli dasz coś radę w tym temacie to mu pomóż.

WeźSieTato napisał(a):
Ale przyznajesz, że GDYBY Twoje narodzenie miało miejsce w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem,


Ja nic nie przyznaje, to są tylko Twoje urojenia. Gdziekolwiek bym się nie urodził i obojętnie w jakim czasie miałbym szanse , należeć do Kościoła Chrystusowego.

WeźSieTato napisał(a):
Wyzywasz swojego adwersarza od "cwaniaczków", a gdy słusznie chce abyś wskazał w którym miejscu on atakuje Ciebie personalnie i poniża, odpisujesz mu, że ma mieć pretensje do samego siebie!


Nie kłam , to jest do sprawdzenia dlaczego napisałem cwaniaczku.

WeźSieTato napisał(a):
Ateizm cokolwiek pochłonął? Ateizm to nie ideologia, ani program polityczny, czy też system opresji.


To ,jest bardzo łatwe do sprawdzenia ile ofiar pochłoną ateizm.

WeźSieTato napisał(a):
Ateizm to po prostu, tylko i wyłącznie niewiara w byty nadprzyrodzone, Boga, itd.


Nie prawda. Ateizm jest postawą intelektualną, odrzucającą istnienie Boga na podstawie racjonalnych przesłanek, odbieranych z obserwacji Wszechświata. Podobny charakter ma wiara w Boga . Dostarczane w wyniku obserwacji Wszechświata informacje nie udzielają wszakże odpowiedzi na fundamentalne pytania z zakresu ontologii. Dlatego przyjęcie którejkolwiek z tych dwóch postaw (deizmu lub ateizmu) wymaga wiary.
Jak widzisz ateizm jest na pewno wiarą.

WeźSieTato napisał(a):
Hitler nie był ateistą.


Hitler był i ateistą, i antyklerykałem. Jedyną opozycją wobec nazistów był Kościół katolicki, który od samego początku ich rządów krytykował ideologię narodowego socjalizmu.

WeźSieTato napisał(a):
jestem niedoskonałym ateistą? Przecież takie określenia jak słaby, silny, doskonały, mierny, itd. - ateista nie mają racji bytu, bo sam ateizm wolny jest od jakichkolwiek ideologii, systemów moralnych, czy też amoralnego postępowania.


Tak jest od wszystkiego ateizm jest wolny, i wszystko wolno ateistom , bo uważają że ateizm jest racjonalny.


Śr sie 29, 2018 8:21 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5775
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Założę, że nie argumentuje jak "były, prawdziwy katolik", czy to jest powód aby nazywać go manipulantem?

Hm.. Masz milion dolarów które chcesz oddać w zakład? Może podam Ci mój numer konta?
To przecież jeden z argumentów Maciusia, że on do 18 roku życia był prawdziwym katolikiem..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr sie 29, 2018 9:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 345
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
To nie jest żadna bzdura, a jedynie możliwość i nadinterpretacja. Powinien napisać: "gdybyś urodził się w Indiach miałbyś duże szanse na to, że nie zostałbyś katolikiem"

To jest i bzdura, i ucieczka od tematu który poruszył.
Bzdurą byłoby gdyby nie istniała taka możliwość, jednak ona istnieje, dowodem są mieszkańcy Indii nie będący katolikami. Czy to ucieczka od tematu? Nie wypowiem się jak na razie, bo dopiero poznaję ten temat.
lajkonik.2 napisał(a):
To jest i bzdura, i ucieczka od tematu który poruszył. Nie zauważyłeś? Przypomnę: fałszerstwa Ewangelii. Jeżeli dasz coś radę w tym temacie to mu pomóż.
Nie zauważyłem. Widzę natomiast, że temat dotyczy odpowiedzi na pytanie: "Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę", chyba, że mówisz o jakimś pobocznym wątku, który mógł naturalnie wyłonić się w trakcie prowadzonej przez Was dyskusji i zaczął jakieś twierdzenia wysuwać odnośnie "fałszerstw Ewangelii". Doczytam, wtedy będę mógł się odnieść.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ale przyznajesz, że GDYBY Twoje narodzenie miało miejsce w Babilonii VIII w.p.n.e. to nie miałbyś żadnych szans zostać Chrześcijaninem,

Ja nic nie przyznaje, to są tylko Twoje urojenia.
Że co proszę? Nie jestem autorem tego pytania, tylko NowyLogin, a jako, że nie uzyskał odpowiedzi spróbowałem ja Ci je zadać. Niby dlaczego wywnioskowałeś, że zgadzam się z postawioną w nim tezą? Nigdzie nie zająłem stanowiska w tym względzie.
lajkonik.2 napisał(a):
Gdziekolwiek bym się nie urodził i obojętnie w jakim czasie miałbym szanse , należeć do Kościoła Chrystusowego.
Z tym się zgadzam oczywiście, jednak szanse na to żyjąc osiemset lat p.n.e w Babilonii są dalece mniejsze niż w czasach współczesnych, prawda?
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Wyzywasz swojego adwersarza od "cwaniaczków", a gdy słusznie chce abyś wskazał w którym miejscu on atakuje Ciebie personalnie i poniża, odpisujesz mu, że ma mieć pretensje do samego siebie!

Nie kłam , to jest do sprawdzenia dlaczego napisałem cwaniaczku.

Teraz z kolei pod moim adresem stosujesz ad personam, stwierdzając, że kłamię. Nazwałeś go tak i to jest fakt, więc gdzie tu kłamstwo? Być może miałeś powód i rzeczywiście złapałeś go na jakiejś nieuczciwości, jednak ja o tym nie wiem - co nie przeszkadza Ci w tym, by zarzucać mi kłamstwo.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ateizm cokolwiek pochłonął? Ateizm to nie ideologia, ani program polityczny, czy też system opresji.

To ,jest bardzo łatwe do sprawdzenia ile ofiar pochłoną ateizm.
Nie trzeba sprawdzać, bo jest to wiadome. Prawidłowa odpowiedź brzmi: żadnej.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ateizm to po prostu, tylko i wyłącznie niewiara w byty nadprzyrodzone, Boga, itd.

Nie prawda. Ateizm jest postawą intelektualną, odrzucającą istnienie Boga na podstawie racjonalnych przesłanek, odbieranych z obserwacji Wszechświata. Podobny charakter ma wiara w Boga . Dostarczane w wyniku obserwacji Wszechświata informacje nie udzielają wszakże odpowiedzi na fundamentalne pytania z zakresu ontologii. Dlatego przyjęcie którejkolwiek z tych dwóch postaw (deizmu lub ateizmu) wymaga wiary.
Jak widzisz ateizm jest na pewno wiarą.
Ateizm musi być postawą intelektualną, jednak ta postawa nie determinuje niczego, zarówna postępowania złego, czy dobrego. Ateizm oparty jest na wierzeniu, jednak nie jest tożsamy z wiarą jak w przypadku religii. W ateizmie nie ma obiektów wiary jest tylko konkluzja o której pisałeś jako wynik intelektualnej postawy. Nie róbmy jednak offtopu.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Hitler nie był ateistą.

Hitler był i ateistą, i antyklerykałem.
Ateistą nie był. Czytałeś "Mein Kampf"? Kilka cytatów:
Adolf Hitler w Mein Kampf/Moja walka, wyd. "Werset", Kraków 1992, str. 50 napisał(a):
Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy.

Adolf Hitler napisał(a):
W tej części światowej kultury i cywilizacji są nie dające się rozwikłać problemy, związane z obecnością aryjskiego elementu. Jeśli on wyginie albo zmniejszy swą liczebność, czarna maska okresu upadku kultury znowu spadnie na glob. Dla każdego, kto patrzy na świat okiem nacjonalisty, każda wyrwa w istnieniu cywilizacji ludzkiej, powodowana przez zniszczenie rasy, która ją podtrzymuje, będzie się wydawać w tym świetle przeklętą zbrodnią. Ktokolwiek śmie kłaść swoją rękę na najszlachetniejszą podobiznę Boga, grzeszy przeciwko łaskawemu Stwórcy tego cudu i zasługuje na wypędzenie z raju.

Jak brzmiała przysięga, którą musiał złożyć każdy np SS-man? Proszę: "Przysięgam ci, Adolfie Hitlerze, wierność i odwagę. Przysięgam ci i wyznaczonym przez ciebie przełożonym posłuszeństwo aż do śmierci – tak nam dopomóż Bóg". Każdy niemiecki żołnierza miał na klamrze napis: "Gott mit uns", czyli "Bóg z nami".
lajkonik.2 napisał(a):
Jedyną opozycją wobec nazistów był Kościół katolicki, który od samego początku ich rządów krytykował ideologię narodowego socjalizmu.
Nie do końca i nie jedyną. W samych Niemczech mieli swoich politycznych oponentów (dla nich Niemieccy naziści utworzyli pierwsze obozy koncentracyjne w Dachau, Buchenwaldzie i Sachsenhausen. Przeciwstawiali się też naukowcy, artyści, pisarze - ich również represjonowano, więziono, zabijano. Kościół Katolicki podpisał konkordat z III Rzeszą w 1933 roku, który nigdy nie był anulowany. Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu? Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów. A jaką odpowiedź w 1941 r. otrzymał sekretarz biskupa Berlina, zwracając się do nuncjusza Cesare Orsenigo o interwencję w obronie księży-męczenników skazanych za udzielanie pomocy polskim robotnikom przymusowym w Niemczech? Takie oto słowa:
Cesare Orsenigo napisał(a):
Miłosierdzie jest dobrą i piękną rzeczą, ale jeszcze większym miłosierdziem jest niestwarzanie trudności Kościołowi.

https://www.tygodnikprzeglad.pl/miedzy- ... -hitlerem/
Można wiele pisać odnośnie tego wątku jednak uważam, że to nie ten temat, nie róbmy off topu.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
jestem niedoskonałym ateistą? Przecież takie określenia jak słaby, silny, doskonały, mierny, itd. - ateista nie mają racji bytu, bo sam ateizm wolny jest od jakichkolwiek ideologii, systemów moralnych, czy też amoralnego postępowania.

Tak jest od wszystkiego ateizm jest wolny, i wszystko wolno ateistom , bo uważają że ateizm jest racjonalny.
Z iloma ateistami miałeś do czynienia aby tak krzywdząco uogólniać? Wszystko wolno ateistom? Wskaż na system moralny, który mógłby coś takiego sugerować.

Co do racjonalności ateizmu. Ani wiara w Boga, ani też ateizm nie są racjonalne, bo ani jedno, ani drugie nie jest oparte w nowoczesnych, naukowych metodach, ponieważ one są bezradne w próbie odpowiedzi na pytania:
Czy Bóg istnieje?
Czy Bóg nie istnieje?
PeterW napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Założę, że nie argumentuje jak "były, prawdziwy katolik", czy to jest powód aby nazywać go manipulantem?

Hm.. Masz milion dolarów które chcesz oddać w zakład? Może podam Ci mój numer konta?
To przecież jeden z argumentów Maciusia, że on do 18 roku życia był prawdziwym katolikiem..
Nie zaznajomiłem się z całością powyższej wymiany zdań w tym temacie ale założę na korzyść Twojej opinii, że jest trafna ("nigdy nie był prawdziwym katolikiem"). Aby na tej podstawie stwierdzić jego manipulacje należy wykazać jego świadomość opacznego rozumienia katolicyzmu. Przecież równie dobrze może wciąż głęboko wierzyć w prawidłowość jego rozumienia, w takim razie nie jest manipulantem, tylko po prostu się myli.


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 11:23 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

zielonym kolorem zaznaczono zmianę nicka użytkownika



Cz sie 30, 2018 2:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19103
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Kościół Katolicki podpisał konkordat z III Rzeszą w 1933 roku, który nigdy nie był anulowany.

Mam prośbę: Zanim kolejny raz w jakiejś dyskusji wyciągniesz ten konkordat, to sprawdź czym jest taka umowa i czego dotyczy.

Cytuj:
Czy ta umowa, wkrótce po przejęciu władzy przez NSDAP nie była ograniczeniem krytyki reżimu?

Pytasz czy oświadczasz?

Cytuj:
Uznaje się, że konsekwencją było wyciszenie reakcji Kościoła na politykę nazistów.

Kto uznaje? Źródła poproszę.


Cz sie 30, 2018 7:49 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Jockey napisał(a):
Zdam to samo pytanie co PeterW
Byłeś kiedyś w sądzie? Bo po tym wpisie mam wątpliwość czy masz chociaż blade pojęcie o systemie prawnym.
To dalej nie ma nic do rzeczy. Sposób przekazu mojżeszowego Boga (zgodnie z jego deklaracjami w przytaczanych wcześniej wersetach) nijak ma się do systemu prawnego, gdzie według Yarpena Zirgina, sędzia rzekomo za bardziej wiarygodne uznaje rozbieżne zeznania niż w 100% zgodne.
Poza tym nie żyłem w latach 40-tych, a mimo to nie odbiera mi to prawa do wypowiadania się o II w.ś., tak samo jak żadnemu historykowi. Nie żyłem też w średniowieczu, ale mimo to mogę się wypowiadać o tamtych czasach, tak samo jak każdy historyk.

Podtrzymuję więc swoje zdanie, że ta kwestia nie pozostała rozstrzygnięta, gdyż rozmówcy tacy jak Yarpen Zirgin, stosują błędne porównanie odnośnie doskonałości przekazu przez mojżeszowego Boga.

Nierozstrzygnięta pozostaje też kwestia niewoli egipskiej i eksodusu skierowana kilkakrotnie do Yarpena Zirgina i lajkonika2. Ani widu, ani słychu.

Jeśli ktoś dalej miałby wątpliwości, czy prowadzę dyskusję w sposób prawidłowy i tylko ciągle powtarzam to samo od kilku stron (gdy inni rzekomo "obalają moje tezy"), zapraszam serdecznie do zapoznania się ze szczegółowym, podlinkowanym przebiegiem dyskusji odnośnie "niewyjaśnionych zjawisk" w chrześcijaństwie: viewtopic.php?p=1112209#p1112209
W wolnym czasie podlinkuję też dokładnie wypunktowaną dyskusję odnośnie rzetelności przekazu swojej nowiny przez mojżeszowego Boga oraz tego, czy nierzetelność jest dopuszczalna w świetle biblijnych deklaracji.
Jockey napisał(a):
Zapomniałeś dodać, że w pełni katolikiem stajesz się po sakramencie dojrzałości chrześcijańskiej. Niby drobiazg ale pokazuje twoje manipulacje
Jeśli przez 18 l. byłem praktykującym katolikiem to już raczej mogłeś się domyślić, że bierzmowanie też zdążyłem przyjąć :roll: Ale mniejsza z tym.
Jockey napisał(a):
Zapoznaj się jeszcze z kanonami dalszymi. O obowiązkach.
Zapoznałem się i dalej podtrzymuję, że byłem katolikiem.
PeterW napisał(a):
Były "prawdziwy" katolik nie argumentuje tak jak on.
Bo ty tak powiedziałeś? Mamy dalszy ciąg subiektywnych opinii i ustnych deklaracji? A może jednak masz jakieś podstawy, aby tak twierdzić? Chętnie się zapoznam.
PeterW napisał(a):
Przecież w jego wypowiedziach widać że kompletnie nie ma pojęcia o chrześcijaństwie.
Zapraszam więc po raz kolejny do zapoznania się ze szczegółowym, podlinkowanym przebiegiem dyskusji odnośnie "niewyjaśnionych zjawisk" w chrześcijaństwie: viewtopic.php?p=1112209#p1112209

Przy okazji wskaż konkretnie, gdzie "nie mam zielonego pojęcia o Chrześcijaństwie". "Na gębę" to ja też potrafię uzasadniać, ale to trochę za mało :roll: Generalizując i nie odnosząc się rzeczowo sam wystawiasz sobie opinię, a ja nie muszę nic dopowiadać :roll:
WeźSieTato napisał(a):
Z Waszej wymiany zdań wynika, że zarówno Ty jak i on nie odpowiedzieliście sobie w pewnych kwestiach
Z tym się nie zgodzę. Zapraszam do zapoznania się z podlinkowaną powyżej dyskusją odnośnie "niewyjaśnionych zjawisk" w Chrześcijaństwie.
lajkonik.2 napisał(a):
To jest i bzdura, i ucieczka od tematu który poruszył. Nie zauważyłeś? Przypomnę: fałszerstwa Ewangelii. Jeżeli dasz coś radę w tym temacie to mu pomóż.
- Nie ucieczka od tematu, tylko stwierdziłeś, że już przed twoimi narodzinami w Indiach istniało chrześcijaństwo. Zastosowałem porównanie do Islamu, że on też zajął połowę Azji i Afryki przed twoimi narodzinami i to szybciej, niż Chrześcijaństwo Europę, Rosję i ziemie za oceanem, mimo, że Islam jest dużo młodszy. W jaki sposób to świadczy o tym, że Islam jest prawdziwą religią? Jeśli argument przez ciebie stosowany, tylko wypowiedziany przez inną osobę (muzułmanina), prowadzi do całkowicie odwrotnych wniosków, to czy nie świadczy to o wartości tego argumentu oraz, że wprowadzasz mnie w błąd? Ani widu, ani słychu.
- Nie odnosisz się do rzetelności Ewangelii, tylko do źródeł odnoszących się do nich, takich jak listy Apostołów. A oprócz listów, uznajesz też Ewangelie, których oryginałów nie mamy, a tylko tysiące kopii powstałych nawet dekady po fakcie, gdzie im starsza, tym więcej różnic od współcześnie nam znanego stanu :roll: Zgodnie z przytaczanymi wcześniej biblijnymi deklaracjami, słowo mojżeszowego Boga jest 100% doskonałe i stąd nie może zawierać najmniejszych niedociągnięć :roll: Łatwiej, kiedy drugi raz ci powiedziałem? :roll:
- Nie dowiedziałem się też, w jaki sposób w Babilonii epoki brązu (XVIII w.p.n.e.) byłbyś Chrześcijaninem albo chociaż Judaistą, bo wtedy co najwyżej spisywano Kodeks Hammurabiego od boga słońca Utu/Szamasza i na odwrót, bo nie spotkałem nigdy żadnego Polaka, który deklarowałby wiarę Babilończyków :roll: Ani widu, ani słychu...:-(
Podtrzymujesz zaś, że to ja uciekam i sobie nie radzę.

Podlinkuję więc te posty w kolejności, żeby rozwiać wątpliwości :D
1. viewtopic.php?p=1111999#p1111999
2. viewtopic.php?p=1112030#p1112030
3. viewtopic.php?p=1112056#p1112056
4. viewtopic.php?p=1112091#p1112091
5. viewtopic.php?p=1112109#p1112109
6. viewtopic.php?p=1112156#p1112156
Widzisz, że proszę cię o coś kilkakrotnie - a ty ani razu nie odpowiadasz rzeczowo :roll: :D
lajkonik.2 napisał(a):
Ja nic nie przyznaje, to są tylko Twoje urojenia. Gdziekolwiek bym się nie urodził i obojętnie w jakim czasie miałbym szanse , należeć do Kościoła Chrystusowego.
W końcu! Dzięki za odpowiedź :brawo: Czyli w XVIII w.p.n.e. istniał Kościół Katolicki.
lajkonik.2 napisał(a):
Nie kłam , to jest do sprawdzenia dlaczego napisałem cwaniaczku.
To ty kłamiesz. Nazwałeś mnie "cwaniaczkiem", bo wyraziłem odmienne zdanie od twojego. Oto wpis: viewtopic.php?p=1112091#p1112091
lajkonik.2 napisał(a):
To ,jest bardzo łatwe do sprawdzenia ile ofiar pochłoną ateizm.
Ateizm to nie jest ideologia ani stosunek moralny, tylko stwierdzenie, że nie ma wystarczających powodów aby uznać, że jakiś bóg istnieje. Tak samo jak nie ma takiego zawodu jak a-lekarz, a-prawnik ani takiej nauki jak a-matematyka, a-chemia czy a-fizyka i takiego sportu jak nie-gra w tenisa. Więc nawet gdyby osoba będąca ateistą zrobiła coś złego, to wcale nie świadczyłoby o tym, że to wina ateizmu, tylko co najwyżej tej osoby. Błąd formalny wnioskowania.
lajkonik.2 napisał(a):
Nie prawda. Ateizm jest postawą intelektualną, odrzucającą istnienie Boga na podstawie racjonalnych przesłanek, odbieranych z obserwacji Wszechświata. Podobny charakter ma wiara w Boga . Dostarczane w wyniku obserwacji Wszechświata informacje nie udzielają wszakże odpowiedzi na fundamentalne pytania z zakresu ontologii. Dlatego przyjęcie którejkolwiek z tych dwóch postaw (deizmu lub ateizmu) wymaga wiary.
Jak widzisz ateizm jest na pewno wiarą.
Ten sam błąd formalny wnioskowania. Ateizm jest tak samo wiarą lub religią, jak abstynencja jest pijaństwem, celibat pozycją seksualną, leżenie odłogiem dyscypliną sportową a nie-zbieranie znaczków hobby. Nie ma takiego zawodu jak a-lekarz, a-prawnik ani takiej nauki jak a-matematyka, a-chemia i a-fizyka.
lajkonik.2 napisał(a):
Hitler był i ateistą, i antyklerykałem. Jedyną opozycją wobec nazistów był Kościół katolicki, który od samego początku ich rządów krytykował ideologię narodowego socjalizmu.
Po raz kolejny pokazujesz, jak bardzo rzeczywiście odnosisz się do tego, co mówi rozmówca oraz jak potrafisz słuchać :roll: :roll: :roll: . Było już o tym tutaj: viewtopic.php?p=1112056#p1112056 i jeszcze tutaj: viewtopic.php?p=1110085#p1110085 :D :D :D
lajkonik.2 napisał(a):
Tak jest od wszystkiego ateizm jest wolny, i wszystko wolno ateistom , bo uważają że ateizm jest racjonalny.
Pozamerytoryczny sposób argumentowania. Nie zgadzam się na takie traktowanie rozmówcy.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Mam prośbę: Zanim kolejny raz w jakiejś dyskusji wyciągniesz ten konkordat, to sprawdź czym jest taka umowa i czego dotyczy.
Wprowadzanie rozmówcy w błąd. Proszę bardzo, cały, oryginalny, ogólnodostępny tekst: https://www.concordatwatch.eu/kb-1211.834
Nie kompromituj się. Takie są fakty historyczne i nie interesuje mnie, że sprawia ci to dyskomfort. Może jeszcze zaczniesz bronić NKWD, SS, UPA albo ISIS? :roll:
Yarpen Zirgin napisał(a):
Kto uznaje? Źródła poproszę.
Bezpośrednie źródło dostałeś powyżej. Bardzo cię więc proszę, żebyś nie kompromitował siebie ani nie obrażał intelektu rozmówców :roll:

_________________
Maciej ;)


Cz sie 30, 2018 2:15 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49 ... 70  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL