Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn kwi 06, 2020 3:55 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Jak wygląda BÓG? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13497
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jak wygląda BÓG?
Czy obdarowując niektóre stworzenia wolnością, Bóg nie umniejszył swej władzy nad aktorami tej sceny? Niektórzy aktorzy uznać mogą, że są równie wspaniali i zacząć reżyserować swe własne spektakle. I pozwoli im na to.
Zastanawiają mnie Boże ostrzeżenia. One nie mówią o zagrożeniu czasowego i dotkliwego odpokutowania za odmowę posłuszeństwa. One grzmią wiecznym potępieniem.
U Marka (5) czytamy:
Zapytał go też: "Jak ci na imię?" Odpowiedział Mu: "Moje imię Legion, bo wielu nas". 10 I prosił Go bardzo o to, aby ich nie odsyłał poza tę krainę. 11 A pasło się tam na stoku góry wielkie stado świń. 12 Poprosiły Go zatem mówiąc: "Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie weszli". 13 Pozwolił im. Wyszły więc duchy nieczyste i wstąpiły w świnie. Wtedy stado - około dwóch tysięcy - rzuciło się ze stromego urwiska do jeziora i w tym jeziorze utonęło.
Dziś podczas homilii usłyszałam, że Jezus pozwolił opanować tych, którzy już nic dobrego nie są w stanie uczynić. Oddał ich na pastwę Złego. Pozwolił zginąć.


N kwi 13, 2014 1:46 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 509
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak wygląda BÓG?
Na większą wydajność mnie jakoś nie stać, więc dopiero dziś, sorry.
Zacznę może od tej kwestii
Cytuj:
Zastanawiają mnie Boże ostrzeżenia. One nie mówią o zagrożeniu czasowego i dotkliwego odpokutowania za odmowę posłuszeństwa. One grzmią wiecznym potępieniem.

Otóż uważam, że wieczność potępienia – na przykład mieszkańców Sodomy i Gomory – należy rozumieć jako wyrok wydany dla określonej formy (istot cielesnych), określonej mentalności (starożytny, pogański świat) a w tym dla określonego pakietu wartości (wartości oscylujących wokół ciała i dóbr tego świata). Dla tej właśnie, konkretnej populacji, w tymże miejscu i czasie został wydany wyrok wiecznego zatracenia. Nigdy już w takim składzie, formie i świetle tamtejszej doktryny, i obyczajów ci ludzie się nie pojawią. Jest to, umieszczone w ciągu podobnych, dydaktyczne zdarzenie mające na celu zmianę sposobu postrzegania świata i jego Stwórcy.
Jednak człowiek to nie tylko ciało. To również dusza i nieśmiertelny, dany od Boga duch. Dlatego też, mimo wyroku wiecznego zatracenia ludzie ci pojawią się na Sądzie na którym to, o dziwo, nie będą tymi z 'najniższej półki'.

Najważniejszym jest dostąpienie zbawienia w nowym świecie, ciele i nowym pakiecie wartości. Każda inna forma, miejsce i czas natomiast są przemijalnymi narzędziami dla osiągnięcia tego finalnego celu.


Pn kwi 14, 2014 4:54 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13497
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jak wygląda BÓG?
To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną. Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców.(Jr 17,5-8)
Jest to tekst o charakterze mądrościowym. Mamy tu dwa przeciwstawne obrazy: z jednej strony bezpłodny i nie dający szczęścia los tych, którzy są przeklęci przez Pana; z drugiej zaś tych, którym On błogosławi.

A w NT?
Panie, otwórz nam! (Łk12, 36). Drzwi pozostały zamknięte. Nierozsądne panny nie weszły na ucztę. Nie czuwały, pozostały na zewnątrz drzwi.

Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i otchłani (Ap1, 18).
To władza Boska. Do kogo jednak kierowane są te słowa? Do ludzi wierzących, czyli ludzi wewnątrz tych drzwi (podobnie jak wejście po zmartwychwstaniu do apostołów). Tu nie chodzi o ludzi na zewnątrz, którzy zostali wykluczeni z uczty (i tak nie wiemy kto tam jest; odczytuję, że chyba są tacy). Jezus przechadza się tutaj wśród świeczników symbolizujących wspólnoty, czyli sam wgląda w ich stan duchowy (Ap2,1).

Tak sobie wspomnialam ową delikatność, ktorą mi wypomnialeś w mówieniu o Bogu, jakby cukierkowym i rozumiejącym aż po żebrzacym wiary człowieka. Coś w tym jest. Tajemnicę Boga widzimy dziś raczej w aspekcie Jego nieodpartego uroku, Bóg potrafi bowiem uwodzić. Chyba jest dużo we mnie takiego obrazu Boga. Pocieszam się, że Jan, który znał Pana, upadł przed jego Majestatem jak to napisał w Apokalipsie.
To drugi aspekt tajemnicy Boga o którym mało się dziś mówi. To prawda, zaniedbuje się bogobojność, która wzbudza głęboką obawę, aby w niczym nie naruszyć delikatnej więzi z Bogiem. Człowiek bogobojny nie tyle boi się Boga, ale własnej głupoty i słabości, która może sprawić, że od Boga odejdzie. Dlatego stara się przylgnąć do Boga. Dobrze wyraża postawę takiego człowieka Ps.119
Panie, jak owca, która zginęła- szukaj sługi Twego. bo zapominam o Twoich nakazach.


Pn kwi 14, 2014 6:26 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt cze 03, 2011 12:45 am
Posty: 193
Płeć: mężczyzna
Post Re: Jak wygląda BÓG?
Nie sądzisz ,ze to głupie pytanie ??


Śr kwi 16, 2014 2:55 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 509
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak wygląda BÓG?
merss napisał(a):
Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i otchłani (Ap1, 18).
To władza Boska. Do kogo jednak kierowane są te słowa? Do ludzi wierzących, czyli ludzi wewnątrz tych drzwi (podobnie jak wejście po zmartwychwstaniu do apostołów).

Do ludzi wierzących, którzy... miłują nieprzyjaciół swoich. Do tych, którzy są gotowi życie oddać za bliźniego swego. To dzieło Chrystusa, którego tu przywołujesz.
Ty natomiast szczęśliwa jesteś bo jesteś... wewnątrz.
Dlaczego tak się cieszysz? [...]Cóż masz, czego byś nie otrzymał(a)? A jeśliś otrzymał(a), to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał(a)? 1 Koryntian 4:7
A jeśli wszystko otrzymaliśmy... Od Boga, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami... Który pragnie nas wszystkich zbawić... To czym jest wszelkie wewnątrz i zewnątrz?
Czym jest w świetle:
Jak obok zła - dobro, a obok śmierci - życie, tak obok bogobojnego - grzesznik.
Patrz na wszystkie dzieła Najwyższego, jak występują parami, jedno obok drugiego.
Syracha 33:13,14
Wszystko idzie parami, jedno naprzeciw drugiego, i nie mają żadnego braku;
przez jedno umacnia dobro drugiego, a któż się nasyci, patrząc na Jego chwałę?
Syracha 42:24,25
Czy nie objawieniem Jego pełni? Pełni, która nie może mieć braku. Którą objawia postawa wobec tego właśnie zewnątrz. Dla którego to zostało wszystko stworzone. Dla którego myśmy się pojawili na świecie. Dla którego Chrystus dopełnił swego dzieła.
Jeśli więc przytaczasz:
Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i otchłani (Ap1, 18).
to w jakim celu? Czy mając na myśli kontynuację:
To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, co ma klucz Dawida, Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, a nikt nie otwiera.
i wniosek, że, gdy wszystko nowym się pojawi*, śmierć i otchłań zostaną tymi kluczami zamknięte?
___________________
*I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe. I mówi: Napisz: Słowa te wiarygodne są i prawdziwe. Apokalipsa 21:5
I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. Apokalipsa 21:1
I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. Apokalipsa 21:4


Pt kwi 18, 2014 7:04 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 509
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak wygląda BÓG?
Cytuj:
Tak sobie wspomnialam ową delikatność, ktorą mi wypomnialeś w mówieniu o Bogu, jakby cukierkowym i rozumiejącym aż po żebrzacym wiary człowieka. Coś w tym jest. Tajemnicę Boga widzimy dziś raczej w aspekcie Jego nieodpartego uroku, Bóg potrafi bowiem uwodzić. Chyba jest dużo we mnie takiego obrazu Boga. Pocieszam się, że Jan, który znał Pana, upadł przed jego Majestatem jak to napisał w Apokalipsie.

Hmmm, delikatne to, ciepłe i... kobiece. Normalne i naturalne. Masz prawo, jak każdy człowiek, do swej relacji z Bogiem. Jednak świat czeka na coś więcej. Żąda odpowiedzi dlaczego Bóg jest okrutny? Dlaczego będąc taką potęgą jest zarazem tak bezradny?
W odpowiedzi, jak wolisz, możesz próbować szukać prawdy lub kolejny raz uruchomić jakże dobrze wszystkim znaną dogmatyczno-ogłupającą maszynkę, po kilku postach 'wypluwając' mnie tu jako kolejnego laika, który ubzdurał sobie dociekać czym i kim jest Bóg. Dołączy do Ciebie jeszcze kilku specjalistów w tej branży i po robocie. I kolejny też raz ktoś inny machnie ręką mówiąc: jak zawsze, nic nowego, żadnej odpowiedzi, nie warto nawet czytać...

Świat traci swego Boga i wydaje się, że nie ma ani jednego który by Go potrafił światu przywrócić.

A Jan...? Myślisz, że upadł przed Nim jak przed dobrym wujkiem...? Ja mam nadzieję, że nie. Że upadł przed Jego potęgą, którą my zagubiliśmy w... mateczkach, obrazkach, sukienkach, kwiatkach, coraz bardziej uniżonych jękach i wielu innych bzdurach zatracając właśnie to przed czym, mam nadzieję, upadł Jan.


Pt kwi 18, 2014 1:35 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13497
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Jak wygląda BÓG?
Ja jestem laikiem. Nie mam nawet humanistycznych studiów, ale dalekie od teologii. Pomyślę o tym co napisałeś, ale nie teraz, bo kończę przygotowania świąteczne, te zwiazane z przygotowaniem stołu dla rodziny. I odpowiem jak laik mając świadomość luk, których nie dostrzegam. Wówczas dostarczę tego co zauważyłam w Biblii. Apokalipsa opisuje potężnego Boga, którego poprzedza cisza....nikt nie drgnie. W innych miejscach Biblii mamy podobne odniesienia.

Nie rozwiążemy problemu zbawienia wszystkich, bo teksty biblijne nie daja jednoznacznych wskazówek. Jan Paweł II w swoich Notoatkach zatrzymal się w miejscu...wiemy, że zostal potepiony szatan.

Na razie przedstawiam kilka cytatów, które pochodzą z Elementarza Benedykta XVI. Trudno z tego odczytać zachwyt dotyczący powszechnego zbawienia. Tylko, czy oznacza to, że to zadowolenie, że jest się po wewnętrznej stronie drzwi?

(...)Specyfiką chrześcijaństwa jest przekonanie o powadze życia ludzkiego; są w życiu sprawy nieodwołalne i istnieje nieodwołalne zniszczenie i chrześcijanin musi być świadomy tej rzeczywistości.(...)

(...)Aktualnym ustrojem świata jest śmierć. Jednak ta bariera nie zniewala Boga. On może działać.(...)

(...)poprzez śmierć człowiek wkracza w rzeczywistość niczym nie przesłonioną, wkracza w prawdę. Zajmuje teraz takie miejsce, jakie mu się rzeczywiście należy. Skończyła się maskarada, fikcje i pozory. Człowiek jest już tylko tym, kim jest w rzeczywistości. Sąd polega na zrzuceniu wszystkich masek, ktore dokonuje się w śmierci. Sąd jest samą prawdą, objawieniem się prawdy. Ale ta prawda nie jest jakimś obojętnym neutrum. (...)

(...) W Chrystusie i przez Chrystusa Bóg jest miarą prawdy dla człowieka. (...)

(...)Niewielu znajdzie się ludzi, których zycie jest całkowicie czyste i spełnione. Miejmy nadzieję, że niewielu też znajdzie się ludzi, których życie stało się nieuleczalną, totalną negacją. Mimo wszelkiej zawodności, tęskota za dobrem zwykle pozostaje determinującym czynnikiem. Bóg może pozbierać skorupy i coś z nich zrobić. Ale potrzebujemy końcowego oczyszczenia, właśnie czyśca, gdzie spojrzenie Chrystusa, by tak rzec, jeszcze raz nas przepala. Dopiero dzięki temu oczyszczającemu spojrzeniu stajemy się zdolni dojść do Boga i możemy zamieszkać u Niego.(...)

(...)Przepaść, ktora nazywamy piekłem, wybiera sobie sam człowiek. Rzecz polega w istocie na tym, że człowiek chce być całkowicie samodzielny. Piekło to chcieć być tylko sobą, wynik zamknięcia się człowieka w sobie. I na odwrót-do istoty tego, co nazywamy niebem należy, że można je tylko otrzymać, tak jak piekło można tylko dać sobie. Niebo, wypełnienie miłości, jest zawsze darem. Piekło jest osamotnieniem tego, który nie chce niczego przyjąć, odrzuca swój status żebraka i chce polegać na sobie (...)

(...) istnieje upadla wolność, istnieje szatan. (...)Do prawdziwego męstwa należy, aby nie bagatelizować niebezpieczeństwa, lecz zdawać sobie sprawę z całego wymiaru rzeczywistości. I to własnie wyjaśnia fenomen 'stopniowania' przekazu PŚ, odnoszącego się do szatana, im bardziej stoi człowiek po stronie Boga, ty, bardziej też rośnie jego realizm, tym jaśniej ukazują mu się kontury rzeczywistości, tym jaśniejsza staje się tez dla niego rzeczywistość sprzeczna ze świętością. Piękne maski szatańskie nie zwiodą już tego, który wszystko widzi od strony Boga.(...)


Pt kwi 18, 2014 2:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 509
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Jak wygląda BÓG?
@merss
Cytuj:
Nie rozwiążemy problemu zbawienia wszystkich, bo teksty biblijne nie daja jednoznacznych wskazówek.

Jeśli zbawieniem jest życie wieczne to jego przeciwieństwem powinna być wieczna śmierć. Wiemy jednak, że śmierć zostanie pokonana*. Śmierć w ogóle. Podkreślam to dlatego, gdyż śmierć w swej naturze/zasadzie została pokonana już przez Jezusa. Fragment więc, że: zostanie pokonana nie dotyczy tego, lecz faktu w przyszłości – różnego od zmartwychwstania Chrystusa. Dotyczy momentu usunięcia śmierci w ogóle...

Kolejnym, współbrzmiącym z poprzednim, argumentem jest fragment(y) z Apokalipsy, który potwierdza, że śmierci już nie będzie, bo wszystko zostało uczynione na nowo gdyż pierwsze rzeczy przeminęły**

Nie można jednak nie zauważyć fragmentów mówiących o śmierci. Drugiej śmierci w jeziorze ognia***. Śmierci, której doświadczą zarówno potępieni przez Sąd, Szatan, jak i samo piekło również...
Przyjmując mimo wszystko fragmenty o usunięciu śmierci (1Kor 15:26; Apok 21:1,4) za nadrzędne (rozstrzygające w tej kwestii) uważam, że, podobnie jak pierwszej, drugiej śmierci również można będzie odebrać umarłych. Za wskazówkę natomiast w tym względzie uważam fragment z Zachariasza:
I tę trzecią część poprowadzę przez ogień, oczyszczę ją, jak oczyszcza się srebro, i wypróbuję tak, jak złoto próbują. I wzywać będzie mego imienia - a Ja wysłucham, i będę mówił: Oto mój lud, a on powie: Pan moim Bogiem. Zachariasz 13,9
Cytuj:
są w życiu sprawy nieodwołalne i istnieje nieodwołalne zniszczenie i chrześcijanin musi być świadomy tej rzeczywistości.(...)

Nic co jest wieczne nie zginęło i nie zginie. Giną formy powołane do istnienia czasowego czyli „przemijalny obraz i cień rzeczy wiecznych...”. Obraz i cień w których dokonuje się zbawienie. W których pokonywana jest śmierć, która akurat tutaj (w tychże: obrazie i cieniu) w pełni się aktywuje. Nie można więc traktować zniszczenia szaty (ciała), czy scenografii (materialnego świata) za fakt mający większą wagę od zniszczenia... teatralnego kostiumu.
Cytuj:
(...)Aktualnym ustrojem świata jest śmierć. Jednak ta bariera nie zniewala Boga. On może działać.(...)

Nie ujmując niczego Benedyktowi XVI i pozostając przy teatralnej terminologii powiem, że jest to stwierdzenie typu: pomimo iż na deskach Teatru Wielkiego Hamlet setny raz doświadczył śmierci to jednak ta bariera nie zniewala prezydenta Polski. On może działać nadal...
Myślę, że komentarz jest tu zbyteczny.
_________________________
*Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. 1Koryntian 15,26
**I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.
I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już /odtąd/ nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.
Apokalipsa 21:1,4
***A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. Apokalipsa 20,14
A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga. Apokalipsa 21,8


Wt kwi 22, 2014 11:11 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL