Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 22, 2020 11:42 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 19  Następna strona
 Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona? 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
radozz napisał(a):
Chyba, że wyłączy się rozum...


np. ok 2 mld katolików żyje "z wyłączonym rozumem"? :lol:


Cz lut 13, 2014 6:37 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 18636
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
nesto napisał(a):
radozz napisał(a):
Chyba, że wyłączy się rozum...


np. ok 2 mld katolików żyje "z wyłączonym rozumem"? :lol:

Nie wiadomo. Natomiast istnieje solidna podstawa do tego, aby przyjąć, że Ty masz wyłączony umysł, skoro zawyżyłeś liczbę katolików o ponad 800 mln.


Cz lut 13, 2014 6:42 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 11, 2010 10:25 pm
Posty: 598
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
Interesuje mnie skąd wziął się ten pogląd, że ludzie pisali pod natchnieniem, że uznano to za oczywistą prawdę.


Pogląd się wziął z wyobraźni, z potrzeby odsuniecia gloszonych poglądów "poza zasięg" krytykujacych, a Kosciól jest sędzią w swojej sprawie. Sam wymyśla swoje teorie i umieszcza je w wykreowanym wirtualnym swiecie.
Jakich dowodów oczekujesz ?

_________________
Mój Bóg ma związane ręce.


Cz lut 13, 2014 10:11 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
ciach- jak wyłączę umysł, zacznę sypać jak popadnie kary. Będzie usprawiedliwione (merss)


Cz lut 13, 2014 11:56 pm
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
bogdank67 napisał(a):
I Never Said... napisał(a):
Interesuje mnie skąd wziął się ten pogląd, że ludzie pisali pod natchnieniem, że uznano to za oczywistą prawdę.


Pogląd się wziął z wyobraźni, z potrzeby odsuniecia gloszonych poglądów "poza zasięg" krytykujacych, a Kosciól jest sędzią w swojej sprawie. Sam wymyśla swoje teorie i umieszcza je w wykreowanym wirtualnym swiecie.
Jakich dowodów oczekujesz ?

Oczywiście, że macie racje, Kościół jest niedoskonały, a czasem
nawet zły, ale prócz tego daje ludziom wiarę, nadzieje i miłość,której
wszyscy potrzebujemy, bez której nie istnieje życie.


Pt lut 14, 2014 7:50 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
nesto napisał(a):
np. ok 2 mld katolików żyje "z wyłączonym rozumem"? :lol:

Niekoniecznie, pisałem o ludziach, którzy zetknęli się z murem.
Nie dotyczy to jedynie katolików, dotyczy wszystkich ludzi bez względu na wyznawaną religię.
Ktoś tutaj pisał na forum, że dochodził do tego miejsca jakiś czas (bycia niewierzącym) i teraz ciężko już mu patrzeć na wiarę tak jak kiedyś.
Ludzie, którzy z wiary przeszli na niewiarę czasem tego żałują, żałują że pragnienie pogłębionej relacji z Bogiem doprowadziło ich, w konsekwencji, do jej utraty.
Żałują, że nie pozostali w miejscu w którym byli w swej duchowej wędrówce, woleliby cofnąć czas i nie znaleźć się w punkcie, w którym się znaleźli. ale czasu cofnąć nie sposób.
Jak zobaczyć światło kiedy przed oczami stosy przenikliwie zimnych cegieł?
Kiedy raz poczujesz przenikliwy chłód muru, ciężko Ci wymazać z pamięci to uczucie.

_________________
Prz 3, 5-6


Pt lut 14, 2014 9:30 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Na taki stan utajonej tęsknoty podaje się radę, by jednak nie rezygnować z modlitwy i praktyk religijnych. Nie odklepytanych paciorków, ale relacji z Kimś kto jest , kto do nas mówi a my nie potrafimy się dostroić. To chodzenie na Eucharystię z postawą wyczekiwania gdzieś pod chórem. To też szukanie. Z zewnątrz wygląda to jak idiotyczna rada, tak nie jest. Nie stawia się Bogu warunków czasowych. Szukajacie a znajdziecie...


Pt lut 14, 2014 9:54 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Brak wiary to nie przekonanie, że z nami jest coś nie tak i "nie potrafimy się dostroić".
To przekonanie, że nie ma do kogo się dostrajać.
Jak więc się modlić do kogoś kogo nie ma?
To właśnie ten czynnik, który powoduje, że sytuacja jest patowa.
Trzeba zacząć oszukiwać siebie, udawać, że nic się nie stało, że to tylko chwilowe, że zaraz wszystko wróci do "normy".
Dlatego pisałem o wyłączeniu rozumu, bo kto o zdrowych zmysłach będzie rozmawiał z kimś, w kogo istnienie nie wierzy?

_________________
Prz 3, 5-6


Pt lut 14, 2014 10:09 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
A skąd ta tęsknota? To poczucie, że coś jest nie tak? Ta tęsknota dotyczy także ludzi wydawałoby się spełnionych w życiu, którym nie powinno nic brakować. Są otoczeni miłością i sami kochają. Czują jednak, że to nie wszystko.

Nie opisuje się takich stanów u zwierząt. One wpadają w przygnębienie a nawet depresję z powodu ograniczenia im wolności, jest powód.


Pt lut 14, 2014 10:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
radozz napisał(a):
Jak więc się modlić do kogoś kogo nie ma?
To właśnie ten czynnik, który powoduje, że sytuacja jest patowa.
Trzeba zacząć oszukiwać siebie, udawać, że nic się nie stało, że to tylko chwilowe, że zaraz wszystko wróci do "normy".
Dlatego pisałem o wyłączeniu rozumu, bo kto o zdrowych zmysłach będzie rozmawiał z kimś, w kogo istnienie nie wierzy?

Nie jest tak, bo jeśli zaczynasz modlić się do kogoś o kim myślisz że nie istnieje, to jest to efekt istnienia jakiejś potrzeby, którą chcesz zaspokoić - zatem jest to zachowanie jak najbardziej racjonalne. Potrzeby która wcześniej mogłeś nie odczuwać ale teraz się ujawniła - Kościół naucza że pragnienie Boga wpisane jest w serce każdego człowieka. O ile u mnie na początku ta potrzeba była słaba i bliżej skonkretyzowana, to jednak domagała się jakiejś realizacji. To przecież nie wygląda tak, że będąc niewierzącym budzisz się rano i myślisz "co mi tam, zacznę się modlić" i robisz to udając przed samym sobą że Bóg istnieje.


Pt lut 14, 2014 11:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
merss napisał(a):
A skąd ta tęsknota? To poczucie, że coś jest nie tak? Ta tęsknota dotyczy także ludzi wydawałoby się spełnionych w życiu, którym nie powinno nic brakować. Są otoczeni miłością i sami kochają. Czują jednak, że to nie wszystko.

Poczucie, że coś jest nie tak, może się rodzić z wielu przyczyn.
Jedną z nich może być wpajanie nam od dziecka istnienia Boga, prowadzanie do Kościoła, wychowywanie w jedynie słusznej wierze.
Znaczna część ludzi w Kościele zatrzymała się na etapie wiary na poziomie "Biblia dla dzieci w obrazkach".
Porażające jest to, że zupełnie bezrefleksyjnie przechodzą nad tym do porządku dziennego, to doskonale obrazuje, że są po prostu zaprogramowani od małych lat na wiarę, nigdy jej nie szukali. Ona cały czas była.
Kiedy taki człowiek dochodzi do muru, to jednak wieloletnia indoktrynacja nie daje mu spokoju.
Czy ateista wychowywany w ateistycznym kraju czułby tak samo? Zapytajmy się np. Czechów.
Inną przyczyną może być to nieodłączne człowiekowi od zarania dziejów poczucie nadzwyczajności oraz niepogodzenie się z myślą, że jest się "przerwą między nicością a nicością".
Od tysięcy lat ludzie pragną pozostać nieśmiertelni, nie mogą sobie poradzić ze stratą swoich bliskich, w końcu nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że sami kiedyś odejdą w nicość - religia rozwiązuje te problemy.
I to pragnienie o którym piszesz, to wcale nie musi być pragnienie szukania Boga, a właśnie chęć posiadania pewności, że po śmierci... nie umieramy - a Bóg nam tę kłopotliwą sprawę załatwia.

_________________
Prz 3, 5-6


Pt lut 14, 2014 1:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
radozz napisał(a):
Od tysięcy lat ludzie pragną pozostać nieśmiertelni, nie mogą sobie poradzić ze stratą swoich bliskich, w końcu nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że sami kiedyś odejdą w nicość - religia rozwiązuje te problemy.

Przepraszam ale to jedna z rzeczy których ani nie rozumiałam wcześniej ani nie rozumiem teraz - dlaczego osoba niewierząca ma się bać śmierci? Dlaczego ma się bać nicości - przecież jej w tej nicości nie będzie. Poza tym jak na gruncie niewiary uzasadnić pragnienie nieśmiertelności jako powszechne doświadczenie człowieka, skąd ono pochodzi, kto lub co je wywołuje? Bo bez tego to pragnienie nieśmiertelności, niemożność pogodzenia się ze śmiercią wskazuje na istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej.


Pt lut 14, 2014 1:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
bergamotka napisał(a):
Przepraszam ale to jedna z rzeczy których ani nie rozumiałam wcześniej ani nie rozumiem teraz - dlaczego osoba niewierząca ma się bać śmierci? Dlaczego ma się bać nicości - przecież jej w tej nicości nie będzie.

Ja bym zadał nieco inne pytanie - dlaczego osoby wierzące boją się śmierci?
Przecież to ich cel, który wreszcie osiągają. Odejście do krainy wiecznej miłości.
Natomiast zarówno wierzący jak i niewierzący boją się śmierci z tego samego powodu.
Niewyobrażalny żal, za tym co odchodzi w niepamięć, za utratą bliskich, za tym, że już nigdy nie będzie się oglądać wschodów i zachodów słońca, nie poczuje się zapachu świeżo skoszonej trawy, nie będzie można delektować się świeżo zaparzoną kawą, nie przytuli się już nigdy swojego dziecka/mamy/taty/babci/siostry.
To strach o utratę wszystkiego co kochasz i wszystkiego co tutaj zostawiasz.
W niewierzącym ten strach powoduje, ogromną chęć uwierzenia.
Jednak lodowaty mur pozostaje bezlitośnie milczący i ani na milimetr nie zamierza ustępować z miejsca.

_________________
Prz 3, 5-6


Pt lut 14, 2014 1:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 2016
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
radozz napisał(a):
Ja bym zadał nieco inne pytanie - dlaczego osoby wierzące boją się śmierci?

Nie każdy wierzący boi się śmierci, bywało że święci z utęsknieniem na nią czekali a dokładniej na to co zacznie się po śmierci. Natomiast w przypadku pozostałych to niepewność, lęk przed karą, konsekwencjami. Wskaz religię w której wierzący ma zagwarantowaną "krainę wiecznej miłości" niezależnie od życia doczesnego.
Wiem że odwoływanie się do własnego przykładu to średni argument, ale równie średnie jest bazowanie na banałach niepopartych rzeczową argumentacją. Przed nawróceniem nie bałam się śmierci, a gdy zaczęło się moje nawrócenie myśl że mam przejść do wieczności była jedna z trudniejszych - abstrahując nawet od tego co ja miałabym tam robić. Bo wcześniej jedną z najbardziej ważnych dla mnie myśli była ta że wszystko kiedyś się kończy - nie tylko to co złe ale też tego co dobre. To było bardzo oczyszczające. Żadnych lodowatych murów nie czułam.


Pt lut 14, 2014 2:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
bergamotka napisał(a):
Nie każdy wierzący boi się śmierci, bywało że święci z utęsknieniem na nią czekali a dokładniej na to co zacznie się po śmierci. Natomiast w przypadku pozostałych to niepewność, lęk przed karą, konsekwencjami. Wskaz religię w której wierzący ma zagwarantowaną "krainę wiecznej miłości" niezależnie od życia doczesnego.
Wiem że odwoływanie się do własnego przykładu to średni argument, ale równie średnie jest bazowanie na banałach niepopartych rzeczową argumentacją. Przed nawróceniem nie bałam się śmierci, a gdy zaczęło się moje nawrócenie myśl że mam przejść do wieczności była jedna z trudniejszych - abstrahując nawet od tego co ja miałabym tam robić. Bo wcześniej jedną z najbardziej ważnych dla mnie myśli była ta że wszystko kiedyś się kończy - nie tylko to co złe ale też tego co dobre. To było bardzo oczyszczające. Żadnych lodowatych murów nie czułam.

Nie każdy wierzący boi się śmierci, jednak przyrównywanie świętych do zwykłych, szarych ludzi słabo oddaje istotę rzeczy.
Pamiętamy, że Jan Paweł II w godzinie swojej śmierci pocieszał ludzi, aby się nie lękali, lecz czy sam się nie lękał?
Tego nie wiemy.
Wiemy natomiast, że śmierci boją się ludzie niezależnie od wyznania czy jego braku, choćby z powodów które wymieniłem wyżej.
Ciężko mi się odnieść do Twojego przypadku, ponieważ nie znam całego jego obrazu.
Jeśli człowiek żyje zgodnie z wolą Boga to otrzymuje spokój ducha, wewnętrzną radość, nie ma miejsca na strach, dlaczego więc występował u Ciebie - sama musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć.

_________________
Prz 3, 5-6


Pt lut 14, 2014 2:18 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL