Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 19, 2019 8:56 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Celibat małżeński 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 10:12 am
Posty: 5
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Celibat małżeński
Chciałam spytać, jak ma radzić sobie osoba pozostająca w związku małżeńskim z brakiem seksu? Tkwię w takim małżeństwie. Nie pytam jak skłonić męża do zmiany frontu. Jestem już zupełnie zrezygnowana, jeśli o to chodzi. Tak, próbowałam wszystkiego. Chce się dowiedzieć, jak mam się nauczyć z tym żyć? Przecież nie mogę zdradzić męża, nie będę się masturbować. Już nawet myślałam, czy nie ma jakichś leków obniżających libido. Co ma zrobić w takiej sytuacji katolik, który chce zachować się jak należy, który nie chce grzeszyć?


N wrz 30, 2018 10:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16425
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Udać się razem z mężem do specjalisty. Aha... Czy w ramach "próbowania wszystkiego" szczerze z nim porozmawiałaś o tym, co się dzieje?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn paź 01, 2018 8:07 am
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 10:12 am
Posty: 5
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Rozmawiałam dziesiątki razy. A o specjaliście mąż nie chce słyszeć. Dlatego doszłam do wniosku, że pozostaje mi pogodzić się z losem.


Pn paź 01, 2018 10:20 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 24, 2014 4:34 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Witaj w klubie Jowita. Nic nie jesteś w stanie zrobić, jeżeli druga strona nie widzi żadnego problemu i uważa, że jest dobrze, tak jak jest. Zaciskasz zęby i nie myślisz o tym. Zajmujesz się czy innym.


Pn paź 01, 2018 10:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10666
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Jowita napisał(a):
Chciałam spytać, jak ma radzić sobie osoba pozostająca w związku małżeńskim z brakiem seksu? Tkwię w takim małżeństwie. Nie pytam jak skłonić męża do zmiany frontu. Jestem już zupełnie zrezygnowana, jeśli o to chodzi. Tak, próbowałam wszystkiego.
Przepraszam za bezpośrednie pytanie ale czy to znaczy, że od ślubu nie współżyliście w ogóle..?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn paź 01, 2018 2:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Jowita napisał(a):
Rozmawiałam dziesiątki razy.


I jak to mąż wyjaśnił? Jest aseksualny? Jest impotentem? Jest gejem? Przecież Tobie jako żonie należy się wyjaśnienie tego stanu rzeczy.


Pn paź 01, 2018 5:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16425
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Jowita napisał(a):
Rozmawiałam dziesiątki razy. A o specjaliście mąż nie chce słyszeć.

I co Ci powiedział? Po drugie: Jak długo to trwa?

Cytuj:
Dlatego doszłam do wniosku, że pozostaje mi pogodzić się z losem.

Sęk w tym, że coś tu mocno nie gra i "pogodzenie się z losem" jest po prostu poddaniem się z tym, że maż coś kręci... :(

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn paź 01, 2018 5:29 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 10:12 am
Posty: 5
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Cytuj:
Przepraszam za bezpośrednie pytanie ale czy to znaczy, że od ślubu nie współżyliście w ogóle..?


Oczywiście, że współżyliśmy. W zdecydowanej większości z mojej inicjatywy. Ale coraz częściej był z tym problem. I przerwy rok, półtora roku. Musiałam żebrać o seks. To dla mnie poniżające.

Cytuj:
I jak to mąż wyjaśnił? Jest aseksualny? Jest impotentem? Jest gejem? Przecież Tobie jako żonie należy się wyjaśnienie tego stanu rzeczy.


Mówi albo, że nie ma ochoty, albo że mu się nie chce (bo to duży wysiłek fizyczny, a on nie należy do wysportowanych). A jak tak zupełnie na poważnie próbuję rozmawiać, mówi, że nie wie czemu.
Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Od początku był mniej zainteresowany seksem niż ja. I z czasem tego seksu było coraz mniej. A ile można prosić? Mam dość. Dlatego może łatwiej będzie mi przyjąć do wiadomości, że już się nigdy nic nie zmieni i nie mieć nadziei. Może sama pójdę na jakąś terapię i może jakoś pomogę tym sobie, albo i nam obojgu.


Ostatnio edytowano Pn paź 01, 2018 10:44 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

cytowanie zaczyna się od [quote] i kończy [/quote]



Pn paź 01, 2018 10:20 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 548
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Jowita napisał(a):
Cytuj:
Przepraszam za bezpośrednie pytanie ale czy to znaczy, że od ślubu nie współżyliście w ogóle..?


Oczywiście, że współżyliśmy. W zdecydowanej większości z mojej inicjatywy. Ale coraz częściej był z tym problem. I przerwy rok, półtora roku. Musiałam żebrać o seks. To dla mnie poniżające.

Cytuj:
I jak to mąż wyjaśnił? Jest aseksualny? Jest impotentem? Jest gejem? Przecież Tobie jako żonie należy się wyjaśnienie tego stanu rzeczy.


Mówi albo, że nie ma ochoty, albo że mu się nie chce (bo to duży wysiłek fizyczny, a on nie należy do wysportowanych). A jak tak zupełnie na poważnie próbuję rozmawiać, mówi, że nie wie czemu.
Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Od początku był mniej zainteresowany seksem niż ja. I z czasem tego seksu było coraz mniej. A ile można prosić? Mam dość. Dlatego może łatwiej będzie mi przyjąć do wiadomości, że już się nigdy nic nie zmieni i nie mieć nadziei. Może sama pójdę na jakąś terapię i może jakoś pomogę tym sobie, albo i nam obojgu.



Ale dlaczego miałabyś się z tym pogodzić ? Nie rozumiem ,współżycie jest jednym z podstawowych filarów sakramentu małżeństwa. Takie notoryczne odmawianie Ci bliskość naraża Cię na pokusy ,pomijając że facet nie spełnia warunków protokołu małżeńskiego .A chyba jest w nim mowa o pożyciu intymnym małżonków prawda?

Czy Twój mąż zdaje sobie sprawę że nie jest jedynym mężczyzną na tym świecie?


Wt paź 02, 2018 10:21 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16425
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Jowita napisał(a):
Oczywiście, że (...)

Przeczytałem ten post i tak sobie pomyślałem: Facet ściemnia. Doskonale wie co się dzieje, ale nie chce Ci się do tego przyznać. I nie wiem co poradzić. Zwłaszcza, że rada może być zła. Obawiam się, że zamiast się poddawać, powinnaś jednak przycisnąć go do ściany i wydusić z niego prawdę.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt paź 02, 2018 10:30 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 125
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Jowita napisał(a):
Chciałam spytać, jak ma radzić sobie osoba pozostająca w związku małżeńskim z brakiem seksu?

Wskazujesz na wierzchołek góry lodowej. Mam nadzieję, że znasz co nieco powody takiego stanu rzeczy w Waszym małżeństwie, tylko nie chcesz o nich pisać.
Jowita napisał(a):
Mówi albo, że nie ma ochoty, albo że mu się nie chce (bo to duży wysiłek fizyczny, a on nie należy do wysportowanych).

Współżycie jako sport - przerażające :( I o taki seks żebrzesz?

http://www.oaza.pl/cdz/index.php/pl/akt ... ualna.html


Cytuj:



ELEMENTY STANOWIĄCE ISTOTĘ REALIZACJI MIŁOŚCI MAŁŻEŃSKIEJ
Z wypowiedzi szeregu małżeństw, które żyją prawdziwą miłością chrześcijańską wynika, że istnieją cztery elementy, charakteryzujące istotę ich miłości. Są to:

uczucia miłości,
czyny miłości,
zjednoczenie serc i dusz,
wewnętrzne oznaki miłości.

Spróbujmy je krótko scharakteryzować:

Uczucia miłości - to pewien zespół relacji, które małżonkowie przeżywają w stosunku do siebie. Mają one rozległy zakres, a ująć je można w następujące punkty:

wzajemna sympatia, upodobanie, stałe myślenie o drugim, radość płynąca z bycia razem,
uczucia głębokiej czułości przejawiające się w serdecznych spojrzeniach, słowach i gestach,
wrażenie, że nie mogą żyć bez siebie; to tłumaczy ból rozłąki i radość spotkania,
całkowita wspólnota życia - przeżywanie tych samych cierpień, radości, obaw, nadziei; wytworzenie między małżonkami takich więzi, które istnieją tylko między nimi,
uczucie wzajemnego głębokiego doceniania siebie i podziwu dla wartości, jakie dostrzegło się w drugim człowieku,
uczucie szacunku dla drugiego człowieka, szacunku dla tego piękna i dobra, które się w nim dostrzegło,
absolutne wzajemne zaufanie - głębokie przekonanie, że na drugiego można zawsze liczyć i na nim się oprzeć,
wzajemna wdzięczność,
głębokie wzajemne zrozumienie, a rozumieć drugiego człowieka to go znać, być dla niego podporą, nieść pomoc i usługę, jakiej on potrzebuje,
życzliwość będąca autentycznym pragnieniem i życzeniem dobra dla tej osoby, którą kochamy,
uczucie wielkiej radości - małżeństwo, które się kocha jest radosne, a radość ta jest kryterium i znakiem siły miłości w małżeństwie,
odpowiedzialność za drugiego człowieka.
Czyny miłości. Miłość małżeńska umacnia się przez czyny miłości. Podano już wcześniej, że istotnym i zasadniczym składnikiem miłości jest służenie temu, którego się kocha.

Codziennie istnieje wiele okazji, kiedy można świadczyć sobie czyny miłości. Dla małżonków chrześcijańskich, to przede wszystkim pomaganie sobie w drodze do doskonałości, w szukaniu Królestwa Bożego, we wzajemnym uświęcaniu.

Czyny miłości, to również wzajemne podtrzymywanie się w chwilach trudnych, kiedy doświadczenia życiowe czy pokusy grożą bądź zniechęceniem, bądź niebezpieczeństwem grzechu. Trzeba pamiętać, że wszystkie próby życia zniesione wspólnie umacniają miłość. Sytuacje konfliktowe - a takie się przecież w małżeństwach zdarzają - niezależnie od przyczyn je powodujących, wymagają od obydwojga małżonków wielkoduszności, wyrozumiałości i wspólnej woli wyjścia z impasu. W sytuacjach konfliktowych przebaczenie jest najwyższą formą miłości, niezwykle skutecznym środkiem, dającym natychmiast wzrost miłości i żywą radość.

Trzeba pamiętać, że służenie sobie, zdobywanie się na czyny miłości może istnieć tylko wtedy, kiedy każdy z małżonków stara się o to. Małżonkowie nastawieni egoistycznie będą również w swoich czynach egoistyczni.

Wspólnota serc i dusz - jest cechą najbardziej zdumiewającą i jednym z najcenniejszych skutków miłości, chociaż niestety nie jest w małżeństwach zjawiskiem częstym. Faktem jest, że prawdziwa miłość wytwarza głęboką harmonię między małżonkami, głębokie zjednoczenie ich serc i dusz.

W autentycznie kochających się małżeństwach chrześcijańskich uderzająca jest zgodność uczuć, myślenia i działania. Małżonkowie tacy żywią przekonanie, że patrzą i idą w tym samym kierunku, że dzielą razem troski i dzielą się tym, co przeżywają i co mają w sobie najlepszego.

To zjednoczenie serc jest dobrem najwyższym, skarbem miłości, jest niezawodnie łaską Boga, z którą małżonkowie muszą czynnie współpracować. Można słusznie powiedzieć, że miarą miłości jest stopień wspólnoty serc i dusz, do jakiego małżonkowie doszli.

Oznaki miłości - to zespół zewnętrznych przejawów miłości, które są jednocześnie jej znakami zmysłowymi i źródłem uczuć wewnętrznych. Tego rodzaju oznaki posiadają wielkie znaczenie dla wyrażania i podtrzymywania miłości.

Gesty miłości byłyby bardzo ubogimi i pozbawionymi wszelkiego znaczenia bez miłości, która je ożywia, a co więcej, można stwierdzić że mają one taką wartość, jaką jest miłość, którą wyrażają. Byłoby błędem sądzić, że gesty miłości stanowią jedyne albo najważniejsze sposoby wyrażania miłości. Tam, gdzie brakuje trzech podstawowych, omówionych wyżej filarów miłości, same gesty nie mają żadnego znaczenia.

Podobnie akty małżeńskie - obok zadania przekazywania życia - spełniają bardzo ważną (lecz nie "najważniejszą") rolę w wyrażaniu i podtrzymywaniu miłości. Nie można zaprzeczyć ani umniejszać wagi aktów małżeńskich dla umacniania miłości, ale nie można ich też traktować jako jedynego wyrazu miłości. W planie Bożym zjednoczenie ciał jest potężnym i uprzywilejowanym sposobem, który dozwala małżonkom świadczyć i pogłębiać swą miłość, czyniąc ją bardziej oczywistą i doskonałą. Ale nie można wyprowadzać z tego wniosku, że bez współżycia miłość małżeńska byłaby niemożliwa. Miłość małżeńska może przejawiać się w sposób doskonały i pełny, chociaż nie ma między małżonkami aktów małżeńskich np. z racji choroby czy innych powodów. Akty małżeńskie nie są więc jedynym i niezastąpionym sposobem okazywania sobie miłości między małżonkami. W okresach, w których małżonkowie nie współżyją ze sobą, miłość ich może być doskonale podtrzymywana i okazywana przez gesty czułości, czyli w tym rozumieniu, taki zespół działań, które służą małżonkom do wyrażania swej miłości, a jednak z natury swej nie wywołują w nich reakcji i pobudzeń seksualnych trudnych do opanowania.

Oznaki miłości - mając ogromną wagę dla całokształtu miłości - powinny być okazywane nie tylko w pierwszym okresie małżeństwa, ale w ciągu całego życia małżeńskiego.

https://opoka.org.pl/biblioteka/I/ID/0002V_05.html


Wt paź 02, 2018 1:55 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N mar 03, 2013 9:06 pm
Posty: 42
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
ANDPOL napisał(a):
Witaj w klubie Jowita. Nic nie jesteś w stanie zrobić, jeżeli druga strona nie widzi żadnego problemu i uważa, że jest dobrze, tak jak jest. Zaciskasz zęby i nie myślisz o tym. Zajmujesz się czy innym.


Uwierz, da się żyć bez sexu. Na siłę nic nie zrobisz.


Wt paź 02, 2018 9:29 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4833
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
Cytuj:
Podobnie akty małżeńskie - obok zadania przekazywania życia - spełniają bardzo ważną (lecz nie "najważniejszą") rolę w wyrażaniu i podtrzymywaniu miłości. Nie można zaprzeczyć ani umniejszać wagi aktów małżeńskich dla umacniania miłości, ale nie można ich też traktować jako jedynego wyrazu miłości. W planie Bożym zjednoczenie ciał jest potężnym i uprzywilejowanym sposobem, który dozwala małżonkom świadczyć i pogłębiać swą miłość, czyniąc ją bardziej oczywistą i doskonałą. Ale nie można wyprowadzać z tego wniosku, że bez współżycia miłość małżeńska byłaby niemożliwa. Miłość małżeńska może przejawiać się w sposób doskonały i pełny, chociaż nie ma między małżonkami aktów małżeńskich np. z racji choroby czy innych powodów. Akty małżeńskie nie są więc jedynym i niezastąpionym sposobem okazywania sobie miłości między małżonkami.


Nie ma to jak totalny odlot.. :roll: Bez aktów małżeńskich małżeństwo nie ma sensu, wręcz nie jest zalecane..

1 Kor 7
1 Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. 2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. 3 Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. 5 Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. 6 To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt paź 02, 2018 10:29 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 125
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
PeterW napisał(a):
Nie ma to jak totalny odlot.. Bez aktów małżeńskich małżeństwo nie ma sensu, wręcz nie jest zalecane..

Cóż, to nie moje słowa.
Pomiędzy"świętym seksem", czyli totalnym odlotem, a uprawą seksu jako sportu jest miejsce na normalność. Człowiek choć jeszcze nie święty, posiada swoją godność.


"Dar czci przyczynia się do tego, że akt małżeński nie zostaje pomniejszony i spłycony w całokształcie małżeńskiego obcowania — że nie doznaje „spowszednienia”, że wyraża się w nim stosowna pełnia treści osobowych i etycznych. A także treści religijnych: wzgląd na majestat Stwórcy, który jest jedynym i ostatecznym źródłem życia, wzgląd na oblubieńczą miłość Odkupiciela. To wszystko stwarza i poszerza niejako wewnętrzną przestrzeń wzajemnej wolności daru, w której przejawia się w pełni oblubieńcze znaczenie męskości i kobiecości.

Przeciwieństwem tej wolności jest wewnętrzny przymus pożądliwości, skierowany w stronę drugiego „ja” jako przedmiotu użycia. Dar czci wyzwala od tego przymusu, uwalnia od wszystkiego, w czym drugie „ja” pozostaje tylko przedmiotem użycia — umacnia wewnętrzną wolność daru."

4 Nie może się to dokonać inaczej, jak tylko poprzez głęboką identyfikację osobowej godności zarówno kobiecego, jak i męskiego „ja” we wzajemnym obcowaniu. Taka duchowa identyfikacja jest podstawowym owocem daru Ducha Świętego, który skłania człowieka do okazywania szacunku dziełom Boga. To z niej właśnie — a więc pośrednio z tego daru — czerpią swoje autentyczne znaczenie oblubieńcze te wszystkie „znaki miłości”, które stanowią osnowę trwania w jedności małżeńskiej. Jedność ta tylko w określonych okolicznościach wyraża się aktem małżeńskim — natomiast stale i na co dzień może i powinna się wyrażać różnymi „znakami miłości”. Stanowi o nich zdolność „bezinteresownego” wzruszenia drugim „ja”, ze względu na jego kobiecość, czy też — z drugiej strony — ze względu na jego męskość."

Całość:

http://www.madel.jezuici.pl/rodzina/Jan ... .html#5158


Śr paź 03, 2018 8:06 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 548
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Celibat małżeński
PeterW napisał(a):
Cytuj:
Podobnie akty małżeńskie - obok zadania przekazywania życia - spełniają bardzo ważną (lecz nie "najważniejszą") rolę w wyrażaniu i podtrzymywaniu miłości. Nie można zaprzeczyć ani umniejszać wagi aktów małżeńskich dla umacniania miłości, ale nie można ich też traktować jako jedynego wyrazu miłości. W planie Bożym zjednoczenie ciał jest potężnym i uprzywilejowanym sposobem, który dozwala małżonkom świadczyć i pogłębiać swą miłość, czyniąc ją bardziej oczywistą i doskonałą. Ale nie można wyprowadzać z tego wniosku, że bez współżycia miłość małżeńska byłaby niemożliwa. Miłość małżeńska może przejawiać się w sposób doskonały i pełny, chociaż nie ma między małżonkami aktów małżeńskich np. z racji choroby czy innych powodów. Akty małżeńskie nie są więc jedynym i niezastąpionym sposobem okazywania sobie miłości między małżonkami.


Nie ma to jak totalny odlot.. :roll: Bez aktów małżeńskich małżeństwo nie ma sensu, wręcz nie jest zalecane..

1 Kor 7
1 Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. 2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. 3 Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. 5 Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. 6 To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.


Dopóki Autorka będzie się cackac z własnym mężem to niczego konkretnego się od niego nie dowie a sytuacja zostanie taka jaka była. Sama zaś będzie upadała w grzech nieczystość albo zacznie interesować się innymi mężczyznami .

Dłuższe wstrzemięźliwość w małżeństwie nie powinny zaburzać miłość małżonków jednak powinna odbywać się ona z uzasadnionych powodów przedstawionych tej drugiej stronie Aby nikt nie czuł się pokrzywdzony ..Jak na razie to Autorka tkwi w punkcie bez wyjścia bo mąż ani myśli rozwiązywać ich problemów a wszelkie pytania i rozmowy w tym temacie są zbywane .

Autorko a co mąż wie na temat współodpowiedzialność za grzechy bliskiej osoby i narażanie jej na nie? Weź się za niego i z nim porozmawiaj ,nie odpuszczaj gdy próbuje Cię zbyć i podaje jakieś absurdalne tłumaczenia. Usadź go w fotelu i zadawaj konkretne pytania . No i oczywiście spytaj się tez jak dalej to małżeństwo ma funkcjonować i jakie rozwiązania tej sytuacji on przewiduje ?

Bo mam nieodparte wrażenie że wasza komunikacja wygląda tak.

Kochanie ,co się dzieje ?
Nie wiem co.
ok..


Śr paź 03, 2018 9:11 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL