Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 25, 2020 7:24 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 827 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 56  Następna strona
 Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11050
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
sahcim napisał(a):
No ale przecież tak ty, jak i każdy inny katolik bez grzechu śmiertelnego nie jest godny aby przyjąć Pana Jezusa...czy może ty uważasz inaczej ? Poza tym pytałem czy czy nie nosisz Pana Jezusa po przyjęciu Go ?
Domine nom sum dignus...wezwanie setnika na Mszy Trydenckiej powtarzam po 3 kroć, ale oczywiście nikt nie jest do końca godny, ale chodzi mi o te warunki przystępowania do Komunii, no aleś sobie temat do przekomarzania znalazł...
No wybacz Wespacjan ale jeśli ani ty ani żaden inny na świecie katolik będący w stanie Łaski nie jest godzien aby przyjąć i nosić Pana Jezusa, a mimo to przyjmujesz i nosisz Go, to dlaczego uważasz, że to, co Kościół od początku dopuszczał, nie jest dopuszczalne, tzn noszenie/zanoszenie Ciała Pańskiego innym...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Wt sty 08, 2019 10:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2064
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
wezwanie setnika na Mszy Trydenckiej powtarzam po 3 kroć...................... aleś sobie temat do przekomarzania znalazł...

To moze przestan powtarzac bo to moze oznaczac pyche. Ja nie powtarzam.
Pewnie jestem gorszy - zartuje.

A z tym przekomarzaniem to racja.


Wt sty 08, 2019 10:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
robaczek2 napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
wezwanie setnika na Mszy Trydenckiej powtarzam po 3 kroć...................... aleś sobie temat do przekomarzania znalazł...

To moze przestan powtarzac bo to moze oznaczac pyche. Ja nie powtarzam.
Pewnie jestem gorszy - zartuje.

A z tym przekomarzaniem to racja.

No już nawet sahcimowi nie odpowiadam, bo nie wiem o co mu dalej chodzi.
p.s. Domine nom sum dignus...każdy powtarza 3 razy na Mszy Tradycyjnej.


Wt sty 08, 2019 10:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11050
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
wezwanie setnika na Mszy Trydenckiej powtarzam po 3 kroć...................... aleś sobie temat do przekomarzania znalazł...

To moze przestan powtarzac bo to moze oznaczac pyche. Ja nie powtarzam.
Pewnie jestem gorszy - zartuje.

A z tym przekomarzaniem to racja.

No już nawet sahcimowi nie odpowiadam, bo nie wiem o co mu dalej chodzi.
Nie wiem Wespacjan czy udajesz czy rzeczywiście nie rozumiesz o co mi chodzi, ale tak mi się zdaje, że gdyby chodziło o to drugie, to byś zapytał...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Wt sty 08, 2019 10:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3702
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
Dla mnie jesteś protestantem,


Biorąc pod uwagę, że tytułujesz tym określeniem większość katolików z papieżem włącznie, potraktuje to jak komplement. ;)

Cytuj:
bo wierzysz w to co protestanci czyli, że uczynki człowieka to tylko wdzięczenie się za pewność zbawienia od Chrystusa.


Nie wiem co to znaczy "wdzięczenie się", ale uważam uczynki człowieka za niesamowicie ważną kwestię w dziele budowania Królestwa Bożego. Zresztą z powyższego tekstu, który być może opacznie odczytałeś wynika coś, co pokrywa się z nauczaniem J.Razingera. Znajdź sobie sam (bo niestety nie pamietam już gdzie to czytałem), jego komentarz do "drabiny Jakubowej". Tam gdzie aniołowie zstępują i wstępują do Nieba. J.Razinger pytał co to za miejsce, gdzie Niebo styka się z ziemią ? Gdybyś wiedział, to właśnie w nim chciał byś się znaleźć - mówił. To "miejsce" gdzie Niebo spotyka się z ziemią, to własnie doświadczenie Bożej miłości.Można więc to na różne sposoby tłumaczyć, ale zwyczajnie nie zawsze potrafię odpowiednio powiązać takie fakty i je w taki sposób zinterpretować, aby były zrozumiałe.

I jeszcze jedna kwestia. Trochę z innej beczki, ale zamysł podobny.

Wiesz, że masz być miłosierny ? Miłosierny, miłosierny, miłosierny i jeszcze raz miłosierny. Często o tym słyszysz w Kościele ? Jesteś ? To że o tym słyszysz, to się jakoś przekłada na praktykę? Bo ja kiedyś usłyszałem od pewnego kolegi ksiedza, przepraszam za wyrażenie - "ja już rzygam tym miłosierdziem. Wszędzie tylko o tym miłosierdziu". Miał chłop rację. Samo mówienie o miłosierdziu i apele o miłosierdzie, przyznam szczerze - nie wiele do mojego życia wniosły. Mamy być miłosierni, a jeśli nie wiemy jak albo dlaczego, to mamy wzór w przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie. Wszyscy ją przecież znamy. Aż pewnego dnia, właśnie bp Ryś otworzył mi tak tą przypowieść, że zrozumiałem jej sens. Kościół starożytny w osobie Samarytanina zawsze widział figurę Chrystusa. Napadnięty człowiek, to obraz ludzkości po grzechu pierworodnym. Oleje i wino w tej historii, to zapowiedź sakramentów. Moj imperatyw do świadczenia miłości drugiemu, i bycia miłosiernym wynika z faktu, że Chrystus taki jest.

Podobnie jest z koncepcją "człowieka w centrum", której nie rozumiesz i odczytujesz literalnie. Gdzie się znajdował Piotr i apostołowie kiedy im Jezus nogi umywał ? Budzimy się rano, bo nam Bóg na to pozwala. Jemy śniadanie bo je nam daje, idziemy do pracy bo dzięki Niemu ją mamy. Modlimy się i błagamy o pomoc, a On nas wysłuchuje. Bóg który służy człowiekowi zawsze i wszędzie. Za każdym razem, kiedy przebacza nam nasze grzechy i oczyszcza nas z naszych słabości, Bóg który dotyka naszych ropiejących ran - usługuje nam. Bóg, o którym czytamy, że nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi. Myślisz, że kiedykolwiek albo jakkolwiek prześcigniesz Boga w służeniu ? Albo, że może w życiu przyszłym, dołączysz do zacnego grona chórów anielskich i wyśpiewasz mu hymn godny Jego czci ? Że wówczas sobie Bóg "odpocznie" i przestanie służyć człowiekowi ? A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. (37) Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.

Rozumiesz to ? Jeśli to rozumiesz, to koncepcja "człowieka w centrum" sprowadza się do prawdy o tym, abyśmy i my względem siebie byli jak Bóg.
Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. (26) Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.


Cytuj:
Nie wiem czy taki byłeś od dłuższego czasu czy ci to nakład do głowy arcybiskup Ryś, znany judeizator i ekumenista.


Miałem w swoim wielu mistrzów, a bp. Ryś jest nim obecnie. Zresztą, gdybym go nie słuchał obecnie, musiał bym samego siebie zaliczyć do grona hipokrytów i obłudników. Wiele razy bowiem tutaj na forum, kiedy kto przychodził z jaką rozterką i myślał o odejściu z Kościoła, bo dogmaty mu się nie zgadzały Maryjne, to mu pisałem aby najpierw odkrył głebię i piękno nauczania swojego Kościoła. Aby nie karmił uszu tym co by chciał usłyszeć z obcych żródeł, ale czerpał z serca Kościoła.I tak jest właśnie z bp Rysiem. Jeśli ktoś chce zrozumieć współczesny Kościół, zrozumieć Franciszka, biskupów i jest to dla niego kwestia istotna, to jest to najlepsze rozwiązanie. Jeśli mam być jednak szczery do końca, to biskupa Rysia cenię za inne cechy, nie koniecznie te związane z naszym sporem. Jest doktorem historii Kościoła. Kazania, rekolekcje czy egzegezę Słowa potrafi przełożyć w sposób nad wyraz przystępny, często nawiązując własnie do historii Kościoła. Wbrew twoim wyobrażeniom, tradycja jest bardzo istotna zarówno dla mnie, jak i bp. Rysia. Ponadto jest rzeczą dla mnie niebywałą i uważam ją za szczególny dar od Boga, jego fenomenalna pamięć. Pierwszy film który obejrzałem wyjąsniał kwestię zaufania do Boga. Potrafił podać na poczekaniu imię i (chyba) nazwisko hebrajczyka, który wg żydowskiej tradycji wszedł jako pierwszy do morza podczas ucieczki z Egiptu. I zanurzył się aż do szyi i dopiero morze zaczęło się rozstępować.Nie wiem co to pogardliwe "judeizator" miało niby oznaczać, ale różnicę naszych religii widać dobitnie na publikowanych materiałach. Np. Yotube: debata dwóch ambon. Rabin stwierdza tam, że u nas jest tak że to co powie papież jest odniesieniem do wszystkich, a u nich jest jak w markecie i każdy rabin po swojemu tłumaczy. Dzieli nas przepaść.To co mówią Żydzi, w naszej kulturze uformowanej poniekąd przez prądy greckiej, staje się zupełnie nie zrozumiałe. Widzę jednak, że te nieliczne "perełki" z tradycji hebrajskiej bp. Ryś wyłuskuje i wkomponowuje z naszą kulturą i tradycją, nadając jej pełnego blasku i zrozumienia.

Cytuj:

Odnośnie zdjęcia eksomuniki z Bractwa Św Piusa X, nie jestem żadnym ekspertem od ich sytuacji, ale symptomatyczne jest to, że ekskomuniki nie zdjął JPII, który ją nałożył (w ten sposób by mógł okazać to "miłosierdzie grzesznikowi", które sugerujesz) ale BXVI, który z tą sprawą o ile wiadomo nie miał nic wspólnego.

Też nie jestem ekspertem. Mogę się zwyczajnie mylić.

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Wt sty 08, 2019 11:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
sahcim napisał(a):
Nie wiem Wespacjan czy udajesz czy rzeczywiście nie rozumiesz o co mi chodzi, ale tak mi się zdaje, że gdyby chodziło o to drugie, to byś zapytał...

Kapłaństwo to jeden z sakramentów i jest to osoba, która ma się zajmować sacrum, nie jestem kapłanem więc mogę tylko przyjąć Jezusa Eucharystycznego, ale nie będę wyciągał niekonsekrowanej ręki po to co święte, by mi nie uschła, nie będę żadnym powiernikiem, szafarzem i gońcem z Najświętszym Sakramentem, bo to czynności kapłańskie należace do sfery sacrum a nie świeckie należące do profanum.
Jak chcesz się dalej sprzeczać to sprzeczaj się Bogiem po co ustanowił tylko ród Lewiego na kapłaństwo świątynne lub Jezusem po co ustanowił Eucharystię wśród Apostołów i tylko wobec nich a nie np wśród 5 tysięcy słuchaczy, którym rozmnożył zwykły chleb i ryby.


Wt sty 08, 2019 11:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3702
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
To jest recepta na katastrofę czyli puste kościoły i laicyzację. To co proponujesz to rozwiązania doraźnie, które mogą na początku rozemocjonować tłum, albo pozbierać ludzi z deficytami relacji miedzyludzkich, i owszem pojawi się grupka więcej, ale kogo i na jak długo? To będzie coś na kształ dzisiejszych licznych wspólnot protestanckich czyli grupek wzajemnej adoracji.

Bez Boga ani do proga. Bez kultu Jezusa Chrystusa w centrum, Eucharystycznego i w Słowie zawsze ale to zawsze przegrasz ze światem konkurując z jego wodotryskami. Gdy ci ludzie nie będą mieli niczego głębszego w swej religijności niż klaskanie w dłonie przy gitarce i wspólne pieczeni ciast, wszystko to wymrze jak na Zachodzie u protestantów.


Jak zwykle we wszystkim dostrzegasz zagrożenie i wieszczysz armagedon. Przecież to co napisałem w tej historii, posługa tych ludzi to nic innego jak służba drugiemu człowiekowi. Skromna, nie skromna ale służba. Skrojona na miarę czasów w jakich żyjemy i miejsca USA. A jak było w starożytności ? W tamtym czasie mówiono że Kościoł stoi na 3 nogach. Liturgia, Słowo i właśnie Caritas. 1/4 wszystkich zebranych funduszy w Kościele szła na caritas. Biblia i Kościół pierwotny ? --- Dzieje Apost. 6

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Wt sty 08, 2019 11:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11050
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie wiem Wespacjan czy udajesz czy rzeczywiście nie rozumiesz o co mi chodzi, ale tak mi się zdaje, że gdyby chodziło o to drugie, to byś zapytał...
Kapłaństwo to jeden z sakramentów i jest to osoba, która ma się zajmować sacrum, nie jestem kapłanem więc mogę tylko przyjąć Jezusa Eucharystycznego, ale nie będę wyciągał niekonsekrowanej ręki po to co święte, by mi nie uschła
Czyli co...ty masz konsekrowany język, że nie boisz się że ci może uschnąć gdy przyjmujesz Ciało Panskie na niego ?
Cytuj:
nie będę żadnym powiernikiem, szafarzem i gońcem z Najświętszym Sakramentem, bo to czynności kapłańskie należace do sfery sacrum a nie świeckie należące do profanum.
Po pierwsze, nikt ci nie karze być gońcem, powiernikiem czy szafarzem Najświętszego Sakramentu, a po drugie, kto o tym decyduje, że wybrana osoba może czy nie służyć jako nadzwyczajny szafarz...?
Cytuj:
Jak chcesz się dalej sprzeczać to sprzeczaj się Bogiem po co ustanowił tylko ród Lewiego na kapłaństwo świątynne lub Jezusem po co ustanowił Eucharystię wśród Apostołów i tylko wobec nich a nie np wśród 5 tysięcy słuchaczy, którym rozmnożył zwykły chleb i ryby.
Czemu ja mam się sprzeczać z Chrystusem na temat tego czy to, co naucza Kościół jest zgodne z Jego wolą czy nie skoro Chrystus Kościołowi przekazał misję nauczania ...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Wt sty 08, 2019 11:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3702
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
I jeszcze dwie kwestie przed wylogowaniem. Posty lecą tak szybko, że zaczynam sie gubić. Pierwsza rzecz to taka mała ciekawostka.

Wespecjan napisał(a):
Po pierwsze nie ma dowodu na to, że Apostołowie na Ostatniej Wieczerzy otrzymali Ten Chleb, Eucharystię akurat do rąk, bo polskie łumaczenie "bierzcie" jest nieprecyzyjne, bo greckie "labete" znaczy "otrzymajcie", "labete" jest też użyte kiedy Pan Jezus mówi "weźmijcie Ducha Świętego", którego przecież nie trzeba ani nawet nie można dotykać. A nawet gdyby to kogoś nie przekonywało, to niech zauważy, że apostołowie byli Apostołami Nowego Przymierza czyli osobami konsekrowanymi.


Wiemy na pewno, że apostołowie spożywali Ten Chleb na leżąco, bo to wynika z ich tradycji. Podczas ostatniej wieczerzy Jan spoczywał na piersi Jezusa. Ktoś wie na czyjej piersi spoczywał Jezus ? Na piersi Judasza, do końca wsłuchując się w bicie jego serca. Ale jak mówiłem na wstępie, to taka ciekawostka. Wespecjana przekonywać nie mam zamiaru, bo ten argument nie ma raczej szczególnej wagi.


Drugą wypowiedzią Wespecjanie, którą miałem skomentować jest ta w której przypominałeś o cudzie z Sokółki. Już mi gdzieś umknęła. Dodam, że po badaniach mięsnia sercowego Jezusa, lekarze stwierdzili że jest to serce w stanie agonalnym. To uważam również za arcyważną informacje, a którą niechcący pominąłeś, a przydatną każdemu kto adoruje Jezusa Eucharystycznego.

Z tego ostatniego zdania, chciałem wyprowadzić pewną myśl Wespecjanie, która nie daje mi spokoju. To znaczy, że ja jestem w stanie wyobrazić sobie skąd w tobie bierze się przekonanie o konieczności Sacrum w kościele, albo podczas Mszy. I to moje przekonanie wynika własnie z tej szczególnej i intymnej relacji z Jezusem, jaką część z nas praktykuje. Jednak czy w swoich rozważaniach skupiłeś się już kiedyś nad tym, czego właśnie chce i czego sobie życzy, Serce ukrzyżowanego Jezusa ?

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. (29) Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. (30) A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę oddał ducha.

Spotkałeś się kiedyś z egzegezą tego fragmentu ? W którym miejscu Pismo się wypełnia ? Jeśli nie, to zachęcam do poszukiwań. Wszak skarbiec Matki Kościół, pełen jest szlachetnych pereł i klejnotów. I żeby nie było. Sacrum to nie tylko świątynia i liturgia. Ja nie używam w dyskusji konającego Serca Jezusa, jako argumentu na froncie gdzie walczą zwaśnione strony. Ja to piszę z życzliwości, bo to zapewne cię zainteresuje.

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Śr sty 09, 2019 12:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2332
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Zauwazylem ze Wespecjanowi chodzi o chyba o zmiany ktore sa zlagodzeniem wymagan, a ktore z czasem i bezwiednie staja sie wykladnia Ewangelii.
To mozna by porownac wlasnie do tych listow rozwodowych dla twardych karkow, ktore z czasem uznaly to za Prawo Boze.
Kosciol wprowadza coraz to nowe lagodniejsze wymagania, ktore nawet tu na forum juz sa uznane za poprawna wykladnie Pism nie tylko przez wiernych ale i przez teologow, powolujacych sie na wlasnie takie zlagodzenia wymagan jako wykladnie i wlasciwa interpretacje, nie rozumiejac kto byl tego adresatem i w jakim celu zostalo to napisane.

_________________
someone1@opoczta.pl


Śr sty 09, 2019 3:10 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14246
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Świat Wespecjana jest wespecjanowy a nie taki jaki jest, wypełniony bioróżnorodnością i dla niej zaplanowany. Dla niego powiedzenie po trzykroć Panie nie jestem godzien jest świętością a przykazania Miłości są odcięte od katolicyzmu. Może więc jechać po drugim człowieku, bo trzykroć wypowiedziane zaklęcie jest ponad to. Nie ma też znaczenia to, że religia jest po to by budować dojrzalego człowieka a dróg ku temu prowadzących jest tyle co ludzi, czyli każdy idzie swoją. Niektórych ludzi należy zwbić cukierkiem, bo niewiele na razie róznią się od zwierząt a wymagania będą stawiane później jak okrzepną (to były zresztą zalecenia bł. Newmana). Na koniec sami będą troszczyć się o siebie idąc już drogą ascezy i zmierzając ku świętości.
To wychodzi zwykle od sztywności siebie i świat też powinien być konkretny i oparty o jasne zasady: to dobra, to złe a tego nie tykaj. Zwolnienie z myślenia. Tyle, że taką drogą buduje się jedynie perfekcjonizm a nie człowieka milości, który pochyli się też nad obcym i dojrzy, że to brat potrzebujący pomocy. Będzie też widział, że moneta ma awers i rewers oraz tzw 'bok'. Nieprawidłowości więc nie stanowią o tym, że zasada zła.

Nigdy nie pójdę na mszę trydencką, bo nie skorzystam. Nie jestem w stanie dojrzeć różnicy w tym, czy powiem wezwanie do Boga raz, czy trzy razy. Mogę bowiem objąć Boga w Trójcy wzywając go raz. Skorzystam natomiast z dobrze przygotowanej homilii i konsekrowanej hostii, niezależnie czyimi rękoma została mi podana. Skorzystam ze spowiedzi, jeśli nie trafię na księdza 'stołka'. Tam bowiem rozwiązuje się sprawy duchowe, A jeszcze bardziej skorzystam, jeśli pójdę na mszę w tygodniu. I wolę bez kazania, bo uczestnicząc w kieleckich przesypiałam całe kazanie. U nas nie ma kazań w dni powszednie. Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia poza banalami powiedzianymi wymęczonem głosem, to wolę tę 20 minutową, która ma swój rytm a czytania są przybliżane tak, że skupię się nad nimi. Zaangażowanie księdza udziela się wiernym, nie ryt.

To jaki jest Kościół zależy od nas wszystkich. Zależy od tego czy księża nie będą prowadzić gorszącego trybu życia a nie rytu mszy.


Śr sty 09, 2019 10:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 5234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
merss napisał(a):
Nigdy nie pójdę na mszę trydencką, bo nie skorzystam.

Uh, jak diabeł święconej wody.


Śr sty 09, 2019 10:50 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5717
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Wespecjan napisał(a):
merss napisał(a):
Nigdy nie pójdę na mszę trydencką, bo nie skorzystam.

Uh, jak diabeł święconej wody.


Wespecjan - wiara nie polega na takim czy innym rycie. Czemu Ty nie uczestniczysz w Boskiej Eucharystii św. Jana Chryzostoma? To zdaje się bardzo stary ryt..
Jest 21 (chyba) kościołów wschodnich wiernych papieżowi i każdy stosuje własny ryt (najczęściej Boską Eucharystię) i ma własną dyscyplinę, akceptowaną przez Biskupa Rzymu. Pierwsze słyszę by byli heretykami czy odstępcami...

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr sty 09, 2019 10:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18920
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Nie pójdzie, ani nawet nie przyjmie do wiadomości istnienia rytów starszych niż Msza Trydencka, bo wtedy musiałby przyznać, że jego ulubiona wersja liturgii nie jest jedyną, w której w sposób właściwy sprawuje się Najświętszą Ofiarę.


Śr sty 09, 2019 11:00 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14246
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Katolicki tradycjonalizm vs katolicyzm posoborowy
Znam lepiej ten ryt niz neofita Wespecjan. Mogę więc porównywać. Mogę też rozumieć zapał neofity.
Dużo mamy problemów do rozwiązania w Kościele. Tyle, że różnorodność go ubogaca. Osobiście nie znoszę nudy, ale jak powiadał śp. O. Badeni, trzeba ją przeczekać. A na podwójne życie księży, całe parafie potrafily głosować pustką w kościele, bo biskup nie chciał słuchać.

Patron proboszczów św. J. Vianney był tępym klerykiem. Dostał zdewastowaną moralnie parafię. Nie ryt mszy, którą odprawiał, ale jego postawa przyniosla mu niechcianą slawę, tak że przyjeżdżali do niego ludzie do spowiedzi z całej Francji.


Śr sty 09, 2019 11:03 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 827 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 56  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL