Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So mar 28, 2020 8:28 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1818 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 122  Następna strona
 Dosłownie/ nie dosłownie 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10852
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
watchman napisał(a):
@sahcim: specjalnie dla Ciebie:
no to teraz coś dla ciebie:
Dekret Świętego Oficjum z 26 lipca 1880 r. nazywa opowieści Melanii nieautentycznymi i dalekimi od zdrowej doktryny, przy zastrzeżeniu jednak, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w jakikolwiek sposób naganny. 3 sierpnia tego samego roku, Stolica Apostolska nakazuje Przełożonemu Misjonarzy z La Salette, ojcu Archier, wycofanie treści sekretu z dystrybucji, a samej Melanii nakazuje milczenie. 14 sierpnia 1880 kardynał-sekretarz Świętego Oficjum, Caterini, w liście do biskupa Cortet nakazuje na ile to możliwe wycofanie dziełka Melanii z obiegu publicznego. 25 sierpnia 1880 roku Święte Oficjum popiera biskupa Favę z Grenoble, który w liście do ojca Archier zakazuje dytrybucji „Sekretu” i zaleca chronienie przed nim wiernych. 15 lutego 1881 roku biskup Cortet pojawia się u papieża Leona XIII, który kieruje go do komisarza Świętego Oficjum. Bp Cortet raportuje komisarzowi o pojawieniu się kolejnych trzech publikacji w obronie sekretu: pierwszej autorstwa adwokata Amadeusza Nicolasa, drugiej M. Adriana Peladana, oraz dziełka pod tytułem „Lettres de Mgr Sauveur-Louis Zola Eveque de Lecce a un cure d`un diocese de France sur le Secret de Melanie”. W związku z nowymi informacjami, Święte Oficjum 16 lutego 1881 r. ponawia zakazy związane z tą sprawą; kontaktów z Melanią dla biskupa Zoli i komentowania sekretu dla Melanii.
http://marucha.wordpress.com/2011/09/19 ... stolska-a-„sekret-z-la-salette”/

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Śr maja 08, 2013 5:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
sahcim napisał(a):
watchman napisał(a):
@sahcim: specjalnie dla Ciebie:
no to teraz coś dla ciebie:
Dekret Świętego Oficjum z 26 lipca 1880 r. nazywa opowieści Melanii nieautentycznymi i dalekimi od zdrowej doktryny, przy zastrzeżeniu jednak, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w jakikolwiek sposób naganny. 3 sierpnia tego samego roku, Stolica Apostolska nakazuje Przełożonemu Misjonarzy z La Salette, ojcu Archier, wycofanie treści sekretu z dystrybucji, a samej Melanii nakazuje milczenie. 14 sierpnia 1880 kardynał-sekretarz Świętego Oficjum, Caterini, w liście do biskupa Cortet nakazuje na ile to możliwe wycofanie dziełka Melanii z obiegu publicznego. 25 sierpnia 1880 roku Święte Oficjum popiera biskupa Favę z Grenoble, który w liście do ojca Archier zakazuje dytrybucji „Sekretu” i zaleca chronienie przed nim wiernych. 15 lutego 1881 roku biskup Cortet pojawia się u papieża Leona XIII, który kieruje go do komisarza Świętego Oficjum. Bp Cortet raportuje komisarzowi o pojawieniu się kolejnych trzech publikacji w obronie sekretu: pierwszej autorstwa adwokata Amadeusza Nicolasa, drugiej M. Adriana Peladana, oraz dziełka pod tytułem „Lettres de Mgr Sauveur-Louis Zola Eveque de Lecce a un cure d`un diocese de France sur le Secret de Melanie”. W związku z nowymi informacjami, Święte Oficjum 16 lutego 1881 r. ponawia zakazy związane z tą sprawą; kontaktów z Melanią dla biskupa Zoli i komentowania sekretu dla Melanii.
http://marucha.wordpress.com/2011/09/19 ... stolska-a-„sekret-z-la-salette”/


Wilki w odzieniu owczym juz wtedy były w Kosciele.
Biskup Fava, to biskup karbonariusz.
Wtedy wilki juz dzialaly w Kurii Rzymskiej.
Dzis Kuria Rzymska jest w mocy Lucyferian.
Juz pierwsze zdanie zdradza kto jest ojcem tego tekstu.
Ze jest nim duch kretactwa i pokretnej argumentacji.

Dekret Świętego Oficjum z 26 lipca 1880 r. nazywa opowieści Melanii nieautentycznymi i dalekimi od zdrowej doktryny, przy zastrzeżeniu jednak, że kult Matki Bożej z La Salette nie jest w jakikolwiek sposób naganny

Przeciez cale Objawienie z La Salette opiera sie na slowach dwoch swiadkow- Melanii Calvat I Maksymina.
Jezeli wiec jeden ze swiadkow zmysla i konfabuluje, to coz jest warte cale Objawienie?
Jak wiec mozna odrzucac jedna czesc tego co mowi Melania, a przyjmowac inna czesc jej slow ?
Otoz mozna!
Jezeli sie jest wilkiem w odzieniu owczym.
Wilki wybraly sobie, wygodna dla siebie czesc slow Melanii.
Reszte zas odrzucily.
Lecz Matka Boza ukazala sie nie wilkom, tylko Melanii.
I do niej mowila.
Jezeli zas uznaje sie, ze Melania jest niewiarygodnym swiadkiem, to nalezy odrzucic cale Objawienie.
Tak tak; nie nie.
Albo albo!

Albo uznajcie, że drzewo jest dobre, wtedy i jego owoc jest dobry, albo uznajcie, że drzewo jest złe, wtedy i owoc jego jest zły

Pan Jezus.

Ci zas, kretacze wybrali sobie ze slow Melanii, to co bylo dla nich wygodne.
To bylo dla nich wygodne: gdy Matka Boza mowila o tym, ze wiesniacy przeklinaja i pracuja w niedziele.
I to zostawili.
To zas gdy mowila przeciw kaplanom (Sekret Melanii) to bylo niewygodne.
I to odrzucili.
Odrrzucili takze i dlatego, ze mowila przeciw politykom (Napoleonowi). Oni zas- biskupi falszywi- byli na salonach politykow i w ich kieszeniach.
Tak to dziala.
Od Poczatku, od pierwszego grzechu.
Do dzisiaj.

W ten sposob kretacze stworzyli sobie "wlasne objawienie".
Nie takie jakie rzeczywiscie bylo, nie wedlug tego co Matka Boza objawila Melanii, lecz wedlug wlasnych upodoban.

A to wiedzcie:
Sekret Melanii I Maksymina (ten jest nieznany do dzis) byl przedstawiony Papiezowi Bl. Piusowi IX.
Papiez nie potepil.

Swiety Papiez Pius X powiedział do biskupa z Altamury (w sierpniu 1910 r.): E la nostra santa ("Mówcie nam o naszej drogiej świętej") (o Melanii Calvat)

Melania Calvat, Siostra Jego Serca dlatego jest tak bardzo atakowana przez wilki w Kosciele, ze Sekret, ktory otrzymala od Matki Bozej jest bardzo wazny.
Przyjdzie czas, ze bedzie wazniejszy, niz Sekret z Fatimy.

Kto chce wystepowac przeciw Melanii, wybranej przez Matke Boza na Swiadka, niech wpierw dobrze zbada jej sprawe !

Oto bowiem wilki w skorach barankow argumentuja, ze "wprawdzie cale Objawienie jest w porzadku, ale Melania Calvat zmysla i konfabuluje".
Kto ma rozum, ten dostrzeze pokretnosc tej argumentacji.
A jesli dostrzeze, to zacznie badac dokladnie.
Mozna wierzyc karbonariuszowi korsykanskiemu, odzianemu w purpure.
A mozna wierzyc Siostrze Jego Serca, ktorej On sie ukazal i potem Jego Matka.
Wybor nalezy do czlowieka.

Objawienie z La Salette jest prawdziwym Objawieniem i jest to jedno z najwazniejszych Objawien Matki Bozej.
Bedzie najwazniejsze w czasie czasow, ktory nadchodzi.
Ono bowiem wyjasnia czas czasow.


Śr maja 08, 2013 8:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10852
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
MJ napisał(a):

Wilki w odzieniu owczym juz wtedy były w Kosciele.
Biskup Fava, to biskup karbonariusz.
Wtedy wilki juz dzialaly w Kurii Rzymskiej.
Dzis Kuria Rzymska jest w mocy Lucyferian.
Juz pierwsze zdanie zdradza kto jest ojcem tego tekstu.
Ze jest nim duch kretactwa i pokretnej argumentacji.

Okres trwania zakazów publikacji „sekretu” obejmował pontyfikaty: Leona XIII, św. Piusa X, który osobiście interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII.

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Śr maja 08, 2013 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
sahcim napisał(a):
Okres trwania zakazów publikacji „sekretu” obejmował pontyfikaty: Leona XIII, św. Piusa X, który osobiście interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII.

Mnie to mało dziwi. Przecież w tych orędziach stoi, że w Watykanie zasiądzie Antychryst.. Korzystniej jest nie rozpowszechniać takiej informacji..
Ale jeśli to orędzie jest prawdziwe, to z imprimatur czy bez imprimatur i tak się wypełni :)


Śr maja 08, 2013 9:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
z
sahcim napisał(a):
b]Zobacza kobiety latajace na miotlach, chodzacych po suficie i znikajacych w mgnieniu oka.[/b][/color]... :D


Tak.
I malo tego!
Oni w ogole nie rozpoznaja co sie dzieje.
Albowiem bedzie "naukowo objasnione".
Zanim bowiem upadnie druga magia (jak zapowiadam- gdy Pan zmieni bieg rzeczy w naturze, gdy zwiaze Smoka i pieczec na nim polozy), to nastapi wielki jej "wybuch".
Niebawem beda "odkryte" nowe "sily natury" i nowe jej "prawa".
Lecz mieszkancy Babilonu Wielkiego, ktorzy nie badaja duchowej natury "sil natury", a wystarcza im tlumaczenie naturalistyczno-materialistyczne pojda za "nowymi odkryciami" i nic podejrzanego widziec nie beda.
Bo bedzie NAUKOWO OBJASNIONE.

Albowiem w dzisiejszym czasie wszystkio mozna przemycic, kazde klamstwo i kazdy zabobon szatanski, jezeli tylko pokaze sie go w "naukowym opakowaniu".
Bo czlowiek wspolczesny wierzy bardziej w to co "naukowe", niz w Slowo Boze.

Bedzie wiec tak, ze beda widzieli kobiety latajace na miotlach.
I nie poznaja ze czarownice !
Lecz beda sie wciaz wysmiewac z tych z "ciemnego Sredniowiecza".
Bo beda mieli objasnione "naukowo" to "latanie" !
Bedzie wyjsanione jako "fenomen natury" zgodny z "nowo odkrytymi prawami natury".
I beda sie smiali z tych sredniowiecznych "ciemniakow".
Ci, ktorzy sami maja rozumy zacmione I omamione.
Bo gdyby tamtych "ciemniakow" przeniesiono w ich czas- od razu by poznali co sie dzieje, jaki duch za tym stoi.
Oni zas nie poznaja.
Omamieni belkotem, lecz "naukowym".
Pelnym LICZB I "wzorow".

Jakze przebiegly jest szatan!
Jak glupi jest czlowiek !
Gdy w Slowo Boze nie wierzy.

Tak oto beda wydani w rece klamcow i uwierza w klamstwo.
I nie poznaja w czym zyja, co sie dzieje.
Bo Bogu wierzyc nie chca.

Miszkancy Babilonu Wielkiego pojda za swoimi czarami i nie beda sie chcieli od nich odwrocic.
Pan Jezus wprost zapowiedzial !
W Slowie Bozym, w Ksiedze Apokalipsy.
Oni nie poznaja, ze ida za magia, za czarami, jak i mieszkancy Starego Egiptu tez nie poznawali.
Bo beda mysleli, ze ida "za naukowym".
Temu bowiem wierza najbardziej.
Z Madrosci dawnych pokolen sie smieja.
Plagi beda na nich spadaly, ku opamietaniu, by wstrzasnac ich swiatem.
Zburzyc ich swiatopoglad falszywy.
Lecz nie beda sie chcieli odwrocic.
Zmienic swojego myslenia.
Bogu uwierzyc najbardziej.
Ci, ktorzy uznali sie za "madrych", majacych "wiedze i postep".

Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży.
Ksiega Apokalipsy.


Śr maja 08, 2013 9:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
sahcim napisał(a):
MJ napisał(a):

Wilki w odzieniu owczym juz wtedy były w Kosciele.
Biskup Fava, to biskup karbonariusz.
Wtedy wilki juz dzialaly w Kurii Rzymskiej.
Dzis Kuria Rzymska jest w mocy Lucyferian.
Juz pierwsze zdanie zdradza kto jest ojcem tego tekstu.
Ze jest nim duch kretactwa i pokretnej argumentacji.

Okres trwania zakazów publikacji „sekretu” obejmował pontyfikaty: Leona XIII, św. Piusa X, który osobiście interweniował w tej sprawie, Benedykta XV, Piusa XI i wreszcie Piusa XII.


Jak dotad zaden z Papiezy nie potepil Sekretu Melanii.
Nawet Blogoslawiony Pius IX, ktory go wysluchal.
Wszelkie "zakazy" powstawaly ponizej Tronu Piotrowego.
Ten kto zechce zbadac dokladnie sprawe Melanii, ten pozna, ze byli biskupi, ktorzy sie sprzeciwiali Sekretowi I byli, ktorzy wydawali imprimatur i nihil obstat.
A Papiez NIE POTEPIL.
Choc sam uslyszal.

Zreszta, kto ma rozum, ten od razu widzi pokretnosc argumentacji wedle ktorej "objawienie jest w porzadku, ale widzaca konfabuluje i klamie"

To jest kuriozalna argumentacja !

Tylko slepiec moze sie na nia nabierac.
Ty jestes slepcem, nie masz rozumu?

Kto jednak ma rozum, ten rozumie: jesli widzaca konfabuluje i klamie => cale Objawienie nalezy odrzucic.

Naprawde mowie Ci:
Trzeba sluchac dokladnie.
Slowa pokretne zdradzaja klamce.


Śr maja 08, 2013 9:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 20, 2011 11:24 am
Posty: 1602
Płeć: mężczyzna
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
MJ napisał(a):
Slowa pokretne zdradzaja klamce.


MJ stosuje tutaj tzw. dowód z przysłowia ludowego. Przykładowo:
"winny się tłumaczy"
Zatem jeśli ktoś się tłumaczy, to jest winny, jeśli jednak się nie tłumaczy tylko siedzi cicho - jest winny tym bardziej. Możliwości są dwie: można się tłumaczyć lub nie, ergo wszyscy są winni.

_________________
"I don't know about heaven, but i do believe in angels."


Śr maja 08, 2013 9:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sty 03, 2013 5:25 pm
Posty: 448
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Cytuj:
...ergo wszyscy są winni.
hehe, jakby się człek nie obrócił zawsze w plecy.

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=Hp1th-_qleE&list=PLgZdUyvPiFunqwxkEOAN2KlO0Q6-Fr5JH&index=1


Śr maja 08, 2013 10:50 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Kargul napisał(a):
Cialo ludzkie moze byc poruszane przez dusze ludzka.
Lecz moze tez byc poruszane przez "cos innego".

A czy jest trzecia opcja?


Jezeli "cos innego" oznacza "wszystko inne, co nie jest dusza ludzka"- to nie ma trzeciej opcji.
Gdyz wtedy sprowadza sie do zdania "porusza dusza ludzka lub NIE dusza ludzka"
Czyli zdanie "tak lub nie".
A zgodnie z logika klasyczna: tertium non datur.
A wiec albo dusza albo NIE dusza.



Cytuj:
Jeżeli uważasz, że to co mówisz (o obrazach bestii z in vitro) jest prawdą musisz udowodnić:

Po pierwsze: że dusza ludzka złączona z ciałem powoduje jego ruch.


Dowod wynika z samej istoty duszy.
Anima- animuje, porusza.
Dusza jest zasada dzialania, forma ciala, forma zywa.
Formy zywe sa formami ruchomymi.
Dusza JEST poruszeniem.
Nie ma poruszenia => nie ma duszy
Bo nie-poruszenie jest zaprzeczeniem poruszenia.
A wiec:
Jezeli dusza, ktora jest poruszeniem jest w ciele => w ciele jest poruszenie, bo dusza jest forma ciala.
To wynika z tomizmu.
Nie jest mozliwe by w ciele byla dusza, lecz nie bylo poruszenia, gdyz dusza jest poruszeniem i jest foma ciala.

[Na marginesie: Warto zauwazyc, ze poza zupelnymi wyjatkami (wskrzeszenia dokonane przez Boga- np. wskrzeszenie Lazarza, czy wskrzeszenia dokonane przez Prorokow - o ile wskrzeszeni potem, po wskrzeszeniu mieli potomstwo. A tego dokladnie nie wiem.) w kazdym czlowieku, ktory przychodzi na swiat jest PORUSZENIE, ktore trwa od Poczatku !!! Idac od pierwszego poruszenia, gdy poruszyl sie Adam, gdy Pan tchnal w jego nozdrza dusze, to poruszenie jest NIEPRZERWANE. Lecz przechodzi z rodzicow na dzieci, bez zadnej przerwy .Pomijajac Wyjatki, o ktorych mowie wyzej (Cuda Boze). A wiec jest ZASADA, ze nie tylko Zycie kazdego czlowieka jest ciaglym poruszeniem, lecz takze Zycie calego rodzaju ludzkiego mialo byc w zamysle Bozym nieprzerwanym nigdy PORUSZENIEM. Po przemysleniu sobie tego i uswiadomieniu, ze kazdy z nas wywodzi sie od NIEPRZERWANEGO PORUSZENIA ZYCIA, ktore pochodzi od Adama (pomijam Wyjatki Boze-jw. Tychze jednak wyjatlow nie byloby, gdyby nie bylo grzechu, bo wtedy nie byloby smierci, niepotrzebne bylyby wiec wskrzeszenia) jeszcze jasniej widac jakim diablstwem jest cale to "zamrazanie" !]

Cytuj:
Po drugie: że są tylko te dwie możliwości poruszania ciałem ludzkim (albo dusza albo siły natury) .


Nie tego nie musze udowadniac.
Bo niby dlaczego mam analizowac wszystkie mozliwosci poruszen?
Wystarczy, ze udowodnie, ze w zamrozonym nie ma duszy.
I ze w "odmrozonym" tez jej byc nie moze.

Cytuj:
Po trzecie: musisz udowodnić, że dusza ludzka nie wraca do ciała po odmrożeniu zarodka.


To wynika z tego jaki duch tutaj dziala.
Ze nie dziala Duch Bozy.
Tylko inny duch.
Cale bowiem dzielo (in vitro, zamrazanie i odmrazanie) jest od poczatku do konca zle.
Zly jest juz sam pomysl, zrodzony z zuchwalosci, z pychy wiedzy- pomysl by "byc jak Bog".
Zle jest pobieranie nasienia od mezczyzny- w wielkim grzechu, poprzez onanizm, gdzie mezczyzne zamyka sie w pokoju z nieprzyzwoitymi obrazami.
To jest Dzielo Boze?
Zle jest samo poczecie w szkle, poza organizmem matki, z produkcja nadmiarowych, niechcianych dzieci.
Zle jest mrozenie.
Bo to jest zabijanie.
I zle jest odmrazanie.
To odbywa sie z przywolywaniem demonow, bozkow natury, by wstapily w odmrazane.
W ukryciu przed swiatem.
Do ktorego wiec momentu Bog mialby temu blogoslawic?
Otoz w Milosierdziu Swoim lituje sie tylko do momentu poczecia.
Skoro bowiem ustalil od Poczatku, ze czlowiek bedzie sie poczynal z wzietego z mezczyzny i wzietego z kobiety, to trzyma sie Swojego Postanowienia, Swego Slowa.
Lecz co dzieje sie dalej?
Dalej mamy morderstwo przez utopienie w cieklym i zimnym azocie.
Czy Bog blogoslawi smierci ?
I dalej mamy wzywanie demonow przez Lucyferian, by wstepowaly w rozmrozone.
Czy temu Bog blogoslawi?
Jezeli nawet kto nie wierzy w przywolywanie demonow, ktore odbywa sie w ukryciu (nie kazdemu Pan Bog pozwolil to poznac), to i tak przeciez nie moze zaprzeczyc, ze powrot duszy do martwego ciala moze sie odbywac tylko z Bozej Laski.
Czlowiekowi dane jest raz sie narodzic (poczac), raz umrzec i raz zmartwychwstac.
By wiec wierzyc ze w "rozmrozone wstepuje znow ta sama dusza", to koniecznie trzeba wierzyc w to, ze czlowiek uzyskal wladze nad Duchem Zycia i poprzez swoja bezboznosc, zuchwalosc i swoj grzech (dzielo jest od poczatku do konca zle!) moze rozkazywac Duchowi, by Ten obdarzal dusza martwe cialo kiedy tylko czlowiek ma kaprys i zachcianke.
Musimy wierzyc, ze czlowiek uzyskal wladze wskrzeszania (powrot duszy do ciala jest wskrzeszeniem) poprzez swoja bezboznosc, zuchwalosc i przez technologiczne zabiegi.
Taka jednak wiara sprzeciwia sie Wierze i rozumowi.
Zatem jest niemozliwe, by w rozmrozone na nowo wstepowala ta sama dusza.
Lecz inny duch- ten ktory od poczatku w tym dziala- uzyskuje przyzwolenie Boze, by wstapic.
Co zreszta od dawna zapowiedziano.
Iz Bog ustapi miejsca i pozwoli Bestii wykonac swoje dzielo.
Dla slusznych powodow!
Dlaczego Bog pozwoli?
Otoz przede wszystkim dlatego, ze Bog zna ostateczny koniec tego wszystkiego.
Pomimo tego, ze ludzie teraz sa zwiedzeni i nie poznaja, to jednak gdy zacznie sie wypelniac to co zapowiadam- ludzie zaczna sie budzic i odwracac od zlego, a zwracac ku Bogu.
I w ostatecznosci, w ostatecznym rozrachunku wyjdzie to ludziom NA DOBRE.
Poniewaz wyleczy ich ze wszystkich ich bledow, falszywego swiatopogladu skuteczniej, niz mnostwo slow i apelowanie do rozumu.
Czas czasow w ostatecznym rozrachunku bedzie kleska diabla.
Gdyz ludzie poparza sie, ale dzieki temu otworza sie im oczy.
I zaczna swiat widziec inaczej.
Zaczna dostrzegac to czego teraz nie dostrzegaja (rzeczy duchowe).
Po drugie slusznym powodem jest tez i Sprawiedliwosc.
Skoro czlowiek odwraca sie od Boga i pragnie tego calego "postepu"- niechze skosztuje jego dojrzalych owocow.
To jest Sprawiedliwosc.
Z tych wiec dwoch powodow (przede wszystkim, bo zapewne sa i inne) Pan Bog dopuszcza do tego wszystkiego.
Ten pierwszy jest jednak wazniejszy- bo Milosierdzie jest dla Boga wazniejsze niz Sprawiedliwosc.
A wiec ten dopust Bozy jest przede wszystkim Aktem Milosierdzia dzieki, ktoremu ludzie nawroca sie do Boga (wielu sie nawroci).
Dzieki temu wszystkiemu Zwyciestwo Boze bedzie jeszcze chwalebniejsze i wieksze!
Na Koncu bowiem Prawda i tak zwyciezy.


MJ napisał(a):
Dusza ludzka juz opuscila cialo ludzkie, ale na ciele ludzkim wciaz rosna wlosy, "zyja" niektore z komorek, jeszcze przez dlugi czas.
One "zyja" (to nie jest Zycie Prawdziwe, patrz cudzyslow) wedlug innej zasady, nie wedlug duszy ludzkiej. Bo tej juz dawno nie ma

Skoro w ciele wciąż dzieją się procesy życiowe (ciało porusza się - rosną włosy, działają komórki itd.) to skąd wiadomo, że uszła już dusza?


To jest trudne pytanie i ja Ci na nie odpowiedziec nie umiem.
Smierc jest Tajemnica.
Gdy narodzi sie Tysiacletnie Krolestwo Prawdziwi Uczeni beda badac te rzeczy, poslugujac sie Wiara i rozumem.
Ja jestem za glupi !
Nie mam Wiary, tylko jakies Jej resztki.
Skoro nie mam (tylko resztki)- to nie mam tez na tyle rozumu, by Ci na to odpowiedziec.

Lecz dla tej kwestii to pytanie nie ma znaczenia.
Zauwaz bowiem, ze jezeli uznajemy za zmarle (slusznie!) te ciala na ktorych tocza sie jeszcze jakies "procesy zyciowe" (wlosy, paznokcie rosna nawet na nieboszczykach) to TYM BARDZIEJ nie mozemy uznawac za zywe te ciala, w ktorych juz zaden proces zyciowy sie nie toczy (utopione w cieklym azocie).

Cytuj:
Czy ciałem ludzkim mogą poruszać siły natury i jednocześnie dusza?


Aczkolwiek tego nie jestem pewien, to jednak wydaje mi sie ze TAK.
Ze dusza ludzka korzysta z sil natury.
I ze tak mialo byc z Woli Bozej od Poczatku.


Cz maja 09, 2013 2:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
watchman napisał(a):
MJ takie mam pytanie.
Czy obraz bestii, a więc ciało ludzkie "napędzane" inną zasadą, jest w stanie spłodzić z człowiekiem człowieka, czy raczej to też będzie bestia?


Czlowiek poczyna sie z dwojga rodzicow.
(Pomijajac wyjatki: Adam, Ewa. Pan Jezus- Ten poczety z Dziewicy moca Ducha Swietego- ma tylko jednego cielesnego Rodzica, to jest Rodzicielke, Matke. Ojciec jest zas Bogiem.)
Kazde z rodzicow musi byc czlowiekiem.


Cz maja 09, 2013 3:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Jeszcze o jednej rzeczy trzeba napisac.
Otoz trzeba napisac o tym co wynika jezeli "zamrozone" uznaje sie za "tylko zamrozone" czyli za "czlowieka zyjacego w cieklym azocie".
Z tego bowiem wyniknie wszystko to, co uczyni Wielka Nierzadnica, ktora rozsiadzie sie w Rzymie po wypedzeniu z Rzymu Prawdziwego Kosciola.

Jezeli bowiem "zamrozone jest zywe, a tylko zamrozone", to natychmiast rodzi sie pytanie "co z tym uczynic?"
Zli ludzie zamrozili, lecz co maja z tym uczynic ci, ktorzy wierza, ze "plywajacy w cieklym i zimnym azocie sa to zywi ludzie",a ktorzy uwazaja sie za dobrych i rozumnych ludzi?

Co uczynic (przy takim zalozeniu) ?

Otoz teraz napisze wam Prawde:
Jezeli kto przyjal w swoim rozumie takie zalozenie, taka wiare (ze "zamrozone jest zywe, a tylko zamrozone"), ten nie znajdzie zadnego logicznego argumentu przeciwko tzw. "adopcji zamrozonych zarodkow do lona kobiet, ktore sie na to zgodza".
Wowczas bowiem, przy takim zalozeniu ("zamrozone zyje") akt "adopcji" staje sie aktem Milosierdzia wzgledem "malenstwa, ktore zli ludzie powolali do zycia, ale ktoremu nie dano szansy sie narodzic".

Jezeli kto uwaza, ze jest jakis logiczny, moralny argument przeciwko "aktowi adopcji" przy zalozeniu ze "malenstwo wciaz zyje w cieklym azocie", to niech mi pokaze !

Przy takim bowiem zalozeniu ("malenstwo wciaz zyje, plywajac w cieklym azocie") akt "adopcji do lona" jest wielka laska wobec tego "malenstwa". Jest daniem mu szansy na narodzenie i normalne zycie. Przy takim zalozeniu, ten akt jest czyms szlachetnym i dobrym. Jest bowiem aktem litosci nad "malenstwem, powolanym do zycia nie z wlasnej winy, przez zlych ludzi"

Otoz takich wlasnie argumentow uzyje Wielka Nierzadnica, falszywy Kosciol, Antykosciol, Kosciol Antychrysta- gdy rozsiadzie sie na siedmiu wzgorzach, jak zapowiedziano.
Gdy Prawdziwy Kosciol bedzie wygnany z Wzgorza Watykanu, ktore nigdy nie nalezalo do siedmiu wzgorz Rzymu.
Oto Wielka Nierzadnica odwola sie do Milosierdzia, do litosci !
Jakze przebiegly jest Lucyfer, Ksiaze Ciemnosci.

I beda zwiedzione glupie kobiety.
Zwlaszcza te, ktore zyc chcialy samotnie.
Ktore nie chcialy miec meza nad soba, ani nie chcialy byc poslubione Bogu w Dziewictwie.
Beda oszukane.
Bo nie mialy meza, ktory jest glowa zony, lecz same zyc chcialy, nie tak jak Bog przykazal- dlatego beda zwiedzione i ukarane.
Ulegna przebieglosci szatana, ktory zawsze dziala pod pozorem dobra.
Jak Ewa w Raju, ktora sama chciala decydowac, bez meza, ktory jest jej glowa i dlatego zostala zwiedziona przez weza, tak samo ulegna te glupie kobiety.
I beda adoptowac "zamrozone".
I rodzic beda diably.
W ten sposob zostana ukarane za swoja glupote, za bezbozne zycie.
Bo nie zyly wedlug Bozych Przykazan, lecz chcialy byc "wyzwolone".
Wiec Bog im pozwolil, by sie "wyzwolily".
Od rozumu.
Tak beda ukarane: urodza diably.
To jest Sprawiedliwosc.

Ktos pytal tutaj jakie to ma znaczenie czy znamy Prawde, czy nie znamy.
Teraz wiec powinien zobaczyc, ze ma znaczenie.

Te bowiem kobiety rozumne, ktore chca zyc rozumnie- te nie beda oszukane.
Te zas nierozumne- te beda oszukane.
Diabel odwola sie do ich serca, do ich litosci.
I tym je uwiedzie.
Przebiegly jest diabel !

Kto jednak rozumie, ze zamrozone jest martwe, bo zamrozone na smierc, ten nie da sie nabrac na podstep diabelski.

Coz bowiem nalezy uczynic z "zamrozonymi"?
To JEST Prawdziwa Odpowiedz: to samo co z martwym cialem ludzkim.

Lecz co uczyni ten kto wierzy, ze "zamrozone wciaz zyje, a jest tylko zamrozone"?
I jaki argument on znajdzie przeciwko "adopcji zamrozonych zarodkow"?

Jakze szatan jest przebiegly !
Bestia ma siedem glow i dziesiec rogow.
Glowa odpowiedzialna za "wiedze i postep nauki" pracowac bedzie nad tym aby "zamrozonych" nigdy nie zabraklo.
A glowa, ktora odpowiada za uwodzenie ludzi przy pomocy falszywej religii bedzie nawolywac do "litosci nad malenstwami powolanymi do zycia przez zlych ludzi".
"Coz mamy poczac, jesli zlo ciagle sie szerzy i nadal sa zli ludzie, ktorzy powoluja do zycia, a potem zamrazaja? Litujmy sie nad malenstwami, pozwolmy sie im narodzic !"- tak beda argumentowac Lucyferianie z Wielkiej Nierzadnicy, falszywego Kosciola, ktory rozsiadzie sie w Rzymie.
I tak bedzie sie krecil diaboliczny interes.
Jedni z Lucyferian beda "mrozic".
Inni Lucyferianie- nawolywac beda do "litosci" !
W ciemnosci, w ukryciu i pierwsi i drudzy beda sie smiali i beda szydzili z tych, ktorzy w nieswiadomosci wykonuja ich dzielo- z "pozytecznych idiotow".

Przebiegly jest diabel.
A glupi jest ten kto Slowu Bozemu nie wierzy.

Kto jednak wierzy, ten poznaje Prawde.
A pozytek z Prawdy jest wielki.
Kto Prawde poznaje -nie bedzie zwiedziony.
Nie urodzi diabla.
Bo lepiej nic nie urodzic, niz urodzic diabla, obraz Bestii.


Cz maja 09, 2013 5:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17569
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
MJ, proponuję, abyś skonsultował to, co tutaj nam piszesz, ze swoim biskupem pod kątem zgodności z nauczaniem Kościoła.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz maja 09, 2013 8:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Yarpen Zirgin napisał(a):
MJ, proponuję, abyś skonsultował to, co tutaj nam piszesz, ze swoim biskupem pod kątem zgodności z nauczaniem Kościoła.

Żyjesz tak jak Ci biskup mówi, że masz żyć? Nawet jeśli Twoje serce i rozum "krzyczą", że się z tym nie zgadzają?
Uważasz, że biskup zna receptę na życie lepiej od Ciebie bo..? Bo przeczytał parę książek więcej od Ciebie? Bo chyba nie dlatego, że przez niego Duch św. przemawia, bo to już nie od dziś wiadomo, że wśród ludzi kościoła ducha św. jak na lekarstwo.
Nie potrafisz sam wyciągać wniosków, tylko uwierzysz w coś dopiero wtedy jak biskup to potwierdzi?
Dlaczego bezgranicznie ufasz biskupowi ?
Zwłaszcza pod kątem słów o największym źle , które wyjdzie z Watykanu?
Pytam całkiem poważnie, bez kropli cynizmu.

_________________
Prz 3, 5-6


Cz maja 09, 2013 10:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17569
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
radozz napisał(a):
Uważasz, że biskup zna receptę na życie lepiej od Ciebie bo..?

W kwestiach związanych z wiarą i moralnością, a nie "recepty na życie", ma do tego powołanie od Boga. To Duch Święty ich ustanowił jako tych, którzy dbają o prawidłową wiarę, a nie ja.

Cytuj:
Zwłaszcza pod kątem słów o największym źle , które wyjdzie z Watykanu?

Kto i kiedy wypowiedział to ostrzeżenie?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Cz maja 09, 2013 10:43 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 31, 2011 12:45 pm
Posty: 613
Lokalizacja: Rzymski katolik
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Yarpen Zirgin napisał(a):
W kwestiach związanych z wiarą i moralnością, a nie "recepty na życie", ma do tego powołanie od Boga. To Duch Święty ich ustanowił jako tych, którzy dbają o prawidłową wiarę, a nie ja.

Widać jak dbają, w naszych posoborowych czasach.


Cz maja 09, 2013 11:06 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1818 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 122  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL