Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr paź 23, 2019 3:49 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 825 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 55  Następna strona
 Wiosna czy zmierzch Kościoła? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Takie znalazłem podsumowanie nowinek w nauczaniu KK pod Franciszkiem AD 2018. Myślę, że dobrze oddaje istotę zmian w nauczaniu i praktyce w KK w ostatnich latach:

Obrazek
Jeszcze uzupełniłbym tabelkę o jeden wiersz:

Obrazek


Ostatnio edytowano N gru 09, 2018 1:22 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postow



So gru 08, 2018 2:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wpis Wespecjana potraktowałam jako materiał, który pozwoli na rozważenie pytania o przyszłość Kościoła. Coś się dzieje, wiele osób dostrzega zmiany. Czy to zmiany doktrynalne, czy kontynuacja poprzedników? Jak czytać papieża Franciszka?
Kiedy w Kościele odbiera się władzę Bogu wtedy zamienia się on w swoją diabelską karykaturę. Zmierzamy ku Kościołowi 'ludzkiemu' czy pozostanie prowadzony przez Ducha Świętego? Jedność chrześcijan jest ważna, ale cena za nią nie może być takie rozmycie doktrynalnych granic, w których grzech i łaska, dobro i zło, świętość i zgorszenie są definiowane całkowicie dowolnie.

Świat jest przepełniony Kasandrami, które wszędzie widzą nadchodzący mrok. Św.Jan XXIII mówi o 'prorokach' nieszczęścia w Kościele; wszędzie widzą apostazję i laicyzm. W ustach proroka pojawia się nadzieja. prorok widzi sprawy inaczej, z wysokości działającego Boga. Św.Jan Paweł II pod koniec pontyfikatu powiedział, że nadchodzi 'nowa wiosna Kościoła'. (na podstawie Jr 31, 31-34). Tę wiosnę dostrzaga też Benedykt XVI. Chyba weszliśmy w wielka walkę czasów ostatecznych. Im bliżej jest Jezus, tym bardziej rozbudza się zło. Im wyżej podnosi ono głowę, tym obficiej wylewa sie Duch Święty. Pisał o tym Jan od Krzyża. Potwierdzają to slowa Benedykta XVI.
W liście odczytanym na pogrzebie kard. J.Meissnera, B.XVI - napisał...jednak to, co zwróciło moją szczególną uwagę w ostatnim okresie jego życia, zawiera się w przeświadczeniu, że nauczył się on [...] żyć w głębokim przekonaniu, że Bóg nie opuście swego Kościoła, nawet teraz, gdy łódź nabrała wody i jest na skraju zatopienia.

Zapętlenie, czy droga ku wiośnie została wytyczona inaczej niż byśmy tego oczekiwali? Wespecjan wieszczy zmierzch Kościoła i podaje argumentację, która niepokoi wierzącego.


So gru 08, 2018 5:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Dzięki za uratowanie tabelki, choć wstawiając ją, nie miałem intencji o takim temacie.

Ale skoro już taki się pojawił, to chciałem napisać, że nie wieszczę niczego, ja tylko podsumowałem pewne fakty, które się dokonują w KK, i tylko w celu poddania pod dyskusję katolików świeckich tych zmian w naszym Kościele.

Osobiście uważam, że wieszczenie czegokolwiek, czy próby przewidywania czy to już koniec, początek końca czy jeszcze coś innego, jest zupełnie bez sensu, bo z góry nietrafione, dlatego, że Pan Jezus mówił: Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny a Św Paweł przypomina, że Nie potrzeba wam bracie pisac o czasach i chwilach. Sami bowiem wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy (już niejedna sekta chrześcijańska czy świadkowie Jehowy się na tym przejechali, że do dzisiaj świecą oczami).
Dlatego moim zdaniem wszystkie te przewidywania, proroctwa i orędzia mówiące "Już się zbliża" są bez sensu i niegodne katolika.

Bo gdyby nawet sam Duch Św objawił jakiejś grupie zbliżanie się paruzji (czego nie zrobi - opierając się na zacytowanych słowach Chrystusa i Św Pawła), to co niby ma robić katolik - przyspieszać paruzję czy ją opóźniać? Pozwalać na dedogmatyzację, ateizację i zepsucie czy aktywnie temu się przeciwstawiać i przeciwdziałać? Moim zdaniem katolik ma przestać bawić się czy ekscytować jakimiś przewidywaniami, tylko robić to co nakazał Chrystus - szukać Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, w porę i nie w porę.

Jeśli ktoś ma uzasadnione wątpliwości czy obawy co do nauczania jakiegoś biskupa czy papieża (wsparte niezgodnością z dotychczasowym Magisterium i opiniami kompetentnych ludzi w Kościele) to nie powinien milczeć w ramach hipotezy: "A co jeśli to Duch Św życzy sobie zwrotu Kościoła w "tą" stronę, w tylko sobie wiadomym celu, to co ja maluczki mam protestować przeciwko prowadzeniu Ducha Św?"
A przypominam katolicyzm to nie islam gdzie Allah dziś robi to a jutro odwrotnie i wszystko jest OK, no bo Allah może wszystko. Nie, Bóg sam sobie nie może zaprzeczać, bo jest wierny, dotrzymuje przymierzy, to ludzie porzucają przymierza.

Dlatego należy tutaj bez strachu mówić kto w w jaki sposób nie dotrzymuje przymierza i Magisterium, bo Chrystus nie po to budował Kościół, by nagle polecić swoim pasterzom by go rozmywać, relatywizować i niszczyć.


So gru 08, 2018 8:20 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 602
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
W Kościele zmiany były są i będą. Już za czasów apostołów były zmiany. Gdy został ochrzczony pierwszy poganin, był to szok dla wspólnoty chrześcijańskiej która składała się z samych Żydów, a nawet dla samego apostoła Piotra, który dopiero zdecydował się ochrzcić Korneliusza pod wpływem wyraźnych znaków z nieba. W pierwszym Kościele żeby przyjąć chrzest to trzeba było być obrzezanym. Nie długo po ochrzczeniu pierwszego poganina, Paweł i Barnaba wyruszyli w pierwsza podróż misyjna do pogan, skutki były ogromne. Ponieważ jednak, udzielając chrztu poganom, Apostołowie nie żądali od nich poddania się obrzezaniu ani przyjęcia innych obowiązków religii żydowskiej, w Kościele ówczesnym zaczęło się poważne zamieszanie, które groziło nawet rozłamem.Sobór Jerozolimski sprawę rozwiązał pomyślnie, że Bóg również pogan wzywa do zbawienia. Wszyscy Apostołowie nie wyłączając Jakuba, który był przywódcą chrześcijan, pochodzących z Żydów, opowiedzieli się za tym, aby na pogan przyjmujących chrzest nie nakładać jarzma prawa Mojżeszowego. Apostoł Jakub który był przywódcą chrześcijan zaproponował niech wyznawcy Chrystusa, pochodzący z pogan "powstrzymają się od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi" (Dz 15,20). Propozycja Jakuba została przyjęta i uchwalona przez Sobór (Dz 15,29).

W Kościele katolickim, niezmienne są w nim tylko dary zostawione nam przez Chrystusa dla naszego zbawienia.Zawsze w Kościele będzie udzielany ten sam chrzest i to samo odpuszczenie grzechów, i ta sama Eucharystia. Aż do końca świata będą nas obowiązywały te same przykazania Boże, a zwłaszcza przykazanie miłości. Jest czymś nie do pomyślenia, żeby pod wpływem zmieniających się okoliczności Kościół odstąpił od moralnej nauki Ewangelii, żeby na przykład odwołał przykazanie miłości nieprzyjaciół czy zasadę nierozerwalności małżeństwa.Tylko dary, jakimi obdarzył nas Chrystus Pan dla naszego zbawienia, są w Kościele zawsze takie same. Wszystko inne w Kościele podlega dostosowaniu do zmieniających się okoliczności miejsca i czasu. Czuwanie nad tym Chrystus Pan powierzył, rzecz jasna, pasterzom Kościoła.


So gru 08, 2018 8:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3093
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Biorąc pierwszy punkt z listy to. Nie może być mowy o komuni w związkach powtórnych. Bo związki małżenskie są do śmierci jednego z małżonków. Nieważność od począdku związku o ile tak jest. Oraz śmierć zwalniają osoby od przysięgi, ona przestaje wtedy obowiązywać, wygasa ślubowanie. Komunia zachodzi pełna. Jeśli powturne związki powstają z rozpadu, choćby jednego z partnerów. Komunii nie ma. Więc traktowanie przez Kościół takich par jako komunijnych, jest fałszowaniem stanu. A więc i powodem ewentualnego upadku Kościoła. Nikt sam sobie nie może przeczyć. Bo powstają podziały. A żadne królestwo podzielone się nie ustoi.
Tu trzeba teraz rozeznać to, co oznacza to, co w pierwszym punkcie jest poruszone. Czy chodzi o komunię w powtórnych związkach z rozpadu. Czy chodzi o osoby, które w związku nie są bądź nie były. Tak jak już opisałem. Były od początku nieważne, bądź śmierć partnera wygasiła ślubowanie.
A załączona tabelka to żaden dowód na cokolwiek. Diabeł bowiem tkwi w szczegółach. Trzeba podać te szczegóły, by było o czym dyskutować.
Tu wyjaśnienia - wespecjana są istotne. Że temat ujął tylko powierzchownie.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So gru 08, 2018 8:25 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
witoldm napisał(a):
Biorąc pierwszy punkt z listy to. Nie może być mowy o komuni w związkach powtórnych.

Ty chyba jeszcze żyjesz Janem Pawłem czy Benedyktem XVI.


So gru 08, 2018 9:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3093
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Gratuluję wnikliwości. Ja żyję sobą.
Lecz udowodniłeś czym sam żyjesz.
Dowód? Bez odbioru.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So gru 08, 2018 10:51 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3093
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
To do wprowadzenia -merss.
W odpowiedzi na tytułowe pytanie, trzeba brać pod uwagę to. Jakie zadanie ma Kościół. Potem czy to zadanie jest aktualne. A potem czy spełnia Kościół to zadanie. Zmierzch czy wiosna Kościoła, to zagadnienie czysto rozwojowe lub regresu. Mogą one być naturalnym wynikiem stanu kondycji ludzi w ogólności. Wiosna wzrost znaczenia Kościoła będzie wtedy, gdy ludzie idą w kierunku upadku. Zmierzch regres Kościoła będzie gdy ludzie wzrastają. Bo Kościół ma za zadanie nauczyć ludzi lepiej żyć. Z tąd takie bądź inne efekty tych nauczań. To takie zero jedynkowe podejście.
Teraz w zależności tego, co ostatecznie ma być osiągnięte. Można znów ująć to czy Kościół dotyka wiosna czy zmierzch. Ostateczmy cel, w skrucie niebo z Bogiem. Oznacza całkowitą jedność ludzi w prawdzie z sobą. Tu nie wymieniam Boga, bo jak w prawdzie to znaczy oczywiście że z Bogiem. No i tu należy określić z kolei czy na tej drodze Kościół doznaje wzrostu czy zmierzchu. Powinien być wzrost, czy jest? Tu pomocnym powinno być określenie, co oznacza wzrost w tym zakresie. Czy wrost ogólnej sympatji do siebie ludzi? Czy manifestacja tej sympatji? Czy uczestnictwo w życiu Kościoła? Teraz czy życie Kościoła to obrzędowość? Przejawiające się w bytności wiernych na mszach. A może życie Kościoła powinno iść dalej? Co oznacza wkraczanie w inne aspekty życia ludzi, także nazywane prywatnym życiem ludzi . Zgodnie z tym, to nie ja żyję już w prawdzie, a żyje we mnie w prawdzie Chrystus. Czy z kolei ulegnie Kościoł zmianie upływu czasu? Pozwoli ludziom mieć swe oddzielne, im tylko znane aspekty swego życia. Co oczywiście występuje. Ludzie bardziej chronią swe ukryte życie, od pójścia za prawdą. Sprawa jest tu jednak taka. Czy pozwolić ludziom na ten trend? Czy wbrew im samym, wybijać to im z głowy?
Ja tu celowo wstrzymam się od dalszego wywodu. By dać możność pójść innym za ciosem. Bo Kościół to my wszyscy. Wszyscy mają mieć świadomość swej roli w Kościele.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N gru 09, 2018 11:36 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1890
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wiara jest jedna i ta sama od poczatku, a ci ktorzy ja zmieniaja zaleznie od trendow-mody to nie sa osoby wierzace, a to jak rozumieja wiare nie jest prawdziwym rozumieniem wiary.
Ci ktorzy podszywaja sie pod Kosciol nigdy nie byli i nie beda jego czescia, cho sa o tym przekonani.

_________________
someone1@opoczta.pl


N gru 09, 2018 2:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 811
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wg mnie należy przestać budować wieżę Babel, przestać skupiać się każdy na sobie i zastanowić się czego może chcieć Bóg - odwieczny Ojciec nas wszystkich tj. żydów, chrześcian, muzułmanów, ateistów wszystkich ludzi żyjących ale i pokoleń przeszłych i szukać najprostszej uniwersalnej odpowiedzi czego najbardziej On chce czyli czego by chciał Ojciec wszystkich dzieci. Tak aby wspólny wróg jeśli nim jest szatan nie mógł powiedzieć. A widzisz miałem rację że zawiódł Cię człowiek choć tak w niego wierzyłeś. Wczuć się w potrzebę Boga Ojca odwiecznego i ją spełnić choć przez chwilę albo dać sobie spokój z tą jednością bo i tak każdy będzie ciągnął w swoją stronę i mówił swoim językiem.

_____________________________________________________________

Ćwiczenie pomocnicze. Jesteś Ojcem powiedzmy tysiąca dzieci. Czego byś od nich chciał i co sprawiłoby ci radość tj. jakie zachowania dzieci?


Ostatnio edytowano N gru 09, 2018 3:44 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



N gru 09, 2018 3:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3549
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Objekcje Wespecjana mają swoje uzasadnienie, a obawy są zrozumiałe. I to by było na tyle. Nikt tutaj w tym wątku nie przekona do swoich racji i nawet najmniejsza sugestia spotka się z oporem drugiej strony. Akurat taką reakcję rozumiem. Jest ona naturalna i racjonalna. Podobnie zachowujemy się my wszyscy, kiedy ktoś z zewnątrz próbuje podważyć jakieś przekonanie, albo prawdę w które od zawsze wierzyliśmy. Nie uważam tego za głupi upór a raczej za rozsądek. Dlatego zwyczajnie nie widzę przestrzeni, do dyskusji. Jest jak z młotem, a kowadłem. Jedno prze do przodu, a drugie odbija uderzenia.

Jedno może słowo dodam, choć i to będzie za dużo. Tabela Wespcjana nie powinna być punktem wyjścia dla analizy, a dojścia. Jeśli potraktujemy to jako punkt wyjścia, to faktycznie wszystkie zmiany w Kościele, będziemy łączyć z zagrożeniem relatywizmu i modernizmu, a ostatecznie powiążemy to z końcem Kościoła.

Tylko, że Kościół zmaga się z kryzysem od dłuższego czasu. Nie prawda ? Tak, oczywiście dla większości z nas to jest nie prawda. Mamy przecież wielu wspólnych znajomych z Kościoła, z różnych wspólnot przy parafialnych, piszemy na forum katolika, czytamy prasę katolicką i kupujemy książki pogłębiającą naszą świadomość. Kościół ma się bardzo dobrze, bo mam w nim bardzo dużo przyjaciół i jestem blisko niego.

Nie widzę i nie rozumiem, dlaczego mówi się np. o młodych, że "bierzmowanie jest ostatnim pożegnaniem w obecnosci biskupa." Tego nie wiem, a już na pewno nie wiem jak temu zaradzić i co zmienić żeby tak nie było. Wg. "mnie" nie trzeba robić nic, bo Kościół ma się dobrze. Miałem problem ostatnio ze zdrowiem i tak dużo ludzi się o mnie modliło, że nawet odwołałem wizytę u ortopedy. Obędzie się bez operacji. W moim otoczeniu, wszystko działa sprawnie, a zmiany mogą to tylko popsuć.I jeszcze może o tym wspomnę. Wchodzę na forum katolika i kompletnie nie pojmuje dlaczego ludzie odchodzą z Kk ? Dlaczego ex katolicy, w oknie wyznanie wklejają sobie "protestant", albo nic nie wybierają, albo sami nie widzą kim są? U mnie Bóg jest na pierwszym miejscu, więc wszystko inne jest na właściwym miejscu, a oni ? Kompletnie ich nie rozumiem. W sumie to nawet i dobrze że sobie poszli... Bez nich Kościół będzie mieć się jeszcze lepiej. Wyjdzie mu na zdrowie.

Dlatego, jeśli ktoś chce analizować zmiany w Kościele i to co jest w ramce, to nie w taki sposób aby było to punktem wyjścia i wieszczeniem zagrożenia, a punktem dojścia.witoldm fajnie to napisał.

Cytuj:
W odpowiedzi na tytułowe pytanie, trzeba brać pod uwagę to. Jakie zadanie ma Kościół. Potem czy to zadanie jest aktualne. A potem czy spełnia Kościół to zadanie.

Papież Franciszek mówi "znajdź ranę i ulecz ją".

Z drugiej strony, znając mentalność przeważającej części naszych braci katolików, którzy nie przeżywają swojej wiary głęboko i się nią nie interesują, istnieje ryzyko spłycenia ewentualnych zmian do "teraz już mi wolno", lub czegoś w tym stylu. Pominąwszy kwestię odejścia od wcześniejszego nauczania, analizując zmiany także i tutaj rację będzie mięć Wespecjan.

Więc jest na razie tak, że coś tam w Kościele fermentuje, ale na razie trudno powiedzieć co z tego będzie. Co możemy zrobić ? Na pewno nie powinno się szerzyć niepotrzebnego zamieszania i wzbudzania niezdrowych emocji i niepokoju.

Za Kościół trzeba się modlić, modlić i jeszcze raz modlić.

Co jeszcze można zrobić ? Można zrobić to co zalecamy protestantom. Masz wątpliwości co do nauczania Kościoła i myślisz o odejściu ? Brakuje ci zaufania? Sprawdź dlaczego Kościół naucza jak naucza. Jakie są przesłanki i jakie fundamenty. Spróbuj je zrozumieć. Nie bój się podjąć tego trudu, a poźniej, w wolności decyduj.

Chociaż ja osobiście kompletnie nie wiem gdzie miał bym niby pójść? Jaki Kościół nie będzie i jakich zmian by nie dokonał, będzie on moim Domem.


Śr gru 12, 2018 10:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jozek napisał(a):
Nie widzę i nie rozumiem, dlaczego mówi się np. o młodych, że "bierzmowanie jest ostatnim pożegnaniem w obecnosci biskupa." Tego nie wiem, a już na pewno nie wiem jak temu zaradzić i co zmienić żeby tak nie było.

Obrazek


Śr gru 12, 2018 11:31 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Na czym polega miękkie chrześcijaństwo? Na jakim fundamencie są budowane te dwa typy chrześcijaństwa: surowe i miękkie? Łopatologicznie, by wycisnąć esencję.


Cz gru 13, 2018 12:14 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
merss napisał(a):
Na czym polega miękkie chrześcijaństwo? Na jakim fundamencie są budowane te dwa typy chrześcijaństwa: surowe i miękkie? Łopatologicznie, by wycisnąć esencję.

Wg mnie fundament chrześcijaństwa miękkiego to człowiek w centrum a metoda to dialog ze światem.
Fundament chrześcijaństwa prawdziwego to Bóg w centrum metoda to Ecclesia militans.


Cz gru 13, 2018 12:38 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 811
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
A może ideał i sam szczyt to taki chrześcijanin co sam już nie grzeszy i innym przebacza nie wywyższając się ale ciesząc że to robi albo coś w tym stylu. Po co się rozdrabniać


Cz gru 13, 2018 1:05 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 825 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 55  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL