Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 05, 2020 5:22 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 Rozumowe poznanie Boga 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Zobaczmy co sam Bóg mówi na ten temat.


Mędrzec niech się nie szczyci swą mądrością,
siłacz niech się nie chełpi swą siłą
ani bogaty niech się nie przechwala swym bogactwem.
Raczej chcąc się chlubić, niech się szczyci tym,
że jest roztropny i że Mnie poznaje,
iż jestem Jahwe, który okazuje łaskawość,
praworządność i sprawiedliwość na ziemi --
w tym to mam upodobanie -- wyrocznia Pana” (Jr 9:23-24).


Śr lis 27, 2019 7:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Właśnie tak - Lajkoniku.
Ja dodam do tego jak to się kończy.
Jeśli ktoś Boga nie rozpoznaje w każdym czasie, nie działa według tego co na dany czas najlepsze. Jeśli komuś bogadztwo, władza, zwłaszcza pieniądza udeża do głowy. To co prawda głośno o nim, zwłaszacza widać duże dzieła niby to jego autorstwa. Lecz skończy się jego życie, skończy się wartość jego dzieł. Pozostanie po nim kupa śmieci, o które będą potykać się uwczas żyjący. Bo przemija postać tego świata, wraz autorami jego postaci. Nawet gdyby owe śmieci miały wartość użytkową.
Dlatego że dzieła owych pseudo mędrców, to dzieła choć okazałe to z próżności czynione. A próżność nie ma nic wspólnego z rozumem i niezbędnymi potrzebami zakorzenionymi na przyszłość. Czyli w domyśle na wieczność. I tak świat kusi w każdym czasie swymi błyskotkami. Zabijając życie rodzinne, tak jest obecnie na mega skalę. Brak życia rodzinnego, bo nie jest nim sporadyczny kontakt. A jest to praca u boku jedni obok drugich. Teraz włada bestia pieniądza z mocą, ludzie są obok siebie gdy pieniądz ich przyciąga. Oddalają się natychmiast gdy spoiwo pieniądza znika, a jest jeszcze gorzej zabikają się z jego powodu. Nie trzeba dodawać jak kruche to spoiwo. Wzajemna potrzeba bycia z sobą, zastąpiona potrzebą pieniądza. Pieniądz znika znika spoiwo i znika postać tego świata, a obecne dzieła zaśmiecają tylko ten świat. To nie propaganda, tej aż nadto używają budowniczy tego świata. To realna ocena wynikania z zasad funkcjonowania tego świata. Niech się wypowiedzą ci co się oddalili od Polski za granicę. Czy nie o lepsze zarobki im chodziło i chodzi? Czy nie oddaliło to ich od swych bliskich? Czy ich dzieła z pokokolenia na pokolenie, pozostawione w Polsce nie zniszczały. A jeśli na ich gruzach ktoś zbudował nowe dzieła. To kto się nimi zajmie i będzie dbał by nie zniszczyły się. Czy nie staną się przedmiotem lichwiarskich praktyk, gdy będą wiele wartać? Temu nie zapobiegają władcy tego świata, a jeszcze potęgują takie praktyki. Zarabiakąc na opłatach z nich pobieranych.
A to co spaja rodzinę słabnie. Na nic się zdają fajerwerki medale i wyniosłe słowa. Gdy zapomina się co umacnia ludzi i świat który tworzą.
Oto utracona mądrość mędrców, lub tych którzy oszukali innych że nimi byli czy są. Żałuję że nie mogę czegoś miłego o tym świecie pisać. Lecz kłamał nie będę, bo jest to obrzydliwe, choć popularne i uznane za normalne i dobre. Czyżby?

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lis 27, 2019 8:43 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
merss napisał(a):
Rozum to za mało, to wszystko.

Czyli nie należy tego nazywać poznaniem rozumowym.
Zresztą na początku jest mowa o WYŁĄCZNIE rozumowym poznaniu. Że niby jest możliwe.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr lis 27, 2019 12:18 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14368
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Obawiam się, że wymieniamy myśli w innych językach używając tych samych pojęć. Od strony ontologicznej rozum przyjmuje się jako racjonalną strukturę umysłu, logos, jako tę z władz duchowych, która pozwala na uchwycenie i przekształcanie rzeczywistości. Może spełniać taką rolę, ponieważ przyjmuje się, że sama rzeczywistość ma charakter Logosu.

Kartezjusz odróżnia rozum o cechach zarówno:
-ratio - (św. Augustyn nazwał go rozumem niższym). Skierowany jest na wszelkie rzeczy cielesne i który tworzy naukę
-intellectus (wyższy) - mający za swoj przedmiot rzeczy wieczne, umożliwiający właściwe rozumienie, czyli poznanie prawdy.
Rozum dla Kartezjusza oznacza tę część umysłu, która odróżnia prawdę od fałszu, jest to zatem rozum wyłącznie poznawczy (teoretyczny), tworzący systemy dedukcyjne. Poza tym rozum ma jeszcze zdolność intuicyjnego wychwytywania prawd pierwszych i oczywistych a więc istnienie własnej myśli i siebie jako podmiotu tej myśli oraz wyprowadzania prawd kolejnych - istnienie Boga i świata materialnego.

Empiryzm umniejszył rolę rozumu. T.Hobbes zerwał z tradycją ujmowania natury człowieka jako rozumnej i uznał, że to namiętności konstytuują człowieka. Sam rozum sprowadził wyłącznie do ratio, które ani nie stawia celów, ani ustanawia norm, ani nie daje wiedzy o całości bytu a jedynie przeprowadza kalkulacje co do tego, które namiętności i potrzeby opłaca się zrealizować, a z których warto zrezygnować.
Kolejnych redukcji rozumu dokonali min: J. Locke -> rozum to rozsądek, którego funkcja ogranicza się do dokonywania refleksji nad ideami pochodzacymi z doznań zmysłowych lub refleksjami nad ideami.
Kant stawia rozum trochę wyżej niż rozsądek. Jego zadaniem jest poznanie wyraźne, dokonywanie abstrahowania, sądzenia i wnioskowania.

Powszechnie więc stosuje się (poza tradycją katolicką) redukcjonistyczną koncepcję rozumu i innych przyjętych założeń. Podam przykład L. Feuerbacha. Lubił porównywać się z Jezusem, może to efekt nazwiska (strumień ognia). Mówił o sobie tak...tak jak Jezus przyszedł na świat rzucić ogień i chce żeby ten ogień zapłonął, tak ja przyszedłem na świat rzucić ogień ateizmu i bardzo chcę, żeby ten ogień zapłonął. Cała jego działalność sprowadzała się do tego, by ten ateizm głosić. A wychodził z takiego założenia: istnieje tylko to czego doświadczam zmysłowo (co widzę, dotykam, mogę zważyć). Tylko przyroda jest jasna jak słońce. I stąd jego słynna definicja człowieka polegająca na pewnej grze słów niemieckich: der Mensch ist was er isst (człowiek jest tym co je). Nie ma nic poza materią, to tylko organizm lepiej lub gorzej funkcjonujący. tylko myślenie w kategoriach materialistycznych.

Jeśli szczerze poszukujesz tego, że Boga nie ma, bez tych powyższych założeń ograniczających dojdziesz drogą rozumową do Tajemnicy. Dochodząc do niej zakładasz sobie kaganiec redukcyjny (samousprawiedliwiający, racjonalizujący) i zawieszasz poznanie odraczając w czasie i czekając na naukę -> redukcjonistyczna definicja rozumu to podpowiada (ona nie ma takich uprawnień) lub zaczynasz szukać dalej. To jest bardzo trudne, bo na przeszkodzie rozumowi będą stawać mechanizmy obronne i pokusy, których w żaden sposób nie będziesz potrafił zidentyfikować, bo ich nie znasz. Jeśli nie czytasz swoich mechanizmów obronnych, przypisujesz im role rozumu; człowiek często zatrzymuje się na etapie zaniepokojenia a potem to zaniepokojenie przykrywa mechanizmami obronnymi, by uzyskać spokój wewnętrzny.
Tak więc ten rozum może być rozmaicie rozumiany, ten w formie przedstwionej jako pierwszej jest odrzucony przez naukę. A my dziś mówimy o naukowym poznaniu świata odrzucając koncepcję rozumu wyższego i wszelkich przeszkód osobniczych. Ludzie świadomie i nieświadomie posługują się schematem myślenia, że prawdziwe nauki to nauki przyrodnicze. To spuścizna po Comte. August Comte to pierwszy filozof w dziejach świata, który mial wyksztalcenie politechniczne i to rzutowało na jego widzenie świata. Powiedzial tak: w dziejach świata możemy wyróżnić trzy etapy. Stadium pierwsze to stadium religijne - najniższe; istrnienie świata człowiek tłumaczy odwołując się do Boga/bóstw. Ale z tego etpau się wyrasta jak z dzieciństwa.

To bardzie silnie oddzialujące na rozum założenie. Przyjmujesz antropologiczną koncepcję człowieka - boga i z tego punktu ciągniesz rozumowanie. Koncepcja chrześcijańska człowieka jest inna.


Śr lis 27, 2019 2:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Wszystko fajnie, tylko że - o ile posługujący się "rozumem wyższym"
czynią to zgodnie z zasadami sztuki- to powinni dochodzić do tych
samych wniosków. W końcu chodzi o poznawanie prawdy. Tymczasem mamy
najwyraźniej wiele sprzecznych ze sobą, równolegle funkcjonujących
prawd.
Też dostrzegasz ten jakże drobny problem?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr lis 27, 2019 4:54 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14368
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Ponawia się zapytanie (żadne tam osobiste)...a chcesz poznać czy tylko udajesz mając przekonanie o tym, że potrafisz? Sam siebie oklamujesz i nie wiesz, że oczekujesz potwierdzenia tego co wiesz. Dlaczego tak myślisz jak Sarte? A jego historia życia i wpływ dziadka? To się mu wdrukowało. Nie przyjął tego do wiadomości. Tymczasem ty przyjmujesz tabula rasa. Psychologia to odrzuciła.

Nauki przyrpdnicze dążą do tego, żeby patrzac na rozmaite zjawiska, które są na tym świecie stwarzać model. Możemy potem powiedzieć, że bedzie tak a tak w określonych warunkach. Matematyka sprzężona z tym myśleniem modelowym daje człowiekowi władzę. Mozesz to tylko czuć. Człowiek dochodzi do przekonania, że już wszystko wie o tym świecie, a jeśli nie wie, dowie się. W takich schematach myślowych nie potrzeba już Boga, nie ma potrzeby by Go szukać. Nie potrzebuje już żadnych intuicji, zawierza redukcjonistycznym obowiązującycm definicjom i autorytetom. Sami poznamy ten świat i bedziemy jak bogowie. I tu zaczyna się powolny proces odchodzenia od wiary chrześcijańskiej, wchodzenia w iluzję. Im bardziej człowiek wyobrażal sobie, że zapanuje nad wszystkim, tym bardziej jest mu Bóg nipotrzebny. Po co szukać? Można pozorować działania i o tym nie wiedzieć, że chodzi tylko o usprawiedliwienie tego czego chcę.

Ty myślisz modelowo i uważasz, że tym sposobem dojdziesz do opracowania modelu Boga, którego nie ma (jakoś to tak brzmiało). Nie zakwestionujesz swego sposobu myślenia i nie zmienisz dokąd nie będziesz tego chciał. Sam musisz dojrzeć błąd. Potrafisz argumentować uznając, że w to co wierzysz jest prawdą. Podając przykłady podawałam zwykle bareirę: nie chcę, nie mam wglądu. Wobec owego 'nie chcę' wykorzystasz rozum kierunkowo.

Nic nie dały rozmowy z Lutrem. Był skrupulantem i nie potrafił nad tym zapanować. To jest najprawdopodobniej ten wlaściwy poziom myślenia, który wyparł. Debaty miały charakter profesjonalny. Kiedy nie potrafił konkrargumentować włączało mu się owo: wiem lepiej i rozmowa kończyła się rozbieżnościami. On też argumentował swymi silnym przekonaniem, że ma rację. To dawało mu bowiem ukojenie, zapewniało wewnętrzną spójność i dawało władzę!

Są jednak ludzie, którzy zajmują się nauką i nie przeszkadzało im to wierzyć. pisali o wierze. Chociażby Pascal. Wierzył Kartezusz, Bacon, Newton, Galileusz, Mendel był zakonnikiem. Kopernik był duchownym. Darwin nie był ateistą, raczej deistą. Twórca Wiekiego wybuchu Lamatre Georges to belgijski ksiądz, kosmolog, prałat, matematyk. P. de Chardin to teolog, filozof, antropolog, paleontolog, jezuita.

Mamy więc dwie kategorie ludzi, których trudno zaliczyć do bezmózgowej masy. Wierzą lub nie. Chcieli rozum wykorzystać kierunkowo i dostali różne odpowiedzi.
Można dojść drogą rozumową do Boga? Skoro mamy ludzi, którzy to potwierdzają i tak to argumentują, oznacza że można. Inni przyjęli inne założenia. Rozum wykonuje polecenia woli. Jeśli nie chcę czegoś zrobić, zmuszę swój rozum, by znalazł argumentację. Jesteśmy w tym znakomici. Im wyższe możliwości intelektualne tym bardziej wyrafinowana racjonalizacja. Nie wszyscy racjonalizują; są tacy, którzy chcą dojść do prawdy niezależnie od tego jaka ona jest.

Dróg dojścia do Boga jest multum. Masz wolę dochodzenia do prawdy dojdziesz. L. Kolakowski był szczerym wyznawcą marksizmu. Intelektu nie miał? Po latach się do niego odniósł krytycznie wskazując błędy. Doszedł do afirmacji chrześcijaństwa...jakieś przeszkody chyba nie był w stanie pokonać. Nie wiem jakiej. Może on sam nie wiedział. Człowiek pozostaje tajemnicą.


Śr lis 27, 2019 6:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3714
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Irbisol napisał(a):
Nie chciałem tu polemizować, lecz zwrócić uwagę, że spośród setek tysięcy naukowców żaden nie jest otwarty na prawdę.
Dziwne.
A są to ludzie, którzy - wydawałoby się - prawdę chcą poznać bardzo mocno. Są w tym celu gotowi nawet podważać sprawdzone teorie.
Sporo rzeczy odkryli i to część naprawdę niesamowitych, o których się żadnemu papieżowi nie śniło.
I tak żaden, nikt? z tą prawdą ... ?


Zgodnie ze "sztuką" powinieneś najpierw dowieść swojej tezy, a mianowicie że spośród setek tysięcy naukowców żaden nie doszedł do przekonania o istnieniu Boga. Podkreślam - żaden. Ja osobiście nie znam ani jednego naukowca i wydaje się, że ty również masz w tym zakresie jak każdy ograniczoną wiedzę i niczym nie podeprzesz stwierdzenia "że żaden". Więc domagasz się odpowiedzi i stawiasz tezy, których sam nie jesteś w stanie udowodnić. A pisze to nie dlatego, żeby uparcie bronić stwierdzenia "jest możliwe rozumowe poznanie Boga", ale dlatego bo czytałem własnie niegdyś świadectwo nawrócenia i początku szukania Boga inspirowane odkryciami naukowymi, jednego z tych setek tysięcy naukowców. Dlatego też zwróciłem (zgodnie ze sztuką) uwagę na przekłamanie które towarzyszy twojemu stwierdzeniu. Niestety, zgodnie ze "sztuką" powinienem teraz przedłożyć o którego naukowca mi chodzi, albo w jakiej literaturze można o tym przeczytać, a tego zrobić nie mogę bo szczegóły zatarły się już w mojej pamięci. Więc mamy remis 0:0.

Natomiast to co mogę o rozumowym odkryciu Boga dopowiedzieć, podeprzeć to ciekawą analizą faktów, oraz autentycznym świadectwem autora, znajduje się w książce:

Książka J. Warner Wallace
COLD-CASE CHRISTIANITY: A HOMICIDE DETECTIVE INVESTIGATES THE CLAIMS OF THE GOSPELS

Albo dla wszystkich umysłów ścisłych: "Dochodzenie w sprawie Stwórcy" (ang. The Case for a Creator). Książka apologetyczna napisana przez amerykańskiego dziennikarza Lee Strobela. Była nawet na liście bestsellerów „New York Timesa”

Obie napisane przez ex ateistów, z czego o obu można powiedzieć że twardo stąpali po ziemi. Ale to trzeba by najpierw przeczytać, żeby ocenić wartość argumentu o "rozumowym poznaniu Boga". A skoro nie jest to tu i teraz możliwe, to mam również świadomość że argument nie jest rozstrzygający. Myślę jednak, że warto by było aby wspomnianej "sztuki dochodzenia do prawdy", nie odbierać przyzwoitości i powściągliwie wyprowadzać argumenty oraz uczciwie stawiać tezy.

_________________
Panie, nie wywyższa się serce moje, oczy moje nie chcą patrzeć z góry. Ps 131


Śr lis 27, 2019 6:18 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Irbisol napisał(a):
Żaden naukowiec nie poznał Boga rozumowo.
Czy to oznacza, że naukowcy nie są otwarci na prawdę?



"Christian Boehmer Anfinsen
biochemik: nagroda Nobla w dziedzinie chemii

“Myślę, że tylko i.... [człowiek mało rozumny – dop. red.] może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał.”

Henry Margenau & Ray Abraham Varghese, eds., “Cosmos, Bios, Theos: Scientists Reflect on Science, God and the Origin of the Universe, Life and Homo Sapiens” (LaSalle, IL, USA: Open Court,), str. 139


Śr lis 27, 2019 9:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 05, 2017 1:23 pm
Posty: 329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Jozek


Cytuj:
To co opisujesz powyżej, choc mogę się mylić, jest myślę jakimś rodzajem potyczki intelektualnej, ale to nie jest raczej przekazywanie wiary.
To nie ma być przekaz wiary chrześcijańskiej, która opiera się na łasce, tylko rozumowe udowodnienie/uzasadnienie istnienia Boga tylko w oparciu o świat widzialny - stworzony.
Cytuj:
Trzeba najpierw samemu żyć w taki sposób, aby się odróżniać w swoim postępowaniu od reszty.
To już kwestia etyki.
Cytuj:
Tak żyć, aby ludzie sami zaczeli pytać - dlaczego tak żyjesz? I wówczas głosić im Jezusa zmartwychwstałego, który inspiruje nas codziennie do takiego życia. I to jest myślę najlepsza ewangelizacja. Ale skoro się nie da w tym środowisku...
No niestety, ale w środowisku mocno zlaicyzowanym raczej ciężko. To wymaga otwartości na argumenty drugiego człowieka, a nie tylko chęci udowowdnienia, że ma się racje.



Cytuj:
Wszystko co nas otacza trąbi o Bogu. Jak ktoś tego sam nie widzi, to żadne przepowiadanie nie pomoże.
Co konkretnie? Gdzie widać potęgę i bóstwo Boga? Jak im odpowiedzieć?
Cytuj:
Bo taki gość grozę burzy, będzie tłumaczył fizyką. Piękno wschodzącego słońca nad oceanem - astronomią i ruchami planet. Skoro Bóg sam do takiego człowieka w swoim pięknie nie jest w stanie dotrzeć, to raczej nikt na tym poziomie nie dotrze, chociaż moge być w błędzie.
Oni nie zaprzeczają istnieniu piękna, tylko nie widzą przymiotów Boga w stworzeniu, ale działanie ślepych sił przyrody.




Cytuj:
Znajmość takiego Boga pomaga. Ale takiego Boga, pokaże nam tylko Ewangelia i Słowo Boga. Żadna gwiazda nam tego nie pokaże. Dlatego trzeba chodzić za Słowem, a nie tylko za gwiazdą.
Tylko to już nie jest kwestia samego rozumu, ale wiary chrześcijańskiej. Jeszcze raz - nasz KKK jest jednoznaczny:
(50) Za pomocą rozumu naturalnego człowiek może w sposób pewny poznać Boga na podstawie Jego dzieł.
To nie jest tak, że moi rozmówcy, to ateiści - raczej agnostycy, panteiści, deiści. Czy poznanie Boga=udowodnienie Jego istnienia? Co to znaczy, że to jest pewne poznanie?


Śr lis 27, 2019 10:36 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14368
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
A dlaczego chcesz przekonywać ateistów? Jesteś przekonany, że otrzymaleś taki charyzmat? Zostałeś do tego przygotowany i wiesz, że istnieją imitacje charyzmatów? Potrafisz to u siebie różnicować? Bez niego prezentujesz tylko siebie, na siebie kierujesz uwagę (chodzi o budowanie poczucie wartości) a nie na Boga. Nie argumenty rozumowe przekonują. To nie istrukcja działania urzadzenia*. Trafiasz na odpowiednią osobę w tym a nie innym czasie, gdy ona jest w stanie przyjąć te argumenty a nie zasłonić się i przejść do pseudoargumentacji.
Jak rozpoznasz, że osoba z ktorą rozmawiasz jest uwrażliwiona na poznanie prawdy? Może to odklepuje na swe usprawiedliwienie? Na forum mamy wiele takich deklaracji, funta kłaków nie są warte. Ktoś szuka usprawiedliwienia a wysyła sygnały, że na pewno by uwierzył, gdybyś go rozumowo przekonał. I nie daj boże wskazać, że głupoty plecie, więc nie ma pojęcia o swym stanie. Gdyby chciał szukać prawdy, to on zadawałby meytoryczne pytania związane z poszukiwaniami. Czegoś nie wie, więc pyta. Przyjmuje wyjasnienia, że argumenty są falszywe (np. sfałszowane niektóre fragmenty NT, fałszem jest ukrzyżowanie czy zmartwychwstanie).

Szukanie jest dziełem człowieka i dowodem jego dobrej woli. Kiedy już wiadomo, za jakimi drzwiami jest ten, kto wartości rozdaje, trzeba kołatać, aż otworzy.

__________________________
* Nie można było w firmie uruchomić urządzenia. Nikt nie potrafił. Poproszono osobę z zewnątrz. Chodził i chodził, oglądał i oglądał, wreszcie poprosił o młotek, puknął i wszystko zaczęło dzialać. Uważano, ze kawa wystarczy, ale on podal rachunek: 4050 PLN. Tyle? Za stuknięcie młotkiem? Nie. Za stuknięcie młotkiem to 50 zł, reszta to za to, że wiedzialem w ktore miejsce uderzyć, by zaczęło działać.
Wiesz gdzie uderzyć? Masz te 4000 w postaci charyzmatu? Wiesz co nie działa i ten ktoś naprawdę chce, by zadziałało? A może mu dziecko będzie umierać i wówczas przypomni sobie o Bogu, bo taki też mamy mechanizm psychologiczny na traumatyczne sytuacje? Ewangelia podaje, że jeden na dziesięciu się zorientuje i podziękuje. Reszta uzna jednak ostatecznie, że to przypadek.


Cz lis 28, 2019 12:02 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Orfeusz napisał(a):
To nie ma być przekaz wiary chrześcijańskiej, która opiera się na łasce, tylko rozumowe udowodnienie/uzasadnienie istnienia Boga tylko w oparciu o świat widzialny - stworzony.


Dla tych, którzy chcą wierzyć, żadne tłumaczenie nie jest już więcej potrzebne. Dla tych zaś, którzy nie chcą wierzyć, żadne tłumaczenie nie jest już więcej możliwe!!!

http://www.wiara.us/strona_g%C5%82%C3%B3wna


Cz lis 28, 2019 7:06 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
@merss
Wszystko fajnie, tylko że nie piszesz na temat. Wolałbym, gdybyś odpowiedziała na to, co napisałem, a nie po prostu odpisała.

-------

Jozek napisał(a):
Zgodnie ze "sztuką" powinieneś najpierw dowieść swojej tezy, a mianowicie że spośród setek tysięcy naukowców żaden nie doszedł do przekonania o istnieniu Boga. Podkreślam - żaden.

ROZUMOWO - żaden.
Gdyby ROZUMOWO doszedł do przekonania o istnieniu Boga, przekonałby pozostałych.

Cytuj:
Obie napisane przez ex ateistów, z czego o obu można powiedzieć że twardo stąpali po ziemi. Ale to trzeba by najpierw przeczytać, żeby ocenić wartość argumentu o "rozumowym poznaniu Boga". A skoro nie jest to tu i teraz możliwe, to mam również świadomość że argument nie jest rozstrzygający.

No wiadomo - nie będziesz tu wklejał książki.
Za kilka dni biorę się za "Granice niewiary" Woleńskiego.

---------

lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Żaden naukowiec nie poznał Boga rozumowo.Czy to oznacza, że naukowcy nie są otwarci na prawdę?


"Christian Boehmer Anfinsenbiochemik: nagroda Nobla w dziedzinie chemii
“Myślę, że tylko i.... [człowiek mało rozumny – dop. red.] może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał.”

I gdzie tu widzisz jakieś rozumowe poznanie Boga?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lis 28, 2019 12:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
lajkonik.2 napisał(a):
Dla tych, którzy chcą wierzyć, żadne tłumaczenie nie jest już więcej potrzebne. Dla tych zaś, którzy nie chcą wierzyć, żadne tłumaczenie nie jest już więcej możliwe!!!

I co - to wg ciebie wyczerpuje zbiór wszystkich możliwości?
Są jeszcze tacy, którzy nie podchodzą do tego swoim CHCIEJSTWEM. Tak, to możliwe - sam w życiu wielokrotnie stosujesz taki mechanizm.
Jest teza - po prostu sprawdzam. Sprawdzenie pozytywne - przyjmuję tezę. Sprawdzenie negatywne - odrzucam tezę. Bez chcenia czy niechcenia.
Teraz przedstawiono tezę, że Boga można poznać WYŁĄCZNIE rozumowo. Sprawdzam ...

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lis 28, 2019 12:05 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14368
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
To sprawdzanie na poziomie piaskownicy. W piaskownicy jest piasek. Piasek jednak to ogromna różnorodność ukryta w jednym pojęciu. Służy do zabawy dzieciom lub badań naukowych. Ten sam piasek inaczej widzą. Wyrywasz wszystko z kontekstu przyjmując założenie, że to przeznaczone dla analfabetów. Analfabeta widzi pojedyncze literki, kumaty wie że to pojęcie należy widzieć w kontekście, tym razem człowieka i jego złożoności. Do człowieka jest kierowane, więc do jego woli a nie rozumu, bo wola wyżej. Rozum to sfera wykonawcza, pisalam o tym, ale nie znasz tematu, więc zignorowałeś, bo nie umiesz czytać funkcjonowania człowieka. Do człowieka jest bowiem kierowane.
Niespecjalnie zresztą tobie odpowiadałam, ale to forum czytane przez wierzących, więc im się może coś rozjaśni. Inaczej myślą.

I jeszcze jedno. Do Boga nie dojdzie żaden czlowiek, który nie wierzy w istnienie obiektywnej prawdy, ale widzi ich wiele. Relatywizm jest dla rozumu betonowym murem - chińskim. Bez łaski nie rozbije i nie znajdzie szczeliny. Relatywiści teoretycznie nie mogą dojść do Boga, bo ich rozum jest chory. .Trzy są władze duszy - rozum, pamięć i wola. Tak tedy trzeba, aby każda z nich została oczyszczona w celu się z Bogiem zjednoczenia. Rozum oczyszcza się przez wiarę, pamięć przez nadzieję, a wola przez miłość. Kompletnie tego zrozumieć nie możesz.

Nic nie sprawidziłeś - popisaleś się po raz kolejny niewiedzą. Pod nią jest coś czego nie chcesz widzieć. Niepewny ten ateizm skoro wciąż musisz go sprawdzać pochylając się nad teizmem i wykręcać na wszelkie możliwe strony (patrz rozmowy z kosą). Ateizm jest zawsze wtórny wobec teizmu, więc z tym teizmem nie możesz sobie poradzić.
W oparciu o inną antropologię niczego nie sprawdzisz, bo bedąc w piaskownicy widzisz piasek. Organoleptycznie szorstki w dotyku. Nic więcej nawet o nim nie powiesz mając w ręku, bo nie wiesz czego szukać. Piasek krzyczysz, o piasku była mowa!


Cz lis 28, 2019 1:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
merss napisał(a):
Analfabeta widzi pojedyncze literki, kumaty wie że to
 pojęcie należy widzieć w kontekście, tym razem człowieka i jego
 złożoności. Do człowieka jest kierowane, więc do jego woli a nie
 rozumu, bo wola wyżej.

Czyli wyłącznie rozumowo nie da się Boga poznać?
A jeżeli wola stwierdzi "nie wtrącam się"?

I taki apel - trochę mniej nawiedzonych kazań, a więcej konkretów.
Nie próbuj zgadywać, co chcę widzieć a czego nie.
Czasami żałuję, że nie mogę przedstawić w sposów udokumentowany swoich myśli - zysk byłby
taki, że byś się publicznie skompromitowała tymi swoimi "analizami" i
przestała nimi zanudzać.

Cytuj:
Niepewny ten ateizm skoro wciąż musisz go sprawdzać pochylając
 się nad teizmem i wykręcać na wszelkie możliwe strony

Na tym właśnie polega jest istota i zaleta.
Teraz ja stwierdzę - i tak tego nie zrozumiesz. W przeciwieństwie do
 ciebie trafiłem, prawda?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz lis 28, 2019 1:38 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL