Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 12, 2020 10:09 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 22  Następna strona
 Filary odrzucenia wiary. 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Trzy kwestie a czytam jedno: słowo przeciw słowu. To oznacza, że każdy plecie swoje. Nazywamy to dialogiem monologicznym. W języku potocznym to określenie stabline; każdy inaczej rozumie te same pojęcia. Mnie zapytałeś o tożsamość. Co miałam odpowiedzieć? Wiesz, to czwarty z kolejnych elementów składających się na charakter i mający postać matrioszki (największa matrioszka)? Co byś z tego zdania zrozumiał? Tylko to, że się przechwalam. To odrębny i szeroki temat, jeśli ktoś tego nie rozumie. To samo z ateizmem. Wystarczy otworzyć podręcznik etyki i wykakują postawy ateistyczne i ich rożnicowanie. Ja nie widzę szóstego etapu ateizmu (oczywiście że opieram się na tym co mogę dojrzeć), ale szósty punkt w siedmiocyfrowej skali uprzedzeń do Boga (przede wszystkim) i religii. A źródeł uprzedzeń należy szukać, bo człowiek nie jest scalony.
Ten prowadzi rozmowę, kto zadaje pytania. Problem w tym, gdy nie zna tematu lub nie ma w nim szczerości.
O czym wy rozmawiacie na razie się nie zorientowałam.

Ludzie odrzucają wiarę z powodu nie rozumienia, to najczęstszy powód. Wystarczył jeden film i kampania wyciągania 'haków', i zanotowano prawie 20% spadek zaufania do Kościoła, najbardziej spada w grupie tych najgorliwszych. Zostaną zabrani kapłani gorliwi - spada zaufanie i wiara, ukarze się winnych zaniedbań i to samo. Jaka to wiara?


Pt lut 21, 2020 2:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3477
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
No dobrze, to o to chodzi. Po pierwsze siłą woli da się uwierzyć, dosłownie we wszystko. Po to w ogóle ona w nas jest. Uznałem to pytanie za dziecinnie oczywiste, nie odpowiadając na nie. Pewnie chodzi tobie o to że w istnienie Boga, też można siłą woli uwierzyć, to też jest prawda.
Włączył się tu jeszcze -robetson. Więc zpałzowałem, czekając do czego zmierzasz.

Teraz odróżnienie chęci posiadania wyjaśnienia wszystkiego, od posiadania wyjaśmienia wszystkiego.
Ja odróżniam to tak. Ja sam wiem że nie mam wyjaśmienia wszystkiego, za to wiem że wiara zbliża mnie do tego. Szukam źródeł pomocnych mi w tym, z wiarą włącznie. Bo skoro jest, to czemu miał bym jej nie znać i zniej nie korzystać. Masz to co chciałaś ze mnie wyciągnąć. Zbagatelizowałem zgoda moja to wina.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 21, 2020 2:31 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
merss napisał(a):
Trzy kwestie a czytam jedno: słowo przeciw słowu. To oznacza, że każdy plecie swoje. Nazywamy to dialogiem monologicznym.

Dokładnie. Tylko że ja jednak próbuję się odnieść do tego, co witoldm napisał. W odpowiedzi mam "rozmyślania różne nieuczesane".

Cytuj:
Ja nie widzę szóstego etapu ateizmu (oczywiście że opieram się na tym co mogę dojrzeć), ale szósty punkt w siedmiocyfrowej skali uprzedzeń do Boga (przede wszystkim) i religii.

Więc widzisz zafałszowaną rzeczywistość.
To też mnie ciekawi - właściwie jestem pewien, że nie blefujesz i faktycznie szczerze opisujesz, jak to widzisz. Jesteś więc na takim etapie, że nie masz już dostępu do wyobrażenia sobie nawet, że ateizm nie wynika z jakichkolwiek uprzedzeń.
Był nawet temat o przyczynach ateizmu - dla wierzących niepojęta jest trywialność tych przyczyn, a wręcz sam fakt, że trudno tu w ogóle mówić o jakichkolwiek przyczynach.
Może w tę stronę skierujesz swoje zainteresowania psychologiczne? Bo jak na razie to orzekasz autoratywnie "przyczyna tkwi w tych okolicach", z jakichś względów (pewnie nawet logicznie) wysnuwasz wniosek o kimś (np. o mnie) i go głosisz - zgadza ci się wszystko. A ja próbuję dobrać jakoś kulturalnie słowa, żeby ci zakomunikować, że się mylisz i jak bardzo. Gdzie ta pomyłka? Już na samym początku, przy założeniach.

Może i masz sporo wiedzy, ale nie potrafisz sie wyrwać z pewnych okowów myślenia i spojrzeć na wszystko "z góry". Może gdybyś potrafiła, miałoby to wpływ na twoją wiarę ...

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 3:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Nie o to pytałem, ale przynajmniej odnosisz się konkretnie do jakichś kwestii, więc "lepszy rydz niż nic".

witoldm napisał(a):
Po pierwsze siłą woli da się uwierzyć, dosłownie we wszystko.

Tu jestem przeciwnego zdania - moja wola nie ma tu nic do rzeczy.
Taka możliwość przeskakiwania siłą woli z wiary do wiary to jakaś totalna niestabilność - ktoś taki może uwierzyć w dowolną bzdurę i tego się trzymać. Np. że inni ludzie potrafią spadać z 10. piętra i nic im nie będzie.
A o eksperymencie już ci pisałem - w takim razie przejdź tymczasowo na islam.
Jak przejdziesz, to podyskutuj sam ze swoimi wcześniejszymi postami.
Z tą wiarą ze spadaniem z 10. piętra nie próbuj. Ew. uwierz, że jesteś rosomakiem - najwyżej cię zamkną do wyjaśnień. Tylko żebyś później dał radę uwierzyć, że jednak jesteś człowiekiem. To takie rady ogólne - sam nie mam pojęcia, jak to zrobisz.

Cytuj:
Teraz odróżnienie chęci posiadania wyjaśnienia wszystkiego, od posiadania wyjaśmienia wszystkiego.
Ja odróżniam to tak. Ja sam wiem że nie mam wyjaśmienia wszystkiego, za to wiem że wiara zbliża mnie do tego.

Zupełnie o inny kontekst chodziło, ale niech będzie.
Wiara zbliża cię do wyjaśnień. Co zatem zrozumiałeś dzięki wierze, czego wcześniej nie rozumiałeś?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 3:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3477
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Podałeś link który zaprowadził mnie do miejsca w postach z odpowiedzią - robertsona. Na poruszone w jego okolicach tematy odpowiadam, więc skąd to nie o to pytałem? Trzeba pisać wprost a nie linkować, albo nie zabierać głosu.
Odnośnik
To że jesteś przeciwnego zdania to mnie nie dziwi. Natomiast podajesz wprost szczeniackie umotywowanie. No niby co tu ma do żeczy uwierzenie w jedno, nawet nieprawdopodobne istnienie. Do tego że uwierzę w inne, bardziej lub mniej anstrakcyjne istnienie? Moim zdaniem to się ma jak pięść do nosa.
No i znowu kombinujesz ze mną w ten sposób, długo tak ze mną nie pogadasz.
Miałem w życiu podobne rozmowy w cztery oczy, łatwiej widać jak ktoś się nie zna, albo nie chce znać a kręci.

Na ostatni akapit odpowiem tak. Zbyt długi by był to opis więc ograniczę się.
Dzięki wierze nie wiedząc o tym, bądź mając o tym nikłe pojęcie. Dowiedziałem się o tym co oznacza np. zakochanie się w kobiecie. Co oznacza z resztą dla obu stron to samo. Tylko piszę o sobie. Oznacza to po prostu pułapkę, gdy nie wie się co dalej się będzie działo w życiu, z uwzględnieniem zmiany w postaci małżeństwa. Pewno wiesz że te sprawy nie są powiedziane wprost w biblii, a pośrednio poprzez zwiedzenie i grzech.

Pokazuję tylko wagę tych informacji. Byś przestał bujać w obłokach, że wiara to dziecinadę. A pewno znasz jak wielkie problemy mają puźniej, zwłaszcza młodzi zakochani w sobie najpierw ludzie.
Temu podobnym sprawom, stara się zapobiegać nauka wiary. Tam nic nie można wprost zrobić, by nie zaszkodzić albo jednej albo drugiej stronie. Żadna nauka temu nie zapobiega, oprucz nauki wiary w Boga.

Choćby to topi, konieczność udowadniania istnienia bądź nie Boga. O resztę temu podobnych spraw pytaj Kościoła. Bo nie zamierzam ciągle uczestniczyć w takiej dyskusji, odpierania ataków na coś co ode mnie nie zależy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 21, 2020 3:55 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Cytuj:
Więc widzisz zafałszowaną rzeczywistość.

Nie.
1.Widzę to co mi się pokazuje i interpretuję to wg klucza, ale w warunkach forum nie ma mowy o obiektywizmie. Kiedy pojawią się sprzeczne informacje z dotychczasowymi, powinnam coś z tym uczynić. To mój pogląd i moje zafałszowanie. Subiektywizm.
2. Każdego z niewierzących na forum widzę odrębnie. Wierzących też
3. Zafaszowana rzeczywistość ma prawo do zaistnienia, gdy mamy punkt odniesienia. Mogę się zaczepić o rzeczywistość obiektywną. Tę widzi Bóg. Wniosek? Żadne z nas nie ma wglądu do obiektywnego siebie. Jako ludzie tego po prostu nie potrafimy. Bierzemy więc pod uwagę zdanie otoczenia na nasz temat tak długo aż przestanie nam być to potrzebne. Do czwartego roku życia nam to wdrukowywano i nie mamy do tego dostępu, stąd są też zafałszowania. Nazywamy to dojrzałością, gdy opinia innych nie zmienia nas (z drugiej strony mamy patologie, które należy teraz odrzucić). Nadal nie widzimy siebie obiektywnie. To porządek naturalny. Tyle możemy.

Kiedy w życie mistyków wkracza Bóg i mogą przyjąć Jego łaskę, widzą siebie w odniesieniu do Boga. Wychodzi im zero. Nareszcie mogą żyć pełną piersią i przestać się lękać o siebie. To jest dopiero obiektywizm, bo zmienia się pryzmat. To matematyka wyższa. Ona rozumie tajemnicę i intuicję, wychodzi z pewności. Są tymi, których pokochał Bóg powołując ich na świat. Jest to najlepsza wersja nas samych. Będąc na tym etapie możemy tworzyć społeczność w niebie, bezkonfliktową. Będzie nas interesowało tylko to jak być pomocnymi innym. Na ziemi mamy odwrócenie - oczekujemy na pomoc i rościmy sobie pretansje do wielu spraw.

Reasumując: człowiek nie widzi obiektywnej rzeczywistości. Widzi tylko jej wycinek i wycinek innego człowieka. Sam jest dla siebie tajemnicą. W przypadku przyjęcia biologcznej definicji człowieka to niedorzeczności.


Pt lut 21, 2020 4:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
witoldm napisał(a):
Natomiast podajesz wprost szczeniackie umotywowanie. No niby co tu ma do żeczy uwierzenie w jedno, nawet nieprawdopodobne istnienie.

Może ktoś mi pomoże ci wytłumaczyć, bo autentycznie tracę nadzieję.
Podałem ci eksperyment myślowy - przejdź na islam, skoro potrafisz to zrobić ot tak. Nie potrafisz i jest to nawet logiczne. Nie przejdziesz, bo tkwi w tobie pewne wychowanie czy przemyślenia, które ci tego zabraniają i uniemożliwiają. I to nie zależy od twojej woli.
Zresztą - spójrzmy na to z drugiej strony.
Załóżmy, że uda ci się przejść - wtedy te wszystkie twoje posty inspirowane chrześcijaństwem są nic niewarte - i to dla samego ciebie.
Więc masz do wyboru albo przyznanie, że nie potrafisz uwierzyć w cokolwiek, albo przyznanie, że twoje posty to zwykły bełkot, którego sam nie szanujesz. Bo szacunek do nich nie wynika z twoich przemyśleń, lecz z potencjalnie chwilowego kaprysu wyboru takiego a nie innego obiektu wierzeń i tez z nim związanych.

Cytuj:
Dowiedziałem się o tym co oznacza np. zakochanie się w kobiecie. Co oznacza z resztą dla obu stron to samo.

No zaiste - ateiści nie mają o tym pojęcia.
A może nauczyłeś się jeszcze dzielenia pisemnego?

I zainwestuj w jakiś słownik ortograficzny, bo zęby bolą, jak widać te byki, które sadzisz.
W najprostszej wersji pisz po prostu w edytorze ze słownikiem, to ci podkreśli na czerwono te błędy.
Przynajmiej taką naukę wynieś z tej pseudodyskusji ze mną.

-----

@merss
Ja wiem trochę lepiej od ciebie, czy jestem uprzedzony do wiary, czy nie.
Powody laicyzacji też chyba znasz. Pół biedy, gdy ludzie odwracają się od Kościoła, bo była jakaś afera pedofilska. Przynajmniej się tym Kościołem interesują i go zauważają, a powód jest taki ... przyziemny, oczywisty i na dłuższą skalę niegroźny. Tymczasem większość po prostu ma Kościół w głębokim poważaniu i traktuje was jak trochę większą sektę, która wyciąga kasę podatników.

Ateizm wynika dokładnie z tego samego co akrasnoludkizm.
Ateista o wierze właściwie nie myśli - obchodzi go to tyle, co jakieś mało ciekawe legendy. Jesteś uprzedzona do jakichś legend celtyckich np.?
W twoim matrixie może być inaczej, ale sama dobrze wiesz, że to tylko twój matrix.

Uprzedzając pytanie, co ja w takim razie tu robię, skoro mnie wiara nie interesuje.
Odpowiem trochę naokoło - chyba nie wyglądam na kogoś, kto przyszedł do szkółki niedzielnej żeby pytać o Jezusa?
Jestem tu, by uzyskać pewne odpowiedzi, ale właśnie nie takie "niedzielnoszkółkowe".
I otrzymuję je.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 4:37 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Nie znasz kompletnie siebie, jeśli twierdzisz, że znasz. To na poziomie wiedzy a nie wiary. Obiegowe: znasz siebie na tyle na ile zostałeś sprawdzony. Filozofia wskazuje na przeszkody, psychologia wskazuje na przeszkody i teologia wskazuje na przeszkody w poznaniu siebie. Terapie tylko dostosowują człowieka, bo i poznanie może nic w nim nie zmienić, może nie chcieć siebie poznać, bo broni się nieświadomie stawiając opór. Może racjonalizować nieświadomie. Nie wszystko dzieje się na poziomie korowym. Nigdy też nie odnosiłam się do sprawy twej obecności na forum, ani nie wskazywałam drzwi i nie pytałam o powód (możesz go też nie znać). Nie ukrywałam też, że nadajemy na zupełnie innych częstotliwościach.
Dobra, oddelegowuję się. Mam nadzieję, że jakoś z Witoldem się zrozumiecie.


Pt lut 21, 2020 5:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Czyli wg merss od wiary da się odejść tylko w wyniku uprzedzeń. Typowo rozumowo czy też najprościej - w stylu akrasnoludkizmowym (czyli po prostu te bajki już mnie nie interesują) - odejść wg merss się nie da.
I proszę - uzyskałem kolejną odpowiedź na pytanie. Cisnę coraz mocniej, by sprawdzać, jak to daleko zachodzi i końca nie widać.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 5:23 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Nie to napisałam. Uprzedzenia należy znaleźć, by móc o nich myśleć. Marlow był twardym ateistą pisząc na tym forum, ale nigdy tych uprzedzeń nie zobaczyłam. On dużo czasu poświęcił temu, by odejść od wiary/pozostać tak, by sumienie mu nic nie wyrzucało, szukał tak głęboko jak tylko potrafił i to wskazał, ową granicę. To daje scalenie osobowości.


Pt lut 21, 2020 5:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3477
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Merss
Jemu chodzi o to samo co nam, o prawdę, lecz bez Kościoła i wiary w Boga.
Szuka danych które pomogą Jemu ominąć drogę przez nas wybraną. Pomga jemu w tym właśnie, puszczanie nas w maliny złudzenia, że on chce z nami na naszych zasadach. Zaprzecza nam bo może więcej od nas uzyskać, w zwykły egoistyczny sposób. Udowodnił to już wielokrotnie.
Ja w takim układzie nie mam nic jemu do tłumaczenia.
Nawet w samym rozumieniu wolnej woli miesza determinizm wyboru, z wolnością wyboru.

Irbisol
Jak jesteś taki geniusz, to zamiast marnować się na forum to. Weź się za korektor słownika w Androidzie. I uwolnij go od siania głupot. Zanim zaproponujesz taki naukowy bubel do użytku. Przy okazji zrób poprawkę, by żaden włamywacz nie pchał się do czyjejś własności ( komórki ). A będę Ciebie chwalił jako zdolnego w tym względzie. W temacie wiary nic nie wnosisz oprócz zamieszania. A potem to zamieszanie przypisujesz wierzącym. To kolejny z licznych twych wybiegów. Nie moje forum, lecz gdyby ocalało moje forum, nawet byś nie pisnął o nie istnieniu Boga. Bo to nie ma nic do żeczy w sprawach zachowań ludzi.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt lut 21, 2020 6:03 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
merss napisał(a):
Nie to napisałam. Uprzedzenia należy znaleźć, by móc o nich myśleć.

Czyli na zasadzie "jak się dobrze poszuka, to się zawsze znajdzie"?
Putin zapytany swego czasu, czy w Iraku jest broń masowego rażenia, nieopatrznie się wypowiedział "ja bym znalazł ..."
Więc może po prostu określ się, czy bez uprzedzeń da się odejść od wiary, czy nie.
Bo te twoje zaprzeczenia są jakby śliskie - nie to napisałaś, ale nie zaprzeczyłaś, że to właśnie twierdzisz.
Konkret, czyli odpowiedzi nie będzie.

---------
witoldm napisał(a):
W temacie wiary nic nie wnosisz oprócz zamieszania.

W temacie wiary zadałem ci bardzo konkretnie pytanie, bo niby nie wyrażam się jasno i masz problem z odpowiedzią.
A ty znowu snujesz swoje przemyślenia (i to z jaką pewnością siebie) ale nie odpowiedziałeś.
Tak właśnie dyskutujesz - wiecznie uciekasz od tematu pod byle pretekstem.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 7:22 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
Cytuj:
Czyli na zasadzie "jak się dobrze poszuka, to się zawsze znajdzie"?
Putin zapytany swego czasu, czy w Iraku jest broń masowego rażenia, nieopatrznie się wypowiedział "ja bym znalazł ..."
Więc może po prostu określ się, czy bez uprzedzeń da się odejść od wiary, czy nie.
Bo te twoje zaprzeczenia są jakby śliskie - nie to napisałaś, ale nie zaprzeczyłaś, że to właśnie twierdzisz.
Konkret, czyli odpowiedzi nie będzie.

Każdy człowiek jest inny. Urazowość się znajdzie jak wie się jak szukać. Tak to już jest, że lepiej nas często widać z boku niż my sami widzimy. To psychologia, tak głosi. Reszta to sprawa rozeznania u konkretnej osoby. Niżej jest ogólnie i odpowiedź się znajduje, czyli ja ją tam umieściłam. Czy jednak doczytasz zależy od twojej wiedzy.

Irbisol, z wdziękiem podrzuca urazowość a ja nie byłabym sobą, gdybym tego nie wykorzystała, bo wydawało mu się, że mnie złapie w sieć 'sprawdzania'. Urazowość kieruje nas jednak w rozmaite strony i może stanowić nadzieję istotną. Ona może prowadzić do błędnego sumienia, które z kolei odpowiada za niezawiniony błąd. To sumienie bowiem wyznacza normę subiektywną, która nakazuje działać zgodnie ze swymi przekonaniami. W miejsce obiektywnej normy (można na drodze pośredniej poznać Boga, najczęściej to zasada przyczynowości), weszło przeświadczenie o godziwości ateistycznej postawy życiowej. Następuje też wzmocnienie w postaci społecznych uwarunkowań.

W teraz przyczyny kierujące ludzi ku niewierze i chyba się nie pojawiły w tym wątku w sposób wyraźny.
1. Mamy sytuację, gdzie ludzie spotykają zastany model, obcy wszelkiej myśli o Bogu i religii a niekiedy sprowadza się je do kategorii moralnego zła. To niezawiniona postawa ateistyczna.
Mimo wszystko pozostanie jednak tajemnicą własnego sumienia fakt nieprzezwyciężonej niewiedzy w poznaniu Boga. Postronny obserwator ma niedoskonałe narzędzie oceny przy wydawaniu sądów i wolno mu zająć postawę tolerancji i wyrozumienia.
2. W postawach ateistycznych można doszukać się anonimowego chrześcijaństwa, bezwiednego poszukiwania Boga, pragnienia sprawiedliwości i doskonalszego ładu społecznego.
3. Ateizm pozytywny dotyczy ludzi, którzy szukają prawdy o Bogu, są na prawdę otwarci, ale na wskutek zewnętrznych przeszkód nie dochodzi do odkrycia Boga lecz zajmują postawę Jego negacji. Znów spotykamy się z kwestią: mogli poznać prawdę, nie chcieli, analizowali przez urazowość (negatwna ocena wyznacza kierunek rozumowania).
4. Ateizm postulatywny. Ludzie sięgają po idee filozoficzne i na nich się zaczepiają. Autorów ten ateizm ma trzech i niżej ich przybliżę. Co ich łączy? Elementem wspólnym w tych filozofiach jest przeczenie istnieniu Boga na podstawie logicznego wynikania tego przeczenia z określonych przesłanek, ale w imię założonego postulatu, którego realizacji stoi na przeszkodzie uznanie zależności człowieka od Boga.
• F. Nietsche odrzuca Boga, ponieważ ogranicza On w człowieku jego dążenie do mocy i panowania;
• N.Hartmann głosi, że Bóg nie może istnieć, a więc musi nie istnieć, ponieważ Jego wszechmoc przekreślałaby możliwość podejmowania wolnych decyzji moralnych;
• J.Sartre neguje Boga, aby człowiek zachowywał własne autentyczne istnienie.
Są one błędne, bo zbyt uproszczone i absolutyzują pewne idee (dążenie do mocy czy wolnych decyzji), fałszywego rozumienia relacji człowieka do Boga.
Mamy tu u fundamentów brak lojalności wobec prawdy i gotowości jej przyjęcia. Zamiast nich pojawia się opór i intelektualna pycha. To uzurpacja apoteozy człowieka przez samego człowieka.
Ten ateizm redukuje do minimum możliwość jego etycznego usprawiedliwienia. Jest otwartym buntem przeciw Bogu.


Pt lut 21, 2020 7:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2370
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
I to wszystko? Temat wyczerpany?
Który ksiądz to opracował?

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pt lut 21, 2020 8:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Filary odrzucenia wiary.
To jest właśnie urazowość. :-D Siedzi głęboko i manifestuje się gniewem. Czasem ten gniew należy sprowokować, by widzieć co boli, gdzie refleksja intelektualna miesza się z wyobrażeniami. Reszta to racjoanizacje, czyli szukanie mądrych usprawiedliwień.


Pt lut 21, 2020 8:18 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 330 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 22  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL