Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 29, 2020 7:38 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
 Rozumowe poznanie Boga 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Irbisol napisał(a):
Tutaj jest list, gdzie porównuje Biblię do dziecinnych zapisków - list wystawiony na aukcji w 2012 roku:
https://www.cbsnews.com/news/einstein-g ... llion-bid/


Nie Biblię tylko religie . A tu masz co napisał o religii z okazji swoich 50 urodzin.

7. Nauka bez religii jest kaleką, religia bez nauki jest ślepa.

https://deon.pl/po-godzinach/ludzie-i-i ... ina,383330

Irbisol napisał(a):
W liście z 24 marca tego samego roku (1954) napisał samo sedno:

It was, of course, a lie what you read about my religious convictions, a lie which is being systematically repeated. I do not believe in a personal God and I have never denied this but have expressed it clearly. If something is in me which can be called religious then it is the unbounded admiration for the structure of the world so far as our science can reveal it.

Panteizm aż furczy.


No i co z tego że panenteizm. Przecież ci dałem namiar ze panenteizm to pogląd religijno-filozoficzny, który wyznaje połączenie teizmu z panteizmem. W teizmie Bóg zachowuje osobową odrębność od świata, zaś w panteizmie immanentnie istnieje w świecie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Panenteizm


Panteizm to przekonanie, zgodnie z którym „wszystko jest Bogiem” – lub też „Bóg jest wszystkim” Więc jeżeli Einstein panteistą to w Boga wierzył, w sprzeczności z tym co głosi Kościół , (bo Kościół głosi że Bóg jest potężniejszy od świata , jest Stworzycielem) . ale wierzył. Wersetów nie będę wklejał bo już to zrobiłem wcześniej.

Irbisol napisał(a):
No nie wiem - ateista też się pod tym podpisze.


No chyba żartujesz. Od kad. to ateista wierzy ze Bóg istnieje? Ateizm odrzuca i neguje Boga.

Irbisol napisał(a):
Dlaczego jakoś w środowisku nauki nie słychać o tych "odkryciach"?


Jak to nie słychać ? a te trzy tysiące naukowców co porzucili ateizm , i uwierzyli w Boga, to co sroce z pod ogona wylecieli?

Irbisol napisał(a):
Facet, ty rozumiesz, co się do ciebie pisze? Pytałem, o jakiej tendencji napisali. A nie ilu licealistów wybrało lekcje religii.


Pisałeś też ze klasie twojej córki która chodzi do liceum, tylko dwie osoby uczęszczają na naukę religii. Wiec o co ci chodzi facet?

Irbisol napisał(a):
Znowu nie rozumiesz, co czytasz.
Podaj przykład.


A co ty nie umiesz otworzyć Biblii? Jest ich masa, Zacznij od księgi Daniela.

Irbisol napisał(a):
Za uświadomienie kilku miernotom, o których "wiekopomnym" odkryciu świat nauki nawet nie słyszał, jaka jest prawidłowa definicja ateizmu?
Nie wydaje mi się.


No ale jak byś tak obalił te badania, stałbyś się bardzo słynny i bogaty, nie kusi cię?


Śr gru 04, 2019 8:25 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Arcybiskupa zapytano co daje dobrego ateizm? Odpowiedział, że nic. Teraz odpowiada co dobrego daje nowy ateizm Już kiedyś pisałam, ze ateizm był pożyteczny tak długo jak punktował katolicyzm. Tyle, że my sami już widzimy. Kryzys to odsłonił w pełnej krasie. Wierzący też będzie musiał podjąć decyzję.
A poniżej to już 'po owocach poznacie' i zdania pochodzace (też) z tego programu. dosłuchaj do czwartej munuty
Kiedyś powołano w Watykanie komsję do rozmów z ateistami. Rozwiązano ją, bo z ateistów wyciągnięto wszystko co mogli zaprezentować. Teraz mamy różne dialogowania, ale ateizm okazał się właśnie taki jak wyżej. Idzie w obsurd.
Potrafimy rozróżniać proroka od podróby, falszywego i prawdziwego charyzmatyka. Ateizm też po owocach, bo to uznane kryterium prawdy. W tym powyższym linku znajduje się ciekawe stwierdzenie: Kiedy ludzki rozum przyrównuje się do insytnktu zwierzęcego pojawiają się absurdy. Gdy nie ma różnicy jakościowej między człowiekiem a zwierzęciem (inna antropologia) to działania na rzecz upodmiotowienia zwierząt są czymś poważnym. To konsekwencja radykalnego atiezmu; zanegowanie boskiego porządku świata. Człowiek bez Boga popada w zwierzęcosć. Kij ma dwa końce, słuchamy w tej rozmowie: jeśli człowiek bez Boga popada w zwierzęcość to jego etyka ma być narzucana zwierzętom? Jest lepsza? Dlaczego panie chcą narzucić inne relacje między kurami i kogutami a nie przyjmą od kur i kogutów tej 'etyki', która jest tam obecna? Te panie reprezentują imperializm gatunkowy, który próbują narzucić zwierzętom. Dlaczego panie solidaryzujące się ze zwierzętami występują w ubraniach?
Jak można inaczej na to patrzeć niż śmiać się; tyle, że tak było można sto lat temu. Dziś są poważne sympozja o równości międzygatunkowej. W Warszawie!

Dobrze jest pokazywać konsekwencje pewnych pomysłów na żywych postaciach. Mamy tu jednak równię pochyłą. Bez Boga człowiek idzie w kierunku absurdu. Człowiek nie tyle uczłowiecza zwierzę co sam się zezwierzęca. Za konferencję o zwierzetach to kury zapłaciły pyta przytomnie redaktor? Ludzie mają więcej współczucia do bezdomnych zwierząt niż nienarodzonych dzieci. Potrafią akceptować fakt powszechnej aborcji u ludzi i walczyć ze złym traktowaniem zwierząt. O karpiach to był taki szał, że producenci nie sprzedali połowy ryb na święta i ponieśli ogromne straty. Mamy tu całkowite odwrócenie hierarchii wartości i moralności. Zwierzę jest dane człowiekowi przez Boga, aby go uzywał. Żyjemy w epoce, gdzie jest bardzo zachwiane poczucie tożsamości człowieka, stąd te absurdy. Wraz z usunięciem Boga ze świata metafizyki wszystko się rozsypało. Nasza kultura jest przesiąknięta tanim darwinizmem. Gdy kolejne etapy zostaną przekroczone i uzna się rozum jako instynkt, to trzeba będzie pomyśleć o sierści dla człowieka.

O człowieka idzie tak naprawdę i pisałam to już wielokrotnie: poznawszy Boga człowiek wraca do siebie. Takie sympozjum, gdyby odbyło się ze sto lat temu to nikt nie miałby wątpliwości jak to skomentować i to w kategoriach medycznych.

Poznanie Boga prowadzi zawsze do człowieka. Zyskuje wlaściwe odniesienie. Można więc podchodzic do tematu od strony: po owocach. Tylko rozum powinien działać i mieć charakter czysto ludzki.
O twoim myśleniu jest też ciekawa konferencja z arcybiskupem. Dotyczy sprzeczności między wiedzą a wiarą.

Edit
Ateizm jako odtrutka na religie instytucjonalną, gdzie każda z nich widziana jest jako sekta. To szukanie wielkości w racjonalizmie, który przypisywany jest ateizmowi. Płycizna intelektualna, która nie potrafi szukać prawdy, nie wie czego chce od życia. Wiedzą jedno: indywidualizm jest prawda a fałszem jest przynależność religijna. Religia jest podawana w kontekście organizacji przestępczej. No bo jak inaczej zobaczyć siebie jako lepszego? To myślenie sekciarskie, które przenieśli na ateizm. Ten sam schemat myślenia, tyle że religię sekciarską zastąpili religią w niewiarę w Boga. Ich niewiara zasadza się bowiem na porównywaniu z Bogiem, czymś bardziej pierwotnym. Wychodząc z sekty wyrzuca się wszystko i pozostaje pustka. Odrzucenie fałszywego obrazu Boga zatępuje się nie prawdziwym (nie ma tego świadomości), ale jego brakiem/uznaniem że samemu jest się bogiem. Ta rozmowa jest klasyką, tym z czym sama się spotkalam. Zawsze dochodzi się do fałszywego obrazu Boga, u Irbisola to także widoczne.
rozmowa ateistów o religii i sektach leżących w jednym worku, czyli płycizna poznawcza


Śr gru 04, 2019 8:31 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Irbisol napisał(a):
OK - przedstaw te schematy. Daj linka najlepiej.


Kolosan 2:16-17
(16) Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. (17) Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.

Zakon [Przymierze Mojżeszowe] zostało nadane narodowi Izraelskiemu, nie chrześcijanom. Niektóre prawa nadane zostały Izraelitom, by nauczyli się posłuszeństwa wobec Boga i postępowania zgodnie z Jego upodobaniem [np. Dziesięć Przykazań]. Inne miały pokazać, jak uwielbiać Boga [składanie ofiar], jeszcze inne miały pomóc im nie upodabniać się do innych narodów [nakazy dotyczące jedzenia, ubrania, zawierania związków małżeńskich itp].

Kiedy Jezus umarł, położył kres prawom Starego Przymierza (Rzymian 10:4 / Galacjan 3:23-26 / Efezjan 2:15). W miejsce starotestamentowego zakonu został nadany Zakon Chrystusowy (Galacjan 6:2) - Zakon Ducha (Rzumian 8:1-17), który polega na; - „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy ” (Ewangelia Mateusza 22:37-40).

Irbisol napisał(a):
Swoją drogą, "nadstawianie drugiego policzka" tudzież "zło dobrem zwyciężaj


To jak ,taki mądry jesteś, to powiedz dlaczego Pan Jezus nie nadstawił drugiego policzka , gdy go uderzono, tylko ostro zaprotestował?
22 Gdy to powiedział, jeden ze sług obok stojących spoliczkował Jezusa, mówiąc: «Tak odpowiadasz arcykapłanowi?» 23 Odrzekł mu Jezus: «Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz? J,18:22)
Obowiązek nadstawianie drugiego policzka nijak się ma do wojny obronnej. Jako obywatele, mężowie, opiekunowie, mamy obowiązek walczyć w obronie naszego kraju i naszych bliskich. To samo dotyczy napaści na ulicy. Uważam, że jest moim obowiązkiem bronić moich bliskich przed bandytami. Jeśli jednak to możliwe, to zgodnie z obowiązkiem nadstawienia drugiego policzka, powinienem szukać rozwiązania konfliktu bez walki.


Śr gru 04, 2019 9:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Trzy razy o nadstawianiu drugiego policzka. Okoliczności.

viewtopic.php?p=1126601#p1126601
viewtopic.php?p=1033096#p1033096
viewtopic.php?p=867389#p867389


Śr gru 04, 2019 9:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Tutaj jest list, gdzie porównuje Biblię do dziecinnych zapisków - list wystawiony na aukcji w 2012 roku:https://www.cbsnews.com/news/einstein-g ... llion-bid/

Nie Biblię tylko religie .

the Bible a collection of honorable, but still primitive legends which are nevertheless pretty childish

Cytuj:
A tu masz co napisał o religii z okazji swoich 50 urodzin.
7. Nauka bez religii jest kaleką, religia bez nauki jest ślepa.

Nie wiem, o jakie kalectwo Einsteinowi chodzi, ale nauka jakoś cały czas obywa się bez religii.
Może chodziło mu o jakieś humanizowanie nauki.
Tak czy owak - w osobowego Boga nie wierzył. Czyli panteizm - nie panenteizm.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
No nie wiem - ateista też się pod tym podpisze.

No chyba żartujesz. Od kad. to ateista wierzy ze Bóg istnieje? Ateizm odrzuca i neguje Boga.

Dlatego ateista podpisze się pod tym, że Bóg to wytwór ludzkiej wyobraźni.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Dlaczego jakoś w środowisku nauki nie słychać o tych "odkryciach"?

Jak to nie słychać ? a te trzy tysiące naukowców co porzucili ateizm , i uwierzyli w Boga, to co sroce z pod ogona wylecieli?

A te 3000 naukowców to jaki procent czy może promil wszystkich naukowców? To nam pomoże w wyobrażeniu sobie tej sroki i jej ogona.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Facet, ty rozumiesz, co się do ciebie pisze? Pytałem, o jakiej tendencji napisali. A nie ilu licealistów wybrało lekcje religii.

Pisałeś też ze klasie twojej córki która chodzi do liceum, tylko dwie osoby uczęszczają na naukę religii. Wiec o co ci chodzi facet?

I co z tego, że "pisałem też"? Później pytałem o tendencję. Teraz pytam trzeci raz, z czego wniosek, że chodzi mi o tendencję. Ile razy jeszcze wprost trzeba ci napisać, o co pytam, żebyś odpowiedział?

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Znowu nie rozumiesz, co czytasz. Podaj przykład.

A co ty nie umiesz otworzyć Biblii? Jest ich masa, Zacznij od księgi Daniela.

Czyli standard - jak pytam o konkrety, to przykładów jest "masa", ale nawet jednego nie potrafisz podać.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Za uświadomienie kilku miernotom, o których "wiekopomnym" odkryciu świat nauki nawet nie słyszał, jaka jest prawidłowa definicja ateizmu?Nie wydaje mi się.

No ale jak byś tak obalił te badania, stałbyś się bardzo słynny i bogaty, nie kusi cię?

Tam nie ma czego obalać, bo świat nauki te "badania" olał.
Pewnie pisali dawno zdezaktualizowane pierdoły typu "jak to możliwe, że masa protonu jest akurat taka, że może istnieć stabilna materia".

lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
OK - przedstaw te schematy. Daj linka najlepiej.

Kolosan 2:16-17(16) Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. (17) Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.
Zakon [Przymierze Mojżeszowe] zostało nadane narodowi Izraelskiemu, nie chrześcijanom. Niektóre prawa nadane zostały Izraelitom, by nauczyli się posłuszeństwa wobec Boga i postępowania zgodnie z Jego upodobaniem [np. Dziesięć Przykazań]. Inne miały pokazać, jak uwielbiać Boga [składanie ofiar], jeszcze inne miały pomóc im nie upodabniać się do innych narodów [nakazy dotyczące jedzenia, ubrania, zawierania związków małżeńskich itp]. 
Kiedy Jezus umarł, położył kres prawom Starego Przymierza (Rzymian 10:4 / Galacjan 3:23-26 / Efezjan 2:15). W miejsce starotestamentowego zakonu został nadany Zakon Chrystusowy (Galacjan 6:2) - Zakon Ducha (Rzumian 8:1-17), który polega na; - „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy ” (Ewangelia Mateusza 22:37-40).

No i co tu się spełniło?
Bo to, że dana religia głosi oddanie "jedynemu" i powstają jakieś struktury tej religii, to raczej oczywistość.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Swoją drogą, "nadstawianie drugiego policzka" tudzież "zło dobrem zwyciężaj

To jak ,taki mądry jesteś, to powiedz dlaczego Pan Jezus nie nadstawił drugiego policzka , gdy go uderzono, tylko ostro zaprotestował?

A co to ma do rzeczy? Ty w ogóle nie ogarniasz kontekstu.
Nie obchodzi mnie samo nadstawianie policzka jako takie, lecz porypane przedstawianie mordowania dzieci jako walkę tkliwego dobra z okrutnym złem.

--------

@merss
Ja wiem, że chcesz się popisać swoją wiedzą itd., ale ciągle zmieniasz temat. Poruszyłaś ciekawe kwestie i chętnie się nimi zajmę, ale po kolei.

Napisz konkretnie, z jaką argumentacją wielebnego się nie zgadzasz. No chyba że zgadzasz się z każdą.
Żeby było łatwiej, weźmy na tapetę tolerancję głoszenia poglądów, gdzie prelegent pokazywał na przykładzie komunizmu i faszyzmu, jak zwalczano religię i że w takim razie to ateizm jest nietolerancyjny.
To taki najprostszy, najprymitywniejszy przypadek jego demagogii na rozgrzewkę. Coś jak płaskoziemski argument "dlaczego gdy samolot ląduje, to Ziemia nie ucieka spod niego".
Powinnaś argumentację abepa obalić z marszu - nawet specjalnie wierzyć w siebie nie musisz, takie to banalnie proste.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz gru 05, 2019 11:36 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Niczym się nie popisywałam. Napisałam wyraźnie, że przywołuję cytaty z programu Lisicki - Miśko. Jako zalącznik nie tylko podałam link, ale wskazałam pierwsze cztery minuty, gdy ujawnia się sprawa sympozjum pań ateistek głęboko poruszonych sprawami ekologii i wskazującymi na wspólnotę ze zwierzętami. Do tego wpisalam zdania dotyczące rozmowy. Ekologia w ujęciu katolickim jest inna. Za zatrucie studni groziła w średniowieczu ekskomunika (za ks. Zielińskim). To odpowiedzialność za powierzony majątek.
Ten ateizm w wersji negacji teizmu a nie racjonalności wskazałam w dialogu dwóch ateistów. W przypadku śJ to typowe. Człowiek zindokrynowany, któremu wciśnięto sekciarskie myślenie łatwo odrzuca wszystko. Wspomnienie o religii wywołuje u nich negatywne odczucia. Mozna to rozumieć, ale nie nazywamy tego racjonalnością myślenia. Ci ludzie jednak podszywali się jedynie pod logiczne myślenie. Prawdy i fałszu nie potrafili wskazać. Drugą bowiem stroną monety: fałszywy obraz Boga jest obraz prawdziwy. Prawdziwy obraz nie powoduje szkód w człowieku, ale prowadzi do harmonii i jego rozwoju.

A teraz nawiązując do tematu wątku. To filozofia Arystotelesa zakładała wiarę w to, że rozum może dotrzeć do Boga. Zewnętrzna rzeczywistość jest pewnym ładem, zbudowana jest na ładzie logicznym, więc zrozumiałym dla rozumu. Cała doktryna i teologia katolicka zbudowana jest na tej logice. Wciąż nawiązuje do tego ks. prof. M. Heller.

Nie widzę niczego z czym bym się nie zgadzała z arcybiskupem. On ustosunkowal się w trzech konferencjach do ateizmu, który widzi w katolicyzmie religię naturalną. Posługuje się hasełkami. Odpowiedział na zarzuty kierowane pod adresem katolicyzmu. Najpierw były zarzuty ateistów, potem odpowiedź. W takiej kolejności. On nie atakował ateizmu.

Człowiek nie różni się jakościowo od zwierząt - ta prawda prowadzi prostą drogą do tego co wskazałam. To jest widzenie ateisty. Prawda natomiast o człowieku jest większa niż tylko to, co może poznać o sobie w porządku naturalnym. I to poznanie Boga pozwala pojąć. Nie niszczy siebie i innych. Pozwala na przekraczanie siebie a to wpisuje się w definicję człowieczeństwa. Jeśli Bóg daje się poznać to także dlatego, by człowiek mógł dostrzc swoją godność, wielkość, ale i granice.
Syrach przestrzega: Nie mów: wystarczam sam sobie i jakieś zło nie może mnie spotkać (Syr 11, 24).
Biblia przyznaje, że głupota znajduje się bardzo blisko mądrości - jest jej cieniem, goni ją, jest zawsze tuż obok (Koh7, 9-14). W istocie jest ona związana z nieznajomością podstaw wszystkich rzeczy i porządku, który nami rządzi. Porządek taki istnieje i należy go przestrzegać. Głupiec go lekceważy, gdyż nie ma w nim wystarczającej pokory, by go pozna i uszanować. Pisałam wszak o woli hamującej rozum.

Nie chcesz wykorzystać rozumu, by poznać Boga a nie, że rozumnie nie można. Jeśli się człowiek uprze i powe NIE, Bóg nawet tego nie łamie. Pozwala człowiekowi ponieść konsekwencje. Wskaże, że miał takie możliwości, ale nie chciał.
Nie chodzi o głupotę związaną z IQ, w tej klasyfikacji nawet nie ma głupca. Głupiec to pyszałek, który mówi Bogu NIE. Może mieć niezwykle wysokie IQ, ale pracuje na naukowym rozumie niższym. Prawda go nie interesuje, bo ją utożsamia z nauką. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu
I jeszcsze jedno co doczytałam w tym wątku. Możesz zakwestionować Biblię jak fałszywą tylko wówczas, gdy posiadasz na to dowody. Kiedy fałszowali Biblię śJ, sprawy kończyły się w sądach. Inaczej wyrażasz jedynie opinię. Masz do niej prawo, tyle, że z logiką to nie ma nic wspólnego. Jeśli mamy sfałszowaną Biblię, potrzeba dowodów fałszerstw. Nie są jednak nimi uzupełnienia, które można nabyć razem z Biblią. Są w niej zaznaczone przypisami. My nie kwestionujemy historycznego procesu powstawania Biblii.


Cz gru 05, 2019 1:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
merss napisał(a):
Nie widzę niczego z czym bym się nie zgadzała z arcybiskupem.

No proszę - i to ja niby zamykam swoje rozumowanie?
Napisałaś też, że mam jakieś sekciarskie uprzedzenia i dlatego automatycznie odrzucam religię.
Psychologiem nigdy nie będziesz - napiszę ci, dlaczego odrzucam religę.
Odrzucam religię, gdy słucham takich prymitywnych demagogii, które tu arcybiskup uskutecznia.
Czyli że ateizm jest nietolerancyjny, bo faszyzm i komunizm zwalczały religię (+ dynastia Kimów).
Taka argumentacja z ust hierarchy na takim poziomie po prostu religię kompromituje jako kłamliwą, manipulatorską i - to równie ciężki zarzut - kompletnie nielogiczną. "Po owocach ich poznacie" ...

Jeszcze dla uściślenia - jak rozumiem, z tym wnioskiem abepa zgadzasz się całkowicie?
Czy jest ktoś na forum, kto widzi jakiś błąd w tej argumentacji?
Bo jeżeli chodzi nawet o najbardziej durne "dowody" płaskiej Ziemi, to nie spotkałem jeszcze przypadku, by jakikolwiek płaskoziemca którykolwiek z tych dowodów zakwestionował. Ciekawe, czy tu będzie podobnie, bo też mamy PROSTY przypadek - abepe popełnił SZKOLNY błąd.
I nikt go nie widzi? Tacy rozumowi podobno jesteście ...

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Cz gru 05, 2019 1:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 20, 2014 9:45 am
Posty: 242
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Nie wiem czy spotkaliście się z teorią Abrahama Masłowa o etapach nauki. Są cztery: -nieświadoma ignorancja; -świadoma ignorancja; -świadoma kompetencja; -nieświadoma kompetencja

Pomijając rozeznawanie, kto ma racje, a kto jej nie ma. Tak się zastanawiam. Czy myślicie że są osoby, które nigdy nie musiały się skonfrontować z własną ignorancją?

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Cz gru 05, 2019 2:23 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
No cóż, nie masz kryteriomierza, który zaakceptowałyby obie strony, więc w rolę sekundanta wcielać się nie możesz. Ja do Irbisola nic nie mam. Jeśli ateizm ma teraz ambicję, by wyprzeć cywilizację łacińską to te zamiary są już widoczne a niektórzy niespecjalnie milczą jak się nawrócą, albo coś im się wymsknie. Wiemy sporo. Nie zarzucam Irgisolowi, że on nie widzi różnicy między kurą a człowiekiem. On chyba nawet specjalnie za lewakami nie przepada. Zacięło się mu na Boga, to mu pokazuję że się zacięło. I nie ja ocenię czy doszło do zawinionej czy niezawinionej niewiedzy, że nie czyta logiczności świata. Nie ma odrębnego przypadku, mówi M.Heller. Przypadek jest wpisany w porządek tego świata.
To żadna ignorancja tak długo jak dłuo nie rozkminileś sprawy. Ja nie znam przyczyny a nawracanie nie wchodzi w grę. Jeśli oceniasz, staniesz po stronie tego, który prezentuje twoje poglądy, imponuje ci, wzbudza litość, lubisz bardziej. Jest tego sporo, więc opinia jest tylko twoja. Tu też może lokować się ignorancja bo zabierasz się za coś o czym nie masz pojęcia. Nie odwołasz się bowiem do uznanego kryterium.
Dla ateisty sam rozum jest inaczej postrzegany. Nie może go ująć z przyczyn oczywistych jako władzy duszy oraz dzialania łaski tworzącej mądrość. To już wyklucza porozumienie. A przeszkód jest więcej.
Od czasu do czasu powyrzucamy żołnierzyki przeciwnika i odtrąbimy zwycięstwo. Zostanę nazwana nieukiem, nudziarzem i kiepskim psychologiem (bez tego nie ma pełni komplementów) a on biblijnym głupcem. :-D

Edit
Kiedy serce jest chore, rozum popełnia błędy


Cz gru 05, 2019 6:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 856
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Irbisol napisał(a):
the Bible a collection of honorable, but still primitive legends which are nevertheless pretty childish


In part of his letter, Einstein writes, "For me the Jewish religion like all other religions is an incarnation of the most childish superstitions

Irbisol napisał(a):
Nie wiem, o jakie kalectwo Einsteinowi chodzi, ale nauka jakoś cały czas obywa się bez religii Może chodziło mu o jakieś humanizowanie nauki.


Chodziło mu dokładnie o to co napisał. Nie kombinuj.

Irbisol napisał(a):
Tak czy owak - w osobowego Boga nie wierzył. Czyli panteizm - nie panenteizm.


Z linku, który podałeś, jako dowód że Einstein w Boga nie wierzył.: And as for whether Einstein believed in God? Yes and no, it seems. A teraz jeszcze słowa samego Einsteina, z książki z jego cytatami. : Bóg dał mi upór muła i dość dobry węch.

Irbisol napisał(a):
Dlatego ateista podpisze się pod tym, że Bóg to wytwór ludzkiej wyobraźni.


Wytworem ludzkiej wyobraźni to jest to że Boga nie ma.

Irbisol napisał(a):
A te 3000 naukowców to jaki procent czy może promil wszystkich naukowców?


Piszesz nie na temat, Pisałeś ze nic nie słychać o tych badaniach. A jeżeli już poruszyłeś ten temat to, odkąd to ilość = jakość? Kopernik ilu miał na początku zwolenników? To nam pomoże w wyobrażeniu sobie tej sroki i jej ogona.

Irbisol napisał(a):
Później pytałem o tendencję.


No jest spadkowa, do zeszłych lat. Noi co? Czego to ma dowodzić ? Porównaj procentowo z etyką, to się dowiesz prawdy, bo tendencja niczego nie dowodzi.

Irbisol napisał(a):
Czyli standard - jak pytam o konkrety, to przykładów jest "masa", ale nawet jednego nie potrafisz podać.


Standard to jest taki że z 2500 proroctw, 2000 już się spełniło, a ty nawet jednego nie potrafisz odszukać . Proszę bardzo masz to jedno;

Prorok Izajasz przepowiedział, że król-zdobywca imieniem Cyrus zniszczy zdawałoby się niezdobyty Babilon, oraz że podporządkuje sobie Egipt wraz z większą częścią znanego podówczas świata. Ten sam człowiek, stwierdza Izajasz, pozwoli żydowskim wygnańcom powrócić wolno do ich kraju bez potrzeby zapłaty okupu (Izajasz 44:28; 45:1 i 45;13). Izajasz zapisał to proroctwo na 150 lat przed urodzeniem Cyrusa i na 180 lat zanim Cyrus dokonał wymienionych czynów (a Cyrus rzeczywiście dokonał ich wszystkich), oraz na 80 lat zanim Żydzi zostali wzięci do niewoli.

Irbisol napisał(a):
Tam nie ma czego obalać, bo świat nauki te "badania" olał.
Pewnie pisali dawno zdezaktualizowane pierdoły typu "jak to możliwe, że masa protonu jest akurat taka, że może istnieć stabilna materia".


Tam jest co obalać. Gdyby świat nauki te badania olał, to naukowcy by nie uciekali z ateizmu, do chrześcijaństwa.

Irbisol napisał(a):
No i co tu się spełniło?


Dokładnie to o co ci chodziło, że Stary obowiązujący Testament został uzupełniony przez Chrystusa, tak jak to przepowiedział Bóg, i nas katolików obowiązuje Nowy Testament nie Stary.

Irbisol napisał(a):
Nie obchodzi mnie samo nadstawianie policzka jako takie,


Tylko jak zwyciężać zło, dobrem.

Irbisol napisał(a):
lecz porypane przedstawianie mordowania dzieci jako walkę tkliwego dobra z okrutnym złem.


Porypane to jest twoje czytanie Biblii. Już ci to tłumaczyłem że nie wszystko da się czytać w Biblii literalnie. Bardzo szczegółowo wytłumaczył ci Peter, W. Tłumaczyła ci też Merss, ale ty dalej swoje. Jak chcesz tak czytać , to weź i wyłup sobie oko, albo odetnij rękę, bo jest przecież napisane:

Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. (Ew. Mateusza 5:29,

Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. Ew, Marka, 9:38


Cz gru 05, 2019 9:40 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 20, 2014 9:45 am
Posty: 242
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
merss napisał(a):
No cóż, nie masz kryteriomierza, który zaakceptowałyby obie strony, więc w rolę sekundanta wcielać się nie możesz. Ja do Irbisola nic nie mam. Jeśli ateizm ma teraz ambicję, by wyprzeć cywilizację łacińską to te zamiary są już widoczne a niektórzy niespecjalnie milczą jak się nawrócą, albo coś im się wymsknie. Wiemy sporo. Nie zarzucam Irgisolowi, że on nie widzi różnicy między kurą a człowiekiem. On chyba nawet specjalnie za lewakami nie przepada. Zacięło się mu na Boga, to mu pokazuję że się zacięło. I nie ja ocenię czy doszło do zawinionej czy niezawinionej niewiedzy, że nie czyta logiczności świata. Nie ma odrębnego przypadku, mówi M.Heller. Przypadek jest wpisany w porządek tego świata.
[ciach]
A przeszkód jest więcej.
Od czasu do czasu powyrzucamy żołnierzyki przeciwnika i odtrąbimy zwycięstwo. Zostanę nazwana nieukiem, nudziarzem i kiepskim psychologiem (bez tego nie ma pełni komplementów) a on biblijnym głupcem. :-D

Bardziej chodziło mi o sam proces nauki niż rozeznanie, kto jest ignorantem, a kto osobą kompetentną. Wydaje mi się że w twórczych dyskusjach powinno się bardziej skupiać na samym procesie nauki.

Mówi się że z głupim nie wygrasz, bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem. Problem w tym że teraz większość dyskusji przebiega jakby na "poziomie głupiego". Tak jakby rozmówcy nigdy nie byli na poziomie świadomym: czy to swojej ignorancji, czy już nawet kompetencji (mieli w pamięci ile błędów popełnili, wysiłku włożyli aby tą kompetencję zdobyć itp). Mimo że samopoczucie i wyobrażenia o sobie są podobne na nieświadomym poziomie nauki (czy kompetencji, czy ignorancji), to jeżeli dyskusja miałaby być bardziej twórcza, warto wchodzić na poziom świadomy i siłą rzeczy próbować wymusić ten poziom na dyskutancie. Jak się nie da, to lepiej przerwać taką dyskusje, gdyż brnięcie w nią dalej nie przyniesie żadnych korzyści dla nikogo.

Co do ateistów, to tak się składa, że mam syna (17lat) zasilającego ich szeregi. Pomijając fakt, że nie wiem czy w tym wieku ktoś jest w stanie być kompetentną osobą w tak trudnej dziedzinie jaką jest wiara, to on mi zarzuca, że ta moja wiara nie ma nic wspólnego z katolicyzmem. Właśnie dlatego że staram się prowadzić z nim dyskusje na poziomie świadomym nauki (w/g Masłowa).

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Pt gru 06, 2019 9:16 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
Jeśli znajdziesz czas to odnajdziesz kilejną konferencję abpa Jedraszewskiego. Ateizm urojony, Czy nauka musi być sprzeczna z wiarą. Trwa godzinę.
Dla młodego człowieka najważniejszy jest świadek wiary. Wiara to coś co powoduje, że człowiek żyje prawdami wiary. Jego małżeństwo i relacje z ludźmi oparte są o prawdę i życzliwość, ale nie taką ugrzecznioną i powierzchowną. Niewiele zwykle mówi, ale czyni. Praktykuje też religię, do której przynależy. Myślę więc, że bardziej potrzebuje świadka niż nauczyciela. Musiałbyś najpierw dotrzeć do tego dlaczego nie wierzy, bo przyczyna zawsze jest. Nie jest nią czynnik intelektualny, przyczyna ukryta jest głębiej. Potem przemyśleć co z tym zrobić i nie dać się zapędzić w sprawy złego Kościoła. Na jeden przyklad zlego postępowania umieć znaleźć pięć dobrych.
W realu przebywasz z ludźmi wybranymi przez siebie, więc inaczej się rozmawia, inny jest cel. Tam masz do dyspozycji któtki filmik i musisz esencjonalnie się ustosunkować do jakiegoś tematu.

Dziś młodzi ludzie nie wierzą też z innego powodu. Powstalo pokolenie ludzi masowych (zawsze było, ale byli inaczej kształtowani). W swój profil psychologiczny wpisane mają dwie podstawowe cechy: swobodną ekspansję życiowych dążeń zwłaszcza w odniesieniu do wlasnej osoby oraz wdzięczność wobec tych, ktorzy mu umozliwiają wygodne życie. Nie zwraca uwagi na wyższe cele i dążenia ludzkiej egzystencji dlatego żyje poza Bogiem. Mamy do czynienia, podkreśla wielu psychologów, z epoką paniczyka, którego cechuje głęboko zakorzenione przekonanie, że życie jest łatwe, dostatnie i pozbawione jakichkolwiek tragicznych ogranizeń - z tego się rodzi potrzeba panowaniai triumfu, afirmacja samego siebie, uznawania wlasnych treści oralnych i intelektualnych za w pełni doskonałe co powoduje samozadowolenie i odcięcie od wszelkich instancji zewnętrznych, wtrącanie się do wszystkiego, narzucanie wszystkich swoich pospolitych przekonań, bez żadnych względow dla innych. Bedąc płaskimi jak dykta nie widzą swej pospolitości.
Takiemu stanowi rzeczy sprzyja panujący powszechnie chaos pojęć, zagubienie podstawowych prawd o człowieku. Nie ma nadziei na pomoc takim ludziom, bo nauka i nawet religia wspomagają ten chaos. Jedynym ratunkiem jest tu chrześcijaństwo, ale depozyt, który ono niesie a nie relatywizm.


Pt gru 06, 2019 10:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
the Bible a collection of honorable, but still primitive legends which are nevertheless pretty childish

In part of his letter, Einstein writes, "For me the Jewish religion like all other religions is an incarnation of the most childish superstitions

Zaprzeczałeś tezie, jakoby Einstein uznał Biblię za zbiór dziecinnych powiastek.
Twój powyższy cytat ma w jakiś sposób wzmacniać to zaprzeczenie, skoro Einstein WPROST napisał, że Biblia to zbiór dziecinnych powiastek?

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Nie wiem, o jakie kalectwo Einsteinowi chodzi, ale nauka jakoś cały czas obywa się bez religii Może chodziło mu o jakieś humanizowanie nauki.

Chodziło mu dokładnie o to co napisał. Nie kombinuj.

Nie zaprzeczam, że chodziło mu dokładnie o to, co napisał.
A wg ciebie może nauka nie radzi sobie bez regligii? Bo tak dla twojej wiadomości - w nauce wciąż religii nie ma ...
Zresztą, żeby nie było - religia bez nauki też ma się dobrze. Więc co, wypieramy fakty?

Cytuj:
Z linku, który podałeś, jako dowód że Einstein w Boga nie wierzył.: And as for whether Einstein believed in God? Yes and no, it seems. A teraz jeszcze słowa samego Einsteina, z książki z jego cytatami. : Bóg dał mi upór muła i dość dobry węch.

Zgadza się - to pasuje do panteizmu.
To, że wprost napisał, że nie wierzy w osobowego Boga, już do teizmu nie pasuje. Ale to wypierasz.
Tak samo to, że napisał, że Biblia to zbiór dziecinnych powiastek.
Zamiast tego cytujesz coś, co pasuje do panteizmu jako "dowód" teizmu Einsteina - w szczególności jego wiary w osobowego Boga.
Ciekawe jest to, jak fanatyk nie widzi swojego fanatyzmu.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Dlatego ateista podpisze się pod tym, że Bóg to wytwór ludzkiej wyobraźni.

Wytworem ludzkiej wyobraźni to jest to że Boga nie ma.

Kontekst zatraciłeś, "rozumowcu".
Nie chodzi mi o to, żebyś się przekrzykiwał jak dziecko, tylko o to, że twierdziłeś, iż pod tezą, że Bóg jest wytworem ludzkiej wyobraźni (teza autorstwa Einsteina, twojego "wierzącego"), nie podpisałby się ateista.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
A te 3000 naukowców to jaki procent czy może promil wszystkich naukowców?

Piszesz nie na temat, Pisałeś ze nic nie słychać o tych badaniach. A jeżeli już poruszyłeś ten temat to, odkąd to ilość = jakość? Kopernik ilu miał na początku zwolenników? To nam pomoże w wyobrażeniu sobie tej sroki i jej ogona.

Kopernik miał przeciwko sobie twój "rozumowy" Kościół, nie naukowców - nieźle sobie w stopę strzeliłeś.
I owszem - o tych "badaniach" nic nie słychać. Powiem więcej - dla religii to wstyd, że tylko 3000 naukowców przeszło na wiarę. A ty się tym szczycisz jak jakimś sukcesem i piszesz, że "naukowcy uciekają z ateizmu" - a to jakiś ułamek błędu statystycznego ucieka.

Cytuj:
Prorok Izajasz przepowiedział, że król-zdobywca imieniem Cyrus zniszczy zdawałoby się niezdobyty Babilon, oraz że podporządkuje sobie Egipt wraz z większą częścią znanego podówczas świata. Ten sam człowiek, stwierdza Izajasz, pozwoli żydowskim wygnańcom powrócić wolno do ich kraju bez potrzeby zapłaty okupu (Izajasz 44:28; 45:1 i 45;13). Izajasz zapisał to proroctwo na 150 lat przed urodzeniem Cyrusa i na 180 lat zanim Cyrus dokonał wymienionych czynów (a Cyrus rzeczywiście dokonał ich wszystkich), oraz na 80 lat zanim Żydzi zostali wzięci do niewoli.
(...)
Dokładnie to o co ci chodziło, że Stary obowiązujący Testament został uzupełniony przez Chrystusa, tak jak to przepowiedział Bóg, i nas katolików obowiązuje Nowy Testament nie Stary.

I zarówno to "proroctwo" jak i jego spełnienie było zapisane w Biblii?
Bo takie opisy "przepowiedziałem i patrzcie, faktycznie zapisałem, że się spełniło" to można o kant dupy ...
Masz coś takiego, co byłoby zapisane w Biblii, ale spełniło się dużo później, gdy już nie dało się Biblii modyfikować? No i to coś musiałoby być rzeczywiście trudno przewidywalne.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
lecz porypane przedstawianie mordowania dzieci jako walkę tkliwego dobra z okrutnym złem.

Porypane to jest twoje czytanie Biblii. Już ci to tłumaczyłem że nie wszystko da się czytać w Biblii literalnie. Bardzo szczegółowo wytłumaczył ci Peter, W. Tłumaczyła ci też Merss, ale ty dalej swoje.

Następny, co pewnie nigdy nie pojmie, co się do niego piszę.
Nie chodzi mi o CZYTANIE ani interpretowanie tego, co napisali, lecz o chory umysł, który takie przykłady ZAPISUJE, żeby coś przekazać.

Cytuj:
Jak chcesz tak czytać , to weź i wyłup sobie oko, albo odetnij rękę

No właśnie - nieźle porąbanym trzeba być, by coś takiego pisać jako wezwanie do zwalczania swoich wad.
A ty i tobie podobni dalej będą tłumaczyć, że Biblię trzeba czytać niedosłownie, mimo że zupełnie nie o to mi chodzi.
"Rozumowcy" z was naprawdę nieprzeciętni ...

-----

Widzę, że nie ma chętnych do znalezienia szkolnego błędu w argumentacji abepa.
Założę osobny wątek - więcej ludzi to zobaczy i może chociaż jeden coś znajdzie.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt gru 06, 2019 11:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
merss napisał(a):
Musiałbyś najpierw dotrzeć do tego dlaczego nie wierzy, bo przyczyna zawsze jest. Nie jest nią czynnik intelektualny, przyczyna ukryta jest głębiej.

Dostałaś przyczynę na tacy - kłamstwa i manipulacje wielebnego.
Wyparłaś to idealnie. Sam zresztą fakt, że wierzący wypierają coś tak oczywistego, też jest przyczyną niewiary.
Ale ponieważ wyparłaś, to szukaj tych "głębszych przyczyn" - w szukaniu urojonego wasza wprawa nie ma sobie równych. Obstawiam nawet, że coś znajdziecie, a właściwie - że uwierzycie, że coś znaleźliście.
I nie - to nie proroctwo. Mimo że sie spełni.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt gru 06, 2019 11:37 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 20, 2014 9:45 am
Posty: 242
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Rozumowe poznanie Boga
@merss Staram się być tym świadkiem wiary i faktycznie takie rozmowy angażują również siłę woli oraz sprawdzają na ile ważnymi dla ciebie są wartości których bronisz. Innymi słowy często rozmawiam dłużej niż bym sobie tego życzył i o porach i miejscach, które bym nie wybrał.

Trudno nie widzieć przyczyn dla których syn porzucił wiarę. Tak jak napisałaś: brak ludzi żyjących tym co głoszą. Ale nie tylko. Taki ksiądz jest często traktowany jak prezes - on często ma obraz rzeczywistości taki jak mu podwładni przedstawiają i często ulega takim wpływom. To dłuższa historia, ale w końcu udało nam się (mi i małżonce) przegadać kilka kwestii z księdzem, choć u dwojga z moich dzieci porządny uraz nadal pozostał. I łatwiej znaleźć na jeden dobry przykład pięć złych - zło jest lepiej wypromowane, bardziej widoczne.

Bardzo nie zgadzam się z tym co napisałaś o pokoleniu ludzi masowych. Bardziej bym widział pokolenie ludzi odizolowanych od swoich rówieśników, rodziców, Boga. Oni sami nie wiedzą jak się przebić. Nawet rodzice (my) często jesteśmy bezradni. Pewnie że wśród nich jest jakiś odsetek skrajnych egoistów. To że całe to pokolenie wygląda podobnie jak napisałaś, myślę że jest takim paskudnym złudzeniem, które potęgują jeszcze różne teorie psychologiczne.

Właśnie takie podstawy, jak cel prowadzenia dyskusji, nie są jasne. Z tego co piszesz, samo prowadzenie dyskusji nikogo nie nawróci. A jeżeli dyskusja miałaby służyć zdobyciu wiedzy, to powinna być tak prowadzona, aby nie stracić z oczu tego celu. Jeżeli ktoś dyskutuje z innymi, bo chce znaleźć bratnią duszę dla swoich poglądów, to też nie będzie zwracał uwagi na inne poglądy od swoich. Ja wiem że niewiele jest osób z podobnymi do mnie poglądami. I dobrze, świadczy to o różnorodności i bogactwie ludzkości. Jednak nadal, od czasu do czasu, staram się porozmawiać, nawiązać jakieś relacje, gdyż wydaje mi się, że to może podobać się Bogu. Dzielę się z bliźnim swoim punktem widzenia, gdyż mam nadzieję że on podzieli się swoim. I zrobimy to w prawdzie. A prawda wyzwala.

A tak w prawdzie, to szefostwo zarzuciło mnie robotą na którą zupełnie nie mam ochoty. To są dopiero emocje, a nie jakieś fantazje wielebnego, na których skupił się Irbisol :wink: Jak będę miał trochę więcej czasu, napewno zapoznam się bliżej z podanym linkiem i z tym co zirytowało Irbisola. Dla oderwania myśli od tej paskudnej rzeczywistości pozwoliłem sobie na rozważanie religijnych aspektów życia z odrobiną filozofii. Dzięki za ten słodzik. Pa :-D

_________________
Zawiłe problemy wymagają gruntownego omówienia, a zasoby mam ograniczone. Polecam moje dzieło: https://melancholia.xyz


Pt gru 06, 2019 11:57 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 127 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL