Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 25, 2020 9:34 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 62  Następna strona
 Nie-dualizm- pytania 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
i jeszcze raz zaznaczam:

kiedy pisze o myśleniu, umyśle, emocjach, uczuciach, formach mentalnych, wyobrażeniach to pokazuję patologiczny charakter JEDYNIE ich psychologiczno- kompulsywnego aspektu !! Kiedy te formy staja się niekontrolowanym uzależnieniem i jesteśmy zahipnotyzowanie " radiem" w głowie

Myślenie praktyczne... przezywanie czegoś.. emocje.. uczucia.. w praktycznym wymiarze życia sa jak NAJBARDZIEJ OK :)


Śr paź 29, 2014 8:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Nie-dualizm- pytania
No to zostanę sam tylko z sobą, nikt nie będzie moim towarzyszem. Będę widział wszystko w prawdzie, lecz na nic nie wpłynę, będę biernym obserwatorem.
Jest jeszcze jeden przykład, zwierzę udomowione, jemu wystarcza że jest przy gospodarzu, podlizuje się mu, dostaje pożywienie, obserwuje, jest na łasce swego pana. Czysta sielanka, widzi wszystko z boku, taki bierny żywot.

No i do ostatniego postu, jeśli tak to nie ma o czym dyskutować, bo zazwyczaj tak jest, zgadzam się z tym. Tylko nie żyjemy sami i w tym problem, trzeba oprócz działań świadomych jeszcze patrzeć, czy komuś na odcisk nie naciśniemy. A wchodzenie w skórę innego człowieka, będąc sobą jednocześnie, to akurat właśnie dualizm. Czy można jeszcze coś innego, bardziej nie uzależniającego od innych wymyślić, a jednocześnie mieć taką świadomość, by innym nie szkodzić?
Kościół nad tym pracuje całe tysiąclecia, więcej jednak w tym co głosi nie ma. Transcendencja, jest przez niego, zarezerwowana dla Boga, my możemy się tylko do niej zbliżać.
Jeśli uważasz ze możemy, to podaj sposób.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr paź 29, 2014 8:51 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Prawdopodobnie brak zrozumienia (wzajemny) wiąże się właśnie z rozumieniem transcendencji oraz światopoglądem i przyjmowaną antropologią. Mogę wyjaśnić własne stanowisko. Odnosząc się do Boga osobowego, oraz koncepcji człowieka jako duszy wcielonej w ciało, ogranicza się swoje ego po to aby gdzieś w rdzeniu duszy odnaleźć kontakt z Bogiem. Poszukuje się Go, chcąc się o Niego oprzeć, zawierzyć, zinternalizować, przyswoić, uznać za własną Jego wolę. W tak rozumianej transcendencji "ego" po prostu się przekracza mimochodem z uwagi na ogromna perspektywę Absolutu, lub na ścieżce jakiegoś wyrzeczenia, samoograniczenia, lub - co jest najbardziej prawdopodobne i najbardziej transcendentne - na drodze wzajemnego przyswojenia (Bóg "odpowiada", a nawet pierwszy wykazuje się dobrą wolą). To ostatnie powinno być dla Advaity zrozumiałe - jest transcendentne i to konkretnie :wink: Problem ego jest rozwiązywany na drodze transcendentnej, jednak z wzajemną intencjonalnością i w jakimś procesie.


Śr paź 29, 2014 8:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Analogicznie - jak wyleczysz się z potencjalnego uzależnienia od netu, to staniesz się bardziej kreatywną osoba, dbającą o rodzinę i grono przyjaciół, zgadza się ?
to samo z myśleniem kompulsywnym- uzależnieniem od strumienia mentalnego . Wtedy dopiero, wolny od spamu, wolny od gadki w głowie możesz działać, wchodzić w relacje, być bardziej kreatywnym i myśleć bardziej kreatywnie
obserwacja to tylko odtrutka od ciągłego gadulca , tymczasowe narzędzie.. Bo nasz umysł jest nierzadko tak rozpędzony, że trzeba zaczyna małymi krokami.

Przykład , który podałeś pasuje duużo bardziej do zorganizowanych religii, gdzie jest Bóg- gospodarz, a my jako marionetki musimy mu się przylizywać.

ja natomiast mówię o całkowitej psychologicznej samodzielności ( bo w praktycznej i tak będziesz potrzebował piekarza czy dentysty :)
Aktywnym życiu, dynamicznym.. , albo tez leniwym- jak wolisz, ale z większa świadomością tu i teraz.. a kluczem do tego jest obserwacja własnych procesów myślowych i tego co jest.

co do nadepnięcia na odcisk od tego mamy inteligencje i znamy konwenanse społeczne.. ale masz rację.. bo gdy się odhipnotyzujesz, to wielu ludzie może to porządnie wkurzyć.. bo nagle nie mają nad Tobą psychologicznej kontroli. ich pochwały i nagany- przyjmujesz je do świadomosci, dziękujesz, usprawiedliwiasz się, prostujesz. ale nie ma w tym psychologicznego Ja.. bagażu niepotrzebnych kompulsywnych emocji . To się klasycznie nazywa dystans do samego siebie..

transcendencję zacznij od wprowadzania przestrzeni w swoje życie, bądź obecny w każdej czynności, jak jesz to jedz, jak patrzysz to patrz, jak grasz piłkę, to graj- bez użycia wewnętrznej konceptualizacji, ale z większa świadomością i użyciem inteligencji .
każda sekunda, minuta.. kiedy jesteś poza strumieniem myśli ( ale w pełni świadomy i uważny !! ) jest transcendencją.


Śr paź 29, 2014 9:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
szary napisał(a):
Prawdopodobnie brak zrozumienia (wzajemny) wiąże się właśnie z rozumieniem transcendencji oraz światopoglądem i przyjmowaną antropologią. Mogę wyjaśnić własne stanowisko. Odnosząc się do Boga osobowego, oraz koncepcji człowieka jako duszy wcielonej w ciało, ogranicza się swoje ego po to aby gdzieś w rdzeniu duszy odnaleźć kontakt z Bogiem. Poszukuje się Go, chcąc się o Niego oprzeć, zawierzyć, zinternalizować, przyswoić, uznać za własną Jego wolę. W tak rozumianej transcendencji "ego" po prostu się przekracza mimochodem z uwagi na ogromna perspektywę Absolutu, lub na ścieżce jakiegoś wyrzeczenia, samoograniczenia, lub - co jest najbardziej prawdopodobne i najbardziej transcendentne - na drodze wzajemnego przyswojenia (Bóg "odpowiada", a nawet pierwszy wykazuje się dobrą wolą). To ostatnie powinno być dla Advaity zrozumiałe - jest transcendentne i to konkretnie :wink: Problem ego jest rozwiązywany na drodze transcendentnej, jednak z wzajemną intencjonalnością i w jakimś procesie.


Bóg osobowy, koncepcja człowieka - to nadal umysł
ten kto ogranicza ego to kolejne ego :) czyli gierka stara jak świat, tzw ego spirytualne represjonuje zwykłe, pospolite ego

to o czym piszesz może zadziałać jako pewne narzędzie.. ale zdajesz sobie sprawę, że w ostateczności wszystkie narzędzia muszą isć do kosza ? jesteś w stanie do niego wywalić Boga osobowego, koncepcje człowieka, myślenie, że problem ego jest rozwiązany i pojęcie transcendencji ?

jeżeli nie.. to nie ma mowy o prawdziwej TRANSCENDENCJI.. jest tylko kreowanie kolejnego super- ego :)


Śr paź 29, 2014 9:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Tak, tak, zgadza się ja o tym wiem, stosuję, tylko dopytuje w trochę innym aspekcie.
A mianowicie to że ja mogę być transcendentny, to mało, tylko mam wielki problem, jak wpłynąć na innych, zwłaszcza na tych którzy nie potrafią takimi być.
Bo to że przez swoją transcendentność wprowadzam uspokojenie, pokój, to nie wiem, ale wydaje mi się za mało. Może to wynikać z mojej niecierpliwości, bo widzę wielką zaletę takich zachowań. Dobijają mnie paplaniny, o wszystkim i o niczym, zwłaszcza wtedy, jak trzeba im coś wyjaśnić. Przewrotny szatan przez nich działa czy co.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr paź 29, 2014 9:23 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
witoldm napisał(a):
Tak, tak, zgadza się ja o tym wiem, stosuję, tylko dopytuje w trochę innym aspekcie.
A mianowicie to że ja mogę być transcendentny, to mało, tylko mam wielki problem, jak wpłynąć na innych, zwłaszcza na tych którzy nie potrafią takimi być.
Bo to że przez swoją transcendentność wprowadzam uspokojenie, pokój, to nie wiem, ale wydaje mi się za mało. Może to wynikać z mojej niecierpliwości, bo widzę wielką zaletę takich zachowań. Dobijają mnie paplaniny, o wszystkim i o niczym, zwłaszcza wtedy, jak trzeba im coś wyjaśnić. Przewrotny szatan przez nich działa czy co.


W zasadzie to nie Ty jesteś transcendentny, tylko Ty " znikasz" i pozostaje sama TRANSCENDENCJA. Ponieważ ona nigdy nie może być osiągnięciem ego, ona jest natomiast " stanem poza ego. - ale to pewnie już wiesz.

innym pozwól być takimi jacy chcą.. to nie jest problem :) a w zasadzie Twój umysł tworzy z tego problem.. obserwuj więc tą swoja niecierpliwość, bądź świadkiem tego, że coś Cie dobija.


Śr paź 29, 2014 9:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Czyli miałbym się pozbyć myślenia o innych, a kontrolować tylko siebie?
No to niepotrzebnie zakładałem rodzinę.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr paź 29, 2014 9:43 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
witoldm napisał(a):
Czyli miałbym się pozbyć myślenia o innych, a kontrolować tylko siebie?
No to niepotrzebnie zakładałem rodzinę.


pamiętasz co napisałem kilka postów wyżej ?

kompulsywne myślenie- ono jest dysfunkcją.

praktyczne myślenie- jak najbardziej- kombinuj i myśl..

i wiesz co- gdy Twoja rodzina zorientuje się, że się nie przejmujesz tym paplaniem, masz celne, zabawne riposty to już Cię nie będzie trollowała :)

więc trochę pomysłowości i będzie git :)


Śr paź 29, 2014 9:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3594
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Nie-dualizm- pytania
To nie jest religijne podejście, więc i religii mam się pozbyć?
No tak, mam sąsiada, nie jednego, który myśli i kombinuje, który pobudował kilka domów. Ja nawet porządnie nie wyremontowałem swojego starego domu, spadek po ojcu. Ojciec mimo że był w niewoli niemieckiej, to budował i radził sobie lepiej ode mnie, przebrzydłe władze nie dały mu nawet ulg, czy wsparcia, renty też nie miał.
Zostawił mnie gdy miałem 21 lat, zdrowie mu już wysiadło.
A ja zwracałem się do mocarzy i mędrców, a ci w gębach mocni, no bo mają napisane co trzeba, lecz pożytku z nich nie miałem, strata czasu, życia, zdrowia i pieniędzy.
Zawodu elektronika sam się nauczyłem, by to osiągnąć musiałem być uważny, więc transcendentny.
A teraz każdy mnie potrzebuje, lecz co kogo obchodzi jak mam, źle to źle, co tam im do tego, mam im służyć wiedzą, bo oni sobie nie radzą i już. A nawet gdy się zainteresują, mówią że pomogą, to zwykle na tym się kończy, bądź podrzucają niepotrzebne śmiecie.
A parszywa polska władcza sitwa, dolewa goryczy do mojego kielicha życia. Wiek mam już odległy, by olać tych co mnie olewają, wyparować gdzieś gdzie jest lepiej. Sądziłem że dobrocią i wiara w Boga, zjednam sobie ludzi, którym służąc swoją wiedzą, uzyskam od nich pomoc, jednak to nie te czasy. Widzę jednak że wiedza, jest dana jednym, a innym głupota, bo nie ma nic lepszego, od wzajemnej wymiany. Uznało wielu, że naciągnąć ile się da, dla siebie, jest najlepiej dla nich, co tam inni, czy późniejsze czasy.
Ty mi proponujesz, skupić się tylko na sobie - tak ja to widzę, bez państw i władców, też bym wiele domów zbudował. Nawet gdyby były to tylko szałasy.
Tylko jest coś jeszcze, też już zdrowie odmawia posłuszeństwa.
A cierpienie o wiele więcej mi już powiedziało, od jakiejkolwiek wyciszenia i transcendencji.
Powiedziało ono mi o naturze tego świata, a ona jest mi, w o wiele większym stopniu posłuszna, aniżeli jakikolwiek człowiek. Tak natura tej ziemi. Ale co tam, kogo to interesuje?
Coś w tym jest, więc nie skorzystam, z twojej rady, mimo twoich dobrych chęci. Sąsiedzi też mi dobrze radzili, bym budował dom i już - sadząc że ja nie umiem myśleć, trzeba mną pokierować. Tylko co innego jest mówić o tym, co się samemu czyni, ja też nie mam problemu, by to co czynię, bo się na tym znam, zrobić szybko sprawnie.
Ja tu widzę inny problem, nie ma ludzi wszystko mogących, za to jeśli zgodnie z sobą współpracują, są wszystkomogącymi tym samym.
Jeśli masz pomysł lepszy od Kościoła by zjednoczyć ludzi, to go przedstaw, bo tylko w jedności siła, bezpieczeństwo i dobrobyt. Inaczej to każdego z nas, po jednemu zniszczy, zło tego świata i to bezkarnie, bo go nikt nie zauważy, rozciągnięte w czasie. Nawet tych bardzo mocnych i mądrych.
Widzisz więc -Advaita, że trudnego dokonałeś wyboru, doradzania mi jak żyć. Tu filozofii nie potrzeba a działań, nie musisz więc odpisywać na siłę. Może wystarczy, bo mocno odsłoniłem historię swojego życia. Lecz jestem miłośnikiem prawdy i jawności.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr paź 29, 2014 11:06 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Mnie interesuje jedno- jak bardzo jesteś zidentyfikowany z historią , którą właśnie opowiedziałeś i w jakim stopniu jest ona zintegrowana z Twoim poczuciem tożsamości ?


Śr paź 29, 2014 11:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
A kościół tylko podzielił..na wierzących, niewierzących, wierzących inaczej, na pseudokatolików, katolików- moherów itd

Kościół to ego spirytualne.. a zjednoczenie jest możliwe tylko wtedy, gdy wyjdziemy poza własne uwarunkowane ja i w głębi siebie uświadomimy sobie, że jesteśmy Jednym. i temu służy Transendencja


Śr paź 29, 2014 11:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Nie-dualizm- pytania
Szczerze mówiąc to "transcendencja" o której piszesz kojarzy się z próbą ucieczki. Od myślenia (niech będzie, że kompulsywnego) w bezmyślność, od rzeczywistości w transcendencję*, od ludzi w samowystarczalność, od problemów w naiwność, od podmiotowości indywidualnej w "jedność transcendentalną", od logiki w irracjonalność, itd. To jest szkodliwa propozycja ucieczki od samego siebie.

*Transcendencja na chłopski rozum powinna stanowić część rzeczywistości. Trudno-dostępną część. Jednak część. Szczególnie w "nie-dualistycznej" koncepcji rzeczywistości :wink: Jednak - czytając twoje posty - można odnieść wrażenie, że owa rzeczywistość którą próbujemy ogarnąć zmysłami i umysłem to szkodliwe złudzenie, prowadzące do kompulsywnych myśli i zachowań, natomiast "transcendencja" to "prawdziwa i wyzwalająca z okowów" rzeczywistość.


Cz paź 30, 2014 4:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 10, 2014 5:57 pm
Posty: 1036
Płeć: kobieta
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Nie-dualizm- pytania
szary napisał(a):
Prawdopodobnie brak zrozumienia (wzajemny) wiąże się właśnie z rozumieniem transcendencji oraz światopoglądem i przyjmowaną antropologią. Mogę wyjaśnić własne stanowisko. Odnosząc się do Boga osobowego, oraz koncepcji człowieka jako duszy wcielonej w ciało, ogranicza się swoje ego po to aby gdzieś w rdzeniu duszy odnaleźć kontakt z Bogiem. Poszukuje się Go, chcąc się o Niego oprzeć, zawierzyć, zinternalizować, przyswoić, uznać za własną Jego wolę. W tak rozumianej transcendencji "ego" po prostu się przekracza mimochodem z uwagi na ogromna perspektywę Absolutu, lub na ścieżce jakiegoś wyrzeczenia, samoograniczenia, lub - co jest najbardziej prawdopodobne i najbardziej transcendentne - na drodze wzajemnego przyswojenia (Bóg "odpowiada", a nawet pierwszy wykazuje się dobrą wolą). To ostatnie powinno być dla Advaity zrozumiałe - jest transcendentne i to konkretnie :wink: Problem ego jest rozwiązywany na drodze transcendentnej, jednak z wzajemną intencjonalnością i w jakimś procesie.


To jest i dla mnie zrozumiałe. Można też sobie wyobrazić duszę wcieloną
w ciało społeczeństwa - Tobie chodziło o ciało Chrystusa? :-|
Eichmann wcielił się chyba w ciało społeczeństwa - czyli hitleryzm.
Każdy z nas powinien mieć szanse posiadać swojego Boga.
I ten Bóg nie powinien mieć prawa krzywdzić innych.

_________________
...Jezus nie stworzył ani nie założył Kościoła, nie ustanowił urzędu kapłaństwa czy papiestwa..H.Mynarek


Cz paź 30, 2014 4:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Nie-dualizm- pytania
szary napisał(a):
Szczerze mówiąc to "transcendencja" o której piszesz kojarzy się z próbą ucieczki. Od myślenia (niech będzie, że kompulsywnego) w bezmyślność, od rzeczywistości w transcendencję*, od ludzi w samowystarczalność, od problemów w naiwność, od podmiotowości indywidualnej w "jedność transcendentalną", od logiki w irracjonalność, itd. To jest szkodliwa propozycja ucieczki od samego siebie.

*Transcendencja na chłopski rozum powinna stanowić część rzeczywistości. Trudno-dostępną część. Jednak część. Szczególnie w "nie-dualistycznej" koncepcji rzeczywistości :wink: Jednak - czytając twoje posty - można odnieść wrażenie, że owa rzeczywistość którą próbujemy ogarnąć zmysłami i umysłem to szkodliwe złudzenie, prowadzące do kompulsywnych myśli i zachowań, natomiast "transcendencja" to "prawdziwa i wyzwalająca z okowów" rzeczywistość.


Odwrotnie, to myślenie kompulsywne jest ucieczką. Ucieczką w abstrakcyjny świat konceptów, ucieczka we wspomnienia ( przeszłość) i marzenia ( przyszłość)
Kiedy jesteś poza myślami to dotykasz rzeczywistości, jesteś tu i teraz. jak się myjesz, to się myjesz, jak oglądasz zachód słońca to go oglądasz. zanurzony w rzeczywistości i zakorzeniony w teraźniejszości.

nie uciekasz wiec w bezmyślność, tylko kreujesz przestrzeń, w której po raz pierwszy Ty ta myślą operujesz, jesteś jej panem.. wcześniej to myśli robiły z Toba co chciały

dokonujesz transcendencji abstrakcyjnego świata myśli i wchodzisz w Rzeczywistość.
stajesz sie samowystarczalny psychologicznie, a to oznacza, ze przestajesz być marionetką innych ludzi.. wreszcie wasze relacje staja sie szczere.. a nie oparte na strachu, chciwości i zwykłej manipulacji.

Wychodząc poza myśli budzisz swoja niekonceptualna inteligencję i zamiast kompuslywnei biadolić, narzekac, gadac wszystkim o swoich problemach i jaki to jesteś nieszczęsliwy- używasz swojej kreatywności, dystansu i świadomosci , aby znaleść rozwiazanie do tych problemów.

Wczesniej byleś właśnei taka psychologiczną jednością społeczną, bo działałes według programu tego społeczeństwa, psychologicznej hipnozy. Teraz zyskujesz swoja indywidualność.

a transcendentalna jednosć- to kolejny demon do przekroczenia :)

Brak logiki i iracjonalnośc to utożsamienie się z mentalnym fantomem, którego mamy w głowie ( naszą osobowością) . Ona jest tylko pewna konwencja społeczną, niezwykle użyteczna i bardzo potrzebną m, aby funkcjonować w społeczeństwie. Kiedy jednak isę w niej szukamy do redukujemy sie do własnych myśli/wyobrażeń. i powstaje irracjonalność typu- malarz myśli, ze jest własnym obrazem.

irracjonalna jest też idea, że możesz od siebie uciec :) jest was dwóch ??? ten kto ucieka i ten od którego ucieka ? rozdwojenie jaźni :)


słowa takie jak " transcendencja" to tylko wskazówka.. wskazówka do tego, że jest w nas wymiar głębszy niż umysł.. że jest niezmienna przestrzeń, w której myśli pojawiają sie i znikają. I tego możesz doświadczyc w tym momencie- poprzez obserwację przerw między myślami.. czy też gdy świadomie patrzysz na cos zupełnie nowego ( wówczas umysł daje pole zmysłom, bo jeszcze nei zdążył zamienić tego fenomenu w koncept)

Zbyt komplikujesz ten zwykły problem

umiarkowane picie alkoholu nie jest problemem, uzależnienie od alkoholu- kompulsywne picie jest nim

używanie komputera nie jest problemem, uzależnienie od netu- już jest

analogicznie z myślami:

używanie myśli nie jest problemem.. natomiast nieświadome uzależnienie od nich- bardzo dużym.

i o jakim szkodliwym złudzeniu mowa ? ja pisze tylko o świecie myśli, które robią z nami co chcą, panosza się niekontrolowane niczym wirus.. repetetywne, powtarzające sie i zamulające :)

kto uważa , że świat postrzegany zmysłami jest złudzeniem ?? to niech ta osoba odda mi swój dobytek- jak złudzenie to co to za problem ? :)


Cz paź 30, 2014 5:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 920 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 62  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL