Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 19, 2019 10:40 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52 ... 70  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 550
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
A teraz zajmę stanowisko w stosunku do Twojego w związku z omawianym pytaniem. Nie odpowiadasz na nie, a jedynie nazywasz MaciejaMusiala cwaniaczkiem pisząc, że ten pytając w ten sposób zmienia temat, bo chodzi o Indie. Przecież pisał nie tylko o Indiach lecz również o Babilonii, Słowianach i Grecji. Proszę:


Jak to nie odpowiedziałem? A kto to napisał?

NowyLogin napisał(a):
Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy. Gdybyś się urodził w Babilonii epoki brązu, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat boga słońca Utu. Gdybyś się urodził przed Mieszkiem I, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Światowida. Gdybyś się urodził w starożytnej Grecji, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Zeusa, Apolla i Posejdona. Takie są fakty.


Cytuj dokładnie bo to nie Robaczek 2. napisał tylko ja.

A skąd taka pewność u ciebie? Poczytaj sobie w źródłach wiarygodnych, kiedy chrześcijaństwo do Indii dotarło, i ile obecnie jest Chrześcijan. Bo jak ci wkleję to znowu nie wiarygodne będzie, bo to wklejka.

NowyLogin napisał(a):
Gdybyś się urodził w Babilonii epoki brązu, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat boga słońca Utu. Gdybyś się urodził przed Mieszkiem I, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Światowida. Gdybyś się urodził w starożytnej Grecji, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Zeusa, Apolla i Posejdona. Takie są fakty.


Ale mnie dane było się urodzić po objawieni się Boga ludzkości, i dokładnie wiem że Bóg prawdziwy jest tylko jeden. bożki które tu podałeś nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Powtórzę jeszcze raz to co już do ciebie napisałem: Żeby wiara miała jakiś sens, to musi być oparta na realiach na autentycznych wydarzeniach. Taka jest moja wiara. Jest wiarą która nie jest ślepą wiarą. Jest oparta na Zmartwychwstaniu Chrystusa.

Jak widzisz ja odpowiedziałem na Jego pytania i nigdzie jak do tej pory Go cwaniaczkiem nie nazwałem.
Następny post Maciusia brzmiał tak:NowyLogin napisał(a):
Stalin też budował drogi, tworzył miejsca pracy i zindustrializował Rosję, więc poniekąd przyczynił się do pomyślności narodu rosyjskiego, komuniści uczynili ZSRR militarną potęgą zdolną doścignąć USA, wysłali pierwszego człowieka w kosmos,

A następny po ni brzmiał tak: NowyLogin napisał(a):
Można wymieniać dłużej. Moja końcowa odpowiedź na ten post brzmiała tak: Dalej nie widzę rzeczowych dowodów na rzekome fałszerstwa Ewangelii. Widzę tylko zmianę tematu.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 9:15 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



N wrz 02, 2018 5:44 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 550
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Nazwałeś go cwaniaczkiem dlatego, że powtórzył to do czego się nie odniosłeś, nie będę się powtarzał, wyżej wszystko dokładnie wyjaśniłem.


To jest tylko Twoje gołosłowie. Gdy powtórzył to ja już do jego postów wymienionych przez Ciebie się odniosłem, zdążyłem zadać dwa pytania na które Maciek nie odpowiedział, i zadawał to same pytania na które odpowiedź już dostał,dlatego Go tak nazwałem.


N wrz 02, 2018 5:53 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 550
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Co do racjonalności ateizmu. Ani wiara w Boga, ani też ateizm nie są racjonalne, bo ani jedno, ani drugie nie jest oparte w nowoczesnych, naukowych metodach, ponieważ one są bezradne w próbie odpowiedzi na pytania:
Czy Bóg istnieje?
Czy Bóg nie istnieje?


Dla mnie ważniejsze i naukowe jest to, ze Bóg chodził po ziemi, od tego że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowania materii jest dziełem przypadku. No oczywiście można utrzymywać np. że gromadka szympansów bawiąca się porzuconym laptopem wystuka przypadkowo tekst "Iliady.
Ważniejsze dla Ciebie może być ale z pewnością nie naukowe. Jeśli się z tym nie zgadzasz to przedstaw proszę naukowy dowód, że "Bóg chodził po ziemi".


A Ty najpierw przedstaw dowody że Chrystus nie jest postacią historyczną. Że nie zmartwychwstał. I że po zmartwychwstaniu nie pokazywał się Apostołom, i innym osobom, ze z nimi nie jadł nie pił, i nie przenikał przez ściany, pomimo że posiadał ludzkie ciało. Spróbuj może ci się to uda.


N wrz 02, 2018 5:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 220
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Bzdurą byłoby gdyby nie istniała taka możliwość, jednak ona istnieje, dowodem są mieszkańcy Indii nie będący katolikami
Jaki to dowód ze sa mieszkańcy nie będący katolikami ?
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ano taki, że istnieje duża szansa na to, że rodząc się w Indiach możesz nie zostać katolikiem.
To już lepiej, od tego co napisał Maciuś, ale i z tym się nie zgadzam. Z punktu widzenia człowieka niewierzącego w Boga tak, ale z punktu widzenia człowieka wierzącego w Boga nie. (...) Ja nie widzę żadnej szansy żebym o niej nie słyszał, i w nią nie wierzył, o tym decyduje Bóg, a nie człowiek. Takie jest moje zdanie.
Ale jeśli nie widzisz takiej szansy, nie znaczy to jeszcze, że jej nie ma, prawda? Możesz w to wierzyć. Powiem więcej - Twoja wiara może nawet trafić w realne zależności. Zgodzisz się jednak, że aby do tego doszło muszą zajść pewne szczególne, nadzwyczajne okoliczności, prawda? Bez pewnych założeń również się nie obejdzie, mam rację? Spróbuję je przedstawić:

Okoliczności i założenia, które muszą wystąpić aby spełnić warunek o którym mówiliśmy wyżej:
1. Musi istnieć jeden, jedyny Bóg, oczywiście rozumiany po katolicku,

2. Zapisy biblijne na które powołuje się lajkonik.2 muszą być wynikiem kontaktu Boga z człowiekiem, w wyniku czego takie teksty się w biblii zjawiły,

3. Bóg ten wybiera konkretną grupę ludzi, w tym lajkonika.2

Problemy wynikające z powyższych założeń:
ad1. Nie istnieje dowód na istnienie jakiegokolwiek Boga, bogów,

ad2. Nie istnieje dowód, który dowodziłby kontaktu Boga z człowiekiem,

ad.3. Po zweryfikowaniu wyboru w Indiach okazuje się, że padło na ludzi różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej.

Konkluzja:
1. Z racji braku dowodów i sprzecznych danych weryfikacyjnych należy wiarę w to, że współcześnie rodząc się w Indiach nie ma szansy na to, by nie zostać katolikiem, uznać za naiwną i niezwykle mało prawdopodobną.

Po prostu trzeba sobie zdać sprawę z liczb, które przytoczyłem wcześniej odnośnie rozkładu poszczególnych religii w Indiach. Procent ludzi będących chrześcijanami dotyczy wszystkich obrządków, tak więc ilość katolików jest mniejsza. Kolejna zależność którą poruszyłeś - wybór konkretnej grupy osób, tak więc grono jeszcze bardziej nam się zawęża. Wychodzi na to, że szansa na to aby nie zostać katolikiem w Indiach jest olbrzymia, a na to, by nim zostać - znikoma.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Dlaczego to ma być racjonalne co napisał mój rozmówca że : Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy, co mówiłeś o Bogu. Dalej podtrzymuję że to jest bzdura.
To nieścisłość, a nie bzdura, bo nawet obecnie istnieje szansa w wysokości 92,4%, że nie zostałbyś chrześcijaninem i 81,1% szansy na to co napisał NowyLogin czyli, że na temat Kryszny i Śiwy mówiłbyś obecnie tak jak o Bogu postrzeganym po katolicku.
lajkonik.2 napisał(a):
Wybacz ale teraz po Twoim matematycznym obliczeniu to jest teraz podwójna bzdura. Człowiek rozsądny który posiada rozum, obojętnie jakiego wyznania, nie może napisać to samo o Bogu Chrześcijańskim, co o bogach i boginiach Hinduskich, ponieważ Chrześcijanie wierzą w jednego Boga który występuje w trzech Osobach, a w Hinduizmie wierzę że różne przejawy bóstwa wcielają się w rzeźby, świątynie, guru, rzeki, zwierzęta itd. Chrześcijanie wierzą że Bóg w osobie Jezusa Chrystusa zszedł na ziemię aby wybawić od śmierci (nie tej co lekarze nazywają zgonem) ludzkość. A w Hinduizmie wierzą że każdy człowiek musi zbawić się sam poprzez następne wcielenia. Czyli w Hinduizmie, cierpienie, którego człowiek doświadcza, niezależnie czy jest to choroba, głód czy nieszczęście, postrzega się jako należną odpłatę za jego złe czyny, zwykle popełnione w poprzednim wcieleniu. Ostatecznie liczy się jedynie dusza, która pewnego dnia uwolni się z cyklu ponownych narodzin i osiągnie ukojenie. Więc pisanie ze tak samo pisałbym o Chrystusie jak o Kryszmie i Siwie, jest brakiem wiedzy, i dużym nieporozumieniem.
No właśnie - powstało nieporozumienie, bo opacznie zrozumiałeś co chciał powiedzieć NowyLogin. Być może nie wyraził się zbyt jasno. Sprostuję, by było już wszystko jasne:

Rodząc się obecnie w Indiach mówiłbyś na temat jakiegoś odłamu Hinduzimu, że jest to jedyna najważniejsza religia dana od Boga dla ludzi, czyli to samo co obecnie sądzisz na temat katolicyzmu.

To jest to samo o czym mówiliśmy wyżej, nie ma więc sensu na rozciąganie jednego wątku na ileś tam kolejnych, które mówią dokładnie o tym samym. Gdy zawartość butelki mleka umieścimy w pięciu szklankach, w każdej z nich wciąż będzie mleko.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
A teraz zajmę stanowisko w stosunku do Twojego w związku z omawianym pytaniem. Nie odpowiadasz na nie, a jedynie nazywasz MaciejaMusiala cwaniaczkiem pisząc, że ten pytając w ten sposób zmienia temat, bo chodzi o Indie. Przecież pisał nie tylko o Indiach lecz również o Babilonii, Słowianach i Grecji. Proszę:
Jak to nie odpowiedziałem? A kto to napisał?
"(...)bożki które tu podałeś nie mają dla mnie żadnego znaczenia." Jak widzisz ja odpowiedziałem na Jego pytania i nigdzie jak do tej pory Go cwaniaczkiem nie nazwałem.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Nazwałeś go cwaniaczkiem dlatego, że powtórzył to do czego się nie odniosłeś, nie będę się powtarzał, wyżej wszystko dokładnie wyjaśniłem.
To jest tylko Twoje gołosłowie. Gdy powtórzył to ja już do jego postów wymienionych przez Ciebie się odniosłem, zdążyłem zadać dwa pytania na które Maciek nie odpowiedział, i zadawał to same pytania na które odpowiedź już dostał, dlatego Go tak nazwałem.
Albo jesteś bezczelny albo nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem w tym względzie lub tego nie zauważyłeś. Zapomniałeś dodać bowiem kilku cytatów:
WeźSieTato napisał(a):
Tak więc wychodzi na to, że to właśnie Ty pominąłeś większość wątków tego momentu dyskusji. Skupiłeś się tylko na Indiach i podejrzewam, że zrobiłeś to z pobudek konformistycznych, ponieważ MaciejMusiał nie dodał okresu historycznego. Tam gdzie ten okres się pojawia - nie zabierasz głosu. Dlaczego? Przecież widać na pierwszy rzut oka o co chodzi Maciejowi w tym przypadku. Teza którą stawia jest, że istnieją czasy, w których gdybyś się urodził - nie zostałbyś chrześcijaninem. Całkowicie to pomijasz, zwracając tylko uwagę na nic dla Ciebie nie znaczące bożki i uczepiasz się jak tonący brzytwy tych Indii od razu samemu nadając wygodny Tobie kierunek dyskusji (wytłuszczenie moje):

lajkonik.2 napisał(a):
A skąd taka pewność u ciebie? Poczytaj sobie w źródłach wiarygodnych, kiedy chrześcijaństwo do Indii dotarło, i ile obecnie jest Chrześcijan.
WeźSieTato napisał(a):
Dlatego zwróciłem uwagę na ostrzeżenie moderacji, które otrzymał Maciej, gdzie jednym z powodów było, że oskarża innych o ad personam. Powyżej wykazałem, że nie miałeś powodu nazywania go cwaniaczkiem, bo tematu nie zmieniał, pisał o różnych okresach historycznych w konkretnym celu, który sprytnie pominąłeś. Maciej nie oskarżył, a stwierdził fakt, zastosowałeś ad personam (w stosunku do mnie również oskarżając mnie o kłamstwo), jednak to on otrzymał ostrzeżenie. Alleluja i do przodu... :|
Aby zakończyć już ten temat podsumuję:

NowyLogin zwrócił uwagę na fakt, że rodząc się w niektórych okresach historycznych i położeniu geograficznym nie zostałbyś chrześcijaninem sensu stricte (chrześcijaństwo powstało w I wieku naszej ery). Ty odniosłeś się tylko i wyłącznie do położenia geograficznego pomijając kontekst historyczny (Indie), a resztę zignorowałeś wspominając tylko, że bożki dla Ciebie nic nie znaczą. Tak więc nie odniosłeś się do postawionej tezy, a gdy on pytał ponownie, wciąż ją pomijałeś i na domiar wszystkiego napisałeś, że ucieka od tematu, a właśnie Tobie można to było zarzucić.

Na tym nie poprzestałeś, nazwałeś go bowiem jeszcze cwaniaczkiem, bo niby temat zmienił, a pytał przecież wciąż o to samo, to niby jak zmienił? Po drodze jeszcze i mnie niesłusznie oskarżyłeś o kłamstwo. Wyjaśniłem to wszystko w poprzednim poście. Pominąłeś to, a wcześniej gdy Maciej zwrócił uwagę na ad personam z Twojej strony, dostał ostrzeżenie :o Tak więc wyzywasz innych i niesłusznie oskarżasz, a ostrzeżenie dostaje ten kto na to uwagę zwrócił :| "Etyka", którą zaprezentowałeś zniechęca do dyskusji.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Co do racjonalności ateizmu. Ani wiara w Boga, ani też ateizm nie są racjonalne, bo ani jedno, ani drugie nie jest oparte w nowoczesnych, naukowych metodach, ponieważ one są bezradne w próbie odpowiedzi na pytania:
Czy Bóg istnieje?
Czy Bóg nie istnieje?
Dla mnie ważniejsze i naukowe jest to, ze Bóg chodził po ziemi, od tego że świat, życie i osiągnięty w ograniczonym czasie stopień uorganizowania materii jest dziełem przypadku. No oczywiście można utrzymywać np. że gromadka szympansów bawiąca się porzuconym laptopem wystuka przypadkowo tekst "Iliady.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ważniejsze dla Ciebie może być ale z pewnością nie naukowe. Jeśli się z tym nie zgadzasz to przedstaw proszę naukowy dowód, że "Bóg chodził po ziemi".
A Ty najpierw przedstaw dowody że Chrystus nie jest postacią historyczną. Że nie zmartwychwstał. I że po zmartwychwstaniu nie pokazywał się Apostołom, i innym osobom, ze z nimi nie jadł nie pił, i nie przenikał przez ściany, pomimo że posiadał ludzkie ciało. Spróbuj może ci się to uda.
Pamiętaj, że w kulturalnej dyskusji to do stawiającego tezę należy obowiązek wykazania, że nie jest ona li tylko wyciągnięta z czeluści niebytu. Stawiasz tezę, że Chrystus zmartwychwstał i przenikał przez ściany mimo, że miał ciało ludzkie. Udowodnij ją, a wtedy ewentualnie ja wykażę błędy w dowodzeniu lub nie, bo nie będę miał czego wykazywać.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 9:10 pm przez merss, łącznie edytowano 2 razy

kolorem zielonym zaznaczono zmianę nicka użytkownika



N wrz 02, 2018 8:22 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
Otóż mnie się nic nie podyrdało, i nic od nikogo nie słyszałem tylko wyczytałem w Biblii a Ewangelia to potwierdziła że dobrze czytam.
Ewangelia niczego nie potwierdza, ponieważ nie mamy jej oryginałów, a tysiące kopii powstałych dekady a nawet wieki po fakcie i pomijające paragrafy, całe strony oraz różniące się w opisach, np. czy Jezus powiedział do Marii Magdaleny "idź i nie grzesz więcej" albo "idźcie i nauczajcie wszystkie narody" (to wszystko w zależności od tego, którą kopię się czyta - jedna mówi tak, a inna już inaczej i to nawet w obrębie jednej Ewangelii), mało tego, bo im starsza kopia, tym bardziej różna od znanego nam dzisiaj stanu, co pozwala stwierdzić, że nie znamy słowa bożego. Zaprzecza to 100%-owej doskonałości przekazu mojżeszowego Boga, które zgodnie z Iz 40:8 i Ps 119:89 nie może stąd zawierać najmniejszych niedociągnięć i pomyłek :roll:
Mówiłeś o źródłach odnoszących się do nich jak listy Apostołów, a nie o bezpośrednich źródłach, a to wprowadzanie w błąd :roll:

Nieudolnie próbujesz też wykazywać wiarygodność Biblii w kwestii nauk przyrodniczych (wątpię, żeby ktoś z forum się z tobą zgodził, gdyby tak było to KRK np. nie uznawałby teorii ewolucji) przytaczając jakieś wersety, podczas gdy dalej nie odnosisz do przytoczonej przeze mnie Księgi Hioba 9:5-6: "On ziemię poruszy w posadach: i zaczną trzeszczeć jej słupy" - a więc idąc twoim tokiem rozumowania, Ziemia jest postawiona na słupkach, a nie zawieszona w przestrzeni. Wymijasz zasadnicze kwestie usprawiedliwiając się, że przecież Biblia w innym miejscu mówi to albo tamto: tylko, że według Iz 40:8 i Ps 119:89 Biblia nie może się mylić w ogóle i nie może zawierać żadnych, najmniejszych niedociągnięć.
Łatwiej, kiedy powtórzyłem nie wiem który raz? :roll:

A co z potopem? :roll: 600-letni Noe na jednej łódce umieścił miliard gatunków z nieodkrytej Australii i Antarktydy, zapewniając wyżywienie po kilkaset kg. z osobna na jedną parę żyraf, hipopotamów, słoni, lwów i tygrysów (one akurat żywią się mięsem ludzkim i zwierzęcym - więc najpewniej nie piłyby mleka od krowy, tylko pozjadałyby wszystkie inne zwierzątka z rodziną Noego włącznie :roll: ), nie podusiły się ani nie pozamarzały na wysokości wód potopu zakrywających wszystkie szczyty ziemskie, gatunki nie są zniszczone genetycznie od pochodzenia od jednej pary w ciągu tych ok. 5 tyś. lat? :roll: :| Ty naprawdę nie masz wiedzy o czym mówisz, bo gdybyś miał to byś potrafił sam to zanalizować i nanieść na forum swoje własne zdanie, a kopiujesz i wklejasz coś gotowego z internetu, bo ktoś inny myśli za ciebie :oops: :D ;)

Więc lajkonik2: - tak samo jak wcześniej cię prosiłem już kilkakrotnie, abyś odniósł się do rzetelności przekazu konkretnie bezpośredniego źródła czyli Ewangelii, a nie późniejszych źródeł odnoszących się do nich jak np. listy Apostołów, tak samo ponawiam prośbę, abyś odniósł się do tego nie zbaczając z tematu i nie wklejając gotowych tekstów ze stronniczych źródeł. W innym przypadku wprowadzasz rozmówców w błąd przez swoją niewiedzę powielając ją w kolejnych wpisach, nawet jeśli nie masz zamiaru robić tego celowo;
- Wielowiekowy antysemityzm jako oficjalny dogmat całego chrześcijaństwa zniesiony dopiero w 1965 r. w deklaracji watykańskiej Nostra Aetate, ciągnący za sobą masowe pogromy i wypędzenia, zamykanie w gettach, przydzielanie specjalnego rodzaju odzieży, zabieranie praw obywatelskich np. do własnej ziemi oraz prześladowania przez Krzyżowców i Inkwizycję + wielokrotne deklaracje Hitlera z "Mein Kampf" odnośnie działania z woli Opatrzności. W tym przypadku z premedytacją postępujesz nieuczciwie na co się nie zgadzam, gdyż ignorujesz argumenty strony przeciwnej nie odnosząc się do nich i dalej uparcie twierdząc, że jest inaczej. Czarno na białym dostajesz fakty historyczne, zgodnie z którymi jesteś w błędzie.
- ponawiam kilkukrotną, ignorowaną przez ciebie prośbę o prawidłowe odniesienie się do wartości argumentu istnienia konkretnej religii w Indiach przed twoimi narodzinami z kompletnie odwrotnym wnioskiem, kiedy jest wypowiedziany przez inną osobę (muzułmanina) a więc prowadzącą do konkluzji, że to Islam jest prawdziwą religią, a nie Chrześcijaństwo.
- ponawiam kilkukrotne, ignorowane przez ciebie pytanie o to, w jaki sposób byłbyś Chrześcijaninem albo nawet Judaistą w Babilonii epoki brązu (XVIII w.p.n.e.), kiedy co najwyżej spisywano Kodeks Hammurabiego od boga słońca Utu/Szamasza oraz na odwrót, dlaczego nigdy nie można spotkać Polaka, który deklarowałby wiarę Babilończyków. Będę drążył te kwestie do skutku, ponieważ taktujesz rozmówcę nieuczciwie i nie odnosisz się do tego, co mówi.
lajkonik.2 napisał(a):
Rok 1942: Pius XII wysyła nuncjusza do Vichy, by zaprotestował przeciw "nieludzkim aresztowaniom i deportacjom Żydów z zarządzanej przez Francuzów strefy na Śląsk i do Rosji". Francuscy biskupi wydają list pasterski przeciw deportacjom, szeroko omawiany przez Radio Watykańskie. New York Times pisze "papież wstawiał się za Żydami przeznaczonymi do wywiezienia z Francji. W lipcu zostaje opublikowany - inspirowany przez papieża - list pasterski biskupów holenderskich z potępieniem "niemiłosiernego i niesprawiedliwego traktowania Żydów". Niestety, skutki sa odwrotne do zamierzonych - hitlerowcy aresztują i wywożą do
Oświęcimia kilkuset żydowskich konwertytów na katolicyzm ( w tym późniejszą świętą Edytę Stein) - w ogóle naziści wywożą z Holandii na śmierć więcej Żydów niż z krajów ościennych (79%).
Są relacje, zgodnie z którymi Piusowi XII zdarzało się ratować Żydów, ale pod warunkiem, że byli ochrzczeni, czyli nie z humanitarnych odruchów, ale tylko wtedy, kiedy chodziło o swoich. Oczywiście w samym Kościele Katolickim też byli księża, którzy walczyli z Hitleryzmem i temu nie da się zaprzeczyć - nie zmienia to w żaden sposób faktu, że w zdecydowanej większości sama hierarchia kościelna i Naziści sympatyzowali ze sobą ze względu na zbieżność poglądów (np. wielowiekowy antysemityzm) oraz, że celowo nie ustosunkowałeś się prawidłowo do kontrargumentów strony przeciwnej, wprowadzając w błąd a zatem traktując innych nieuczciwie.

Więc w dalszym ciągu nie odnosisz się merytorycznie do kontrargumentów strony przeciwnej, tylko automatycznie przekopiowujesz gotowe treści z internetu i wklejasz w każdym kolejnym poście, co jest nieuczciwym traktowaniem rozmówcy.
lajkonik2 napisał(a):
To już lepiej, od tego co napisał Maciuś
Bardzo cię proszę, żebyś nie nazywał mnie "Maciuś", ponieważ nie czuję się komfortowo będąc traktowanym protekcjonalnie przez rozmówcę, jakbym był jego synkiem albo psem. Nie zgadzam się na takie traktowanie rozmówcy.

Yarpen Zirgin: - w dalszym ciągu wprowadzasz rozmówców w błąd: nie ustosunkowałeś się prawidłowo do oryginalnego tekstu Reichskonkordatu uprawomocniającego udział i zgodę KRK w systemie III Rzeszy, który ci podlinkowałem, wolisz zaś być mitomanem albo zrobiłeś to celowo, ponieważ potrafisz czytać i posiadasz zdolność przeglądania forum, więc wątpię, że ci to umknęło;
- nie zastosowałeś prawidłowej analogii sędziego i prawnika, który za bardziej wiarygodne uznaje rozbieżne zeznania niż w 100% zgodne, gdzie według Iz 40:8 i Ps 119:89 słowo mojżeszowego Boga jest w 100% doskonałe i stąd nie może zawierać najmniejszych pomyłek i niedociągnięć. O tym bardzo dobrze wiesz, jako Katolik i wiem o tym również bardzo dobrze ja jako były Katolik, więc wprowadzasz celowo swoich rozmówców w błąd a co za tym idzie, dezinformację;
- nie wskazałeś źródła nadrzędnego do piedestału religii Abrahamowych (Judaizmu, Chrześcijaństwa i Islamu), czyli Biblii (Mt 24,32-37; Mt 11,20-24; Mk 9,2-9; Koran, sura 19 - Marjam, aja 51-53). W tym przypadku jak w punkcie powyżej, z premedytacją dopuściłeś się wprowadzenia w błąd zarzucając mi "czepialstwo" i "wypisywanie śmieci";
- stosunek archeologów izraelskich m.in. powołanych przez współzałożyciela i pierwszego premiera państwa Izrael oraz przywódcy Syjonizmu Ben Guriona do niewoli egipskiej i eksodusu: od bezpośrednich spadkobierców Mojżesza powinniśmy się spodziewać uwiarygodnienia historii uzasadniających ich obecność w Izraelu, podczas gdy jest przeciwnie, gdyż unieważniają je jako niemające miejsca.

robaczek2: jakie jest konkretne, weryfikowalne i udokumentowane źródło odnośnie liczby tych "milionów niewyjaśnionych zjawisk" oraz odnośnie tego, jakie konkretnie są to zjawiska, jeśli nie nagła poprawa zdrowia? Prosiłem wielokrotnie a czarno na białym widzę, że tego nie robisz. Powiedziałeś jedynie, żebym pojechał do jakiegoś kościoła i zobaczył, co ksiądz zapisał sobie w ewidencji. Rozmówcy nie stosują prawidłowych analogii lekarza i pacjenta lub zeznań świadków w sądzie, gdzie można polegać na słownych deklaracjach, gdyż mowa tu o nadzwyczajnym twierdzeniu całkowicie równoznacznym z moją deklaracją, że rok temu chorowałem na zapalenie krtani i uleczył mnie babiloński bóg słońce Utu kiedy zacząłem oddawać mu modły a na poparcie tego mam świadków wśród znajomych w liczbie 20, lekarza pierwszego kontaktu oraz dokumentację medyczną (której nie pokażę) albo, że jestem Napoleonem. Podałem ponadto konkretny, weryfikowalny i udokumentowany przykład z imienia i nazwiska (Andrew Newberg), że takie rzeczy można weryfikować w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych. Skoro więc takimi źródłami nie dysponujesz, powinieneś się z tego wycofać jako wprowadzania w błąd, a co za tym idzie - dezinformacji, nawet jeśli miałeś inne intencje i nie zrobiłeś tego z premedytacją jak robi to Yarpen Zirgin.

Jeśli ktoś dalej miałby wątpliwości, czy prowadzę dyskusję w sposób prawidłowy i tylko ciągle powtarzam to samo od kilku stron (gdy inni rzekomo "obalają moje tezy"), zapraszam serdecznie do zapoznania się ze szczegółowym, podlinkowanym przebiegiem dyskusji odnośnie "niewyjaśnionych zjawisk" w chrześcijaństwie: viewtopic.php?p=1112209#p1112209
Quinque napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
PeterW napisał(a):
Ja tu widzę że cały czas unoszą się opary propagandy komunistycznej.
Wskaż te opary razem będziemy gnębić wszelkie przejawy tego zła. Komunizm, nazizm, wszelkie zło należy tępić.


Szczególnie świecki humanizm
Pozamerytoryczny sposób argumentowania. Nie zgadzam się na takie traktowanie rozmówcy. Zgodnie z uczciwością powinieneś się wycofać z takiego stwierdzenia a po chrześcijańsku jeszcze przeprosić i poprosić o wybaczenie.

_________________
Maciej ;)


Pn wrz 03, 2018 12:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4833
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
np. czy Jezus powiedział do Marii Magdaleny "idź i nie grzesz więcej" albo

Pierwsze słyszę żeby do Marii Magdaleny skierował takie słowa..

Cytuj:
"idźcie i nauczajcie wszystkie narody" (to wszystko w zależności od tego, którą kopię się czyta - jedna mówi tak, a inna już inaczej i to nawet w obrębie jednej Ewangelii), mało tego, bo im starsza kopia, tym bardziej różna od znanego nam dzisiaj stanu, co pozwala stwierdzić, że nie znamy słowa bożego.

Jakieś źródła może? Tylko tak bardziej poprawnie. Bo w ten sposób jak podałeś poprzednio to było nieprawidłowe panie naukowiec.

Cytuj:
Zaprzecza to 100%-owej doskonałości przekazu mojżeszowego Boga, które zgodnie z Iz 40:8 i Ps 119:89 nie może stąd zawierać najmniejszych niedociągnięć i pomyłek :roll:
Mówiłeś o źródłach odnoszących się do nich jak listy Apostołów, a nie o bezpośrednich źródłach, a to wprowadzanie w błąd :roll:

Znowu Maciusiu robisz z siebie idiotę. Listy Apostołów + Apokalipsa + Dzieje Apostolskie + Ewangelie to całość jeśli chodzi o NT. NT + ST to z kolei całość Biblii. Jako rzekomo były katolik powinieneś to wiedzieć.

Cytuj:
Księgi Hioba 9:5-6: "On ziemię poruszy w posadach: i zaczną trzeszczeć jej słupy" - a więc idąc twoim tokiem rozumowania, Ziemia jest postawiona na słupkach,...

Znowu wychodzi jaki to niby był z Ciebie katolik (z naciskiem na "niby"). Otóż Maciusiu robiący z siebie głupka: Księga Hioba to traktat filozoficzno-etyczny. Ale co tam...

Cytuj:
Biblia nie może się mylić w ogóle i nie może zawierać żadnych, najmniejszych niedociągnięć.
Łatwiej, kiedy powtórzyłem nie wiem który raz? :roll:

Rzekomo były katoliku - nadal strzelasz sobie w kolano. Jakby to były dawniejsze czasy, podejrzewałbym Cię o ukończenie z wynikiem celującym jakiegoś uniwersytetu marksistowsko - leninowskiego. Biblia opisuje prawdę o Bogu i relacjach Bóg-człowiek a nie musi być nieomylna w opisach konkretnych zdarzeń historycznych, fizycznych, czy biologicznych. Wejdzie Ci to kiedyś do łepetyny?

Cytuj:
A co z potopem? :roll: 600-letni Noe na jednej łódce umieścił miliard gatunków z nieodkrytej Australii i Antarktydy, zapewniając wyżywienie po kilkaset kg. z osobna na jedną parę żyraf, hipopotamów, słoni, lwów i tygrysów ...

J.w.
Cytuj:
rzetelności przekazu konkretnie bezpośredniego źródła czyli Ewangelii, a nie późniejszych źródeł odnoszących się do nich jak np. listy Apostołów[/b],


Znowu debilium-kretynium.. Listy Apostołów powstały w czasie, albo nawet i przed formalnie spisanymi Ewangeliami.. Spisana forma, a mówiona, to nadal Ewangelia, geniuszu intelektu.

Cytuj:
wielokrotne deklaracje Hitlera z "Mein Kampf" odnośnie działania z woli Opatrzności[/b].

Masoni (nie twierdzę że Hitler był masonem, ale to przykład) też mają jakąś Opatrzność..

Cytuj:
- ponawiam kilkukrotne, ignorowane przez ciebie pytanie o to, w jaki sposób byłbyś Chrześcijaninem albo nawet Judaistą w Babilonii epoki brązu (XVIII w.p.n.e.),


Pytanie z cyklu "co by było jakby ciocia miała wąsy". Lajkonik.2 żyje tu i teraz i w tym miejscu. Podobnie jak Ty czy ja. Czyżbyś negował że każdy człowiek jest indywidualnością?

Cytuj:
Oczywiście w samym Kościele Katolickim też byli księża, którzy walczyli z Hitleryzmem i temu nie da się zaprzeczyć - nie zmienia to w żaden sposób faktu, że w zdecydowanej większości sama hierarchia kościelna i Naziści sympatyzowali ze sobą ze względu na zbieżność poglądów (np. wielowiekowy antysemityzm)


Znowu Maciuś robi z siebie durnia..
Cytaty z wikicytatów:
Cytuj:
Najcięższym ciosem, jaki kiedykolwiek spadł na ludzkość było nadejście chrześcijaństwa. Bolszewizm jest nieślubnym dzieckiem chrześcijaństwa. Jedno i drugie zostało wymyślone przez Żydów.
Opis: rozmowa z 11–12 lipca 1941 pochodząca z tajnych notatek spisanych przez Martina Bormanna, który słynął ze swojej wrogości do religii chrześcijańskiej.

Cytuj:
Kiedy już uporam się z innymi sprawami (…) zerwę z Kościołem. Będzie miał wtedy za swoje.
Źródło: Albert Speer, Wspomnienia, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1990, s. 117.

Cytuj:
Naszym nieszczęściem jest posiadanie niewłaściwej religii. Dlaczego nie mamy takiej religii jak Japończycy, która za najwyższe dobro uznaje ofiarę dla ojczyzny? Także religia mahometańska byłaby dla nas o wiele bardziej odpowiednia niż właśnie chrześcijaństwo z jego ckliwą tolerancją.
Źródło: Albert Speer, Wspomnienia, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1990, s. 118.


Maciuś napisał(a):
- stosunek archeologów izraelskich m.in. powołanych przez współzałożyciela i pierwszego premiera państwa Izrael oraz przywódcy Syjonizmu Ben Guriona do niewoli egipskiej i eksodusu: od bezpośrednich spadkobierców Mojżesza powinniśmy się spodziewać uwiarygodnienia historii uzasadniających ich obecność w Izraelu, podczas gdy jest przeciwnie, gdyż unieważniają je jako niemające miejsca.


A ja czekam na prawidłowo podane źródła. Nie mam ochoty przedzierać się przez tomiszcza dla Twojej zabawy.


Ps. Może byś dał sobie już spokój z tym trollowaniem? Znowu widzę samo-copy&paste.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 10:33 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pn wrz 03, 2018 1:06 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW napisał(a):
Pierwsze słyszę żeby do Marii Magdaleny skierował takie słowa..
Bo znasz taką a nie inną, wyselekcjonowaną kopię Ewangelii, jaką słyszysz z niedzielnej ambony? :roll:
PeterW napisał(a):
Jakieś źródła może? Tylko tak bardziej poprawnie. Bo w ten sposób jak podałeś poprzednio to było nieprawidłowe panie naukowiec.
Oczywiście, że są źródła i takie źródło już podawałem wcześniej - jest to m.in. Pan o nazwisku Bart Ehrman, historyk, który badał prawdziwe manuskrypty Nowego Testamentu przez 30 lat (żeby nie było - był on wierzącym Chrześcijaninem, przynajmniej do czasu).
Nie za bardzo trafiony jest wybieg Yarpena Zirgina z wikipedii, że ktoś go za coś krytykował :roll: A to nie można już być krytykowanym? Czy to takie niespotykane w dzisiejszym świecie? :D
PeterW napisał(a):
Znowu Maciusiu robisz z siebie idiotę. Listy Apostołów + Apokalipsa + Dzieje Apostolskie + Ewangelie to całość jeśli chodzi o NT. NT + ST to z kolei całość Biblii. Jako rzekomo były katolik powinieneś to wiedzieć.
Po pierwsze, nie życzę sobie, żebyś nazywał mnie "Maciuś", ponieważ jest to protekcjonalne odnoszenie się do rozmówcy i nie poczuwam się do zgody na takie traktowanie :roll: Cywilizowane stndardy dyskusji nakazują raczej traktować rozmówcę na równi.
Po drugie - zgodnie z Iz 40:8 i Ps 119:89 słowo mojżeszowego Boga musi być w 100% doskonałe i stąd nie zawierać żadnych, najmniejszych niedociągnięć. Skoro lajkonik2 przytacza listy Apostołów jako rzekomo "niezwykle bogaty materiał badawczy z czasów antycznych" czy jak on to sobie nazywał, a z drugiej strony nie odnosi się do niedoskonałości pewnej części Nowego Testamentu (Ewangelii), to oznacza w dalszym ciągu pozostającą lukę niepasującą do "doskonałego Słowa Bożego". Łatwiej, kiedy zostało to doprecyzowane nie pamiętam nawet który już raz? :roll:
PeterW napisał(a):
Znowu wychodzi jaki to niby był z Ciebie katolik (z naciskiem na "niby"). Otóż Maciusiu robiący z siebie głupka: Księga Hioba to traktat filozoficzno-etyczny. Ale co tam...
Pokazujesz tym sposobem, że nie zastanawiasz się za bardzo nad tym co piszesz, tylko rzucasz się w obronie czegoś, żeby tylko zagiąć niejednomyślnego rozmówcę za wszelką cenę pokazując mu, jak bardzo jest zgubiony :roll: Przeczytaj mój post jeszcze raz - albo nie! Bo tak samo jak lajkonik nie czytasz, tylko wklejasz gotową regułkę, to ja ci napiszę jeszcze raz:
Odnosiłem się do toku rozumowania lajkonika2, który próbował wykazać wiarygodność Biblii w kwestii nauk przyrodniczych na podstawie cytatów biblijnych i stwierdziłem nawet, że wierzący forumowicze nie podzielają takiego punktu widzenia.
Uffff....ale to było trudne :roll:
Łatwiej, kiedy powtórzyłem drugi raz? :roll:

Po drugie - to kto o tym decyduje? Kościół? :roll: A dlaczego? Bo niektórzy Protestanci przykładowo uważają to już z kolei za dosłowną, autentyczną historię. Czy jest jakiś weryfikowalny wyznacznik, najlepiej w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych, że to Papież i jego świta a nie np. Mormoni, Adwentyści, Świadkowie Jehowy itd. zostali natchnieni Duchem Św.? Nie? No to trudno, ale jakoś tak blado ustalać "na gębę", kto ma rację, a kto heretyk :roll: :D :| :dokitu: :?: O tym już też mówiłem, że denominacji i odłamów chrześcijaństwa jest dziesiątki tysięcy i wzajemnie sprzecznych przez roszczenie do monopolu na to, co jak trzeba odczytywać i co w ogóle należy do kanonu (tak - nawet kanon nie został uzgodniony, czego przykładem jest II Ks. Machabejska, u jednych wędrująca jako "apokryf", u innych z już jako "natchniona" :D ).
PeterW napisał(a):
Jakby to były dawniejsze czasy, podejrzewałbym Cię o ukończenie z wynikiem celującym jakiegoś uniwersytetu marksistowsko - leninowskiego.
Pozamerytoryczny sposób argumentowania. Nie zgadzam się na takie traktowanie rozmówcy.
Podtrzymuję też zdanie, że jeśli czcisz tego osobnika z Biblii mordującego wszystko na prawo i lewo (albo z nie do końca pojętej miłości do rodzaju ludzkiego lubującego się w wiecznych torturach piekielnych i skazywaniu go na zagładę) przy którym Stalin, Mao i Kim razem wzięci są aniołkami to do "Komucha" dużo bliżej tobie niż mnie.
PeterW napisał(a):
Biblia opisuje prawdę o Bogu i relacjach Bóg-człowiek a nie musi być nieomylna w opisach konkretnych zdarzeń historycznych, fizycznych, czy biologicznych. Wejdzie Ci to kiedyś do łepetyny?
Powtórzę więc prośbę, którą póki co bezskutecznie (bo kończącą się w odpowiedzi pyskówami i pozamerytorycznym argumentowaniem) skierowałem wielokrotnie do Yarpena Zirgina: jeśli Iz 40:8 i Ps 119:89 można sobie wyrzucić, to wskaż źródło nadrzędne do piedestału religii Abrahamowych (Judaizmu, Chrześcijaństwa i Islamu), czyli Biblii (Mt 24,32-37; Mt 11,20-24; Mk 9,2-9; Koran, sura 19 - Marjam, aja 51-53).
PeterW napisał(a):
Znowu debilium-kretynium.. Listy Apostołów powstały w czasie, albo nawet i przed formalnie spisanymi Ewangeliami.. Spisana forma, a mówiona, to nadal Ewangelia, geniuszu intelektu.
I znowu zbaczanie z tematu :roll: Cały czas mowa jest o czterech oryginalnych Ewangeliach: Marka, Mateusza, Łukasza, Jana, a w kolejności poukładane jest to następująco: Ewangelie, Dzieje Apostolskie, Listy i Apokalipsa - łatwiej? :roll:
PeterW napisał(a):
Masoni (nie twierdzę że Hitler był masonem, ale to przykład) też mają jakąś Opatrzność..
Moje uczucia jako chrześcijanina wskazują mi mojego Pana i Zbawcę jako wojownika. Wskazują mi człowieka, który kiedyś w swej samotności, otoczony przez garstkę uczniów, rozpoznawał w Żydach, czym naprawdę są, i zebrał ludzi, by walczyć przeciwko nim, i który był największym nie jako męczennik, ale jako wojownik. W nieograniczonej miłości jako chrześcijanin i jako człowiek czytam ustępy, które mówią, jak Pan wystąpił w swej mocy i pochwycił bicz, by wypędzić ze świątyni ten ród węży i żmij. Jak wspaniała była jego walka w obronie świata przeciwko truciźnie żydowskiej. Dziś, po dwu tysiącach lat, z głębokim uczuciem rozpoznaję wyraźniej niż kiedykolwiek, że w tym właśnie celu rozlał On swoją krew na krzyżu - przemówienie 12 kwietnia 1922 w Monachium (Źródło: The Speeches of Adolf Hitler. April 1922-August 1939, red. Norman H. Baynes, Oxford University Press, Londyn 1980.)

To samo w Mein Kampf i to w wielu miejscach: sympatyzowanie z instytucją religijną, sprzeciw wobec rozdziału państwa od kościoła, poparcie dla Chrześcijaństwa, wiara w Boga... Jak już mówiłem nie będę nikogo wyręczał bo fakty wybronią się same. Ściągnij i przeczytaj albo powyszukuj sobie interesujące cię słówka-klucze - wbrew pozorom, oczywiście w celach czysto edukacyjnych, książka dostępna.
PeterW napisał(a):
Znowu Maciuś robi z siebie durnia..
Cytaty z wikicytatów:
Po pierwsze - po raz kolejny nie życzę sobie, żebyś nazywał mnie "Maciuś", ponieważ jest to protekcjonalne odnoszenie się do rozmówcy i nie poczuwam się do zgody na takie traktowanie. Cywilizowane standardy dyskusji nakazują raczej traktować rozmówcę na równi.
A po drugie - nie przeczę, że Hitler w celach czysto politycznych kiwał się jak chorągiewka na wietrze, zaś deklarowanie religijności nie bez powodu było najwyraźniej w jego programie... :roll:
Po trzecie - artykuły z wikipedii odnoście Reichskonkordatu i wiary Hitlera akurat są najewidentniejszymi znanymi mi przykładami stronniczości i nieprofesjonalizmu. Parafrazując ich treść: "Kolaborowali ze sobą, tam miło im się współpracowało, tu błogosławili sobie i się lubili, ale przecież to i tamto, a tak w ogóle Hitler kiedyś powiedział, że X, a ktoś inny odpowiedział mu, że Y, więc Z." To tak jakby przed sądem stanął złodziej i w odpowiedzi na oskarżenia tłumaczył się, że tak naprawdę pani którą okradł odpowiadała mu "Dzień dobry", dawała mu cukierki, była koleżanką mamy, udzielała korepetycji z matematyki itd. ;)

Podtrzymuję też otwarcie to, co powiedziałem wcześniej Yarpen Zirginowi: że w świetle weryfikowalnych, udokumentowanych historycznych faktów równie dobrze możesz jeszcze bronić SS, NKWD, UPA albo ISIS oraz z grubsza to, co już kiedyś ode mnie usłyszałeś: że apologetyka tych faktów z twojej strony i niezdolność do obiektywnego spojrzenia na nie musi świadczyć o niczym innym jak tylko o indoktrynacji. Nie oczekuj innej odpowiedzi.

lajkonik2: - tak samo jak wcześniej cię prosiłem już kilkakrotnie, abyś odniósł się do rzetelności przekazu konkretnie bezpośredniego źródła czyli Ewangelii, a nie późniejszych źródeł odnoszących się do nich jak np. listy Apostołów, tak samo ponawiam prośbę, abyś odniósł się do tego nie zbaczając z tematu i nie wklejając gotowych tekstów ze stronniczych źródeł. W innym przypadku wprowadzasz rozmówców w błąd przez swoją niewiedzę powielając ją w kolejnych wpisach, nawet jeśli nie masz zamiaru robić tego celowo;
- Wielowiekowy antysemityzm w oparciu o zarzut bogobójstwa jako oficjalny dogmat całego chrześcijaństwa zniesiony dopiero w 1965 r. w deklaracji watykańskiej Nostra Aetate, ciągnący za sobą masowe pogromy i wypędzenia, zamykanie w gettach, przydzielanie specjalnego rodzaju odzieży, zabieranie praw obywatelskich np. do własnej ziemi oraz prześladowania przez Krzyżowców i Inkwizycję + wielokrotne deklaracje Hitlera z "Mein Kampf" odnośnie działania z woli Opatrzności. W tym przypadku z premedytacją postępujesz nieuczciwie na co się nie zgadzam, gdyż ignorujesz argumenty strony przeciwnej nie odnosząc się do nich i dalej uparcie twierdząc, że jest inaczej. Czarno na białym dostajesz fakty historyczne, zgodnie z którymi jesteś w błędzie.
- ponawiam kilkukrotną, ignorowaną przez ciebie prośbę o prawidłowe odniesienie się do wartości argumentu istnienia konkretnej religii w Indiach przed twoimi narodzinami z kompletnie odwrotnym wnioskiem, kiedy jest wypowiedziany przez inną osobę (muzułmanina) a więc prowadzącą do konkluzji, że to Islam jest prawdziwą religią, a nie Chrześcijaństwo.
- ponawiam kilkukrotne, ignorowane przez ciebie pytanie o to, w jaki sposób byłbyś Chrześcijaninem albo nawet Judaistą w Babilonii epoki brązu (XVIII w.p.n.e.), kiedy co najwyżej spisywano Kodeks Hammurabiego od boga słońca Utu/Szamasza oraz na odwrót, dlaczego nigdy nie można spotkać Polaka, który deklarowałby wiarę Babilończyków. Będę drążył te kwestie do skutku, ponieważ taktujesz rozmówcę nieuczciwie i nie odnosisz się do tego, co mówi.

Yarpen Zirgin: - w dalszym ciągu wprowadzasz rozmówców w błąd: nie ustosunkowałeś się prawidłowo do oryginalnego tekstu Reichskonkordatu uprawomocniającego udział i zgodę KRK w systemie III Rzeszy, który ci podlinkowałem, wolisz zaś być mitomanem albo zrobiłeś to celowo, ponieważ potrafisz czytać i posiadasz zdolność przeglądania forum, więc wątpię, że ci to umknęło;
- nie zastosowałeś prawidłowej analogii sędziego i prawnika, który za bardziej wiarygodne uznaje rozbieżne zeznania niż w 100% zgodne, gdzie według Iz 40:8 i Ps 119:89 słowo mojżeszowego Boga jest w 100% doskonałe i stąd nie może zawierać najmniejszych pomyłek i niedociągnięć. O tym bardzo dobrze wiesz, jako Katolik i wiem o tym również bardzo dobrze ja jako były Katolik, więc wprowadzasz celowo swoich rozmówców w błąd a co za tym idzie, dezinformację;
- nie wskazałeś źródła nadrzędnego do piedestału religii Abrahamowych (Judaizmu, Chrześcijaństwa i Islamu), czyli Biblii (Mt 24,32-37; Mt 11,20-24; Mk 9,2-9; Koran, sura 19 - Marjam, aja 51-53). W tym przypadku jak w punkcie powyżej, z premedytacją dopuściłeś się wprowadzenia w błąd zarzucając mi "czepialstwo" i "wypisywanie śmieci";
- stosunek archeologów izraelskich m.in. powołanych przez współzałożyciela i pierwszego premiera państwa Izrael oraz przywódcę Syjonizmu Ben Guriona do niewoli egipskiej i eksodusu: od bezpośrednich spadkobierców Mojżesza powinniśmy się spodziewać uwiarygodnienia historii uzasadniających ich obecność w Izraelu, podczas gdy jest przeciwnie, gdyż unieważniają je jako niemające miejsca.

robaczek2: jakie jest konkretne, weryfikowalne i udokumentowane źródło odnośnie liczby tych "milionów niewyjaśnionych zjawisk" oraz odnośnie tego, jakie konkretnie są to zjawiska, jeśli nie nagła poprawa zdrowia? Prosiłem wielokrotnie a czarno na białym widzę, że tego nie robisz. Powiedziałeś jedynie, żebym pojechał do jakiegoś kościoła i zobaczył, co ksiądz zapisał sobie w ewidencji. Rozmówcy nie stosują prawidłowych analogii lekarza i pacjenta lub zeznań świadków w sądzie, gdzie można polegać na słownych deklaracjach, gdyż mowa tu o nadzwyczajnym twierdzeniu całkowicie równoznacznym z moją deklaracją, że rok temu chorowałem na zapalenie krtani i uleczył mnie babiloński bóg słońce Utu kiedy zacząłem oddawać mu modły a na poparcie tego mam świadków wśród znajomych w liczbie 20, lekarza pierwszego kontaktu oraz dokumentację medyczną (której nie pokażę) albo, że jestem Napoleonem. Podałem ponadto konkretny, weryfikowalny i udokumentowany przykład z imienia i nazwiska (Andrew Newberg), że takie rzeczy można weryfikować w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych. Skoro więc takimi źródłami nie dysponujesz, powinieneś się z tego wycofać jako wprowadzania w błąd, a co za tym idzie - dezinformacji, nawet jeśli miałeś inne intencje i nie zrobiłeś tego z premedytacją jak robi to Yarpen Zirgin.

Jeśli ktoś dalej miałby wątpliwości, czy prowadzę dyskusję w sposób prawidłowy i tylko ciągle powtarzam to samo od kilku stron (gdy inni rzekomo "obalają moje tezy"), zapraszam serdecznie do zapoznania się ze szczegółowym, podlinkowanym przebiegiem dyskusji odnośnie "niewyjaśnionych zjawisk" w chrześcijaństwie: viewtopic.php?p=1112209#p1112209

_________________
Maciej ;)


Pn wrz 03, 2018 5:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3479
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin, pochwal no się, ileś osób już na ateizm nawrócił?


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 10:34 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

kolorem zielonym zaznaczono zmianę nicka użytkownika



Pn wrz 03, 2018 5:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Nikogo i nie mam takiego zamiaru, było już o tym (wstęp do postu): viewtopic.php?p=1112218#p1112218

_________________
Maciej ;)


Pn wrz 03, 2018 6:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3479
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Nikogo i nie mam takiego zamiaru, było już o tym (wstęp do postu): viewtopic.php?p=1112218#p1112218

To po co ta spinka?


Ostatnio edytowano So paź 06, 2018 10:36 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pn wrz 03, 2018 6:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 550
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Ale jeśli nie widzisz takiej szansy, nie znaczy to jeszcze, że jej nie ma, prawda?


Według mnie to zależy od woli Bożej.

WeźSieTato napisał(a):
Powiem więcej - Twoja wiara może nawet trafić w realne zależności. Zgodzisz się jednak, że aby do tego doszło muszą zajść pewne szczególne, nadzwyczajne okoliczności, prawda?


Na razie nie wiem jakie to sa te szczególne okoliczności.

WeźSieTato napisał(a):
Bez pewnych założeń również się nie obejdzie, mam rację?


Dalej nie wiem jakie to sa zależności, więc nie mogę powiedzieć ani tak, ani nie.

WeźSieTato napisał(a):
Okoliczności i założenia, które muszą wystąpić aby spełnić warunek o którym mówiliśmy wyżej:
1. Musi istnieć jeden, jedyny Bóg, oczywiście rozumiany po katolicku,


Musi istnieć Bóg prawdziwy, rozumiany nie tylko po katolicku, bo inne religie też wierzą w Boga podobnie jak katolicy.

WeźSieTato napisał(a):
Zapisy biblijne na które powołuje się lajkonik.2 muszą być wynikiem kontaktu Boga z człowiekiem, w wyniku czego takie teksty się w biblii zjawiły,


Zapisy biblijne na które powołuje się lajkonik.2, które znajdują się w Biblii są pisane pod natchnieniem przez Boga lub Ducha Świętego. Bóg był bowiem w pełni zaangażowany w powstanie tych zapisów. Była to jakby zespołowa praca dwóch pisarzy (Boga, będącego głównym autorem i każdego z autorów ziemskich. Bóg prowadził ich względem tego, co uwzględnić, powiedzieć, napisać. To potwierdza Biblia.

WeźSieTato napisał(a):
Bóg ten wybiera konkretną grupę ludzi, w tym lajkonika.2


Nie napisałeś w jakim celu ma być wybrana to konkretna grupa ludzi i lajkonik, wiec nie mogę nic powiedzieć.

WeźSieTato napisał(a):
Problemy wynikające z powyższych założeń:
ad1. Nie istnieje dowód na istnienie jakiegokolwiek Boga, bogów,


Istnieje dużo dowodów na istnienie prawdziwego Boga. Cały wszechświat który Bóg stworzył, świadczy o Bogu ze istnieje. Ty tez jesteś dowodem na to ze Bóg istnieje.

WeźSieTato napisał(a):
ad2. Nie istnieje dowód, który dowodziłby kontaktu Boga z człowiekiem,


Jak najbardziej istnieje wiele dowodów, jest nimi Biblia której autorem był sam Bóg.

Pan rzekł do Mojżesza: Zapisz te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem.” (Wj 34, 27)

„A On [Jezus] rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? I począwszy od Mojżesza i poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.” (Łk 24, 25-27)

WeźSieTato napisał(a):
ad.3. Po zweryfikowaniu wyboru w Indiach okazuje się, że padło na ludzi różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej.


Samo nic nie może paść, musi być jakiś powód.

WeźSieTato napisał(a):
ad.3. Po zweryfikowaniu wyboru w Indiach okazuje się, że padło na ludzi różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej.


Ja jednak to inaczej zweryfikowałem. Już na tą Twoją weryfikacje odpowiedziałem w poprzednim komentarzu na samym początku, a brzmiał on tak: Jak mówi Pismo święte, Bóg wybiera to co małe. Św. Paweł pisał w Pierwszym Liście do Koryntian: Bóg wybrał [...] to, co nie jest... (1, 27-28). Bóg wybiera to, co jest zerem. Ma taką skłonność i od samego początku historii to widać. Bóg wybiera to, co świat uważa za nieważne. Dlatego między innymi Bóg wybrał Izraela. W Biblii czytamy, że Mojżesz mówił do Żydów: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym” (Pwt 7, 7). Kiedy Bóg ich wybierał, byli niewolnikami. I właśnie takich ludzi Bóg wybiera. Przepięknie widać to na przykładzie historii kiedy Bóg powoływał Dawida na króla. I tak tez jest w Nowym Testamencie. Bóg wybiera rybaków, a nie faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Sam wybrał Betlejem, a nie Jerozolimę i nie Rzym, żeby się tam narodzić. Ewangelia w Indiach była głoszona za życia Apostołów. Ja nie widzę żadnej szansy żebym o niej nie słyszał, i w nią nie wierzył, o tym decyduje Bóg, a nie człowiek. Takie jest moje zdanie.

WeźSieTato napisał(a):
Wychodzi na to, że szansa na to aby nie zostać katolikiem w Indiach jest olbrzymia, a na to, by nim zostać - znikoma.


Jak już napisałem to nie człowiek o tym decyduje, tylko Bóg. Nie tak bowiem człowiek widzi [jak widzi Bóg. Powyżej opowiedziałem wystarczająco.

WeźSieTato napisał(a):
Albo jesteś bezczelny albo nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem w tym względzie lub tego nie zauważyłeś. Zapomniałeś dodać bowiem kilku cytatów:


To raczej o sobie tak powinieneś napisać. To Ty zapomniałeś ze dyskusja Z Maćkiem zaczęła się od tego komentarza ,napisanego w tym dniu So sie 18, 2018 2:09 pm . Dotyczyła całkiem innego tematu. Nie będę opisywał bo to łatwo sprawdzić . Maciek oskarża, a gdy dostaje odpowiedzi, to reaguje zmieniając tematy. Poczytaj sobie jak to było, z zapisem Flawiusza . Jak to było z niewiarygodnością Ewangelii. Jak to było południowoamerykańskiego misjonarza Józefa Anchiety wyniesionego na ołtarze przez JPII)

Nie tylko Maćka nazwałem cwaniaczkiem, bo nazwałem go jeszcze kimś więcej. Jak przeczytasz wszystkie jego posty napisane do mnie to się dowiesz, jak Go jeszcze nazwałem , i dlaczego Go tak nazwałem.


Pn wrz 03, 2018 8:13 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 220
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ale jeśli nie widzisz takiej szansy, nie znaczy to jeszcze, że jej nie ma, prawda?
Według mnie to zależy od woli Bożej.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Powiem więcej - Twoja wiara może nawet trafić w realne zależności. Zgodzisz się jednak, że aby do tego doszło muszą zajść pewne szczególne, nadzwyczajne okoliczności, prawda?
Na razie nie wiem jakie to sa te szczególne okoliczności.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Bez pewnych założeń również się nie obejdzie, mam rację?
Dalej nie wiem jakie to sa zależności, więc nie mogę powiedzieć ani tak, ani nie.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Okoliczności i założenia, które muszą wystąpić aby spełnić warunek o którym mówiliśmy wyżej:
1. Musi istnieć jeden, jedyny Bóg, oczywiście rozumiany po katolicku,
Musi istnieć Bóg prawdziwy, rozumiany nie tylko po katolicku, bo inne religie też wierzą w Boga podobnie jak katolicy.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Bóg ten wybiera konkretną grupę ludzi, w tym lajkonika.2
Nie napisałeś w jakim celu ma być wybrana to konkretna grupa ludzi i lajkonik, wiec nie mogę nic powiedzieć.
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
ad.3. Po zweryfikowaniu wyboru w Indiach okazuje się, że padło na ludzi różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej.
Samo nic nie może paść, musi być jakiś powód.
Ech. Naprawdę musisz czytać jedno, czy dwa zdania i od razu odnosić się do niekompletnej treści? W taki sposób umyka Ci przecież kontekst, co właśnie pokazałeś swoimi powyższymi odpowiedziami.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Problemy wynikające z powyższych założeń:
ad1. Nie istnieje dowód na istnienie jakiegokolwiek Boga, bogów,

Istnieje dużo dowodów na istnienie prawdziwego Boga. Cały wszechświat który Bóg stworzył, świadczy o Bogu ze istnieje. Ty tez jesteś dowodem na to ze Bóg istnieje.
:| Odkąd ludzie uzyskali umiejętność konstruowania swoich wierzeń i wymieniania się informacjami aż do teraz - nikt nie zdołał przedstawić naukowego dowodu na istnienie Boga, a Ty mówisz, że istnieje ich dużo :|
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
ad2. Nie istnieje dowód, który dowodziłby kontaktu Boga z człowiekiem,
Jak najbardziej istnieje wiele dowodów, jest nimi Biblia której autorem był sam Bóg. Pan rzekł do Mojżesza: Zapisz te słowa, gdyż na podstawie tych słów zawarłem przymierze z tobą i z Izraelem.” (Wj 34, 27)„A On [Jezus] rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? I począwszy od Mojżesza i poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach.” (Łk 24, 25-27)
Twój dowód:
W jednym z najbardziej prestiżowych, recenzowanych czasopism naukowych opublikowano pracę naukową z zafałszowanymi wynikami badań. Po pewnym czasie, gdy okazało się, że przedstawione w pracy badania dają zupełnie inne wyniki - pracę z czasopisma usunięto. Jednak wciąż istnieją ludzie, którzy bezkrytycznie wierzą, że zamieszczone w tak ważnym czasopiśmie badania odzwierciedlają rzeczywistość, są prawdziwe i powołują się na nie próbując "wyjaśniać" przedmiot tych badań. Jednym z nich jest lajkonik.2.

Rozumiesz analogię?

Podam jeszcze jedną, być może bardziej trafną, bo ktoś z powyższej mógłby niefortunnie wywnioskować, że sugeruję stawianie tezy o zafałszowaniu tekstów ewangelicznych:

Napisałem książkę, która moim zdaniem wyjaśnia przyczynę i sposób ukorzeniania się wszystkich poznanych na Ziemi drzew iglastych. Zawarłem w niej teorię, która dotyczy czynnika odpowiedzialnego za tę przyczynę i współdziałającego w przebiegu opisywanych procesów. Są nimi duszki natury. Jest to fascynujący zapis opisów tych istot i sposobu w jaki uruchamiają i przeprowadzają procesy biologiczne ukorzeniania się wzmiankowanych drzew. Książka ta oparta została na kontaktach z samymi duszkami natury, w wyniku których powstały te bardzo szczegółowe dane.

Zadowolony z siebie i pełen optymizmu, że oto dokonałem tak fascynującego i ważnego odkrycia zgłosiłem swą pracę do publikacji w naukowym czasopiśmie "Nature". Byłem zszokowany, nie mogłem bowiem zrozumieć dlaczego tak zacna redakcja nie chciała zainteresować Świata tak ważnym odkryciem! Próbowałem w innych czasopismach naukowych ale wszędzie, nie wiedzieć dlaczego spotykałem z się z odmową publikacji mojego wiekopomnego dzieła! Próbowałem na wielu Uniwersytetach, jednak i tam nikt nie był zainteresowany nowatorskim odkryciem.

Do którejkolwiek instytucji naukowej bym się nie zgłosił mówiono mi, że nie zawarłem w swej pracy jakichkolwiek dowodów na prawdziwość zawartych w mej pracy treści. Oczywiście zawsze w takich wypadkach próbowałem im uświadomić niepodważalny fakt, że przecież dowody, których żądają zawarte są właśnie w tychże zapisach. Przecież to jest naukowe dzieło i dowodem na to, że zawartość jest zgodna z obowiązującymi w nauce kryteriami dowodzenia prawdziwości stawianych tez są właśnie te treści! Wszystko przecież podałem im na tacy, nie zmieniłem ni przecinka, ni kropki, żadnej literki w informacjach, które podawały mi Duszki Natury, relacje te oddałem możliwie jak najwierniej!

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
ad.3. Po zweryfikowaniu wyboru w Indiach okazuje się, że padło na ludzi różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej.
Ja jednak to inaczej zweryfikowałem. Już na tą Twoją weryfikacje odpowiedziałem w poprzednim komentarzu na samym początku, a brzmiał on tak: Jak mówi Pismo święte, Bóg wybiera to co małe. (...) I tak tez jest w Nowym Testamencie. Bóg wybiera rybaków, a nie faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Sam wybrał Betlejem, a nie Jerozolimę i nie Rzym, żeby się tam narodzić. Ewangelia w Indiach była głoszona za życia Apostołów. Ja nie widzę żadnej szansy żebym o niej nie słyszał, i w nią nie wierzył, o tym decyduje Bóg, a nie człowiek. Takie jest moje zdanie.
Okazuje się, że takich ludzi jak w mym powyższym cytacie "wybrał" Twój rzekomy Bóg, a wg Ciebie miało być inaczej. Przecież odnosiłem się do cytatów biblijnych, które podałeś już dwa razy (niepotrzebnie), "(...)Bóg wybiera to co małe.(...)". Obecnie ludzie legitymujący się przynależnością do chrześcijaństwa w Indiach należą do różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej. Tak więc w rzeczywistości wybór o którym Ty piszesz powołując się na biblijne zapisy nie dokonał się, bo prócz ludzi biednych są i zamożni, itd. Jakieś 3 lata temu zanotowano nagły wzrost liczby chrześcijan w Indiach zwłaszcza wśród młodych ludzi ze średnich i wyższych kast Hindusów.

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Wychodzi na to, że szansa na to aby nie zostać katolikiem w Indiach jest olbrzymia, a na to, by nim zostać - znikoma.
Jak już napisałem to nie człowiek o tym decyduje, tylko Bóg. Nie tak bowiem człowiek widzi [jak widzi Bóg. Powyżej opowiedziałem wystarczająco.

Obrazek

lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Albo jesteś bezczelny albo nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem w tym względzie lub tego nie zauważyłeś. Zapomniałeś dodać bowiem kilku cytatów:
To raczej o sobie tak powinieneś napisać. To Ty zapomniałeś ze dyskusja Z Maćkiem zaczęła się od (...)
Człowieku, nie wierzę w to co tu czytam! Poważnie nie dotarło do Ciebie co napisałem? Wyłuszczyłem Ci to tak dokładnie, a Ty dalej swoje? Ostatni raz, krótko. Chodziło o te słowa Macieja:
MaciejMusial napisał(a):
Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy. Gdybyś się urodził w Babilonii epoki brązu, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat boga słońca Utu. Gdybyś się urodził przed Mieszkiem I, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Światowida. Gdybyś się urodził w starożytnej Grecji, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Zeusa, Apolla i Posejdona. Takie są fakty.
Odniosłeś się tylko do Indii, a co do reszty napisałeś tylko, że jakieś bożki Cię nie interesują, tak jakbyś nie rozumiał o co pyta Maciej (w co nie wierzę, nie ma tutaj takich ludzi). On powtarzał pytanie, Ty je ignorowałeś oskarżając, że ucieka od tematu, a właśnie to Ty uciekałeś, "bo przecież chodzi o Indie" i za to nazwałeś go cwaniaczkiem. EOT

lajkonik.2 napisał(a):
Nie tylko Maćka nazwałem cwaniaczkiem, bo nazwałem go jeszcze kimś więcej. Jak przeczytasz wszystkie jego posty napisane do mnie to się dowiesz, jak Go jeszcze nazwałem (...)

Obrazek


Wt wrz 04, 2018 12:54 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 550
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
WeźSieTato napisał(a):
Ech. Naprawdę musisz czytać jedno, czy dwa zdania i od razu odnosić się do niekompletnej treści? W taki sposób umyka Ci przecież kontekst, co właśnie pokazałeś swoimi powyższymi odpowiedziami.


Z Tobą nie da się inaczej dyskutować.

WeźSieTato napisał(a):
Odkąd ludzie uzyskali umiejętność konstruowania swoich wierzeń i wymieniania się informacjami aż do teraz - nikt nie zdołał przedstawić naukowego dowodu na istnienie Boga, a Ty mówisz, że istnieje ich dużo


To świadczysz tylko o tym, ze jesteś bardzo daleko do tyłu co dokonała nauka XX i XXI wieku, i o tym że nie czytałeś moich postów, którymi odpowiadałem na zarzuty Maćka. Dowodu naukowego nikt nie przedstawił na istnienie Boga, bo naukowego dowodu przedstawić się nie da. Tak samo jak nie da się przedstawić naukowego dowodu na nieistnienie Boga. Bóg jest transcendentny, jest ponad wszystkim, i wszystkimi dowodami. Natomiast nauka XX i XXI wieku doprowadziła do tego ze niektórzy naukowcy o Bogu swoje poglądy zmieniają . Tacy jak poniżej.

Sir Derek Harold Richard Barton
chemik: nagroda Nobla w dziedzinie chemii

“Nie ma żadnej niezgodności pomiędzy Nauką a religią... Nauka pokazuje, że Bóg istnieje.”

Henry Margenau & Ray Abraham Varghese, eds., “Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on Science, God and the Origin of the Universe, Life and Homo Sapiens” (LaSalle, IL, USA: Open Court,), str. 144.

Ernst Boris Chain
biochemik: nagroda Nobla w dziedzinie medycyny

“Laboratoryjna synteza nawet najprostszej komórki jest po prostu niemożliwa, a wyobrażenie człowieka, że może konkurować z Bogiem jest absurdalne.”

“Prędzej uwierzyłbym w bajki niż w takie szalone spekulacje. Od lat mówię, że spekulacje na temat pochodzenia życia nie prowadzą do żadnego użytecznego celu, jako że nawet najprostszy żywy system jest o wiele bardziej złożony niż to, co można by zrozumieć na poziomie niezmiernie prymitywnej chemii, którą stosują naukowcy w swych próbach wytłumaczenia tego, co niewytłumaczalne i co miało się wydarzyć miliardy lat temu. Boga nie da się ominąć wymówką opartą na tak naiwnym myśleniu.”

cytowany w Ronald W. Clark, “The Life of Ernst Chain (London: Weidenfield & Nicolson, , str. 147-148

Więcej takich naukowców oraz listę z tysiącem nazwisk znajdziesz w moim poście napisanym do Maćka.

Rozumiesz to? To że Boga nie da się udowodnić wcale nie znaczy że On nie istnieje.

WeźSieTato napisał(a):
Twój dowód:
W jednym z najbardziej prestiżowych, recenzowanych czasopism naukowych opublikowano pracę naukową z zafałszowanymi wynikami badań. Po pewnym czasie, gdy okazało się, że przedstawione w pracy badania dają zupełnie inne wyniki - pracę z czasopisma usunięto. Jednak wciąż istnieją ludzie, którzy bezkrytycznie wierzą, że zamieszczone w tak ważnym czasopiśmie badania odzwierciedlają rzeczywistość, są prawdziwe i powołują się na nie próbując "wyjaśniać" przedmiot tych badań. Jednym z nich jest lajkonik.2.

Rozumiesz analogię?


Mój dowód to jest taki ze ja doskonale wiem ze Bóg istnieje, i jest bardzo blisko tych którzy Go wzywają, pod warunkiem ze wzywają Go strzeże. A ci co kopią w Biblię, tacy jak Weź się Tato, a zwłaszcza w Ewangelie, to jak do tej pory nie udało się im nic znaleźć, to co by było sprzeczne z Jej, i z Ich zapisem, (zapisami.). To co wypisują na forach katolickich to sa ich tylko puste mrzonki i nic więcej. Takie jest moje zdanie i go nigdy nie zmienię.

WeźSieTato napisał(a):
Okazuje się, że takich ludzi jak w mym powyższym cytacie "wybrał" Twój rzekomy Bóg, a wg Ciebie miało być inaczej. Przecież odnosiłem się do cytatów biblijnych, które podałeś już dwa razy (niepotrzebnie), "(...)Bóg wybiera to co małe.(...)". Obecnie ludzie legitymujący się przynależnością do chrześcijaństwa w Indiach należą do różnych stanów, pochodzenia, zamożności, sprawności intelektualnej i fizycznej. Tak więc w rzeczywistości wybór o którym Ty piszesz powołując się na biblijne zapisy nie dokonał się, bo prócz ludzi biednych są i zamożni, itd. Jakieś 3 lata temu zanotowano nagły wzrost liczby chrześcijan w Indiach zwłaszcza wśród młodych ludzi ze średnich i wyższych kast Hindusów.


Tak to zrozumiałeś? Przecież to Ty wyliczyłeś że im większa ilość to większa szansa. Jak widzisz Bóg widzi inaczej i wybiera inaczej. Bóg wybiera to, co świat uważa za nieważne. Dlatego między innymi Bóg wybrał Izraela, gdy byli niewolnikami. Tak samo wybrał Dawida . Był najmłodszy i najmniejszy ze swoich braci. Jego ojciec wysłał go w pole paś zwierzęta bo nawet nie przyszło mu do Głowy ze to on będzie wybrany. Jak widzisz twoje twierdzenie. Św Pawła powołał gdy był zabójcą . Wtrącał do więzienia chrześcijan . tam ich torturowano i zabijano. I co się stało po wyborze z Szałem? Wybrał rybaków na apostołów. ludzi prostych a nie wykształconych Faryzeuszy. Wcale to nie znaczy że ludzie zamożni nie mogą być powołani do wiary w Boga. Skąd ci to przyszło do głowy?

WeźSieTato napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Wychodzi na to, że szansa na to aby nie zostać katolikiem w Indiach jest olbrzymia, a na to, by nim zostać - znikoma.
Jak już napisałem to nie człowiek o tym decyduje, tylko Bóg. Nie tak bowiem człowiek widzi [jak widzi Bóg. Powyżej opowiedziałem wystarczająco


Obrazek



WeźSieTato napisał(a):
Człowieku, nie wierzę w to co tu czytam! Poważnie nie dotarło do Ciebie co napisałem? Wyłuszczyłem Ci to tak dokładnie, a Ty dalej swoje? Ostatni raz, krótko. Chodziło o te słowa Macieja:
NowyLogin napisał(a):
Gdybyś się urodził w Indiach, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Kryszny i Śiwy. Gdybyś się urodził w Babilonii epoki brązu, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat boga słońca Utu. Gdybyś się urodził przed Mieszkiem I, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Światowida. Gdybyś się urodził w starożytnej Grecji, dokładnie tak samo mówiłbyś na temat Zeusa, Apolla i Posejdona. Takie są fakty.
Odniosłeś się tylko do Indii, a co do reszty napisałeś tylko, że jakieś bożki Cię nie interesują, tak jakbyś nie rozumiał o co pyta Maciej (w co nie wierzę, nie ma tutaj takich ludzi)


Bzdura , odpowiedziałem , krótko i bardzo rzeczowo.

viewtopic.php?p=1112030&sid=086328f3eca6c449a3c7de7159f26600#p1112030

WeźSieTato napisał(a):
On powtarzał pytanie, Ty je ignorowałeś oskarżając, że ucieka od tematu, a właśnie to Ty uciekałeś, "bo przecież chodzi o Indie" i za to nazwałeś go cwaniaczkiem. EOT



Następna bzdura i fałszywe oskarżenie, i mnie i Moderatora. Dlaczego pomijasz wcześniejszą dyskusje gdzie macek oskarżał i nie odpowiadał na posty? Tak było z zapisem Flawiusza. Tak było z Ewolucją. tak było z rzekomą niewiarygodnością Ewangelii. Ja w to nie wierzę że nie przeczytałeś tych postów.


viewtopic.php?p=1111430#p1111430

viewtopic.php?p=1111439#p1111439

viewtopic.php?p=1111440#p1111440

viewtopic.php?p=1111442#p1111442

viewtopic.php?p=1111454#p1111454

viewtopic.php?p=1111458#p1111458

viewtopic.php?p=1111463#p1111463

viewtopic.php?p=1111465#p1111465

viewtopic.php?p=1111476#p1111476

viewtopic.php?p=1111481#p1111481

viewtopic.php?p=1111522#p1111522

viewtopic.php?p=1111610#p1111610

viewtopic.php?p=1111685#p1111685

viewtopic.php?p=1111725#p1111725

viewtopic.php?p=1111727#p1111727

viewtopic.php?p=1111732#p1111732

viewtopic.php?p=1111743#p1111743

viewtopic.php?p=1111752#p1111752

viewtopic.php?p=1111922#p1111922

viewtopic.php?p=1111923#p1111923

viewtopic.php?p=1111924#p1111924

viewtopic.php?p=1111925#p1111925

viewtopic.php?p=1111926#p1111926

viewtopic.php?p=1111944#p1111944

viewtopic.php?p=1111986#p1111986
viewtopic.php?p=1111999#p1111999


viewtopic.php?p=1112030#p1112030

viewtopic.php?p=1112056#p1112056

viewtopic.php?p=1112091#p1112091

viewtopic.php?p=1112109#p1112109

viewtopic.php?p=1112156#p1112156


Obrazek

Nie karmic trolla.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 9:08 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Wt wrz 04, 2018 8:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
(Ciach, szczyt chamstwa i obrażanie innych, i oczywiście ostrzeżenie -J)

_________________
Maciej ;)


Pt wrz 07, 2018 12:17 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 664
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Nie wiem czy Biblia mówi prawdę, natomiast wierzę w to, że tak jest. Dlaczego? Ponieważ wierzę w prawdomówność ludzi, którzy Ją spisali. Dlaczego wierzę w ich prawdomówność? Sam nie wiem. A dlaczego mam nie wierzyć?

Tutaj znowu otwiera się sprawa wiedzy i wiary. Wiedzy tak naprawdę NIE MA.

_________________
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

(Ap 12, 1)


Śr wrz 12, 2018 10:11 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52 ... 70  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL