Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 28, 2020 2:39 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 17  Następna strona
 Moralność jest wytworem świata przyrodniczego? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 843
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
CiepleKluchy
Całość Twojego przykładu, to jakby nie moja bajka :)
Zupełnie nie moje podejście do życia, nie moje załatwianie spraw.
Po pierwsze nie mam sprzętów tak kosztownych, jak opisujesz (na szczęście), ale pomimo tego i tak szkoda tego, co w domu jest.
Po drugie dziecko rozumie sytuację rodziny i wie (nawet 6 letnie), że nie można rzucać piłką w domu. A gdyby jednak się coś takiego stało, że dziecko by jednak coś zniszczyło, to nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy w jakiegoś ducha - sprawcę problemu. Nie sądzę, żeby i dziecko się tak tłumaczyło. Przecież dziecka się nie straszy duchami.
Po trzecie wreszcie zawsze miałam na uwadze modlitwę do Boga z prośbą o opiekę nad moimi dziećmi, właśnie po to, by się nic strasznego nie stało.
No i na szczęście nic mi się tragicznego nie stało.
Dziś w obliczu potencjalnego zagrożenia zawsze dane zdarzenie otaczam modlitwą i z ufnością zwracam się do Boga słowami: Jezu ufam Tobie (że np dziecko nie rozbije mi piłką lamy) i tak dzięki Bogu w spokoju egzystuję.
Ty natomiast piszesz:
CiepleKluchy napisał(a):
Analogicznie, jestem zadowolony ze standardu wyjaśnień na temat moralności, dostarczanych przez biologię i socjobiologię. Skoro nie muszę sięgać po byty ponadnaturalne by zrozumieć motywacje człowieka, to po co miałbym to robić?

Ja sięgam po Byty, które istnieją i są duchowe i tak buduję sobie życie, z którego jestem zadowolona.
Jeśli dobrze zrozumiałam przykład z piłką, to Ty byś dziecku zwrócił uwagę, że nakłamało i co byś dalej zrobił?
Jak zabezpieczasz siebie i swoich bliskich od nieszczęśliwych wypadków?


Cz mar 19, 2015 5:52 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N lut 22, 2015 1:02 am
Posty: 238
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Hej Jola. Tak jak nie daję wiary dziecku, że cokolwiek w świecie realnym zostało spowodowane przez ducha, tak i analogicznie nie przekonuje mnie, by cokolwiek w naszej rzeczywistości zostało spowodowane przez byty ponadnaturalne. Skoro istnieją biologiczne podstawy prospołecznego zachowania się u zwierząt, to i ludzi da się zrozumieć bez Boga. Jak zabezpieczam bliskich? Zapewne tak jak i Ty. Myślę, przewiduję zagrożenia i działam wyprzedzająco. Zimą zamykałem drzwi do domu na zamek niedostępny dla dzieci na długo przed tym głośnym wypadkiem, kiedy odratowano dwulatka ze skrajnej hipotermii, gdy w nocy wyszedł z domu w piżamce i się wychłodził nad potokiem. Zmieniłem samochód na bezpieczniejszy. Całkowicie zrezygnowałem z alkoholu, bo jak każdy rodzic wie, wyjazdy na nocną pomoc i do szpitali przydarzają się w najmniej sprzyjających okolicznościach, zawsze trzeba być na chodzie. Pousuwałem z domu sprzęty, które mogłyby być niebezpieczne. Ciągle gadam, instruuję i truję, jako przeraźliwie nudny wapniak. A jednocześnie wiem z doświadczenia, że i tak wypadki chodzą po ludziach. Takie życie. Jeśli Tobie wsparcie Jezusa pomaga, to bardzo dobrze, serio mówię. Każdy rodzic musi składać świat tak, żeby jakoś pchać ten wózek mimo braku sił, byle do przodu. Z pozdrowieniem i życzeniami!


Cz mar 19, 2015 7:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 18, 2006 9:03 pm
Posty: 7765
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
CiepleKluchy
Cytuj:
Tak jak nie daję wiary dziecku, że cokolwiek w świecie realnym zostało spowodowane przez ducha, tak i analogicznie nie przekonuje mnie, by cokolwiek w naszej rzeczywistości zostało spowodowane przez byty ponadnaturalne

Porownujesz przekonania ponad 2 mld ludzi w tym profesorow nauk scislych fizyki czy matematyki do widzimisie o duchu jednego dziecka ?

Ciekawa, bardzo ciekawa logika

_________________
"Poznacie ich po ich owocach"


Cz mar 19, 2015 8:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 835
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Rafał Kozłowski napisał(a):
Pomoc finansowa dla Afryki, a nade wszystko inwestycje o charakterze gospodarczym, przyniosły rozwój całego kontynentu.
(...)
Zdumienie moje budzi fakt, że Twój papież i Ty, tego nie dostrzegacie.

Coraz bardziej powszechny jest pogląd odmienny. Mianowicie, że pomoc w zachodnim wydaniu szkodzi Afryce.

Po pięćdziesięciu latach ciągłej pomocy i wkładania w państwa afrykańskie miliardów dolarów, okazuje się, że te kraje żyją na gorszym poziomie niż w czasie kiedy odzyskiwały niepodległość - twierdzi Dariusz Rosiak, dziennikarz radiowej Trójki.

http://www.polskieradio.pl/9/396/Artyku ... ie-zadbac-

Polecam wysłuchać całej audycji (trzeba kliknąć na ikonkę głośnika).


Rafał Kozłowski napisał(a):
To ateizm wymaga, poprzez założenie braku życia po śmierci: szacunku do tegoż życia, do jego trwania, do ochrony środowiska, dążenia do piękna i szczęścia, tolerancji wszystkich ludzi..., bo każdy ma prawo do życia.

Gdyby tak było, to w komunizmie, który był wszakże ateistyczny, takie tendencje powinny być wyraźne. A jak było w praktyce - dobrze wiemy.


Rafał Kozłowski napisał(a):
Zacytuję zatem Martina Daly i Margo Wilsona Moralność to narzędzie, którym posługuje się zwierzę o wyjątkowej złożoności poznawczej, by zagwarantować realizację swoich interesów w wyjątkowo złożonym Wszechświecie.
:!: I już... :idea: masz prostą definicję.

To nie jest dobra definicja, ponieważ stwierdza się tu jedynie tyle, że moralność jest narzędziem ale nie wyjaśnia się jakim konkretnie.

Identyczne słowa, jak powyższe, można by powiedzieć choćby o włóczni.


Torri napisał(a):
Wartości chrześcijańskie? Masz na myśli hipokryzję? Nie, jest to coś co napawa mnie odrazą. Są pewne wartości uniwersalne i chrześcijaństwo może sobie uzurpować do nich prawo, ale nadal będzie to tylko uzurpacja.

W naszej cywilizacji indywidualizm rozwinął się najbardziej. Jego najważniejszym źródłem jest tutaj chrześcijaństwo, które koncentruje się na odpowiedzialności osobistej i w ten sposób rozwija tożsamość jednostkową. W innych cywilizacjach silniejszy jest kolektywistyczny sposób myślenia. I tam działania analogiczne do rezygnacji z chrztu wbrew woli spotkać mogłyby się ze znacznie bardziej poważnymi konsekwencjami.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Ostatnio edytowano Cz mar 19, 2015 9:03 pm przez Soul33, łącznie edytowano 1 raz



Cz mar 19, 2015 9:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14121
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Verbal napisał(a):
który ja koryguję

Korygujesz? Żadnego planu naprawczego nie było, była krytyka; to nie jest konstruktywne bez wskazania jak to naprawiono przez system świecki.
Cytuj:
Tak , zgadzam się. Najważniejszym być może zadaniem człowieka jest czynienie dobra

Najpierw temu dobru należy jednak przypisać cechy i znaleźć punkty odniesienia. Definicje kształtują sposób w jaki myślimy, nakładają na świat 'filtr percepcji', budują nasze osądy.
Homoseksualizm i adopcja dzieci przez pary homoseksualne będzie dla Ciebie dobrem, dla mnie złem. Człowiek zawsze wybiera dobro, dlatego pokusa też jest mu podawana w pięknym opakowaniu. Zmusi więc rozum, by mu zło przedstawił jako dobro. Na zawirusowanym oprogramowaniu mózgowym idzie to sprawnie.
Zabicie niewiernych to w islamie dobro, w chrześcijaństwie zło. Dobro to slogan bez uściślenie o co chodzi.
Cytuj:
Ale nie jest prawdą jakoby religia miała wyłączność na tworzenie punktu odniesienia

Nie ma lepszego punktu odniesienia niż Dekalog, dotyczy to dobra człowieka a dalej dobra społeczeństw. Kard. J.Ratzinger w swej książce Sól ziemi napisał: (...) gdzie zaczyna brakować chrześcijaństwa, tam na powrót wyłaniają się archaiczne siły zła, które wypleniła religia chrześcijańska.
Te archaiczne siły zła to zwatpienie w rozum, jak i ciemna wiara, jakoby rozum czynił moralne powinności niepotrzebnymi. Praktycznie oznacza to szeroką zgodę na ludobójstwo adopcyjne* i narastająca zgodę na ludobójstwo eutanazyjne (depresję się z jednej strony leczy włączając w jej objawy myśli samobójcze i chroni pacjenta na oddzialach, by sobie krzywdy nie zrobił; z drugiej strony pozwala się depresantom na eutanazję, bo jej ponoć chcą...schizofrenii tej nie zauważą ci, którzy mają relatywistyczny kodeks moralny i brakuje im podstwowej wiedzy medycznej, łącznie z lekarzami), aprobatę dla nieprawości w zakresie zachowań seksualnych i gospodarczych. Korpucja to eliminacja norm etycznych z przestrzeni gospodarki.
No i nie ma prawdy: prawdę może uczynić dopiero człowiek.
Cytuj:
Uzurpuje sobie to prawo ale to tylko uzurpacja.

No to krótki wykładzik o niewierzących. Podzielę ich na dwie grupy.
1. Są to niewierzący z zasady nieżyczliwi wobec religii i Kościoła, ich niechęć przybiera niekiedy postać antyreligijnej fobii. Niektórym z nich nie przeszkadza to zresztą mieć zaprzyjaźnionego księdza, którego lubią i szanują, w czym są podobni do zajadłych abtysemitow, którzy lubili mieć w gronie bliskich sobie ludzi 'swojego' znajomego Żyda.
2. Nie są osobistymi nieprzyjaciółmi Pana Boga, czy Kościoła. Mogą różnych rzeczy w religii nie rozumieć, mogą krytykować rożne przejawy życia religijnego, ale nigdy nie posunęliby do twierdzeń, że religia jest rakiem ludzkości albo, że księża to tylko oszuści, zajmujący się wyciąganiem pieniędzy od naiwnych ludzi. Wrecz przeciwnie, w sumie pozytywna opinia Kościoła w życiu społecznym nie ulega dla nich wątpliwości. Nigdy im do głowy nie przyjdzie odmawianie religii czy Kościołowi prawa głosu w różnych współczesnych debatach albo prawa do obecności w przestrzeni publicznej, nawet jak z jakimś stanowiskiem Kościoła się nie zgadzają (np zgadza się z ochroną życia poczętego, nie zgadza z in vitro).

A co szczególnie ważne, ci drudzy niewierzący zazwyczaj nie są moralnymi relatywistami. Dekalog jest dla nich bardzo ważnym punktem orientacji w budowaniu swych postaw moralnych. To obserwuję tutaj i na ateiście. Jeden z tamtejszych niewierzacych wręcz powiedział (wiek i postawa wskazują na skrystalizowane poglądy i zrównoważoną osobowość), że ludzkość nic mądrzejszego nie wymyśliła, odciął jedynie pierwsze trzy przykazania. Tu masz zwolenników trwałości małżeństw, przeciwników aborcji i eutanazji. Jest więc nieprawdą, że Dekalog jest punktem odniesienia tylko dla chrześcijan.
Cytuj:
Bo retrospektywa historyczna , choćby na powyższym przykładzie , pokazuje jak to realnie wyglądało.

No to jadziem...Ewangelia weszła w same fundamenty naszej cywilizacji. Tak podstawowe wartości naszej kultury, jak szacunek i miłosierdzie wobec słabszych, godność osoby ludzkiej, postulat zgodności ustaw ludzkich z prawem moralnym, zakorzenione są w Ewangelii.

Ludzie nie wypełnili pierwotnego przymierza określającego zasady ich panowania. W akcie buntu zaniechali misji zleconej przez Boga, przez co dopadła ich żądza i destrukcja. Brytyjski filozof John Gray napisał: Ludzie użyją wszelkich znanych im środków, aby zaspokoić swe największe pragnienia- nawet jeśli doprowadzi to do ruiny. W ciężkich czasach będą chronić swe dzieci, mścić się na wrogach lub po prostu dadzą ujście emocjom, Są to pęknięcia na ludzkiej naturze, których nie możemy naprawić. Grey dowodzi, że nauka nie może nas uratować (włączając w to współczesną psychologię), ponieważ sposób, w jaki ludzie bedą używac nauki, będzie zawsze zmienny i wypaczony, jak ich wlasna natura.

_______
*
powinno być aborcyjne


Cz mar 19, 2015 9:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
gabriel napisał(a):
CiepleKluchy napisał(a):
Tak jak nie daję wiary dziecku, że cokolwiek w świecie realnym zostało spowodowane przez ducha, tak i analogicznie nie przekonuje mnie, by cokolwiek w naszej rzeczywistości zostało spowodowane przez byty ponadnaturalne

Porownujesz przekonania ponad 2 mld ludzi w tym profesorow nauk scislych fizyki czy matematyki do widzimisie o duchu jednego dziecka ?
Ciekawa, bardzo ciekawa logika

Proponuję abyś odróżnił wiarę i naukę. Wierzysz w Boga, co nie oznacza, że on istnieje. Przekonania ludzi nie mają nic do rzeczy. Nie oznacza to jednakowoż, że wiara w bóstwa nie pomaga w życiu społecznym, ależ pomaga, pomaga, dlatego ewolucja ją stworzyła.

Soul33 napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Pomoc finansowa dla Afryki, a nade wszystko inwestycje o charakterze gospodarczym, przyniosły rozwój całego kontynentu.
(...)
Zdumienie moje budzi fakt, że Twój papież i Ty, tego nie dostrzegacie.

Coraz bardziej powszechny jest pogląd odmienny. Mianowicie, że pomoc w zachodnim wydaniu szkodzi Afryce.
Po pięćdziesięciu latach ciągłej pomocy i wkładania w państwa afrykańskie miliardów dolarów, okazuje się, że te kraje żyją na gorszym poziomie niż w czasie kiedy odzyskiwały niepodległość - twierdzi Dariusz Rosiak, dziennikarz radiowej Trójki.
http://www.polskieradio.pl/9/396/Artyku ... ie-zadbac-
Polecam wysłuchać całej audycji (trzeba kliknąć na ikonkę głośnika).

Trudno przez niespełna 47 minut dokonać kompleksowej diagnozy rozwoju Afryki. Cała audycja jest ciekawa, ma jednak reporterski, a nie badawczy charakter – przyznać jednak muszę, że słucha się ją z ogromną przyjemnością :)

Pomagać nieskutecznie, to coś innego niż szkodzić. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że jeżeli pieniądze, zamiast na żywność wydawane są na uzbrojenie armii, to nie jest to działalność pro rozwojowa. Pomoc finansowa niesie ze sobą ryzyko dystrybucji środków w celu innym, niż cel na jaki je przekazano. Stąd, moim zdaniem, taka pomoc jest nieskuteczna i podzielam pogląd Dariusza Rosiaka. Zgadzam się także z jego wypowiedzią, że za aktualny stan Afryki odpowiadają Afrykanie, a nie Europejczycy, czy Azjaci. To rządy państw afrykańskich są odpowiedzialne za złą dystrybucję środków.

Problem Afryki jest inny. Państwa afrykańskie należy zacząć traktować po partnersku, tak jak robią to Chiny – budują infrastrukturę w zamian za dostęp do surowców. Beneficjentem pomocy jest państwo; powstają drogi, szkoły, szpitale etc. Chiny traktują Afrykę biznesowo, a nie jako „biedną siostrę”. Nie dają nic „za darmo”, proponują współpracę, stąd cele kapitałowe są jasno sprecyzowane.

Zauważa także Dariusz Rosiak i z tym się zgadzam, że przekazywana przez różnorakie organizacje gotówka, która gdzieś „po drodze” ginie, może być wykorzystywana do celowego destabilizowania Afryki, na korzyść zachodnich koncernów zainteresowanych surowcami. To trochę spiskowa teoria, ale skłonny byłbym dać jej wiarę. Afryka, to potężny magazyn bogactw naturalnych, a „dorwać” się do nich łatwiej kiedy panuje chaos.

Ogólnie, to złożony temat.
Linkuję artykuł, wprawdzie z 2013r. ale nie stracił na aktualności, Chiny w Afryce, czyli w co Wielki Smok inwestuje na Czarnym Lądzie? i to, w moim przekonaniu, jest skuteczna droga rozwoju Afryki.

Soul33 napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
To ateizm wymaga, poprzez założenie braku życia po śmierci: szacunku do tegoż życia, do jego trwania, do ochrony środowiska, dążenia do piękna i szczęścia, tolerancji wszystkich ludzi..., bo każdy ma prawo do życia.

Gdyby tak było, to w komunizmie, który był wszakże ateistyczny, takie tendencje powinny być wyraźne. A jak było w praktyce - dobrze wiemy.

Źle ten czas oceniasz. W komunizmie nie było ateizmu. Ludzie wierzyli w Boga bardziej niż teraz. - to też wszyscy wiemy.

Soul33 napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Zacytuję zatem Martina Daly i Margo Wilsona Moralność to narzędzie, którym posługuje się zwierzę o wyjątkowej złożoności poznawczej, by zagwarantować realizację swoich interesów w wyjątkowo złożonym Wszechświecie.
:!: I już... :idea: masz prostą definicję.

To nie jest dobra definicja, ponieważ stwierdza się tu jedynie tyle, że moralność jest narzędziem ale nie wyjaśnia się jakim konkretnie.
Identyczne słowa, jak powyższe, można by powiedzieć choćby o włóczni.

Oj, Soul33, dopowiedz sobie sam. Celem istnienia każdego organizmu na tej planecie jest jego przetrwanie.
Zresztą nie o definicję tu chodzi, a o źródło moralności. Źródłem moralności jest ewolucja.
Definicję przytoczyłem, dla merss, bo ma z tym wyraźny problem.

Pozdrawiam
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Pt mar 20, 2015 4:37 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
merss napisał(a):
do Verbal.
O prostytucji to sobie poczytaj na ateiście. Doczytalam, że wejściówka to 109 euro. Możesz za to pić i ***** do woli. Do tego burdelu ściągnięto podstępnie rumuńską dziewczynę, nie pracują tam Niemki. Przypadek?. Była nowa, więc 'pracowała' 10h bez przerwy. To jest legalne niewolnictwo. Opisuje to ateista, który nie chce takiego świata. Dlaczego nie chce?
W etyce chrześcijańskiej to grzech. W relatywizmie to usługa. Masz więc podane to w kategoriach dobra i zła- łamanie szóstego przykazania i dziś- usługa seksualna i korzystanie z niewolniczej pracy tych, którzy dali się podejść. Może prostytutka pracować, bo chce się dorobić, też nie ocenia tego w katagoriach moralnych, to dla niej praca usługowa. Biblijna jawnogrzesznica zobaczyła swój grzech, ateistka prostytka widzi w tym dobro, praca jak każda inna.
Kiedyś człowiek mógł się opamiętać i żałować, nawet jak zgrzeszył (bo zawsze grzeszył), dziś ten bez kręgosłupa moralnego nie ma poczucia grzechu- zapłacił, więc mu się należy. Moralność oparta o użyteczność.
Bez poczucia grzechu nie ma zbawienia, traci się też poczucie godności osoby ludzkiej.

Mało jest opracowań naukowych dotyczących prostytucji w Polsce. Jedne z nielicznych, to Prostytucja. Studium zjawiskalink do wyszukiwarki google.. Z Twojej wypowiedzi widać, że Twoja wiedza w tematyce prostytucji jest, delikatnie mówiąc, skąpa. To opracowanie powinno Tobie pomóc zrozumieć o czym mówisz.

merss napisał(a):
do Verbal.
[...]
Rozum odebrano człowiekowi w oświeceniu.

Oj... merss...merss :no:

merss napisał(a):
Verbal napisał(a):
Tak , zgadzam się. Najważniejszym być może zadaniem człowieka jest czynienie dobra

Najpierw temu dobru należy jednak przypisać cechy i znaleźć punkty odniesienia. Definicje kształtują sposób w jaki myślimy, nakładają na świat 'filtr percepcji', budują nasze osądy.
Homoseksualizm i adopcja dzieci przez pary homoseksualne będzie dla Ciebie dobrem, dla mnie złem. Człowiek zawsze wybiera dobro, dlatego pokusa też jest mu podawana w pięknym opakowaniu. Zmusi więc rozum, by mu zło przedstawił jako dobro. Na zawirusowanym oprogramowaniu mózgowym idzie to sprawnie.
Zabicie niewiernych to w islamie dobro, w chrześcijaństwie zło. Dobro to slogan bez uściślenie o co chodzi.

No właśnie w tym rzecz, że dobra absolutnego nie ma, tak jak nie ma absolutnego czasu. Przyznać jednakowoż należy, że gatunek ludzki wykształcił katalog zasad moralnych, uznawanych przez wszystkie rasy ludzkie jako dobre, choćby altruizm czy dobór krewniaczy. Można by określić te zasady jako mające podłoże genetyczne. Istnieje jednakże inny katalog zasad moralnych mających podłoże kulturowe i on właśnie jest różny w różnych kulturach - różnych społecznościach. Katalog ten, przekazywany przez memy, może funkcjonować całymi dziesiątkami, setkami lat. Katalogi dobra są jednak różne.
Dlatego też, Twoje poszukiwanie bezwzględnego dobra w aspekcie kulturowym to ślepa uliczka. Podany przez Ciebie przykład akceptacji adopcji dzieci przez pary homoseksualne jest tego przykładem. Nie można ustalić czy jest, to zjawisko dobre czy złe, bez kontekstu kulturowego. Ale nawet ten, który uznaje, ze jest to złe, nie może być traktowany jako osoba chora (z zawirusowanym oprogramowaniem mózgowym)

merss napisał(a):
Verbal napisał(a):
Ale nie jest prawdą jakoby religia miała wyłączność na tworzenie punktu odniesienia

Nie ma lepszego punktu odniesienia niż Dekalog, dotyczy to dobra człowieka a dalej dobra społeczeństw. Kard. J.Ratzinger w swej książce Sól ziemi napisał: (...) gdzie zaczyna brakować chrześcijaństwa, tam na powrót wyłaniają się archaiczne siły zła, które wypleniła religia chrześcijańska.
Te archaiczne siły zła to zwatpienie w rozum, jak i ciemna wiara, jakoby rozum czynił moralne powinności niepotrzebnymi. Praktycznie oznacza to szeroką zgodę na ludobójstwo adopcyjne i narastająca zgodę na ludobójstwo eutanazyjne (depresję się z jednej strony leczy włączając w jej objawy myśli samobójcze i chroni pacjenta na oddzialach, by sobie krzywdy nie zrobił; z drugiej strony pozwala się depresantom na eutanazję, bo jej ponoć chcą...schizofrenii tej nie zauważą ci, którzy mają relatywistyczny kodeks moralny i brakuje im podstwowej wiedzy medycznej, łącznie z lekarzami), aprobatę dla nieprawości w zakresie zachowań seksualnych i gospodarczych. Korpucja to eliminacja norm etycznych z przestrzeni gospodarki.
No i nie ma prawdy: prawdę może uczynić dopiero człowiek.

Świat jest piękny merss. Nie ma w nim sił zła i demonów. Spójrz na świat przez otaczające Cię dobro. Świat jest takim, jakim chcesz go zobaczyć. Twoje wypowiedzi są coraz „czarniejsze”, skąd ten pesymizm?

merss napisał(a):
No to krótki wykładzik o niewierzących. Podzielę ich na dwie grupy.
[...]
A co szczególnie ważne, ci drudzy niewierzący zazwyczaj nie są moralnymi relatywistami. Dekalog jest dla nich bardzo ważnym punktem orientacji w budowaniu swych postaw moralnych. To obserwuję tutaj i na ateiście. Jeden z tamtejszych niewierzacych wręcz powiedział (wiek i postawa wskazują na skrystalizowane poglądy i zrównoważoną osobowość), że ludzkość nic mądrzejszego nie wymyśliła, odciął jedynie pierwsze trzy przykazania. Tu masz zwolenników trwałości małżeństw, przeciwników aborcji i eutanazji. Jest więc nieprawdą, że Dekalog jest punktem odniesienia tylko dla chrześcijan.

To Twój punkt widzenia. Mógłbym podać równoprawne założenie że dekalog został skopiowany z zachowań wcześniejszych społeczności – sprzed czasów Mojżesza. Zatem zasady jakimi kierują się ludzie, a które są zgodne z prawami dekalogu, pochodzą z okresu wcześniejszego niż jego powstanie.

Zauważ, że w takim kontekście cała Twoja argumentacja „rozsypuje się jak domek z kart.” … i co już zauważył Verbal - uznawanie zasad dekalogu jako zapisu pierwotnego jest w istocie uzurpacją.

merss napisał(a):
Verbal napisał(a):
Bo retrospektywa historyczna , choćby na powyższym przykładzie , pokazuje jak to realnie wyglądało.

No to jadziem...Ewangelia weszła w same fundamenty naszej cywilizacji. Tak podstawowe wartości naszej kultury, jak szacunek i miłosierdzie wobec słabszych, godność osoby ludzkiej, postulat zgodności ustaw ludzkich z prawem moralnym, zakorzenione są w Ewangelii.

To prawda, są w niej zapisane, ale nie z niej pochodzą.

Cytuj:
Ludzie nie wypełnili pierwotnego przymierza określającego zasady ich panowania. W akcie buntu zaniechali misji zleconej przez Boga, przez co dopadła ich żądza i destrukcja. Brytyjski filozof John Gray napisał: Ludzie użyją wszelkich znanych im środków, aby zaspokoić swe największe pragnienia- nawet jeśli doprowadzi to do ruiny. W ciężkich czasach będą chronić swe dzieci, mścić się na wrogach lub po prostu dadzą ujście emocjom, Są to pęknięcia na ludzkiej naturze, których nie możemy naprawić. Grey dowodzi, że nauka nie może nas uratować (włączając w to współczesną psychologię), ponieważ sposób, w jaki ludzie bedą używac nauki, będzie zawsze zmienny i wypaczony, jak ich wlasna natura.


No, nie merss proszę...8O John Gray powinien się leczyć. Co to są za argumenty?

Verbal doceniam Twoją „jasność” oglądu rzeczywistości.
Pozdrawiam.

Oczywiście Ciebie merss także gorąco pozdrawiam
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Pt mar 20, 2015 6:28 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Rafał Kozłowski napisał(a):
merss napisał(a):
Mnie uczono w szkole o życiu społecznym zwierząt. Z przerażeniem zorienowałam się po jakimś czasie, że redefiniowano co się dało i przypisano moralność bakteriom, człowiek zsunął się do poziomu zwierzęcia i utracił cechy przynależne człowiekowi, odebrano mu nawet wolną wolę. Nie ma też rozumu w myśl opinii niektórych filozofow.

Odrzucenie Boga ostatecznie musi skierować się poniżeniem człowieka, a nawet dekonstrukcją tworzonej przez pokolenia cywilizacji i kultury. Będzie funkcjonowal w oparciu o normy moralne korzystne dla ogółu. A potrzeba nas na dziś 200-500 mln. Coś trzeba będzie zrobić z tym ludzkim balastem jak się nie da aborcją i eutanazją po dobroci. Chińczycy zaprezentowali nam już swe umiejętności w tym zakresie. Z Holandii uciekają emeryci, którym zdiagnozowano choroby demencyjne.

Oto ateistyczny program rozwoju cywilizacji. Nazywamy to po imieniu kulurą śmierci, nie wolności człowieka. Człowieka zresztą już nie ma, nie ma korony stworzenia. Jest lepiej wyewoluowany ssak.
Tak dziala człowiek pozbawiony Bożej instrukcji obsługi człowieka.

Twoje założenia, a zatem i wnioski są po prostu błędne.

Odrzucenie Boga nie skutkuje poniżeniem człowieka i dekonstrukcją tworzonej przez pokolenia cywilizacji i kultury. Powiedział bym, że jest dokładnie odwrotnie. Rodzący się w różnych częściach świata fanatyzm religijny (wiara w Boga), graniczący z szaleństwem, jest fundamentem współczesnego terroryzmu. Prawda – chrześcijanie „nie wysadzają się jeszcze w powietrze”, jak islamiści, ale religijna nietolerancja jest widoczna w polskiej rzeczywistości. Tylko ten, kto wierzy w świat poza doczesny, może bagatelizować realne i jedyne życie.
W świetle powyższego, domniemany, ateistyczny „kult śmierci” nie ma umocowania w rzeczywistości. „Kult śmierci”, to kult wyznawców wszelakich religii, nie liczących się z życiem doczesnym. To ateizm wymaga, poprzez założenie braku życia po śmierci: szacunku do tegoż życia, do jego trwania, do ochrony środowiska, dążenia do piękna i szczęścia, tolerancji wszystkich ludzi..., bo każdy ma prawo do życia.
No Rafale. Technicznie rzecz biorąc to Ty również popełniłeś kilka "grubych" błędów.

Cytuj:
Odrzucenie Boga nie skutkuje poniżeniem człowieka i dekonstrukcją tworzonej przez pokolenia cywilizacji i kultury. Powiedział bym, że jest dokładnie odwrotnie. Rodzący się w różnych częściach świata fanatyzm religijny (wiara w Boga), graniczący z szaleństwem, jest fundamentem współczesnego terroryzmu.
Nie? Szaleństwo i terroryzm jest odrzuceniem woli Boga w imię własnego widzimisię! Jednoznacznym odrzuceniem 10 przykazań. Wydawałoby się to oczywiste.

Cytuj:
Prawda – chrześcijanie „nie wysadzają się jeszcze w powietrze”, jak islamiści, ale religijna nietolerancja jest widoczna w polskiej rzeczywistości. Tylko ten, kto wierzy w świat poza doczesny, może bagatelizować realne i jedyne życie.
Chcąc zachować spójność i logikę nie może. Sam pisałeś, że religie mają swoje zasługi we wprowadzeniu "ładu społecznego". Z tego punktu widzenia bagatelizując tu i teraz, występuję przeciwko religii, znowu na pierwszym miejscu stawiam siebie ;) Poprzednio przed Bogiem, teraz przed innymi ludźmi i religią. To NIE (nie dla bagatelizowania życia) jest dużo mocniejsze w odniesieniu do założeń antropologii chrześcijańskiej - człowiek jako obywatel dwóch światów, istota dwudzielna lecz nie dualna w sensie nie przeciwstawna.

Cytuj:
W świetle powyższego, domniemany, ateistyczny „kult śmierci” nie ma umocowania w rzeczywistości. „Kult śmierci”, to kult wyznawców wszelakich religii, nie liczących się z życiem doczesnym. To ateizm wymaga, poprzez założenie braku życia po śmierci: szacunku do tegoż życia, do jego trwania, do ochrony środowiska, dążenia do piękna i szczęścia, tolerancji wszystkich ludzi..., bo każdy ma prawo do życia.
W świetl powyższego to trochę Ci się pewne zagadnienia mieszają. Tym niemniej można wysnuć z Twojej wypowiedzi wniosek, że "kult śmierci" to patologia do której prowadzi stawianie przez człowieka siebie samego na pierwszym miejscu w sensie odnoszenie się tylko do własnego widzimisię. I odwrotnie odnoszenie siebie do autentycznych wartości prowadzi do rozwoju, realizacji człowieczeństwa :)


Pt mar 20, 2015 10:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1526
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
merss napisał(a):
[
1.Korygujesz? Żadnego planu naprawczego nie było,

2.Homoseksualizm i adopcja dzieci przez pary homoseksualne będzie dla Ciebie dobrem, dla mnie złem.. Praktycznie oznacza to szeroką zgodę na ludobójstwo adopcyjne i

3.No to krótki wykładzik o niewierzących. Podzielę ich na dwie grupy.

4. Tak podstawowe wartości naszej kultury, jak szacunek i miłosierdzie wobec słabszych, godność osoby ludzkiej, postulat zgodności ustaw ludzkich z prawem moralnym, zakorzenione są w Ewangelii.
]


Nie ma dziś czasu na rozdęte posty - zatem w skrócie.

ad1 Zjawiska się pewnie nie wypleni ale jego zbadanie i , co ważniejsze , upowszechnienie o nim wiedzy zaskutkowało choćby tym , że o casusach typu rumuńskiej dziewczyny w ogóle się dyskutuje , udziela pomocy gdzie można , nagłaśnia a sprawców penalizuje , w niektórych zaś środowiskach korzystanie z takich usług to wstyd zwyczajnie. W nabożnych społeczeństwach traktowano lupanary jako normę , taki tam wentyl dla bogobojnych rodzin.Ot i cała tajemnica. Rafał ( pozdrawiam także :) ) słusznie podał publikację do poczytania.

ad2 No widzisz jak to arbitralne oceny się nie sprawdzają.Homoseksualizm jako taki nie jest dla mnie ani dobrem ani złem ponieważ jest poza wartościowaniem moralnym.

ad3 Daruję sobie subiektywną typologię katolików :) Ale zwrócę uwagę na dwie sprawy :

a.Już myśliciele antyczni zdawali sobie sprawę ,że istnieją dwie grupy norm etycznych - te uniwersalne i te obyczajowe.Przyswojenie sobie tego wystąpiło zatem grubo przed zaistnieniem chrześcijaństwa i na tym konkretnie uzurpacja polega.Ani nie byliście ani nie jesteście jedyni.

b.Na marginesie Twojej typologii : porządny niewierzący to taki co milczy z szacunkiem i pogrążon jest w niemym zachwycie nad chrześcijaństwem ?

ad4 - zasadniczo patrz punkt 3a

BTW co to jest ludobójstwo adopcyjne ?


Pt mar 20, 2015 12:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1526
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Rafał Kozłowski napisał(a):
. Nie można ustalić czy jest, to zjawisko dobre czy złe, bez kontekstu kulturowego. Ale nawet ten, który uznaje, ze jest to złe, nie może być traktowany jako osoba chora (z zawirusowanym oprogramowaniem mózgowym)




Pełna zgoda


Pt mar 20, 2015 12:33 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N gru 22, 2013 7:23 pm
Posty: 914
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
CiepleKluchy napisał(a):

Jako gromady ludzkie byliśmy wystarczająco moralni do funkcjonowania w małych gromadach społeczno-łowieckich, bez dodatkowych zewnętrznych nakazów. Jednak warunki się zmieniły. W basenie Morza Śródziemnego i w Azji Mniejszej zaistniały kultury rolnicze. Zamiast żyć na bieżąco w egalitarnych grupach i dzielić się wszystkim, społeczności zaczęły wytwarzać i gromadzić. Elity zaczęły wymykać się kontroli społecznej. Postawienie hipotezy, że to ludzkość wymyśliła pojęcie wszechwiedzącego Boga, by pomagał żyć w zmieniających się warunkach społecznych i ekonomicznych, nie przekracza granic wyobraźni. Czy przypadkiem symbolem Boga nie bywa oko, które wszystko widzi? A wiemy skądinąd, że ludzie uważający, że są pod nadzorem, zachowują się bardziej przyzwoicie.

Bóg nie jest konieczny do egzekwowania kontroli zachowania. Nie potrzebujemy Boga do moralności. Moralność pochodzi ze świata naturalnego, jest automatyczna i emocjonalna. Brak odniesienia do rzekomych bóstw nic jej nie ujmuje, a nawet dodaje – staje się bardziej autentyczna.


Czyli człowiek jest moralny z natury i są ku temu przesłanki. A jak powiem że człowiek jest religijny z natury to też to prawda będzie?


Pt mar 20, 2015 1:02 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 929
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Cytuj:
No właśnie w tym rzecz, że dobra absolutnego nie ma, tak jak nie ma absolutnego czasu. Przyznać jednakowoż należy, że gatunek ludzki wykształcił katalog zasad moralnych, uznawanych przez wszystkie rasy ludzkie jako dobre, choćby altruizm czy dobór krewniaczy. Można by określić te zasady jako mające podłoże genetyczne. Istnieje jednakże inny katalog zasad moralnych mających podłoże kulturowe i on właśnie jest różny w różnych kulturach - różnych społecznościach. Katalog ten, przekazywany przez memy, może funkcjonować całymi dziesiątkami, setkami lat. Katalogi dobra są jednak różne.
Dlatego też, Twoje poszukiwanie bezwzględnego dobra w aspekcie kulturowym to ślepa uliczka. Podany przez Ciebie przykład akceptacji adopcji dzieci przez pary homoseksualne jest tego przykładem. Nie można ustalić czy jest, to zjawisko dobre czy złe, bez kontekstu kulturowego. Ale nawet ten, który uznaje, ze jest to złe, nie może być traktowany jako osoba chora (z zawirusowanym oprogramowaniem mózgowym)


Jasne, że dobra absolutnego nie ma, jak również nie ma absolutnego czasu. Ale z jednym bardzo ważnym zastrzeżeniem. To że nie ma absolutnego dobra, czy czasu, również nie jest absolutne. Z prostej przyczyny, narzędzia jakimi posługuje się człowiek odkrywając prawa rządzące światem pozwalają dostrzec to, co w ramach tych narzędzi można zobaczyć. Nie ma możliwości wyjścia na zewnątrz nich. Więc trochę bez sensu jest mówienie o czymkolwiek, że jest absolutne, albo że nie jest


Pt mar 20, 2015 1:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
CiepłeKluchy,

Zakłada się, że Bóg ma wiele przymiotów z przedrostkiem "wszech". Na naszą ludzką logikę - w związku z tym - też "musi" wybierać, niejko ograniczając sam siebie. Biorąc pod uwagę koncepcję, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo boże, nie ma żadnej korelacji pomiędzy zachowuję się przyzwoicie "ponieważ jestem obserwowany" a zachowuję się przyzwoicie "z potrzeby serca, czy z powodu mądrego wyboru". To są dwie zupełnie różne postawy!


Pt mar 20, 2015 2:06 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N paź 26, 2014 6:37 pm
Posty: 679
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
"ponieważ jestem obserwowany"
ta postawa tylko u wierzacych
Cytuj:
"z potrzeby serca, czy z powodu mądrego wyboru".

a ta u wierzacych i ateistow.

_________________
- Ale za to przepiliśmy dziesiątaka. Choć za Karła, za brodatego, ale piliśmy.


Pt mar 20, 2015 2:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralność jest wytworem świata przyrodniczego?
Swiftlark a jakiś dowodzik to możesz przedstawić na poparcie pierwszej tezy :D Domgo z obserwacji wydaje się prawdziwa jedynie drugie twierdzenie.


Pt mar 20, 2015 2:16 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL