Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 25, 2020 7:49 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 37  Następna strona
 Tropienie Boga - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
lekarstwo napisał(a):
Irbisol napisał(a):
@lekarstwo

Wchodzisz na wyżyny nierozumienia tekstu pisanego i swojej ignorancji w zakresie kosmologii.
Jako "Wszechświat istniał od zawsze" rozumiem dokładnie to, co było przed BB, który jest już oficjalną wersją.
Tobie się pewnie wydaje, że piszę o wszechświecie statycznym.
Nie twierdzę, że istnieją jacykolwiek naukowcy reprezentujący pogląd, że wszechświat istniał zawsze, lecz że taką tezę się rozpatruje.

Może przed orientowaniem się, co naukowcy twierdzą, naucz się jeszcze rozumieć, co czytasz.
Bo teraz dyskusji nie ma - jest tylko korygowanie waszego nierozumienia tekstu.


Bez komentarza. Kończę dyskusję z tobą, szkoda czasu.

Nie kończysz dyskusji że mną, bo jej nawet nie zacząłeś.
Kończysz dyskusję że swoim rozumieniem tego, co napisałem.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lut 15, 2018 5:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Irbisol napisał(a):
Odróżniasz ty aby galaktyki od ośrodkowego układu nerwowego?
Najpierw poradź sobie z tą kwestią - wtedy porozmawiamy o syntezie białek.

Po twoim miotaniu się i tanich odzywkach widzę, że jesteś na to za cienki bolek, więc sory winetu.


Cz lut 15, 2018 6:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Wespecjan napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Odróżniasz ty aby galaktyki od ośrodkowego układu nerwowego?
Najpierw poradź sobie z tą kwestią - wtedy porozmawiamy o syntezie białek.

Po twoim miotaniu się i tanich odzywkach widzę, że jesteś na to za cienki bolek, więc sory winetu.

Cienki bolek to ten, który zmienia temat, gdy się go przyprze do muru.
A jeszcze cieńszy tłumaczy sobie, że to nie on się miota.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 16, 2018 12:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14246
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Conan napisał(a):
Mówisz o myślach religijnych oki. Tylko jak je wybierasz?

Myśli religijne? Nie wiem o co chodzi. Podzieliłam myśli na chciane i nie chciane. Z nie chcianymi należy sobie radzić i podałam dwa sposoby: przepracować lub oddać Bogu. Problemy (również religijne) się rozwiązuje. Literatury dotyczacej spraw religijnych mamy dostatek. Szukanie jednak to zupełnie inna kwestia, bowiem istnieje niewidzialna, aczkolwiek pierwotna płaszczyzna nas dzieląca. Ona to sklania człowieka do wyboru podstawowego ukierunkowania - ma charakter przedracjonalny. Wszystko inne jest wtórne: argumenty naukowe, filozoficzne, teologiczne, światopoglądowe, antropologiczne. Mogą one co najwyżej wzmocnić wcześniej powzięte przekonanie, natomiast niewiele mają szans, aby je zmienić. To podejście filozoficzne. Neuronauki, podając redukcjonistyczną definicję człowieka wpisują się w powyższe twierdzenia, uważając że podejmujemy decyzje korzystując z oprogramowania mózgowego - dziedzicznych i syntetycznych pojęć móżgowych. Wiele decyzji ma charakter automatyczny.
Widzi człowiek racjonalność swych przekonań,nie ma wglądu w nieświadome motywy. Żyje iluzją swej racjonalności.
Spór więc o prawdę o człowieku toczy się nie na płaszczyźnie racjonalnej, Kolejność bowiem myślenia jest taka, że najpierw przyjmuje się wstępne założenia (wybierając już na tym poziomie rozwiązanie redukcjonistyczne lub holistyczne), a dopiero potem akceptuje lub odrzuca tezę główną - w zależności od tego, na co pozwalają założenia.
Teraz wkraczam z nauką Kościoła dotyczącą nawrócenia i zmiany myślenia - poprzedzone jest uprzedzającą łaską Bożą. I mamy drogi prowadzące w tym samym kierunku. Kościół ostrzega, ST ostrzegał: uważaj człowieku i dbaj o swoją wiarę, bo utraciwszy ją sam się nie nawrócisz. Co nauka powiada? To samo.
Cytuj:
Ja stosuje kategorię piękna, logiki i tego co rozumiem przez dojrzałość duchową.

Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach i rozumieniu pojęć. Ja czytam, że piszesz o kluczu szukania poprzez pragnienia i przyjemności. Taka powinna być religia z Szefem o tak widzianych cechach. Ty jednak Szefa poddałeś dewaluacji (przyczyna tkwi w człowieku) i uczyniłeś z Niego karykaturę. Jedno jeszcze widzę. myślenie w kategoriach absolutyzacji człowieka. YZ przytomnie zauważył: wyroków Bożych się nie podważa, Bóg ma prawo do zabijania. On jednak będzie szukał przyczyn takiej decyzji w Miłości, ty w nienawiści. U ciebie człowieczeństwo zostanie sprowadzone do wymiaru odczuwania przyjemności, dostrzegania piękna (jak to złudne wyżej przybliżyłam). Bóg to dodatek, służący do zaspokojenia potrzeb. Religia ma dostarczać radosnych i orzyjemnych przeżyć. Prawda zostaje pominięta. Człowiek zostaje w chaosie pojęć i marzeń, którym nadaje jakieś namiastki duchowości. Bóg to produkt mych marzeń....

Tematem podstawowym jest tu prawda o człowieku...ukryta i nie brana pod uwagę.


Pn paź 29, 2018 3:48 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Merss,
prawda jest taka, że na świecie istniały/istnieją tysiące objawień, wiar czy religii. Bogów jest jeszcze więcej. Osoba leniwa przejmuje religie od swoich rodziców nie zagłębiając się w inne. Osoba nieco bardziej ambitna wprawdzie czyta o innych religiach, ale jej wybór jest skażony pewnym uwarunkowaniem lokalnym. Jak zostanie zahipnotyzowana cierpieniem jako drogą do prawdy, to też będzie szukała takich Bogów.

najpierw przyjmuje się wstępne założenia,ale na podstawie czego ? tego co nam tkwi w głowie. Jeśli u mnie jest pełno harmonii, poszukiwania piękna, mądrości i logiki, to takie będę miał założenia wstępne. To charakteryzuje zdrowe jednostki.
jednostki mające inklinacje sado- maso wybiorą coś mrocznego i złowieszczego.
osoba dojrzała duchowo nie wybierze religii przepełnionej cudami i magicznymi postaciami
Tymczasem człowiek infantylny, szukający bezpieczeństwo we wczesnych wspomnieniach dzieciństwa kupi te rewelacje.

Bóg którego wybierzesz będzie odzwierciedleniem Twojego poziomu świadomości, dojrzałości i inteligencji.

Nic nie pisałem o pragnieniach i przyjemnościach, tylko pięknie ( oprócz logiki i rezonowania). Oki, piękno najczęściej wiąże się z tym, że jest mi miło i przyjemnie. patrząc na piękny zachód słońca, słuchając pięknej muzyki itp . sama idąc do sklepu wybierzesz pościel, której dotyk sprawia Ci przyjemność. Nie wybierzesz czego co Ci się nie podoba, bo nie jesteś masochistką.

Pisząc "Bóg ma prawo do zabijania" redukujesz nas do zabawek ludzkich, które można zabić jak się znudzą. Wkraczasz też na bardzo niebezpieczny grunt. Jakaś osoba może mieć objawienie w którym Bóg każe jej zabić innowiercę . Dla mnie to będzie chory człowiek, cierpiący na halucynacje, taki, którego trzeba zamknąć. Ty wierząc w możliwość prawdziwych objawień, twierdząc, że Bóg może zabić jesteś bardziej skłonna zracjonalizować ten czyn a nawet przykleić na niego etykietkę " to było morderstwo wynikające z Miłości Boga. W zdrowym społeczeństwie tego typu postawa jest niedopuszczalna .

Kolejna sprawa, wychodząc z nieuzasadnionym konceptem, że Bóg nie służy zaspakajaniu przyjemności, tworzymy całe zastępy ludzi, którzy sobie i innym generują cierpienie. Ktoś im bowiem wmówił taka wizje Boga.
Oczywiście wizja, że Bóg ma zadbać o nasz komfort i radość jest również fałszywa. Aczkolwiek jest to podejście zdrowego człowieka.


Wt paź 30, 2018 6:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5717
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Ło matko.. ale pierdoły wymyślasz..
Conan napisał(a):
Pisząc "Bóg ma prawo do zabijania" redukujesz nas do zabawek ludzkich, które można zabić jak się znudzą. Wkraczasz też na bardzo niebezpieczny grunt. Jakaś osoba może mieć objawienie w którym Bóg każe jej zabić innowiercę . Dla mnie to będzie chory człowiek, cierpiący na halucynacje, taki, którego trzeba zamknąć. Ty wierząc w możliwość prawdziwych objawień, twierdząc, że Bóg może zabić jesteś bardziej skłonna zracjonalizować ten czyn a nawet przykleić na niego etykietkę " to było morderstwo wynikające z Miłości Boga. W zdrowym społeczeństwie tego typu postawa jest niedopuszczalna .

Długo nad takim scenariuszem myślałeś, czy ktoś Ci opowiedział? To Ty wkraczasz na niebezpieczny grunt. Pieprzysz głupoty ocierając się o oszczerstwo. Ot tak.. Głupota czy celowe działanie?




Cytuj:
Kolejna sprawa, wychodząc z nieuzasadnionym konceptem, że Bóg nie służy zaspakajaniu przyjemności, tworzymy całe zastępy ludzi, którzy sobie i innym generują cierpienie. Ktoś im bowiem wmówił taka wizje Boga.
Oczywiście wizja, że Bóg ma zadbać o nasz komfort i radość jest również fałszywa. Aczkolwiek jest to podejście zdrowego człowieka.


Skąd Ty takie rewelacje wymyślasz? Podejście zdrowego wierzącego człowieka powinno być (cytat ze św. Ignacego Loyoli): Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało tylko od Boga, a nie od ciebie; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt paź 30, 2018 8:40 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Merss,

W poście Petera masz świetny przykład mechanizmów obronnych, o których często wspominasz. Zamiast merytorycznej argumentacji mamy mądrości typu:

- pierdoły wymyślasz
- pieprzysz głupoty
- skąd takie rewelacje wymyślasz ?

Chcę teraz powiedzieć, że naprawdę cenię moje rozmowy z Tobą czy z Witoldem. Nie zgadzamy się w wielu kwestiach, jednak jest to utrzymane na pewnym poziomie, a nie idzie w stronę rynsztoka


Wt paź 30, 2018 9:53 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5717
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
Merss,

W poście Petera masz świetny przykład mechanizmów obronnych, o których często wspominasz. Zamiast merytorycznej argumentacji mamy mądrości typu:

- pierdoły wymyślasz
- pieprzysz głupoty
- skąd takie rewelacje wymyślasz ?

Chcę teraz powiedzieć, że naprawdę cenię moje rozmowy z Tobą czy z Witoldem. Nie zgadzamy się w wielu kwestiach, jednak jest to utrzymane na pewnym poziomie, a nie idzie w stronę rynsztoka


Ty za to jesteś hipokrytą. Dla przypomnienia:

Cytuj:
Pisząc "Bóg ma prawo do zabijania" redukujesz nas do zabawek ludzkich, które można zabić jak się znudzą. Wkraczasz też na bardzo niebezpieczny grunt. Jakaś osoba może mieć objawienie w którym Bóg każe jej zabić innowiercę . Dla mnie to będzie chory człowiek, cierpiący na halucynacje, taki, którego trzeba zamknąć. Ty wierząc w możliwość prawdziwych objawień, twierdząc, że Bóg może zabić jesteś bardziej skłonna zracjonalizować ten czyn a nawet przykleić na niego etykietkę " to było morderstwo wynikające z Miłości Boga.


Rzuciłeś oszczerstwem i płaczesz że dostałeś za to z liścia.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt paź 30, 2018 10:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan
Jest to typowe ucinanie niechcianej dyskusji. Zniechęcanie do wypowiedzi w dotychczasowym stylu. Nie wiem czy to ma sens akurt w temacie wiary. Bo pomagamy zagubionym, a zagubiony będzie pisał tak jak jemu to zagubienie dyktuje. To raczej wylewanie dziecka z kąpielą. Jest tylko jeden szczegół w tym, czy publicznie moża zagubionemu pomagać? Z uwagi na to że dochodzi do wypowiedzi o różnej materii. Często nie powinien nikt inny tego czytać. I tu jest problem tej właśnie granicy. Na którą się skarżysz. Wiedz o tym że nie wszystko jednak w ten sposób można. No nie dajmy się zwariować, w takich przypadkach nie raz mówię. Lepiej ochłonąć i wtedy pisać. To akurat dotyczy każdego, co tutaj pisze.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt paź 30, 2018 10:15 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Peter, naprawdę przynosisz dumę ideologii, którą wyznajesz

Witold,

ja mam takie problem w towarzystwie, jak ludzie reprezentują sobą różny poziom. Czasami konstruktywna polemika jest właśnie przerywana przez takie prymitywne ujadanie. Wtedy jednak wiem, kto się nie nadaje na tego typu dysputy


Wt paź 30, 2018 10:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14246
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan. A ja myślałam, że się cichcem ulotnię. :) Poczekaj, bo to tak bogate w treść,że muszę wybierać i będzie, i tak fragmentarycznie, jeszcze sobie nie posegregowałam. Po prostu zły Bóg to taki temat, ktory wierzących doprowadza do szewskiej pasji; to nie patologiczne mechanizmy obronne. :) Jeśli bowiem Bóg definiuje się przez Miłość i pozostawia wzorzec osobowości w Jezusie, oznacza to niepodważalność tego co o Sobie objawia. A objawił, bo w człowieku jest wewnętrzne pęknięcie. W takim przypadku pozostaje jedyna możliwość: takie zinterpretowanie tekstów biblijnych by nie zachodziła wewnętrzna sprzeczność. Sam2 to wyjaśniał na przykładzie potopu. Tyle, że miarą wartościowania jest wieczność człowieka. Nasze wybory są tak naprawdę osadzone w wieczności. To jest miarą i wagą ludzkiego istnienia - perspektywa przyszłości. Nie miara chwili, ale miara wieczności jest właściwą miarą dla człowieka. Tylko to co odpowiada wieczności, warte jest trwania.
Najpierw to co najważniejsze (Imieniem Boga jest Miłość), potem wiesza się szczegóły. Inaczej tracisz klucz odczytu i wikłasz się.
Człowiek zmysłowy nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem sie mu wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsadzić (1Kor 2, 14)
Człowiek, który żyje poza światem wiary nie może pojąć spraw Bożych. Jest ślepy na to wszystko, co Boża mądrość skryła w wydarzeniach, szczególnie tych połączonych z cierpieniem. Wiara uzdalnia do dostrzegania tajemnic sercem. Ta zdolność jest wielkim darem Bożej dobroci, częścią jego odpowiedzi na nasze rozterki w obliczu cierpienia.

Nie rozumie, że Miłość oznacza podmiotowość człowieka. Jezus pokazał kim jest człowiek w oczach Boga. Bez tego punktu odniesienia człowiek zaniży lub zawyży swą wartość. Nie wie kim jest. W zasadzie niewierzący to ci, którzy przyjęli biologiczną definicję człowieka i nie przyznają człowiekowi cech jakościowych innych niż mają zwierzęta (są wątki na forum). Ta redukcjonistyczna antropologia stanowi płaszczyznę podziału na wierzących i niewierzących.

Szestow naucza, że by odnależć Boga należy odejść od rozumu, ktory podsuwa pozorne prawdy. Zaleca zwrócić się kuy innemu źródłu poznania. Ma na myśli wiarę (kroczy przed rozumem), czyli takie myslenie, w ktorym oddaje się woli Stworcy.


Reszta później, jak sobie poskladam.


Wt paź 30, 2018 10:29 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Merss,

Mam problem z tzw niepodważalnością. Dla mnie to zamrożony, nic nie mówiący koncept. W świecie polemik, takie coś nie powinno mieć miejsca. ba, każdy może sobie stworzyć niepodważalne dogmaty, ukryć się za nimi, tylko wówczas powstanie coś co z inteligencja nie ma niczego wspólnego.

Zinterpretowanie Biblii aby nie zachodziła wewnętrzna sprzeczność- bo jest wewnętrzne pękniecie w człowieku... to przecież próba oszukiwania tego człowieka dla celów terapeutycznych. Specjalnie naginam rzeczywistość, aby ktoś poczuł się lepiej.

Perspektywa przyszłości ? a Jezus mówił, żeby się o nią nie troszczyć :)

Ta chwila jest wiecznością. Przyszłość to tylko sfera myśli, jest zawsze tu i teraz .

magiczne myślenie też otwiera bramę do świata magii. Poznajemy przez to tajemnice, których nie odkryje osoba niemagiczna tzw mugol ;)

Jezus nazwał nas światłością tego świata . Nie jesteśmy więc produktem biologii czy produktem społecznym,. Dlatego tez w poszukiwaniu prawdy nie powinniśmy posługiwać się tymi produktami, a wiara powstała w ludzkim rozumie .

Uważam, że cisza kroczy przed rozumem. Wiara to nadal myślenie z jego wszystkimi ograniczeniami


Wt paź 30, 2018 11:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
W wierze Bóg pomaga zrozumieć siebie, a co za tym idzie innego człowieka. Bez tego nie ma niczego co by jednoczyło mnie z innymi. Bóg jest tym jedynym ogniwem łączącym mnie z innymi. Bez tego jesteśmy sobie obcy. Nie mamy wspólnego tematu.Biologia wyodrębnia nas, odseparowuje od innych ludzi. W podobny sposób jak odseparowywuje od innych obiektów na ziemi. I co samo się to co jest odseparowane zbliży do siebie? Czy raczej zbliży i udeży jedno w drugie? Po to jest wiara by zbliżała. Wmawiasz że uzależnia. Czyli już tworzysz koncept, tyle że swój. Ten koncept to, unikanie tematu wiary w Boga. Takie to owoce twego wyciszenia. Z jednego w drugie. Tymczasem wiara jako powszechnie znane zagadnienie, wypiera wszystko inne. Jest znana więc jest znane to co pwoduje i kiedy uzależnia. Można wtedy uzależnienia się wyzbyć. Jeśli nie ma wiary, nie ma uzależnienia, to prawda. Lecz gdy pojawi się uzależnienie od dowolnego elementu, czym wyprzesz to z kolei uzależnienie? Samo nic nie znika. Nie będzie narzędzia, będzie zniewolenie na amen. Taki widzę u ciebie kierunek, o ile z niego nie zrezygnujesz. Wśród innych jednak łatwiej, to jest nawet praktyczne uzależnienie. Czego nie można powiedzieć o dowolnie innym uzależnieniu. A że one przychodzą to powinneś wiedzieć, przychodzą jak złodziej wtedy gdy się ich nie spodziewasz. Oderwać się za to od nich, nie ma jak.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt paź 30, 2018 11:42 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Witold,

Każdy ma jednak inna wizję Boga i już jest podział, i już jesteśmy sobie obcy.
To co mamy wspólne to cisza w której są skąpane nasze wyobrażenia o Bogu.

jest taka opowieść o człowieku, który wylądował na bezludnej wyspie. Po wielu tygodniach samotności znalazł samotna łódkę na plaży. Natychmiast do niej wszedł i popłynął do cywilizacji. Z wdzięczności nie zostawił łódki przy brzegu, tylko do końca życia nosił ją nad swoja głową.

jaki wniosek ? każdy instrument prowadzący do celu, trzeba na końcu odrzucić. Niektórzy tak się od niego uzależnili, ze tkwią w nim całe życie


Wt paź 30, 2018 11:50 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14246
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan Jeśli chcesz porozmawiać o ciszy, nie ma sprawy. Tyle, że nie w tak szalonym tempie, bo nie dam rady. :)

Widać Boga Nikczemnika, którego imieniem jest Miłość... Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, ale tu nie chodzi o jego naturę (z prochu ziemi), ale to 'więcej'. Człowiek ma wpisane prawo moralne. Ono nakazuje robić to co słuszne i zdaje się nie dbać o to jak bolesne i niebezpieczne jest spełnienie tego nakazu (zabicie w słusznej sprawie). Jeśli Bóg jest niczym Prawo Moralne, nie jest łagodny, bo miłość z poblażliwością nie ma nic wspólnego. Co z tego wynika? Oskarżając musisz uznać daną normę moralną za obowiązującą*. Nazywasz Boga okrutnikiem, bo masz w umyśle wzorzec dobroci. A oskarżając musisz znać daną normę. Jeśli zaczynasz wątpić we wzorzec, automatycznie wątpisz w moc dowodową samego oskarżenia. Jeśli nic nie jest pewne, nic nie jest z pewnością zle. Jeśli stwórcą świata jest Nikczemnik, znaczy, że stworzył także nasze umysły. Jeśli odrzucimy Go, powinnimy odrzucić wszystkie Jego dzieła. lecz jednym z jego dzieł jest właśnie wzorzec moralny, wzorzec na podstawie którego go odrzucamy.
Stwierdzenie, że wszyscy ludzie mają równą wartość jest puste. Chrześcijaństwo nie naucza o nieskończonej wartości człowieka. Bóg nie umarł za człowieka, bo dostrzegł w nim jakąś wartość. Wartość każdej duszy w odniesieniu do Boga jest zerowa. Bóg nas umilował nie dlatego, że jesteśmy godni miłości, lecz dlatego, że On jest Milością.

___________
*oskarżenie implikuje normę


Śr paź 31, 2018 12:04 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 37  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL