Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 05, 2020 5:22 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1002 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40 ... 67  Następna strona
 Jeszcze raz o wolnej woli. 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 973
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Cytuj:
Bóg dopuścił możliwość uzewnętrznienia się zła, bo dał wolną wolę aniołom i człowiekowi.


Celowo dopuścił poprzez "słabe ogniwa" do powszechnego panoszenia się zła,cierpienia przez wieki niewinnych ludzi.
Jak nazwać osobę,która w niewielkiej klatce trzyma nadliczbową liczbę ludzi,rzucając im od czasu do czasu jakieś ochłapy i oczekuje od nich zasad dobrego wychowania... :roll:

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


N paź 14, 2012 1:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 02, 2009 10:32 pm
Posty: 3864
Płeć: mężczyzna
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
merss napisał(a):
Słucham przepięknego Cyrulika sewilskiego i rozmarzona wejdę do waszej piaskownicy. Nie przepuszczę takiej okazji. Wodę wam nosić do babek czy wystarczą foremki? Porzucenie wersalu jest wyborem wolnej woli czy instynktową agresją?

Spytaj pysznego. Ma większe ode mnie doświadczenie.
Cytuj:
Nie umiesz. Obiecałeś, że pokażesz wątrobę i też nie potrafiłeś. Próbowałeś nieudolnie obejść obietnicę. :wink:

Nie umiem gotować rosołu, bo nie pokazałem wątroby?! Przerasta mnie wasza logika.

Cytuj:
Na czym polega przebaczenie. Czy ma to znaczenie dla komfortu życia człowieka czy tylko wyświechtany slogan katolicki?


Więc także Twoim zdaniem przebaczanie=miłosierdzie?

Dobra, wytłumaczę jak komu głupiemu, ale widać tak tu trzeba.

Tożsamość jest przechodnia, czyli jeżeli A=B i B=C, to A=C.

Teraz wg was:
przebaczanie =miłosierdzie.
grzebanie umarłych (podajeś za intepretację pysznego Katechizmu 2447)=miłosierdzie.

Zatem przebaczanie =grzebanie zmarłych.
Wow! No faktycznie, te dwie czynności sa nie do odróżnienia. Często Ci się zdarza kogoś pochować zamiast mu wybaczyć?

Cytuj:
To pierwsza jaskółka w kierunku nawrócenia. Właśnie wypowiedziałeś słowa modlitwy. Będzie dodatkowa koronka... :D

Sprawdzam, sprawdzam... Nie, do nawrócenia ciągle ogromnie daleko. No to kiedy będzie? Obiecałaś? Bóg zignorował Twoje modlitwy? Az tak zła jesteś? Nie lubi Cię?

_________________
Bo jeśli Boga nie ma, to chwała Bogu! Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni!


N paź 14, 2012 1:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14369
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Acro napisał(a):
Nie umiem gotować rosołu, bo nie pokazałem wątroby?! Przerasta mnie wasza logika.

Włączyłeś mechanizmy obronne zmieniając znaczenie moich słów czy napisałam zanim opadły emocje?
Cytuj:
Więc także Twoim zdaniem przebaczanie=miłosierdzie?

Od razu drugi mechanizm obronny? Zapytałam o przebaczenie i nie łączyłam tego z wypowiedzią pysznego. Post adresowałam do Ciebie.
Cytuj:
Dobra, wytłumaczę jak komu głupiemu, ale widać tak tu trzeba.

Wersja jest dla mnie niezrozumiała. Wolałabym, byś ustosunkował się poważnie do tego o co zapytałam. Przebaczenie jest aktem miłosierdzia, ale niekoniecznie to równoważność.
Cytuj:
Zatem przebaczanie =grzebanie zmarłych.

Dotąd sądziłam, że to wskrzeszanie do żywych, siebie przede wszystkim.
Cytuj:
Często Ci się zdarza kogoś pochować zamiast mu wybaczyć?

Rozładowałeś agresję?
Cytuj:
Bóg zignorował Twoje modlitwy? Az tak zła jesteś? Nie lubi Cię?

Tyle ironii w jednym poście? Ulżyło? Kocha mnie i Ciebie. Mnie wysłuchał, bo wysłuchuje każdego, ale decyzja należy do Ciebie. Masz czas do końca swych dni i całkowitą wolność w przyjęciu/odrzuceniu łaski.

Jezus nie uganiał się za grzesznikami. Nie przytulał ich, nie rozgrzeszał, nie stawiał za wzór, nie udawał, że nie widzi ich grzechów. Mówił twardo i stanowczo; albo się nawrócicie, albo marnie zginiecie. A w obliczu niektórych stwierdzał; nie rzuca się pereł przed wierze, strzepywał pył z sandałów, odwracał się i odchodził. Wiedział, że gdy zmądrzeją i zaczną wreszcie słuchać głosu sumienia, to sami Go poszukają. Jezus nie błagał na kolanach grzeszników, by raczyli się zastanowić, by zechcieli zmądrzeć i nawrócić się.
To jest też miłość, dostosowana jednak do postawy człowieka. Tego nas uczy Ewangelia. Przytulał i wspierał, uzdrawiał, stawiał za wzór jedynie ludzi szlachetnych. Uczył też obrony przed krzywdzicielami. Polemizował z tymi, z którymi było można, już jako dwunastolatek. Bronił się przed Annaszem, Kajfaszem i Piłatem. Tylko przed Herodem milczał, bo z niemądrymi nie miał o czym dyskutować.
Jeśli uznajesz mnie za głupca, masz przykład a ja powinnam zrozumieć milczenie...oczywiście dzięki wolnej woli zadecydujesz tak/nie.


N paź 14, 2012 3:05 pm
Zobacz profil
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Cytuj:
Lk 19
1 Potem wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. 2 A [był tam] pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. 3 Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. 4 Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. 5 Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: "Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu". 6 Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. 7 A wszyscy, widząc to, szemrali: "Do grzesznika poszedł w gościnę". 8 Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: "Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie". 9 Na to Jezus rzekł do niego: "Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. 10 Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło".


Cytuj:
J 8
1 Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, 2 ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. 3 Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: 4 "Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. 5 W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?" 6 Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. 7 A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". 8 I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. 9 Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. 10 Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" 11 A ona odrzekła: "Nikt, Panie!" Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!".


Cytuj:
Mk 2
1 Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. 2 Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. 3 Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. 4 Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. 5 Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: "Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy". 6 A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: 7 "Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?" 8 Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: "Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? 9 Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? 10 Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów - rzekł do paralityka: 11 Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!". 12 On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: "Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego".

I przydatna lekturka:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/K/wa ... to_14.html

Jezus nawiedzał celników, faryzeuszy i innych grzeszników nie po, by ich wyszydzać, piętnować i kamienować, nie po to by ich straszyć Piekłem, tylko po to, by szukać i zbawiać to, co zginęło. Odpuszczał grzesznikom grzechy.
Może ja głupi jestem, jednak trochę pamiętam z Ewangelii, to postarałem się, poszukałem i przytoczyłem.

Dbajmy w ferworze polemicznych walk forumowych o czystość ewangelicznego przekazu. Starajmy się chociaż.

Na innym forum pewien wybitny katolik napisał, że chrześcijaństwo nie jest religią i podpisał się pod tym dwukrotnie. Jego wolna wola.
Jednak działanie wolnej woli, nie może oznaczać zniewalania innych.
Innym należy się sprostowanie nieprawdy.


N paź 14, 2012 4:16 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14369
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
maly_kwiatek napisał(a):
Może ja głupi jestem, jednak trochę pamiętam z Ewangelii, to postarałem się, poszukałem i przytoczyłem.

A ja nie szukałam na własną rękę, ale korzystałam z tego co zostało zauważone przez najlepszych...Nie lubię wyważać otwartych drzwi.
Miłość Boga nie ma nic wspólnego z rozpieszczaniem, z tolerowaniem zła, z pobłażliwością, naiwnością. Każdemu okazuje miłość w inny sposób. Jezus nie do wszystkich się uśmiechał, uzdrawiał czy przytulał. Niektórym rozwalał stoły, a innych publicznie nazywał plemieniem żmijowym czy ludźmi o zatwardziałych sercach.
Należy łączyć nauczanie Jezusa z Jego czynami, inaczej odczytanie Ewangelii jest zubożone.
Można wyróżnić w Ewangelii kilka grup ludzi i różne ich traktowanie.
1. Ludzie szlachetni- podchodził do nich w radosny sposób. To jeden ze sposobów okazywania miłości-wspierać, umacniać, cieszyć się, wzruszać się.
Jezus oprócz tego uczył innych sposobów miłości, co jest trudno przyjąć wielu ludziom.
2.Ludzie błądzący- opisałam to w poprzednim poście.
3.Grupa krzywdzicieli- nie tylko błądzili, ale jeszcze krzywdzili innych. Bronił się przed nimi. Najpierw bronili Go Maryja z Józefem. Potem schodził im z linii ciosu, gdy chcieli go strącić z skały czy ukamieniować. Polemizował z tymi, którzy próbowali Nim manipulować czy wmówić Mu, że działa mocą szatana.
Podstawą miłości jest zdolność do tego, by czynić więcej niż wymaga prawo.
Zalecał więc:
a)jeśli ktoś prosi byś szedł z nim 1000 kroków (wymóg prawa), idź z nim (jak trzeba) 2000kroków,
b) oddaj i płaszcz,
c)nadstaw drugi policzek, a więc nie mścij się (nie znaczy to daj się bić). Prawo zwyczajowe nie wymagało od Żydów miłości do nieprzyjaciół. Żeby ktoś jednak nie popadł w drugą skrajność i nie sądził, że należy kochać nieprzyjaciół i sądził, że trzeba biernie się przyglądać, gdy nas krzywdzą...bronił stanowczo się przed żołnierzem, który Go uderzył:'udowodnij, że źle mówię, albo mnie nie bij!'
Jezus bronił się przed krzywdzicielami i tylko raz uczynił wyjątek-dobrowolnie dał się aresztować i skrzywdzić, byśmy byli pewni, że także wtedy, gdy jesteśmy grzesznikami kocha nas.

Mądra miłość Jezusa zależała od postawy ludzi:
-ludzi szlachetnych wspierał,
-błądzących upominał,
-przed krzywdzicielami się bronił. Obrona przed krzywdzicielem jest ważnym przejawem miłości, gdyż wtedy nie tworzy się krzywdzicielowi komfortu błądzenia i nie pozwala, by miał jeszcze więcej ofiar na sumieniu.
Taka jest dziś nauka Kościoła, uczenie odpowiedzialności a nie nie lelum polelum i głaskanie po plecach. W zapisach SVII znajdziemy informację- dzięki odkryciom psychologii ludzie mogą dojrzalej żyć. Wykorzystuje się ją jako narzędzie do odczytywania Ewangelii. Odsłaniają się przed nami kolejne jej warstwy i geniusz Nauczyciela.


N paź 14, 2012 5:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 835
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
maly_kwiatek napisał(a):
Na innym forum pewien wybitny katolik napisał, że chrześcijaństwo nie jest religią i podpisał się pod tym dwukrotnie. Jego wolna wola.

Czasem reagujesz, jak byk na płachtę. Coś nie doczytasz, nie zastanowisz się, coś Ci się pomyli, ale zaraz na oślep ruszasz do ataku. I już nic do Ciebie potem nie trafia i nie przekonuje. Heroiczna i bohaterska walka - z nieistniejącym bzdetem.

Autor tamtego postu wyjaśnił, co ma na myśli, nawet podając link do wywiadu na katoliku:
http://www.katolik.pl/wschod-to-tylko-r ... 16,cz.html

Co prawda, w żadnym wypadku nie zgadzam się z wymową artykułu, gdyż moim zdaniem takie podejście prowadzi do poczucia wyższości, a nie pokory, która jest postawą dojrzalszą i znacznie bardziej potrzebną, jeśli nie chcemy dążyć do konfliktu, tylko pokoju.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


N paź 14, 2012 6:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 02, 2009 10:32 pm
Posty: 3864
Płeć: mężczyzna
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
@Merss!
Zirytowałem się, bo drażni mnie przyjęta przez Ciebie strategia (tu i na forum Wiara) unikania otwartej dyskusji i ograniczania się do wtykania szpilek.

Twoje pytanie o komfort wybaczania nie ma NIC do tematu, więc nie będę rozgrzebywał kolejnego mrowiska.

Cytuj:
Kocha mnie i Ciebie. Mnie wysłuchał, bo wysłuchuje każdego, ale decyzja należy do Ciebie.
Naprawdę? Takie cuda to i ja potrafię czynić.

Cytuj:
Masz czas do końca swych dni i całkowitą wolność w przyjęciu/odrzuceniu łaski.
Bez łaski z tą łaską. Ale - naturalnie - możesz to zmienić swoją modlitwą. Wprawdzie jak to pogodzicie z Bogiem z moją wolną wolą, to nie wiem, ponoć nawet niegrzeszenie jest nie do pogodzenia z nią, ale kombinujcie...

_________________
Bo jeśli Boga nie ma, to chwała Bogu! Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni!


N paź 14, 2012 7:12 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 03, 2012 4:00 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Ja nie rozumiem tego, że cały czas mówicie, że wolna wola jest powiązana z możliwością wyboru zła oraz o tym, że Bóg nie mógł stworzyć "lepszego" świata to znaczy świata, w którym nie istniałoby zło i człowiek nie mógłby się wykazać swoim dobrem. Czyżby? Przecież taki świat istniał! Zanim Ewa i Adam zjedli owoc z zakazanego drzewa istniał na Ziemi Raj. Nie było wtedy zła. Czy na początku stworzenia zanim pojawił się wąż i zakazane drzewo wolna wola nie istniała ?


N paź 14, 2012 7:57 pm
Zobacz profil
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Soul33 napisał(a):
Autor tamtego postu wyjaśnił, co ma na myśli, nawet podając link do wywiadu na katoliku:
http://www.katolik.pl/wschod-to-tylko-r ... 16,cz.html

Co prawda, w żadnym wypadku nie zgadzam się z wymową artykułu, gdyż moim zdaniem takie podejście prowadzi do poczucia wyższości, a nie pokory, która jest postawą dojrzalszą i znacznie bardziej potrzebną, jeśli nie chcemy dążyć do konfliktu, tylko pokoju.


Głoszenie bzdur, choćby czynił to Prezydent, czy Papież, nie przestaje być głoszeniem bzdur. Pokory wobec zła, nienawiści i głupoty nigdy nie uprawiałem i to jest prawda. Z przyjemnością będę niedojrzały (według specyficznych poglądów i kryteriów psychologicznych) do końca mej egzystencji na tym świecie. Nie jesteś pierwszy, który we mnie dostrzega ową niedojrzałość.
Pokój nie jest akceptacją zła, nienawiści i głupoty tylko jest stanem serca :)

A wspominasz jakiegoś innego pana, bo ten, którego czytałem, nie usiłował nawet uzasadniać swego bzdurnego twierdzenia, że chrześcijaństwo nie jest religią. Być może nie było ono już jego własne, tylko niesione bezrefleksyjnie dalej.


N paź 14, 2012 8:00 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14369
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Acro napisał(a):
@Merss!
Zirytowałem się, bo drażni mnie przyjęta przez Ciebie strategia (tu i na forum Wiara) unikania otwartej dyskusji i ograniczania się do wtykania szpilek.

Próbowałam dyskusji tematycznych (nie z zakresu wierzeń) i szybko zorientowałam się, że nie masz wiedzy fachowej i dobrej woli, tylko umiejętności erystyczne krążenia w kółko. Ja tego nie lubię, więc szybko kończę jałową rozmowę.
Jeśli odbierasz wtykanie szpilek to źle to odebrałeś, ja nie miałam takiej intencji. Wiem, że Cię wkurzę modlitwami i temat mam 'z głowy'. Sądziłeś, że to były próby nawracania Acro? A może wcale się nie modlę?
Cytuj:
Twoje pytanie o komfort wybaczania nie ma NIC do tematu, więc nie będę rozgrzebywał kolejnego mrowiska.

Wybaczanie i wolna wola są sprzężone ze sobą, byłam więc ciekawa odpowiedzi, tym bardziej, że przebaczenie padło w poście. Mogłeś nie reagować, skoro temat jest Ci nieznany/nieciekawy. Potrafisz pisać jedynie o Bożym nie-Miłosierdziu. Masz tu opanowany każdy ruch i kolejna osoba daje się wciągać w ten temat.
Dziękuję jednak za wyjaśnienie tego co Cię gryzło. Będę wiedziała jak postępować.


N paź 14, 2012 8:05 pm
Zobacz profil
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
ryt napisał(a):
Przecież taki świat istniał! Zanim Ewa i Adam zjedli owoc z zakazanego drzewa istniał na Ziemi Raj. Nie było wtedy zła. Czy na początku stworzenia zanim pojawił się wąż i zakazane drzewo wolna wola nie istniała ?


Ryt,
napisałem dość wyraźnie i niedawno moją opinię na ten temat:
maly_kwiatek napisał(a):
Może powiem głupio, jak zwykle.
Wydaje mi się, że wolna wola może się zdecydowanie manifestować w świecie, w którym nie ma zła. Może dokonywać wyborów miedzy jednym dobrem i drugim dobrem.
To nieprawda, że w Raju, człowiek nie miał wolnej woli.

viewtopic.php?p=803996#p803996

Wolna wola w Raju mogła się manifestować w pełni poprzez wybór między dobrem i dobrem.
To, że człowiek musi wybierać między dobrem i złem jest wynikiem zwiedzenia przez Szatana.
To jest stan przejściowy. Po wydarzeniach opisanych w Apokalipsie św. Jana, nie będzie już takiej potrzeby.


N paź 14, 2012 8:11 pm
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 08, 2012 7:29 pm
Posty: 275
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
Mersi, zaczęły wyrastać Ci ząbki.Cieszę się!


N paź 14, 2012 8:14 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14369
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
mały napisał(a):
Mersi, zaczęły wyrastać Ci ząbki.Cieszę się!

Zawsze je miałam. One wciąż wymagają piłowania, jak u prosięcia. Czasem nie znajdę na czas cążków i pilniczka. :wink:


N paź 14, 2012 8:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 02, 2009 10:32 pm
Posty: 3864
Płeć: mężczyzna
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
merss napisał(a):
Próbowałam dyskusji tematycznych (nie z zakresu wierzeń) i szybko zorientowałam się, że nie masz wiedzy fachowej i dobrej woli, tylko umiejętności erystyczne krążenia w kółko

Jak erystyka? Próbując pogodzić wszechobecność zła z rzekomą wszechmocą i miłosierdziem Boga co chwila w ten czy inny sposób kwestionował Boskie przymioty. Cała moja robota polegała na wytykaniu Ci tego.

Cytuj:
Wiem, że Cię wkurzę modlitwami i temat mam 'z głowy'. Sądziłeś, że to były próby nawracania Acro?
Akurat nie o modlitwy mi chodzi. Módl się ile chcesz, co mi do tego. Na razie sa totalnie nieskuteczne.

Cytuj:
Sądziłeś, że to były próby nawracania Acro? A może wcale się nie modlę?
Liza byłaby zdolna do takiego kłamstwa? Nie wierzę.

Cytuj:
Wybaczanie i wolna wola są sprzężone ze sobą, byłam więc ciekawa odpowiedzi, tym bardziej, że przebaczenie padło w poście. Mogłeś nie reagować, skoro temat jest Ci nieznany/nieciekawy. Potrafisz pisać jedynie o Bożym nie-Miłosierdziu. Masz tu opanowany każdy ruch i kolejna osoba daje się wciągać w ten temat.
Zrozumiałem, że ciągniesz ten temat (równoważności miłosierdzia i wybaczania), skoro zacytowałaś moją do niego odpowiedź nad swoim tekstem. Nie chcę zaczynać kolejnego OT, bo zrobi się bałagan. Może załóż nowy wątek.

_________________
Bo jeśli Boga nie ma, to chwała Bogu! Ale jeśli, nie daj Boże, Bóg jest, to niech nas ręka boska broni!


N paź 14, 2012 8:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 03, 2012 4:00 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jeszcze raz o wolnej woli.
maly_kwiatek napisał(a):
ryt napisał(a):
Przecież taki świat istniał! Zanim Ewa i Adam zjedli owoc z zakazanego drzewa istniał na Ziemi Raj. Nie było wtedy zła. Czy na początku stworzenia zanim pojawił się wąż i zakazane drzewo wolna wola nie istniała ?


Ryt,
napisałem dość wyraźnie i niedawno moją opinię na ten temat

A to przepraszam. Po prostu chyba zazwyczaj nie czyta się wszystkich postów :wink:


N paź 14, 2012 8:46 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1002 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40 ... 67  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL