Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N kwi 05, 2020 3:50 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona
 Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 916
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Logika ludzka nie ma zastosowania do Boga. To przypisywanie cech ludzkich Bogu. Ona służy do opisywania tej rzeczywistości.
A Jezus wyraźnie wskazał, że ludzka logika nie jest Bożą, że Boże myśli są inne. Tak więc uzywanie tego narzędzia jest nieskuteczne, w myśl oczywiście treści zawartych w Biblii.


Jeśli tak jest faktycznie, że są dwie logiki tzn. że wszelkie wcześniej przytaczane myśli Jana Pawła II nt. dobra jako takiego, którego źródłem jest Bóg, są najzwyklejszym bełkotem, bo przecież logika ludzka nie jest Bożą. Więc co człowiek może wiedzieć o bożym dobru ?

Logika nie jest ludzka ani boska. Używany język podlega prawom logiki formalnej. Mowa naruszająca ich prawa nie jest w ogóle ludzką mową, ale jest bełkotliwym, niezrozumiałym używaniem słów, również treści zawartych w Biblii


N lut 16, 2014 11:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 9:56 pm
Posty: 3829
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Nie można przesadzać z tą logiką...tym bardziej, że logicznym są wnioski; możliwe, uzasadnione, lub nie.
Sztuczna inteligencja...będzie się takźe wymykała z logicznych stereotypów i praw.
A co bredni produkowała... :mrgreen: oczywiśćie w ramach które zaproponowałeś.


Pn lut 17, 2014 12:13 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13492
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
koneczny napisał(a):
Logika nie jest ludzka ani boska. Używany język podlega prawom logiki formalnej. Mowa naruszająca ich prawa nie jest w ogóle ludzką mową, ale jest bełkotliwym, niezrozumiałym używaniem słów, również treści zawartych w Biblii

Nie odwracaj znaczenie moich słów. Nie pisałam o braku zastosowania logiki w zakresie tego co napisałeś.
I człowiek staje przed tajemnicą Boga. Wie tyle, ile Bóg zechciał mu powiedzieć. Tajemnica pozostaje poza barierą naszego zrozumienia. Tajemnicą w grzechu pierworodnym jest i pozostanie stosunek wolnej woli do Łaski, a przez to samo stosunek Bożej mądrości i miłości do sprzeciwu człowieka.
Nie pisałam o sprawach objawionych człowiekowi, ale o tym, że człowiek nie uzyska dowodów ani na istnienie Boga, ani nie pozna natury Boga poza tym, co sam Bóg zechce człowiekowi objawić.


Pn lut 17, 2014 12:25 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 916
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Nie można przesadzać z tą logiką...tym bardziej, że logicznym są wnioski; możliwe, uzasadnione, lub nie.
Sztuczna inteligencja...będzie się takźe wymykała z logicznych stereotypów i praw.
A co bredni produkowała... oczywiśćie w ramach które zaproponowałeś.


Logiki nigdy nie za wiele, ale należy jasno odróżnić logikę od przeróżnych zastosowań logiki np. w naukach prawniczych, fizyce, informatyce itd. Gdzie prócz logiki dochodzą czynniki z poza logiki np. pragmatyzm polegający na uzyskaniu możliwie największej korzyści, koherencja polegająca na dążeniu do zgodności np. z autorytetem, obowiązującymi prawami itd.


Pn lut 17, 2014 12:34 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 916
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Nie odwracaj znaczenie moich słów. Nie pisałam o braku zastosowania logiki w zakresie tego co napisałeś.


W którym miejscu odwróciłem Twoje słowa ?
Używanie języka gdziekolwiek, również w objaśnieniach biblijnych, bez zasad logiki kończy się niezrozumiałym używaniem słów, ponieważ język ma swoje zasady a lekceważnie ich kończy się bełkotem.

Cytuj:
I człowiek staje przed tajemnicą Boga. Wie tyle, ile Bóg zechciał mu powiedzieć. Tajemnica pozostaje poza barierą naszego zrozumienia. Tajemnicą w grzechu pierworodnym jest i pozostanie stosunek wolnej woli do Łaski, a przez to samo stosunek Bożej mądrości i miłości do sprzeciwu człowieka.
Nie pisałam o sprawach objawionych człowiekowi, ale o tym, że człowiek nie uzyska dowodów ani na istnienie Boga, ani nie pozna natury Boga poza tym, co sam Bóg zechce człowiekowi objawić.


OK, tylko w jaki sposób określić, któremu człowiekowi Bóg zechciał cokolwiek objawić a który „gada” od rzeczy ? Skoro człowiek i Bóg to dwa różne światy, dwie różne logiki.


Pn lut 17, 2014 12:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13492
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
koneczny napisał(a):
w jaki sposób określić, któremu człowiekowi Bóg zechciał cokolwiek objawić a który „gada” od rzeczy ? Skoro człowiek i Bóg to dwa różne światy, dwie różne logiki.

Nie rozumiem kontekstu. Czy chodzi o prywatne objawienia? Całość Objawień mamy zamkniętą.

Cytuj:
W którym miejscu odwróciłem Twoje słowa ?

Nie opiszemy za pomocą logiki Boga. Nie znamy Go.
Wcześniej jednak pisałam, że poznawać to, co zapisane w prawie naturalnym potrafimy.
viewtopic.php?p=893096#p893096

Edit
Ludzie uznają, że logika to eliksir prawdy. A tu czytam wyznania bł. Jana Pawła II
Bardziej od forumł dogmatycznych ważne jest doświadczenie, obcowanie z Tym, który w nas żyje w sposób najbardziej rzeczywisty. To jego życie w nas, obcowanie jest siłą; jest źródłem świadectwa, które przemawia wobec wszystkich odmian ateizmu, sekularyzmu i 'śmierci Boga'. Człowiek człowiekowi bogiem <->człowiekiem stał się Bóg! Tę właśnie siłę musi każdy z nas odnajdywać stale. To najważniejsze!


Pn lut 17, 2014 1:53 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 916
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Cytuj:
Nie opiszemy za pomocą logiki Boga. Nie znamy Go.


Logika niczego nie opisuje, mówi m.in. o pewnych zasadach wg których należy budować zdania, czy analizować pojęcia, warunkujące zrozumiały przekaz treści o czymkolwiek, również o Bogu.

Cytuj:
Edit
Ludzie uznają, że logika to eliksir prawdy. A tu czytam wyznania bł. Jana Pawła II
Bardziej od forumł dogmatycznych ważne jest doświadczenie, obcowanie z Tym, który w nas żyje w sposób najbardziej rzeczywisty. To jego życie w nas, obcowanie jest siłą; jest źródłem świadectwa, które przemawia wobec wszystkich odmian ateizmu, sekularyzmu i 'śmierci Boga'. Człowiek człowiekowi bogiem <->człowiekiem stał się Bóg! Tę właśnie siłę musi każdy z nas odnajdywać stale. To najważniejsze!


Między logiką a tym co pisze bł. Jan Paweł II nie musi być żadnej niezgodności. Po pierwsze używając narzędzi logicznych można zanalizować powyższy tekst, starać się zrozumieć, o co właściwie chodzi (co często nie jest bynajmniej oczywiste). Można po drugie badać, czy nie ma w powyższym przykazaniu sprzeczności wewnętrznej.


Wt lut 18, 2014 12:53 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
merss napisał(a):
Ja myślę, ja uważam, ja pracuję na sloganach myślowych (które błędnie przyjmuję sobie jako kryterium obiektywności)

Tak, ja przedstawiam mój punkt widzenia, wyrażam swoją opinię, bo bardzo nie wiele jest rzeczy, których mogę być w 100% pewny, (dlatego tak często to zaznaczam, mogę tego nie robić jeśli Ci to przeszkadza) katolicy za to wiedzą wszystko "na pewno".
Cytuj:
ja szukam usprawiedliwienia...


Po prostu chcę się dowiedzieć jak inni (katolicy) radzą sobie z akceptowaniem tego, czego ja zaakceptować nie potrafiłem.

Cytuj:
Nie potrafiłeś odnieść się do meritum tego co napisałam

Ty też nie odniosłaś się w pełni do tego o co zapytałem.
Czy Bóg jest odpowiedzialny za kataklizmy? Za to, że rodzą się dzieci z bardzo poważnymi wadami genetycznym, które uniemożliwiają im życie "w pełni"? Czy Bóg jest odpowiedzialny za cierpienie na Ziemi, niewynikające bezpośrednio z "wolnej woli innych osób"?

Jeżeli chodzi o aspekty psychologiczno-biologiczne, to moja wiedza jest zdecydowania zbyt mała, abym mógł się do tego odnieść.

Cytuj:
A co może wiedzieć o wierze człowiek, który utożsamia Boga/wartości z tym, że Kościół coś nakazuje i czegoś zabrania.


Utożsamiam wiarę w Boga chrześcijańskiego z Kościołem katolickim i wszystkimi jego dogmatami, nie powinienem ?

Cytuj:
Bo ja wiem lepiej co jest dobre i złe.

Dobro i zło to raczej subiektywne odczucia, a ja wolę kierować się własnymi odczuciami i własnym rozumem, niż dać sobie narzucić poglądy systemu opartego na absurdalnych założeniach.

@Bergamotka
Cytuj:
Oczywiście zaraz możesz się spierać że ty wnioski wyciągasz np. z własnych obserwacji – ale przecież wtedy czynisz założenie, że rzeczywistość jest w ogóle obserwowalna i poznawalna, skąd w ogóle pewność że jesteś w stanie cokolwiek zaobserwować. Od aksjomatów nie da się uciec.

Tak, zgadza się, przyjęcie tego "aksjomatu" byłoby niezgodne z tym jak postrzegam rzeczywistość. I owszem, nie mam pewności, że cokolwiek mogę zaobserwować, nie wiem też, czy całe moje życie nie jest np. snem, ale bladego pojęcia nie mam jak bym mógł się z tego snu wybudzić, więc czy pozostaje mi coś innego niż tyle życie wg tej wyimaginowanej rzeczywistości, która mi się właśnie śni?

Cytuj:
Nie chcesz tego przyjąć to nie przyjmuj (siłą nikt tego na Tobie nie wymusza), ale nie nie zasłaniaj że nie możesz tego zrobić bo nie otrzymałeś 'powodów' albo że aby je przyjąć musiałbyś uwierzyć. Przyjęcie czegoś jest pewnym procesem myślowym, który w zasadzie polega na wyjście poza własną perspektywę i wejście w inną niż własna – jeśli uważasz że możesz się mylić możesz to zrobić aktem woli. Nadto nigdy nie spotkałeś się że ktoś mówi "dobrze przyjmijmy że jest tak jak mówisz" nie po to by się z czymś od razu zgodzić ale poddać to krytyce?


No tak, ale aby w ogóle można było ruszyć z miejsca, to trzeba przyjąć też kolejne założenia, że przesłanie Biblii nie uległo zmianie mimo braku oryginalnych tekstów, że nie można jej w całości traktować dosłownie, że tylko Kościół wie, jak ją poprawnie interpretować itd.
Właściwie to całą wiarę katolicką należałoby po prostu "przyjąć".

Gdybym miał wszystko tak "przyjmować" to w zasadzie musiałbym przyjąć nieskończoną ilość założeń (może bajka o jednorożcach jest oparta na faktach? Powinienem to "przyjąć"?)

Biblię można poddać krytyce tylko przyjmując kolejne założenia (część z nich wymieniłem powyżej), w przeciwnym wypadku (przynajmniej w tej rzeczywistości, w której ja żyję) ten pogląd zostałby tak szybko odrzucony jak został przyjęty.

@raddoz
Cytuj:
Byłeś kiedyś wierzący, czy Twoja niewiara istnieje od najmłodszych lat?

Byłem wierzący (albo raczej za takiego się uważałem) dopóki nie uświadomiłem sobie w co tak na prawdę wierzę.


Wt lut 18, 2014 1:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 05, 2007 9:56 pm
Posty: 3829
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
Mnie nie odpowiedziałeś...łatwiej jest krytykować czyjeś odpowiedzi? :mrgreen:


Wt lut 18, 2014 7:52 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
Byłem wierzący (albo raczej za takiego się uważałem) dopóki nie uświadomiłem sobie w co tak na prawdę wierzę.

Czyli tak jak pisałem.
Czasem bezpieczniej jest pozostać na poziomie "Biblii dla dzieci w obrazkach", niż zacząć ruszać z miejsca, bo chcąc zrobić krok w przód robimy 3 kroki w tył.

_________________
Prz 3, 5-6


Wt lut 18, 2014 9:15 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13492
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
Po prostu chcę się dowiedzieć jak inni (katolicy) radzą sobie z akceptowaniem tego, czego ja zaakceptować nie potrafiłem.

Przyjmują, że istnieje obiektywna prawda, tyle.
Cytuj:
Czy Bóg jest odpowiedzialny za kataklizmy? Za to, że rodzą się dzieci z bardzo poważnymi wadami genetycznym, które uniemożliwiają im życie "w pełni"? Czy Bóg jest odpowiedzialny za cierpienie na Ziemi, niewynikające bezpośrednio z "wolnej woli innych osób"?

Zapytaj konecznego jak to rozebrać od strony logicznej i piszę sama zaciekawiona.
Od strony religijnej mamy powiedziane: tajemnica zła i nieprawości, tajemnica dobra, tajemnica stosunku Łaski do nieposłuszeństwa człowieka, tajemnica...Pewność, że Bóg wie co robi prowadząc ten świat tak, nie inaczej, nie naruszając woli ludzi.
Cytuj:
Utożsamiam wiarę w Boga chrześcijańskiego z Kościołem katolickim i wszystkimi jego dogmatami, nie powinienem ?

To litera Prawa. A jego duch? Jakie zadanie ma Kościół? To zadanie najważniejsze. O co tu chodzi, tak naprawdę?
Cytuj:
Dobro i zło to raczej subiektywne odczucia, a ja wolę kierować się własnymi odczuciami i własnym rozumem, niż dać sobie narzucić poglądy systemu opartego na absurdalnych założeniach.

Jeśli zakładasz, że dobro i zło są subiektywne, nie ma miejsca na Boga. Sam się na niego kreujesz. Nie zrobisz nawet kroku do przodu. Człowiek wierzący przyjmuje, że one mają charakter obiektywny i zawiera je Dekalog, który należy odczytywać poprzez przykazania Miłości. A przykłady zachowań masz np w NT.


Wt lut 18, 2014 11:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1774
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
No tak, ale aby w ogóle można było ruszyć z miejsca, to trzeba przyjąć też kolejne założenia, że przesłanie Biblii nie uległo zmianie mimo braku oryginalnych tekstów, że nie można jej w całości traktować dosłownie, że tylko Kościół wie, jak ją poprawnie interpretować itd.

Święty Paweł w liście do Hebrajczyków napisał "Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca." I nie przejmował się tym czy że kanon świętych pism dla chrześcijaństwa nie został jeszcze ustalony. Jak powiedziało się A (Pismo Święte to tekst natchniony przez Boga) to konsekwencja wymaga powiedzieć też B, tzn. przestać go traktować jako dzieło literackie z takim czy innym przesłaniem czy przedmiot li tylko naukowych dociekań. Merss wcześniej Ci już napisała bibliści są zarówno wierzący jak i niewierzący.
I Never Said... na początku myślałam że wiara to jest coś co ogarnia się od strony intelektualnej - że w zasadzie zasadzie mam to co trzeba na przynajmniej elementarnym poziomie (katechizacja) tylko problemem jest połączenie tego, bo w wierze chodzi o to że poszczególne klocki tej wiedzy którą się ma łączą się jakoś i zaczynają tworzyć nową jakość. Okazało się że jest zupełnie inaczej, a intelektualne czy quasi - intelektualne dywagacje przy tym to nuda bo Bóg jest fascynujący. Wyluzuj i się przekonaj:)


Wt lut 18, 2014 11:48 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
Czy Bóg jest odpowiedzialny za kataklizmy? Za to, że rodzą się dzieci z bardzo poważnymi wadami genetycznym, które uniemożliwiają im życie "w pełni"? Czy Bóg jest odpowiedzialny za cierpienie na Ziemi, niewynikające bezpośrednio z "wolnej woli innych osób"?
To wszystko jest wynikiem egzystencji, ale człowiek
tłumacząc sobie nieszczęścia jako karę musiał znaleźć kogoś,
kto tę kare zsyła. Bóg pasował do tego najlepiej, więc
wybór padł na Niego.Potem zrodził się problem jak dobry
Bóg może czynić takie złe rzeczy ludziom, którzy
Go kochają i tu się dopiero zaczynają wywody.
A Bóg człowieka kocha i po co miałby go krzywdzić.


Wt lut 18, 2014 11:49 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
kosiarz napisał(a):
Mnie nie odpowiedziałeś...łatwiej jest krytykować czyjeś odpowiedzi? :mrgreen:

Rozumiem, że miało chodzić o to:
kosiarz napisał(a):
To może ty mnie w logiczny sposob i przekonywujący z sensownymi argumentami przekonasz, że coś się samo zrobiło, stworzyło? Podaj przykład samo-stworzenia? Obojętne czego.
?

Nie przekonam Cię, bo ja nic takiego nie twierdzę. w Tej kwestii przyjmuję raczej postawę agnostyczną. Nie uważam jednak, aby wszystkiemu czego nie potrafię wyjaśnić/zrozumieć miał przypisywać Boga.
Całkiem możliwe, że kilka tysięcy lat temu w starożytnej Grecji ludzie nie rozumiejąc jak powstają błyskawice przypisali ich powstawanie Bogu.
Tak narodził się mit o Zeusie...

Ponoć jak się połączy materię i antymaterię to wzajemnie się unicestwiają, może ten proces da się odwrócić ?
Może za "jakiś czas" nauka rozwinie się do tego stopnia, że będziemy mogli to wyjaśnić?

Poza tym, ciągle nie rozumiem jaki jest związek między "bytem odpowiedzialnym za powstanie wszechświata", a Bogiem, któremu zależy na szczęściu istot mieszkających na jednej z bilionów(?) planet we wszechświecie, mającego zdolność do karania ich za złe uczynki i nagradzającego za dobre, nieobojętnego na los ludzi, który 2 tys lat temu zesłał swojego Syna tzn. Siebie Samego, aby narodził się z dziewicy i umarł na krzyżu, po to by ludzie mieli możliwość życia wiecznego w niebie, czymkolwiek ono jest... chyba nie muszę kontynuować?


@merss
Cytuj:
Przyjmują, że istnieje obiektywna prawda, tyle.

To znaczy nie analizują, nie poddają krytyce, nie rozważają innych możliwości, tylko po prostu przyjmują?

Cytuj:
To litera Prawa. A jego duch? Jakie zadanie ma Kościół? To zadanie najważniejsze. O co tu chodzi, tak naprawdę?

Taa... no właśnie nie wiem o co tu chodzi...

Cytuj:
Jeśli zakładasz, że dobro i zło są subiektywne, nie ma miejsca na Boga. Sam się na niego kreujesz. Nie zrobisz nawet kroku do przodu. Człowiek wierzący przyjmuje, że one mają charakter obiektywny i zawiera je Dekalog, który należy odczytywać poprzez przykazania Miłości.


Tzn. "kodeks moralny" spisany kilka tysięcy lat temu, zawierający przykazania, które uznają za grzech także odczucia niezależne od woli?

Są ludzie, dla których jedzenie mięsa w piątek jest złe, dla mnie nie, dlatego dobro i zło oceniam jako subiektywne.

Chyba mimo wszystko wolę kierować się własnymi odczuciami i własnym rozumem, i nie kreuję się na Boga, bo nikomu nic nie narzucam.

Cytuj:
A przykłady zachowań masz np w NT.

Są tam też przykłady zachować (głównie w ST) z którymi kategorycznie się nie zgadzam (pod względem moralnym), co więcej, również Kościół się z nimi nie zgadza.
Dlatego nie uważam Biblii za autorytet moralny.


@bergamotka
Cytuj:
Święty Paweł w liście do Hebrajczyków napisał[...]

Toż to błędne koło...

Cytuj:
Bóg jest fascynujący.

Nauka też ;)

Cytuj:
Wyluzuj i się przekonaj:)

Próbowałem, nie wyszło ;)

@radozz
Cytuj:
Czyli tak jak pisałem.
Czasem bezpieczniej jest pozostać na poziomie "Biblii dla dzieci w obrazkach", niż zacząć ruszać z miejsca, bo chcąc zrobić krok w przód robimy 3 kroki w tył.


To by wyjaśniało, dlaczego w Polsce 96%(?) ludzi uważa się za wierzących.


Wt lut 18, 2014 3:24 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13492
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niewierząca osoba - czy mogłaby zostać zbawiona?
I Never Said... napisał(a):
To znaczy nie analizują, nie poddają krytyce, nie rozważają innych możliwości, tylko po prostu przyjmują?

A co sprzecznego z dobrem człowieka zawiera Dekalog? Jakie masz narzędzia, by to podważyć? Dlaczego wybrałeś ten a nie inny sposób dochodzenia do rozstrzygnięć?
Cytuj:
Taa... no właśnie nie wiem o co tu chodzi...

To masz problem badawczy.
Cytuj:
Tzn. "kodeks moralny" spisany kilka tysięcy lat temu, zawierający przykazania, które uznają za grzech także odczucia niezależne od woli?

Woli czego? Pożądania? Bo myślisz po zwierzęcemu a sądzisz, że to ludzkie? Bo 'świat' mówi po zwierzęcemu? Bo masz to wpisane w naturę? To nam wpisano, to ludzkie pęknięcie. Albo będziesz korzystał z kodu pożądania, albo się zorientujesz, że jesteś kimś innym. Wdrukowane ewolucyjnie jest silne. To szóste Przykazanie jest najgorsze...gdyby go nie było...Mam prawo!
Cytuj:
Są ludzie, dla których jedzenie mięsa w piątek jest złe, dla mnie nie, dlatego dobro i zło oceniam jako subiektywne.

Nic nie słyszałam, że niejedzenie mięsa w piątek stanowi przykazanie Boże. Do tego obowiązuje tylko lokalnie.
Cytuj:
Chyba mimo wszystko wolę kierować się własnymi odczuciami i własnym rozumem, i nie kreuję się na Boga, bo nikomu nic nie narzucam.

Silne odczucia i przymus myslenia ja siam to biologia.
Cytuj:
Dlatego nie uważam Biblii za autorytet moralny.

To o co chodzi? O trollowanie na forum?
Powiedziałam Ci na wstępie, że zsuwasz się po równi pochyłeś i już tylko szukasz wytłumaczenia, by odejść do 'siebie'. Nie dochodzisz do prawdy, bo jej znasz i nie nie chcesz poznać. Zakładasz, że Ci nie odpowiada. Nie zatrzymam Cię dziś, nie mam takiej mocy. Rozmowy zinterpretujesz na swoją korzyść. Tak to działa. Bez urazy.


Wt lut 18, 2014 4:10 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 271 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL