Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lis 28, 2020 2:14 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 62  Następna strona
 Nie-dualizm- pytania 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2431
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Czasami przydaje się rozsądne myślenie.

http://www.youtube.com/watch?v=D47LVOTa5kw

http://www.youtube.com/watch?v=h5IwFK_1B8g

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Wt paź 28, 2014 7:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Rozsądnie jak najbardziej - temu służy umysł.

jednak utożsamienie się z jakąkolwiek ideologią/filozofią jest więzieniem i końcem naszego rozsądku :)


Wt paź 28, 2014 7:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita napisał(a):


transcendencja fantomu- rozpoznanie i głęboki wgląd, ze nie jesteś obserwowanym przez siebie fenomenem.. nie jesteś swoimi myślami i wyobrażeniami.. Ty jako świadek myśli/emocji/form będziesz na zawsze tajemnicą.

Rozumiem że można na chłodno patrzeć na siebie. Ma to zaletę, że nie idziemy w kierunku emocjonalizmu, który nie zawsze jest wskazany. Jednak według twoich słów, emocjonalizm w ogóle nie jest wskazany, skoro nie jestem fenomenem, to nie ma sprawy, nie ma się czym emocjonować. Lecz zaraz piszesz, o byciu świadkiem, także swoich emocji. Czy w ogóle jest możliwe by patrzeć na emocje w sobie nie ulegając im, przecież ich wtedy w nas nie ma?
No i do tej pory wiedziałem, że jedyną na zawsze nie wyczerpaną tajemnicą jest Bóg. Że to przez Boga, czyli przez prawdę, którą to nadrzędnie, jest Bóg, poznaję więcej o sobie i otaczającym mnie świecie. W takim układzie, takie poznanie całościowe jest na zawsze tajemnicą.
Bycie przeze mnie dla siebie samego, na zawsze tajemnicą, w tym kim jestem, jakoś wiele nie wnosi, do mojego siebie zrozumienia.
A to podstawa by nadawać swemu życiu sens. Wieczna tajemnica siebie nie motywuje mnie do niczego.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt paź 28, 2014 9:10 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2540
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
To o czym pisze Advaita przypomina techniki kontemplacji, medytacji czy po prostu relaksacji. Istotna jest przy takich technikach intencjonalność, cel. Powiedzmy, że mamy świadomość własnych myśli, emocji czy co tam jeszcze składa się na życie wewnętrzne. Przy odrobinie wysiłku możemy potraktować je jak strumień, myśli przypływają, przepływają i odpływają a my siedzimy sobie "niewzruszeni" na brzegu, kątem oka je dostrzegamy, lecz się nie przywiązujemy ponieważ nasza uwaga skoncentrowana jest na czymś ważniejszym. Tu jest miejsce na wspomnianą intencjonalność, cel, bez nich - tak mi się wydaje - owa "wewnętrzna wolność" i "świadomy wgląd" stając się celem samym w sobie, granicą rozwoju osobistego, mogą nabrać kompulsywnego i destrukcyjnego charakteru (podobnie - jak słusznie zauważa Adavita - jak myśli i emocje zajmujące się samymi sobą i wszystko do siebie odnoszące).


Wt paź 28, 2014 9:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Niech sobie będzie emocjonalizm.. myśli, uczucia.. to wszystko jest jak najbardziej ludzkie. Ja nawiązuje tylko do patologicznych aspektów tych fenomenów, kiedy to myślenie.emocje/czucia staja się UZALEŻNIENIEM.
niekontrolowany strumień tych fenomenów, nierzadko destruktywny to wynik naszego iluzorycznego utożsamienia z nimi.

jeżeli jesteś całkowicie zaspamowany to nie masz dystansu i obserwowanie emocji nawet nie wpadnie Ci di głowy. jednak gdy masz w sobie odrobinę uważności/obecności.. trochę wewnętrznej przestrzeni- to jak najbardziej, do dzieła ;)

jak Ty jako podmiot możesz poznać siebie samego ? Nóż sam siebie pokroi ? nawet jak wskażesz palcem- to jestem ja !! to i tak będziesz po drugiej stronie tego palca, zgadza się ?

Możesz zrozumieć własne myśli, emocje.. czyli wszystko to co masz i mylnie bierzesz za siebie.. ale samopoznanie nie jest możliwe.

To umysł tworzy imperatyw sensu i motywacji. Dla mnie sen życia nie jest kolejnym fenomenem, tylko wypływa z czegoś głębszego niż umysł. Zresztą jak chmura może nadać znaczenie niebu ?
a motywacja ?- jej źródła to radość życia, rozpierająca energia chęć kreatywnej zabawy. Nie potrzebuje do tego specjalnej misji ani doktryny


Wt paź 28, 2014 9:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
szary napisał(a):
To o czym pisze Advaita przypomina techniki kontemplacji, medytacji czy po prostu relaksacji. Istotna jest przy takich technikach intencjonalność, cel. Powiedzmy, że mamy świadomość własnych myśli, emocji czy co tam jeszcze składa się na życie wewnętrzne. Przy odrobinie wysiłku możemy potraktować je jak strumień, myśli przypływają, przepływają i odpływają a my siedzimy sobie "niewzruszeni" na brzegu, kątem oka je dostrzegamy, lecz się nie przywiązujemy ponieważ nasza uwaga skoncentrowana jest na czymś ważniejszym. Tu jest miejsce na wspomnianą intencjonalność, cel, bez nich - tak mi się wydaje - owa "wewnętrzna wolność" i "świadomy wgląd" stając się celem samym w sobie, granicą rozwoju osobistego, mogą nabrać kompulsywnego i destrukcyjnego charakteru (podobnie - jak słusznie zauważa Adavita - jak myśli i emocje zajmujące się samymi sobą i wszystko do siebie odnoszące).


To po prostu uważność.. nie siedzenie na środku pokoju i medytacja.. ale uwazność w czasie gdy wykonujemy proste czynności życiowe ( jedzenie, prysznic itd)

jeżeli masz w tym intencjonalność i cel to wówczas zamieniasz obserwacje w kolejną grę ego. Np. obserwuję negatywne emocje, bo chcę sie ich pozbyć, zabrać im energię..- w takim przypadku mam miejsce mniej lub bardziej subtelna represja.. a potem zaraz wskoczy umysł i powie " nie udało się, nie doszedłeś do celu"- i smok ego znowu podniesie swoją głowe :)

Intencjonalność i cel to przecież też myśli, które obserwujesz ! Tak więc do zwykłych obserwowanych myśli i emocji dodajesz nowe myśli i emocje zwiazane ze spełnieniem celu/intencji. czyli dolewasz oliwy do ognia i dopiero wówczas umysł rozpędza sie w swojej kompulsywności i destrukcji. Bo dodałeś sobie kilka nowych problemów.

obserwacja musi się więc stać czymś poza celem i intencją. Bo tylko wtedy poznasz w sobie rodzaj przestrzeni, który nei został dotknięty przez społeczeństwo i jest twoja najczystszą subiektywnoscią.


Wt paź 28, 2014 10:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2540
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita, zupełnie się nie zgadzam/się nie zgadza. Intencjonalność i cel mogą być punktem odniesienia, rozszerzeniem horyzontu, wyjściem poza własny "przyciasny" czy też "zawirusowany" umysł . Czymś co nadaje sens i zapewnia odpowiednią perspektywę wobec której ego będzie się jawić jako coś co istnieje, czego doświadczamy, co czasem ma swoje 5 minut i co ostatecznie zajmuje miejsce w szeregu. Obrazowo rzecz ujmując w odpowiednio szerokiej perspektywie ego blednie tak jak blednie światło świec w blasku dnia.

Z innej strony. Pisałeś o inteligencji emocjonalnej. IE to nie tylko umiejętność rozpoznawania własnych i cudzych emocji oraz "odpowiedniego" ich przeżywania. To również szereg czynności związanych z "obróbką" emocji. Umiejętność odczytywania informacji które one niosą, zdolność do samo-motywacji, odłożenia nagrody w czasie, wpływania na własne i cudze stany emocjonalne, zdolność do empatii. Czyli - jakby nie patrzeć - zaprzęgnięcie emocji (za pośrednictwem postaw) do pracy na rzecz osiągnięcia założonych celów. Alternatywą jest tu ucieczka od emocji (pozostawienie ich samopas) sprowadzająca się do destrukcyjnego, często nieświadomego ich oddziaływania.


Wt paź 28, 2014 11:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szary,

ale kto niby tworzy intencjonalność i cel jak nie ten przyciasny i zawirusowany umysł ? :) :) to jego dzieło.

W sferze " no- mind" poza umysłem nie ma ani intencji , ani motywacji, ani celu.

Sens to też dzieło uwarunkowanego umysłu, dlatego tez każdy sens , bez wyjątku jest elementem składowym ego :)

perspektywa wobec ego jest możliwa tylko w cichej przestrzeni świadomości, gdzie nie pojawia się umysł i jego gra.

I ego nie zajmuje miejsca w szeregu.. ego rozpoznane znika.. rozpływa się w powietrzu.. to umysł zajmuje miejsce w szeregu jako " służący"

" obróbka ' emocji , zaprzęganie emocji- to znowu element dyscypliny i subtelnej represji. To tak jakby ktoś wrzucał do twojego mieszkania śmieci, a Ty byś je kolorował farbami, segregował harmonijnie na półkach oraz traktował je sprayem i perfumami :)
Nie lepiej wyjść z mieszkania, sprawdzić kto robi Ci takiego psikusa i zrobić z tym raz na zawsze porządek ?
Tym jest właśnie transcendencja i głęboki wgląd, że my sami zasilamy swoje własne emocje/uczucia. One by nie zaistniały bez naszej pomocy.


Wt paź 28, 2014 11:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14359
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Nic nie zrobicie na własną rękę jak występują poważniejsze zawirusowania, np w postaci zaburzeń osobowości. Forum to też kopalnia wiedzy o kameleonach, które mogą być tylko aktorami. Dominującego i sztywnego zachowania nie są w stanie zmienić, bo nie mają do niego dojścia. Mogą teoretyzować, mogą stosować różne techniki umysłowe, będą tylko dobrymi aktorami do czasu...np osoba paranoidalna nie zniesie bliskości, rad, które towarzyszą ludziom zdrowym. Zachowa się jak ranne zwierzę; w warunkach forum odsłoni się na innym nicku. Wystarczy obserwować i oberwać jak ktoś jest jej bliski, bo będzie raniła sprawdzając. Bojąc się porzucenia sama zachowa się jak ranne zwierzę i musi upokarzać drugą osobę.
Do czego zmierzam- samoobserwację mogą rzetelnie stosować osoby, które nie mają problemów z psychiką i są tego pewne, że ich nie mają.


Śr paź 29, 2014 12:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Merss,

Fakt, nie- dualizm jest dla osób zdrowych na umyśle i mających w sobie jakiś pierwiastek wewnętrznego dystansu, przestrzeni poza ego..


Śr paź 29, 2014 12:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2540
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Chyba odchodzicie od tematu*. Użyteczność lub jej brak (prawdziwość, sensowność) hipotezy/spekulacji Advaity dotyczących "nie-dualizmu"/monizmu nie zależy od kondycji psychicznej osób które się tym tematem interesują. Wydaje się również, że tematem wątku nie jest rozważenie czy filozofia monizmu/holizmu jest użyteczna w leczeniu zaburzeń osobowości. Po prostu albo koncepcja jest sensowna, logiczna, prawdziwa, albo nie jest, ewentualnie w jakiejś części jest a w innej nie jest, ewentualnie_2 w jakiejś kulturze ma jakiś sens w innej nie ma. Moim zdaniem - wracając do treści ostatnich postów - "wewnętrzna wolność", "świadomy wgląd", "uważność"** bez szerszej perspektywy, punktu odniesienia, traktowane jako cel sam w sobie, nie prowdzą do stanu "uskrzydlenia" lecz mogą prowadzić do zafiksowania na własnych stanach świadomości, inaczej mówiąc "udupienia".

*Żeby było jasne, uważam odniesienia personalne za bardzo interesujące, wciągające, pociągające, nadające koloryt. Zdaje się, ze jednak lepiej rozmawiać o konkretnych zagadnieniach albo konkretnie o osobach. Bez specjalnego mieszania, co najwyżej z dygresjami. Tak dla przykładu definicje zaburzeń psychicznych zależą w dużym stopniu od... norm. A normy zależą w dużej mierze od uwarunkowań... kulturowych. Pytanie czy istnieje coś takiego jak mikro kultura społeczności portalu internetowego katolik.pl. Jeżeli tak to kto osobowo na nią wpływa i w jaki sposób. Jak to się przekłada na definiowanie, rozpoznawanie i zajmowanie postaw do "zaburzeń psychicznych" i stojących za nimi osób, oraz jak to ma się do rzeczywistości realnie istniejącej. Mam wrażenie, że powyższa dygresja udowadnia, że nadmierna koncentracja na aspektach osobowych, prowadzi do nudnego "bicia piany" :wink:

**Nie wiem jak Advaita "uciekasz" od celowości, ponieważ właściwie należałoby napisać - oczywiście biorąc pod uwagę naszą kulturę i wynikającą z niej logikę - dążenie do "wewnętrznej wolności", "świadomego wglądu", "uważności".


Śr paź 29, 2014 2:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szary,

Nie bardzo rozumiem, szczerze mówiąc , twoje wnioskowanie. Przecież intencja i cel determinują zawsze sfiksowanie na intencji i celu :)
Poza tym jesli Twoim celem jest przejście ze stanu świadomości A do Z, to wówczas będzie totalnie sfiksowany na tym Z :) ba.. codziennie będziesz sfiksowany na stanie świadomości, który osiągnąłeś.. jak w poniedziałek będziesz miał stan D.. to będziesz myslał jak to " przebić" we wtorek itd itd.. czyli znowu umysł jego gra.. i sama myśl o " uskrzydleniu" jest znowu ambicją ego i totalnym " udupieniem" w uwarunkowanym umyśle.

Tymczasem to o czym ja pisze, czyli transcendencji celu i intencji- tutaj nie znajdziesz żadnego sfiksowania.. bo niby na czym ? nie ma celu, nie ma etapów, jest tylko spontaniczna zabawa.. rzeka spokojnie płynie.. nie ma analizującego umysłu, który fiksuje się na jakimś konkretnym fenomenie, bo nie ma celu .. nie ma osiągania


Śr paź 29, 2014 7:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Nie-dualizm- pytania
merss napisał(a):
Do czego zmierzam- samoobserwację mogą rzetelnie stosować osoby, które nie mają problemów z psychiką i są tego pewne, że ich nie mają.


Są takie osoby?? Ktoś kto uważa, że nie ma żadnych problemów
z psychiką wydaje mi się podejrzany. Ktoś kto nie ma problemów
z psychiką w naszym wspaniałym kraju podwójnie podejrzany;-) :) ;)

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


Śr paź 29, 2014 7:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Advaita napisał(a):


Tymczasem to o czym ja pisze, czyli transcendencji celu i intencji- tutaj nie znajdziesz żadnego sfiksowania.. bo niby na czym ? nie ma celu, nie ma etapów, jest tylko spontaniczna zabawa.. rzeka spokojnie płynie.. nie ma analizującego umysłu, który fiksuje się na jakimś konkretnym fenomenie, bo nie ma celu .. nie ma osiągania

Jest bardzo prosty sposób by to osiągnąć, wystarczy przestać istnieć, a przynajmniej przestać być człowiekiem. Bądź dać sobie wyprać mózg całkowicie, o ile to możliwe.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr paź 29, 2014 7:52 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
witoldm napisał(a):
Jest bardzo prosty sposób by to osiągnąć, wystarczy przestać istnieć, a przynajmniej przestać być człowiekiem. Bądź dać sobie wyprać mózg całkowicie, o ile to możliwe.


jest odwrotnie, bez umysłu kompulsywnego, zanurzony w tu i teraz jesteśmy po raz pierwszy ludźmi.. wcześniej byliśmy tylko zaprogramowanymi przez społeczeństwo robotami, śniącymi sen przeszłości/przyszłości i redukujący permanentnie to co postrzegamy do martwego konceptu.

gdy przestaniesz istnieć to nie ma czystej świadomości, zabawy, celebracji życia

gdy masz wyprany mózg to stajesz się niewolnikiem ideologii/religii/filozofii i nigdy nie znajdziesz tej wewnętrznej ciszy, bo ona jest poza jakąkolwiek hipnoza społeczną.


Śr paź 29, 2014 8:22 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 62  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL