Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 24, 2020 6:17 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
W ramach tego wątku chciałabym poruszyć temat sekciarstwa i wpływu mediów społecznościowych na jego wzmożenie. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że ludzie mają tendencję do spędzania czasu, „zadawania się” z osobami podobnie myślącymi. Podobne przyciąga podobne. Tworzą się grupy, wspólnoty, miejsca zrzeszające ludzi o wspólnych interesach. Jednak istnieje pewna granica, po przekroczeniu której człowiek zatraca umiejętność oddzielenia faktów od interpretacji, a więc wpada w szpony sekciarstwa. Takiemu komuś towarzyszy przeświadczenie, że sposób, w jaki odbiera rzeczywistość jest prostym odczytaniem gołych faktów, niczym w klasycznej teorii prawdy, jego myśli zdają się być odbiciem rzeczywistości. Skąd ten ktoś czerpie to przeświadczenie? Z pychy? Z niedostatków intelektualnych? Zaburzenia psychicznego? Skądże. Jest to efekt zasklepienia się w tej czy innej „sekcie”.

Czymś zupełnie naturalnym jest weryfikowanie swoich przekonań poprzez zestawienie ich z przekonaniami innych ludzi. Jeśli inne osoby też widzą, że na środku parku stoi duże drzewo, to mnie to uspakaja, ze nie postradałam zmysłów. To samo się tyczy przekonań. Jeśli wiem, że są wokół mnie osoby, które myślą podobnie, to mnie to automatycznie przekonuje do tego, ze mam albo chociaż mogę mieć rację, z naciskiem na mogę. Barykadowanie się w obrębie „sekt” jest dlatego niebezpieczne, ponieważ tworzymy wówczas sztuczne środowisko, które z założenia ma potwierdzać naszą wersję zdarzeń. I co się wtedy dzieje? Wszyscy się ze mną zgadzają, jak jeden mąż. Cudownie. Cały świat myśli tak samo jak ja. A czekaj. Nie cały, są jeszcze ci „inni”, „heretycy”, którzy już dawno przeszli na ciemną stronę mocy. W obrębie mojej sekty już znajduje się przekonujące wyjaśnienie problemu „innych”. Innych się z założenia nie dopuszcza do głosu, można co najwyżej się na ich temat wypowiedzieć, pośmiać się jak ze zwierzątek w ZOO albo nawet trochę poprowokować, żeby tego „innego” we własnych oczach jeszcze bardziej zezwierzęcić i tym samym zyskać więcej powodów do śmiechu.

Przechodząc do konkretów, od jakiegoś czasu bacznie obserwuje co się dzieje na stronach/grupach fejsbukowych, które mają na celu zrzeszać ludzi podobnie myślących na tematy polityczno-światopoglądowe. Uderzająca większość komentarzy, które dotyczą inaczej myślących ma na celu ich ośmieszenie w oczach grupy. Dla chcącego nic trudnego. Jeśli komuś bardzo zależy znaleźć coś kompromitującego na przeciwnika, to w dobie mediów społecznościowych jest to bułka z masłem, ale to nie wystarcza. Żeby zdeptać wroga trzeba posunąć się karykaturalnej interpretacji ideologii wroga, tak żeby przedstawić go jako kogoś głupiego, niebezpiecznego, o złych zamiarach. W ten sposób wcale nie trzeba się nawet wysilać, żeby łapać haki, wystarczy bowiem wziąć pierwszy lepszy artykuł prasowy, pierwsze lepsze wydarzenie, wypowiedź i przepuścić je przez zniekształcający filtr, który nigdy nie zawiedzie, jeśli chodzi o wyprodukowanie jak najmniej sympatycznego wizerunku wroga.

Co się dzieje z człowiekiem, który długo przebywa w tak sekciarskim środowisku? Z biegiem czasu zaczyna wierzyć w mit wykreowany przez sekciarską grupę. Nie w takim sensie, że zgadza się z (grubsza) z narracją przedstawianą przez swoją grupę, tylko w ten sposób, że ten mit odbiera jako rzeczywistość. Zatraca zupełnie świadomość tego, że to, w co wierzy jest silnie zabarwione subiektywną interpretacją, ze jest stronnicze, ze ten wizerunek „innego” jest zniekształcony, wzięty po łebkach, często krzywdzący. I już nawet bez grama złej woli będzie zgodnie z tą ideologią przetwarzał docierające do niego informacje.

Żeby nie było, że chcę sekciarstwo zarzucić konkretnej stronie, przekonałam się, że żadna ze stron nie jest na nie odporna. Ofiary sekty liberalnolewicowej są np. przekonane, że narodowcy/nacjonaliści to faszyści i naziole, którzy nienawidzą Żydów, obcokrajowców etc. I to jest tak silne przekonanie, że nie uchroni przed nim ani wysokie wykształcenie, ani inteligencja. Niedawno uczestniczyłam w cyklu wykładów i debat organizowanych w ramach Festiwalu Książki Psychologicznej w Sopocie, gdzie zarówno prowadzący jak i audytorium w swoim ogóle znajdowali się po lewej stronie sceny ideologiczno-politycznej. Tematyka była naukowa, psychologiczna, a ja naliczyłam kilkanaście mimochodem rzuconych fraz, które wskazywały na to, że profesorowie uczelni wyższych zrównują nacjonalizm z faszyzmem, są głęboko poruszeni faktem, ze jakiś uczestnik Marszów Niepodległości potrafi bez nienawiści rozmawiać z uchodźcą (a to ci nowość!) albo wskazują na znaczący związek pomiędzy popieraniem PiS a osobowością autorytarną.

Z kolei po stronie prawej furorę robi naśmiewanie się z celebrytek, które bronią praw zwierząt, nawołują do ekologicznych rozwiązań albo walczą z dyskryminacją kobiet i mniejszości, a więc sprowadzanie „lewactwa” do nawiniarstwa, z którym nie warto dyskutować albo panuje nastrój grozy, strachu przed zmierzchem cywilizacji, którą mają nam zgotować geje, lesbijki, masoni i Żydzi. Po jednej i drugiej stronie mamy do czynienia z dwoma mechanizmami – z jednej strony infantylizacją poglądów przeciwnika, a z drugiej – z ich demonizacją, czyli niebezpiecznym połączeniem głupawki ze strachem.

Czy w dobie mediów społecznościowych można uniknąć sekciarstwa? Oczywiście, można, ale to wymaga większego wysiłku niż unikanie sekciarstwa poza przestrzenią wirtualną. W rzeczywistości dobór towarzystwa jest w dużej mierze losowy, jesteśmy w pewnym sensie skazani na to, żeby konfrontować swoje poglądy z osobami inaczej myślącymi. W Internecie spotykamy się za to z pokusą „usunięcia ze znajomych”, ukrycia tablicy, zbanowania, zrobienia śmiesznego mema oraz zapisania się do całej palety grup skupiających osoby, które myślą podobnie, co stworzy iluzję sztucznego świata, w którym „jak powszechnie wiadomo zwolennik MN jest faszystą” albo „jest tajemnicą poliszynela, że każdy lewak marzy o zmierzchu cywilizacji łacińskiej”.

Zapraszam do dyskusji, dzielenia się swoimi spostrzeżeniami na temat sekciarstwa w dobie mediów społecznościowych, obserwacji, dostrzeganych mechanizmów oraz pomysłów jak sobie z tym sekciarstwem radzić, jak unikać i jak wyciągać ludzi z sekt (podkreślę: w znaczeniu niereligijnym).

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt lis 12, 2019 8:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7276
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Czy jest sekta amatorow ryb lub grzybow? Jesli tak, to na kogo pluja ? W naszej dalszej rodzinie jest podzial polityczny. Lacza wspolne biedy i uroczystosci rodzinne ☺


Śr lis 13, 2019 12:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Brandeisbluesky napisał(a):
Czy jest sekta amatorow ryb lub grzybow? Jesli tak, to na kogo pluja ?

Wiadomka. Grzybiarze plują na rybiarzy, a rybiarze na grzybiarzy :P
Cytuj:
W naszej dalszej rodzinie jest podzial polityczny. Lacza wspolne biedy i uroczystosci rodzinne ☺

Że też Ci nie wstyd siadać przy jednym stole z wrogiem politycznym:

https://natemat.pl/288753,emilian-kamin ... rzeja-dudy
Widać że uczucie wstydu jest mu obce. Bedziemy pamiętać.

Takiej plamy w życiorysie Pan Emil nie wymże. Wsyd i obciach

Jest mu obojętne czy "demokratycznie wybrany" prezydent łamie Konstytucję. Kompletne zero.

Straciłeś wielu, wielu przyjciół twojego teatru. Jesteś mało honorowy, jesli akceptujesz łamanie konstytucji.

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,3 ... rects=true
Z tych rąk przyjąłbym co najwyżej papier toaletowy, gdyby skończył mi się w szalecie, a Adrian byłby tam przypadkiem i zaoferował, że poda górą albo pod drzwiami.

Godne potępienia jest przyjmowanie odznaczeń od obecnej władzy. Krystyna Próbki, Halina Frąckowiak czy Emilian Kamiński powinni spotkać się ze społecznym wykluczeniem, spolecznym ostracyzmem.

Dla zaspokojenia wlasnych ambicji upodlic się, to bardzo przykre.

Nie czytałem i teraz to na pewno nie przeczytam.

Trochę śmieszno, a trochę straszno.

I jeszcze na dokładkę:
https://natemat.pl/289509,zwiazki-ona-z ... AfkHsfg7ko
Ona jest w Razem, on popiera Konfederację, wkrótce biorą ślub. "Jesteśmy parą jakich miliony"

Szok i niedowierzanie. Artykuł jak artykuł, ale komentarze do artykułu na facebooku bezcenne. Komentujący nie mają wątpliwości, ze ten związek jest bez szans.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lis 13, 2019 4:14 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 594
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Ciekawy temat poruszasz i dobrze. Istnieje nawet precyzyjne określenie na zjawisko, które opisujesz - "bańki informacyjne":

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%84k ... uj%C4%85ca

Teoretycznie Internet miał sprawić, że cała wiedza dostępna będzie na wyciągnięcie ręki. W praktyce dostępnych informacji jest zbyt dużo, by nasze umysły radziły sobie z ich selekcjonowaniem, porównywaniem i ocenianiem. To sprawia, że ludzie zamykają się właśnie w "bańkach informacyjnych" - społecznościach osób, o podobnych poglądach, które wzajemnie utwierdzają się w swoich opiniach i "wzmacniają przekaz", jednocześnie na różne sposoby izolując się od odmiennych punktów widzenia. To temat z pogranicza socjologii, politologii, ekonomii i technologii. Dużą rolę odgrywają tu algorytmy wyszukiwań, które sugerują nam wyniki powiązane ze stronami, które już odwiedziliśmy.

Oczywiście, różni ludzie w różnym stopniu są na to odporni: częściowo umiejętności researchowania uczą różnego rodzaju uczelnie (choć różnie to wygląda oczywiście na poszczególnych wydziałach i kierunkach), osoby starsze, nieobyte z komputerem czy słabo wykształcone są tutaj najbardziej podatne na manipulacje. Wiele osób o radykalnych poglądach (choć nie zawsze radykalnych) nie ma szczególnej ochoty konfrontować się z innymi punktami widzenia, bo weryfikacja swoich poglądów bywa bardzo nieprzyjemna. Inna sprawa, że często naprawdę nie jest to łatwe, bo algorytmy w pewien sposób same zaczynają nas prowadzić po internecie. Ponadto warto mieć świadomość, że wszyscy tkwimy w pewnej polskiej czy anglojęzycznej bańce informacyjnej - żeby poza nią wyjść, potrzebna jest ogromna ciekawość świata i znajomość języków obcych (nie tylko angielskiego).

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Śr lis 13, 2019 6:54 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 594
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Cytuj:
Żeby nie było, że chcę sekciarstwo zarzucić konkretnej stronie, przekonałam się, że żadna ze stron nie jest na nie odporna. Ofiary sekty liberalnolewicowej są np. przekonane, że narodowcy/nacjonaliści to faszyści i naziole, którzy nienawidzą Żydów, obcokrajowców etc. I to jest tak silne przekonanie, że nie uchroni przed nim ani wysokie wykształcenie, ani inteligencja. Niedawno uczestniczyłam w cyklu wykładów i debat organizowanych w ramach Festiwalu Książki Psychologicznej w Sopocie, gdzie zarówno prowadzący jak i audytorium w swoim ogóle znajdowali się po lewej stronie sceny ideologiczno-politycznej. Tematyka była naukowa, psychologiczna, a ja naliczyłam kilkanaście mimochodem rzuconych fraz, które wskazywały na to, że profesorowie uczelni wyższych zrównują nacjonalizm z faszyzmem, są głęboko poruszeni faktem, ze jakiś uczestnik Marszów Niepodległości potrafi bez nienawiści ro
zmawiać z uchodźcą (a to ci nowość!) albo wskazują na znaczący związek pomiędzy popieraniem PiS a osobowością autorytarną.


Nie wiem, czy istnieje coś takiego jak "sekta liberalnolewicowa" moim zdaniem, nie. Jeżeli już to "liberalno-lewicowa bańka informacyjna". W tym przypadku jednak moim zdaniem chodzi o coś nieco innego. Widzisz, ja na przykład rozmawiam często z "narodowcami", którzy podkreślają różnicę między nacjonalizmem i faszyzmem. Ba, ze względu na swoje wykształcenie doskonale (najczęściej lepiej niż moi rozmówcy, z całym szacunkiem) znam definicje. Sęk w tym, że nie przekonuje mnie zupełnie teza o tym, że "my jesteśmy tylko nacjonalistami, nie mamy nic wspólnego z brzydkim faszyzmem". Każdy człowiek powinien zwracać uwagę nie tylko na to, jakie poglądy sam wyznaje, ale również na to, w jakim kontekście się stawia i jakie zachowania uprawomocnia. Jeżeli na przykład organizatorzy Marszu Niepodległości zapraszają na niego włoskich faszystów z Fuerza Nueva to ja nie będę szła z nimi pod ich hasłami, bo tym samym tworzyłabym wrażenie, że ich popieram. Tak samo jak nie zagłosowałabym na Konfederację, która na swój wieczór wyborczy zaprosiła przedstawicieli AfD, niemieckiej partii, która niejednokrotnie flitowała z neonazizmem.

Ps. naprawdę uważasz, że nie ma związku między popieraniem Pis i osobowością autorytarną?

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Śr lis 13, 2019 7:09 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
MayKasahara napisał(a):
Nie wiem, czy istnieje coś takiego jak "sekta liberalnolewicowa" moim zdaniem, nie. Jeżeli już to "liberalno-lewicowa bańka informacyjna". W tym przypadku jednak moim zdaniem chodzi o coś nieco innego. Widzisz, ja na przykład rozmawiam często z "narodowcami", którzy podkreślają różnicę między nacjonalizmem i faszyzmem. Ba, ze względu na swoje wykształcenie doskonale (najczęściej lepiej niż moi rozmówcy, z całym szacunkiem) znam definicje. Sęk w tym, że nie przekonuje mnie zupełnie teza o tym, że "my jesteśmy tylko nacjonalistami, nie mamy nic wspólnego z brzydkim faszyzmem". Każdy człowiek powinien zwracać uwagę nie tylko na to, jakie poglądy sam wyznaje, ale również na to, w jakim kontekście się stawia i jakie zachowania uprawomocnia. Jeżeli na przykład organizatorzy Marszu Niepodległości zapraszają na niego włoskich faszystów z Fuerza Nueva to ja nie będę szła z nimi pod ich hasłami, bo tym samym tworzyłabym wrażenie, że ich popieram. Tak samo jak nie zagłosowałabym na Konfederację, która na swój wieczór wyborczy zaprosiła przedstawicieli AfD, niemieckiej partii, która niejednokrotnie flitowała z neonazizmem.

Rozumiem, o czym piszesz, ale moim zdaniem taka idealistyczna postawa musi prowadzić do całkowitej apolityczności, braku zaangażowania, ponieważ nie ma takiego środowiska, pod który nie podczepialiby się ekstremiści, z którym nie sympatyzowałyby osobniki, z którymi nie chcemy mieć nic do czynienia albo które nie ma na koncie jakichś grzeszków.

Np. są feministki, które życzą śmierci mężczyznom, czy to znaczy, ze każda osoba, która nazywa się feministką, chodzi na manifestacje feministyczne, utożsamia się z feminizmem, wyraża poparcie dla tych ekstremistek? Jak daleko ma sięgać ten kontekst?

A może po prostu należy się pogodzić z tym, ze świat nie jest czarno-biały i tak jak nie ma ludzi bez grzechów, tak nie ma grup społecznych bez wad.

Alternatywnie można unikać stosowania etykietek i swoje poglądy przedstawiać opisowo, tak żeby nikomu się źle nie skojarzyło, ale na Boga, czy my jesteśmy zwierzętami, że mamy sobie pozwalać na reagowanie jak pies Pawłowa?
Cytuj:
Ps. naprawdę uważasz, że nie ma związku między popieraniem Pis i osobowością autorytarną?

Nie sądzę. Szczerze, to prędzej bym uwierzyła w związek pomiędzy głosowaniem na KO a osobowością autorytarną i nawet mam na to pewne przesłanki. Głównym powodem poparcia PiSu jest swojskość, przystępność tej partii, socjalny gest, ktoś by mógł powiedzieć - populizm.
Fakt, że uczonym tak trudno pojąć, czemu ludzie idą za PiSem świadczy tylko o tym, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości.
Ta straszna "faszystowska" strona PiSu, która ma przyciągać wyborców jak magnes, istnieje tylko w ich głowach.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lis 13, 2019 8:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 594
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
towarzyski.pelikan napisał(a):
Rozumiem, o czym piszesz, ale moim zdaniem taka idealistyczna postawa musi prowadzić do całkowitej apolityczności, braku zaangażowania, ponieważ nie ma takiego środowiska, pod który nie podczepialiby się ekstremiści, z którym nie sympatyzowałyby osobniki, z którymi nie chcemy mieć nic do czynienia albo które nie ma na koncie jakichś grzeszków.


Nie zgodzę się. Moim zdaniem teraz przesadzasz w sposób, który prowadzi do rozmywania odpowiedzialności. Może wytłumaczę na przykładzie, jakich reakcji oczekiwałabym.

Jakiś czas temu rozmawiałam z pewną kobietą działającą w ONR o pewnym skandalicznym incydencie. Kobieta zapewniała mnie, że to "to nie oni, to członkowie ONR ABC". I z jednej strony miała rację, bo ona osobiście nie była odpowiedzialna oczywiście za incydent. Z drugiej jednak strony nie było żadnego zdecydowanego odcięcia się przez jej ugrupowanie od tego wydarzenia. Obydwie organizacje współpracują bardzo blisko, należą do Konfederacji, nawiązują do podobnej spuścizny historycznej i występują pod podobną nazwą, w jakiś sposób więc wzajemnie legitymizują swoje działania. Zdecydowana większość Polaków nie jest jednak zainteresowana tym, kto aktualnie jest w której organizacji narodowej - warto mieć świadomość, że ekscesy jednych idą na konto drugich. W tej sytuacji czego oczekiwałabym? Jednoznacznego odcięcia się, wystosowania jakiejś deklaracji.

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Śr lis 13, 2019 9:21 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2255
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Cytuj:
Obydwie organizacje współpracują bardzo blisko, należą do Konfederacji,


A kto niby z ONR-u jest w Konfederacji :?:

W ogóle to lata temu już kapela Legion śpiewała: "... Falanga i ABC teraz jeden dzierżą ster ONR!..." Pierwsze dowiaduję się, że ONR jest znowu podzielony.

Robert Winnicki, Krzysztof Bosak, Krzysztof Tuduj są w Konfederacji, ale z ramienia Ruchu Narodowego - skrzydła Młodzieży Wszechpolskiej, a więc żaden ONR, który zbojkotował wybory. Podobnie jak NOP (Narodowe Odrodzenie Polski) - skrajnym nacjonalistom postać Korwina - Mikke po prostu nie odpowiada. Tak samo jak gospodarczy liberałowie.

A co do sekty liberalno-lewicowej, to uważam, że z jej przedstawicielami nie da się dyskutować, bo żadne argumenty do nich nie trafią. Mają na wszystko odp. "to polscy faszyści..." Wrzucają do jednego worka nacjonalistów, szowinistów, ksenofobów, antysemitów, isalmofobów, rasistów, faszystów, narodowych socjalistów czyli nazistów. Dla niech nie ma to różnicy i osoba na Marszu Niepodległości z flagą Polski znaczy tyle co nazista ze swastyką. Wielokrotnie to przerabiałem. Bardzo łatwo jest już na starcie przykleić komuś łatkę faszysty, żeby zrobić z niego tego złego i postawić się w opozycji.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Śr lis 13, 2019 9:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
MK,

Ty za to przesadzasz w drugą stroną. ONR to oddolna organizacja społeczna, a Konfederacja to partia polityczna, która na dodatek tylko częściowo jest obłożona ludźmi sympatyzującymi w jakimś stopniu z ONRem.

To tak jakby oczekiwać od Lewicy, żeby wystosowała wyraźną deklarację, ze się odcina od bojówkarzy z antify, ponieważ część członków tego ugrupowania politycznego sympatyzuje z antifą.

Nie mieszajmy partii politycznych z organizacjami społecznymi.

Mniszek
Cytuj:
A co do sekty liberalno-lewicowej, to uważam, że z jej przedstawicielami nie da się dyskutować, bo żadne argumenty do nich nie trafią. Mają na wszystko odp. "to polscy faszyści..." Wrzucają do jednego worka nacjonalistów, szowinistów, ksenofobów, antysemitów, isalmofobów, rasistów, faszystów, narodowych socjalistów czyli nazistów. Dla niech nie ma to różnicy i osoba na Marszu Niepodległości z flagą Polski znaczy tyle co nazista ze swastyką. Wielokrotnie to przerabiałem. Bardzo łatwo jest już na starcie przykleić komuś łatkę faszysty, żeby zrobić z niego tego złego i postawić się w opozycji.

A jak myślisz, skąd się to bierze? Skąd oni czerpią tę betonową pewność?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lis 13, 2019 9:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2255
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Cytuj:
A jak myślisz, skąd się to bierze? Skąd oni czerpią tę betonową pewność?


Może z przeświadczenia, że tak "jest"... Uczelnie, media w sposób szczególny - te społecznościowe jak najbardziej. Facebook swego czasu słynął z takich akcji. Obraz Marszu dla nich nic się nie zmienił, piszą, mówią o "mitycznych rodzinach z dziećmi" sugerując, że w tym marszu i tak idą naziole. Wbijano ludziom w "wolnej Polsce" dziesiątki lat, że w Polsce "odradza się faszyzm" (a kiedy faszyści Polską rządzili?), mamy "brunatne grupy", które nienawidzą Żydów, kiboli itd. Na Uniwersytet we Wrocławiu swego czasu zaproszono Baumana (kim był chyba nie muszę wyjaśniać). Tak to wyglądało, ton i opinię wydawały "elity III RP", "autorytety", które pomstowały na środowiska narodowe ile tylko można. Michnik i jego GW organizowały spotkania, zapraszano tych wszystkich lewicowych polityków i publicystów, żeby dyskutować jaka to krzywda się dzieje w Polsce, bo nacjonalizm rośnie w silę. I do czego to może doprowadzić. Przed I Marszem Niepodległości kontrmanifestanci poprzebierali się w "pasiaki" odgrywając role więźniów z Auschwitz. Że niby w marszu są spadkobiercy chorej ideologii Hitlera.

A tutaj stanowisko ONR odnośnie MN i Konfederacji.

"Tegoroczny Marsz Niepodległości dla naszej organizacji był momentem szczególnie ważnym. Pierwszy raz od 2006 r. nie byliśmy bezpośrednio zaangażowani w przygotowywanie największej, niegdyś antysystemowej, manifestacji na świecie..."

"Często spotykaliśmy się z wyparciem faktów przez cukierkowo-patriotycznych sympatyków PiS-u czy Konfederacji,"

"Jedyną naszą „winą”, za którą codziennie pokutujemy, jest myślozbrodnia. My nie damy założyć sobie smyczy na szyję i nie podporządkujemy się, jak to zrobili idole elektoratu Konfederacji, którzy dostali koncesję na „ideę narodową”. My nie będziemy grać na zasadach systemu stworzonego przez zepsuty świat!"

Widać, że ONR nie chce i nie ma nic wspólnego z Konfederacją.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Śr lis 13, 2019 10:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
mniszek_pospolity napisał(a):
Może z przeświadczenia, że tak "jest"... Uczelnie, media w sposób szczególny - te społecznościowe jak najbardziej. Facebook swego czasu słynął z takich akcji. Obraz Marszu dla nich nic się nie zmienił, piszą, mówią o "mitycznych rodzinach z dziećmi" sugerując, że w tym marszu i tak idą naziole. Wbijano ludziom w "wolnej Polsce" dziesiątki lat, że w Polsce "odradza się faszyzm" (a kiedy faszyści Polską rządzili?), mamy "brunatne grupy", które nienawidzą Żydów, kiboli itd. Na Uniwersytet we Wrocławiu swego czasu zaproszono Baumana (kim był chyba nie muszę wyjaśniać). Tak to wyglądało, ton i opinię wydawały "elity III RP", "autorytety", które pomstowały na środowiska narodowe ile tylko można. Michnik i jego GW organizowały spotkania, zapraszano tych wszystkich lewicowych polityków i publicystów, żeby dyskutować jaka to krzywda się dzieje w Polsce, bo nacjonalizm rośnie w silę. I do czego to może doprowadzić. Przed I Marszem Niepodległości kontrmanifestanci poprzebierali się w "pasiaki" odgrywając role więźniów z Auschwitz. Że niby w marszu są spadkobiercy chorej ideologii Hitlera.

No tak, Mniszku, ale przecież to są wykształceni, inteligentni ludzie, którzy znają języki, potrafią szukać informacji w Internecie i deklarują otwarte umysły. Czemu więc mimo posiadania takich narzędzi do weryfikowania informacji, nie są skorzy, żeby z nich korzystać?

Bo ja mam taką hipotezę, że kluczową rolę tutaj odgrywa ponadprzeciętna uległość wobec autorytetów naukowych albo deklarujących się jako wspierające światopogląd naukowy. Jeśli ktoś jest wpatrzony w "naukę" jak w Boga, to wszystko co do niego będzie docierać pod szyldem "naukowości" zostanie wchłonięte jako fakt. Z faktami się przecież nie dyskutuje, tylko przyjmuje do wiadomości.

A to z kolei może być silnie skorelowane z ateizmem, odrzuceniem religii, wiary jako tej sfery dogmatycznej, odzwierciedlającej niezmienny ład świata. Ponieważ ateista odrzuca ten fundament, który czyni jego życie stabilnym, musi sobie znaleźć religię zastępczą. I jest nią zwykle nauka albo raczej "nauka".

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lis 13, 2019 10:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 594
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Cytuj:
Nie sądzę. Szczerze, to prędzej bym uwierzyła w związek pomiędzy głosowaniem na KO a osobowością autorytarną i nawet mam na to pewne przesłanki. Głównym powodem poparcia PiSu jest swojskość, przystępność tej partii, socjalny gest, ktoś by mógł powiedzieć - populizm.
Fakt, że uczonym tak trudno pojąć, czemu ludzie idą za PiSem świadczy tylko o tym, jak bardzo są oderwani od rzeczywistości.
Ta straszna "faszystowska" strona PiSu, która ma przyciągać wyborców jak magnes, istnieje tylko w ich głowach.


Ależ "uczeni" bardzo dobrze zdają sobie sprawę z tego, dlaczego ludzie głosują na Pis. Dyskusje toczą się raczej o wagę poszczególnych aspektów. "Swojskość" i populizm, o których piszesz oczywiście mają na to wpływ, ale tych czynników jest jeszcze kilka: m.in "zmęczenie rządami PO-PSL", za których naturalnie wiele problemów nie zostało rozwiązanych. W pewnym momencie za rządów PO gospodarka zaczęła rozwijać się bardzo szybko, jednak owoce tego wzrostu nie były rozłożone równomiernie, dlatego część osób czuła się tym bardziej sfrustrowana.

Tę frustrację bardzo dobrze zagospodarował Pis, który przekonał ich, że możliwe jest łatwiejsze rozwiązanie (redystrybucja) w miejsce ciężkiej i mozolnej pracy, wyrzeczeń.
Jednocześnie narracja Pis bardzo dobrze wpisuje się w polskie mity i resentymenty. Warto zauważyć, że Pis przez ostatnie 10-15 lat bardzo się zmienił - od partii zajmującej się dość niszową tematyką, zasklepionej we własnych lękach i fobiach, do partii, w której kluczową rolę odgrywa już nawet nie Jarosław Kaczyński, ale socjotechnicy, którzy badają, czego ludzie pragną, co można im obiecać, rozdać i czym postraszyć. Narracja Pis jest po prostu o wiele "prostsza" do przyjęcia.

Jednocześnie uważam, że w żaden sposób to, o czym piszesz nie wyklucza "osobowości autorytarnej", wręcz przeciwnie. to się w pewien sposób łączy. Wiele osób po prostu traktuje zagadnienia konstytucyjne jako bardzo abstrakcyjne, na razie nie mające żadnego realnego przełożenia na ich życie. Z drugiej strony, nawet jeśli deklarują poparcie dla demokracji, to obywatelskość jest dla nich kompletnie czymś nieznanym. W małych miasteczkach bardzo wiele osób kompletnie w żaden sposób jej nie doświadcza - w pracy są pomiatani przez pracodawców, należą do KK, który jest organizacją ściśle hierarchiczną, rodziny są często patriarchalne. W miastach już wygląda to nieco inaczej - coraz więcej osób należy do stowarzyszeń, ruchów miejskich, gdy szef jest bardzo dokuczliwy to mają możliwość zmiany jednego korpo na drugie itp.

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Śr lis 13, 2019 10:40 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 14, 2013 8:21 pm
Posty: 594
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
towarzyski.pelikan napisał(a):

Bo ja mam taką hipotezę, że kluczową rolę tutaj odgrywa ponadprzeciętna uległość wobec autorytetów naukowych albo deklarujących się jako wspierające światopogląd naukowy. Jeśli ktoś jest wpatrzony w "naukę" jak w Boga, to wszystko co do niego będzie docierać pod szyldem "naukowości" zostanie wchłonięte jako fakt. Z faktami się przecież nie dyskutuje, tylko przyjmuje do wiadomości.

A to z kolei może być silnie skorelowane z ateizmem, odrzuceniem religii, wiary jako tej sfery dogmatycznej, odzwierciedlającej niezmienny ład świata. Ponieważ ateista odrzuca ten fundament, który czyni jego życie stabilnym, musi sobie znaleźć religię zastępczą. I jest nią zwykle nauka albo raczej "nauka".


Wręcz przeciwnie, nauka daje właśnie narzędzia, by fakty ustalać i weryfikować. Myślę jednak, że w tym konkretnym przypadku chodzi o coś zupełnie innego. Dla Ciebie, jako sympatyczki określonych środowisk rozróżnienia pomiędzy partiami i stowarzyszeniami są bardzo istotne, dlatego je podkreślasz. Zdecydowana większość osób jednak nie jest tą tematyką po prostu aż tak zainteresowana - traktuje wszystkie te podmioty jako swoisty polityczny folklor, bardzo odległy od własnych poglądów. I to, czy dana osoba jest "ksenofobem", "faszystą" czy "tylko nacjonalistą" nie ma dla nich aż takiego znaczenia. Pewnym sposobem na to, jak pisałam, może być jednoznaczne odcinanie się od pewnych postaw, które idą na wspólne konto - tylko że ideologia każdego z tych podmiotów jest mi bardzo odległa, dlatego też nie sądzę, by mogło mnie to tak czy tak skłonić do popierania któregokolwiek z nich.

_________________
http://vanillivi-de-az.livejournal.com/


Śr lis 13, 2019 11:04 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
MayKasahara napisał(a):
Jednocześnie uważam, że w żaden sposób to, o czym piszesz nie wyklucza "osobowości autorytarnej", wręcz przeciwnie. to się w pewien sposób łączy. Wiele osób po prostu traktuje zagadnienia konstytucyjne jako bardzo abstrakcyjne, na razie nie mające żadnego realnego przełożenia na ich życie. Z drugiej strony, nawet jeśli deklarują poparcie dla demokracji, to obywatelskość jest dla nich kompletnie czymś nieznanym. W małych miasteczkach bardzo wiele osób kompletnie w żaden sposób jej nie doświadcza - w pracy są pomiatani przez pracodawców, należą do KK, który jest organizacją ściśle hierarchiczną, rodziny są często patriarchalne. W miastach już wygląda to nieco inaczej - coraz więcej osób należy do stowarzyszeń, ruchów miejskich, gdy szef jest bardzo dokuczliwy to mają możliwość zmiany jednego korpo na drugie itp.

Nawet jeśli osoby o osobowości autorytarnej mogą mieć jakieś ciągoty do PiSu, to nie sądzę, że ten autorytaryzm jest przyczyną głosowania na PiS, raczej mamy tu do czynienia z korelacją, ponieważ PiS na poziomie retorycznym jest partią konserwatywno-katolicką, to wiadomo, że przyciąga sporo osób, które są konserwatystami. Jednak Polak konserwatysta i katolik ma gdzie te swoje potrzeby autorytarne zaspokoić, mianowicie we wspólnocie Kościoła. Ma swojego papieża, hierarchów, zestaw dogmatów i zasad. Tymczasem liberał ateista, który programowo odrzuca tradycyjne autorytety, musi sobie tę lukę jakoś zapełnić, w związku z tym będzie miał większą motywację, żeby swoje autorytarne potrzeby realizować poprzez oddanie głosu na odpowiednią partię, np. taką, która popiera silną integracją europejską czy nawet stworzenie jednego europejskiego superpaństwa, co oczywiście oznacza większą biurokratyzację, centralizację władzy, uniformizację.
Nawet na jednym z tych wykładów psychologicznych, w których uczestniczyłam były przedstawione badania, które wskazują, że osoby o liberalnym światopoglądzie cechują się większym zaufaniem do władzy jako takiej niż osoby o światopoglądzie konserwatywnym. Stąd zresztą się biorą takie ruchy jak KOD, hasłowanie "konstytucja". Nienawiść do PiS się bierze z tego, że PiS zawiódł jako partia niepraworządna, łamiąca konstytucję, czyli nie sprawdził się jako autorytet władzy. Osoby o konserwatywnym światopoglądzie, nawet jeśli będą jak najbardziej zgodne co do tego, że PiS łamie konstytucję, przychylą się do krytyki, to nie będą z tego robić takiej tragedii jak liberałowie, ponieważ dla nich system świeckiej władzy jako taki nie gra aż tak wielkiej roli.
Cytuj:
Wręcz przeciwnie, nauka daje właśnie narzędzia, by fakty ustalać i weryfikować.

Słusznie, dlatego uznałam, ze jednak bardziej trafne będzie przymiotnik "naukowe", przez co rozumiem taką naukowość przepuszczoną przez filtr poprawności politycznej. Pewnych rzeczy nawet w nauce nie wypada kwestionować, np. chyba nawet w dyskusji z Tobą, jeśli dobrze pamiętam, kiedyś wyszło, że według Ciebie samo posługiwanie się pojęciem "rasa" jest niedopuszczalne. Taka emocjonalna reakcja raczej nie przystoi komuś kto chce być naukowy. Nie chcę, żebyś to brała do siebie, bo nie jesteś pierwsza i ostatnia osobą, która reaguje w taki sposób na pewne tematy, a jednocześnie powołuje się na naukę jako swój autorytet. Podałam ten przykład dla zilustrowania tego, o czym piszę.
Cytuj:
Myślę jednak, że w tym konkretnym przypadku chodzi o coś zupełnie innego. Dla Ciebie, jako sympatyczki określonych środowisk rozróżnienia pomiędzy partiami i stowarzyszeniami są bardzo istotne, dlatego je podkreślasz. Zdecydowana większość osób jednak nie jest tą tematyką po prostu aż tak zainteresowana - traktuje wszystkie te podmioty jako swoisty polityczny folklor, bardzo odległy od własnych poglądów. I to, czy dana osoba jest "ksenofobem", "faszystą" czy "tylko nacjonalistą" nie ma dla nich aż takiego znaczenia. Pewnym sposobem na to, jak pisałam, może być jednoznaczne odcinanie się od pewnych postaw, które idą na wspólne konto - tylko że ideologia każdego z tych podmiotów jest mi bardzo odległa, dlatego też nie sądzę, by mogło mnie to tak czy tak skłonić do popierania któregokolwiek z nich.

Wydaje mi się, ze to działa w obie strony. Dla Ciebie te moje klimaty się zlewają w jedno wielkie nazio-faszo-spisko-nacjolo, a dla mnie Twoje klimaty z kolei to takie eko-femi-komu-gejolo z tej przyczyny, o której piszesz. Obie nie mamy motywacji, żeby zgłębiać coś, co nam już po pobieżnym zapoznaniu nie leży. Dla zdefiniowania strony przeciwnej ograniczamy się do stereotypu. I ogólnie nie jest to coś strasznego, byleby być tego świadomym i nie odnosić stereotypu do konkretnej osoby, organizacji czy grupy społecznej.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr lis 13, 2019 11:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2255
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sekciarstwo w dobie mediów społecznościowych
Cytuj:
No tak, Mniszku, ale przecież to są wykształceni, inteligentni ludzie, którzy znają języki, potrafią szukać informacji w Internecie i deklarują otwarte umysły. Czemu więc mimo posiadania takich narzędzi do weryfikowania informacji, nie są skorzy, żeby z nich korzystać?


Bo może najzwyczajniej w świecie nie chce im się samym szukać odpowiedzi, wyjść poza ramy GW i TVN-u, sprawdzić u źródeł, poczytać, popytać. Po co? Skoro mają już swoją wizję i odpowiedzi nasiąknięte mitami i stereotypami. Zwykłe lenistwo, od którego nie są wolni ludzie inteligentni i wykształceni. Prawda mogłaby ich "zaboleć", spowodować, że idealny świat nagle runie. Zresztą chodzi też o zakłamywanie rzeczywistości. Muzułmanie dokonują zamachu terrorystycznego, to jaka jest przeważnie odp., ludziom sprzyjającym liberałom oraz lewicowcom (komunistów w to włączając)? Ano, w Średniowieczu były wyprawy krzyżowe, palono ludzi na stosie... Ręce opadają.

Cytuj:
Bo ja mam taką hipotezę, że kluczową rolę tutaj odgrywa ponadprzeciętna uległość wobec autorytetów naukowych albo deklarujących się jako wspierające światopogląd naukowy.


Dokładnie tak. Osoby dla których autorytetami są skrajnie lewicowe osoby jak prof. Hartman czy prof. Senyszyn nawet nie weryfikują ich opinii w żaden sposób. Przyjmują za "prawdę objawioną" to co powiedzą czy też napiszą.

Posłanka Lewicy a dawniej Ruchu Palikota Wanda Nowicka zasłynęła wielką gafą. Tak głupich rzeczy dawno nie słyszałem. Otóż twierdziła w jednej z komercyjnych telewizji, że Bruno Schulz został spalony na stosie... (zginął w 1942 od strzału w tył głowę przez Niemców).

I kto takie bzdury opowiada publicznie? Filolog klasyczny z wykształcenia, była nauczycielka... To nie ma co się potem dziwić "wyznawcom lewicowej politycznej poprawności" jak ich guru takie głupoty mówią.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Cz lis 14, 2019 11:07 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL