Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 14, 2019 2:32 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 447 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 30  Następna strona
 Spowiedź II 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt sty 15, 2019 12:28 pm
Posty: 2
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Dziękuję, tak zrobię.


Cz sty 17, 2019 11:44 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz lis 16, 2017 10:46 am
Posty: 361
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Po raz kolejny mówię.
Niewypełnienie zadośćuczynienia nie wpływa na ważność spowiedzi. Ale jednak trzeba, trzeba go dokonać. A jeśli nie było to możliwe, nie zrobiliśmy tego to mówimy o tym przy spowiedzi.

5 warunków dobrej spowiedza a nie 5 warunków ważnej spowiedzi. Bez żalu za grzechy , postanowienia poprawy i szczerej spowiedzi spowiedź jest NIEWAŻNA, i za pewne też świętokradzka w większości przypadków.

Bez zadośćuczynia, rachunku sumienia spowiedz jest wazna. Wiem to na 100% więc proszę mi nie wytykać błędu. Mogę przytoczyć cytaty teologa, wpisy księży itd. Ale nie o tej godzinie.

Dobranoc.

P.s W sprawach małżeństwa myślę że też miałem rację. jaki problem wyprowadzić się na jakiś czas do rodziny lub znajomych? Na pewno coś by się znalazło.

Jeśli ktoś mieszka z partnerem przed ślubem i idzie do spowiedzi z postanowieniem wyprowadzenia się to spowiedź CHYBA jest ważna.

Ale jeśli ktoś mieszka z partnerem i NIE ZAMIERZA się wyprowadzić no to.. ekhem. Konkubinat i te sprawy. Do tego jeszcze dochodzi zgorszenie - pokazywanie ludziom że mieszka sie razem przed slubem.

Jeśli ktoś wie że się mylę, a nie myśli że wie lepiej to niech mnie poprawi.


So sty 19, 2019 12:09 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5013
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Krystian napisał(a):
Po raz kolejny mówię.
Niewypełnienie zadośćuczynienia nie wpływa na ważność spowiedzi. Ale jednak trzeba, trzeba go dokonać. A jeśli nie było to możliwe, nie zrobiliśmy tego to mówimy o tym przy spowiedzi.


Niewypełnienie warunków, skutkuje tym, że grzechy masz nieodpuszczone. Czyli spowiedź jest nieważna. Koniec i kropka. Ale Ty jak zwykle wiesz lepiej.


Cytuj:
W sprawach małżeństwa myślę że też miałem rację. jaki problem wyprowadzić się na jakiś czas do rodziny lub znajomych? Na pewno coś by się znalazło.



Acha... No właśnie, co za problem. Tata i mama pomogą.. :roll:

Krystian, Krystian. Forum jest publiczne, więc nikt Ci nie broni w wyrażaniu opinii, ale jakoś mnie nigdy (będąc w Twoim wieku) nie przyszłoby do głowy doradzać w sprawach małżeńskich ludziom wiele, wiele lat starszym ode mnie. Udzielasz porad np. swoim sąsiadom, rówieśnikom swoich rodziców?
Miej trochę rozwagi.

Poza tym przeczytaj jeszcze raz to o czym pisała assor, ale uważnie. Bo co innego głosić komunały, co innego odnieść się do rzeczywistości.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So sty 19, 2019 2:04 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
PeterW napisał(a):
Krystian, Krystian. Forum jest publiczne, więc nikt Ci nie broni w wyrażaniu opinii, ale jakoś mnie nigdy (będąc w Twoim wieku) nie przyszłoby do głowy doradzać w sprawach małżeńskich ludziom wiele, wiele lat starszym ode mnie. Udzielasz porad np. swoim sąsiadom, rówieśnikom swoich rodziców?
Miej trochę rozwagi.

Doradzać może niekoniecznie, ale opinie chyba dobrze, żeby wyrażał, to go kształtuje. Pod warunkiem, że jest otwarty też na opinie innych.


So sty 19, 2019 12:41 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt sie 28, 2018 12:13 pm
Posty: 85
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Byłem w spowiedzi dosyć w niespodziewanej sytuacji, to znaczy grzechy nastąpiły bezpośrednio przed spowiedzią. Trochę je tak na gorąco mówiłem ale spowiednik sprawiał wrażenie, że już mu wystarczy informacji o tej sytuacji.
Czy powinienem jeszcze do niej wracać przy kolejnej spowiedzi, czy zapomnieć?


Pt lut 01, 2019 3:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5013
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Dostałeś rozgrzeszenie?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt lut 01, 2019 3:53 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt sie 28, 2018 12:13 pm
Posty: 85
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Tak.


Pt lut 01, 2019 4:04 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5013
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
To czemu chcesz do tego wracać w następnej spowiedzi????

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt lut 01, 2019 4:06 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt sie 28, 2018 12:13 pm
Posty: 85
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Bo ta sytuacja składała się z kilku złych uczynków. Zacząłem o niej opowiadać, ale po chwili spowiednik zapytał czy jeszcze coś, to zacząłem mówić że w tej sytuacji jeszcze było to, ale spowiednik zapytał czy jeszcze inne sytuację były.
Dlatego, nie wiem czy wystarczająco dobrze opisałem tą sytuację.

Przykładowo:
Wyznałem, że zrobiłem awanturę i obrażałem, wyzywałem ale nie powiedziałem że szantażowałem, bo spowiednik powiedział żebym już mowil o innych sytuacjach.
Czy powinienem, jeszcze raz wrócić do tej sytuacji następnym razem?


Pt lut 01, 2019 4:29 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5013
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Kompletnie nie rozumiesz na czym polega Sakrament Pokuty. Skoro masz odpuszczone grzechy, to masz odpuszczone. Ważne były Twoje intencje przy spowiedzi, że chciałeś powiedzieć dokładniej, ale spowiednik uznał że wystarczy to co powiedziałeś.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt lut 01, 2019 4:37 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt gru 14, 2018 7:09 pm
Posty: 37
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Lęk przed spowiedzią
Jutro przystępuje do spowiedzi... I znów powtarza się sytuacja, z którą borykam się od czasu, gdy zaczelam traktować ten Sakrament poważniej. Nie potrafię normalnie żyć, gdy wiem, że zbliża się mój termin spowiedzi. Już około tydzien przed nim, moje myśli ciągle schodzą na ten temat. Od razu czuje straszny stres. Staram się wtedy odrzucać te myśli i próbuje sobie tłumaczyć „będziesz się stresować, gdy będzie już bliżej”. Wiem, że to głupie, ale nie umiem inaczej. W takich momentach, gdy wiem, że do spowiedzi już niedaleko, moje życie dzieli się jakby na „dwa etapy”. Myślę sobie np, że w poniedziałek stanie się coś miłego,, ale nie mogę się tym cieszyć, bo każdą radość przyćmiewa mi perspektywa tego, że muszę jeszcze przed tym przystąpić do spowiedzi. Myśle, że będę mogła odczuwać szczęście dopiero, gdy będzie już po. Najgorzej jest od momentu takiego jak teraz. Został mi jeden dzień. Wiem, co będzie się ze mną działo jutro. Ciągły stres i lęk, płacz co chwile, brak możliwości skupienia się na czym kolwiek... Coś strasznego. Do tego, ja sama nie wiem czego się tak naprawdę boję... Raczej nie o sam wstyd wyznania grzechów, a tego, że czegoś nie wyznam. Boje się zrobić rachunek sumienia, bo boję się, że nie będzie dokładny. Mam mnóstwo grzechów z przeszłości, nie wiem czy są lekkie, czy ciężkie, wszystko mi się miesza... Ksiądz powiedział mi kiedyś, żebym przypominające się grzechy zostawiła, ale ja boje się tak naprawdę to zrobić. Boje się, że coś wyznam niedokładnie, powiem coś źle, coś pominę... To mnie paraliżuje. Ogromnie się boje jutrzejszego dnia i pragnę, żeby było już po... Czy są jakieś sposoby, żeby poradzić sobie z takim lękiem, bo nie mam siły tak żyć... Jeśli macie rady to bardzo proszę o pomoc, oraz za modlitwę za mnie, o moją dobrą spowiedź jutro. Bóg Zapłać z góry!


So mar 30, 2019 11:39 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lis 22, 2018 6:41 pm
Posty: 149
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Lęk przed spowiedzią
Wystarczy że starałaś się sumiennie przypomnieć wszystkie grzechy. Głowa do góry.


So mar 30, 2019 11:51 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 09, 2019 8:24 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Spowiedź przed małżeńska
Wraz z moją narzeczoną mamy zagwozdkę. Za nie długo się pobieramy i musieliśmy iśc do jednej z 2 spowiedzi przed zawarciem sakramentu. Mieszkamy razem od 3 mc w obcym mieście ze wzgledu na prace. Przez ten czas nie współżyliśmy ze sobą. Sprawa jest taka, ze poszlismy do pierwszej spowiedzi, do dwóch róznych księży (ale w tym samym czasie). Oboje powiedzieliśmy o mieszkaniu razem ale ja dostałem rozgrzeszenie a narzeczona nie. Mi ksiądz oczywiscie powiedzial że nie ładnie tak i wypytał dlaczego, porozmawialiśmy i dał rozgrzeszenie. Natomiast narzeczonej powiedzial że nie ma podstaw zeby nie dać rogrzeszenia skoro nie było współzycia ale jednak występuje gorszenie ludzi. No i co teraz z tym zrobić? Za chwilę święta, znowu pójdziemy do spowiedzi, ja dam kartke do podpisania i pewnie dostane rozgrzeszenie, a moja narzeczona niewiem co. Jak widać wszystko zalezy od księdza. Jak trafi na jakiegoś 'służbiste' to znowu nie dostanie rozgrzeszenia. I jeszcze co jeśli ja będe miał podpisane dwie spowiedzi a narzeczona tylko jedną?


Wt kwi 09, 2019 8:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1808
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź przed małżeńska
scrolll napisał(a):
Wraz z moją narzeczoną mamy zagwozdkę. Za nie długo się pobieramy i musieliśmy iśc do jednej z 2 spowiedzi przed zawarciem sakramentu. Mieszkamy razem od 3 mc w obcym mieście ze wzgledu na prace. Przez ten czas nie współżyliśmy ze sobą. Sprawa jest taka, ze poszlismy do pierwszej spowiedzi, do dwóch róznych księży (ale w tym samym czasie). Oboje powiedzieliśmy o mieszkaniu razem ale ja dostałem rozgrzeszenie a narzeczona nie. Mi ksiądz oczywiscie powiedzial że nie ładnie tak i wypytał dlaczego, porozmawialiśmy i dał rozgrzeszenie. Natomiast narzeczonej powiedzial że nie ma podstaw zeby nie dać rogrzeszenia skoro nie było współzycia ale jednak występuje gorszenie ludzi. No i co teraz z tym zrobić? Za chwilę święta, znowu pójdziemy do spowiedzi, ja dam kartke do podpisania i pewnie dostane rozgrzeszenie, a moja narzeczona niewiem co. Jak widać wszystko zalezy od księdza. Jak trafi na jakiegoś 'służbiste' to znowu nie dostanie rozgrzeszenia. I jeszcze co jeśli ja będe miał podpisane dwie spowiedzi a narzeczona tylko jedną?

Szukanie ksiedza w tym przypadku ktory da rozgrzeszenie jest hipokryzja i traktowaniem wiary niepowaznie jak jakiegos interesu. Ty powiniene przy nastepenej powiedziec ze narzeczona nie dostala rozgrzeszrnia i czemu ksiadz go udzielil. Od kartek i zdania ksiedza wazniejsze jest co Pan Bog o nas mysli. Lepiej zmienic sytacje i przestac ze soba mieszkac, i wejsc w malzenstwo z czystym sercem i sumieniem. Moze Ty czegos nie powirdziqles co powiedziala narzeczona i to rozgrzeszenie bylo. Zasada jest taka ze ludzie mieszkajacy ze soba ida tylko do 1 spowiedzi tuz przed slubem np w piatek i od piatku juz nie mieszkaja razem. To taka najlatwiejsza droga i slyszlam o takiej praktyce. Trzeba bylo powiedziec ksiedzu w kancelarji ze ze soba mieszkacie to moze by to.zastosowal


Śr kwi 10, 2019 7:58 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14578
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spowiedź II
Cytuj:
Zasada jest taka ze ludzie mieszkajacy ze soba ida tylko do 1 spowiedzi tuz przed slubem np w piatek i od piatku juz nie mieszkaja razem. To taka najlatwiejsza droga i slyszlam o takiej praktyce.
Prawdę mówiąc, ta "metoda" nie wydaje mi się szczera...
A jakby coś przeszkodziło w ślubie to co? Znowu by zamieszkali razem, a potem "w piątek przed ślubem" poszliby do spowiedzi?
Czy to nie świadczy, ze w pierwszej spowiedzi nie mieli prawdziwego postanowienia poprawy?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr kwi 10, 2019 11:12 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 447 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28 ... 30  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL