Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 31, 2020 1:34 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
 Obraz Boga - chrześcijaństwo 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
No popatrz...czyli ten twój bóg przed wcieleniem nie był Bogiem wszechwiedzącym, źródłem wszelkiej wiedzy/doświadczenia..
Wiedza ≠ doświadczenie.
Tak jest u Gregora(i każdego innego człowieka) ograniczonego czasem i przestrzenią ale nie u Boga...dotrze to w końcu do ciebie czy dalej będziesz klepał te bzdury nt Wszechmogącego ?
Cytuj:
Mój Bóg przed wcieleniem osobiście nie doświadczał skutków grzechu: wszelkich słabości ciała łącznie ze śmiercią.
Doświadczenie i poznanie przyszło wraz z przybraniem ludzkiego ciała.
Poświadczasz właśnie, że twój bóg nie jest Bogiem, który istnieje poza/ponad czasoprzestrzenią jako ten sam - NIEZMIENNY JHWH...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Czyżby...? Toż w1P 1:18-19 masz czarno na białym napisane o wykupieniu nas drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy
Logos był bez zmazy i niepokalany grzechem
I to Maryja porodziła Logos/Boga zatem jest Jego matką... :D
Cytuj:
( pomijam skażone ciało), a jego krew była tak samo czysta
To może wyjaśnisz skąd się wzięła ta nieskażona krew w ciele przyjętym z Maryi ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że jest...tam gdzie jest napisane iż to:
w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie

Ale naciągasz. Ten fragment nie mówi o stworzeniu ludzkiego ducha Jezusa.
Skoro Bóg jest stwórcą każdego ducha(to twoje słowa), to i ducha ludzkiego Jezusa...
Cytuj:
Twoje wyznanie wiary też o tym nie mówi.
Mówi, mówi tylko, że ty go nie znasz..
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Proszę bardzo Gregorze...gdyby było jak twierdzisz, tzn że słowa „Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi.” (Łk 2:52) wskazywałyby na Logos(odwiecznego i wszechwiedzącegi ducha) iż to Jemu przybywało mądrości... 8O

To świadczy o tym, że Jezus(Logos) przechodził proces uczenia się bycia człowiekiem
To świadczy, że ten twój bóg nie jest niezmienny gdyż musi się uczyć żeby nabyć mądrości...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Jaaasne...zatem słowa Elżbiety "Matka mojego Pana" też są słowami Ducha Świętego i wtedy..

Dawid prorokował, a Elżbieta nie. - taka różnica.
Czy słowa wypowiedziane przez Elżbietę są słowem Bożym(Jezusa) czy nie ??

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn mar 16, 2020 8:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2944
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Tak jest u Gregora(i każdego innego człowieka) ograniczonego czasem i przestrzenią ale nie u Boga...dotrze to w końcu do ciebie czy dalej będziesz klepał te bzdury nt Wszechmogącego ?

Tak się składa, że Bóg ograniczył siebie: czasem i przestrzenią przybierając ludzkie ciało. A to do Ciebie dotrze?
sahcim napisał(a):
Poświadczasz właśnie, że twój bóg nie jest Bogiem, który istnieje poza/ponad czasoprzestrzenią jako ten sam - NIEZMIENNY JHWH...

Ty po prostu zamykasz oczy na fakty zamieszczone w Biblii.
Jeszcze raz zapytam: czy NIEZMIENNY JHWH przed wcieleniem doświadczał: głodu, pragnienia, zdrady, cierpienia, bólu,śmierci?
Czas się obudzić sahcim. :idea:
sahcim napisał(a):
I to Maryja porodziła Logos/Boga zatem jest Jego matką... :D

Bez związku. He, he...Raczej chwytasz się brzytwy. :mrgreen:
sahcim napisał(a):
To może wyjaśnisz skąd się wzięła ta nieskażona krew w ciele przyjętym z Maryi ??

To pytanie do Pana Boga, bo jak wiesz poczęcie odbyło się pod osłoną Ducha Św. i nie mamy do tego wglądu.
sahcim napisał(a):
Skoro Bóg jest stwórcą każdego ducha(to twoje słowa), to i ducha ludzkiego Jezusa...

Jezus jest wyjątkiem, bo to Bóg z ludzką - rozumną duszą w ludzkim ciele, co Biblia potwierdza w całej pełni.
Skoro uważasz inaczej to tego się trzymaj. Mi to nie przeszkadza.
Dajmy temu spokój. Dobrze?
sahcim napisał(a):
Cytuj:Gregor:
Twoje wyznanie wiary też o tym nie mówi.
sahcim: Mówi, mówi tylko, że ty go nie znasz..

Znam, ale proszę wskaż gdzie mówi?
sahcim napisał(a):
To świadczy, że ten twój bóg nie jest niezmienny gdyż musi się uczyć żeby nabyć mądrości...

Niezmienność nie przeszkodziła Bogu stać się człowiekiem i z Pana wszechrzeczy stać się sługą. Taki jest mój Bóg.
Zwyczajnie odrzucasz świadectwo Biblii, które mówi, że po wcieleniu Immanuel miał się uczyć być człowiekiem, co zapowiadał Izajasz [Iz.7.14-16] i czytamy [Łk.2.52], [Hebr.5.8]
sahcim napisał(a):
Czy słowa wypowiedziane przez Elżbietę są słowem Bożym(Jezusa) czy nie ??

Są słowami z natchnienia Ducha Św., który jest odrębną Osobą.
Tak, czy nie :?:


Pn mar 16, 2020 10:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Tak jest u Gregora(i każdego innego człowieka) ograniczonego czasem i przestrzenią ale nie u Boga...dotrze to w końcu do ciebie czy dalej będziesz klepał te bzdury nt Wszechmogącego ?
Tak się składa, że Bóg ograniczył siebie: czasem i przestrzenią przybierając ludzkie ciało. A to do Ciebie dotrze?
Gregorze...ale to "ograniczył" nie oznacza iż przestał być w Ojcu tym kim od zawsze jest(a Ojciec w Nim)...no chyba, że dla ciebie przestał...?
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Poświadczasz właśnie, że twój bóg nie jest Bogiem, który istnieje poza/ponad czasoprzestrzenią jako ten sam - NIEZMIENNY JHWH...
Ty po prostu zamykasz oczy na fakty zamieszczone w Biblii.
Nic podobnego...ja cały czas wierzę, że Syn chodząc po ziemi nie przestał być w Ojcu, a Ojciec w Nim...
Cytuj:
Jeszcze raz zapytam: czy NIEZMIENNY JHWH przed wcieleniem doświadczał: głodu, pragnienia, zdrady, cierpienia, bólu,śmierci?
Czas się obudzić sahcim.
Skoro jest ten sam od zawsze i na wieki, to na pewno nie jest to Bóg niedoświadczony tym, co w historii człowieka było, jest i będzie...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
I to Maryja porodziła Logos/Boga zatem jest Jego matką... :D
Bez związku.
Jak to bez związku...czyżby Gregor zaprzeczał swoim słowom, że
w Chrystusie widzi dwie natury ze sobą nierozerwalnie połączone(a to jest biblijny punkt widzenia) czy może Gregor uważne, że te dwie natury: Logos i człowieka w łonie Maryi nie były nie były nierozerwalnie połączone..hę ?
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
To może wyjaśnisz skąd się wzięła ta nieskażona krew w ciele przyjętym z Maryi ??
To pytanie do Pana Boga, bo jak wiesz poczęcie odbyło się pod osłoną Ducha Św. i nie mamy do tego wglądu.
Nie, Kolego...to jest do ciebie pytanie, a nie do Pana Boga, bo to nie Pan Bóg twierdzi, że słowa z 1P 1:18-19 nie dotyczą "całego" Jezusa... :P
Gregor napisał(a):
[
sahcim napisał(a):
Skoro Bóg jest stwórcą każdego ducha(to twoje słowa), to i ducha ludzkiego Jezusa...

Jezus jest wyjątkiem, bo to Bóg z ludzką - rozumną duszą w ludzkim ciele, co Biblia potwierdza w całej pełni.
Jak narazie, to Biblia potwierdza, że Jezus jest wyjątkiem w kwestii grzechu, a nie ludzkiego ducha zatem nie wciskaj w Biblię swoich wymysłów...
Gregor napisał(a):
[
sahcim napisał(a):
Cytuj:Gregor:
Twoje wyznanie wiary też o tym nie mówi.
sahcim: Mówi, mówi tylko, że ty go nie znasz..

Znam, ale proszę wskaż gdzie mówi?
Tam gdzie jest napisane "stał się człowiekiem" (a jak Gregorowi wiadomo człowiek, to duch, dusza i ciało)
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
To świadczy, że ten twój bóg nie jest niezmienny gdyż musi się uczyć żeby nabyć mądrości...

Niezmienność nie przeszkodziła Bogu stać się człowiekiem
Oczywiście gdyż(jak naucza Kościół powszechny): obydwie natury Jezusa Chrystusa po zjednoczeniu nie uległy pomieszaniu ze sobą. Nie powstała więc jakaś trzecia bosko-ludzka natura. Pozostały dwie odrębne natury, boska i ludzka, a każda z nich zachowała specyficzne dla siebie właściwości....rozumiesz co to znaczy DWIE ODRĘBNE NATURY, A KAŻDA Z NICH ZACHOWAŁA SPECYFICZNE DLA SIEBIE WŁAŚCIWOŚCI ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Czy słowa wypowiedziane przez Elżbietę są słowem Bożym(Jezusa) czy nie ??

Są słowami z natchnienia Ducha Św., który jest odrębną Osobą.
Pytałem czy są słowem Bożym...odpowiesz czy dalej będziesz krętaczył ??

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn mar 16, 2020 11:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2944
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Gregorze...ale to "ograniczył" nie oznacza iż przestał być w Ojcu tym kim od zawsze jest(a Ojciec w Nim)...no chyba, że dla ciebie przestał...?

Napisałem w jakim stopniu się ograniczył. Innych kwestii nie poruszałem.
sahcim napisał(a):
Nic podobnego...ja cały czas wierzę, że Syn chodząc po ziemi nie przestał być w Ojcu, a Ojciec w Nim...

To nie ma nic do rzeczy. Jedno nie przeczy drugiemu. Był jedno z Ojcem jednocześnie ograniczając się do bycia człowiekiem i sługą.
sahcim napisał(a):
Skoro jest ten sam od zawsze i na wieki, to na pewno nie jest to Bóg niedoświadczony tym, co w historii człowieka było, jest i będzie...

To, że jest niezmienny nie przeczy temu, że dopiero tu na ziemi doświadczył pewnych rzeczy, o których mówi choćby Izajasz [Iz.53.3-8]:3. Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na niego.
4. Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
5. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
6. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
7. Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.
8. Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony.

Otwórz oczy sahcim. :idea:
Zamień swoje wyobrażenia na świadectwo Pisma. - polecam.
sahcim napisał(a):
Jak to bez związku...czyżby Gregor zaprzeczał swoim słowom, żew Chrystusie widzi dwie natury ze sobą nierozerwalnie połączone(a to jest biblijny punkt widzenia) czy może Gregor uważne, że te dwie natury: Logos i człowieka w łonie Maryi nie były nie były nierozerwalnie połączone..hę ?

Maria była tylko "naczyniem", którym posłużył się Garncarz.
sahcim napisał(a):
Nie, Kolego...to jest do ciebie pytanie, a nie do Pana Boga, bo to nie Pan Bóg twierdzi, że słowa z 1P 1:18-19 nie dotyczą "całego" Jezusa... :

Ten fragment mówi o krwi Jezusa, którą zostaliśmy wykupieni. Tak więc Twoje pytanie o pochodzenie krwi kieruj nadal do Pana Boga.
sahcim napisał(a):
Jak narazie, to Biblia potwierdza, że Jezus jest wyjątkiem w kwestii grzechu, a nie ludzkiego ducha zatem nie wciskaj w Biblię swoich wymysłów...

Również potwierdza wyjątkowość Jezusa jako Logosa w ludzkim ciele i z ludzką rozumną duszą. Duch to osoba. Jezus był jedną osobą, a nie dwoma w jednym ciele.
Taki widzę przekaz Pisma. Musisz z tym żyć. ;)
sahcim napisał(a):
.rozumiesz co to znaczy DWIE ODRĘBNE NATURY, A KAŻDA Z NICH ZACHOWAŁA SPECYFICZNE DLA SIEBIE WŁAŚCIWOŚCI ??

Ja doskonale to rozumiem, gdyż dwie odrębne natury to nie dwie odrębne osoby. To jest właśnie potwierdzenie tego co Ci pokazywałem wiele razy duch ≠ natura duchowa.
Dlatego Jezus jako jeden duch - Logos połączył w sobie dwie natury: boską i ludzką wynikająca z przyjęcia ludzkiej duszy rozumnej.
Taki obraz widzę w Biblii i musisz się z tym pogodzić.
Ty zaś możesz uważać jak chcesz. Twój wybór.
sahcim napisał(a):
Pytałem czy są słowem Bożym...odpowiesz czy dalej będziesz krętaczył ??

Pytałeś czy są słowem Boga (Jezusa)?
Odpowiedź jest taka: są słowem Boga Ducha Św.
Nie udawaj, że nie wiesz. :no:


Wt mar 17, 2020 2:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Skoro jest ten sam od zawsze i na wieki, to na pewno nie jest to Bóg niedoświadczony tym, co w historii człowieka było, jest i będzie...
To, że jest niezmienny nie przeczy temu, że dopiero tu
Oczywiście, że przeczy...jeżeli "dopiero tu" tzn że przed tym "tu" istniał niedoświadczony czyli bez wiedzy czym jest cierpienie...takie to trudne do ogarnięcia czy może sam zamknąłeś się na myślenie ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Jak to bez związku...czyżby Gregor zaprzeczał swoim słowom, żew Chrystusie widzi dwie natury ze sobą nierozerwalnie połączone(a to jest biblijny punkt widzenia) czy może Gregor uważne, że te dwie natury: Logos i człowieka w łonie Maryi nie były nie były nierozerwalnie połączone..hę ?
Maria była tylko "naczyniem", którym posłużył się Garncarz.
Jak to "tylko naczyniem"...czyżbyś Gregorze zaprzeczał, że to właśnie w łonie Maryi Logos/Bóg nierozerwalnie połączył swoją duchową/boską naturę z materią ciała, które przyjął od swojej Rodzicielki ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie, Kolego...to jest do ciebie pytanie, a nie do Pana Boga, bo to nie Pan Bóg twierdzi, że słowa z 1P 1:18-19 nie dotyczą "całego" Jezusa... :
Ten fragment mówi o krwi Jezusa, którą zostaliśmy wykupieni. Tak więc Twoje pytanie o pochodzenie krwi kieruj nadal do Pana Boga.
Jaaasne...a ty nadal rób z siebie ograniczonego umysłowo w takim stopniu, że nie zdaje sobie sprawy iż krew jest składnikiem ciała...ehh :dokitu:
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Jak narazie, to Biblia potwierdza, że Jezus jest wyjątkiem w kwestii grzechu, a nie ludzkiego ducha zatem nie wciskaj w Biblię swoich wymysłów...
Duch to osoba.
Udowodnij Biblią, bo tobie nie wierzę...
Cytuj:
Jezus był jedną osobą, a nie dwoma w jednym ciele.
Oczywiście, że JEST jedną osobą, ale taką w której NIEROZERWALNIE WSPÓŁISTNIEJĄ DWIE ODRĘBNE OD SIEBIE NATURY , jedna w 100% boska, a druga w 100% ludzka...jeśli zatem(jak sam potwierdzasz) człowiek to duch, dusza i ciało, to aby Jezus był w 100% człowiekiem, to Jego ludzka natura musi zawierać w sobie te trzy LUDZKIE elementy...
Według twojej tezy w osobie Jezusa ten pierwszy element ludzkiej natury - duch ludzki - nie był stworzony jako ludzki ale zastąpił go istniejący od zawsze Logos/duch boski, a zatem wniosek jest prosty:
natura ludzka Jezusa nie byla w 100% ludzka gdyż była pozbawiona stworzonego jako człowieczy ducha. Tak więc twoje tłumaczenia o wyjątkowości, to tylko nieudolne próby odwracania twojego umysłu od wskazanej ci prawdy...ale nie musisz tak żyć...możesz przestać zamykać swój umysł na prosty fakt, że bez ludzkiego ducha żaden byt duchowy nie jest w 100% człowiekiem...patrz aniołowie ukazujący się w ludzkiej postaci :D
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
.rozumiesz co to znaczy DWIE ODRĘBNE NATURY, A KAŻDA Z NICH ZACHOWAŁA SPECYFICZNE DLA SIEBIE WŁAŚCIWOŚCI ??

Ja doskonale to rozumiem, gdyż dwie odrębne natury to nie dwie odrębne osoby. To jest właśnie potwierdzenie tego co Ci pokazywałem wiele razy duch ≠ natura duchowa.
No załamka... :|
Toż sam napisałeś wczesniej, że(cyt):
O tym czy byt jest osobą boską, anielską czy ludzką świadczy jego natura.
oraz że(cyt):
"ludzki - stworzony duch + dusza + ciało ---> człowiek
Ty może zanim napiszesz coś czytaj swoje poprzednie wpisy żebyś nie zaprzeczał swoim słowom...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Pytałem czy są słowem Bożym...odpowiesz czy dalej będziesz krętaczył ??

Pytałeś czy są słowem Boga (Jezusa)?
Odpowiedź jest taka: są słowem Boga Ducha Św.
Nie udawaj, że nie wiesz. :no:
Jeżeli słowa zapisane jako Elżbiety są słowem Boga Ducha Świętego, to dlaczego nie uznajesz Maryi matką swojego Pana...? Czyżby twoim Panem była inna osoba niż Osoba o której mówi Duch Święty ustami Elżbiety ?? Wielokrotnie pisałeś o chrzcie w Duchu Świętym zatem jeśli masz w sobie Ducha Świętego, to wyznaj iż Maryja jest matką twojego Pana...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Wt mar 17, 2020 3:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 511
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Eli napisał(a):
Duch to osoba a osoba to duch.
Można wiedzieć skąd wziąłeś tą definicję...(wskażesz źródło) ?

Odnajdując się w duchowym Źródle
(6): [...]mamy jednego Boga Ojca, z którego wszystko, a my w nim;
wprowadzeni następnie przez Chrystusa w, określony czasem, świat/wymiar Stworzenia
i jednego Pana Jezusa Chrystusa, przez którego wszystko, a my przezeń. [Biblia Gdańska, 1kor 8]
pielgrzymujemy do chwili, gdy, po wypełnieniu się czasu, zjednoczeni w Chrystusie jako Głowie (Ef. 1:10), będziemy poddani Bogu, aby On, Bóg jako Duch, był wszystkim we wszystkim.
(28): A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim. [Biblia Warszawska, 1kor 15]

Na dowolnym etapie i w każdej postaci tej pielgrzymki Duch jest tym, który nadaje każdemu z nas rangę osoby. Nie czyni tego ani ciało, ani dusza, ani ciało z duszą razem wzięte, tylko Duch, który nawet bez [naszych] ciała i duszy, czyni nas w pełni osobą.
Duch nam udzielony (13): Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił. [Biblia Warszawska, 1j 4]
wróci do Boga, który go dał (7): Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał. [Biblia Warszawska, Koh 12]
sahcim napisał(a):
Eli napisał(a):
Jeśli więc po Wcieleniu nie było dwóch osób lecz jedna to znaczy, że nie było też dwóch duchów w Jezusie Chrystusie.
Oczywiście, że nie było dwóch duchów w odwiecznym Logos(Bogu będącym duchem). Toż jeśli w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
, to w Nim także został stworzony duch Chrystusa(ludzki duch) przez którego w 100% uosabiał się Ten, który jest źródłem osobowości...

W przytoczonym wcześniej linku bez rozdzielenia (indivise gr. adiairetos), to znaczy mimo obecności dwóch natur w Jezusie Chrystusie po Wcieleniu nie było dwóch osób, lecz jedna Jezusa Chrystusa, w której spotkało się ze sobą bóstwo i człowieczeństwo. Nie wolno więc rozdzielać Jezusa Chrystusa Boga od Jezusa Chrystusa człowieka.
jest - o czym pisałem - że PO WCIELENIU nie było dwóch osób lecz jedna. Jeśli duch to osoba to nie mogło być również dwóch duchów.

A tak przy okazji: pomiędzy stworzeniem wszystkiego w Chrystusie a wcieleniem Chrystusa upłynęła ogromna ilość czasu. Gdzie w takim razie stworzony wówczas "duch wcielonego Chrystusa" oczekiwał na moment swego wcielenia. A gdzie oczekują nasze duchy, czy jest jakaś 'poczekalnia' dla oczekujących na wcielenie duchów?

I wreszcie: nie odniosłeś się do ducha Chrystusa w Eucharystii. Czy zaliczamy Go do grona chrystusowych duchów a jeśli tak, to czy 'wówczas' stworzony, też oczekiwał w 'poczekalni'?

Stworzone zostało to co jest Stworzeniem w odróżnieniu od tego, co jest udzielone temuż Stworzeniu.
sachcim napisał(a):
Cytuj:
A tak przy okazji, podpowiesz może skąd bierzesz, że Bóg stwarza ludzkie duchy?
Z Biblii...

Przytocz może taki fragment.
Dopominam się bo nie spotkałem w Biblii takiego fragmentu w przeciwieństwie do dość bogatej nauki o udzieleniu nam Ducha bożego np. 1Jana 3:34; 1Jana 4:13; 1Kor 2:12; 1Kor 6:19.


Wt mar 17, 2020 7:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Eli napisał(a):
sahcim napisał(a):
Eli napisał(a):
Duch to osoba a osoba to duch.
Można wiedzieć skąd wziąłeś tą definicję...(wskażesz źródło) ?
Odnajdując się w duchowym Źródle
Pytałem o źródło(link skąd zaczerpnąłeś tą definicję), a nie twoje dywagacje...
Eli napisał(a):
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że nie było dwóch duchów w odwiecznym Logos(Bogu będącym duchem). Toż jeśli w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
, to w Nim także został stworzony duch Chrystusa(ludzki duch) przez którego w 100% uosabiał się Ten, który jest źródłem osobowości...
W przytoczonym wcześniej linku bez rozdzielenia (indivise gr. adiairetos), to znaczy mimo obecności dwóch natur w Jezusie Chrystusie po Wcieleniu nie było dwóch osób, lecz jedna Jezusa Chrystusa, w której spotkało się ze sobą bóstwo i człowieczeństwo. Nie wolno więc rozdzielać Jezusa Chrystusa Boga od Jezusa Chrystusa człowieka.
jest - o czym pisałem - że PO WCIELENIU nie było dwóch osób lecz jedna. Jeśli duch to osoba to nie mogło być również dwóch duchów.
Pozwoliłem sobie podkreślić w twoim wpisie ostatnie zdanie/kwestię do której się odnisę...
Jeśli założyć, że duch to osoba, to tym samym to co konstytuuje powołaną do istnienia duszę żyjącą jako osoba ludzka jest duch, który tym samym nie może być z natury ani odwieczny(boski) ani stworzony jako anioł ale określony przez Stwórcę w konkretnych granicach jako ludzki.
Kontynuując założenie, aby dany byt można było nazwać osobą ludzką musi posiadać ten określający jego granice osobowości jako ludzkie byt - ducha.
Zatem jeśli Jezus jest człowiekiem(osobą ludzką) od Wcielenia, to to co konstytuuje/określa Jego osobowość do granic ludzkich - duch- nie mogło istnieć przed Wcieleniem ale musiało zostać powołane do istnienia(stworzone) właśnie podczas Wcielenia.
Cytuj:
A tak przy okazji: pomiędzy stworzeniem wszystkiego w Chrystusie a wcieleniem Chrystusa upłynęła ogromna ilość czasu. Gdzie w takim razie stworzony wówczas "duch wcielonego Chrystusa" oczekiwał na moment swego wcielenia.
Bóg, w którym byty stworzone istnieją, powołuje je poza czasem zatem pytanie o gdzie/kiedy jest bez sensu...
Cytuj:
I wreszcie: nie odniosłeś się do ducha Chrystusa w Eucharystii. Czy zaliczamy Go do grona chrystusowych duchów a jeśli tak, to czy 'wówczas' stworzony, też oczekiwał w 'poczekalni'?
Hmm...Duch Chrystusa(człowieka) istnieje w Bogu jako nierozerwalny "element" Jego istoty zatem nic co ma znamiona czasowości Go nie dotyczy...
Eli napisał(a):
sachcim napisał(a):
Z Biblii...
Przytocz może taki fragment.
Z fragmentu Bo kto z ludzi wie, co jest w człowieku oprócz ducha ludzkiego, który w nim jest?(1Kor 2:11) wiadomo nam, że duch ludzki jest "elementem" człowieka i ma wiedzę co jest w człowieku, a fragment, że wszystkie byty widzialne i niewidzialne(czyli duchy) zostały stworzone przez Tego, w którym one żyjemy, poruszamy się i jesteśmy już podawałem...




]

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Wt mar 17, 2020 11:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2944
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że przeczy...jeżeli "dopiero tu" tzn że przed tym "tu" istniał niedoświadczony czyli bez wiedzy czym jest cierpienie...takie to trudne do ogarnięcia czy może sam zamknąłeś się na myślenie ??

Wiedza ≠ doświadczenie, co pokazałem Ci na podstawie Biblii.
Przeciwstawiasz swoje wyobrażenia świadectwu Pisma, ale to Twoja sprawa.
sahcim napisał(a):
Jak to "tylko naczyniem"...czyżbyś Gregorze zaprzeczał, że to właśnie w łonie Maryi Logos/Bóg nierozerwalnie połączył swoją duchową/boską naturę z materią ciała, które przyjął od swojej Rodzicielki ??

To nie zmienia faktu, że była tylko naczyniem, które przygotował sobie Bóg.
sahcim napisał(a):
Grgor: Duch to osoba.
Udowodnij Biblią, bo tobie nie wierzę...

Przecież nie wierzysz Biblii w kwestii doświadczenia, a teraz mam Ci Biblią udowadniać inne rzeczy? :mrgreen:
Ale ok. Proszę bardzo.
1. Bóg jest duchem - [Jana 4.3]
2. Bóg mówi w 1 osobie l.p. "JA" [Iz.43.25]
3. Ludzie zwracają się do Niego słowem "PAN" [I Mojż.15.2] - to zwrot do osoby.
Bóg jest Duchem/Osobą, a więc duch jest osobą.
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że JEST jedną osobą, ale taką w której NIEROZERWALNIE WSPÓŁISTNIEJĄ DWIE ODRĘBNE OD SIEBIE NATURY , jedna w 100% boska, a druga w 100% ludzka.(...)

Natura to nie osoba. Natura określa cechy. Natura może się zmienić.
Duch jest osobą. W Jezusie nie było dwóch osób/duchów. Był duch z naturą boską i dusza mająca naturę ludzką. To połączyło się w jedność, ale bez pomieszania natur. To tajemnica wcielenia.
Mamy różne zdania i skończmy już tą dyskusję na ten temat. Uważaj jak chcesz. Ja pozostanę przy swoim zdaniu.
sahcim napisał(a):
Jeżeli słowa zapisane jako Elżbiety są słowem Boga Ducha Świętego, to dlaczego nie uznajesz Maryi matką swojego Pana...?

Z takich samych względów, dla których Jezus nigdy nie zwracał się do Marii per "Matko". Mówił zawsze tylko o swoim Ojcu.
sahcim napisał(a):
Wielokrotnie pisałeś o chrzcie w Duchu Świętym zatem jeśli masz w sobie Ducha Świętego, to wyznaj iż Maryja jest matką twojego Pana...

Nie muszę z powodów jak wyżej. ;)


Śr mar 18, 2020 10:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że przeczy...jeżeli "dopiero tu" tzn że przed tym "tu" istniał niedoświadczony czyli bez wiedzy czym jest cierpienie...takie to trudne do ogarnięcia czy może sam zamknąłeś się na myślenie ??
Wiedza ≠ doświadczenie, co pokazałem Ci na podstawie Biblii.
Chłopie...u człowieka(natura ludzka) tak jest! i pokazałeś to cytując fragment z Iz.7.14-16 gdzie masz to jak byk napisane...a ja od kilku dni tłumaczę ci, że mówię o odwiecznej - boskiej naturze Jezusa, który jako Bóg nie jest poddany prowom fizycznym(czas) ale w każdym momencie swojego istnienia jest taki sam - nieskończenie doskonały - więc nie wciskaj Bogu jakiegoś braku, doświadczenia, bo tylko pleciesz bzdury...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Jak to "tylko naczyniem"...czyżbyś Gregorze zaprzeczał, że to właśnie w łonie Maryi Logos/Bóg nierozerwalnie połączył swoją duchową/boską naturę z materią ciała, które przyjął od swojej Rodzicielki ??
To nie zmienia faktu, że była tylko naczyniem, które przygotował sobie Bóg.
No dobrze...jeśli piszesz, że jest naczyniem przygotowanym przez Boga, to dlaczego przypisujesz Bogu przygotowanie naczynia skażonego grzechem ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Udowodnij Biblią, bo tobie nie wierzę...
Przecież nie wierzysz Biblii w kwestii doświadczenia, a teraz mam Ci Biblią udowadniać inne rzeczy? :mrgreen:
Nie wierzę tobie, a nie Biblii, a to jest kolosalna różnica...
To, że ty interpretujesz fragment dotyczący ludzkiej natury Chrystusa jako coś dotyczącego natury odwiecznej/boskiej czyli tej która w każdym momencie swojej egzystencji jest taka sama czyli ani się nie starzeje Anię nie uczy, świadczy tylko o twoim poziomie myślenia nt Boga...
Cytuj:
1. Bóg jest duchem - [Jana 4.3]
2. Bóg mówi w 1 osobie l.p. "JA" [Iz.43.25]
3. Ludzie zwracają się do Niego słowem "PAN" [I Mojż.15.2] - to zwrot do osoby.
Bóg jest Duchem/Osobą, a więc duch jest osobą.
Chodziło mi o cytat biblijny dowodzący, że duch = osoba, a nie twoje wnioskowanie z różnych fragmentów Biblii...ale ok...przyjmijmy że to co piszesz jest zgodne z prawdą...a zatem jeśli wg ciebie to duch świadczy, że dany byt jest osobą, to jeżeli ty twierdzisz, że tym, którego porodziła Maryja, zamiast ludzkiego ducha był Logos(odwieczny duch), to wniosek z twoich twierdzeń jest tylko i wyłącznie jeden: Maryja porodziła osobę boską(Boga), a nie ludzką ! ! !
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że JEST jedną osobą, ale taką w której NIEROZERWALNIE WSPÓŁISTNIEJĄ DWIE ODRĘBNE OD SIEBIE NATURY , jedna w 100% boska, a druga w 100% ludzka.(...)

Natura to nie osoba. Natura określa cechy. Natura może się zmienić.
Duch jest osobą. W Jezusie nie było dwóch osób/duchów. Był duch z naturą boską i dusza mająca naturę ludzką.
No właśnie...skoro twierdzisz, że w Jezusie był duch czyli osoba z naturą boską/odwieczną, a dusza wg ciebie osobą nie jest, to wniosek z tego jest tylko jeden - Maryja porodziła osobę boską, a nie ludzką... :D
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Jeżeli słowa zapisane jako Elżbiety są słowem Boga Ducha Świętego, to dlaczego nie uznajesz Maryi matką swojego Pana...?
Z takich samych względów, dla których Jezus nigdy nie zwracał się do Marii per "Matko".
Aha...czyli masz gdzieś świadectwo Ducha Świętego czyli Osoby, która posiada WSZYSTKIE atrybuty Boskie, a kierujesz się brakiem zapisu zwrotu Jezusa per "Matko" do Tej, która wg twoich twierdzeń porodziła Osobę boską...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Wielokrotnie pisałeś o chrzcie w Duchu Świętym zatem jeśli masz w sobie Ducha Świętego, to wyznaj iż Maryja jest matką twojego Pana...
Nie muszę z powodów jak wyżej. ;)
Jaaasne...po pierwsze, to iż nie ma zapisu bezpośredniego zwrotu Jezusa per "Matko" nie świadczy o tym, że Jezus nie zwracał się tak do swojej Rodzicielki(dobrze o tym wiesz), a po drugie, fakt iż wyznajesz, że to co jest zapisane w Biblii jest Słowem Bożym zaprzecza temu, że Słowo Boże(Bóg wcielony) nie nazywa swojej Rodzicielki tytułem "Matka"...tak więc to iż ty nie potrafisz nazwać Maryi tak jak nazywa Ją Słowo Boże świadczy tylko o tym, że nie w tobie tego samego Ducha z którego mówi Elżbieta... :dokitu:

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Cz mar 19, 2020 1:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2944
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Chłopie...u człowieka(natura ludzka) tak jest! i pokazałeś to cytując fragment z Iz.7.14-16 gdzie masz to jak byk napisane...a ja od kilku dni tłumaczę ci, że mówię o odwiecznej - boskiej naturze Jezusa, który jako Bóg nie jest poddany prowom fizycznym(czas) ale w każdym momencie swojego istnienia jest taki sam - nieskończenie doskonały - więc nie wciskaj Bogu jakiegoś braku, doświadczenia, bo tylko pleciesz bzdury...

Znowu dyskutujesz nie ze mną tylko z Pismem.
Chyba zapomniałeś, że Izajasz nie prorokuje o narodzeniu zwykłego człowieka, ale Immanuela [Iz.7.17], którego będą nazywać:Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju [Iz.9.5].
I On przyjmując ludzką naturę musiał nauczyć się i doświadczyć rzeczy, których nie doświadczał jako Syn w Niebie - bo tam nie był człowiekiem.
Nie wiem jak można tak oczywistych rzeczy nie dostrzegać. :o
sahcim napisał(a):
No dobrze...jeśli piszesz, że jest naczyniem przygotowanym przez Boga, to dlaczego przypisujesz Bogu przygotowanie naczynia skażonego grzechem ??

Bo takie są fakty. Jednak dla Pana Boga, jak widać, nie stanowiło to żadnego problemu. Duch Jezusa był nieskalany(Logos) i tylko ciało wzięte z kobiety było skażone grzechem.
Tak samo dziś dla Pana Boga nie jest to problemem, aby skażone ciała ludzi zbawionych były świątynią Bożą.
sahcim napisał(a):
Nie wierzę tobie, a nie Biblii, a to jest kolosalna różnica...

A kto Ci kazał mi wierzyć :?:
sahcim napisał(a):
To, że ty interpretujesz fragment dotyczący ludzkiej natury Chrystusa jako coś dotyczącego natury odwiecznej/boskiej czyli tej która w każdym momencie swojej egzystencji jest taka sama czyli ani się nie starzeje Anię nie uczy, świadczy tylko o twoim poziomie myślenia nt Boga...

Dwie natury zostały złączone w jedną, więc obie doświadczały tego samego. To jasno wynika choćby z tekstu, który linkowałeś.
To co piszesz, wg mnie, świadczy o tym, że odrzucasz prosty przekaz biblijny w tej kwestii.
Wiesz, dlaczego Jezus może pomóc ludziom ,którzy zmagają się z różnymi próbami i cierpieniami? Bo sam ich doświadczył gdy przyszedł na ziemię [Hebr.2.18]. - przemyśl to.
sahcim napisał(a):
Chodziło mi o cytat biblijny dowodzący, że duch = osoba, a nie twoje wnioskowanie z różnych fragmentów Biblii...ale ok...przyjmijmy że to co piszesz jest zgodne z prawdą...a zatem jeśli wg ciebie to duch świadczy, że dany byt jest osobą, to jeżeli ty twierdzisz, że tym, którego porodziła Maryja, zamiast ludzkiego ducha był Logos(odwieczny duch), to wniosek z twoich twierdzeń jest tylko i wyłącznie jeden: Maryja porodziła osobę boską(Boga), a nie ludzką ! ! !

Po pierwsze: Biblia to nie zbiór definicji odpowiadających oczekiwaniom sahcima.
Po drugie: To jest Twój wniosek odnośnie porodzenia - błędny, a nie mój.
Maria nie była źródłem zaistnienia w jej ciele Logosa. Jedynym źródłem był tu Bóg. Maria była tylko "kanałem" przez który Logos pojawił się na świecie, przyjmując ludzkie ciało. Dlatego termin 'Theotokos' jest błędny.
sahcim napisał(a):
Aha...czyli masz gdzieś świadectwo Ducha Świętego czyli Osoby, która posiada WSZYSTKIE atrybuty Boskie, a kierujesz się brakiem zapisu zwrotu Jezusa per "Matko" do Tej, która wg twoich twierdzeń porodziła Osobę boską...

Brak zapisu jest właśnie świadectwem Ducha Św., gdyż Pismo zostało napisane pod Jego kierownictwem.
Tak więc nie wkładaj w moje wypowiedzi teologii twojego kościoła, której bezrefleksyjnie hołdujesz.
Ewangelie podają kilka przykładów, gdzie Pan Jezus miał doskonałą okazję, aby zwrócić uwagę ludzi na Marię jako swoją matkę, jednak tego nie zrobił [ Mt.12.47-50; Mk.3.32-35; Łk.11.27-28; ]. W każdym z tych przypadków wskazywał na coś o wiele ważniejszego.
Jesteś w stanie przyjąć ta prawdę?
sahcim napisał(a):
Jaaasne...po pierwsze, to iż nie ma zapisu bezpośredniego zwrotu Jezusa per "Matko" nie świadczy o tym, że Jezus nie zwracał się tak do swojej Rodzicielki(dobrze o tym wiesz),

Niestety, ja wiem, że Biblia składa świadectwo prawdy. Brak zwrotu "matka" jest świadectwem prawdy.
sahcim napisał(a):
po drugie, fakt iż wyznajesz, że to co jest zapisane w Biblii jest Słowem Bożym zaprzecza temu, że Słowo Boże(Bóg wcielony) nie nazywa swojej Rodzicielki tytułem "Matka

Chyba się pogubiłeś.
Słowo Boże potwierdza, że Jezus nie zwracał się do Marii per 'matko' - i miał ku temu istotne powody.
Przeczytaj [Łk.2.49] - i zobacz kogo kilkunastoletni/młody Jezus uważał za swojego ojca.
sahcim napisał(a):
tak więc to iż ty nie potrafisz nazwać Maryi tak jak nazywa Ją Słowo Boże świadczy tylko o tym, że nie w tobie tego samego Ducha z którego mówi Elżbieta...

Jezus jest Słowem Bożym, a on nie nazywał Marii 'matką'. Tak więc uważam dokładnie tak ja Słowo Boże.

To, że Maria fizjologicznie wydała na świat Jezusa nie oznacza, że była źródłem Jego zaistnienia na tym świcie, a to jest sedno tego wydarzenia.
Nie naczynie jest istotne, tylko Garncarz, który je przygotował, a naczynie spełniło tylko to, co przeznaczył dla niego Bóg.


Pt mar 20, 2020 1:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Chłopie...u człowieka(natura ludzka) tak jest! i pokazałeś to cytując fragment z Iz.7.14-16 gdzie masz to jak byk napisane...a ja od kilku dni tłumaczę ci, że mówię o odwiecznej - boskiej naturze Jezusa, który jako Bóg nie jest poddany prowom fizycznym(czas) ale w każdym momencie swojego istnienia jest taki sam - nieskończenie doskonały - więc nie wciskaj Bogu jakiegoś braku, doświadczenia, bo tylko pleciesz bzdury...
Znowu dyskutujesz nie ze mną tylko z Pismem.
Nie Kolego, znowu, to tobie się wydaje, że ja dyskutuje z Pismem, a nie z twoją dziwną interpretacją tegoż.
Cytuj:
Chyba zapomniałeś, że Izajasz nie prorokuje o narodzeniu zwykłego człowieka, ale Immanuela [Iz.7.17], którego będą nazywać:Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju [Iz.9.5].
I znowu swoją stałą metodą mnie przypisujesz jakieś zapominanie gdy tymczasem ty sam to robisz, bo z nas obydwu, to właśnie ty ubzdurałeś sobie, że w chodzącym po ziemi Jezusie nie było w pełni(100%) boskiej natury gdyż wymyśliłeś sobie iż pewne atrybuty boskości pozostawił w niebie... :D
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, mówiąc o Jezusie nie zapominam, że Jego obydwie natury nie uległy pomieszaniu ala każda z nich pozostała ODRĘBNA zatem gdy mówię o boskiej naturze (powtarzam BOSKIEJ NATURAZE po Wcieleniu, to nie przypisuję tejże boskiej naturze żadnej zmiany gdyż wiem, że Bóg się nie zmienia (patrz Mal 3:6)...zmienia się w Chrystusie to, co podlega prawom fizycznym czyli Jego natura ludzka.
Cytuj:
On przyjmując ludzką naturę musiał nauczyć się i doświadczyć rzeczy, których nie doświadczał jako Syn w Niebie - bo tam nie był człowiekiem.
I znowu to samo...czyli brak zrozumienia/pojęcia tak oczywistej rzeczy, że Bóg, tzn istota nieskończenie doskonała, nie podlegając prawom czasoprzestrzeni, jest zawsze taki sam zarówno przed Wcieleniem jak i po...doświadczenia nabywała natura ludzka Jezusa...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
No dobrze...jeśli piszesz, że jest naczyniem przygotowanym przez Boga, to dlaczego przypisujesz Bogu przygotowanie naczynia skażonego grzechem ??
Bo takie są fakty. Jednak dla Pana Boga, jak widać, nie stanowiło to żadnego problemu.
Duch Jezusa był nieskalany(Logos) i tylko ciało wzięte z kobiety było skażone grzechem.
Nie bredź...w Piśmie masz wyraźnie napisane, że Bóg brzydzi się tym co skażone...doucz się i nie przypisuj Bogu swoich dyrdymałów o skażonym ciele.
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
To, że ty interpretujesz fragment dotyczący ludzkiej natury Chrystusa jako coś dotyczącego natury odwiecznej/boskiej czyli tej która w każdym momencie swojej egzystencji jest taka sama czyli ani się nie starzeje Anię nie uczy, świadczy tylko o twoim poziomie myślenia nt Boga...
Dwie natury zostały złączone w jedną, więc obie doświadczały tego samego. To jasno wynika choćby z tekstu, który linkowałeś.
Z linku jasno wynika iż po połączeniu każda z tych dwu natury pozostała ODRĘBNA...wiesz co znaczy słowo odrębna czy z tym też masz problem...?
Ps...w kwestii dlaczego Jezus może pomóc ludziom, którzy zmagają się z różnymi próbami i cierpieniami, to poczytaj Stary Testament, a dowiesz się że Bóg(Jezus) od początku pojawienia się człowieka zawsze pomaga ludziom, którzy zwracają się do Niego z różnymi cierpieniami...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Chodziło mi o cytat biblijny dowodzący, że duch = osoba, a nie twoje wnioskowanie z różnych fragmentów Biblii...ale ok...przyjmijmy że to co piszesz jest zgodne z prawdą...a zatem jeśli wg ciebie to duch świadczy, że dany byt jest osobą, to jeżeli ty twierdzisz, że tym, którego porodziła Maryja, zamiast ludzkiego ducha był Logos(odwieczny duch), to wniosek z twoich twierdzeń jest tylko i wyłącznie jeden: Maryja porodziła osobę boską(Boga), a nie ludzką ! ! !

Po pierwsze: Biblia to nie zbiór definicji odpowiadających oczekiwaniom sahcima.
Po drugie: To jest Twój wniosek odnośnie porodzenia - błędny, a nie mój.
No chwila...aby udowodnić błąd w moim wnioskowaniu musiałbyś wskazać w którym miejscu mojego wnioskowania z twoich wpisów popełniłem błąd, bo jeżeli ja czytam, że:
1) duch = osoba
2) w Jezusie chodzącym po ziemi zamiast ludzkiego ducha(osoby) był duch(osoba) boski
to wniosek z tych dwóch twoich twierdzeń może być tylko jeden, tzn taki że Maryja porodziła osobę boską, a nie ludzką...
Cytuj:
Maria nie była źródłem zaistnienia w jej ciele Logosa.
Żadna z matek na ziemi nie jest źródłem zaistnienia w jej ciele ducha(osoby) nie wiem zatem dlaczego akurat wyskoczyłeś z tym argumentem...
Określenie(tytuł) "matka" nie nadaje się kobiecie z racji, że jest źródłem zaistnienia ducha(osoby) ale dlatego, że RODZI osobę...no chyba,że ty znasz przypadek kobiety, która jest źródłem ducha(osoby) którą porodziła ?? Jeżeli tak, to czekam...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Aha...czyli masz gdzieś świadectwo Ducha Świętego czyli Osoby, która posiada WSZYSTKIE atrybuty Boskie, a kierujesz się brakiem zapisu zwrotu Jezusa per "Matko" do Tej, która wg twoich twierdzeń porodziła Osobę boską...
Brak zapisu jest właśnie świadectwem Ducha Św., gdyż Pismo zostało napisane pod Jego kierownictwem.
Jaki brak zapisu kłamczuchu...ktoś ci wymazał z Biblii słowa Ducha Świętego w których nazywa/tytułuje Maryję matką Pana świętej Elżbiety ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
po drugie, fakt iż wyznajesz, że to co jest zapisane w Biblii jest Słowem Bożym zaprzecza temu, że Słowo Boże(Bóg wcielony) nie nazywa swojej Rodzicielki tytułem "Matka

Chyba się pogubiłeś.
Nie krętacz...mam ci przytoczyć twój wpis gdzie piszesz, że każde słowo Biblii jest Słowem Bożym ? Zatem albo zaprzeczasz że słowa Elżbiety wypowiedziane przez nią z natchnienia Ducha Świętego są Bożym Słowem albo potwierdzasz ?
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
tak więc to iż ty nie potrafisz nazwać Maryi tak jak nazywa Ją Słowo Boże świadczy tylko o tym, że nie w tobie tego samego Ducha z którego mówi Elżbieta...
To, że Maria fizjologicznie wydała na świat Jezusa nie oznacza, że była źródłem Jego zaistnienia na tym świcie, a to jest sedno tego wydarzenia.
Nie naczynie jest istotne, tylko Garncarz, który je przygotował, a naczynie spełniło tylko to, co przeznaczył dla niego Bóg.
W kwestii argumentu źródła zaistnienia już się wypowiedziałem wyżej natomiast co do twojego wpisu iż "fizjologicznie wydała na świat Jezusa" to potwierdziłeś tylko biblijną prawdę, że przez ten fakt(owo fizjologicznie wydanie na świat Jezusa) Maryja może(i jest) tytułowana przez osobę napełnioną Duchem Świętym "Matka mojego Pana" tak więc dla każdej osoby napełnionionej Duchem Świętym ten tytuł jest zgodny z prawdą Słowa Bożego...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


So mar 21, 2020 1:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2944
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Nie Kolego, znowu, to tobie się wydaje, że ja dyskutuje z Pismem, a nie z twoją dziwną interpretacją tegoż.

Proroctwo Izajasza jest jasno napisane i nie trzeba tam żadnej interpretacji.
Tak więc dyskutujesz z Pismem, a nie ze mną.
sahcim napisał(a):
I znowu swoją stałą metodą mnie przypisujesz jakieś zapominanie

A jak inaczej, skoro proroctwo Izajasza mówi o tym, czego będzie się musiał nauczyć i czego doświadczać na ziemi Immanuel. Chyba wiesz do kogo odnosi się to imię :?:
sahcim napisał(a):
to właśnie ty ubzdurałeś sobie, że w chodzącym po ziemi Jezusie nie było w pełni(100%) boskiej natury gdyż wymyśliłeś sobie iż pewne atrybuty boskości pozostawił w niebie.

Oczywiście i Pismo to potwierdza [Filip.2.6-7]. Również sam Jezus o tym mówił [Jana 14.28, Mk.13.32].
Jezus ograniczył się w ten sposób,dodatkowo przyjmując skażone ciało, bo tylko wtedy mógł pojawić się między ludźmi jako jeden z nas. Pozostawił w niebie: swoją chwałę, wszechobecność, równość z Ojcem i parę innych atrybutów.
sahcim napisał(a):
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, mówiąc o Jezusie nie zapominam, że Jego obydwie natury nie uległy pomieszaniu ala każda z nich pozostała ODRĘBNA zatem gdy mówię o boskiej naturze (powtarzam BOSKIEJ NATURAZE po Wcieleniu, to nie przypisuję tejże boskiej naturze żadnej zmiany gdyż wiem, że Bóg się nie zmienia (patrz Mal 3:6)...zmienia się w Chrystusie to, co podlega prawom fizycznym czyli Jego natura ludzka.

A co konkretnie się zmieniało?
Poza tym to ciekawe, bo jeszcze nie dawno jako argument niezmienności podawałeś tekst [Hebr.13.8]:Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.
Teraz piszesz, że coś się w Chrystusie zmienia. Sam sobie przeczysz, a przy tym przeczysz Pismu.
Ja natomiast pisałem, że doświadczenie nie powoduje zmiany. Obie natury są ze sobą połączone i dlatego doświadczenie dotyczy ich obu.
Zostawmy to jednak - pozostań przy swoim, a ja przy swoim.
sahcim napisał(a):
I znowu to samo...czyli brak zrozumienia/pojęcia tak oczywistej rzeczy, że Bóg, tzn istota nieskończenie doskonała, nie podlegając prawom czasoprzestrzeni, jest zawsze taki sam zarówno przed Wcieleniem jak i po...doświadczenia nabywała natura ludzka Jezusa...

Doświadczenie tego co ludzkie dotyczyło Immanuela - dyskutujesz z Pismem.
sahcim napisał(a):
Nie bredź...w Piśmie masz wyraźnie napisane, że Bóg brzydzi się tym co skażone...doucz się i nie przypisuj Bogu swoich dyrdymałów o skażonym ciele.

Fakt, że Duch św. uczynił ze skażonych grzechem ciał ludzi zbawionych swoją świątynię, przeczy temu co mówisz. Znów dyskutujesz z Pismem.
sahcim napisał(a):
Ps...w kwestii dlaczego Jezus może pomóc ludziom, którzy zmagają się z różnymi próbami i cierpieniami, to poczytaj Stary Testament, a dowiesz się że Bóg(Jezus) od początku pojawienia się człowieka zawsze pomaga ludziom, którzy zwracają się do Niego z różnymi cierpieniami...

Lecz osobiście nie doświadczał prób i cierpień - to jest różnica.
Tekst [Hebr.2.18] odnosi się do ziemskich doświadczeń Jezusa, które zawierają się w Jego obecnej służbie arcykapłańskiej [Hebr.4.15]:Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu.
sahcim napisał(a):
No chwila...aby udowodnić błąd w moim wnioskowaniu musiałbyś wskazać w którym miejscu mojego wnioskowania z twoich wpisów popełniłem błąd, bo jeżeli ja czytam, że:
1) duch = osoba
2) w Jezusie chodzącym po ziemi zamiast ludzkiego ducha(osoby) był duch(osoba) boski
to wniosek z tych dwóch twoich twierdzeń może być tylko jeden, tzn taki że Maryja porodziła osobę boską, a nie ludzką...

Błąd polega na oddzieleniu osoby boskiej i tego co ludzkie. Boga nie można porodzić gdyż jest bez początku. Skupianie się na kwestii porodzenia boskiej istoty to błąd.
Porodziła ciało ludzkie, które przybrał odwieczny Logos, o czym czytamy [Hebr.10.5]: Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił;
To jest właściwa perspektywa i prawda, o tym, że dla Logosa zostało przygotowane ciało, a nie duch ludzki. I to potwierdza sam Logos.
Będziesz się spierał teraz z Nim ? ;)
sahcim napisał(a):
Określenie(tytuł) "matka" nie nadaje się kobiecie z racji, że jest źródłem zaistnienia ducha(osoby) ale dlatego, że RODZI osobę

Jakoś tego zwrotu "matka" Jezus nigdy nie kierował do Marii. I to powinno Ci dać do myślenia. :idea:
sahcim napisał(a):
Jaki brak zapisu kłamczuchu...ktoś ci wymazał z Biblii słowa Ducha Świętego w których nazywa/tytułuje Maryję matką Pana świętej Elżbiety ??

Te słowa to ukazanie ludzkiej perspektywy narodzenia z kobiety Mesjasza z rodu Dawida,a nie przyjścia Mesjasza Boga, gdyż Duch Św. nie mógł ogłaszać prawd sprzecznych z postawą Jezusa względem Marii, której Jezus nie nazywał 'matką'. Jezus utożsamiał się tylko ze swoim niebiańskim Ojcem.
sahcim napisał(a):
W kwestii argumentu źródła zaistnienia już się wypowiedziałem wyżej natomiast co do twojego wpisu iż "fizjologicznie wydała na świat Jezusa" to potwierdziłeś tylko biblijną prawdę, że przez ten fakt(owo fizjologicznie wydanie na świat Jezusa) Maryja może(i jest) tytułowana przez osobę napełnioną Duchem Świętym "Matka mojego Pana" tak więc dla każdej osoby napełnionionej Duchem Świętym ten tytuł jest zgodny z prawdą Słowa Bożego...

Maria owszem porodziła ciało, przygotowane przez Boga, ale Logos nie został przez nią zrodzony.
W tej sprawie wzorcem dla mnie jest postawa Jezusa, który napełniony Duchem Św. nie zwracał się do Marii "matko".

Przyjmuję do wiadomości Twój inny punkt widzenia, dlatego niech każdy pozostanie przy swoim.


So mar 21, 2020 7:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 511
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Jeśli założyć, że duch to osoba, to tym samym to co konstytuuje powołaną do istnienia duszę żyjącą jako osoba ludzka jest duch, który tym samym nie może być z natury ani odwieczny(boski) ani stworzony jako anioł ale określony przez Stwórcę w konkretnych granicach jako ludzki.

Po pierwsze Bóg, który jest duchem to również a wręcz przede wszystkim Osoba. Przyjmując natomiast argumentację 1Kor 8:6[BG]: Ale my mamy jednego Boga Ojca, z którego wszystko, a my w nim i jednego Pana Jezusa Chrystusa, przez którego wszystko, a my przezeń.
mamy prawo twierdzić, że duch każdego z nas pochodzi od Boga; że jest poprzez Chrystusa wprowadzony w Stworzenie i - jak już głosi inny fragment - po zakończeniu swej pielgrzymki wróci do Boga, który go dał (Koh 12:7). Do Boga który jest Duchem i Osobą, która naszego, pochodzącego od Niego i do Niego powracającego ducha, również sankcjonuje jako osobę.
Cytuj:
Kontynuując założenie, aby dany byt można było nazwać osobą ludzką musi posiadać ten określający jego granice osobowości jako ludzkie byt - ducha.
Zatem jeśli Jezus jest człowiekiem(osobą ludzką) od Wcielenia, to to co konstytuuje/określa Jego osobowość do granic ludzkich - duch- nie mogło istnieć przed Wcieleniem ale musiało zostać powołane do istnienia(stworzone) właśnie podczas Wcielenia.

Bóg nie stwarza lecz udziela swego ducha i to jest odpowiedź na powyższe wywody.
Mimo wszystko jednak odnosząc się do Twego założenia i nazywając dany byt osobą (ludzką również) musimy pamiętać, że w myśl Unii Hipostatycznej, w Jezusie Chrystusie po wcieleniu nie było dwóch osób , czyli dwóch duchów, tylko jedna osoba, czyli jeden duch. W świetle tego jednoznacznego stwierdzenia więc, prowadzące do ‘dodania’ drugiej osoby, czyli drugiego ducha dywagacje nie mają sensu.
Cytuj:
Bóg, w którym byty stworzone istnieją, powołuje je poza czasem zatem pytanie o gdzie/kiedy jest bez sensu...

W Bogu nie istnieją żadne stworzone byty. To co istnieje w Bogu jest wieczne tak jak On jest wieczny. W konsekwencji zatem: w tym co istnieje poza czasem Bóg niczego nie stwarza. W Nim wszystko po prostu istnieje.
Odwołując się do Hebr 12:27: Te zaś słowa jeszcze raz wskazują, że nastąpi zniszczenie tego, co zniszczalne, a więc tego, co zostało stworzone, aby pozostało to, co jest niewzruszone.
widzimy, że to co zostało stworzone ulegnie zniszczeniu, aby pozostało to co jest niewzruszone. Zatem, istnieje strefa, która nie będzie naruszona dlatego, że nie zawiera w sobie elementów stworzonych. Gdyby zawierała to przy niszczeniu tego co stworzone ona również uległaby, choćby uszkodzeniu. O podziale na to co istnieje i na to, co stworzone mówi również Ap 4:11: Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, odebrać chwałę i cześć, i moc, bo Ty stworzyłeś wszystko, a z woli Twojej istniało to i zostało stworzone.
Cytuj:
Hmm...Duch Chrystusa(człowieka) istnieje w Bogu jako nierozerwalny "element" Jego istoty zatem nic co ma znamiona czasowości Go nie dotyczy...

Nie ma Ducha Chrystusa (człowieka). Istnieje jeden Duch Chrystusa, który przenikając wszystkie stany: A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności. Ten, który objawił się w ciele, usprawiedliwiony został w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszony został poganom, znalazł wiarę w świecie, wzięty został w chwale - (należałoby dodać) “jest również obecny w Eucharystii”.
Cytuj:
fragmentu Bo kto z ludzi wie, co jest w człowieku oprócz ducha ludzkiego, który w nim jest?(1Kor 2:11) wiadomo nam, że duch ludzki jest "elementem" człowieka i ma wiedzę co jest w człowieku, a fragment, że wszystkie byty widzialne i niewidzialne(czyli duchy) zostały stworzone

To prawda. Duch ludzki jako podmiot osoby ludzkiej nie tylko rozpoznaje ale i kreuje całą nasza osobę. Jest to jednak duch mający swe źródło w Bogu (1Kor 8:6[BG]: Ale my mamy jednego Boga Ojca, z którego wszystko, a my w nim [...]), czyli nie stworzony a z Boga wywodzący się i przez Boga udzielony .
Duchy zatem nie zostały stworzone lecz udzielone.
(1Jana 4:13) Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił.
(1Kor 3:16) Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?

Gdyby określenie “wszystkie byty” traktować bezwzględnie to musiałby być - jako byt niewidzialny - stworzony i sam Bóg. Bóg jednak nie jest stworzony lecz jest Tym, który istnieje. Jako duch, udzielając samego siebie [jako ducha] nam.
Niewidzialne stworzenia zaś, to aniołowie, moce, żywioły, potęgi... np. Trony, Panowania, Władze...


N mar 22, 2020 11:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10835
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
I znowu swoją stałą metodą mnie przypisujesz jakieś zapominanie
A jak inaczej, skoro proroctwo Izajasza mówi o tym, czego będzie się musiał nauczyć i czego doświadczać na ziemi Immanuel.
Tak inaczej, że to właśnie ty(a nie ja) zapominasz chyba kim jest JHWH, i przypisujesz Mu, tzn Bogu będącemu z nami(ludźmi) na ziemi we wszystkich dziejach Narodu Wybranego w Starym Testamencie brak wiedzy i doświadczenia ignorując(chyba?) fakt, że to On od zawsze jest Źródłem wszelakiej wiedzy/doświadczenia...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
to właśnie ty ubzdurałeś sobie, że w chodzącym po ziemi Jezusie nie było w pełni(100%) boskiej natury gdyż wymyśliłeś sobie iż pewne atrybuty boskości pozostawił w niebie.

Oczywiście i Pismo to potwierdza [Filip.2.6-7]. Również sam Jezus o tym mówił [Jana 14.28, Mk.13.32].
Jezus ograniczył się w ten sposób,dodatkowo przyjmując skażone ciało, bo tylko wtedy mógł pojawić się między ludźmi jako jeden z nas. Pozostawił w niebie: swoją chwałę, wszechobecność, równość z Ojcem i parę innych atrybutów.
Po pierwsze, gdyby Jezus (jak sobie ubzdurałeś) pozostawił swoją boską (powtarzam BOSKĄ) chwałę w niebie, tzn że Jan kłamał by pisząc, że oglądali Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca pełen łaski i prawdy. Po drugie, gdyby Jezus (jak sobie ubzdurałeś) nie posiadał boskiego (powtarzam BOSKIEGO ) atrybutu wszechobecności, tzn że kłamał by, mówiąc że jest w Ojcu gdy byl na ziemi. Po trzecie wreszcie, gdyby Jezus (jak sobie ubzdurałeś) nie był równym Ojcu w swojej boskiej (powtarzam BOSKIEJ) naturze, tzn że proroctwo Izajasza o Jezusie jako Bogu Mocnym, Odwiecznym Ojcu również byłoby kłamstwem...
Niestety Gregorze dokonując wbrew nauce Kościoła powszechnego zmieszania ze sobą dwu odrębnych natur w Jezusie wymyślasz takie potem bzdury o pozostawieniu w niebie atrybutów boskich... :dokitu:
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, mówiąc o Jezusie nie zapominam, że Jego obydwie natury nie uległy pomieszaniu ala każda z nich pozostała ODRĘBNA zatem gdy mówię o boskiej naturze (powtarzam BOSKIEJ NATURAZE po Wcieleniu, to nie przypisuję tejże boskiej naturze żadnej zmiany gdyż wiem, że Bóg się nie zmienia (patrz Mal 3:6)...zmienia się w Chrystusie to, co podlega prawom fizycznym czyli Jego natura ludzka.
A co konkretnie się zmieniało?
Zmieniał się Jego(Syna Człowieczego) wzrost, wiedzą, doświadczenie...
Cytuj:
Poza tym to ciekawe, bo jeszcze nie dawno jako argument niezmienności podawałeś tekst [Hebr.13.8]:Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.
Teraz piszesz, że coś się w Chrystusie zmienia. Sam sobie przeczysz, a przy tym przeczysz Pismu.
Gdybyś czytał pogrubiane specjalnie dla ciebie sformułowanie, że gdy mówię o boskiej (powtarzam specjalnie dla ciebie BOSKIEJ) naturze Chrystusa, to (mając na uwadze naukę Kościoła katolickiego o niezmieszaniu odrębnych natur w Jezusie Chrystusie) nie widzę w Niej nic zmieniającego się gdyż Bóg nie zmienia się(Mal 3:6). Natomiast gdy mówię o ludzkiej naturze Jezusa Chrystusa, to(zgodnie z nauką KK) mówię o tym co się w Nim jako człowieku przebywającym w określonym czasie/przestrzeni podlegało zmianom...
Cytat z Hebr.13.8 przywołałem po to aby dowieść niezmienności Chrystusa, który będąc odwiecznym(niezmiennym) Bogiem i człowiekiem w przebóstwionej już naturze, nie podlega żadnym zmianom będących domenom natury ludzkiej pozostającej "w drodze" do przebóstwienia...
Cytuj:
Ja natomiast pisałem, że doświadczenie nie powoduje zmiany.
Co ty bredzisz...czy doświadczenie uczenia się nie powodował w Jezusie iż przybywało Mu(człowiekowi) mądrości i wiedzy.. ?
Cytuj:
Obie natury są ze sobą połączone i dlatego doświadczenie dotyczy ich obu.
Chłopie, opanuj się...czy Wszechwiedzącemu(Bogu) może przybywać wiedzy/mądrości skoro to On jest Źródłem wszelakiej wiedzy i mądrości...??
Ps...wybacz ten przytyk Gregorze ale czytając twoje posty odnoszę wrażenie, że u ciebie doświadczanie uczenia się nie idzie w parze z nabywaniem mądrości i wiedzy (co było udziałem ludzkiej (powtarzam LUDZKIEJ) natury Jezusa...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
I znowu to samo...czyli brak zrozumienia/pojęcia tak oczywistej rzeczy, że Bóg, tzn istota nieskończenie doskonała, nie podlegając prawom czasoprzestrzeni, jest zawsze taki sam zarówno przed Wcieleniem jak i po...doświadczenia nabywała natura ludzka Jezusa...
Doświadczenie tego co ludzkie dotyczyło Immanuela - dyskutujesz z Pismem.
Mylisz się...Dyskutuję z twoją (niezgodną z nauką Kościoła powszechnego o odrębności dwóch natur w Jezusie Chrystusie ) interpretacją Pisma...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Nie bredź...w Piśmie masz wyraźnie napisane, że Bóg brzydzi się tym co skażone...doucz się i nie przypisuj Bogu swoich dyrdymałów o skażonym ciele.
Fakt, że Duch św. uczynił ze skażonych grzechem ciał ludzi zbawionych swoją świątynię, przeczy temu co mówisz. Znów dyskutujesz z Pismem.
I znowu mylisz się twierdząc, że ja dyskutuje z Pismem, a nie twoją interpretacją tegoż...Fakt, że to o czym piszesz nie było możliwe przed ofiarą nieskalanego ciała i krwi Syna zrodzonego z Maryi jest tego dobitnym dowodem...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
No chwila...aby udowodnić błąd w moim wnioskowaniu musiałbyś wskazać w którym miejscu mojego wnioskowania z twoich wpisów popełniłem błąd, bo jeżeli ja czytam, że:
1) duch = osoba
2) w Jezusie chodzącym po ziemi zamiast ludzkiego ducha(osoby) był duch(osoba) boski
to wniosek z tych dwóch twoich twierdzeń może być tylko jeden, tzn taki że Maryja porodziła osobę boską, a nie ludzką...

Błąd polega na oddzieleniu osoby boskiej i tego co ludzkie. Boga nie można porodzić gdyż jest bez początku.
I znowu to samo...czyli z jednej strony wpieranie adwersarzowi oddzielania osoby boskiej i tego co ludzkie jako błąd, a z drugiej samemu oddzielanie od tego, co z Ducha Świętego poczęło się w łonie Maryi jako ludzkie, osoby boskiej...

Co do twojego wymysły, że Boga nie można porodzić, to(cyt): "chyba zapomniałeś, że Izajasz nie prorokuje o narodzeniu zwykłego człowieka, ale Immanuela [Iz.7.17], którego będą nazywać:Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju [Iz.9.5]."
Tak więc twierdząc,że Boga nie można porodzić dyskutujesz/zaprzeczasz Pismu...
Cytuj:
Skupianie się na kwestii porodzenia boskiej istoty to błąd. Porodziła ciało ludzkie, które przybrał odwieczny Logos
Czyli co...wg ciebie Maryja porodziła samo bezosobowe ciało czy jednak porodziła OSOBĘ??
Cytuj:
czytamy [Hebr.10.5]: Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił;
To jest właściwa perspektywa i prawda, o tym, że dla Logosa zostało przygotowane ciało, a nie duch ludzki. I to potwierdza sam Logos.
Będziesz się spierał teraz z Nim ?
Miszczu ty mój dedukcji... :wink: Czy twoja perspektywa uwzględnia fakt, że(cytując twoje słowa): "dla Logosa zostało przygotowane ciało" w łonie Maryi, i że to w tym samym łonie nastąpiło owo nierozerwalne zjednoczenie dwóch natur Jezusa, tzn natury odwiecznej - boskiej(Logosu) z naturą ludzką(człowieka) nazwane Wcieleniem, i że Maryja nie porodziła bezosobowego ciała ale Boga(Logos) i człowieka w jednej osobie ??
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Określenie(tytuł) "matka" nie nadaje się kobiecie z racji, że jest źródłem zaistnienia ducha(osoby) ale dlatego, że RODZI osobę
Jakoś tego zwrotu "matka" Jezus nigdy nie kierował do Marii. I to powinno Ci dać do myślenia.
Oczywiście, że kierował gdyż nigdy nie złamał żadnego nakazu Prawa, a zatem i przykazania czcij ojca swego i matkę swoją. Fakt, iż Ewangelista utrwalił zwrot Jezusa do swojej Marki "Niewiasto" wskazuje na Nią jako protoewangeliczną Ewę czyli Tą, której potomstwo zmiażdży głowę starodawnego węża...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
Jaki brak zapisu kłamczuchu...ktoś ci wymazał z Biblii słowa Ducha Świętego w których nazywa/tytułuje Maryję matką Pana świętej Elżbiety ??
Te słowa to ukazanie ludzkiej perspektywy narodzenia z kobiety Mesjasza z rodu Dawida,a nie przyjścia Mesjasza Boga, gdyż
Kejnym pokrętnym tłumaczeniem nie wymażesz biblijnej prawdy, że to z natchnienia Ducha Świętego Maryja została nazwana Matką Pana...
Cytuj:
Duch Św. nie mógł ogłaszać prawd sprzecznych z postawą Jezusa względem Marii, której Jezus nie nazywał 'matką'.
Oczywiście, że Duch Święty nie ogłaszał prawd sprzecznych z postawą Jezusa względem Tej, którą sam ustami Elżbiety nazywa Matką jej Pana...to tylko w twojej głowie powstała tak chora myśl...
Gregor napisał(a):
sahcim napisał(a):
W kwestii argumentu źródła zaistnienia już się wypowiedziałem wyżej natomiast co do twojego wpisu iż "fizjologicznie wydała na świat Jezusa" to potwierdziłeś tylko biblijną prawdę, że przez ten fakt(owo fizjologicznie wydanie na świat Jezusa) Maryja może(i jest) tytułowana przez osobę napełnioną Duchem Świętym "Matka mojego Pana" tak więc dla każdej osoby napełnionionej Duchem Świętym ten tytuł jest zgodny z prawdą Słowa Bożego...

Maria owszem porodziła ciało, przygotowane przez Boga, ale Logos nie został przez nią zrodzony.
No to powiedz mi mądralo kiedy wg ciebie Logos zjednoczył się z tym ciałem przygotowanym przez Boga i zrodzonym z Maryi...??

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pn mar 23, 2020 12:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2944
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Obraz Boga - chrześcijaństwo
sahcim napisał(a):
Tak inaczej, że to właśnie ty(a nie ja) zapominasz chyba kim jest JHWH, i przypisujesz Mu, tzn Bogu będącemu z nami(ludźmi) na ziemi we wszystkich dziejach Narodu Wybranego w Starym Testamencie brak wiedzy i doświadczenia ignorując(chyba?) fakt, że to On od zawsze jest Źródłem wszelakiej wiedzy/doświadczenia...

Tak się składa, że JHWH = Immanuel, więc przyjmij prawdę Pisma, którą przedstawia choćby Izajasz odnośnie nauki i doświadczenia w kontekście życia ludzkiego - jeśli potrafisz?
sahcim napisał(a):
Po pierwsze, gdyby Jezus (jak sobie ubzdurałeś) pozostawił swoją boską (powtarzam BOSKĄ) chwałę w niebie, tzn że Jan kłamał by pisząc, że oglądali Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca pełen łaski i prawdy.

Po pierwsze: o pozostawieniu chwały świadczą słowa Pana Jezusa [ Jana.17.5]: A teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał.
- komentarz zbyteczny.
Jan pisało choćby o chwale, którą oglądał wraz z Piotrem i Jakubem na górze przemienienia.
Jan nie kłamał, a Jezus pozostawił swoją boską chwałę u Ojca - wszytko się zgadza.
sahcim napisał(a):
Po drugie, gdyby Jezus (jak sobie ubzdurałeś) nie posiadał boskiego (powtarzam BOSKIEGO ) atrybutu wszechobecności, tzn że kłamał by, mówiąc że jest w Ojcu gdy byl na ziemi.

Po drugie: Taką "wszechobecność" posiadają również dzieci Boże, gdyż są w Chrystusie, który siedzi po prawicy Ojca w niebie a On jest w nich. ;)
Syn ograniczył się do czasu i miejsca - to nie jest wszechobecność boża, o której możesz przeczytać w [Ps.139.7-12].
Tak więc wszechobecność pozostawił również u Ojca.
sahcim napisał(a):
Po trzecie wreszcie, gdyby Jezus (jak sobie ubzdurałeś) nie był równym Ojcu w swojej boskiej (powtarzam BOSKIEJ) naturze, tzn że proroctwo Izajasza o Jezusie jako Bogu Mocnym, Odwiecznym Ojcu również byłoby kłamstwem...

Po trzecie: To nie przeczy temu, że Jezus postanowił nie być równy Bogu/Ojcu i ogołocił samego siebie, o czym pisze Ap. Paweł [Filip.2.6-8]. Podałem Ci dodatkowo słowa Jezusa [Mk.13.32; Jana 14.28], ale ty znów wolisz dyskutować z Pismem niż uznać jego prawdę.
sahcim napisał(a):
Niestety Gregorze dokonując wbrew nauce Kościoła powszechnego zmieszania ze sobą dwu odrębnych natur w Jezusie wymyślasz takie potem bzdury o pozostawieniu w niebie atrybutów boskich...

To co mówię jest zawarte w Piśmie i taka też jest nauka Kościoła, z którą nie zgadzają się Twoje wyobrażenia na ten temat.
sahcim napisał(a):
Zmieniał się Jego(Syna Człowieczego) wzrost, wiedzą, doświadczenie...

Te rzeczy to fazy rozwoju i nie mają wpływu na zmianę natury. Ale naciągasz. :D
sahcim napisał(a):
Cytat z Hebr.13.8 przywołałem po to aby dowieść niezmienności Chrystusa, który będąc odwiecznym(niezmiennym) Bogiem i człowiekiem w przebóstwionej już naturze, nie podlega żadnym zmianom będących domenom natury ludzkiej pozostającej "w drodze" do przebóstwienia...

Nie ma dwóch Chrystusów: boskiego i ludzkiego, który się zmienia. Jeśli to nauka Twojego kościoła, to jest ona tak daleka od biblijnej prawdy jak wschód od zachodu - współczuję Ci.
sahcim napisał(a):
Co ty bredzisz...czy doświadczenie uczenia się nie powodował w Jezusie iż przybywało Mu(człowiekowi) mądrości i wiedzy.. ?

Nie wpływało to na zmianę natury.
sahcim napisał(a):
Chłopie, opanuj się...czy Wszechwiedzącemu(Bogu) może przybywać wiedzy/mądrości skoro to On jest Źródłem wszelakiej wiedzy i mądrości.

Bóg - Immanuel uczył się bycia człowiekiem. Doświadczał tego co ludzie i zdobywał doświadczenie. Logos przestał być równy Ojcu, ogołocił się z kilku elementów boskości i Stwórca stał się sługą Ojca. Takie jest świadectwo Pisma. Takie jest świadectwo Jezusa.
Skoro Ty uważasz inaczej, to Twoja sprawa.
sahcim napisał(a):
Co do twojego wymysły, że Boga nie można porodzić, to(cyt): "chyba zapomniałeś, że Izajasz nie prorokuje o narodzeniu zwykłego człowieka, ale Immanuela [Iz.7.17], którego będą nazywać:Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju [Iz.9.5]."
Tak więc twierdząc,że Boga nie można porodzić dyskutujesz/zaprzeczasz Pismu...

Izajasz mówi o połączeniu tego co boskie z tym co ludzkie. Pisze o tajemnicy wcielenia: Ojciec Odwieczny + dziecię ludzkie.
Mówię zgodnie z Pismem.
sahcim napisał(a):
Mylisz się...Dyskutuję z twoją (niezgodną z nauką Kościoła powszechnego o odrębności dwóch natur w Jezusie Chrystusie ) interpretacją Pisma...

Odrębność natur nie przeczy ich jedności. Może nie rozumiesz nauki Kościoła?
Może posłużę się właśnie przykładem Kościoła. To właśnie w nim panuje jedność w wielości członków, które stanowią jedno ciało. Jeśli cierpi jeden członek to cierpią wszystkie. I to obrazuje jedność dwóch odrębnych natur w Jezusie. Doświadczenia, cierpienia jednej były doświadczeniem i cierpieniem drugiej, a wszystko to w jedności.
Taka jest biblijna nauka o jedności dwóch natur w Jezusie i jedności wielu członków w Kościele.
sahcim napisał(a):
I znowu mylisz się twierdząc, że ja dyskutuje z Pismem, a nie twoją interpretacją tegoż...Fakt, że to o czym piszesz nie było możliwe przed ofiarą nieskalanego ciała i krwi Syna zrodzonego z Maryi jest tego dobitnym dowodem...

Było możliwe i tak się stało.
Duch Św. mieszkał również w Janie Chrzcicielu już przed jego narodzeniem, a przecież ciało Jana było skażone grzechem.
To co piszesz jest więc sprzeczne z Pismem.
sahcim napisał(a):
Czyli co...wg ciebie Maryja porodziła samo bezosobowe ciało czy jednak porodziła OSOBĘ hę

Porodziła Jezusa człowieka, ale nie Jezusa Boga.
sahcim napisał(a):
Miszczu ty mój dedukcji... Czy twoja perspektywa uwzględnia fakt, że(cytując twoje słowa): "dla Logosa zostało przygotowane ciało" w łonie Maryi, i że to w tym samym łonie nastąpiło owo nierozerwalne zjednoczenie dwóch natur Jezusa, tzn natury odwiecznej - boskiej(Logosu) z naturą ludzką(człowieka) nazwane Wcieleniem, i że Maryja nie porodziła bezosobowego ciała ale Boga(Logos) i człowieka w jednej osobie

Wyjaśnienie powyżej.
Skoro uważasz, że porodziła Boga, to tego się trzymaj.
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że kierował gdyż nigdy nie złamał żadnego nakazu Prawa, a zatem i przykazania czcij ojca swego i matkę swoją.

To nie ma nic do faktu, że nie zwracał się do Marii 'matko', jak też nie uważał Józefa za swojego ojca.
sahcim napisał(a):
Fakt, iż Ewangelista utrwalił zwrot Jezusa do swojej Marki "Niewiasto" wskazuje na Nią jako protoewangeliczną Ewę czyli Tą, której potomstwo zmiażdży głowę starodawnego węża...

Gdzie Ty takie rzeczy wynajdujesz? :D
Proroctwo o potomstwie, które zmiażdży głowę węża było skierowane tylko do Ewy w Edenie i nie wskazuje na "protoewangeliczną" Ewę. To Ewa z Edenu i tylko ona jest nazwana 'matką wszystkich żyjących' (ale nie wszystkich ludzi).
Im bardziej zawiłe teologicznie teksty przedstawiasz, tym są one dalsze od biblijnej prawdy.
sahcim napisał(a):
Kejnym pokrętnym tłumaczeniem nie wymażesz biblijnej prawdy, że to z natchnienia Ducha Świętego Maryja została nazwana Matką Pana...

Została nazwana matką Pana, pochodzącego, zgodnie z proroctwem, z rodu Dawida, a nie Pana z Nieba.
sahcim napisał(a):
Oczywiście, że Duch Święty nie ogłaszał prawd sprzecznych z postawą Jezusa względem Tej, którą sam ustami Elżbiety nazywa Matką jej Pana...to tylko w twojej głowie powstała tak chora myśl...

Ta "chora" myśl to spójny przekaz biblijny. :mrgreen:
sahcim napisał(a):
No to powiedz mi mądralo kiedy wg ciebie Logos zjednoczył się z tym ciałem przygotowanym przez Boga i zrodzonym z Maryi.

Dla mnie to tajemnica wcielenia. ;)
Masz ją może objawioną? :mrgreen: - chętnie poczytam.


Wt mar 24, 2020 2:17 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL