Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N wrz 20, 2020 7:28 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 23  Następna strona
 Więźniowie metody 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Nie przyznaję - przyznaję, że MOŻE istnieć. Stąd określenie go jako ewentualny.
I owszem - tłumaczenie czegokolwiek czymkolwiek jest nieracjonalne, gdy praktycznie nie ma danych.

Ok :wink:
Irbisol napisał(a):
A cóż takiego Bóg konkretnie przybliża? Jakie zagadnienia?

Nie Bóg tylko koncept Boga. Podam analogię. W fizyce statystycznej koncept prawdopodobieństwa przybliża nam pewne zjawiska, które są zbyt złożone, aby nasz umysł był w stanie je sobie przybliżyć. Czy widziałeś kiedyś prawdopodobieństwo? Czy potrafisz w ogóle zdefiniować czym ono jest? Ale wierzysz, że ono istnieje? Czy potrafisz udowodnić, że istnieje coś takiego jak prawdopodobieństwo?
Coś takiego nie istnieje w przyrodzie samodzielnie, jest to koncept. W podobny sposób postrzegam również Boga.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pn lut 10, 2020 11:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Nie Bóg tylko koncept Boga. Podam analogię. W fizyce statystycznej koncept prawdopodobieństwa przybliża nam pewne zjawiska, które są zbyt złożone, aby nasz umysł był w stanie je sobie przybliżyć. Czy widziałeś kiedyś prawdopodobieństwo? Czy potrafisz w ogóle zdefiniować czym ono jest? Ale wierzysz, że ono istnieje? Czy potrafisz udowodnić, że istnieje coś takiego jak prawdopodobieństwo? Coś takiego nie istnieje w przyrodzie samodzielnie, jest to koncept. W podobny sposób postrzegam również Boga.

Prawdopodobieństwo istnieje w przyrodzie - jest to zasada działania świata, w dodatku weryfikowalna i pozwalająca przewidywać wyniki eksperymentów. To, czy prawdopodobieństwo widać, nie ma znaczenia - widać jego efekty. I to takie, które da się nim obliczyć.
Nijak ma się to do konceptu Boga - nie można tego konceptu użyć do czegokolwiek, nie da się przy jego pomocy niczego sprawdzić ani przewidzieć. Nawet wytłumaczyć nic się nie da, bo napotykamy sprzeczności w podstawowych pojęciach.
No i dlaczego koncept akurat tego konkretnego Boga, a nie jakiegoś boga?

--------

sam2 napisał(a):
Jak juz wszyscy zauwazyli, to niie da sie niczego wyprzec z twojej glowy, bo nikt oprocz ciebie nie wie jaka tam w niej rzeczywistosc siedzi.
Nikt do tej pory nie byl w stanie sie w tym zorientowac, po tych twoich manipulacyjnych wpisach.
Tym bardziej ja nie dam rady. Musisz to sam zrobic.


Czyli po podaniu ci linka i zacytowaniu moich pytań nadal twierdzisz, że te pytania sobie wymyśliłem, to jest manipulacja i - co więcej - nikt nie jest się w stanie zorientować, co to za pytania.
Aż tak demaskować się nie musiałeś, ale być może wcale nawet nie wiesz, że to zrobiłeś.
Nie czuję w sobie kompetencji, by zająć się twoim przypadkiem - tu potrzeba prawdziwego specjalisty.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 11, 2020 10:33 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14103
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Cytuj:
Nie czuję w sobie kompetencji, by zająć się twoim przypadkiem - tu potrzeba prawdziwego specjalisty.

Kiedy ktoś komunikuje, że odchodzi to warto na koniec założyć białe rękawiczki. Pokażesz nie tylko dojrzałość, ale i wpisaną w tę dojrzałość kindersztubę. Uwalniasz się od owej więźniowej metody, typowo zwierzęcej. Osobiście czytam prostactwo, gdy ktoś likwidujący konto/deklarujący odejście zostaje po odejściu 'podsumowany',. Zbierają się zwykle wówczas plotkarze czystej krwi i wykazują, że są lepsi. Tak naprawdę to prezentacja kompleksów i niepewności. Więźniem metod są przede wszystkim ludzie niedojrzali, bo ich rozum fałszywie podąża za instynktem dominacji. Dojrzałość nigdy nie wiąże się z poczuciem uwięzienia przez metody. To jedynie znaki na drodze, której cel jest widoczny - nic nie muszą, po prostu chcą. Te znaki są potrzebne, by podążać drogą pielgrzyma znającego cel a nie włóczęgi.
Żeby było jasne. Wykorzystałam ten moment nie po to, by 'podsumować' kogokolwiek. Okazja sama się pojawiła. O fakcie bycia plotkarzem, prostakiem, osobą niedojrzałą, więżniem metody możemy mówić, gdy ma ona charakter dominującego sposobu zachowania.

Różnice natomiast zdań dotyczące wielu spraw są naturalne, bo każdy może inaczej spoglądać na daną sytuację. Nie o spory więc chodzi, nawet związane z przerzuaniem się złośliwostkami, bo dokąd czynia to dwie strony znając granice, niech sobie to robią. Kłótnikow dobrze się czyta. :)
To chcę mocno podkreślić: więźniami wszelkich metod i odczuwaniem z ich powodu dyskomfortu/poczucia nieszczęścia są ludzie niedojrzali (czasem w określonym obszarze życia). Ludzie dojrzali stoją ponad tym.

Mam nadzieję, że sam2 spotkał na tym forum także ludzi, nie tylko bezduszne nicki - boty. Chce oderwać się od netu? Ma do tego prawo. Zmieni zdanie i wróci jak wielu innych deklarujących to lub pozostających anonimowymi? Będzie to jego decyzja. :)


Wt lut 11, 2020 11:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Prawdopodobieństwo istnieje w przyrodzie - jest to zasada działania świata
Irbisol napisał(a):
To, czy prawdopodobieństwo widać, nie ma znaczenia - widać jego efekty

Czyli dokladnie tak jak z Bogiem. Roznica polega oczywiscie na tym, ze nie wiemy czy Boga da sie badac w jakis systematyczny sposob, ale w przeciwienstwie do wielu osob na tym forum, ja nie postuluje wynoszenia teologii do rangi nauki. Tlumacze tylko jak ja postrzegam Boga i jesli widzisz tu jakas niespojnosc albo brak logiki, to jestem otwarty na dyskusje.
Irbisol napisał(a):
Nijak ma się to do konceptu Boga - nie można tego konceptu użyć do czegokolwiek, nie da się przy jego pomocy niczego sprawdzić ani przewidzieć. Nawet wytłumaczyć nic się nie da, bo napotykamy sprzeczności w podstawowych pojęciach.

Mozna go uzywac do komunikowania sie z osobami, ktore rowniez go doswiadczyly i rozumieja o czym sie mowi. W zasadzie to do tego sluza rozne slowa i koncepcje. Pozwalaja naszemu konceptualnemu umyslowi zaszufladkowac cos, co szufladkowalne nie jest.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Wt lut 11, 2020 11:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Irbisol napisał(a):
To, czy prawdopodobieństwo widać, nie ma znaczenia - widać jego efekty

Czyli dokladnie tak jak z Bogiem.

Zupełnie nie tak samo.
Prawdopodobieństwo bierzesz, coś liczysz i okazuje się, że tak właśnie jest.
Bogiem coś spróbuj przewidzieć.
Pomijam tu fakt, że Bóg to jedno z wielu "wyjaśnień" - do tego niesłychanie ułomne.
A prawdopodobieństwo? Działa perfekcyjnie. To realne narzędzie - nie da się do niego porównać dowolnej bzdury. Do Boga się da.

Cytuj:
Mozna go uzywac do komunikowania sie z osobami, ktore rowniez go doswiadczyly i rozumieja o czym sie mowi.

Ale to doświadczenie to nie musi być Bóg.
Ludzie często się spotykają i dyskutują o czymś, czego doświadczyli. To jest szerokie spektrum doświadczeń, pojęć i aspektów. Próbują wytłumaczyć swoje odczucia i uczucia. Porównują je z odczuciami innych. Polecają niektóre odczucia (np. "wybierz się w takie miejsca, niesamowita atmosfera"). Mówią o kimś, kto wywołuje odczucia.
I jakoś nie wciskają nigdzie różnych bytów.
Pewien rodzaj odczuwania, jedności ze wszechświatem, przyrodą, ogólnego sensu, zachwytu nad rzeczywistością jest całkowicie normalny i chyba każdy go doświadcza. Ale po co tłumaczyć to kulawą hipotezą?

Być może nie do końca pojąłem, co miałeś na myśli. Założyłem coś i na to odpowiedziałem.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 11, 2020 12:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Być może nie do końca pojąłem, co miałeś na myśli. Założyłem coś i na to odpowiedziałem.

Tez mi sie tak wydaje, wiec sprobuje wyjasnic jeszcze raz.
Irbisol napisał(a):
Zupełnie nie tak samo.
Prawdopodobieństwo bierzesz, coś liczysz i okazuje się, że tak właśnie jest.
Bogiem coś spróbuj przewidzieć.
Pomijam tu fakt, że Bóg to jedno z wielu "wyjaśnień" - do tego niesłychanie ułomne.
A prawdopodobieństwo? Działa perfekcyjnie. To realne narzędzie - nie da się do niego porównać dowolnej bzdury. Do Boga się da.

Bynajmniej nie twierdze, ze Bog jest jakas teoria, dzieki ktorej mozna przewidywac wyniki doswiadczen. Ale prawdopodobienstwo rowniez nie jest teoria. Podobnie jak Bog, jest koncepcja, ktora wklada sie w wizje swiata aby moc go sobie poukladac w glowie. Cos takiego jak prawdopodobienstwo nie wystepuje w przyrodzie materialnie, lecz jest w zasadzie jedynie sposobem postrzegania swiata przez czlowieka. To samo dotyczy Boga. Jest On sposobem postrzegania swiata, co nie oznacza, ze nie istnieje naprawde. Uwazam, ze analogia, ktorej tutaj uzywam jest dosyc dobra, ale jak bedziesz bardzo chcial, to oczywiscie ja podwazysz. Staram sie tylko wytlumaczyc czym jest koncept i dlaczego jego definicja wcale nie implikuje "naukowosci" danego zjawiska.
Irbisol napisał(a):
Ale to doświadczenie to nie musi być Bóg.

Zadajesz pytnie od niewlasciwej strony. Najpierw sie czegos doswiadcza a nastepnie ogol roznych doswiadczen i podobnych do siebie zjawisk nazywa sie danym slowem, a nie na odwrot. Oczywiscie niektorzy najpierw uczepieja sie jakiegos slowa a potem naginaja fakty tak, aby spelnic jego definicje, ale to wedlug mnie duzy blad. Bog jest dla mnie emergencja wynikajaca z praw natury, w tym rowniez jej praw duchowych, ktore niekoniecznie pozwalaja sie badac w powtarzalny sposob, ale jednak sa obserwowalne. Czyms jak swiadomosc postrzegana z punktu widzenia neuronu.
Irbisol napisał(a):
No i dlaczego koncept akurat tego konkretnego Boga, a nie jakiegoś boga?

Tego konkretnego, czyli jakiego? Nie do konca rozumiem pytanie.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Wt lut 11, 2020 12:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Bynajmniej nie twierdze, ze Bog jest jakas teoria, dzieki ktorej mozna przewidywac wyniki doswiadczen. Ale prawdopodobienstwo rowniez nie jest teoria.

Prawdopodobieństwo jest realne, mimo że niematerialne. Ono po prostu działa, jest przewidywalne i weryfikowalne. Ono jest.
To nie jest żadna koncepcja - to jest coś, co istniało wcześniej i zostało odkryte.

Bóg jest koncepcją, ale nie jedyną. Do tego jest to koncepcja nielogiczna.
Po co używać takiej ułomnej koncepcji? Pokaż, co to w praktyce daje w sensie komunikacji i wyjaśniania świata.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Ale to doświadczenie to nie musi być Bóg.
Zadajesz pytnie od niewlasciwej strony. Najpierw sie czegos doswiadcza a nastepnie ogol roznych doswiadczen i podobnych do siebie zjawisk nazywa sie danym slowem, a nie na odwrot. (...)

Bog jest dla mnie emergencja wynikajaca z praw natury, w tym rowniez jej praw duchowych, ktore niekoniecznie pozwalaja sie badac w powtarzalny sposob, ale jednak sa obserwowalne. Czyms jak swiadomosc postrzegana z punktu widzenia neuronu.

To panteizm chyba jest?
Tak pojmowany Bóg nie ma nic wspólnego z Bogiem chrześcijańskim. Przede wszystkim - gdzie jego wola, osobowość, ingerencja, sądy ostateczne itp.?

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
No i dlaczego koncept akurat tego konkretnego Boga, a nie jakiegoś boga?
Tego konkretnego, czyli jakiego? Nie do konca rozumiem pytanie.

Mam wrażenie, że to się i tak wyżej wyjaśnia.
Postulujesz wyżej najwyraźniej JAKIEGOŚ boga, a nie konkretnego - w szczególności nie konkretnie chrześcijańskiego. To, co postulujesz to jakiś panteizm/deizm.
Tak to widzę, ale pewny nie jestem.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 11, 2020 2:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Prawdopodobieństwo jest realne, mimo że niematerialne. Ono po prostu działa, jest przewidywalne i weryfikowalne. Ono jest.
To nie jest żadna koncepcja - to jest coś, co istniało wcześniej i zostało odkryte.

Co to znaczy, że prawdopodobieństwo istnieje? Nie jest to żaden przedmiot ani zjawisko a jedynie atrybut rzeczywistości, który to my jej nadajemy, gdyż jest ona zbyt złożona aby pojąć ją taką, jaka jest.
Cząsteczki poruszają się tak, jak się poruszają i ich równania kinetyczne ruchu są deterministyczne. Nie ma w nich żadnej losowości. Jest ich jednak tak wiele, że z ich zachowania wyłania się pewna emergencja w postaci rozkładów statystycznych rządzonych prawdopodobieństwem - prostej koncepcji, w której zawiera się zjawisko zbyt złożone dla naszych umysłów. Ten koncept odnosi się oczywiście do rzeczywistości, ale nią nie jest. Jest jej opisem na wyższym poziomie abstrakcji.
W podobny sposób emergencją praw duchowych naszej rzeczywistości jest Bóg. Nie jest to żaden osobny element, który na siłę wprowadzamy z zewnątrz, podobnie jak świadomość nie jest nowym elementem dla zbioru neuronów. Posiada jednak cechy, które nie dają się wyjaśnić analizą żadnego z nich, więc można ją traktować jako osobny byt. Prawdopodobieństwa nie da się wyjaśnić analizą pojedynczych cząsteczek, a Boga analizą rzeczywistości na niskim poziomie abstrakcji, czyli nauką.
Irbisol napisał(a):
Bóg jest koncepcją, ale nie jedyną. Do tego jest to koncepcja nielogiczna.

A jakie są alternatywy i dlaczego uważasz, że jest koncepcją nielogiczną?
Cytuj:
Po co używać takiej ułomnej koncepcji? Pokaż, co to w praktyce daje w sensie komunikacji i wyjaśniania świata.

W zasadzie nie trzeba, ale jest wygodnie. Jeśli grupa osób posiada jakieś wspólne doświadczenie, to zazwyczaj nadaje mu jakieś słowo. Dla osoby bez takiego doświadczenia to słowo będzie puste tak, jak dla Ciebie puste jest słowo "Bóg". Można próbować tłumaczyć je poprzez analogie, ale jeśli dane doświadczenie jest odległe od wszystkiego innego co dana osoba zna, to jest to trudne.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Wt lut 11, 2020 7:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Co to znaczy, że prawdopodobieństwo istnieje? Nie jest to żaden przedmiot ani zjawisko a jedynie atrybut rzeczywistości, który to my jej nadajemy, gdyż jest ona zbyt złożona aby pojąć ją taką, jaka jest.

Nie - my tego atrybutu nie nadajemy. On już był. Realnie. Można go zweryfikować, zbadać i stosować.

Cytuj:
Cząsteczki poruszają się tak, jak się poruszają i ich równania kinetyczne ruchu są deterministyczne. Nie ma w nich żadnej losowości. Jest ich jednak tak wiele, że z ich zachowania wyłania się pewna emergencja w postaci rozkładów statystycznych rządzonych prawdopodobieństwem - prostej koncepcji, w której zawiera się zjawisko zbyt złożone dla naszych umysłów. Ten koncept odnosi się oczywiście do rzeczywistości, ale nią nie jest. Jest jej opisem na wyższym poziomie abstrakcji.

Opisem rzeczywistości. Ten rozkład statystyczny jest realny. Można go zweryfikować, zbadać i stosować.

Cytuj:
W podobny sposób emergencją praw duchowych naszej rzeczywistości jest Bóg.

Może i emergencją jest, ale nie "w podobny sposób". Boga nie da się zweryfikować, zbadać ani zastosować. Nie jest to jedyne wytłumaczenie. Jest to byt sztuczny, a właściwie nawet zbędny.

Cytuj:
Prawdopodobieństwa nie da się wyjaśnić analizą pojedynczych cząsteczek

Da się.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Bóg jest koncepcją, ale nie jedyną. Do tego jest to koncepcja nielogiczna.

A jakie są alternatywy i dlaczego uważasz, że jest koncepcją nielogiczną?

Z tymi alternatywami to prosta sprawa - zupełnie nieistotne, jakie one są. Mogą być dowolne z dowolną absurdalnością - i tak Boga nie przeskoczą pod tym względem.
A nielogiczny jest dlatego, bo zachowuje się jak rozkapryszony tyran bardzo wrażliwy na punkcie swojego ego, niby nieskończenie miłujący, a ja swojego psa bym tak nie traktował jak on ludzi. Zbiorowa odpowiedzialność pokoleniowa to już chyba tylko w Korei Północnej się zachowała.
No i wszechwiedza jest sprzeczna logicznie.
Generalnie poruszyłeś ogromny temat.

Cytuj:
Jeśli grupa osób posiada jakieś wspólne doświadczenie, to zazwyczaj nadaje mu jakieś słowo. Dla osoby bez takiego doświadczenia to słowo będzie puste tak, jak dla Ciebie puste jest słowo "Bóg". Można próbować tłumaczyć je poprzez analogie, ale jeśli dane doświadczenie jest odległe od wszystkiego innego co dana osoba zna, to jest to trudne.

I coś potrafią sobie w ten sposób wyjaśnić, coś nowego poznać?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt lut 11, 2020 11:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Nie - my tego atrybutu nie nadajemy. On już był. Realnie. Można go zweryfikować, zbadać i stosować.

Prawdopodobienstwo istnialoby nawet gdyby nie bylo czlowieka, ktory moglby je policzyc? Na czym by polegalo jego istnienie?
Irbisol napisał(a):
Opisem rzeczywistości. Ten rozkład statystyczny jest realny. Można go zweryfikować, zbadać i stosować.
Irbisol napisał(a):
Może i emergencją jest, ale nie "w podobny sposób". Boga nie da się zweryfikować, zbadać ani zastosować. Nie jest to jedyne wytłumaczenie. Jest to byt sztuczny, a właściwie nawet zbędny.

Widze, ze wpadles w szufladke argumentowania poprzez wykazanie "nienaukowosci". Analogie maja to do siebie, ze porownuja pewien aspekt porownywanych zjawisk a nie wszystkie. Nigdzie nie napisalem, ze dzieki konceptowi Boga mozna cos policzyc albo przewidywac wyniki eksperymentu. To moja wina, bo analogia do fizyki statystycznej skierowala Twoje myslenie na takie tory, wie uzyje innej.
Koncept piekna. Piekno nie istnieje samo w sobie, lecz jest emergencja materii na pewnym poziomie abstrakcji. Nie jest obiektywnym atrybutem swiata fizycznego, lecz raczej sposobem patrzenia na ten swiat. Mimo to istnieje niezaleznie od kazdego pojedynczego czlowieka. Nie da sie dzieki temu konceptowi niczego policzyc ani przewidziec, a pomimo to jest on dla nas uzyteczny. Bog jest czyms podobnym. Harmonia wszechswiata, ktorej odrebnosc jako bytu objawia sie dopiero na wyzszym poziomie abstrakcji.
Irbisol napisał(a):
Da się.

Majac do dyspozycji tylko i wylacznie jeden foton, czy potrafisz na podstawie jego obserwacji wytlumaczyc z jakim prawdopodobienstwem przedostanie sie na druga strone polaryzatora?
Irbisol napisał(a):
A nielogiczny jest dlatego, bo zachowuje się jak rozkapryszony tyran bardzo wrażliwy na punkcie swojego ego, niby nieskończenie miłujący, a ja swojego psa bym tak nie traktował jak on ludzi. Zbiorowa odpowiedzialność pokoleniowa to już chyba tylko w Korei Północnej się zachowała.
No i wszechwiedza jest sprzeczna logicznie.

W tej chwili nie dyskutujesz ze mna, tylko z samym soba. Stworzyles sobie w glowie absurdalne wyobrazenie Boga i atakujesz je, bo jest ono absurdalne. Ja nie jestem adwokatem osob, ktore w taki sposob wyobrazaja sobie Boga.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pt lut 14, 2020 11:27 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
Prawdopodobienstwo istnialoby nawet gdyby nie bylo czlowieka, ktory moglby je policzyc? Na czym by polegalo jego istnienie?

Tak, istniałoby. Tak samo jak planety poruszałyby się po torach, których nikt nie musi liczyć, a zgodnie z Prawami Keplera (mimo że nie istniałby nigdy żaden Kepler), tudzież zgodnie z Ogólną Teorią Względności (mimo że nikt by jej nie sformułował).
Zderzenia z planetoidami następowałyby z określonym prawdopodobieństwem, podobnie jak kolaps funkcji falowej.
To, że pojawił się człowiek, który potrafi to pojąć, niczego w tych zjawiskach nie zmieniło.
Jeżeli człowiek wymrze, też nic się nie zmieni.

Podobny problem omawiałem z Pelikanicą - był nawet prostszy. Czy jeżeli nie ma ludzi we wszechświecie, leżą sobie 2 kamienie i doturlają się jeszcze 2 to będzie ich 4. Tak - tyle ich będzie. Mimo że nie ma nikogo, kto by był świadomy, co to znaczy "4".

Cytuj:
Koncept piekna. Piekno nie istnieje samo w sobie, lecz jest emergencja materii na pewnym poziomie abstrakcji. Nie jest obiektywnym atrybutem swiata fizycznego, lecz raczej sposobem patrzenia na ten swiat. Mimo to istnieje niezaleznie od kazdego pojedynczego czlowieka. Nie da sie dzieki temu konceptowi niczego policzyc ani przewidziec, a pomimo to jest on dla nas uzyteczny. Bog jest czyms podobnym. Harmonia wszechswiata, ktorej odrebnosc jako bytu objawia sie dopiero na wyzszym poziomie abstrakcji

W takim razie istnieje tylko w umysłach ludzi. Nie jest realny, nie stworzył świata, nie będzie sądził po śmierci. A takie nadmiarowe atrybuty się "temu czemuś" przypisuje.
To tak, jak byś pięknu przypisał osobowe atrybuty.
A panteizm nie jest niczym niespotykanym - i jest to właśnie zdrowy zachwyt nad absolutem, bez zatruwania tego religią.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Da się.
Majac do dyspozycji tylko i wylacznie jeden foton, czy potrafisz na podstawie jego obserwacji wytlumaczyc z jakim prawdopodobienstwem przedostanie sie na druga strone polaryzatora?

Jeżeli znam jego polaryzację i ustawienie polaryzatora, to tak.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
A nielogiczny jest dlatego, bo zachowuje się jak rozkapryszony tyran bardzo wrażliwy na punkcie swojego ego, niby nieskończenie miłujący, a ja swojego psa bym tak nie traktował jak on ludzi. Zbiorowa odpowiedzialność pokoleniowa to już chyba tylko w Korei Północnej się zachowała.No i wszechwiedza jest sprzeczna logicznie.
W tej chwili nie dyskutujesz ze mna, tylko z samym soba. Stworzyles sobie w glowie absurdalne wyobrazenie Boga i atakujesz je, bo jest ono absurdalne. Ja nie jestem adwokatem osob, ktore w taki sposob wyobrazaja sobie Boga.

Z sobą samym na pewno nie dyskutuję, ale z tobą być może też nie. Opis Boga czerpię z Biblii - być może masz na myśli innego boga.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 14, 2020 3:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Tak, istniałoby. Tak samo jak planety poruszałyby się po torach, których nikt nie musi liczyć, a zgodnie z Prawami Keplera (mimo że nie istniałby nigdy żaden Kepler), tudzież zgodnie z Ogólną Teorią Względności (mimo że nikt by jej nie sformułował).
Zderzenia z planetoidami następowałyby z określonym prawdopodobieństwem, podobnie jak kolaps funkcji falowej.
To, że pojawił się człowiek, który potrafi to pojąć, niczego w tych zjawiskach nie zmieniło.
Jeżeli człowiek wymrze, też nic się nie zmieni.

Podobny problem omawiałem z Pelikanicą - był nawet prostszy. Czy jeżeli nie ma ludzi we wszechświecie, leżą sobie 2 kamienie i doturlają się jeszcze 2 to będzie ich 4. Tak - tyle ich będzie. Mimo że nie ma nikogo, kto by był świadomy, co to znaczy "4".


To oczywiste, niestety często teiści ośmieszają teizm, uważając że Bóg jest sprzeczy z rozumem, to trzeba odrzucić rozum.
Tymczasem taki Tomasz z Akwinu nie szedł w irracjonalizm.
Bóg przekracza rozum. Wiara jest po to by mieć dostęp do rzeczy, które są zbyt trunde dla człowieka aby zrozumieć. Zauważmy że nawet jeśłi chodzi o naukę to wierzymy w twierdzenia fizyki kwantowej, sami ich nie sprawdzajac, ale wierząc autorytetom.


Pt lut 14, 2020 3:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2379
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Andy72 napisał(a):
Tymczasem taki Tomasz z Akwinu nie szedł w irracjonalizm.

Starał się - jego dowody nie są dowodami, ale i tak mi się podobają. Przynajmniej facet coś kombinował.

Cytuj:
Bóg przekracza rozum. Wiara jest po to by mieć dostęp do rzeczy, które są zbyt trunde dla człowieka aby zrozumieć.

A ty do czego uzyskałeś dostęp?

Cytuj:
Zauważmy że nawet jeśłi chodzi o naukę to wierzymy w twierdzenia fizyki kwantowej, sami ich nie sprawdzajac, ale wierząc autorytetom.

Wszystko możesz sprawdzić osobiście, jeżeli chcesz. Technologia jest oparta na fizyce kwantowej (i nie chodzi tu o rower).
Więc to nie jest żadna wiara.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 14, 2020 3:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Czyli stawiasz człowieka na piedestale uważając że człowiek ma wiedzę o WSZYSTKIM, wszystko może sprawdzic, zbadać za pomocą szkiełka i oka?

Cytuj:
A ty do czego uzyskałeś dostęp?

Choćby do tego że Jezus żył, nie był zwykłym człowiekiem, ale Synem Bożym, że Zmartwychwstał, choć to nauce się nie podoba, że jest Trójca, w ogóle przekraczajaca naszą zdolność pojmowania czyli Jezus jest Bogiem.
Że Komunia to nie jakiś "opłatek". Czyli wiara to przekraczanie rozumu.


Pt lut 14, 2020 3:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Więźniowie metody
Irbisol napisał(a):
Tak, istniałoby. Tak samo jak planety poruszałyby się po torach, których nikt nie musi liczyć, a zgodnie z Prawami Keplera (mimo że nie istniałby nigdy żaden Kepler), tudzież zgodnie z Ogólną Teorią Względności (mimo że nikt by jej nie sformułował).
Zderzenia z planetoidami następowałyby z określonym prawdopodobieństwem, podobnie jak kolaps funkcji falowej.
To, że pojawił się człowiek, który potrafi to pojąć, niczego w tych zjawiskach nie zmieniło.
Jeżeli człowiek wymrze, też nic się nie zmieni.

Istnialyby czastki i poruszalyby sie tak samo, ale model matematyczny, ktory je opisuje, nie istnialby. Podobnie jak istnialby wschod slonca i bylby on tak samo piekny bez obserwatora, ale nie istnialby koncept piekna. Masz problem ze zrozumieniem roznicy pomiedzy modelem a rzeczywistoscia. Model tworzy czlowiek i jest on projekcja pewnego wycinka rzeczywistosci na nasz konceptualny umysl, wiec nie moze istniec bez niego.
Irbisol napisał(a):
Podobny problem omawiałem z Pelikanicą - był nawet prostszy. Czy jeżeli nie ma ludzi we wszechświecie, leżą sobie 2 kamienie i doturlają się jeszcze 2 to będzie ich 4. Tak - tyle ich będzie. Mimo że nie ma nikogo, kto by był świadomy, co to znaczy "4".

Czytajac Wasza wymiane zdan nie mialem pojecia o co chodzi ani Tobie ani jej :wink:
Irbisol napisał(a):
W takim razie istnieje tylko w umysłach ludzi. Nie jest realny, nie stworzył świata, nie będzie sądził po śmierci. A takie nadmiarowe atrybuty się "temu czemuś" przypisuje.

Koncept istnieje tylko w naszych umyslach, ale ten koncept ma swoje odniesienie do rzeczywistosci.
Wlasnie to od poczatku staram sie przekazac. Bog jest konceptem, wiec stworzylismy go my. Ten koncept ma jednak swoje odniesienie w rzeczywistosci, ktora jest zbyt zlozona i zbyt abstrakcyjna aby moc ja sobie przyblizyc bez tego typu konceptow.
Irbisol napisał(a):
To tak, jak byś pięknu przypisał osobowe atrybuty.

Gdyby piekno bylo w swej naturze nieskonczenie zlozone, a jego doswiadczanie nie bylo by tak dostepne i oczywiste, to oczywiscie ze czlowiek by sobie je przyblizal rzutujac je na cos co zna, czyli prawdopodobnie animizowal lub antropomorfizowal.
Irbisol napisał(a):
A panteizm nie jest niczym niespotykanym - i jest to właśnie zdrowy zachwyt nad absolutem, bez zatruwania tego religią.

Zgadzam sie, ze nasza duchowosc jest zatruta religia.
Irbisol napisał(a):
Jeżeli znam jego polaryzację i ustawienie polaryzatora, to tak.

Zrobilbys to bez poslugiwania sie teoria, ktora zostala sformulowna dzieki statystyce niezliczonej liczby fotonow? Ciekawe :wink:
Irbisol napisał(a):
Z sobą samym na pewno nie dyskutuję, ale z tobą być może też nie. Opis Boga czerpię z Biblii - być może masz na myśli innego boga.

Zaryzykuje stwierdzenie, ze nie czerpiesz opisu Boga z Biblii, tylko z interpretacji innych osob, ktore uwazaja, ze czerpia go z Biblii. Czy mam racje? Nawet jesli sam czytales Biblie, to robiles to juz ze z gory przyjetymi zalozeniami, ktore nabyles na lekcjach religii, rozmowach z katolikami itp.
Biblia jest fascynujaca, bo stanowi pewna projekcje naszego ukladu limbicznego. Im wczesniej, tym bardziej pierwotne. Nowy Testament, to kora nowa - swiadomosc. Z powyzszego powodu opisuje ona Boga w sposob antropiczny i trzeba to miec na uwadze.
Polecam Ci serie wykadow nt. Biblli Jordana Petersona. Mozna je znalezc na YT.
Andy72 napisał(a):
Zauważmy że nawet jeśłi chodzi o naukę to wierzymy w twierdzenia fizyki kwantowej, sami ich nie sprawdzajac, ale wierząc autorytetom.

Andy, to ze Ty nie rozumiesz fizyki kwantowej, nie oznacza, ze nikt jej nie rozumie :wink:

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Pt lut 14, 2020 3:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL